Dodaj do ulubionych

Jak to z tą szkołą...?

25.08.11, 16:46
Znalazłam taki artykuł, wychodzi, że mój Alek ur. 1 marca 2006, powinien zacząć szkołę w styczniu?
Byliśmy z Teżetem w counsil'u i urzędniczka stwierdziła, ze we wrześniu. Mąż też gdzieś znalazł, że we wrześniu...? No i mam zagwostkę:). Wypowiedzcie się, proszę, chociaż i tak bez tel do urzędu się nie obędzie pewnie.
A tak w ogóle to zwróćcie uwagę na terminy urodzin, od których jest uzależniony początek edukacji:))
"1. jeżeli dziecko urodziło się pomiędzy 1 września a 31 lutego, to zacznie chodzić do szkoły w semestrze zimowym"
Mało brakował a Aleksander urodziłby się właśnie 31 lutego:D.
Źródło:
mymamy.co.uk/edukacja/84-szkoly/61-primary-school-co-i-jak
Obserwuj wątek
    • alamala4 Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 17:06
      Jesli maly jest z 2006 to znaczy ze 1 marca 2011 skonczyl 5 lat wiec w roku szkolnym 2010-2011 powinien byl byc w 'zerowce' czyli tutejszym 'reception' ktore jest obowiazkowe i wydawalo mi sie ze wlasnie w reception mozna zaczynac od stycznia / moje dzieci w momencie przyjazdu tu byly od year 1 w gore wiec nie wiem na wlasnym przykladzie/. Aczkolwiek dziecko znajomych idzie juz od wrzesnia do reception choc 5 lat skonczy 6 kwietnia 2012, a nie dopiero od stycznia.
      A twoj maly idzie juz do klasy 1 po tych wakacjach wiec zaczyna normalnie, we wrzesniu.
    • najma78 Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 17:25
      magda_rn napisała:

      > Znalazłam taki artykuł, wychodzi, że mój Alek ur. 1 marca 2006, powinien zacząć
      > szkołę w styczniu?


      Twoje dziecko 6 wrzesnia tego roku powinno zaczac year 1 a w ubieglym roku reception class.
      Dla przykladu moj syn urodzony w lipcu 2007 roku 6 wrzesnia tego roku rozpoczyna reception class. Corka urodzona w listpadzie 2002r. zaczela reception class we wrzesniu 2007 czyli w semestrze, w ktorym konczyla 5 lat.
      • magda_rn Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 17:37
        Bardzo dziękuję za pomoc:D.
        Czyli od września Młody idzie do szkoły:0. Jestem przerażona...:)
        W Polsce teraz miał iść do zerówki, jesteśmy w Anglii od miesiąca, chociaż dziecior się tu urodził:)
        "31 lutego" naprawdę tak jest napisane w artykule, pod moim pierwszym postem jest link.
        Jeszcze raz wielkie dzięki:)
        • najma78 Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 17:47
          Tak, z jego daty urodzenia (1.03.2006) wynika, ze pojdzie do year 1 we wrzesniu :) Nie przerazaj sie, choc dobrze dla dziecka aby zrobilo reception class to jednak tu szkola jest bardzo przyjazna dzieciom i zupelnie rozna od polskiej:) Z pewnoscia problemem bedzie komunikacja, chyba ze dziecko zna jezyk, oraz nieznajomosc liter (dzieci po reception znaja litery, umieja czytac proste teksty, pisac) pewnych dzialan matematycznych, okreslen itp. ktorych ucza sie w reception class, ale z czasem nadrobi, na pewno w milej atmosferze bez zbednego stresu.
          • magda_rn Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 17:57
            No niestety, dlatego właśnie jestem przerażona, w naszym przedszkolu (prywatnym, językowym!!!) niewiele się nauczył, angielski to dla niego czarna magia, czasami pyta jak coś jest po angielsku, ciężko jednak mu zapamiętać. Mam nadzieję, ze właśnie w grupie zacznie łapać. Jeżeli trzeba będzie to zapiszemy go gdzieś dodatkowo. Chociaż z opowieści znajomych, a mają dwoje dzieci:), to poszło błyskawicznie, chłopca przywieźli jak miał 7 lat, po miesiącu już się dogadywał z chłopaczkiem z sąsiedztwa. Dziwewczynka miała łatwiej, bo przyjechała tu jak miała roczek. Teraz kolega mówi, że nigdy nie będzie tak mówił jak jego dzieciaki. Koleżanka jest nauczycielką nauczania początkowego i też nie dała rady z angielskim u syna, a jak poszedł do szkoły, to ruszył jak torpeda:D. Jestem dobrej myśli...:D (chociaż nadal przerażona:)).
            • magda_rn Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 18:02
              Tak na marginesie, jakiś ten mój chłopak dziki, niby chce do dzieci, ale jak jakieś do niego zagada po angielsku to się chowa, nie zawsze, ale jednak, jeszcze nie odkryłam zależności:) Ostatnio zagadywał dziewczynkę, Polkę w counsilu, ale niestety nie wykazała zainteresownia nową znajomością, inna mama nas zignorowała teartralnie, zwracając się dziecka po angielsku:( Przykre to trochę, bo będąc na obczyźnie, wydawałoby się, ze kontakt z ziomkami będzie pożądany, a tu jakoś dziwnie patrzą na siebie rodacy spode łba:((
      • magda_rn Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 18:46
        Ha! dobre... Niestety, to w wielu umysłach tworzy różnorodne interpretacje, ale w tym akurat przypadku TŻ oznacza Towarzysz Życia. Może być też, Trzeźwy Żul, Targam Żonę,Tylko Żarcie... i wiele innych, zależnych od wyobraźni. Wpisz w googla TŻ i wyrzuci trochę linków:).
        W moich postach możesz spotkać jeszcze określenie Małżowin, ew. Arab, bo zawsze leci przodem i od kiedy mnie przybyło, ciężko mi go dogonić:))
        Dzisiaj to mu chyba przywiążę kulę jaką do nogi, bo zrobiłam wątróbkę i teraz nie mogę się ruszyć....łobżarłam się...
    • kingaolsz Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 19:38
      Twoj syn powinien isc, jak juz poprzedniczki pisaly, za niecale 2 tygodnie do 1 klasy - ale rozumiem, ze nie jest nigdzie zapisany?

      Co do jezyka to jasne, ze niektore dzieci przyjezdzaja bez znajomosci, ale dziecku, ktore nie zna ani jezyka, ani nie przeszlo zerowki ( Reception) bedzie bardzo ciezko. Moj syn ( styczen 2006) skonczyl zerowke czytajac i piszac proste zdania. W pierwszej klasie juz oczekuja pewnego poziomu. No i konczy sie zabawa, ktora dzieci mialy w mlodszych klasach - jest juz lawka i lekcje :( Uprzedzam, bo to bywa szokiem. Grupa tez juz jest najczesciej zgrana ( wiekszosc zna sie od 2 lat juz) i dzieciaki zaczynaja miewac problemy z integracja.

      Takze powodzenia zycze, bo chyba sie Wam przyda
      • magda_rn Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 19:49
        No nie jest zapisany, ale "zapotrzebowanie" zostało złożone, tylko oczywiście tu zaczęły się schody, bo w szkołach które wskazaliśmy z pewnością nie ma miejsc. Tak nam powiedziała urzędniczka. Teraz musimy czekać do początku roku, wtedy okaże się w których szkołach będzie luz. Niestety, to co napisałś napawa mnie przerażeniem i zastanawiam się czy nie wrócić do Polski jeszcze na rok, tam posłać Młodego na dodatkowe zajęcia ang. i wrócić w następnym roku, jak będzie trochę bardziej"ogarnięty":). Wtedy do szkoły zapiszę go do lutego, tak jak ustawa przewiduje, bo teraz to tak trochę wyszło na wariackich papierach. Mąż dostał kontrakt i decyzja o wyjeździe zapadł w dwa tyg. Ponieważ już kiedyś rozstaliśmy się, z racji jego pracy, na prawie dwa lata i to bardzo nie przysłużyło się naszemu małżeństwu, swtierdziliśmy, że teraz nie ma mowy o rozstaniu. Poza tym, mąż bardzo tęsknił za synkiem, latanie co dwa tyg czy co miesiąc nie wystarczało:( "No i tak Panie to wygląda", jestem w kropce!
        • najma78 Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 20:00
          magda_rn napisała:

          > Teraz musimy czekać do początku roku, wtedy okaże się w których szkołach będzie luz.

          Gdzies sie dostanie, nie martw sie, a zawsze mozecie poczekac i podopytywac sie o miejsce tam gdzie wam zalezy.

          Niestety, to co napisałś napawa mnie przerażeniem i zastanawiam się czy nie wrócić do Polski jeszcze na rok, tam posłać Młodego na dodatkowe zajęcia ang. i wrócić w następnym roku, jak będzie trochę bardziej"ogarnięty":).

          Absolutnie odradzam taki ruch, mowie powaznie, pracuje w szkole podstawowej jako teaching assistant i mam m.in. podopiecznych z Polski takich wlasnie bez jezyka. Year 1 to juz szkola, ale nie lawki jak w Polsce i 45 min. lekcje i ''wielkie'' wymagania, twoje dziecko na pweno otrzyma pomoc, a jezyk angielski zlapie tu nie w Polsce i to nie ulega watpliwosci. Jesli bedzie trzeba to bedzie mial darmowe zajecia z angielskiego z nauczycielem w szkole. Owszem latwo mu nie bedzie, ale bez przesady, z pewnoscia bedzie mu trudniej za rok.

          • kingaolsz Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 20:08
            Wyjazd do PL tez odradzam.
            Ustawowo to Twoj syn ma juz 5 lat i od 1 wrzesnia jest objety obowiazkiem szkolnym.
            W tych okolicach jest ciezko dostac sie do szkoly, ale we wrzesniu sporo miejsc sie zwalnia ( ludzie biora miejsca w innej szkole, przeprowadzaja sie itp), wiec zloz podanie do tych szkol, na ktorych Ci zalezy, zebys byla na liscie oczekujacych - jesli jestes w rejonie to masz pierwszenstwo. W momencie dostania miejsca tam gdzie chcesz, bez problemu przenosisz dziecko.
            • moccabristol Re: Jak to z tą szkołą...? 25.08.11, 21:04
              To nie jest łatwe ale nie niemożliwe. Obserwowałam w tym roku takiego malucha posłanego do szkoły bez znajomości języka. Około świąt dziecko potrafiło już się dogadywać z rówieśnikami na tyle , ze rozumieli się nawzajem, a dalej było z górki. Wierzę, ze i u was tak będzie.
              • magda_rn Re: Jak to z tą szkołą...? 26.08.11, 11:54
                Bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy. Jedziemy teraz do Polski na kilka dni, będzie czas żeby przemyśleć sprawę na spokojnie:) Najbardziej jednak martwi mnie to, że Alek nie jest gotowy żeby pójść do szkoły. Jest kompletnym inwalidą manualnym. Próbowałam przemycać do zabawy książeczki ze szlaczkami, literkami, kropka do kropki i inne najróżniejsze, niestety po kilku minutach pracy(mojej), bo przecież musiałam zacząć, on się nudzi, albo twierdzi, że nie umie, jak się nauczy to będzie robił..., nie mam już sił. Nie chcę bardziej naciskać, bo jak się zniechęci do będzie klops. Panie w przedszkolu też na niego narzekały, że w środku zajęć odchodził od stolika, brał puzzle albo klocki i się bawił... Taki leniwiec z niego:/
                  • magda_rn Re: Jak to z tą szkołą...? 26.08.11, 12:27
                    Tylko na ten tydzień. 4 będziemy już spowrotem. Tzn, piszesz, że mamy iść do danej szkoły, tej która nam odpowiada i tam rozmawiać z dyrekcją i składać podanie? Trochę się pogubiłam, bo urzędniczka powiedziała, że ona się odezwie w pierwszym tyg. szkoły. Jeżeli nie to my mamy zadzwonić do niej... Bo jak na razie to nie złożyliśmy nigdzie papierów, tylko formularz w counsil'u, czy powinniśmy byli w szkole coś składać? No teraz ogłupiałam...
                    • kingaolsz Re: Jak to z tą szkołą...? 26.08.11, 12:45
                      Council swoje droga, oni pomoga Wam znalezc miejsce gdziekolwiek

                      A Ty mozesz sie przejsc do tych szkol na ktorych by Tobie zalezalo i zapisac synka na liste oczekujacych - mozesz sie tak zapisac do kilku szkol i jak trafi sie miesce to tam dziecko poslac ( nawet jesli Council cos juz Wam przydzieli).

                      Z dyrekcja sie nie rozmawia, oni nie maja decydujacego glosu, bo od tego sa procedury. Rozmawiasz z sekretariatem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka