Dodaj do ulubionych

Poronienie..

14.08.12, 16:08
Dzisiaj sie dowiedzialam, w 11 tygodniu.
Od 6 tygodnia zarodek juz przestal sie rozwijac.

Ktoras z Was przez to przechodzila?

Chce sie przygotowac na rozne emocje, albo po prostu pogadac..
Edytor zaawansowany
  • best.noelka 14.08.12, 16:59
    lamparda przykro mi bardzo. nawet nie potrafie sobie wyobrazic co teraz czujesz. mam nadzieje, ze uda Ci sie w niedlugim czasie zjasc w zdrowa ciaze.
    jak to sie stalo? mialas jakies objawy?

    ja jestem obecnie w 8tc , ciaza zagrozona, mam krwiaka troche wiekszego od zarodka i wciaz sie powieksza. bylam na wakacjach w pl tam lekarz od razu chcial mi dac l4 do konca ciazy. niestety mieskzamy w uk i musze robic to co mi tutaj karza lekarze. w czwartek mam scan w early pregnacy unit. staram sie przygotowac na najgorsze ale jest ciezko, staralismy sie 2 lata, a ostatni rok leczylismy sie w klinice.

    odpoczywaj jak najwiecej sie da i mysl o sobie.
    jeszcze tylko dodam , ze moja znajoma 2 razy poronila pierwszy raz jak nawet nie wiedziala ze jest w ciazy, drugi w 5 miesiacu i zaszla 3 raz i jej synek niedlugo konczy roczek.
  • asia.xyz 14.08.12, 22:04
    Ja mialam dokladnie to samo. Zarodek przestal sie rozwijac w 6 tyg. Na szczescie zaczelam lekko plamic w 11 tyg wiec poszlam do szpitala bo za 3 dni moalam miec piewszy scan wiec nie wiem jak byp to przezyla a poza tym mialam isc z mezem i dzieciakami a ja wtakich sytuacjach wole byc sama. Uczucia mieszanie zalezy z ktorej strony spojzec: smutek bo to bylo moje dzieciatko dlugo wyczekiwana, strach ze wiecej nie zajde w ciaze, ulga bo moze byloby chore, poczucie winy bo moze nie powinnam byla isc na woskowanie. Porozmawiaj z kolezakami. Jak ja zaczela mowic (normalnie nikt by nie wiedzial bo pierwsza ciaze stracilam wiec pozniej juz nikomu nie mowilam o ciazach dopuki nie bylo widac ale tym razem mama sie wygadala) kazalo sie ze wiele kolezanak przez to przeszlo. Wiele na ten temat nie rozmawiamy ale sama swidomosc ze znaja ten bol i wiedza co czujesz pomaga. Jak potrzebujesz sie wygadac to pisz.
  • bialasek75 14.08.12, 22:36
    U mnie dokładanie taki sam scenariusz. 10 tydzień, lekkie plamienie po stosunku. Od razu wysłano mnie na EPAU, zrobili USG. Zarodek wyglądał na 6 tydzień, brak akcji serca. Dla mnie wielki szok, bo pierwszą ciążę przeszłam zupełnie bezproblemowo. Tym razem też nie miałam żadnych niepokojących objawów, potworne, ciążowe mdłości, zmęczenie itp.
    Dano mi tydzień czasu. Kolejne USG miało wykazać, czy zarodek rośnie i się rozwija, czy nie. Nie doczekałam do tego czasu, kilka dni mocno krwawiłam, potem na dzień przestałam. Myślałam, że już po wszystkim. Niestety, nagle dostałam ogromnego krwotoku, musiałam zadzwonić po karetkę, bo nawet nie byłabym w stanie dojechać do szpitala. Tak kolejne USG, niestety, nie wszystko się samo oczyściło, czekał mnie zabieg. Przeprowadzony w szpitalu w znieczuleniu ogólnym 'vacuum', bezbolesny całkowicie. Po kilku godzinach byłam w domu, krwawienie przeszło prawie natychmiast, tydzień po już jechałam z córką na basen. Fizycznie doszłam do siebie szybciutko, psychicznie gorzej, ale wzięłam kilka tygodni zwolnienia z pracy i jakoś do siebie doszłam.
    Zaczęliśmy się starać o kolejne dziecko po pierwszej @, pół roku później byłam już w ciąży, teraz zostało mi 6 tygodni do porodu.
    Jak to sobie wszystko tłumaczyłam? Natura tak chciała, widać zarodek miał wady, nikt nie miał wpływu na to co się stało. Takie myślenie pozwoliło mi przejść przez to wszystko.
    --
    http://i9.photobucket.com/albums/a74/biala2004/BABYBOND_22.jpghttp://tickers.baby-gaga.com/p/dev269prs__.png
  • yadrall 14.08.12, 23:06
    Przykro mi bardzo :( Wspolczuje...

    Prawda niestety jest taka,ze przecietnie 30% potwierdzonych testem ciaz konczy sie poronieniem... Wiec statystycznie co 3 kobieta,ktora ujrzala II kreski na tescie poroni :( Tyle,ze zwykle sie o tym nie mowi...

    Z dobrych wiesci-po poronieniu mozna urodzic zdrowe dzieci :) Ba, nawet jezeli poroni sie wiecej niz raz (co tez sie niestety zdarza) tez mozna miec dzieci.

    2 kwietnia 2011 bylam w czasie urlopu w Pl na USG-lekarz powierdzil obumarcie ciazy. Dokladnie rok pozniej 2 kwietnia 2012 w tym samym gabinecie lekarz powiedzial,ze bede miec drugiego syna :) To byl juz 25tc-dzis moj synek wlasnie zasna.

    Jezeli chcesz pogadac to zapraszam:
    forum.gazeta.pl/forum/f,45523,PROMYCZEK.html
  • lianis 14.08.12, 23:00
    przykro mi,
    wiem co czujesz, sama stracilam kilka ciaz, zanim udalo mi sie urodzic syna.
    przytulam
    --
    http://lb3f.lilypie.com/xcxkp1.png
  • wanilia25 14.08.12, 23:22
    Bardzo mi przykro Dziewczyny, czytajac wasze wpisy .... Ale w kazdym z tych listow jest nadzieja i radosc , ze w koncu udalo sie taka kochana fasolke w sobie,, wyhodowac,, :) - z calego serca Wam tego zycze, zeby sie udalo !!!!!!!!!!!!!!!
  • lamparda33 14.08.12, 23:28
    Dziekuje Wam bardzo dziewczyny.
    Przykro mi, ze tez musialyscie przez to przechodzic..
    To moja druga ciaga, mam piekne i zdrowe dziecko na szczescie.
    Tez jak u Was zarodek obumarl w 6tym tygodniu, a potwierdzone zostalo dzisiaj, w 11 tygodniu. Od wczoraj plamienie/krwawienie.
    Lekarka powiedziala, ze albo moge zostac w domu i samo sie do konca wszystko wyczysci, albo isc do szpitala i dostac tabletke.
    Wybralam dom. Troche sie boje nastepnych dni. Boje sie, ze dostane jakiegos mega krwotoku.
    Czy bedzie to bardziej jak silny okres?
    Mam nadzieje, ze nie podjelam zlej decyzji.
  • asica74 15.08.12, 08:22
    przytulam mocno... wiem jak to jest - tez stracilam ciaze w podobny sposob.

    ps. mozesz sie spodziewac krwawienia, ale tez i skurczy, wiec prygotuj sobie paracetamol, etc.

    --
    http://s3.rimg.info/2bcc51da389f0011bd4da8461ec0eb57.gif
  • hanai77 15.08.12, 00:37
    przytulam ... ale kochana trzymaj sie.. to bardzo ciezkie przezycie wiem bo spotkalo mnie cos podobnego .. jednak u mnie to bylo najpierw potwierdzone badaniami przeroznymi schorzenie genetyczne dzidziusia ... bardzo bylo mi zle jak okazalo sie ze umarl u mnie w brzuszku a byl to niemal 20 tydz... czas ten poprzedzony strasznym lekiem , przerazeniem.. niemniej jednak po czasie jakos to przezylam ... pozbieralam sie psychicznie .. a dziewczyny na forum bardzo mnie wsparly... teraz jestem mama po raz kolejny .. udalo sie cudne zdrowe dziecie... widocznie tak musialo byc ... moze u ciebie tez dzidzia miala jakas wade genetyczna cos poszlo nie tak... na pewno uda ci sie niedlugo i bedziesz cudna mama.
    ps. a moze jednak ta tabletka to nie taki zly pomysl , moze jednak oczysci sie wszystko dokladniej i nie bedziesz miala zadnych zabiegow lyzeczkowannia itp. w sensie pojdzie sprawniej ..
    nie boj sie .. bedzie dobrze..
  • chestnutflower 15.08.12, 10:00
    Przykro mi bo wiem co przechodzisz...
    Poronilam dwukrotnie ok 7 tc przed obiema zdrowymi potem juz ciazami.
    W pierwszym przypadku zaszlam w ciaze juz po 2 miesiaczce, w drugim juz po pierwszej :)
    Rok temu o tej porze wlasnie zalilam sie bliskiej osobie o straconym dziecku.
    Teraz trzymam na kolanach 3 msc prawie bobasa :)
    Pisz o watpliwosciach i zadawaj pytania jesli takie masz...
    Ja nie ukrywam straconych ciaz jak ktos pyta.

    --
    Corka 2008
    Syn 2012
  • lamparda33 15.08.12, 13:02
    Dziekuje raz jeszcze za slowa wsparcia!

    Zdumiewajace jak wiele z nas przez to przeszlo i niestety przejdzie..
    W samej mojej rodzinie byly 3 poronienia, sasiedzi przyszli i powiedzieli o ich niepowodzeniu rowniez, ktos inny znowu przyznal sie.
    Mysle, ze jak dzieje sie to w tak wczesnym stadium, to bol jest mniejszy.
    Jesli jest to w zaawansowanej ciazy, to nie potrafie sobie tego wyobrazic.
    Bardzo mi przykro, ze niektore z Was to spotkalo..

    Ja mam zdrowego i slicznego syna, wiem ze moje cialo potrafi.

    Bedziemy probowac dalej, pewnie bedzie ciezko, ale chyba sie nie boje.
    Nie wiem, czy jestem tak silna czy to tylko chwilowe uczucie.
    Narazie wole byc w domu, nie wsrod ludzi, zobaczymy jak wyjde na tzw swiat.

    Za tydzien wizyta i sprawdza czy wszystko samo sie wyczyscilo, chcialabym miec ten tydzien juz za soba, ale wiem ze czas mija swoim torem.

    Sie wygadalam, dzieki!
  • takajakwy 15.08.12, 20:06
    Ja mam córkę z ciazy zupelnie bezproblemowej. pozniej starania 1,5 roku zaszlam w ciaze wielka radosc, ale niestety nie trwala zbyt dlugo poronilam w 6tc. trzy miesiace pozniej znowu zobaczylam II, zwolnienie lekarski od razu i niestety w 6tc znowu zaczelam plamic jednak zarodek jeszcze sie rozwijal niestety w 8tc poronilam. Stalo sie to miesiac temu dzisiaj dostalam pierwsza @ po poronieniu. Ronilam w domu nie chcialam zostac w szpitalu oczyscilam sie samoistnie. Nic fizycznie nie bolalao jedynie wylatywaly ze mnie skrzepy wielkosci dloni :( Teraz przechodze terapie z psychologiem :( Dostalam takze skierowanie do kliniki od poronien i mam nadzieje, ze tam znajda przyczyne niepowodzeń. Trzymaj sie :*
    --
    Blanca 17/11/2009
    Aniołki 01.2012 5tc, 15.07.2012 8tc
    NADZIEJĘ MIEJ I W SERCU NOŚ CHOĆ SZCZĘŚCIE NADAL ODLEGŁE
  • liley11 15.08.12, 22:10
    Wspolczuje:(
    Ja 3 lata temu dowiedzialam sie o tym w 12 tygodniu. Polecam forum "poronienie" na gazecie.
    Nie proboj wylewac zali na forum rowiesniczym, jesli juz jestes na takim. Sa duze szanse ze zostaniesz zle potraktowana.

    Jesli dojdzie do oczyszczenia samoistnego, to upieraj sie na kontrole usg az do calkowitego wyczyszczenia.

    Ja po 3 miesiacach znowu zaszlam w ciaze( tamta byla wpadka zbyt wczesna a ja zbyt wymeczona bylam, pewnei dlatego dzidzius sie rozmyslil). Juz chciana:) i mam synka dwuletniego.
  • bialasek75 15.08.12, 22:38
    To fakt, im więcej się o tym mówi, tym więcej widać ile osób przez to przechodzi. W moim środowisku jest bardzo dużo osób, które utraciły ciąże. Chyba tak to właśnie jest, że te dzieści procent traci ciąże i nie ma w tym niczyjej winy.
    A co do tego, gdzie lepiej, w domu, czy w szpitalu? Jak bym była teraz w takiej sytuacji to jechałabym od razu do szpitala. Zwłaszcza jak jest małe dziecko w domu. Zawsze może się skończyć tak jak u mnie, krwotokiem. I szczęście miałam, że TZ właśnie wracał z pracy i mógł się małą zająć, a co, jakby był właśnie na kilkudniowym wyjeździe? No i w UK nie robią łyżeczkowania, tylko vacuum, a to jest chyba mniej inwazyjna metoda.
    --
    http://i9.photobucket.com/albums/a74/biala2004/BABYBOND_22.jpghttp://tickers.baby-gaga.com/p/dev269prs__.png
  • asia.xyz 15.08.12, 23:56
    Ja mialam mieszna uczucia jesli chodzi o wybor miedzy szpitalem a domem. Jestem raczej zwolenniczka metod naturalnych i niewyreczania i niewspomagania organizmu bo natura wie co robi wiec interweniowac moim zdanie trzeba jak cos idzie zle a nie na zapas ale podejscia sa rozne i kazdy powinien sam za siebie decydowac. Jedynie w sensie psychicznym pod pewnymi wzgledami byloby lepiej polezec kilka dni w szpitalu wsrod anonimowych osob nie musiec patrzec jak najblizsi cierpia i skupic sie calkowicie na sobie.
  • chestnutflower 16.08.12, 10:10
    Mi lekarz w Polsce po pierwszym poronieniu zalecil podwojna dawke kwasu foliowego.
    Bralam bo oczywiscie bo bardzo zalezalo mi na ponownej ciazy choc teraz wiem ze w mojej diecie go sporo.
    Zrobilam rowniez w Polsce rozne badania, ale te nic nie wykazaly.

    Moje ciaze konczyla sie gdy zaczynalam plamic stad w nastepnych do 12 tc bralam lek duphaston (progesteron) przepisany przez polska ginekolog i te ciaze sie utrzymaly.
    Ponad to sprowadzilam sobie lek homeopatyczny Weledy ktory bralam podczas drugiej donoszonej ciazy.
    Tutaj wiecej informacji
    www.poronienie.pl/czekajac_leki_art1.html
    --
    Corka 2008
    Syn 2012
  • panixx 16.08.12, 10:35
    Bardzo wspolczuje, nigdy przez to nie przeszlam i tylko moge domyslac sie bolu serca. Bardzo przezywalam pierwsze miesiace mojej pierwszej ciazy i zylam w strachu - w moim otoczeniu prawie wszystkie znajome poronily pierwsze ciaze, tak wiec wielu kobietom to sie zdarza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka