Re: Jakie krzewy i drzewa owocowe do ogr...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nie mam abslutnie żadnego doświadczenia jako działkowiec, ale że mam od niedawna ogródek, to mnie korci.
    Marzą mi się czerwone i białe porzeczki, agrest, a z drzewek to czereśnia i śliwa.
    Macie doświadczenia? Co z wymienionych się w UK przyjmuje, kiedy sie sadzi, gdzie kupić? I naważniejsze: czy jak w tym roku posadzę, zalóżmy teraz, te porzeczki i agrest, to bedę mieć owoce przyszłego lata? Ile się na nie czeka?
    --
    fifkafifka.blog.onet.pl
    • 22.08.11, 20:10 Odpowiedz
      U mnie rosna porzeczki, arest, borowka amerykanska, truskawy i poziomki, mialam tez jezyny ale byly tak rozszalale, ze musialam je wyciac. Najlepiej wybierz sie do lokalnego garden centre i popytaj kogos, kto wyglada na "dzialkowicza" :-) powinni wiedziec, co bedzie rosnac tam, gdzie mieszkasz, jaka ziemie potrzebujesz itp.
      --
      Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
    • 22.08.11, 20:16 Odpowiedz
      na zbior owocow to sie nie nastawiaj - porzeczki zeby tak owocowaly na przetwory musza rosnac ok 3-4 lata - wszytkie inne krzaki podobnie - z drzewkami to roznie - zalezy jakie duze kupisz ja sobie narobilam wlasnie rozsad czarnej i czerownej porzeczki z farmy - akurat ladnie mi podrosna zanim im odpowiedni ogrod znjadziemy :). Ogolnie w Anglii do tej pory dobrze chyba bylo, bo zim mroznych nie bylylo i poznych przymrozkow tez nie - no ale to sie zmienia ;)
      Jak maasz miejsce, to teraz ostatni dzwonek na sadzenie truskawek - pozniej dopiero na wiosne.
      • 22.08.11, 21:06 Odpowiedz
        Tak mi się niewyraźnie kojarzy, że truskawki to trzeba plewić, bo one na grządkach rosną, a nie w trawie, prawda? No to odpada. Takie ambitne plany to na przyszłość odkładam. Na razie planuję tylko to, co "samo będzie rosło".
        --
        fifkafifka.blog.onet.pl
        • 22.08.11, 21:21 Odpowiedz
          Fifka, jak masz swój dom to inwestuj w co się da:) taka uprawa eksperymentalna. Jak wynajmujesz to czasami szkoda sadzić bo nagle znienacka trzeba się wyprowadzić. Wtedy tylko mięta, bazylia i macierzanka:))).
          • 22.08.11, 22:00 Odpowiedz
            Mnie tam nie szkoda, tylko ja czasowo nie wyrabiam. Ledwie ogarniam dom i codzienne zajęcia i spacery z niespełna półtoraroczną panienką (bo mąż 13 godzin poza domem spędza, właściwie tylko je i nocuje w domu), a za pół roku będę mieć na składzie jeszcze noworodka, więc jestem pewna, że ogródka nie ogarnę, zwłaszcza, bez doświadczenia. Takze tylko to, co "samo rośnie" wchodzi w grę na początek. Ale te poziomki, jakby tak rosly w donicach, bez plewienia, to podlewać mogę. Ależ mi ślinka cieknie.
            --
            fifkafifka.blog.onet.pl
          • 22.08.11, 22:09 Odpowiedz
            fifka, ja tam wierze, patrząc na Twój optymizm , ze Tobie i z kija coś wyrośnie. Jak byś miała sadzonki tego ciepłego spojrzenia na świat, to daj znać , to sobie za oknem chociaż posadzę:)
            • 23.08.11, 10:21 Odpowiedz
              Teraz to mnie z kims pomyliłaś. Ja jestem najbardziej depresyjną i marudna osoba jaka znam. Bezapelacyjnie zdetronizowałam w tej dizedzinie wieloletnią mistrzynię świata, czyli moja mamę. Także nie wiem, o czym mowisz. :)
              (Aczkolwiek istnieje podejrzenie, znaczy ja sama tak sie diagnozuję, bo ja z tych samodiagnozujących się co sami wiedza najlepiej, że mam chorobe dwubiegunową. W takim rpzypadku, jesli trafiam z postami na forum w te lepsze dni, a te gorsze lezę cichutko pod kołdrą i marudzę, to faktycznie mogłaś mnie źle odebrac.) :)
              --
              fifkafifka.blog.onet.pl
        • 22.08.11, 21:24 Odpowiedz
          sadzonki czy jak to sie nazywa mozna kupic na wiosne w Garden C . czy supermarketach i wsadzic w wiszacy koszyk , w donice ,podlewac, dokarmiac troszke ,i oczekiwac ;-D
          Zero pielenia , chyba ze wsadzicie w ziemie i macie poletko chwasow dookola .
          W tym roku kupilam rowniez sadzonki poziomek - i wiecej frajdy mielismy z poziomek niz z truskawek , wlasnie dzis zbieralam kilka ostatnich . Poziomki rozna rowniez w donicach ale w zacienionym miejscu .
          • 22.08.11, 21:55 Odpowiedz
            A poziomki można by w trawie? W naturze w lesie rosna przecież nie okopane i nie wyplewione, to może by w trawie porosły? Tylko jak to kosić taką trawę...
            I czy jest coś takiego jak poziomki całoroczne? Tak mi gdzieś dzwoni, ale nie wiem gdzie.
            --
            fifkafifka.blog.onet.pl
            • 22.08.11, 22:09 Odpowiedz
              Poziomki jak najbardziej w trawie rosna, trawe kosiarka wokol a tuz przy nich to nozycami.
              Ja polecam borowke, mloda dala nam tak po 10 owocow a taka 2 letnia juz ze 100 owocow miala, syn zjadal sysytematycznie jak tylko odkryl, ze to to samo, co mama w tesco kupuje:)))
              Maliny tez dobre, bo sie je pol roku wcina a same sie plenia jak glupie az wycinac trzeba, to samo jezyny, mniammmm.
              Niewymagajacy jest tez rabarbar, mamy juz drugie podejscie, pojawil sie juz w lutym, zaczelam go obrywac w marcu (do maja), chwila przerwy i znow jest go pelno, wariat jakis, do pazdziernika masz murowane rabarbarowe crumble.
              Co do drzewek nie pomoge:(
              No i posadz sobie pomidory-zero roboty, u nas na 4 krzakach ciagle sa i sa, cora co rano idzie rwac do sniadania.
              --
              Podazaj nieustannie za najwazniejszym

              Ludwika 26.10.06. i Vincent 23.10.09. - moje dwa slonca:)
              • 22.08.11, 23:03 Odpowiedz
                no - tylko pomidory to na wiosne ;) - wtedy juz troche sily Ci wroca :) - Fifka - nie bierz sie teraz za sadzenie krzakow tylko uwazaj na siebie :) - na wiosne wybor krzakow w centrach ogrodniczych ogromny i mozna sobie kwitnace nawet kupic, to pierwsze owoce bedziesz miala :) - truskawki mozna sobie w worku posadzici albow donicy i pielic nie trzeba - trzymam kciuki za wszystkie "owoce"
                • 23.08.11, 10:23 Odpowiedz
                  Ależ uważam na siebie. Wczoraj na ten przykłąd do piętnastej siedziałam w piżamie przed tv i kompem, ledwo zwracając uwage na dziecie snujące się po domu i grzebiące mi w szafkach kuchennych. Po piętnastej zresztą też pozostałam w piżamie, bo już się nie opłacało ubierać. :)
                  --
                  fifkafifka.blog.onet.pl
              • 23.08.11, 10:17 Odpowiedz
                No to mnie przekonałyście. Poczekam do wiosny, i na razie poczytam o poziomkach, borówkach, malinach i porzeczkach. Agrest chyba odpuszczę, bo w sumie nie przepadam. A wiosną, jak już będę wyedukowana w temacie, będę miała rozplanowane gdzie co powinno rosnąć, żeby było dobrze, wykręcę się noworodkiem wiszącym na cycu i zagonię mężusia do roboty. Ha! To jest plan!
                --
                fifkafifka.blog.onet.pl
    • 23.08.11, 10:44 Odpowiedz
      nie odpuszczaj wszystkiego do wiosny fifka, zobacz na ziemie, jaka masz, moze trzeba nawiezc troche, albo zmienic,dodac troche topsoil, nie zrobisz wszystkiego za jednym rzutem, spokojnie maliny (wiekszosc kwitnie na 2 letnich pedach ), porzeczki posadz, jesien to bardzo dobra pora na sadzenie takich rzeczy, truskawki tez posadz, przygotuj ziemie wyloz taka specjalna wloknina co stopuje chwasty, zamow w firmach wysylkowych sadzonki, sprzedaja bez doniczek, w peczkach, bedzie taniej, krzaczki tez, czesto w centrach sa wyrosniete okaz ale tez drozsze, dlugo by pisac... lece, dziecie sie drze
      • 23.08.11, 10:51 Odpowiedz
        A taki miałam piękny plan! I przez ciebie się muszę do roboty wziąć! Tak to jest, żadnej pomocy ani zrozumienia na forum.
        --
        fifkafifka.blog.onet.pl
        • 23.08.11, 12:09 Odpowiedz
          Ogrodnik ze mnie zaden ( moj sukces ogrodniczo-doniczkowy z parapetu w kuchni to 2 papryczki chilli. DWIE!), ale jedna rzecz moge doradzic: maliny nie naleza do gatunku "posadzi sie i rosnie". One rozrastaja sie przez placza, ktore trzeba pilnowac by nie zarosly calego ogrodu, a pielenie ich nie nalezy do przyjemosci. A i potrzebne sa muskuly.
          Fifka a wozek juz znalazlas?
          --
          A f rzyció!!!
          • 23.08.11, 12:15 Odpowiedz
            Tak. Jestem zdecydowana na Mountain Buggy duo, z jedna dodatkowa gondolką i adapretami do fotelika Maxi cosi. Koniecznie nei chciałam czarnego i molestowałam laski na forum wózkowym o adresy sklepów, gdzie są do wyboru kolory, i jak juz mi te adresy podały, to zdecydowałam, ze chce jednak czarny... Jeszcze się to moze zmienić, ale tylko w kwestii koloru jak sądzę. :)
            Teraz czekam na około 30 tydzień ciązy, bo wczesniej nie chcę kupować, zeby nie zapeszać.
            --
            fifkafifka.blog.onet.pl
      • 24.08.11, 11:59 Odpowiedz
        teraz to by musiala meza zagonic do nawozenia i szykowania ziemi - teraz ma wazniejsze sprawy :) - tylko bez wielkiego wysilku posadzilabym teraz cebulki kwiatow, zeby na wiosne juz sie ladniej zrobilo - mozesz je powtykac jak popadnie - jak przekwitna a Ty bedizesz juz miala cos rozplanowane i dzieci beda spaly, to sobie poprzeasadzasz :) - akurat w lidlu sa na promocji widzialm w ulotce
    • 24.08.11, 12:37 Odpowiedz
      Fifka ja tez z tych co by chcialy miec ogrod, ale bez wiekszego wysilku. Ja bardzo chcialam drzewo czeresniowe, ale tesciowa powiedziala, ze jesli nie chcemy o to za bardzo dbac, to czeresni sie nie doczekamy. Polecila nam sliwe i zasadzilismy sliwe (w marcu). Ladnie sie przyjela, ale na owoce to podobno mozna liczyc za kilka lat dopiero. Sliwa kupiona w Homebase za £10, wzrost okolo 180-200 cm.

      Od mojej mamy dostalismy mala choinke, ktora rosnie jak szalona. No ale to nie drzewko owocowe :)
    • 24.08.11, 13:51 Odpowiedz
      Matko kochana! Jak tak Was czytam to mi się siebie żal robi, jak można być taką kaleką...?
      Mi nawet szczypiorek nie urósł na parapecie. Kupiłam szczypiorek, cebulkę i bazylię, posiałam, wszystko zgodnie z instrukcją na opakowaniu, wyrosły cinkie badylki, z bazylii może czytery listeczki i koniec, podlewałam pilnowałam, na nic, wyjechaliśmy na tydziń, przez ten czas córka zapomniała podlać i jak wróciliśmy wszystko leżało uschniete. Podejrzewam, że i tak nie miało szans, bo to w Polsce, a jak się zdąrzyłam zorientować, jakość produktów wszelakich, w Polsce jest mocno obniżona, w porównaniu z tymi z za zachodniej granicy...:/

      • 24.08.11, 18:30 Odpowiedz
        Ja uprawiam doniczki, mam takie półki porobione na ścianie od garażu i tam je ustawiam. Mam 2 długie doniczki truskawek, po 3 krzaczki w doniczce. Truskawek było dla młodej do pojedzenia - 1 dziennie :). 2 duże donice malin, bardzo ładnie obrodziły już w pierwszym roku. 3 długie donice pomidorów (posadzone z malutkich rozsad), pomidorki mam jak winogrona, małe i dużo, ale ja nic nie nawożę. Poziomki mają owoce, ale nie czerwienieją, dziś zjadłam jedną i jest dobra, więc może to jakaś biała odmiana, sama nie wiem. 2 donice jagód - ładnie wygląda, ale jagód jak na lekarstwo. No i zioła, szczypior, pietrucha, koper i bazylia, czyli to, co się w kuchni przydaje. W donicach o tyle łatwiej, że pielić nie trzeba, ale trzeba pilnować z podlewaniem, bo szybko schnie.
        Podsumowując, najładniej wyszły mi maliny i pomidorki, ale radość jest z każdego owoca, zwłaszcza u dwulatki.
    • 24.08.11, 21:48 Odpowiedz
      Rowniez niektore drzewka owocowe (m.in. jablonie , grusze czy czeresnie) mozna sadzic w duzych donicach. Trzeba tylko przy zakupie zwracac uwage, czy szczepione sa na korzeniu odmian karlowych. Ja w tym roku zaryzykowalam i kupilam jablonke, ktora ma trzy odmiany szczepione na jednym pniu. Trzeba jednak uwazac przy odbiorze przesylki, moje drzewko dotarlo do mnie w bardzo zalosnym stanie, ale udalo mi sie je odratowac i jak na razie, radzi sobie dobrze. Moze w przyszlym roku pojawi sie kilka kwiatkow.
    • 24.08.11, 21:55 Odpowiedz
      Osobiscie odradzam zakup z katalogu wysylkowego, to co otrzymujesz wyglad jakby psu z gardla wyciagniete. Raz to zrobilam i nigdy wiecej. Niby sa promocje i moze ciut taniej wychodzi, ale wole wybrac sie do pobliskiego centrum ogrodniczego, polazic, obejrzec, porownac i wybrac ladna sadzonke czy ew. zapytac o rade. Lepsza jedna ladna niz trzy byle jakie.
      --
      Podazaj nieustannie za najwazniejszym

      Ludwika 26.10.06. i Vincent 23.10.09. - moje dwa slonca:)
      • 24.08.11, 22:42 Odpowiedz
        Zgadza sie, z kupowaniem z katalogu trzeba uwazac. Niestety moja jablonka byla dostepna tylko w ten sposob i przyslali mi ja sponiewierana na maxa. Zlozylam reklamacje i dostalam zwrot pieniedzy. Drzewko udalo mi sie uratowac, Teraz najwiekszy test - czy przetrwa zime. Zobaczymy

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.