Dodaj do ulubionych

Szkolne dreczenie

07.02.19, 00:11
Syn jest w Y6, nie moze juz doczekac sie konca podstawowki, bo jest tam coraz mniej przyjemnie.
Zaczelo sie w Y5 ale teraz coraz czesciej dokucza mu meczenie/draznienie przez klasowych kolegow. Nic powaznego, tylko drazliwe incydenty, ktore czesto sie pojawiaja. Przyklady: mijaja sie na schodach- popchna go, rozrzuca zlosliwie ciuchy podczas w-fu zeby zbieral po calej sali, graja w pilke - specjalnie kopna mocno w noge (niby wypadek), rzuca pod nogi czapke i do pani na skarge ze ja zadeptal, cos powie - dodaja glupie komentarze, zamiast imienia: dummy, idiot, wypychaja go z kolejki itp, itd. Poza tym syn jest najnizszy w klasie i to jest tez powodem do durnych epitetow i komentarzy.
Synowi tlumaczymy, ze ma ignorowac slowne zaczepki, unikac kontaktu na przerwie. Mowi, ze juz sie przyzwyczail, ale mu przykro. Mi tez jest przykro, ze inni - niby dobrzy koledzy - nigdy sie za nim nie wstawia, nie obronia, bawi ich to. Probuje wytlumaczyc, ze jesli jest sie innym, wyroznia z tlumu - to jest sie czesto przedmiotem atakow. Syn jest dobrym uczniem, troche przemadrzaly, zawsze chce byc we wszytskim najlepszy, wszystko widzi na czarno-bialo i bardzo go irytuje gdy dzieci lamia reguly, oszukuja, a dorosli nie reaguja. Ci dreczyciele maja z tego zabawe i wykorzystuja to.
Kilka razy juz romawialam o tym z nauczycielka, nic sie nie zmienia. Poza tym ja wiem, ze w klasie podczas lekcji moze reagowac, na przerwie nie bedzie go za reke trzymac.
Czy to jest normalne? Czy w Waszych szkolach tez tak sie dzieje? Juz nie wiem, czy cos moge zrobic, co synowi poradzic.
Edytor zaawansowany
  • wiwi1 07.02.19, 07:15
    To jest klasyczny bullying i szkoly maja na to konkretne procedury, tylko rzeczywiscie czasami szkoly sobie roznie z tym radza a dzieci ktore zaczepiaja potrafia udawac niewiniatka. Jednak nauczycielka Twojego syna powinna juz klase na tyle dobrze poznac, zeby wiedziec kto jaki ma charakter i czego sie mozna po kim spodziewac. Musisz stanac w obronie swojego dziecka twardo, kurcze szkoda Twojego syna, nie pozwol mu cierpiec. Jesli rozmowy z nauczycielka nie pomagaja i nie wdrozyla szkolnych antibullying procedur to umow sie na rozmowe z dyrektorem. Powodzenia.
    Pozdrawiam:)

    --
    Eco Forum UK
  • alannda 07.02.19, 09:18
    Zachowanie dzieci pewnie normalne, natomiast szkola powinna reagowac i nie dopuszczac do takich sytuacji. Jesli rozmowy z nauczycielka nie pomagaja to weszlabym na droge oficjalna. Szkola musi miec anti-bullying policy i nie moze nic nie robic.
    W szkole mojego syna uporczywi dreczyciele zostaliby odpowiednio pouczeni a jesli to by nie pomoglo to zostaliby odseparowani od innych dzieci w czasie przerw i spedzali je w gabinecie dyrektora gapiac sie w sciane.
  • boo-boo 07.02.19, 11:09
    To nie jest normalne. Skoro rozmowy z nauczycielką nie pomagają piszesz pismo do dyrekcji. Odpowiedź masz dostać na piśmie. I tak- szkoła jest od tego,żeby problem rozwiązać nie tylko w czasie lekcji w klasie ale i na przerwach też.

    www.bullying.co.uk/bullying-at-school/advice-on-contacting-your-child-s-school-about-bullying/

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • yumemi 07.02.19, 18:27
    W temacie bullying trzeba ze szkoła rozmawiać koniecznie - dziecko nie powinno musieć tego akceptować.
    Poza tym - jak sobie radzi ogólnie z kontaktami z rówieśnikami? Na jakichś dobrych kolegów/koleżanki?

    --
    -----------------------------------------
  • panixx 07.02.19, 20:33
    Dzieki za wypowiedzi. Jutro ide na kolejna rozmowe z nauczycielem, napisalam tez maila do Head Teacher.
    Syn jest otwarty, towarzyski, wszedzie lubiany, chwalony, uczeszcza do Skautow, klubu Karate, plywa, gra na gitarze. Po prostu w klasie trafil na jakies kiepskie towarzystwo, ktore bawi sie dokuczaniem mu. Nie wiem dlaczego, moze dlatego, ze jest dobrym i ambitnym uczniem, zdecydowanie odstaje od kolegow bez ambicji.
    Mial dobrych kolegow spoza szkoly, niestety jeden po drugim powyjezdzali z kraju lub naszego miasta. Ma tez dobrych kolegow w klasie, tylko nie rozumiem dlaczego przymykaja oko na takie traktowanie. Wychodzi na to, ze slabi ci koledzy.
  • wiwi1 07.02.19, 20:57
    Trzymam kciuki, zeby dyrekcja znalazla dobre rozwiazanie, moze przeniesienie do rownoleglej klasy? Jaki to stres musi byc dla Twojego syna codziennie byc narazonym na glupie zaczepki...Daj znac co Ci zaproponowali.
    Pozdrawiam:)

    --
    Eco Forum UK
  • yuka12 07.02.19, 21:06
    Moja córa na początku kariery szkolnej była prześladowana przez grupkę dziewcząt. Szybko zareagowałam i rozmawiałam nie tylko z jej nauczycielką ale i z 2 innymi, bo po pierwszym zgłoszeniu nie było reakcji.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • aniaheasley 08.02.19, 09:11
    Koniecznie umow sie pilnie na rozmowe z dyrektorem szkoly, na rozmowie badz stanowcza, wymien chlopcow ktorzy to robia po imieniu, zreszta dyrektor sam powinien zapytac. W podstawowce moich corek bullying sie zdarzalo, ale szkola reagowala szybko i sprawnie, zachowania tego typu absolutnie nie powinny byc tolerowane.
    No a z drugiej strony, no coz, jak szkola szkola zawsze znajdzie sie grupka osob, ktore nie moga scierpic dobrych uczniow, ktorzy nie lamia regul i chca byc najlepsi, i sie na nich wyzywaja za swoje wlasne niepowodzenia lub braki. Jednak zachowania, ktore opisujesz zdeycowanie radze omowic z dyrektorem. Nie bawilabym sie w zadne pisma, i zadanie odpowiedzi na nie, bo nie chodzi o biurokracje, i wymiane korespondencji, tylko o zajecie sie sprawa.

    --
    Ania's Poland
  • boo-boo 08.02.19, 14:38
    Owszem- istotne jest mieć to na piśmie. W razie czego gdyby to zabrnęło jeszcze dalej masz podkładkę gdyby trzeba było zgłosić to wyżej.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • nannyjo32 08.02.19, 18:40
    ja mialam sytuacje w tamtym roku nie mila, moja corka jest typowy tom boy ubiera sie chlopieco, gra w pilke nozna itp. W tamtym roku jak byla w y4 jakis starszy chlopak sie z niej nasmiewal z y5 o jej gender etc. Napisalam list do nauczyciela nastepnego dnia chlopak byl na dywaniku, a rodzice poinformowani. Ja mialam telefon od nauczyciela ze sprawa jest juz zalatwiona. Mysle ze facet tez szybko zadzialal bo sam jest gejem.
  • aniaheasley 09.02.19, 07:55
    Nannyjo, super ze 'facet szybko zadzialal',ale czy naprawde konieczny byl ten koniec zdania 'bo sam jest gejem'? Czyli co, geje maja jakas specjalna predkosc zalatwiania spraw zwiazanych potencjalnie z tematami lgbt+ , ktora wynika z ich orientacji, bo nie rozumiem? Heteroseksulny nauczyciel bylby bardziej opieszaly? Dziwne to Twoje ostatnie zdanie.

    --
    Ania's Poland
  • aniaheasley 08.02.19, 22:59
    Znaczy gdzie wyzej, do ministra oswiaty? Do krolowej? Pisma nie sa potrzebne tylko rzeczowe spotkania ze szkola, i plan dzialania.

    --
    Ania's Poland
  • nannyjo32 09.02.19, 19:43
    nie ja uwazam ze Pan jest wyczulony bardziej na te sprawy i zawsze byl przez caly rok szkolny
  • ann.38 09.02.19, 22:09
    Widocznie jest kompetentnym pedagogiem i wrazliwym człowiekiem. Reszta to jego osobiste sprawy. Nie jest to delikatne aby je omawiać, nawet jezeli w pozytywnym kontekście.
  • boo-boo 10.02.19, 17:36
    Do papieża.
    Poczytaj -choćby linka którego załączyłam- to się dowiesz- gdzie.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • aniaheasley 10.02.19, 18:22
    Bez sensu. Rozmowa duzo wiecej sie zalatwi.

    --
    Ania's Poland
  • boo-boo 10.02.19, 22:55
    No bardzo dużo....przecież napisała, że już kilka razy rozmawiała z nauczycielką i efekt jest jaki jest- czyli żaden.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • gabez1 08.02.19, 18:56
    Mialam problem z jedna dziewczynka, ktora uwziela sie na mojego syna w czwartej klasie. Zglaszalam problem nauczycielce- bez rezultatu. Na szczescie pozalilam sie przyjaciolce, ktora pracuje ja TA w innej co prawda szkole, ale to nie mialo znaczenia. Nauczyla mnie pytan, jakie mam zadawac: np. Przedstawienie na pismie ant bullying procedures, co zostalo zrobione w tej sprawie, nacisk, ze syn ma koszmary, nie chce chodzic do szkoly, zmienila sie jego osobowosc. Co zostalo zrobione? O matko, wszystko co mozliwe! Dziewczynke przeniesiono w trybie natychmiastowym do innej klasy, na przerwach byli wyznaczeni pracownicy, ktorych zadaniem bylo niedopuszcenie do kontaktow miedzy nia a moim synem, rozmowy ze mna (telefonicznie) I z synem ( CODZIENNIE) w celu monitorowania sytuacji. Problem zostal rozwiazany, tzn, dziewczynka nie chciala poddac sie bez walki od razu, ale skutecznie ja do tego zmuszono.
    Uwazam, ze bullying traktowany jest w tym kraju bardzo powaznie, po prostu musza cie uslyszec.
    Powodzenia!

    --
    pozdrawiam serdecznie

    MamaSzymka
  • panixx 11.02.19, 15:38
    Dziekuje jeszcze raz za wszystkie wypowiedzi. Bardzo pomaga popatrzec na to wszystko z Waszej perspektywy i poczytac o innych przykladach.
    Mialam spotkanie z nauczycieka w pt. Wypisalam na kartce wszystkie incydenty jakie sie dzialy od wrzesnia (co pamietalam i co syn mi opowiedzial - jak sie przeczyta pojedyncze, to brzmia blaho, ale cala lista robi przykre wrazenie). Wypisalam tez imiona. Nauczycielka byla bardzo zdziwiona ostatnim dreczycielem, bo nigdy nic nie zauwazyla, a syn jej nic nie mowil. Poprosila go, zeby jak najczesciej ja informowal, a ja tez bede zapisywac wszystko. Porozmawiala tez z innymi dziecmi i one wszytko potwierdzily. Wezwie do szkoly rodzicow i poinformuje o wszystkim. Przeniosla syna do innego stolika i obiecala, ze znowu przeniesie, gdy ktos inny bedzie dokuczal.
    Inni rodzice poradzili mi dawniej, zeby wszystkie powazne incydenty oficjalnie opisywac w liscie, bo te musza byc schowane do kartoteki dziecka i pozniej jest dowod na zazalenia i skargi. Np nauczycielki z poprzedniego roku juz nie ma, a moj list pokazuje, ze z pewnymi dziecmi problemy sa juz od dawna. Poza tym nasz podstawowka jest tzw feeder do wybranej secondary i jest duza szansa, ze syn bedzie umieszczony w osobnej klasie od innych, ktorzy sprawiali w podstawowce problemy - po prostu gruba czcionka wypisalam imiona, z z ktorymi nie chcemy miec nic do czynienia.
    No zobaczymy co dalej...
  • boo-boo 11.02.19, 22:51
    I dlatego radzę mieć rzeczy na piśmie bo potem jak przyjdzie co do czego to mogą zrobić wielkie oczy.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.