Dodaj do ulubionych

niemowle w domu...

26.07.11, 16:50
niedawno (2 mies.) urodzilam dziecko. wiedzialam, ze dzieco to obowiazki, nieprzespane noce itd. ale to rzeczywistosc przerosla moje oczekiwania- wydaje mi sie ze non stop karmie, przewijam, tule bo maly ryczy. nie mam czasu na nic- zeby zjesc, odpoczac, wyspac sie. jak radza sobie kobiety ktore maja wiecej dzieci??ja mam jedno i moj dom, ja sama to chaos, jak to ogarnac, jakies rady,jak Wy to wszsytko ogarnelyscie? z powodu odleglosci nie mam niestety zadnej rodziny do pomocy..
Re: niemowle w domu
Edytor zaawansowany
  • gypsi 26.07.11, 17:06
    Wiecej dzieci - lepsza organizacja czasu.
    Pierwsze to koszmar, ale wszystki mija - nawet najdluzsza zmija:)
    Tez nie mialam nikogo do pomocy i problemy z karmieniem przez pierwsze 2 m-ce.

    Spij kiedy dziecko spi - nie nadganiaj wtedy zaleglosci tylko odpoczywaj, rzuc w cholere sprzatanie i prasowanie. Pierz, no bo musisz. Gotuj proste jedzenie. Wychodz z dzieckiem, spaceruj, rob drobne zakupy, zwiedzaj, idz do baby club (czy jak to sie tam zwie) - tam wszyscy na tym samym wozku.
    Popros HV zeby Ci powtorzyla postnatal depression questionnaire.
    Dbaj o siebie, nie o dom.
  • karolajna83g 26.07.11, 17:26
    Mnie chyba czeka to samo- nie chyba a na pewno. We wrześniu rodzę........
    Dobrze, że zrezygnowałam ze szkoły.
  • mama_vinca 26.07.11, 17:55
    Prosze nie przypomniaj mi bo ja czekam na drugie dziecko a przy trzylatku niestety odpadaja moje drzemki w dzien:(
    Dasz rade, obowiazki domowe odloz w precz i pamietej Z CZASEM,IM DZIECKO STARSZE, BEDZIE TYLKO LEPIEJ I LEPIEJ! Najgorsze sa te pierwsze miesiace, ktore wydaja Ci sie teraz nie miec konca;)
    --
    http://lmtf.lilypie.com/APW8.png
  • mrs.t 30.07.11, 18:32
    przy drugim ( gdy starszak jest dwulatkiem ) nie do rprzecenienia jest babcia :)))

    kocham moja mame jest u mnie na wakacje cale prawie!!

    potem nei wiem jak sobei dam rade;)
    ale jakos z pierwszym czlowiek sobie dal to z drugim juz z rozpedu

    poki co jw, spij w dzien odsypiaj zeby jako tako sie trzymac

    za jakis miesiac zaczna sie zmiany, naprawde sie przyzwyczaisz, pomysl ze DOPIERO 2 mce to trwa, co dnia bedzie lepiej - inna sprawa- wlasnmie- zzyj z dnia na dzien :)
    nie martw sie o jutro, nie martw sie dniem wczorajszym (no chyba ze byl dobry, udany - wtedy onim dlugo pamietaj i do niego wracaj;)
    niedlugo maluch bedzie sie usmiechac, i wynagrodzi ci tym wszystko..

    --
    http://img156.imageshack.us/img156/5836/aplogol.jpg
  • marninor 26.07.11, 18:06
    moje pierwsze dziecko darło się niemal non stop i non stop chciało jeść lub leżeć w cyckach;)) więc ze mną spał bo wtedy jadł na żądanie, kiedy spał w dzien to ja gotowalam-ale na dwa dni, bo często w dzien podsypaiałam z nim,musiałam bo miał kolki i dania wegetariańskie wchodziły tylko w gre... poza tym nie robiłam nic, nic nie prasowałam, ładnie po praniu składałam, sprzątałam raz w tyg- oduczyłam się rozwalania rzeczy... trzymaj się - podrośnie , będą inne problemy ale wtedy już przywykniesz... pierwsze miesiące to niestety przewijanie, karmienie, kapanie... śpij z dzieckiem -wyspana bedziesz się lepeij czuła
  • m0nalisa 26.07.11, 19:00
    ja prawie wcale nie odczulam zamieszania przy pierwszym dziecku bo przyznam mimo ze wyczekane to tez po 30 tce i chyba bylam tez nastawiona i na wlasne potrzeby nie tylko jego.
    Robilam tak jak Gypsi mowi, kiedy spal mialam czas dla siebie i swoje przyjemnosci, chodzilam na spacery- wszedzie w zasadzie z malym, sprawialam sobie przyjemnosci, kupowalam drobiazg, gotowalam cos smacznego. Do dzis tak mam ze sprzatam gotuje, domowe obowiazki wypelniam przy chlopcach (dwoch juz teraz) natomiast kiedy spia nie robie nic ( no - prasuje ale to przeciez nie codzien). Poza tym oswiadczylam mezowi ze jest tata ( nie zeby sie wzbranial ale tak dla jasnosci bardziej hehehe) i dzielilismy sie obowiazkami albo zajmowal sie malym ( potem dwoma) a ja odwiedzalam kolezanki, lazilam po sklepach, szlam z kims na kawe, na basen etc.

    Nie daj sie "zjesc" macierzynstwu, ono jest cudowne ale nalerzy pamietac tyez o sobie, sprawiac sobie przyjemnosci, miec czas by odpoczac , zachowac rownowage. Pewnie, ze byly noce kiedy lazilam po scianach bo dzioby plakaly, byly glodne , zrobily sajgon, ale to sie nie dzieje na codzien no i ich goralskie prawo :)
    Z czasem sie zorganizujesz zobaczysz :)
    Glowa do gory!
    --
    Heaven isnt made for humans. Earth is.
  • m0nalisa 26.07.11, 19:02
    należy ??!! - przepraszam ze byki strzelam
    --
    Heaven isnt made for humans. Earth is.
  • kingaolsz 26.07.11, 19:45
    Im wiecej dzieci tym latwiej ;)
    Z pierwszym czlowiek sie nie umie zorganizowac, chce wszystko robic ( bez sensu, bo medalu za to nie dostaniemy) i miec dziecko i zycie takie jak sprzed pojawienia sie malucha - tak sie nie da.

    Jak ma sie malucha to trzeba poprostu odpuscic - po to jest polog, zeby odpoczac. Jak bede miec trzeciego malucha to bede w lozku lezec wiekszosc czasu i karmic. Rano umyc zeby i zjesc sniadanie da rade ( jak ktos sprawniejszy to moze jakis makijaz dla poprawy humoru), a pozniej relaks. Nic nie musisz. Obiad - maz moze sie postarac, nic mu sie nie stanie. Przez jakis czas mozna isc na latwizne, jakies makarony szybkie ( 20 min roboty), ziemniaki, fasolka, kalafior i sadzone... no rozne proste rzeczy. Sprzatanie - tez maz moze z grubsza odkurzyc, albo niech on sie zajmie dzieckiem, a Ty wstaw pranie ( bo zakladam, ze recznie nie musisz), wyprasowane byc nie musi - a jak maz chce to wiadomo, raczki ma. Bedziesz miec zwyzke formy, dziecko bedzie mialo lepszy dzien to nadrobisz to i owo.

    A jak mama lezy duzo z dzieckiem i jest spokojniejsza to i maluch ma lepszy humor najczesciej, wiec w wydaje mi sie, ze warto :)
  • cherrie 26.07.11, 21:03
    Ja sobie jakos radzilam, tez samiutenka i przerazona. Az przestalam, kiedy dziecko mialo 4 m-ce. Okazalo sie, ze wpadlam w olbrzymia niedoczynnosc tarczycy ( czeste po porodzie) i wynikajaca z tego depresje.
    Tak wiec wrazenie, ze sobie nie radzisz moze byc oznaka czegos podobnego.
    Moze popros gp o kontrole hormonu tarczycy-tsh.


    --
    www.muslin-squares.com
  • illegal.alien 26.07.11, 21:37
    Niedlugo powinno Ci sie poprawic :) Nauczysz sie, co jest wazne, a co nie, czesc zgonisz na tate dziecka, no i dziecko zaraz powinno byc mniej 'upierdliwe'. Ja po jakis 2-3 miesiacach sie ogarnelam. Pomoglo mi po pierwsze to, ze nie mamy absolutnie zadnej rutyny ani schematow - dzieki temu nie stresuje sie, ze jest 12, my w pizamach, a sniadanie niezjedzone :)
    Warto miec jedno-dwa wydarzenia w tygodniu o regularnej porze (np. jakas playgroupe), wtedy masz motywacje, zeby sie z domu wyturlac ;)
    Generalnie to nie stresuj sie, spij kiedy mozesz, sprzataj jak Ci sie chce i ciesz sie dzieckiem.
    A jak nie wyjdziesz codziennie na dwor, to otworz szeroko okna, zeby sie dziecko wietrzylo ;)
  • marninor 26.07.11, 21:46
    ja jeśli wszystkie rady zawiodą to może masz poprostu depresje poporodową... wtedy otucha i dobre słowo nie wystarczy... tak czy inaczej dziecko wiecznie niemowlakiem nie będzie...
  • kobylczusia 26.07.11, 21:57
    Mi jakoś z dwójką jest łatwiej niż było jak miałąm tylko jedno dziecko. Generalnie olewaj to co sie da, czyli nie prasuj dziecku ubranek, możesz z dzieckiem spac, gotuj cos w stylu stir fry albo kup sobie cos gotowego, nie sprzataj zbytnio, możesz kąpać dziecko co drugi dzień, spij kiedy dziecko śpi, i najlepiej jeżeli ma ci sie kto zając dzieckiem to wyjdz gdzies sama, chociażby na spacer, musisz poczuć że ciągle jesteś kobietą, wolnym człowiekiem
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/o148p07wu0widv7n.png
    http://swlf.lilyslim.com/WGEzp1.png
  • karolina_zet 26.07.11, 22:51
    Urodzilam pierwsze dziecko w wieku lat 30 i styuacja tez mnei troche przerosla. Nie mielismy zadnej pomocy i wydawalo mi sie ze wszytsko wiem i swietnie sobie radze - ale pamietam jak mala wrzeszczala a ja zastanawialam sie czy ona kiedykolwiek przesatnie, usmiechnie sie i powie do mnie mama. Byly tez chwile ze plakalam razem z nia. Nie nazwywalabym tego depresja ale bezsilnoscia moze? Moje dotychczasowo zorganizowane zycie calkowiecie sie zmienilo - nie mialam czasu zjesc, umyc sie albo po prostu isc do wc. Zdarzalo mi sie kapac w srodku nocy lub jesc nad ranem - bo akurat mialam chwilke. Corka plakala na spacerze az mi glupio bylo z nia wychodzic a jak tylko wracalysmy do domu wrzeszczala jeszcze bardziej. taki chaos byl moze przez 3 miesiace. Poznej mielismy przeprowadzke i ona juz nie byla w centrum uwagi i jakos wszytsko sie ulozylo.
    POl roku temu urodzilam drugie dziecko i stal sie cud - po prostu on sie do nas dopasowal i szybko zalapal rytm naszej rodziny. Od poczatku wszystko jest pod kontrola i dobrze funkcjonujemy.
    Trzymaj sie - bo po nocy przychodzi dzien a po burzy spokoj:)
  • e_elena 27.07.11, 09:27
    Witaj w klubie :)
    moj ma 9 mcy i ciagle nie wiem co to przespana noc co gorsza zaczal sie budzic czesciej
    i tez jestem sama samiutenka i smutno mi bardzo bo juz nie chodzi o ten balagan ale zeby do kogo buzie otworzyc
    tak czy inaczej z nowosci to podpowiem ci jak mniej wiecej jest/bylo u nas
    duzo pomagal mi maz
    maz zanim wychodzil do pracy o 7 robil mi kanapki tak ze jak maly usnal po rannym karmieniu zchodzilam do kuchni i jadlam sniadanie
    pranie tez szykowalam wieczorem i rano tylko nastawialam program
    rozwieszalam jak maly spal albo ukladalam na cieplutkim kocyku na podlodze lub w lezaczku, niech sie troche porozglada i odpocznie od rak
    gotowalam sobie dynie z ryzem na mleku i jadlam papae na drugie sniadanie albo obiad
    reszte sprzatanie i gotowanie zostawialm mezowi
    on tez zajmowal sie malym wieczorem i do tej pory tak jest po kapaniu i karmieniu on usypia synka a wtedy ja mam chwilke dla siebie
    kolacja i gazeta
    kolacja i telewizja ale zeby nie tracic czasu prasowanie :)
    czasem jak mialam wiecej czasu maly potrafil sie czasem zaspac i spal przez 3 godz cos ruszylam obmylam kuchnie czy podlogi
    co do reszty to duzo z synkiem odpoczywalam, spacerowalam po swierzym powietrzu
    na mnie bynajmniej spacer bardzo dobrze wplywa i odpreza
    podobnie jak ciepla kapiel nie powiem zdarzylo sie kilka razy
    zmeczenie i stres nie wspolgraja z laktacja
    jadlam duzo owocow

    dasz sobie rade grunt to dobra organizacja i priorytety
    dobrze mowia poprzedniczki olej to co mniej wazne
    mi juz nie przeszkadza ze "kapie" sie co 2-3 dni i myje zeby w poludnie
    najwazniejsze to zeby malenstwo bylo szczesliwe dlatego ty tez byc szczesliwa
    przed toba wiele niezapomnianych chwil ! wiec warto byc w nich cala i gotowa

    glowa do gory
    wszystko sie ulozy
    pozdrawiam serdecznie
  • mrs.t 30.07.11, 18:51

    > moj ma 9 mcy i ciagle nie wiem co to przespana noc co gorsza zaczal sie budzic
    > czesciej
    nie wiem czy pociesze, ja przez dwa lata przespane noce (czyli sen nieprzerwany prze 5h(!!!) na palcach jednej reki policze;)
    sen jest dla mieczakow;)))

    co do9mce to pamietaj, to ciezki czas dla malucha, to taki 'krok do tylu' w rozwoju; za pare mcy (albo pol roku;) bedzie lepiej.


    pomocna jest tez
    1)
    chusta (nie zadne babybjorn nosidlo czy pseudo chusta - pouch) tylko chusta elastyczna dla malego noeworodka, albo wiazana (pare watkow o tym bylo zagladnij an forum)

    2)
    perspektwa.
    pomysl jaki to jets luz, jasne dziecko placze, jest meczace, wymagajace. nieprzesypiasz nocy, ale w sumie wystarczay spac z dzieckiem, karmic na pol spicha, na lezaco ( ze starszym dzieckiem z boku czy w pozycji od gory poki co)
    a jak bedzie nastolatkiem i wybedzie z domju na pol nocy nie mowiac dzie idzie, albo z szemranym towarzystwem, albo nei napisze SMSa ze wraca, i bedziesz nie dosc ze nei spac, to jeszcze ze strachu umierac czy wszystko z synem/corka OK!!!
    ;) mi perspektywiczne patrzenie pomaga, wtedy przytulam moje malenstwo (albo dwa;) i od razu mi lepiej ;)
    --
    http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/321352.png☼ Para mieszana, nie wstrząsnieta.
  • edzior1 27.07.11, 09:40
    bedzie tylko lepiej, mi pomoglo wprowadzenie struktury do kazdego dnia, czyli plan, dziecko wie co sie dzieje , ty wiesz, uregulowane spanie, jedzenie, nauczenie dziecka przesypiania kawalka nocy- wszystko z Zaklinaczki dzieci- Tracy Hogg, m i to pasowalo, teraz przy drugim probuje zrobic to samo- zobaczymy jak bedzie!
    nie sprzataj, nie prasuj, spij kiedy male spi, i jedno najwazniejsze- nie jestes na macierzynskim zeby zajmowac sie domem i gotowac! jestespo to aby opiekowac sie dzieckiem a cala reszta to tylko bonus- jesli ci sie uda czasami cos zrobic, i pamietaj maz ci nie pomaga- maz wykonuje swoja czesc obowiazkow!, to ze ty zostalas w domu umozliwia jemu prace zawodowa!, zajmowanie sie domem to sa tak samo jego jakmi twoje obowiazki.
    powodzenia zycze
  • yadrall 27.07.11, 14:43
    Ciekawe czy znalazlas czas,zeby przeczytac te wszystkie posty :)

    Ja osobiscie jako osoba dosc leniwa robilam wszystko,zeby mi bylo wygodniej/latwiej/lzej. Wobec tego z roznych stylow wychowania/zajmowania sie dzieckiem wybralam to co mi pasuje. I tak nosilam malego w chuscie (do dzis dnia sie nosimy,a maly ma juz 20 miesiecy),ale zasypial sam w lozeczku (bez placzu-taki typ). Maz nie raz zostal bez obiadu,albo jedlismy pizze z Lidla. Jak mialam wene i czas to gotowalam obiady na dwa dni. Czasem zostawialam (i do dzis dnia zostawiam) malego samego z tata,a ja ide albo po sklepach polazic,albo sie spotkac z kolezanka.
    I generalna zasada!
    Jak maly spi to ja mam czas dla siebie!!! Nie sprzatam, nie gotuje w tym czasie. To moj czas-teraz jak dziecko jest starsze i onmusi dostac obiad to bywa,ze jak on spi to dla niego uszykuje jakies jedzenie,zeby bylo jak on wstanie z drzemki,ale tak to cala reszta lezy az bede miala czas :)

    Do dzis mi sie zdarzaja dni,ze maz wraca o 15 z pracy,a w domu sajgon,a obiadu brak :) No, bo byla ladna pogoda,wiec poszlismy z malym nadwor,albo mi sie zwyczajnie nie chcialo i wolalam ukladac z dzieckiem puzle.
    --
    Dominik
  • basiak36 28.07.11, 22:06
    nie mam czasu na nic- zeby
    > zjesc, odpoczac, wyspac sie. jak radza sobie kobiety ktore maja wiecej dzieci?

    Jak dziecko spi w dzien, spia:) Tzn ja tak robilam, szczegolnie przy drugim dziecku jak starsze bylo w szkole.
    Jedzenie: przygotowywane kiedy maz po powrocie z pracy przejmowal opieke nad dziecmi (Twoj partner co robi jak wraca z pracy?). Potem w dzien tylko odgrzewalam.

    Dopoki dziecko bylo w super fajnym wieku do 3 mcy, cale dnie spedzalam na kanapie, nic nie robiac, tylko karmiac piersia:)) Dzieki temu mialam czas na ksiazki i tv. Odgrzewalam sobie tylko jedzenie ktore zrobilam poprzedniego wieczoru.

    Poza tym kupilam sobie chuste, i nosilam w niej dziecko, dzieki czemu dziecko jadlo kiedy chcialo a ja mialam dwie wolne rece.
    Poza tym spora czesc tygodnia spedzalam na spotkaniach kawiarniano-lunchowych z kolezankami:) Dziecko siedzialo przy piersi, a ja moglam plotkowac:)
    Rodziny do pomocy: zero
    Jedynie pani do sprzatania.
  • panixx 28.07.11, 23:53
    I u nas tak bylo...
    Nic tylko czekac, z miesiaca na miesiac bedzie lepiej. No i olewac sprzatanie, prasowanie, gotowac szybkie i proste potrawy.
    Przy drugim samo z siebie zrobilo sie latwiej (wprawa? kombinowanie?)
    Np na poranne poranne prysznice zabieram core ze soba do lazienki. Boje sie zostawic ja sama z bratem, nie wiadomo, co mu moze wpasc do glowy. Klade ja na lezaczku za szyba od prysznica - UWIELBIA ogladac i sluchac strumienie wody, piszczy z radochy. Starszakowi nigdy takiej zabawy nie zafundowalam....
  • liley11 29.07.11, 23:40
    Moze warto przyjrzec sie, czemu tak czesto placze Twoje dziecko? Moze cos mu dolega: kolka? alergia, nietolerancja pokarmowa?
    MOja pierwsza cora byla placzaca, ale okazalo sie, ze miala nietolerancje pokarmowa. Tzn sama do tego doszlam, bo od strony NHS nie mialam zadnej pomocy. Drugi syn jadl i spal. Ale ja juz wiedzialam, co moge jesc a co nie, aby uniknac klopotow takich jak z corka. Fakt, ze po 3 miesiacach przestal plakac w ogole prawie, i wtedy zdalam sobie sprawe ze maly mial kolke. Mimo tej kolki uznalam go za idealne dziecko! To pomysl, co mialam w corka?
    Pomysl nad platna pomoca w domu? Nad niania? Sprzataczka? Zapytaj HV, czy moze Ci kogos polecic.
    Niestety pierwsze dziecko to duuuuuza zmiana w zyciu. Przy drugim czlowiek juz sie jakos uodpadnia, robi sie z "zelaza";)
  • liley11 29.07.11, 23:52
    Lo matko! Poczytalam teraz te posty...i wychodzi ze ze mnie jakis harpagan! 50kg i 160 w kapeluszu:) I co ja sie dziwie, ze czasami padam na pysk! A wydawalo mi sie, ze przy drugim dziecku to sie za duzo opitalam, czy jak to nazywam: oszczedzam energie:)...zeby usiasc do pracy od 21:00 do 24:00.....
    chyba dam ten watek mezowi do poczytania, to mnie jeszcze bardzij doceni! Ha!
  • miss_paradox 31.07.11, 14:22
    Kolezanka polecila mi ksiazke 'The new contented little baby book' Giny Ford z rutynami na rozne etapy rozwoju. Sama sie do tego stosuje i jest zadowolona. Ja tez tak zamierzam, ksiazke zakupilam i za 3 tygodnie jak dziecko sie pojawi, zaczynam stosowac. Wierze, ze sie uda.


    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka