• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

prezenty do Polski Dodaj do ulubionych

  • 23.07.11, 15:18
    Wlasnie siedze nad lista zamowien i sugestii. Generalnie problemu nie mam, aczkolwiek czasami trzeba zawiezc cos dla kogos niezbyt znajomego. Co wtedy wozicie?
    Moj standard to mieszanki herbat, slodyczy, czasami klasyczny wyspiarski alkohol jak single malt, gin (zwlaszcza sloane gin) czy ktorys z likierow.
    A Wy co wozicie/wysylacie?
    Edytor zaawansowany
    • 23.07.11, 15:39
      Też siedzę i myślę co i komu:)Standardowo to: ciastka i cukierki w blaszanych pudełkach i alkohole.W tym roku dla nowonarodzonego dziecka przyjaciółki małe, słodkie ubranka, troche zabawek.Także dla przyjaciółek(dwóch) sama zrobiłam bransoletki z charmsów.I ciuchy dla rodziny tez biorę ,jakieś koszulki piłkarskie czy inne sportowe.Ogólnie to zawsze bierzemy prezenty ale jako ze jeździmy raz na rok albo i na rzadziej to kupuje jak mi sie cos spodoba i mam później jak znalazł.
    • 23.07.11, 15:47
      Nic:) Przestalam sobie zawracac glowe, po tym jak znajoma zaczelam krecic nosem, ze przywiozlam inna zabawke dla jej dziecka, niz oczekiwala. Bo to mial byc baby eistein!
      Czasami na miejscu kupuje zabawki dla dzieci, ale to wszystko.
      --
      A f rzyció!!!
      • 23.07.11, 15:53
        A mi tak jakoś głupio ,tak bez niczego przyjechać :)
        • 23.07.11, 15:58
          Mi tez bylo:) I przez lata taszczylam roznosci w walizce. Ale zorientowalam sie tez, ze to byla moja potrzeba by zasypac ludzi prezentami (niektorzy tego wcale nie oczekuja). A z drugiej strony, okazalo sie, ze niektorzy maja jakies wygorowane oczekiwania co do prezentow.
          --
          A f rzyció!!!
          • 23.07.11, 16:21
            No właśnie oczekiwania...Ja sie wychowałam na Slasku ,gdzie prawie każdy z nas miał rodzinę w Rajchu:) i czekało się co tez przywiozą.
          • 23.07.11, 16:28
            ja prezenty robilam jak dziecka nie bylo na swiecie. teraz mam inne prirytety;-)
            Poza tym, jak jezdzilam raz na 6 m-cy to tez bylo inaczzej niz teraz -latam co ok 3 m-ce.
            Jesli chodzi o prezenty to zawsze kierowalam sie chwila. latwiej kupic cos drozszego, co trudniej w pl kupic - np. piekny welniany koc.
            Sama ostatnio dostalam bawielniany, ale nie moge sie nacieszyc jego uroda.
            Poza tym, wszelkie narzuty, szale, torebki, alkohole (choc ciezkie) i takie praktyczne czyli czajniczek, filizanke, angielskie mydelko, herbate EG itp.


            --
            www.muslin-squares.com
    • 23.07.11, 16:29
      Juz nic nie będę im przywozić, bo mnie niemile potraktowali, ale na ostatnim wyjeździe przywiozłam Guinessa, który nikomu nie zasmakował.

      Angielska fasolka...to jest to!

      Może cider...........................? tego chyba u nas nie ma, nie wiem, nie znam się, aczkolwiek mój chłopak twierdzi, że cider to syf, sama nigdy nie piłam a cider w słowniku tłumaczony jest jako jabłecznik.

      Tak na szybkiego- to może ich słynnego "pies" z mięsem?

      Może black pudding, zeby zasmakowali- sama nie jadłam, bo sie brzydzę.

      Dla uczących się angielskiego- może jakis magazyn, bo w Polandii to takowe kosztuja od 20zł za egzemplarz.

      Jak się nie zepsuje- to weźcie prawdziwego kebaba z baraniny a nie z wieprza:)

      Więcej pomysłów nie pamiętam a żałuję....
      Pozdrawiam
    • 23.07.11, 17:48
      Kiedy ostatnio zapytałam znajomych co im przywieźć - złożyli zapotrzebowanie na prezent w postaci chipsów Walkers Salt & Vinegar...
      Sama bym na to nie wpadła :-)
      Ale oni już tu byli i wiedzieli co lubią - a czego nie można znaleźć w Polsce.
      • 23.07.11, 20:48
        Ja może robie chamsko ale mam dośc dużo osób z którymi sie spotkam kiedy przyjeżdzam więc robie tak, łaże do Poundlandu i kupuje kosmetyki firmowe jak są.), Jakiś błyszczyk rimmela czy cień z Loreala, zależy co sie pojawi. Generalnie jakaś pierdoła jest, wydaje grosze a komuś sie robi miło a ma już to jakąs wartość
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/o148p07wu0widv7n.png
        http://swlf.lilyslim.com/WGEzp1.png
        • 23.07.11, 20:57
          hmm zalezy co kto lubi. dla takich co nie bywaja w londynie kupuje cos takiego co ma wyglad bardzo angielski/gb czyli jakies herbatniki w puszkach ze szkotami w kiltach i fajna kratka albo jakies herbatki z policjantem i budka telefoniczna - takie gadzety do postawienia w kuchni a jak ktos przyjedzie kto sie nie zna to odr razu widac ze z anglii. tylko ze w tych turystycznych sklepach jest duzo clamu wiec zawsze dosc dlugo mi schodzi zeby wybrac cos co jest w miare ladne.
          sa scierki z gwardia konna krolowej albo znanymi miejscami w londynie etc. kubki ze znanymi miejscami.
          nie wiem co sprzedaja tam gdzie mieszkasz?

          albo slodycze ktoryc nie widzialam w polsce. ostatnio mi sie spodobaly charcoal crackers - czarne z wygladu - dobre do sera albo same tak pochrupac - jako ciekawostka z anglii. ale nie wiem czy kazdemu takie cos pasuje jak oczekuje ze przywieziesz torebke designerska za 600 funtow.

          www.google.co.uk/search?hl=en&q=charcoal+crackers&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&biw=1152&bih=549&wrapid=tlif131144728018710&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi
          ewentualnie jakis zestawik potpouri albo cos do postawienia na polke - ostatnio nawet fajne wiidzialam w marks n spencer

          --
          ......There's a man downstairs. He brought us eggs. He might stay.
          - Why? Can he lay eggs?
      • 23.07.11, 23:00
        galadriella napisała:
        > Kiedy ostatnio zapytałam znajomych co im przywieźć - złożyli zapotrzebowanie na
        > prezent w postaci chipsów Walkers Salt & Vinegar...

        Też raz miałam takie zamówienie. :) My na zwykłe wizyty nie wozimy nic. Jak robimy objazd świąteczno-noworoczny po rodzinie i znajomych, zabieramy pół bagażnika fioletowych pudeł Quality Street - dużo dobrych cukierków, a tanie, bo w promocji i po 4 funty się trafi. Ostatnio dla najbliższej rodziny wiozłam też kilka ciepłych piżam z Primarka, bo miałam takie zamówienia. Widzieli kiedyś taką u mnie i im się zamarzyły. I ciepłe wysokie kapcie, też primarkowe.
    • 24.07.11, 18:14


      woziłam alkohole, ciastka shortbreads, inne słodycze
    • 24.07.11, 21:20
      Nie kupuje nic nikomu. Przy pierwszym wyjezdzie do Polski kupilam typowo angielskie pamiatki i na tym koniec. Jestem w Polsce raz lub dwa razy w roku i nie wyobrazam sobie za kazdym razem kupowac prezentow. Niby z jakiej racji?
      Jak przyjezdzam i sa akurat urodziny najblizszego dziecka w rodzinie to cos wezme.
      Nie ma u nas tez na szczescie zwyczaju skladania zamowien...Skoro zamowienie to czy ci ludzie placa za to? Mi by bylo glupio zazyczyc sobie kupno czegokolwiek.
      W mojej rodzinie i wsrod znajomych wiedza, ze nie przywoze od wielu lat prezentow, wiec nie sa zaskoczeni, a i mi nie jest glupio, ze nic nie przywoze. Mam swoja rodzine i swoje wydatki.
      Swoja droga troche sie dziwie ludziom ktorzy wciaz za kazdym razem przywoza prezenty. Tym bardziej gdy lataja samolotami i bagaz ograniczony.
      --
      Kacperek 02/04/2008
      Adrianek 04/08/2010
      • 27.07.11, 13:03
        Raczej nic nie przywoze. No, dla rodzicow cos tam - cos do ubrania dla mamy, slodycze dla taty, ale dalszej rodzinie nie. A, dla brata woze chicken tikka zamowione wieczorem przed wyjazdem z restauracji :). Za dlugo tu mieszkam i jezdze za czesto zeby robic prezenty wszystkim.
    • 27.07.11, 14:39
      gypsi napisała:

      > Wlasnie siedze nad lista zamowien i sugestii. Generalnie problemu nie mam, aczk
      > olwiek czasami trzeba zawiezc cos dla kogos niezbyt znajomego. Co wtedy wozicie
      > ?

      Jak niezbyt znajomego to przewaznie albo kupuje dobra i ladnie zapakowana herbate, albo kupuje alkohol na miejscu. Ale jak mieszkalam w Londynie to czesto przywozilam cos z Whittard.

      > Moj standard to mieszanki herbat, slodyczy, czasami klasyczny wyspiarski alkoho
      > l jak single malt, gin (zwlaszcza sloane gin) czy ktorys z likierow.

      U nas tez jest taki zestaw plus "Celebrations" w czerwonym pudelku. Ostatnio tez byly na zamowienie chipsy "salt and viniger" :). W lecie nie jezdzimy, ale znajomym czasami podsylamy pimms (bo wiemy, ze lubia). Jedna kolezanka zasmakowala w custard - wiec jej czasami przywoze proszek i ma na jakich czas. Czasami dla mlodszych dzieci bajki na DVD po ang, albo zestawy CD+ksiazeczka z bajka, pelno "art and craft" dla bratanicy i siostrzenicy. Dla dzieci takze stroje do przebierania sie (ksiezniczki, piraci itd).
      A


    • 27.07.11, 16:15
      Mam zamiar kupic herbaty w ladnych puszkach w tk max
      • 27.07.11, 16:27
        Herbaty, w przeroznych gatunkach, smakach, luzne lub w torebkach, i w eleganckich, dekoracyjnych i markowych puszkach sklepu o historycznej renomie sa w Fortnum & Mason. Maja rowniez wiele akcesoriow herbacianych. Prezent z klasa dla smakoszy herbaty.
        • 27.07.11, 16:56
          Zestawy herbaciane i akcesoria mozna kupic rowniez w Whittard www.whittard.co.uk/
    • 27.07.11, 16:30
      moje znajome kobitki czasem proszą o.. foamburst taki zel pod prysznic w piance bo w pl nie ma.
      • 29.07.11, 21:54
        mamurzyca napisała:

        > moje znajome kobitki czasem proszą o.. foamburst taki zel pod prysznic w piance
        > bo w pl nie ma.

        ojeje przypomniałaś mi
        chlip chlip...
        --
        ''Podpisujemy akt małżeński ze świadkami. Pan celebrant żegna wszystkich gości, nasz orszak zaczyna schodzić. Świadkowie biorą piękne kosze z rożkami i rozdają je gościom, sami stają za krzesełkami tworząc taki jakby szpaler. ''
    • 27.07.11, 22:26
      tak jak powyzej - herbaty, slodycze, alkohol (choc ten coraz rzadziej, w Pl jest teraz wszystko), Pringles salt&vinegar lub prawn cocktail (dla smakoszy ;-)), ale prawda jest taka, ze zbyt czesto jezdzimy do Pl by wozic hurtowo prezenty. no, chyba ze na swieta, ale to wiadomo.
      mysle, ze herbata i slodycze to "bezpieczna" ale tez i zawsze trafiona para.
      z ciekawoscia podczytam inne pomysly... :-)
      --
      Franek i Hania
      • 29.07.11, 20:34
        dobrym pomyslem jezeli ma sie w Polsce dzieci do obdarowania, jest isc na swiateczna wyprzedaz do nexta. ja co roku chodze i stoje w kolejce od 4 rano, kupuje okolo 3 wielkich toreb ubranek, wydaje ponad 200 funtow , ale pojedyncze rzeczy kosztuja okolo 4-6 funtow. w tych ubraniach chodzi caly nastepny rok moja dwojka, a przy okazji moje chrzesnice w polsce , dzieci przyjaciolki itp. a sa to naprawde ladne i dobre gatunkowo ubrania.

        moja chrzesnica takze lubi lalki baby born ubranka i akcesoria ktore w polsce kosztuja fortune a ja tutaj na car boot sale moge je dostac za grosze. ona nie ma nic przeciwko temu ze sa uzywane, jej mama tez kupilaby jej to na allegro.

        tk max ma piekne zestawy herbat , przerozne ciastka typowo angielskie, albo dla kobiet ktore lubia gotowac przerozne chutneys itp powidla:)

        tacie i mamie woze telefony , jako ze sama mam w orange dwa kontrakty i co roku moge robic upgrade, dorabiam sie wiec 2 nowych komorek rocznie, nie korzystam z nich poniewaz lubie swojego iphona. w polsce natomiast blackberry i inne fajne telefony to nadal super sprawa:) oczywiscie daje je nowe w idealnym stanie
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.