Podroz na Brytyjskim paszporcie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, zapewne temat byl walkowany juz wielokrotnie, ale wole sie upewnic. Moja corka miala wyrobiony Brytyjski paszport z wpisanym British Citizen zanim miala ukonczony pierwszy miesiac zycia. W Polsce dopiero bedzie pierwszy raz za tydzien, nie ma umiejscowionego aktu urodzenia ani zadnych dokumentow, ktore moga ja powiazac z Polska. Czy pomimo tego moga wystapic jakiekolwiek problemy przy wylocie z Polski? Corka ma teraz 11 miesiecy jezeli to ma jakies znaczenie, a paszport Brytyjski, poniewaz jest tanszy i latwiejszy w zalatwieniu od Polskiego.
    • Moje dzieci maja 9 i prawie 5 lat, i od narodzin maja brytyjskie paszporty, nie mialam nigdy zadnych problemow:)))
      A w sumie jakie problemy mialyby byc? Z ciekawosci pytam.
      --
      • temt był wałkowany faktycznie:)
        w skrócie, to obywatel Polski na terenie Polski ma obowizek przed polskimi włdzami legitymowac sie polskim dokumentem tożsamości. nikogo nie obchodzi, ile ma innych pszportów, jak Polak - polski dokument i koneic. więc teoretycznie moga po przylocie do PL wpuścić na teren pl na bryryjskim paszporcie, ale jak już na tym polskim terenie się znajdze, to ma meić polski dokument. wiec przy wyjeździe, jak bedzie opuszczać teren Polski, powinien opuszczać legitymując sie polskim paszportem/dowodem.
        tyle teorii, w praktyce jeszcze nie słyszałam, żeby robili problemy. Ale jak bedize mial jakiś celnik zly dzień, to może.:)
        • Ale sila rzeczy jesli dziecko nie jest obywatel Polski to nie musi sie legitymowac polskim dokumentem podroznym:))))
          • Dziecko obywatela polskiego nabywa polskie obywatelstwo automatycznie, z racji tego, ze posiadaja je rodzice/rodzic. Jezeli jedno z rodzicow jest obywatelem innego panstwa i dziecko ma prawo do jego obywatelstwa, rodzice przed konsulem moga wybrac to inne obywatelstwo (w ciagu trzech miesiecy po urodzeniu dziecka) - w tym przypadku, dziecko nie ma obywatelstwa polskiego. Jezeli autorka watku jest w takiej sytuacji i nie wybrala innego obywatelstwa, jej dziecko jest obywatelem polskim i jako polski obywatel na terytorium Polski musi poslugiwac sie polskim dowodem tozsamosci (dowotem osobistym albo paszportem).
            --
            Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
            • Paranoja:)) czyli powinnam sie cieszyc ze nie jezdze z dziecmi na polskim paszporcie:))

              • Errrm.... nie do konca rozumiem, o co z tym cieszeniem sie Ci chodzi. Jezeli jedziesz do Polski i Twoje dzieci nie maja polskich paszportow, a maja polskie obywatelstwo, to wladze polskie nie musza im zezwolic wyjazd poza granice kraju, bo nie maja polskiego dokumentu, ktory taka zagraniczna podroz by im umozliwial.

                --
                Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
                • glasscraft napisała:

                  > Errrm.... nie do konca rozumiem, o co z tym cieszeniem sie Ci chodzi. Jezeli je
                  > dziesz do Polski i Twoje dzieci nie maja polskich paszportow, a maja polskie ob
                  > ywatelstwo, to wladze polskie nie musza im zezwolic wyjazd poza granice kraju,
                  > bo nie maja polskiego dokumentu, ktory taka zagraniczna podroz by im umozliwial

                  A co tutaj jest do rozumienia:) Napisalam przeciez ze nie podrozuje na polskim paszporcie, wiec chyba nie beda probowac mi i dzieciom wmawiac polskiego obywatelstwa na granicy? No chyba ze im sie zechce udowadniac ze mam dwa.
                  Z tego co piszesz brzmi jakby mieli kazdemu przyjezdnemu do Polski na innym paszporcie wmawiac ze jego dzieci sa obywatelami polskimi.
                  A jesli rodzic jezdzi np na francuskim a dzieci na brytyjskich? To beda udowadniac ze jednak cala rodzina to Polacy?:)
                  --
                  • jeśi wszysy macie brytyjskie paszporty i brytyjsko brzmiące nazwiska i rozmawiacie między sobą przy celnikach i z celnikami wyłcznie po angielsku, to sie raczej nie przyczepią... ale jak sie taki celnik zapyta dziecka po polsku podchwytliwie, czy fjnie było u babci, a dziecko odpowie, to nie wiem, czy jakby bardzo sie uparli... ;)
                    • A jesli babcia Polka a mama czy tata nie to co?:)
                      • to nie wiem, bo tylko gdybam. :) celnikiem nie jestem. ale wolałabym nie sprawdzć na własnej skórze czy to oni mi musza udowodnic, ze dzieci polskie, czy ja im, ze nie polskie:)
                        na wszelki wypadek dla starszej mam polski dowód i juz, a dla młodszej zrobie przy najbliższej okazji. duzo to nie ksoztuje a spokój święty gwarantowany.;)
                      • Jezeli babcia Polka, to mama albo tata tez Polacy, chyba ze dziadek Polakiem nie byl i dla corki/syna wybrali inne obywatelstwo. Polskie obywatelstwo dziedziczy sie nawet po jednym z rodzicow.
                        --
                        Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
                        • ale mama czy tata mogła/mógł sie zrzec polskiego obywatelstwa jako osoba dorosła. więc teoretycznie, mzona się z nimi w razie czego przepychac i udowadniać, ale w tym czasie samolot odleci :)
                          • Oczywiscie, ze mozna i jezeli nie mieliby racji, to pewnie jeszcze nawet przeprosiny by sie dostalo :-). Tylko jak sama mowisz - zanim sie upierdliwcowi udowodni, samolot odleci.
                            --
                            Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
                  • Yumeni, tak jak Ci fifka napisala - pewnie nie zauwaza, jezeli wszyscy podrozujecie np na brytyjskich paszportach i macie obco brzmiace imiona i nazwisko. Z uwaga taka, ze w Twoim brytyjskim paszporcie jest wpisane miejsce urodzenia. I jakby pan pogranicznik chcialby byc bardzo upierdliwy, to mogloby sie okazac ze Yumeni potrzebuje polskiego paszportu, zanim pan pogranicznik jej pozwoli wyjechac. Chyba, ze Yumeni udowodni, ze sie polskiego obywatelstwa zrzekla. A skoro Y jest obywatelka polska, to jej dzieci pewnie tez...
                    To, ze tak sie nie dzieje, wynika bardziej z tego, ze im sie nie chce, niz z tego ze nie moga.

                    Wiec jedyne z czego bym sie cieszyla, to to, ze do tej pory problemow nie mialas zadnych i miec nadzieje, ze nigdy nie bedziesz miala :-)
                    --
                    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
                    • No pewnie nie bede miala, mam paszport niemiecki z niemieckim miastem:) A babcia Polka ma zagranicznego meza:)))
                      Ale dobrze wiedziec o tym co mowi polskie prawo:)
                      • No to cię nie wytropią. :)

                        A do glasscraft mam pytanie, bo ona z prawem obeznana. :)
                        Jak się się tego obywatelstwa dla dziecka zrzeknie do 3 miesica zycia, to rozumiem, że dziecko nigdy obywatelem nie było. A potem można sie jak rozumiem też zrzec w imieniu dziecka, tyle, ze to tak jak z dorosłym, przestaje być obywatelem od jkiegos mementu zycia, tak? Bo w ogołe chyba można się tez później zrzec obywatelstwa w imieniu dziecka? Skoro dorosły może, to chyba dziecko też?
                        • Jezeli nie zrobi sie tego w ciagu 3 miesiecy od urodzenia dziecka, to tyle, nie ma nastepnej "szansy". Chyba, ze dziecko (wydaje mi sie, ze dopiero po osiagnieciu pelnoletnosci, bo dopiero wtedy ma sie zdolnosc do czynnosci prawnych) samo wystapi do prezydenta PL o zgode na zrzeczenie sie obywatelstwa (co ciekawe z punktu prawnego jest dla mnie to to, ze obywatelstwo dostaje sie z automatu, ale wyrazenie woli zrzeczenia sie go nie jest wystarczajace - trzeba dostac zgode!!!). Rowniez mozna wystapic o utrate obywatelstwa przez dziecko, jezeli samemu wystepuje sie o utrate, pod warunkiem, ze drugi rodzic jest cudzoziemcem.
                          --
                          Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
                          • no paczpani, tak na chłopski rozum myslalam, ze można sie zrzec przed konsulem w kazdej chwili, i róznica tylko taka, ze sie ma w papierach, ze sie było obywatelem polskim czy ze sie od urodzenia nie było...
                            • O nie, nie - polskie obywatelstwo jak tatuaz - zmyc sie nie da tak po prostu :-) tylko laserem wypalac trzeba :-P

                              Stad wlasnie bzdura typowa dla Polonii amerykanskiej - gdzie ktos po polsku nie mowiacy, czesto nie majacy zielonego pojecia, ze przodkowie z Polski przyjechali, jest Polakiem, czy chce, czy nie chce.
                              --
                              Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
                              • > Stad wlasnie bzdura typowa dla Polonii amerykanskiej - gdzie ktos po polsku nie
                                > mowiacy, czesto nie majacy zielonego pojecia, ze przodkowie z Polski przyjecha
                                > li, jest Polakiem, czy chce, czy nie chce

                                Gorzej jesli taki na hamerykanskim paszporcie do kraju przodkow pojedzie. Np z urna, bo babcia chciala. I juz go nie wypuszcza, powiedza ze jest Polakiem i tu jego miejsce i ma polski paszport albo dowod pokazac. A czlowiek ow zadnych polskich papierow nie posiada.
                                Ciekawe czy takie przypadki nadgorliwych celnikow juz byly, czy generalnie uznaje sie to za martwe prawo ktorego egzekwowanie oznaczaloby rozbijanie namiotow przez polskie rodziny z niepolskimi dziecmi?
                                Gorzej gdyby to bylo we Wroclawiu bo tam na nowym terminalu liczba damskich toalet co kot naplakal....
                                --
                                -----------------------------------------
                                Zmienilam nicka z basiak36:)
                                • Oj byly, byly. To tzw "pulapka paszportowa" o ktorej fora polonii z USA grzmialy kilka lat temu. A prawo jak najbardziej nie martwe. I niestety, jak sie na kogos trafi, kto bedzie je chcial do ostatniej litery zastosowac, to wymykac sie nie da....
                                  --
                                  Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
                                  • w takim przypadku lepiej też nie stawać do okienka gdzie widać że ktoś kogoś szkoli ;) bo można być świetnym materiałem do nauki i prezentacji ;)
                                  • no toś mnie nastraszyła, czym prędzej ten polski dowód młodszej musze zrobić, po co mam sie denerwować, ze akurat na mnie trafi...

                                    inna sprwa, ze jak młoda dorośnie jedna z druga i ją taka "pułapka paszportowa" spotka jako osobe dorosłą, a mnie juz na ten przykład nie będzie wśród żywych, a dla niej Polska bedzie jedynie krajem pochodzenia mamusi, do którego pare razy na wakacje pojechała, i nie będzie umiała sie w polskiej rzeczywistości obracać, to jak ona sama to wtedy załatwi?? zmarnuje czas i pieniądze, bo sie mamusi nie chciało złatwić... :)
                                • Odczep Ty sie od wrocławskiego lotniska! ;)
                                  • illegal.alien napisała:

                                    > Odczep Ty sie od wrocławskiego lotniska! ;)

                                    Taaaak, do czasu, nastepnym razem jak wyjdziesz z samolotu po odebraniu bagazu i bedziesz musiala isc do toalety to pogadamy:)))))) Jak dolecialam 2 tygodnie temu, kolejka z 20 kobiet stala:)) A w toalecie raptem dwie kabiny hihi
                                    --
                                    -----------------------------------------
                                    Zmienilam nicka z basiak36:)
                                    • Latasz o złej porze :D ja laduje o 22.30 i kolejek nie ma - poza tym w toalecie było mnóstwo kabin :) ostatnio było tak pusto, ze wyszłam z bramy zanim ogłosili, ze moj lot wylądował :) (latam tylko z bagażem podręcznym).
                                      Wroclawskie lotnisko jest bardzo ładne i - co o wiele ważniejsze - zostało oddane jak juz naprawde było gotowe do użytku :) czego nie można powiedzieć o modlinie, etiidzie czy t5 na heathrow :)
                                      • llegal.alien napisała:

                                        > Latasz o złej porze :D ja laduje o 22.30 i kolejek nie ma - poza tym w toalecie
                                        > było mnóstwo kabin :)

                                        Sa po dwie kabiny:) Na hali przylotow i odlotow, masz jedna toalete z 2 kabinami:) Jest jedna ukryta w restauracji ale nikt o niej nie wie bo nie ma znaku, pani sprzataczka wie:))
                                        Oprocz tego masz jeden parkomat przed lotniskiem, i jak przylecialam kolejka byla na oko 30 osob:))
                                        Nie ma co, z toaletami troche dali ciala:)
                                        Nie mowiac o tym ze budujac nowe lotnisko mozna bylo zrobic tak aby uniknac dlugich i niewygodnych schodow przy zejsciu do samolotu. Ludzie z wozkami musieli isc z pania osobno do windy. Takie rozwiazanie ma Luton i mialam nadzieje ze we Wroclawiu wymysla cos innego.

                                        I nawet znalazlam na google na paru forach polskich zdziwienie ze taka mala ilosc toalet na hali przylotow i odlotow jest.

                                        A poza tym to lotnisko sliczne, nawet sobie zdjecie zrobilam, ale dla mnie Wroclaw to jedno z bardziej ulubionych miast, zawsze mi sie fajnie kojarzy.

                                        --
                                        -----------------------------------------
                                        Zmienilam nicka z basiak36:)
                                        • Wroclaw to moje NAJulubiensze polskie miasto :D

                                          A jak ja bylam na lotnisku, to bylam w toalecie na parterze, za jakas restauracja (jeszcze przed security, etc) i slowo daje, ze tam bylo duzo kabin. Az normalnie zbadam sprawe, lece za niecale 4 tygodnie, to bedzie okazja :P

                                          Z parkomatem to sie dziwie - juz na starym lotnisku byly problemy i zawsze byla dluga kolejka.

                                          A bylas na lotnisku noca? Wtedy to dopiero czadersko wyglada :)
                      • Wiesz, jeszcze nasze dzieci to pol biedy, ale na tej zasadzie dzieci naszych dzieci tez beda Polakami - w przypadku mojej corki, po niej samej dzieci potencjalnie odziedzicza 3 obywatelstwa - jak sobie znajdzie rownie pofyrtanego meza, to sie okaze, ze moje wnuki beda mialy po 6 paszportow kazde ;)
    • Moje dzieci maja typowe angielskie nazwisko, ale polskie imiona. Zawsze podrozujemy na brytyjskich paszportach, bo do wyrabiania polskich paszportow ja nie mam nerwow ani czasu. W Polsce bylismy moze z piec razy, i tylko raz byla dziwna sytuacja, kiedy kobita na granicy sie spytala corki po posku "A z kim ty przylecialas? Z mama?" Na to moja corka rezolutnie wzruszyla ramionami i nie odpowiedziala nic :-D Tak wiec dla swietego spokoju trzeba dzieci przeszkolic ;-)
      --
      "Nuff said
    • Wymog poslugiwania sie paszportem kraju obywatelstwa przy przekraczaniu granicy obowiazuje w bardzo wielu krajach, UK jest raczej wyjatkiem pod tym wzgledem. Na przyklad obywatele USA i Australii nie podejma ryzyka uzywania innego paszportu bo grozi to bardzo powaznymi nieprzyjemnosciami.

      Nie chodzi jednak tylko o administracyjne przymusy, szacunek i grzecznosc sklaniaja do poszanowania praw kraju. Ale oczywiscie nie wszyscy maja zrozumienie dla dobrych manier. W kazdym razie nalezy wziac pod uwage ze na terenie kraju jest sie jego obywatelem. Nie przysluguje wiec prawo korzystania z pomocy urzedowej czy dyplomatycznej kraju drugiego ktorego tez jest sie obywatelem choc sie pokazuje jego paszport. Nie sa to zadne pulapki tylko ogolnie przyjete zasady w stosunkach miedzypanstwowych.
      • Nie nadymaj sie tak, bo to dla zdrowia niedobre...

        O pulapce mowimy w sensie tego, ze osoba, ktora o swoim polskim obywatelstwie po prostu nie wie, jest nagle postawiona w sytuacji, kiedy wymaga sie od niej polskiego paszportu.
        --
        Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
      • cumentator napisał:

        > Nie chodzi jednak tylko o administracyjne przymusy, szacunek i grzecznosc sklan
        > iaja do poszanowania praw kraju. Ale oczywiscie nie wszyscy maja zrozumienie dl
        > a dobrych manier.

        Haha, o tym szacunku i grzecznosci powiedz polskim placowkom dyplomatycznym za granica!

        Dlaczego np. kilkanascie lat temu, kiedy w UK byla tylko garstka Polakow, w porownaniu do tego, co jest teraz, polski paszport mozna bylo odnowic korespondencyjnie przez konsulat w Londynie? Komu to przeszkadzalo? A teraz, kiedy jest tu nas ponad milion, mozna wyrobic tylko osobiscie? Gdzie tu jest logika i jakikolwiek pomyslunek??
        Dla osoby zamieszkalej daleko od konsulatu, i nie posiadajacej w PL kogos, kto moglby latac po urzedach i umiejscawiac bog-wie-co, wyrobienie polskiego paszportu dziecku jest praktycznie niemozliwe (no moze z wyjatkiem masochistow z ogromna iloscia wolnego czasu i anielska cierpliwoscia). tak wiec mam w przyslowiowej d.upie szacunek i grzecznosc, dopuki polskie urzedy nie zaczna mnie jako petenta traktowac z szacunkiem i grzecznoscia.

        --
        "Nuff said

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.