10 letnie dziecko w szkole w uk

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Planuje przeprowadzke do uk latem tego roku. Córka latem konczy 10 lat. Do jekiej szkoły ja zapisać? Czy dobrze mysle ze do ostatniej klasy w primary? Jeśli tak to jak sobie poradzi z egzaminem koncowym jesli nie zna języka? A może lepiej poczekać jeszcze rok i zapisać do secendary ale czy wówczas ja przyjma skoro nie pisała tego końcowego egzaminu w primary? Jak to wyglada w uk? Bardzo prosze o pomoc bo nigdzie nie moge znalesc odpowiedzi.
    Dzieki
    • 29.01.13, 20:07 Odpowiedz
      Dobrze myslisz, do ostatniej klasy podstawowki.
      Tutaj nie ma egzaminu koncowego w znaczeniu polskim. Sa SATS, ich wynik nie decyduje o dostaniu sie do sredniej szkoly. Przypuszczam, ze w sytuacji twojej corki szkola by jej te sats odpuscila.
    • 29.01.13, 20:31 Odpowiedz
      "Przyjma" ja na pewno.
      Ja bym radzila zapisac ja do 6 klasy od wrzesnia tego roku, czyli do ostatniej klasy podstawowki, bedzie jej o wiele latwiej, niz zaczynac tutejsza edukacje od 7 klasy, bo przeskok do szkoly sredniej jest czasami trudny nawet dla tubylczej mlodziezy.

      Co do egzaminow koncowych SATs pod koniec 6 klasy to one maja sie nijak zupelnie do przyjec do szkoly sredniej, bo podania o przyjecie do szkoly sredniej sklada sie do 31 pazdziernika w 6 klasie (pisze tu o szkolach panstwowych tylko), miejsca przydzielane sa w marcu, a egzaminy koncowe sa dopiero w maju.

      Egzaminy SATs oceniaja szkole, nie ucznia :)

      Jezeli corka zacznie szkole w 6 klasie to pewnie z SATs z angielskiego bedzie zwolniona, a z matematyki i z science bedzie prawdopodobnie zdawac z tlumaczem oraz dostanie o 20% wiecej czasu na egzaminie.

      --
      Ania's Poland
    • 29.01.13, 21:35 Odpowiedz
      A jak córka się aklimatyzuje w nowych warunkach? Bo może jednak lepiej by było opóźnić przyjazd o rok, wykorzystać ten czas na intensywną naukę angielskiego, a potem zacząć od Y7, czyli szkoły średniej. Jeżeli dziecko z natury jest wrażliwe, nieśmiałe i z trudem nawiązuje przyjaźnie, możesz jej zafundować podwójny szok, kiedy w ciągu dwóch lat dwukrotnie przyjdzie jej zmieniać szkołę.
      • 30.01.13, 08:48 Odpowiedz
        Pojdzie do klasy 6 (moj we wrzesniu tez bedzie mial 10 lat i bedzie w klasie 5).Kolezanki syn wlasnie teraz we wrzesniu zaczal 6 klase bo przyjechali do Uk latem i dosc dobrze sobie radzi.Mysle ze lepiej aby corka jednak ten rok w Primary spedzila, bedzie miala okazje intensywnie uczyc sie angielskiego, potem w zaleznosci od szkoly Secondary moze wcale nie byc jej tak wesolo bez znajomosci jezyka, w primary bedzie miala raczej wieksza pomoc ze strony szkoły...
        --
        Pozdrawiam
        Sylwia i Hubi (24.09.2003)
    • 30.01.13, 14:45 Odpowiedz
      Do lata jeszcze trochę czasu. Poducz ją trochę języka. Pewnie, że tutaj się nauczy, ale chodzi o to, żeby lepiej się czuła. Moim zdaniem korzystniej przyjechać na ten rok do primary. Przez rok zrobi duży postęp w języku i do secondary pójdzie z lepszym zapleczem i bardziej pewna siebie. Tak jest lepiej nawet za cenę tego, że będzie dwukrotna zmiana szkoły. Moja przyjechała po drugiej klasie ze znajomością angielskiego wyuczonego w polskiej szkole, ale wiadomo, że to nie to samo, co uczyć się w angielskiej szkole. Do primary chodziła dwa lata, w szkole była spora pomoc dla dzieci przyjezdnych. Dobrze sobie radziła, ale nie jakoś super nadwyczajnie. Poszła do secondary i chociaż szkoła jest mało emigrancka, większość brytyjczyków, to jest na najwyższym poziomie z angielskiego.
    • 30.01.13, 15:24 Odpowiedz
      Dziekuje wszystkim za odpowiedz. A jaką szkołe polecacie w okolicach Bitterne?Oczywiście chodzi mi o państwową, a nie prywatna primary school.
      • 30.01.13, 16:09 Odpowiedz
        ewusia czy ty piszesz o Bitterne, dzielnicy w Southampton?
        • 30.01.13, 17:53 Odpowiedz
          Tak, w southampton
          • 30.01.13, 18:16 Odpowiedz
            w takim razie mozesz miec spory problem, w Southampton o dobre szkoly publiczne dosc trudno, na Bitterne jest jedna dobra primary, ale ludzie przeprowdzaja sie do catchment area zeby tam miejsce na poczatku szkoly dostac, i raczej szanse na dostanie sie sa male, chyba, ze jakies dziecko odejdzie w ostatniej klasie, a rodzice dzieci z listy oczekujacych nie zdecyduja sie przenosic swojego dziecka na sam koniec

            mozesz sprobowac z katolicka, ale tez moze byc roznie z miejscami

            sprawdz w council'u gdzie sa wolne miejsca (ale moze byc tak, ze nie beda chcieli trzymac miejsca dla dziecka przez wiecej niz 2-3 tygodnie, a moze byc i tak, ze nawet to nie bedzie opcja), niestety obawiam sie, ze w Twoim wypadku to bedzie wybieranie mniejszego zla, a nie dobrej szkoly i niekoniecznie w Twojej czesci miasta

            gdzie wybrac nie poradze, bo nie wiem, gdzie maja miejsca
            ale zdecydowanie odradzam Sholing i Milbrook

            • 30.01.13, 20:00 Odpowiedz
              Dzieci osób zmieniających miejsce zamieszkania (miasto, kraj) są przyjmowane do szkół w pierwszej kolejności, przed tymi z list oczekujących.
              • 30.01.13, 21:28 Odpowiedz
                yskyerka napisała:

                > Dzieci osób zmieniających miejsce zamieszkania (miasto, kraj) są przyjmowane do
                > szkół w pierwszej kolejności, przed tymi z list oczekujących.

                To nie jest regula, a juz na pewno nie w szkolach, ktore sa voluntary-aided.


                --
                "A swoja droga jak trzy lata temu pracowalem pod Londynem z anglikami i zaczelismy z nimi gadac to nie wiedzieli, ze Anglia jest wyspa - myslalem ze umre ze smiechu" - Anonim na forum Gazety
                Twitter: Ewa_SJ
              • 30.01.13, 22:24 Odpowiedz
                nie wiem gdzie mieszkasz ale ani w hampshire czyli w southampton tez
                ani dorset takie zasady nie obowiazuja
                • 30.01.13, 23:33 Odpowiedz
                  syn mojego meza tak przyjechal (3lata temu) poszedl do szostej klasy a po angielsku umial tylko "yes". Martwilismy sie troche jak da rade, ale wszystko bylo super i panie w szkole sie smialy ze nawet za duzo mowi. SATS pisal razem ze wszystkimi tylko nie byly brane pod uwage do szkoly nastepnej. w year 7 byl jednym z bardziej aktywnych uczniow...

                  --
                  Wszyscy wiedzą że coś się nie da zrobić,
                  i wtedy pojawia się ten jeden który nie wie,
                  że się nie da i on właśnie to coś robi....
                • 31.01.13, 10:47 Odpowiedz
                  almamag napisała:

                  > nie wiem gdzie mieszkasz ale ani w hampshire czyli w southampton tez
                  > ani dorset takie zasady nie obowiazuja

                  Hm, tak powiedziano znajomym, którzy w zeszłym roku przeprowadzili się do Kingston. Ich dziecko po trzech dniach poszło do wybranej przez nich szkoły. W przypływie optymizmu uznałam to za normę. Jak widać, nie miałam racji. :/
    • 23.05.13, 16:53 Odpowiedz
      WITAM JA PIERWSZY RAZ NA FORUM. CZYTALAM PANI WIADOMOSC ZE CHCE PANI WYJECHAC DO ANGLII W JAKI REJON?JA ZAMIERZAM W PRZYSZLYM ROKU. CZY JUZ PANI COS ZALATWILA?POZDR

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.