Dodaj do ulubionych

8 polskich dzieci w reception OMG!

25.05.11, 20:56
no i troche sie zalamalam:(zeby nie bylo nie jestem jakas tam anty polka,ale dzisiaj chcialo mi sie plakac, na pierwszym spotkaniu rodzicow dowiedzialam sie,ze wraz z moja corka bedzie jeszcze 7 polskich dzieci.Szkola w bardzo dobrym regionie,mala,katolicka,ofsted tez dobry,rok temu bylo tylko jedno polskie dziecko a teraz?!moja corka od dwoch lat chodzi do przedszkola wiec angielski jest jej pierwszym jezykiem,lecz w domu rozmawaiamy tylko po polsku i teraz mam obawy aby ten jej angielski nie zmizernial,moze za bardzo panikuje?a tak w ogole to chyba juz jestem spalona wsrod polskich rodzicow,dosyc intensywnie wsluchiwali sie w moja rozmowe z przyszla nauczycielka mojej corki gdy zalilam sie ,ze nie jestem zadowolona z ilosci polskich dzieci w klasie:/ech pewnie sobie pomysleli JAKA PANCIA:D
Edytor zaawansowany
  • krecik 25.05.11, 21:05
    Ejtam, bez przesady. Jako, ze twoja mala mowi bardziej po angielsku niz po polsku, to naturalne dla niej bedzie raczej lgniecie do dzieci mowiacych po angielsku. Zakladajac, ze dzieci owe nie mowia po angielsku. Bo jesli mowia, to co za roznica? Wtedy czynnikiem decydujacym bedzie to, czy sie polubia, a nie jezyk.

    Ag
    --
    the world as I see it
    www.flickr.com/jazzwink/
  • wioluszka78 25.05.11, 21:11
    nie wiem:(moze przesadzam,dzieki za slowa pocieszenia:)
  • kingaolsz 25.05.11, 21:12
    Pociesze Cie, ze bywa gorzej - w szkole niedaleko mnie w nursery 14 dzieci bylo Polskich ( na 30 w klasie). To jest masakra.

    A jesli Twoja corka zna angielski to jest duza szansa, ze bedzie sie kolegowac z tymi, ktorych lubi, a nie z tymi ktorych tylko rozumie ( polskie dzieci skupiaja sie w grupkach, bo glownie jezykowo jest im latwiej)
  • wioluszka78 25.05.11, 21:15
    angielski jest jej pierwszym jezykiem,z mlodsza corka tylko po angielsku rozmawia,jedynie z nami po polsku,byc moze dzisiaj po spotkaniu kazdemu z polskich rodzicow rece opadly:)
  • 18_lipcowa1 25.05.11, 21:25
    wioluszka78 napisała:

    > no i troche sie zalamalam:(zeby nie bylo nie jestem jakas tam anty polka,ale dz
    > isiaj chcialo mi sie plakac, na pierwszym spotkaniu rodzicow dowiedzialam sie,z
    > e wraz z moja corka bedzie jeszcze 7 polskich dzieci.Szkola w bardzo dobrym reg
    > ionie,mala,katolicka,ofsted tez dobry,rok temu bylo tylko jedno polskie dziecko
    > a teraz?!moja corka od dwoch lat chodzi do przedszkola wiec angielski jest jej
    > pierwszym jezykiem,lecz w domu rozmawaiamy tylko po polsku i teraz mam obawy a
    > by ten jej angielski nie zmizernial,moze za bardzo panikuje?a tak w ogole to ch
    > yba juz jestem spalona wsrod polskich rodzicow,dosyc intensywnie wsluchiwali si
    > e w moja rozmowe z przyszla nauczycielka mojej corki gdy zalilam sie ,ze nie je
    > stem zadowolona z ilosci polskich dzieci w klasie:/ech pewnie sobie pomysleli J
    > AKA PANCIA:D




    hehe

    --
    ''Ja nie byłam w ogóle na macierzyńskim i żyję, dwie koleżanki z pracy również. I nie potrafię zrozumieć tego biadolenia, że prawie rok wolnego to za mało.Ciąża= L4 + macierzyński 4miesiące.Po tygodniu już można normalnie funkcjonować. Ściągają szwy i jazda do roboty...''
  • chaberska 25.05.11, 21:32

    o język angielski nie masz co sie martwic
    twoje dziecko bedzie mowilo po angielsku plynnie i bedzie to jej jezyk ojczysty
    nie wiem czy chcesz aby twoje dziecko mialo drugi jezyk ojczysty (polski) ale jezeli tak to te poskie dzieci moga byc wybawieniem

    ja mam trzyletniego syna i mowi on lepiej po angielsku niz po polsku co jest powodem mojego ubolewania
    mimo ze od urodzenia mowie do niego tylko i wylacznie po polsku ze wzgledu na to ze w domu mowimy po angielsku, zyjemy w otoczeniu anglikow do tego dochodzi szkola, on wybiera angielski
    bawi sie po angielsku i z 2 lata starsza kolezanka polka tez mowia podczas zabawy po angielsku
    ja bym sie cieszyla gdyby w okolicy byly jakies inne dzieci mowiace tylko po polsku albo z polskojezycznych domow bo moglabym go bardziej 'wystawiac' na jezyk polski
    zdaje sobie sprawe ze osoby nie do konca rozumiejace jak przyswaja sie jezyk/jezyki ojczyste a jak jezyk obcy maja obawy
    jednak moge ci zagwarantowac ze dzieci urodzone i wychowane w Anglii, nawet te z polskojezycznych domow beda (nawet bez absolutnie zadnego wkladu rodzicow w nauczenie ich angielskiego) wladaly tym jezykiem tak jak jezykiem ojczystym
    problemem moze byc wladanie jezykiem polskim w takim samym stopniu wiec jak dla mnie osmioro polskich dzieci w klasie to raczej dobrodziejstwo

    --
    Biuro tlumaczen w UK
  • wioluszka78 25.05.11, 21:43
    chaberska byc moze masz racje,wsrod znajomych nie mamy polskich rodzin tylko tutejsze,wszedzie jezyk angielski(no w koncu w uk jestesmy:)corka coraz czesciej w rozmowie z nami wtraca slowa angielskie"mama look tutaj jest green kolor",nie wiem juz sama co mam myslec,maz mnie pociesza i mowi ze na noc bedziemy dziecku puszczac z plyty zdanie:"w szkole mow tylko po angielsku:/czy to z polskimi dziecmi czy z angielskimi dziecmi"
  • jaleo 25.05.11, 21:35
    wioluszka78 napisała:

    ch
    > yba juz jestem spalona wsrod polskich rodzicow,dosyc intensywnie wsluchiwali si
    > e w moja rozmowe z przyszla nauczycielka mojej corki gdy zalilam sie ,ze nie je
    > stem zadowolona z ilosci polskich dzieci w klasie:/ech pewnie sobie pomysleli J
    > AKA PANCIA:D

    Oj obsmialam sie do lez. Osiagnelismy, prosze panstwa, szczyt absurdu: polska matka sie skarzy nauczycielce w brytyjskiej szkole, ze za duzo tu Polakow :-D Rodzice jak rodzice, ale tej nauczycielce to chyba rece, nogi i gacie opadly, jak tego sluchala ;-D


    --
    Az sie nie chce wierzyc, ze to "nie pasowalo" na "Darkness on the Edge of Town"!
  • wioluszka78 25.05.11, 21:44
    jaleo zebys wiedziala,ze jej rece opadly i nie tylko:)szczeka tez:)
  • dorcian 25.05.11, 21:57
    A dlaczego zakladasz ze te inne polskie dzieci nie mowia po angielsku? Moze to po prostu polski wyz demograficzny emigracji lat 2005/2006 ruszyl do szkol. Moze tak samo jak twoje dziecko sa po angielskich przedszkolach i plynniej mowia po angielsku niz po polsku.
  • wioluszka78 25.05.11, 22:03
    prawda,nie powinnam tak zakladac.Po ochlonieciu i przeanalizowaniu calego spotkania doszlam do wniosku ze walnelam gafe jak sie patrzy i jest mi cholernie teraz wstyd,Jaleo mnie w tym utwierdzila i miala 100% ,po raz kolejny nie potrafilam trzymac jezyka za zebami:/
  • jaleo 25.05.11, 23:07
    wioluszka78 napisała:

    > doszlam do wniosku ze walnelam gafe jak sie patrzy i jest mi cholernie ter
    > az wstyd,

    E tam gafa, to nawet nie o to chodzi, tylko o ten komiczny absurd: do tego doszlo, ze Polacy maja teraz w brytyjskich szkolach pretensje do nauczycieli, ze nas tu jest ZA DUZO :-D

    --
    Az sie nie chce wierzyc, ze to "nie pasowalo" na "Darkness on the Edge of Town"!
  • justmaga 25.05.11, 23:19
    Dzis dokladnie to samo slyszalam ale od angielskiej matki ( za duzo Polakow w szkole). Skarzyla sie ,ze przez to poziom nauczania spada.
    Od Polakow jeszcze tego nie slyszalam. Slyszalam,ze za duzo Czechow, Cyganow, Hindusow etc :)

    I tez mi sie wydaje ,ze znakomita wiekszosc tych maluchow to juz tu w UK urodzona i z angielskim radzi sobie niezle :)
  • steph13 25.05.11, 23:31
    Na tej samej zasadzie moj zaprzyjazniony Hindus - sklepikarz powiedzial mi niedawno, ze zabral dzieci z lokalnej prywatnej szkoly bo za duzo w niej .... Hindusow: nie bede placil za to, zeby dzieci wychowywaly sie w ghetto. Cos w tym jednak jest i ja z cala pewnoscia zareagowalabym identycznie jak autorka watku.
  • agg3 26.05.11, 00:33
    no z tym pozimem nauczania to pojechaly...
    usmialam sie.

    Moja córeczka, moje szczęście
    Dominika 04.10.2007 r. godz. 21:06, 4820 gr.

    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2197216,2,2,DSC00173.html
  • wioluszka78 26.05.11, 09:33
    Jaleo ja pretensji do nauczycieli nie mialam:)wczoraj to ja mialam pretensje do calego swata,a najbardziej do siebie samej jak juz mi emocje opadly;)
  • dontteaseme 26.05.11, 01:18
    No gafa jak nic... pomyśl sobie, że równie dobrze każda z tych 7 mam mogłaby skarzyć się o to samo, i mieć 'pretensje' (?) do Ciebie, do Twojego dziecka, że jesteście w tej szkole.
    Twoje dziecko jest i będzie jednym z 'tych' dzieci, mnie byłoby głupio nawet tak pomyśleć.

    Dla pocieszenia powiem Ci, że nie masz się o co martwić. Jeśli córka mówi już po anielsku to z pewnością ten język będzie dominował nad polskim. Pracuję jako teaching assistant i widzę, że polskie dzieci (jak i dzieci ze Słowacji, Litwy, Łotwy, Portugalii itd) które są tu już długo, a tym bardziej te, które są tu od urodzenia - posługują się jednak w szkole głównie angielskim. Bo jednak większość klasy mówi po angielsku, lekcje są po angielsku, nauczyciele mówią po angielsku. Dzieciaki znają też angielski z przedszkola, z placu zabaw, z TV. To jest dla nich język ich codzienności.
    W rozmowie z krajanami przełączają się bez problemu na język ojczysty i tyle.
    Moja córka również we wrześniu zaczyna reception w katolickiej 'renomowanej' podstawówce, w której 25% uczniów to Polacy:)... i w ogóle się o córkę nie martwię. Mówi równie dobrze po polsku, jak i po angielsku i ja się wręcz cieszę, że będzie miała kontakt z polskimi dziećmi - bo mam wrażenie, że jej język dziecięcy, język zabaw jest jednak już bardziej zangielszczony, za sprawą angielskiego przedszkola. I gdybym miała zostać tu na stałe - to z biegiem czasu raczej o polski bym się martwiła...
  • wioluszka78 26.05.11, 09:45
    Dontteaseme nie kop lezacej:)z drugiej strony chyba nie mialabym zalu do rodzicow o podobnych obawach jak ja wczoraj.No nic jest jak jest i teraz wiem ,ze bedzie dobrze,troche spanikowalam niestety ,bo jezdzac do pracy troche sie napatrzylam na grupki polskich dzieci osobno i angielskich osobno,chcialabym aby moje dziecko mialo roznych znajomych,rozne kolezanki i tym wlasnie sie wczoraj zmartwilam,nie o edukacje bo mam madra dziewczynke w domu,ktora w wieku czterech lat samodzielnie czyta ksiazeczki(musialam sie pochwalic a co;))
  • 18_lipcowa1 26.05.11, 09:30

    > Oj obsmialam sie do lez. Osiagnelismy, prosze panstwa, szczyt absurdu: polska
    > matka sie skarzy nauczycielce w brytyjskiej szkole, ze za duzo tu Polakow :-D
    > Rodzice jak rodzice, ale tej nauczycielce to chyba rece, nogi i gacie opadly, j
    > ak tego sluchala ;-D
    >
    >

    dobre, nie?


    --
    ''Ja nie byłam w ogóle na macierzyńskim i żyję, dwie koleżanki z pracy również. I nie potrafię zrozumieć tego biadolenia, że prawie rok wolnego to za mało.Ciąża= L4 + macierzyński 4miesiące.Po tygodniu już można normalnie funkcjonować. Ściągają szwy i jazda do roboty...''
  • wioluszka78 26.05.11, 09:35
    lipcowa dobre, dobre:)teraz juz wiem ,ze dobre:)
  • t.edyta 26.05.11, 22:10
    jaleo napisała:
    >
    > Oj obsmialam sie do lez. Osiagnelismy, prosze panstwa, szczyt absurdu: polska
    > matka sie skarzy nauczycielce w brytyjskiej szkole, ze za duzo tu Polakow :-D
    > Rodzice jak rodzice, ale tej nauczycielce to chyba rece, nogi i gacie opadly, j
    > ak tego sluchala ;-D
    >



    Ha ha ha,
    Jaleo ja usmialam sie do lez z Twojego postu az mi cycki opadly:D

    Prawda!
    >


    --
    zmienilam nicka-byl za dluuugi:)
  • aniaheasley 26.05.11, 09:36
    wioluszka, jezeli dziecko mowi po angielsku plynnie, i takim jezykiem bedzie sie w szkole porozumiewac, to polskie dzieci mowiace miedzy soba po polsku po prostu odrzuca ja jako nie-swoja, nie bedzie jedna z nich, bedzie dla nich Angielka, albo dziwakiem pol na pol, Angielka ktora rozumie po polsku, ale nie jest do konca taka jak oni. To z punktu widzenia DZIECI, nie doroslych. Widze to na przykladzie moich corek.

    Natomiast jezeli sie okaze, ze sporo tych polskich dzieci nie zna jednak dobrze angielskiego, to wspolczuje tego jaki to bedzie mialo wplyw na poziom i sposob prowadzenia lekcji w klasie.
    --
    Ania's Poland
  • wioluszka78 26.05.11, 09:50
    Aniu "dziwakiem",chcialbym aby miala i polskie i angielskie kolezanki,z tego co wiem to w klasie beda dwie polskie dziewczynki,moze nie bedzie tak zle?z chlopcami moja corka raczej sie nie zakoleguje,to nie ten wiek jeszcze.
  • ciocia_ala 26.05.11, 14:57
    A ja Ciebie rozumiem, tez bym nie chciala, zeby w klasie byly same polskie dzieci. W poblizu nas jest szkola, w ktorej jedynie 3% jest dziecmi angielskimi!! Inne sa roznorakiego pochodzenia, w tym polskiego. Fajnie by bylo, gdyby dzieci byly mieszane (w sensie z korzeniamiz innych krajow, rowniez z Polski), ale przy tym znaly tez angielski. Bo w momencie, w ktorym nie znaja jest im trudniej zrozumiec zadania i lekcje.

    A dodam jeszcze, ze dla mnie wcale nie jest oczywiste, ze inne dzieci z tej 7 znaja angielski. Wiele mam uwaza, ze nie trzeba ich uczyc wczesniej, bo przeciez i tak naucza sie w szkole.
  • jacinda 26.05.11, 19:15
    A mi sie wydaje, ze Tobie polscy rodzice sie nie podobaja, a nie to, ze w szkole beda polskie dzieci. Na to wyglada czytajac Twoje wypowiedzi 'miedzy wierszami'.
  • starababcia1 26.05.11, 22:05
    A ja cie popieram , dlatego moje dzieci nie chodza do szkol katolickich , zeby uniknac tego typu historii ... bo to sa getta , a nie szkoly , radze przepisz dziecko do innej szkoly , dobrze poszukaj ... zdala od katolickich szkol
  • sylaluk1 27.05.11, 09:07
    Jakie getta w katolickich szkolach?Moj syn do takowej chodzi od 3 lat i obecnie jest w calej szkole aż...5 polskich dzieci! Dodam ze szkola jest w duzym miescie, mimo ze na uboczu. Znam przypadki dzieci ktore zostaly przenoszone w trybie przyspieszonym ze szkol publicznych bo tam byly traktowane jak smieci, dzieci gorszej kategorii (łącznie z biciem i pluciem im na głowę...).Wydaje mi sie jednak ze w szkolach katolickich troszke bardziej stawia sie na wychowanie, nie tylko na nauke.
    Mi napewno by nie przeszkadzaly inne polskie dzieci w klasie mojego synka, mimo ze jezyk polski zna bardzo dobrze to tutaj oprocz rozmow po polsku w domu nie ma za bardzo jak tego jezyka rozwijac.
    --
    Pozdrawiam
    Sylwia i Hubi (24.09.2003)
  • mama_vinca 27.05.11, 09:18
    Moje dziecko urodzilo sie tutaj. Po polsku rozmawia jedynie ze mna, z mezem po wlosku i angiesku i ogolnie mowi bardzo duzo po angielsku. Od wrzesnia zacznie katolicka szkole i licze na to, ze beda tam zarowno polskie dzieci jak i wloskie. Wierze, ze nie bedzie robil "obozow" poniewaz w kazdym z trzech jezykow potrafi sie porozumiec. Wybierze te dzieci ktore bardziej polubi. A dzieki temu ze beda polacy i wlosi(mam nadzieje) to tylko plus na dalsze doskonalenie rodzinnych jezykow.
    Obozy robia raczej dzieci, ktore sie tu nie urodzily ale dopiero niedawno przylecialy z Polski wiec chca trzymac jedynie z Polakami bo tak czuja sie beazpieczniej nie znajac j.angielskiego.

    --
    http://lmtf.lilypie.com/APW8.png
  • jaleo 27.05.11, 10:38
    starababcia1 napisała:

    > A ja cie popieram , dlatego moje dzieci nie chodza do szkol katolickich , zeby
    > uniknac tego typu historii ... bo to sa getta , a nie szkoly ,

    E tam, nie przesadzaj. To zalezy bardzo od rejonu - moja corka chodzi do katolickiej Primary gdzie jest zero (!) polskich dzieci. Syn chodzi do katolickiej High School, ktora jest jedyna na cale hrabstwo (1,500 dzieci w sumie) i w 6th Form jest zero polskich uczniow, w mlodszych latach sie nie orientuje, ale polskie nazwiska nie rzucily mi sie nigdy w oczy.

    --
    Az sie nie chce wierzyc, ze to "nie pasowalo" na "Darkness on the Edge of Town"!
  • clonek13 27.05.11, 11:53
    syn jest w przedszkolu (Londyn) i ma w klasie 2 dziewczynki Polski,ale jedna ma ojca stad, wiec mowi po angielsku ( a mama tez troszke po polsku ale rzadko ) ta druga ma obydwoje Polakow, ale zadna nie trzyma sie grupie z moim synem , bawia sie tylko czasem razem ,nie widze roznicy zeby sie garneli do siebie, ta dziewczynka wrecz przeciwnie, ma ulubione kolezanki z Indii i ma sie swietnie, ta ktora ma obydwoje rodzicow POlakow jakis czas sie garnela do syna i tamtej drugiej jak wyczaila ze znaja Polski,ale w przedszkolu wszyscy po angielsku (nawet moj syn a my mowimy do niego tylko po Polsku) wiec ona zrozumiala ze moze sie przyjaznic z kazdym i ta trojeczka z tego co ja widze ze stworzyla grupki, byc moze inaczej by bylo gdyby syn mial jeszcze Polaka w klasie chlopczyka, moze by sie bardziej zintegrowali, bo raz slyszalam jak jakas dziewczynka upominala druga ktora zagadala do syna: czemu z nim rozmawiasz? a ona:bo jest fajny, a ta druga: przeciez to chlopak ! hehhe
    --
    :P
  • t.edyta 27.05.11, 12:08
    Smieszne te mamuski Polki,co mieszkajac w UK ,gdzie spora czesc populacji to Polacy oburzaja sie ,ze polskie dzieci chodza do szkoly.

    Wyprowadzcie sie do Sri Lanki,tam pewnie nie bedzie wiele polskich dzieci:D
    Poza tym uczcie swoje dzieci szacunku do innych i tolerancji,bo to,ze beda wladac w wieku 3 lat nieskazitelnym angielskim nie uczyni je porzadnymi ludzmi jesli nie nauczycie je kultury a niecheci do innych.

    Ja mam nadzieje,ze w szkole beda dzieci polskie bo moj syn ma kontakt z kilkoma znajomymi Polakami ale tylko poza szkola,a dyrektorka przyszlej szkoly ma polskie nazwisko;)
    --
    zmienilam nicka-byl za dluuugi:)
  • steph13 27.05.11, 12:46
    Caly ten watek daje sporo do myslenia no i pomoze chyba zrozumiec prawdziwie angielskich rodzicow, ktorym nie podoba sie, ze ich dzieci czasami stanowia mniejszosc narodowa w szkole, w ich wlasnm w koncu kraju. Podziwiam ich cierpliwosc i brak dzialania ku zmianie tej sytuacji, naprawde podziwiam.
  • murasaki33 27.05.11, 13:09
    Jakiego to typu dzialania oczekiwalabys, Steph13?
    Prawdziwie angielskiech rodzicow? Hmmm moga nimi byc ludzie np korzeniami z Indii i mieszkajacy tu od 2 czy 3 pokolen, czy nie sa dosc prawdziwi? Moga byc nimi Twoje corki, czy juz sa prawdziwie angielskie czy moze nie do konca dla niektorych?
    --
    Podazaj nieustannie za najwazniejszym

    Ludwika 26.10.06. i Vincent 23.10.09. - moje dwa slonca:)
  • steph13 27.05.11, 14:14
    murasaki33 napisała:

    > Jakiego to typu dzialania oczekiwalabys, Steph13?

    Buntu rodzicow i chociazby skarg do MPs.
    > Prawdziwie angielskiech rodzicow? Hmmm moga nimi byc ludzie np korzeniami z Ind
    > ii i mieszkajacy tu od 2 czy 3 pokolen, czy nie sa dosc prawdziwi?

    Mowilam akurat o 'rdzennych Anglikach', takie pojecie chyba jeszcze istnieje?
    A sadzac po wypowiedziach na tym forum, wielu rodzicow naplywowych, rowniez nie raduje sie na prospekt szkolnictwa a la wieza Babel.

    >Moga byc nim i Twoje corki, czy juz sa prawdziwie angielskie czy moze nie do konca dla niektorych?
    Nie definiuja siebie inaczej niz British bo nie maja podstaw do innej definicji.

  • almamag 27.05.11, 14:33
    to moze teraz podaj definicje rdzennosci
  • murasaki33 27.05.11, 16:15
    A gdy juz ci rdzenni rodzice angielscy sie zbuntuja i poskarza komu trzeba, to co wtedy?

    --
    Podazaj nieustannie za najwazniejszym

    Ludwika 26.10.06. i Vincent 23.10.09. - moje dwa slonca:)
  • illegal.alien 27.05.11, 17:22
    No jak to co?
    What do we want? GRADUAL CHANGE! When do we want it? IN DUE COURSE!
    :D


    (sorry, tak mi sie skojarzylo :))
  • ilonka45 31.05.11, 14:31
    do t.edyta: To samo pomyslalam :) Przeraza mnie nieco ta arogancja i brak szacunku dla jakby nie bylo rodakow! Nie rozumiem skad tez zalozenie, ze wiekszosc tych dzieci nie zna angielskiego? i poczucia wyzszosci nad "innymi Polakami" (moje dziecko zna angielski a inne polskie dzieci napewno nie) Niektore dzieci naucza sie jezyka/jezykow w pare miesiecy, niektorym to zajmie pare lat, niektore zaklimatyzuja sie od razu a niektore nigdy, w ostatnim przypadku "dzieki" zakompleksionym rodzicom, ktorzy dziela ludzi na gorszych i lepszych, na Polakow i nie Polakow...
  • t.edyta 02.06.11, 01:29
    Ja jeszcze nie wiem co i jak w syna przyszlej szkole bo zebranie mamy za miesiac,a wlasciwie 2 zebrania bo najpierw dla rodzicow a nastepnego dnia dla dzieciakow.
    Nie obchodzi mnie ile dzieci z Polski bedzie bo to mniej wazne,ale wiem,ze dobra szkole wybralam (za pomoca mojego kochanego landlorda;)

    Mojego syna angielskiego nie uczylam,bo nie chcialam,aby uczyl sie ponglisza od nas.
    Nie potrzebowal angielskiego w kontaktach z dziecmi bo nigdy nie mial problemu ze znalezieniem sobie towarzysza do zabaw,robil to sobie na swoj sposob i zawsze mial wokol siebie kolegow.
    Teraz po roku chodzenia do nursery ( z przerwami na choroby i nieobecnosci dosc regularne)
    porozumiewa sie doskonale po angielsku a czasami wola na caly glos przy kolegach:
    -mamo jak jest mechanik po angielsku:D

    Nie ma kompleksow,jest otwarty,pogodny,chetnie zapoznaje sie z rowiesnikami.
    Dla mojego syna to normalne,ze mieszka w kraju wielonarodosciowym,dla mnie tez.

    Kurcze,ze ja takich mamusiek nie spotykam na swej drodze:D
    --
    zmienilam nicka-byl za dluuugi:)
  • aldik77 02.06.11, 23:05
    t.edyta napisała:

    > Smieszne te mamuski Polki,co mieszkajac w UK ,gdzie spora czesc populacji to Po
    > lacy oburzaja sie ,ze polskie dzieci chodza do szkoly.
    >
    > Wyprowadzcie sie do Sri Lanki,tam pewnie nie bedzie wiele polskich dzieci:D
    > Poza tym uczcie swoje dzieci szacunku do innych i tolerancji,bo to,ze beda wlad
    > ac w wieku 3 lat nieskazitelnym angielskim nie uczyni je porzadnymi ludzmi jesl
    > i nie nauczycie je kultury a niecheci do innych.
    >
    > Ja mam nadzieje,ze w szkole beda dzieci polskie bo moj syn ma kontakt z kilkoma
    > znajomymi Polakami ale tylko poza szkola,a dyrektorka przyszlej szkoly ma pols
    > kie nazwisko;)

    Popieram t.edyto co napisalas i dodam,ze sama ucze polskie dzieci w szkole podstawowej,gdzie 22% dzieci jest nieanglojezycznych. W przedszkolu polakow jest 10 na 26 i jeszcze zatrudnili mnie, bo MOWIE po polsku i sa mi za to wdzieczni:) Wam tez radze byc wdziecznym za to,ze wasze dzieci maja kontakt z rodakami, cobyscie sie nie obudzily pewnego dnia ze swiadomoscia,ze ich polski jest taki jak wiekszosci polakow angielski (nieukrywajmy, nieobrazajmy sie;) ).

    --
    Kinia 20.02.2005 i Bartus 22.04.2007
  • ilonka45 31.05.11, 13:56
    "" to polskie dzieci mowiace miedzy soba po polsku po pro
    > stu odrzuca ja jako nie-swoja, nie bedzie jedna z nich, bedzie dla nich Angielk
    > a, albo dziwakiem pol na pol, Angielka ktora rozumie po polsku, ale nie jest do
    > konca taka jak oni.""

    Dziwakiem pol na pol? Przyznam sie, ze nie bardzo rozumiem...Nadal mowimy o UK, gdzie wiekszosc (!) dzieci od najmlodszych lat posluguje sie dwoma czy trzema jezykami??? Szczegolnie w Londynie, gdzie 80% to dzieci rodzicow urodzonych poza obszarem UK? Widze natomiast, ze co niektore mamusie maja problem z akceptacja Polakow w tym kraju....

  • martusia81 27.05.11, 14:12
    nie rozumiem!
    oburzac sie, ze sa polskie dzieci ? a j wlansie uwazam za same korzysci. dzieci i tak sie angielskiego naucza, a przynajmniej z moich obserwacji widac ze polskie dzieci sa bardziej przyplnowane, zadbane i maja pasje ! na prawde nie widze problemu....
  • ciocia_ala 27.05.11, 14:42
    martusia81 napisała:

    > nie rozumiem!
    > oburzac sie, ze sa polskie dzieci ? a j wlansie uwazam za same korzysci. dzieci
    > i tak sie angielskiego naucza,

    Oj tak, naucza sie!! Ale kiedy? Kiedy beda na poziomie swoich angielskich rowiesnikow? Zdajesz sobie sprawe, dlaczego wyniki egzaminow w szkolach 6-klasistow sa takie slabe? Bo dzieci sa obcojezyczne, nie mowie tylko o dzieciach polskich, ale wszyskich obcojezycznych.

    Waszym zdaniem wrzucanie 5-latkow w towarzystwo obcojezyczne bez znajomosci podstaw jest fair? W mojej opinii dzieci stresuja sie tym okropnie. Nie rozumieja rowiesnikow, nie rozumieja nauczycieli. Juz sam stres jest pojsca do szkoly, a co dopiero, gdy nie moga sie dogadac!

    a przynajmniej z moich obserwacji widac ze pols
    > kie dzieci sa bardziej przyplnowane, zadbane i maja pasje ! na prawde nie widze
    > problemu....

    Jakiez one maja pasje te polskie dzieci?? Jestem szalenie zainteresowana. Co takiego robia, czego nie robia ich rowiesnicy (angielscy i nie tylko). Ja chodza na rozne zajecia z dzieckiem tylko raz spotkalam polskie dziecko. A polakow u mnie od czorta i troche. Polskie mamy z dziecmi widac jedynie na bezplatnych zajeciach dla dzieci w bibliotece.
  • moccabristol 27.05.11, 14:49
    Ta, skąd się to w ludziach bierze ,to poczucie wyższości nad drugim takim samym jak on człowiekiem?
    Polska dla Polaków, Anglia dla Anglików, Żydzi na Madagaskar! Albo nie - utwórzmy obozy koncetracyjne, w końcu to Anglicy są ich pierwszymi twórcami w czarnej historii świata , może mozna zrobic powtórkę i wtedy zamiast czysta rasa aryjska czysta rasa brytyjska? Tylko jak to będzie, bo na przykład żydostwo dziedziczy sie po matce, a jak sie okaże ,że i brytyjskość? Stare mądre przysłowie mówi -
    gdy rozum śpi, budzą sie demony. Duzo tu tych demonów.
    Całe szczęście ,ze w tym kraju sa jeszcze światłe i otwarte umysły
  • black_currant 27.05.11, 18:05
    A co jest złego w bezpłatnych zajęciach w bibliotece?
    Czy o pasji można mówić dopiero po zainwestowaniu jakiejś konkretnej kwoty?


    --
    Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby:
    albo tak, jakby nic nie było cudem
    albo tak, jakby cudem było wszystko
  • ciocia_ala 27.05.11, 18:16
    Pewnie, ze nic zlego w bibllioekach nie ma. Ja z przyjemnoscia korzystam. Swietna pasja moze byc czytanie ksiazek (ja uwielbiam na przyklad). Jednak przez pasje rozumiem np. gre na instrumencie czy jazde konna., polo albo taniec A za tym wszystkim ida pieniadze.
  • black_currant 27.05.11, 18:24
    Tu całkowicie się z Tobą zgodzę, chociaż wydaje mi się, że nie jest to tylko domena Polaków.
    U nas w szkole na przykład prowadzone są dwa rodzaje klubów - płatne i darmowe. I o ile na darmowe są dłuuugie waiting lists, to z częścią płatnych jest tak, że czasem do samego końca nie wiadomo, czy ruszą, bo czasem mało chętnych jest. Więc widać, że dzieciaki są chętne na zajęcia, ale nie wszystkich stać niestety i to niezależnie od pochodzenia.

    --
    Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby:
    albo tak, jakby nic nie było cudem
    albo tak, jakby cudem było wszystko
  • ciocia_ala 27.05.11, 18:35
    To sie zgadzamy :) Wszystko zalezy od rodzicow, a nie pochodzenia dzieci.
  • igooska 27.05.11, 15:31
    Nie rozumiem tego załamania!Przecież twoja córka (jak i moi synowie)tez jest Polką!I zawsze nią będzie!I gdyby była sama w klasie(jako Polka) i rodzice innych dzieci by się buntowali to pewnie byłabyś bardzo oburzona.Duzo nas w Anglii to i w szkole dzieci dużo.
    Ja zawsze dziecku(syn lat prawie 11) powtarzam:
    *bycie Polakiem to NIE WSTYD!*
    i tak tez dzieci wychowuje.
  • igooska 27.05.11, 15:50
    i jeszcze wkurza mnie czasami ze jesteśmy (nie wszyscy i nie zawsze) tacy niezadowoleni:faworyzują w pracy tutejszych ok tu oburzenie rozumiem ale narzekać na pogodę,jedzenie i polskie dzieci w klasie gdy sami jesteśmy polakami-tego nie rozumiem:) Ale mnie powoli nic już nie zadziwia...
  • wioluszka78 27.05.11, 23:02
    przeczytalas wszystkie moje wypowiedzi?chyba nie,wiec nie wmawiaj mi ze wstydze sie bycia Polka i tego samego ucze wlasne dzieci!?
    Mam pewne obawy jedynie pod wzgledem tego,by w klasie mojej corki nie potworzyly sie grupki osobno dzieci polskich i angielskich,niestety innej narodowosci chyba nie bedzie.Jak juz wczesniej pisalam nie jestem zadna anty Polka.Co do strachu o jezyk angielski mojej corki,pewne madre kobietki na tym forum uspokoily mnie i dziekuje im za to serdecznie,mialy racje piszac ,ze dzieki kontaktom z polskimi dziecmi moja corka prawdopodobnie polskiego nie zapomni.
  • wioluszka78 27.05.11, 23:13
    acha i o jeszcze jednym zapomnialam,zamierzam poslac dziewczynki do sobotniej polskiej szkolki przykoscielnej:)(zdziwienie)
  • igooska 28.05.11, 09:36
    Nie -przeczytałam tylko pierwszą:)Tak jak i nauczycielka której się pożaliłaś ,słyszała tylko skargę ze Polaków za dużo i jak inni polscy rodzice którzy pomyśleli pewnie ze coś jest nie tak ze naszej rodaczce inne dzieci polskie przeszkadzają w nauce angielskiego .
    A tak serio to mój kończy przedszkole i od września idzie do zerówki,miał w grupie polskie dzieci i chłopców i dziewczynki i później tez będzie miał.Nie przeszkodziło mu to bawić się ze wszystkimi i angielskiego sie uczy bez problemu.Ja się nawet ciesze ze w zerówce będzie polskich dzieci parę bo będzie można porównać,porozmawiać,jak nauka czytani i pisanie idzie ,bo mimo wszystko myślę ze naszym 2 języcznym dzieciakom pójdzie nieco ciężej.
  • eutyfrona 28.05.11, 20:49
    Ja tak troszke obok: moj syn przyniosl kilka dni temu z przedszkola "My Bookstart Treasure Chests". Ku mojejmu zaskoczeniu w skrzyneczce, oprocz 2 angielskich ksiazek, byla ksiazka w wersji polsko-angielskiej i przewodnik dla rodzicow po polsku. Milo ze strony organizatorow tego programu...
  • martusia81 27.05.11, 20:18
    reception chyba nie jest od 5 lat??? wiec o co ta panika.
    to wyjedzcie wszystkie na bardziej odludne wyspy i dziecko bedzie jedno w calej szkole :D
  • benignusia 27.05.11, 21:21
    polskie dzieci sa bardziej przyplnowane, zadbane i maja pasje ! na prawde nie widze problemu....
    super,polskie dzieci bardziej zadbane.
    znów brytyjczycy be (przynajmniej mniej zadbani ,bez pasjii,i mniej....przypilnowani?? :P )
    --
    szczęsliwa mama dwóch córek i dwóch synów :)
  • gosiash 29.05.11, 16:24
    Reception jest od ok. 4,5 lat. Zależy oczywiście w jakim miesiącu się dziecko urodziło, ale najmłodsze może mieć nawet mniej, bo w wielu szkołach robią jeden nabór we wrześniu, a nie jak kiedyś we wrześniu i styczniu. Więc te najmłodsze dzieci będą miały zaledwie ukończone 4 latka :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka