13.02.18, 14:08
Sytuacja taka : 7 lat malzenstwa i nagle ona sklada wniosek o rozwod bo ma kogos. Dzien przed zlozeniem wniosku wzywa policje ze maz sie nad nia zneca. Facet po robocie jedzie do domu , staje w drzwiach i od razu bez pytania go skuwaja i trzymaja 24 godziny....
O nic nie pytaja, nie skuchaja wyjasnien ze w pracy byl , ze wracal.
Gosc ma nagrania kamer i podsluch z jej telefonu jak sie umawia z gosciem w ktorym sie zakochala.?czy to moze pomoc w sprawie . Maja 5 letnie dziecko, bedzie walka o dziecko bo kazde z nich chce je miec.
Jakies porady ? Prawnik mowi ze 90 procent spraw konczy sie przyznaniem dziecka matce, maz chce jej dac rozwod ale chce zatrzymac dziecko. Dzieciak tez chce z ni byc ale to chyba malo wazne slowo dziecka.....
Edytor zaawansowany
  • alannda 13.02.18, 14:23
    A w jakim kraju ten rozwod? W UK to nie takie hop siup;-)
    Sad orzekajac o miejscu zamieszkania dziecka bedzie bral dobro dziecka pod uwage tylko i wylacznie. A takiemu prawnikowi co od razu mowi ze sie nie da to bym chyba podziekowala.
  • wanilia25 13.02.18, 14:39
    Anglia. Ale rozumiem ze pierwsze sprawa rozwodowa a potem sprawa o alimenty, dziecko....
    A czemu nie hop siup ? Ponoc latwiej niz w pl, generalnie sad ,,bada,, dokumenty niz to co maja strony do powiedzenia, nawet nie musza byc na rozprawie. Sprawa sie ponoc nieco komplikuje gdzie sa dzieci - ale nie wiem, nie mam takich doswiadczen dlatego pytam ......
  • alannda 13.02.18, 15:09
    Mieszkam w Szkocji, tu na rozwod trzeba czekac rok od separacji, jesli obie strony sie zgadzaja, w Anglii chyba 2 lata jesli dobrze pamietam. Alimenty i miejsce zamieszkania dziecka mozna ustalic na mediacjach od razu, nie trzeba czekac do rozwodu. Nie powiedzialabym ze latwiej niz w Polsce. Ja rozwod w Polsce dostalam na pierwszej rozprawie, 600 zlotych mnie kosztowalo, jeszcze mi polowe zwrocili po fakcie. A tutaj kazda mediacja kosztuje, kazdy list od prawnika to majatek. W Anglii jest o tyle latwiej, bo mozna sie samemu reprezentowac, ale szybciej to na pewno nie bedzie.
  • wanilia25 13.02.18, 15:31
    Jemu akurat nie zależy na czasie... Jej tak bo ma już kogoś i domyślam się że dlatego złożyła wniosek bo chce sobie z nim ukladac zycie. Taka trochę smutna historia ....
  • alannda 13.02.18, 15:44
    Jak to juz zlozyla? To ile to juz trwa? Byly mediacje w sprawie miejsca zamieszkania dziecka? Jesli ojciec nie stanowi zagrozenia dla dziecka i chce sie nim zajmowac to nie widze przeszkod zeby dostali opieke pol na pol.
  • andgie 13.02.18, 16:25
    W UK nie ma czegos taiego jak sprawa o alimenty. Sa one ustalane procentowo, na jedno dziecko 15% zarobkow rodzica , ze ktorym dziecko nie mieszka. Mozna to ustalic miedzy soba. Jesli rodzic nie chce placic, mozna poinformowac Child Maintenance Service i oni zajma sie sciagnieciem naleznosci.
    W UK mozna podac jako uzasadnienie rozwodu "unreasonable behaviour". W tym wypadku nie trzeba czekac dwoch lat. Sady zazwyczaj przyznaja dziecko temu, kto sie w czasie trwania malzenstwa wiecej nim zajmowal, zazwyczaj jest to matka. Ale miejsce zamieszkania dziecka a opieka, prawa do dziecka to dwie rozne sprawy.
  • alannda 13.02.18, 16:32
    andgie napisała:


    > W UK mozna podac jako uzasadnienie rozwodu "unreasonable behaviour". W tym wypa
    > dku nie trzeba czekac dwoch lat.

    jesli jakies "unreasonable behaviour" bylo i mozna to udowodnic to owszem.
  • glasscraft 13.02.18, 16:43
    Polecam lekture www.gov.uk/divorce/grounds-for-divorce oraz wizyte u prawnika. Lepiej wydac iles tam ££ (zwlaszcza, ze prawnikowi opowie sie wszystko a na forum niekoniecznie) I dostac porade oparta na przekazanych faktach, niz sobie spekulowac bo my cos napiszemy.

    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • andgie 13.02.18, 16:52
    To niesamowite, jakie powody ludzie potrafia podac jako "unreasonable behaviour". To co jest w porzadku dla jednej strony, bedzie unreasonable dla innej. Sedziowie nie patrza za bardzo na indywidualne sytuacje, tak dlugo, jak obie strony sie zgadzaja na rozstanie. Znam przypadek, gdzie ona zdradzila, ale podala jako powod rozwodu jego "unreasonable behaviour". On podpisal, zeby miec wszystko za soba. Z drugiej strony, nie mozna podac o rozwod, poniewaz sie samemu bylo niewiernym.
  • wanilia25 13.02.18, 17:15
    Ale tak dziewczyna za powód podaje (tak się domyslam) że mąż ja bił. Ona nie podaje Za powód że już kogoś na jego miejsce ma.... a facet nie ma nic na swoją obronę tylko tyle że nigdy ja nie uderzył, nie dochodziło do rekoczynow, zadzwoniła raz po policję to go zgarneli o słowo nic nie pytając i taki powód podaje ... bo przecież nie napisze ze ma już gościa
    A wniosek złożyła zaraz na drugi dzień .... przygotowała się :).
    W każdym razie obie strony mają swoich prawników i działają. Szkoda tylko dziecka że będzie patrzylo na kłótnie rodzicow. Tylko myślę sobie, koleś mówi ze ma nagrania jak się umawiaja; gdzie tego jeszcze nie robili czyli ma dowód na jej niewiernosc w trakcie trwania malzenstea a prawnik powiedział że przy rozwodzie takie rzeczy się nie przedstawia.... no i tu zglupialam nieco bo w pl chyba można to potraktować jako dowód zdrady. Zresztą w ich sytuacji ona jako dowód podaje znęcanie się nad nią. On pewnie zdrada i taka historia.....
  • andgie 13.02.18, 17:29
    Juz pisalam, ze nie mozna podac jako powod rozwodu, ze sie samemu zdradzilo. Prawo nie przewiduje takiej mozliwosci. Albo czyjas niewiernosc (trudna i kosztowna do udowodnienia, chyba ze dzidzius przyszedl na swiat), albo inny powod. To troche dziwne , ze ot tak, bez zadnych dowodow, wczesniejszych telefonow zaraz go zabrali. I jakie podaje dowody znecania sie? Jakies obdukcje? Bo jeden telefon to za malo.
    Niech zapyta sie innego prawnika. To, ze ten powiedzial, ze w 90% dzieci sa przyznawane matce, nie czyni go zlym, bo faktycznie tak jest. Ale warto znac druga opinie. Wielu prawnikow oferuje darmowe pol godziny porady.
    Polecam tez lekure: www.wikivorce.com
  • wanilia25 13.02.18, 17:33
    5 minut temu owa zona dzwonila do meza straszac go ze go zniszczy, ze sobie cos zrobi i zrzuci wine ze to on, masakra jakas, moze ta panna jest chora jakas ? Znowu dzwonila na policje ale jak on moze cos jej robic na odleglosc, jak chlopak w pracy a tu juz go szukaja bo znowu ja uderzyl. Chciala by sie wyprowadzil to sie wyprowadzil teraz sie psy hicznie zneca na nim . Czemu policja tego nie sprawdza, gosc ma alibi ze w pracy jest, no halo ?!!!!!
  • alannda 13.02.18, 17:41
    wanilia25 napisała:

    > 5 minut temu owa zona dzwonila do meza straszac go ze go zniszczy, ze sobie cos
    > zrobi i zrzuci wine ze to on, masakra jakas, moze ta panna jest chora jakas ?
    > Znowu dzwonila na policje ale jak on moze cos jej robic na odleglosc, jak chlo
    > pak w pracy a tu juz go szukaja bo znowu ja uderzyl. Chciala by sie wyprowadzil
    > to sie wyprowadzil teraz sie psy hicznie zneca na nim . Czemu policja tego nie
    > sprawdza, gosc ma alibi ze w pracy jest, no halo ?!!!!!

    Co to znaczy ze go szukaja? Bardzo to wszystko zagmatwane. Skoro ona we wniosku napisala ze on sie znecal to on moze (czy prawnik skoro ma) odpowiedziec ze to nieprawda i ze na rozwod z tego powodu sie nie zgadza. I wtedy po jej stronie bedzie udowodnienie ze tak rzeczywiscie bylo. Ona sobie moze opowiadac co chce. Tak jak i on. Jesli nie bylo mediacji to sad ich skieruje, tam sie beda mieli szanse dogadac w sprawie opieki nad dzieckiem. A jesli nie to sad zdecyduje.
  • krecik 13.02.18, 17:46
    Niech on nagrywa wszystkie rozmowy - dowod jakby co dla sadu I/lub policji. osoba, ktora grozi samookaleczeniem I falszywym oskarzeniem jest Malo wiarygodna. Rowniez przy rozpatrywaniu opieki nad dzieckiem.

    --
    -_n_|_|_,_ Wszystko płynie
    |===.-.===| www.flickr.com/jazzwink/
    |-----((_)).....|
    '==='-'===' jgs
  • andgie 13.02.18, 17:50
    Niech pamieta, ze ma prawo do porady prawnej na policji.
    Jesli byla zadzwonila na policje nie majac podstaw, popelnila przestepstwo wasting police's time. Jesli sprawa trafi do sadu i ona zlozy obciazajace go, nieprawdziwe zeznania, popelni kolejne, preventing course of justice i perjury. Mozna za to pojsc do wiezienia na dlugo.
  • alannda 13.02.18, 17:46
    wanilia25 napisała:

    > Ale tak dziewczyna za powód podaje (tak się domyslam) że mąż ja bił. Ona nie
    > podaje Za powód że już kogoś na jego miejsce ma.... a facet nie ma nic na swoją
    > obronę tylko tyle że nigdy ja nie uderzył, nie dochodziło do rekoczynow, zadz
    > woniła raz po policję to go zgarneli o słowo nic nie pytając i taki powód podaj
    > e ... bo przecież nie napisze ze ma już gościa
    > A wniosek złożyła zaraz na drugi dzień .... przygotowała się :).
    > W każdym razie obie strony mają swoich prawników i działają. Szkoda tylko dzie
    > cka że będzie patrzylo na kłótnie rodzicow. Tylko myślę sobie, koleś mówi ze ma
    > nagrania jak się umawiaja; gdzie tego jeszcze nie robili czyli ma dowód na j
    > ej niewiernosc w trakcie trwania malzenstea a prawnik powiedział że przy rozwo
    > dzie takie rzeczy się nie przedstawia.... no i tu zglupialam nieco bo w pl chyb
    > a można to potraktować jako dowód zdrady. Zresztą w ich sytuacji ona jako dowó
    > d podaje znęcanie się nad nią. On pewnie zdrada i taka historia.....

    Otoz to, nie wiesz jak naprawde bylo. Ona przygotowana, bo zglosila pobicie dzien przed zlozeniem wniosku a on tez nie gorszy, bo ma nagrania jak sie umawiaja.
  • andgie 13.02.18, 17:53
    To nie jest trudne ustawic sobie nagrywanie rozmow, inna rzecz, ze bez zgody osoby zainteresowanej nielegalne. Smutna sytuacja.
  • wanilia25 13.02.18, 18:18
    Dzieki andgie. Facet poszedl na policje zglosic takie zastraszanie z jej strony.
  • aniaheasley 15.02.18, 10:09
    Prawnik ma racje, tutaj sie tego nie przedstawia, nie praktykuje sie prania takich brudow w sadzie, bo niczemu to nie sluzy i niczego nie zmienia w ogolnym obrazie. Czy rozwod jest na podstawie unreasonable behaviour czy adultery to nie ma znaczenia, no bo co to zmienia jaki jest wpisany powod rozwodu? Nic. Dla satysfakcji jednej ze stron nie dostosowuje sie postepowania rozwodowego.

    Natomiast dla rozstrzygniecia z kim bedzie dziecko mieszkalo jest wazne zeby sad nie bral pod uwage jej nieudowodnionych zarzutow przemocy domowej, bo to z kolei ma bardzo duze znaczenie w sprawie ustalenia przez sad z kim dziecko bedzie mieszkac, i czy kontakt ojca z dzieckiem nie stanowi dla dziecka zagrozenia.

    --
    Ania's Poland
  • glasscraft 13.02.18, 18:19
    Wanilia25, jezeli nie jestes jedna ze stron to potraktuj to jako dobra rade I nie mieszaj sie poza podstawowa rada dla tej strony, od ktorej to wszystko slyszysz (chyba ze bylas swiadkiem wydarzen) czyli prawnik, prawnik, prawnik. Nie forum, nie Wikipedia, nie cos tam jedna pani, drugiej pani. Dla wlaslego zdrowia I pomyslnosci tej strony, z ktora jestes blisko.

    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • wanilia25 13.02.18, 18:52
    Ale to ktoś z mojej rodziny który tu jest sam, no teraz to wogole sam.... prawnika już ma i działa w jego imieniu, może dzwonić do niego o każdej porze dnia i nocy, to ona poradziła mu żeby się bronił i sam poszedł na policję.
    To są takie sprawy które mogą nas w przyszłości dotyczyć. To jest forum , wymiana zdań i poglądów. Każdy tu może się czegoś dowiedzieć, coś zapytać. A nóż widelec za tydzień ty BĘDZIESZ w takiej sytuacji i już będziesz wiedzieć co zrobić jak cie ktoś zastrasza .... albo jak niespodziewanie maz oznajmia że chce rozwodu albo ostrzeżenie dla dziewczyn które szantażem chcą wymusić rozwód . ....
    To są wiadomości, rady dla mnie , jak typowa baba lubię wszystko wiedzieć i draze temat jak czegoś nie wiem. Mieszać sie ;nie mieszać - zawsze stanę po stronie rodziny bliskiej czy dalekiej ale rodziny.....

    Nikogo nie urazam, nie podaje nazwisk.... to taka historia co by było gdyby..... albo co byście zrobiły gdybyście były w takiej sytuacji choć wolałbym aby takich sytuacji było jak najmniej.....

  • glasscraft 13.02.18, 19:17
    Poradzilam, poniewaz bylam w podobnej sytuacji.
    Forum da Ci wsparcie, nikt nie zabrania Ci tutaj pisac I pytac, ale nie zastapi profesjonalnej porady ktora bedzie udzielona na podstawie wszystkich faktow, ktorych ("ktos z mojej rodziny) Ty mozesz nie miec. Pomagaj tej osobie w normalny sposob, ugotuj mu obiad, wyciagnij z domu, zadzwon I pogadaj, ale nie dawaj mu porad "prawnych" zaslyszanych z forum.

    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • aniaheasley 13.02.18, 19:21
    1. Czy po tych 24 godzinach w areszcie mial postawione zarzuty, czy go zwolnili, sprawa bez dalszego ciagu, no further action?
    2. Nagrania z kamer i podsluch z jej telefonu - to jest nielegalne, i radzilabym sie mu nie chwalic ze ma.
    3. Jezeli nie zgadzaja sie zupelnie co do tego gdzie, z kim dziecko bedzie mieszkac i w jakim wymiarze beda widzenia z non-resident parent, a ona dodatkowo zlozyla allegations w sprawie domestic violence, to sad w tej sprawie zarzadzi kilkustopniowa procedure. Zakladam ze oboje wniosa/wniesli zaprzeczajace sobie child arrangements application. Jezeli nie, radze mu zeby wniosl jak najszybciej, proszac o to zeby dziecko z nim mieszkalo.
    W swietle jej DV allegations, sad wyznaczy najpierw fact finding hearing, na ktorym orzecze czy jej zarzuty sa prawdziwe czy nie. Od orzeczenia sadu w tej sprawie zalezy dalszy tok postepowania. Jezeli jej zarzuty odrzuci jako nieudowodnione przez nia, to dalej zarzadzi sporzadzenie przez CAFCASS section 7 report. Cafcass przeprowadzi wywiad z nim, z nia, i z dzieckiem tez. Na podstawie raportu Cafcass odbedzie sie dalsze posiedzenie. I tak dalej i tak dalej. To sie bedzie ciagnelo dobrych kilka miesiecy. W miedzyczasie dziecko bedzie musialo gdzies mieszkac i w jakims konkretnym zakresie widywac sie z drugim rodzicem. Sad wyda w tej sprawie interim contact order, na czas trwania postepowania.
    4. Prawnik ktory tak mowi (90 procent itp) juz na podstawie tego jednego zdania budzi moje obawy i podejrzenia co do profesjonalizmu.
    5. Sad rodzinny kieruje sie dobrem dziecka, rozpatruje sprawy z punktu widzenia do czego dziecko ma prawo, a nie do czego maja 'prawo' rodzice. Dobro dziecka decyduje o rozwiazaniu kwestii mieszkaniowej, zwykle sad preferuje kiedy dziecko mieszka na stale w jednym miejscu bazowym, a z drugim rodzicem ma wyznaczone kontakty. Chyba ze rodzice sami bez interwencji sadu sie dogadaja ze dziecko bedzie mieszkalo pol na pol, wtedy sad nie ingeruje, bo wychodzi z zalozenia, ze dla dziecka najwazniejsze dla jego dobra (welfare and best interest) jest sytuacja kiedy rodzice sie ze soba dogaduja i rozsadznie podchodza do wspolrodzicielstwa (co-parenting) po rozstaniu.
    6. Dziecko jest male, ale z 5 latkami juz Cafcass rozmawia, i zdanie dziecka jest przez nich uwzgledniane w raporcie.

    --
    Ania's Poland
  • princesswhitewolf 14.02.18, 15:35
    >Facet po robocie jedzie do domu , staje w drzwiach i od razu bez pytania go skuwaja i trzymaja 24 godziny....
    >O nic nie pytaja, nie skuchaja wyjasnien ze w pracy byl , ze wracal.

    Ale policja w UK nie dziala na zasadzie sluchania pomowienia czyli Pani powiedziala ze maz ja bije i oni grzecznie siedza i czekaja az on z pracy przyjedzie i zaraz go w kajdanki.

    Musialo byc to wiecej niz raz zglaszane
  • aniaheasley 15.02.18, 00:41
    Princess, niestety nie masz racji, ale tak to wlasnie dokladnie tutaj dziala. Policja nie moze lekcewazyc zadnego zgloszenia, ktore nazywasz tu pomowieniem. Kobiety, potencjalne ofiary przemocy domowej zglaszaja na policji incydent, i policja reaguje aresztujac osobe 'pomowiona' czy tez oskarzona przez rzekoma w tym momencie ofiare. Aresztowanie jest konieczne zeby mozna bylo kogokolwiek formalnie przesluchac. Tak to tutaj dziala. Dalszy ciag postepowania, po przeprowadzeniu przesluchania zalezy od tego co zatrzymany powie na przesluchaniu, i jaki ewentualnie inny material dowodowy wyjdzie na jaw, lub nie. Po przesluchaniu podejrzany albo zostaje wypuszczony na zasadzie NFA (no further action), albo zwolniony warunkowo na czas kontynuacji dochodzenia, albo zostanie mu od razu po przesluchaniu postawiony formalny zarzut przestepstwa.

    --
    Ania's Poland
  • aniaheasley 15.02.18, 08:45
    PS. Policja ma prawo trzymania osoby zatrzymanej bez postawienia zarzutu do 24 godzin. W czasie tych 24 godzin najpierw zbierana sa zeznania wszystkich innych osob bezposrednio zwiazanych ze sprawa, czyli osoby/osob poszkodowanych i ewentualnych swiadkow zdarzenia, a dopiero na samym koncu, majac komplet zarzutow od swiadkow na pismie, odbywa sie przesluchanie osoby podejrzanej/oskarzonej o dane czyny. Czasami w przypadkach przemocy domowej kobieta (bo najczesciej jest to kobieta) wzywajaca policje pod plywem emocji, rano dochodzi do wniosku, ze jednak nie chce skladac zadnych zeznan, odmawia wspolpracy z policja, bo ona chciala tylko faceta postraszyc/dac mu nauczke, itp. Wtedy podejrzany jest wypuszczany po przesluchaniu, i wynik jest NFA z braku dowodow obciazajacych. Kobieta nie ponosi zadnych konsekwencji za wasting police time w tym scenariuszu, po prostu sprawa nie ma dalszego ciagu.
    W wyjatkowych sytuacjach ten okres 24 godzin mozna przedluzyc np. kiedy osoba poszkodowana jest w ciezkim stanie i niemozliwe jest uzyskanie od niej zeznan w tym samym dniu.

    Perverting the course of justice (nie 'preventing' jak ktos tutaj pisal) to rzeczywiscie dosyc powazne przestepstwo, ale odnosi sie zwykle do prob wplywania na swiadkow i naklaniania ich do zmiany zeznan w oczekiwaniu na postepowanie sadowe. Zagrozone kara pozbawienia wolnosci, zwykle do 2 lat, ale teoretycznie nie ma ograniczen, i bylam swiadkiem skazania kogos, w sprawie o ciezkie pobicie i zastraszanie, na 6 lat wiezienia za perverting. Adwokat mial sie odwolywac od wysokosci wyroku, nie wiem jak sie skonczylo odwolanie.

    --
    Ania's Poland
  • princesswhitewolf 16.02.18, 20:24
    dobrze zalozmy ze w kazdym przypadku tak jest i nie kieruja sie jakimis dowodami itd: przeciez bardzo latwo o klamstwa takowej zony itd-?

    mialam raz stycznosc tu z policja przez pijanego ogrodnika ktory chcial pieniadze za cos czego nie wykonal i mi grozil. Policja przyjechala ale nawet nie miala czasu poczekac na ogrodnika. Przegnal go moj sasiad z ojcem mojego dziecka.4

    Moja kolezanka z pracy miala budowlancow ktorzy jej zostawiali kartki na ktorych zapowiadali ze zniszcza dom i jeszcze oni oberwia jesli nie zaplaca tyle i tyle ( wiecej niz w umowie). Policja nic nie zrobila. NIC.

    A w przypadku dzwoniacych zon tak biegna? Niesamowita ta policja.

    Choc mnie nic nie zdziwi. na sasiedniej ulicy widzialam jak z helikoptera sie spuszczali do jednego domu. Jezus Maryjo mysle... co tam terrorysta mieszka czy co... A gdzie tam...Potem okazalo sie ze policjanci szukali pistoletu w domu w ktorym ludzie byli poza domem ( w pracy) no i w dodatku zadnej broni nie mieli, ale poklocili sie z jakims kuzynem o cos i ten wykonal na zlosc im telefon...
  • aniaheasley 16.02.18, 21:57
    Owszem, zgadza sie, latwo o klamstwa zony. Jak wiesz, biore udzial w takich sprawach, chcialam napisac szopkach, ale prawdziwe pobicia sie zdarzaja tez, i czasami trudno jest stwierdzic co jest co. Na pewno slyszalas o fali falszywych oskarzen o gwalt i o tym jak niewinny facet siedzial dlugie miesiace w wiezieniu w oczekiwaniu na proces, i sprawy upadaja czesto dopiero w polowie procesu, bo nagle ktos sie dokopie sms-ow rzekomej zgwalconej kobiety w stylu, bylo pieknie, kiedy znowu?

    Nie zlicze juz przypadkow, kiedy facet przesiedzial w areszcie te przyslowiowe 24 godziny, tylko dlatego ze dziewczyna powiedziala ze ja popchnal, potrzasnal za ramiona. Sladow nie ma, bo... no bo nie ma i juz. Z drugiej strony slyszy sie o przypadkach smierci kobiet, ktore zglaszaly wczesniej tego samego sprawce na policje, a policja poza przetrzymaniem w areszcie, nic nie robila.

    --
    Ania's Poland
  • princesswhitewolf 18.02.18, 11:52
    >bo nagle ktos sie dokopie sms-ow rzekomej zgwalconej kobiety w stylu, bylo pieknie, kiedy znowu?

    https://i.pinimg.com/originals/74/65/32/74653299cfd0e7865cb0465e38b5188d.jpg
  • aniaheasley 18.02.18, 12:32
    Troche obok cytowanej linijki, ale cos w tym jest na pewno.

    --
    Ania's Poland

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.