Dodaj do ulubionych

A Gousto juz znacie?

10.02.19, 00:34
Gousto to taka strona, z ktorej zamawia sie potrawy do samodzielnego wykonania w domu. Przysylaja wszelkie skladniki (oprocz oleju i soli), odmierzone, dobrej jakosci, do tego latwa instrukcje, jak ugotowac krok po proku. W koncu czuje sie jak masterchef, moja rodzina je lepiej i roznorodniej niz kiedykolwiek, przepisy 10 minut chwale pod niebiosa, wszystko jest pyszne, kolorowe, doprawione jak nalezy. Polecam, szczegolnie dla osob, ktore gotowac nie potrafia, nie lubia, wszystko wychodzi im na jedno kopyto a do tego nie maja ochoty na poszukiwania dwoch lyzeczek nasion Nigelli (nie znalam przed Gousto, a tutaj przyszly dwie odmierzone lyzeczki :)). Dla chetnych podaje swoj kod, dzieki ktoremu dostaniecie 60% znizki na pierwsze pudlo jedzenia, a potem przez caly miesiac 30% off. Ja zamawiam 4 potrawy dla 4 osob. Jemy duzo, starcza z nadwyzka, wiec mam na lunch kolejnego dnia. Uwaga, kod: KAROL18940885 wpisuje sie go na koncu zamowienia, a ja dzieki waszemu zapisaniu tez dostane znizke. Aha, wazne, nie ma zobowiazan, jesli chcecie przestac zamawiac, po prostu klikacie skip box.
Edytor zaawansowany
  • boo-boo 10.02.19, 17:38
    Fajna reklama.....

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • cherrie 10.02.19, 20:10
    Zurekgirl, naprawde? To Ty to pisalas?

    --
    Simplicity is the ultimate sophistication. Leonardo da Vinci
  • zurekgirl 13.02.19, 10:45
    Jak najbardziej ja pisalam. Reklamuje, bo lubie i uwazam za swietny deal, szczegolnie ze znizka. Mi tez ktos polecil.
  • zurekgirl 13.02.19, 10:49
    Aha, dosam, ze nie pracuje dla gousto, ale jak sie zapiszecie, tez dostaniecie taki kod i jak wasi znajomi sie dopisza, dostaniecie znizke na kolejne zamowienia. Obliczylam, ze gdybym sama kupowala produkty, wyszloby drozej niz zamowienia ze znizka, a taniej o jakies £2 za obiad dla 4 osob, gdy juz nie bede miala znizek.
  • lucasa 10.02.19, 20:17
    Dzięki. Spojrzę jak będę miała czas. Kiedyś o tym myślałam bardziej jako gotowanie przez dzieci i mi się repertuar jedzeniowy trochę zawezyl a nie chce mi się latać po supermarkecie aby kupić szczyptę tego czy tamtego.
  • zurekgirl 13.02.19, 10:58
    Zalezy w jakim wieku dzieci. Wczoraj robilam dziesieciominutowy stir fry z makaronem, kurczakiem, imbirem, black sesame, sugar snaps i baby corn. Spokojnie dziesieciolatek ogarnie przygotowanie. Ale sa tez przepisy typu burger z jagnieciny (fenomenalny), albo paella (absolutnie doskonala), ktorych moja corka raczej by sie nie podjela.
  • black.joanna 14.02.19, 22:16
    Też polecam
  • lianis 19.02.19, 20:15
    Ale jak to dziala? Kurierem przysylaja? Codziennie masz swiezo dostarczone? Z tego jakies jednogarnkowce wychodza? A co jak nie lubisz dania, ktore ci przysla? I nie trzeba zadnych przypraw oprocz oleju i soli ktore musisz miec?

    --
    "Age is an issue of mind over matter. If you don't mind, it doesn't matter." - Mark Twain
  • kingaolsz 20.02.19, 16:19
    Skorzystalam z kodu Zurka.
    Zamowilam 4 posilki dla 4 osob. Mialam iles tam potraw do wyboru, sa rozne miesne/wegetarianskie/bezmleczne itp. Z kodem zaplacilam £19 za w sumie 16 obiadow. Porcje sa takie, ze rzeczywiscie 4 osoby sie najedza.

    Dostawa jest raz w tygodniu (w niedziele za free jest od 8am-7pm, kurier zostawia w “safe place”) i skladniki powinny wytrzymac te 4 dni w lodowce. Moja dostawa przyszla dosc malo chlodna (wklady lodowe byly w polowie rozpuszczone). Mialam 2 dania miesne (udka kurczaka i schab) i obie porcje miesa musialam wyrzucic, bo smierdzialo tak, ze nie dalo sie wytrzymac. Wiec ja juz miesnych obiadow na 100% nie zamowie.

    Co do gotowania - wszystko przychodzi odmierzone, potem sie tylko dodaje wg przepisu (no czosnek i imbir byly w calosci). Nawet ryz czy makaron jest w porcjach (podwojnch, tzn na 4 osoby masz 2 x wszystko).
    Do tego przychodza przepisy na kartonikach, ze zdjeciami kolejnych krokow i instrukcja gotowania. Generalnie moj 13-latek dal rade zrobic 2 obiady. Wegetarianskie obiady byly super (nie zmarnowalam przynajmniej wiecej miesa) i zostana w naszym menu.

    Czy bede zamawiac znow - nie wiem, za pelna cene ~£45 za 4 obiady dla 4 osob, pewnie nie.
    Podobaja mi sie te karty z przepisami, choc pewnie mozna gdzies kupic podobne ksiazki kucharskie.

    Jesli ktos chce tez kod znizkowy na te 60% to prosze bardzo jeszcze jeden ode mnie (ale nie polecam miesa)
    KINGA21253932
  • zurekgirl 20.02.19, 21:14
    Ja mam za soba jakies 10 tygodni zamawiania, lacznie 40 obiadow, zawsze mieso lub ryby i wszystko idealnie swieze. Z tym, ze przyznaje, ze mieszkam blisko dyspozytorni yodel, wiec u mnie wklady lodowe sa cale zamrozone i zajmuje im minimum 2 godziny rozmrozenie sie w zlewie. Przykro mi, ze dostalas co dostalas, zglos to, dostaniesz kredyt. Ja raz wspomnialam tylko, ze wszystko super, ale udka z kurczaka moglyby byc chudsze i oddali mi za cale danie. Poki co dbaja o klientow.
    Kinga, masz jeszcze 3 razy po 30% off, daj im szanse, dania z krewetkami sa swietne, krewetek duzo i duze.

    Lianis, najtaniej wychodzi zamowienie maksymalnej liczby obiadow, czyli 4 dania dla 4 osob, razem 16 porcji obiadu. Dla przykladu: 12 porcji obiadu kosztuje chyba 42 funty, a 16 porcji tylko 47. Z kodem rabatowym na poczatku tak jak pisala Kinga, ponizej £20 za 16 porcji. Wiekszosc dan mozna mrozic. Dzis na przyklad wyszla mi gigantyczna patelnia meksykanskiej wolowiny, nakarmilam 5 osob (w tym 3 dzieci) i jedna spora porcja trafi do zamrazarki. Zamawiasz na ktorykolwiek dzien wszystkie 4 obiady. Ja zamawiam na sobote, bo nie bardzo mam "safe place" do zostawienia paczki, wiec musze byc w domu. Kurier yodel przysyla mi dwugodzinne okienko dostawy, ale na stronie gousto nie podaja godziny do wyboru niestety. Wiem tez, ze dostarczaja rozne firmy, wiec jesli nie masz safe place, nastaw sie na caly dzien czekania. W paczce sa produkty zimne owiniete w welne i z wkladami lodowymi oraz w osobnej przegrodce warzywa, ryz, przyprawy. Z boku pudelka przepisy. Na 16 obiadow to sporo produktow, nauczylam sie dzielic na potrawy zaraz po rozpakowaniu, wiec w lodowce mam ostatecznie 4 torby, co znacznie oszczedza czas. Z pierwszym zamowieniem przyslali mi drewniana lyzke, z drugim segregator :)
  • zurekgirl 20.02.19, 21:20
    Lianis, pol odpowiedzi napisalam pod postem Kingi. A teraz po doczytaniu: mam dostarczane raz w tygodniu, w dzien, jaki sobie wybiore. Niektore dania sa oznaczone jako "one pot", tak jak moje dzisiejsze meksykanskie i to rzeczywiscie jest jedna patelnia i deska do krojenia w zmywarce. Przejrzalam moje 40 przepisow i pojawia sie w nich: sol, pieprz, oliwa z oliwek, olej do smazenia (ja mam rzepakowy i wszystko na nim dobrze smakuje), cukier bardzo sporadycznie i woda. Przysylaja cebule, czosnek, papryke, rozne cuda pozostale. W zalozeniu sol, pieprz, cukier i jakis olej kazdy w domu miec powinien. Ja nie mam cukru, zrobilam sos bez cukru, braku cukru nie odczulam dotkliwie.
  • niyaa 21.02.19, 08:57
    fajna opcja zwlaszcza zeby dzieci sie pobawily w gotowanie ale niestety do mnie nie dostarczaja :/
  • lianis 23.02.19, 14:20
    Dzieki,
    Zerknelam na przepisy i np takie zwykle chili corn pokazuje ze dwie lyzeczki przecieru pomidorowego, dwie lyzeczki wedzonej papryki, czy lyzeczke kminku itp. Oni to w jakis pudeleczkach, woreczkach przysylaja odmierzone czy w razie jak nie mam w domu czeka mnie szybki galop do sklepu?
    A jesli sa warzywa to one sa juz obrane i np pokrojone jesli tak jest w przepisie czy samemu trzeba?

    --
    "Age is an issue of mind over matter. If you don't mind, it doesn't matter." - Mark Twain
  • zurekgirl 23.02.19, 16:30
    Wszystkie przyprawy sa odmierzone, jak w przepisie jest pol lyzeczki platkow chilli, to dostajesz w plastikowym woreczku pol lyzeczki platkow chilli, zgrzane, nigdzie sie nie wysypa. Lyzeczka kminku odmierzona, absolutnie wszystko odmierzone. Ryz podzielony na torebki odpowiedniego rozmiaru, zabki czosnku odliczone, cardamon pods odliczone, gozdziki odliczone. Jak jest gdzies 50 gram jogurtu, dostaniesz maly kubeczek 50 gram jogurtu, to juz nie moze byc latwiejsze, nie patrzysz na ilosci, bo odmierzone idealnie. Pisze to jako osoba, ktora ma z kuchnia pod gorke, nie lubie gotowac, ale tez nie lubie zle jesc, dlatego to jest dla mnie rozwiazanie-wybawienie. Warzywa: dostajesz swieze warzywa i niektore przyprawy. W ilosci dokladnie takiej jak trzeba, czyli w przepisie dwie cebule- sa dwie cebule. 350 gram ziemniakow- przychodzi w woreczku 350 gram swiezych ziemniakow. Twoje zadanie to obrac (choc na moje duuuzo potraw jeszcze nigdy nie obieralam ziemniakow, w przepisach sa w skorkach) i pokroic. W niektorych przepisach dziesieciominutowych sa powiedzmy piersi z kurczaka pokrojone w kostke i chyba tylko w tym przypadku przychodza pokrojone. W dluzszych przepisach musisz pokroic sama. Tak samo w przepisach 10 minut dostajesz ryz typu tilda, juz ugotowany, a w dluzszych gotujesz sama. Dzis jadlam kurczaka z warzywami po hiszpansku, wspanialy, kolorowy, duzo warzyw. Jesli masz w domu sol, pieprz, oliwe, olej, cukier oraz wode w kranie, to masz wszystko, czego potrzeba. Nawet jajka przysylaja. Nie wiem, jak z mlekiem i maslem, bo jeszcze nigdy nie mialam w przepisie. Smietane przysylaja.
  • zurekgirl 23.02.19, 16:36
    Koncentrat pomidorowy, rozne ciekawe i nieznane mi wczesniej octy, typu chinski ocet ryzowy, tez przysylaja podzielone na male saszetki lub kubeczki wielkosci naparstka. Swieze przyprawy takie jak koperek czy kolendra podzielone na saszetki, do pokrojenia.
  • zurekgirl 23.02.19, 16:36
    O, kostka rosolowa tez przychodzi.
  • lianis 24.02.19, 08:47
    Dzieki,
    Te octy i smietany w naparstkach sa jakos zabezpieczone folia babelkowa? Ze np marchew i ziemniaki tego nie zgniota? Szczerze mowia to ja mam wizje ze to wszystko przychodzi rozwalone, pozgniatane i wymieszane, szczegolnie, ze zdarza mi sie byc swiadkiem jak to kurierzy rzucaja tymi paczkami.
    Ja tu kombinuje pod katem syna, ktory jest antytalencie kuchenne 😊. W kazdym razie chyba wykorzystamy kodzik i sprawdzimy na probe jak to sie bedzie latwo i szybko gotowalo.

    --
    "Age is an issue of mind over matter. If you don't mind, it doesn't matter." - Mark Twain
  • saskia44 24.02.19, 09:53
    350 gram ziemniakow- przychodzi w woreczku 350 gram swiezych ziemniakow.

    Mozna wybrac gatunek?
  • zurekgirl 24.02.19, 11:29
    Nie, do tej pory spotkalam dwa gatunki, jedne wieksze, drugie mniejsze. Plus slodkie ziemniaki.

    Wybiera sie caly przepis, nie mozna do niego nic dodac, odjac albo zamienic. Ale jesli czegos nie chcesz z powodu alergii, to po prostu nie uzywasz, wszystko jest osobno, bez zadnych gotowych mieszanek, wiesz dokladnie, co jesz.

    Wszystko jest zapakowane tak, ze przychodzi w calosci, jogurty w swoich kubeczkach i osobnych woreczkach. Kubeczki z octem czy koncentratem sa w osobnej papierowej torbie. Ja dostaje duze sztywne pudlo, przedzielone kartonem, po jednej stronie torba z welna i wkladami lodowymi z miesem, po drugiej warzywa luzem lub popaczkowane wagowo, jesli na przyklad w dwoch przepisach mam ziemniaki, do tego torba papierowa z dodatkami, zeby sie nie walaly miedzy warzywami. Ryz w paczkach odwazonych.
  • saskia44 24.02.19, 14:54
    Ok. Rozumiem ze sa osoby dla ktorych to dobry wybor. Ja nie skorzystam bo jednak wole wybrac sama skladniki na potrawy np chocby gatunek ziemniakow. W tym przypadku tez trzeba to poddac obrobce wiec nie widze sensu.
  • zurekgirl 24.02.19, 16:20
    To prawda. Ja myslalam, ze kupie pare pudelek, naucze sie co i jak i zaczne sama kupowac produkty, bo dla mnie minusem Gousto jest duzo opakowan po zakonczeniu gotowania, bo wlasnie kazda lyzeczka papryki zapakowana osobno. Tak samo jak nikt mi nie zabranial wczesniej otworzyc ksiazke kucharska Jamiego Olivera czy innej Nigelli i tworzyc cuda w garach. Lenistwo wygrywa, Gousto zostalo na dluzej.
  • zurekgirl 24.02.19, 16:23
    Plus wybieranie gatunku ziemniakow i reszty skladnikow powodowaloby, ze rownie dobrze moglabym isc do sklepu i szperac w produktach. Tutaj pozostaje mi wierzyc, ze wybor dietetyka/kucharza czy kogotam jeszcze, jest jedynym slusznym.
  • saskia44 24.02.19, 18:20
    Co kto lubi oczywiscie. Ja wole zrobic zakupy sama, wybrac te skladniki ktore lubie chocby przykladowy gatunek ziemniakow, podobnie z brands innych produktow.
  • glasscraft 24.02.19, 19:06
    Mysle, ze jezeli ktos lubi gotowac to takie cos jest kompletnie chybionym rozwiazaniem (ja bardzo lubie, nie wiem czy jestem w kategorii "umiem", ale na ich stronie nie zachecilo mnie nic, lubie szukac nowosci I probowac wiec nie mam problemu z kolekcjonowaniem przypraw I gadzetow) - chociaz jeden z moich ulubionych przepisow, ktory powtarzam regularnie, bylo cos nazwane bonfire chicken (mini cycek kurzy usmarzony w miksie fish sauce I miod z "dzemem" z czerwonej cebuli, pure ziemniaczanym z szafronem I szpinakiem (brzmi jak dwustronnicowe menu w restauracji, ale do zrobienia bez lez I potu) - paczka z wszystkim potrzebnym do przygotowania potrawy ktora kupilam jakies sto lat temu od pop up stand w czasie zakupow w centrum handlowym. Bylo pyszne (I zapisalam sobie co bylo w pudelku) I latwe do bolu z pudelka oraz tak samo latwe do powtorzenia z wlasnych zakupow. Firma chyba nie przetrwala, ale bylo dokladnie to samo - pojemniczki z wszystkim potrzebnym na np dwie osoby.



    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • lucasa 27.02.19, 19:36
    Glasscraft - a możesz wrzucić przepis? Brzmi interesująco...
  • glasscraft 27.02.19, 21:11
    Mini kurzy cyc (albo normalny pociety na paski chociaz ja zawsze uzywac mini filetow), mieszam z sosem rybnym, plynnym miodem (obadwa na oko, tyle zeby pokrylo mieso) I przyprawa Cajun (albo chilli - chodzi zeby troche "kopalo" w gardlo). Trzymam w tym do czasu smazenia jak inne skladniki sa gotowe (nie musi sie marynowac godzinami). Jak wszystko inne prawie gotowe to smaze na patelni (razem z "marynata") az kurczak sie zrobi zloty (uwaga ze jak sie za bardzo podciagnie, to miod sie bedzie palic szybko I kurczak sie zrobi spalony) I troche "sosiku" z mieszkanki zostaje na patelni.

    Dzem z czerwonej cebuli: cebule pociac na piorka, podsmazyc/poddusic na malym ogniu az bedzie miekka (smaze na masle - nie pamietam co bylo w paczce, ale musialo byc maslo, bo inaczej zawsze robie cebule na oleju), zalac octem balsamicznym (plus platki chilli - ja lubie na ostro, bez nich tez bedzie chyba ok), dusic na malym ogniu, az ocet zredukuje sie do syropu I wszystko wyglada jak dzem (nie papka, ale cebula bedzie miekka).

    Ziemniaki pure z szafronem - ziemniaki przygotowac na pure, dodac szafron namoczony w odrobinie goracego mleka(tzn nitki safronu u zolte mleko), ziemniaki zrobia sie zolte (szafronu dodaju szczypte, za duzo I dla mnie smakuje jak lekarstwo albo mydlo).

    Szpinak - jezeli z mrozonki, to podsmazyc zeby papka szpinakowa nie byla plynaca za bardzo. jezeli ze swiezego, to mieszlam po uduszeniu blenderem zeby byla papka. Dodaje troche startej galki.

    Podawac wszystko razem. Kolorystycznie wyglada (dla mnie przynajmniej) super - zloty kurczak, jaskrawo zielony szpinak, zolte ziemniaki I ciemna fioletowa cebula. I razem moim zdaniem smakuje naprawde fajnie, gdyby nie pudelko z ktorego to sciagnelam - sama bym nie skomponowala. Na papierze wyglada na kupe roboty, w praktyce - robie jako obiad po pracy wiec da sie (tyle ze trzeba miec troche garow I palnikow zeby wszystko sie dalo w tym samym czasie zrobic).

    Daj znac, jezeli zrobisz, mam nadzieje ze bedzie smakowac (a jezeli calosc nie pasuje, to moze chociaz jakies element beda do "zapisania" I powtorki).

    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • illegal.alien 28.02.19, 12:30
    Dla mnie genialnym odkryciem w temacie ziemniakow pure byl trick z masterchefa: topimy maslo na zloto (buerre noisette) I dolewamy do ziemniakow - oczywiscie kalorii ma milion, ale pyszne tak, ze nie moge :)

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • lucasa 28.02.19, 16:25
    Dziękuję bardzo. Syn ostatnio gotuje (paella - niebo w gębie) więc wrzucę mu ten przepis na przyszły tydzień. Mam ostatnio super rzeźnika - takich dobrych kurczaków dawno nie jadłam. Odezwę się (jeżeli wyjdzie :))...
  • kingaolsz 24.02.19, 19:06
    Saskia, dokladnie kazdemu wg. potrzeb.
    Jak masz czas, zdolnosci i mozliwosci to mozesz wybierac i kombinowac.

    Ta opcja jest dla tych ktorzy potrzebuja na przyklad dokladnej instrukcji, badz chca czegos sprobowac bez kupowania calych opakowan (wspomiane wyzej wino ryzowe czy ocet balsamiczny... cokolwiek z tego co trzeba kupic w ilosci starczajacej na dlugo). Albo dla tych, ktorzy nie maja czasu na wymyslanie, zakupy, odwazanie itd.

    Ja uwielbiam gotowac, kombinowac i sie bawic, ale niestety od jakiegos czasu nie mam absolutnie czasu ani na dlugie zakupy, na szczegolowe planowanie i dlugie gotowanie. Od jakiegos czasu mielismy w kolko 7 tych samych potraw. Chcialabym moc sie bawic kuchnia, ale doba jest za krotka i sily brak. Sprobowalam ta opcje, idealna nie jest, ale dzieki niej 2 razy wrocilam do domu i obiad czekal, bo nastolatek mogl to ogarnac i na dodatek zjadl to co zrobil (a wybredny jest). Plus nie ma w tym nic z gotowcow (pomijajac okazjonalna kostke rosolowa), wszystko jest ze swiezych produktow.
  • saskia44 24.02.19, 21:04
    Szczerze mowiac to jestem lucky bo moja corka potrafila gotowac from scratch w wieku 13 lat (obecnie 16-latka przyucza mlodszego brata) bez tego rodzaju pomocy. To naprawde nie jest trudne, choc moze byc jesli ktos nie ma praktyki, checi, umiejetnosci w dowolnej konfiguracji.
  • kingaolsz 24.02.19, 21:52
    Saskia, widze, ze nie rozumiesz tego co napisalam. Nie kazdy ma taka sytuacje jak Ty i z roznych powodow moze potrzebowac pomocy takiej czy innej. Nie jest to powod do patrzenia na nich z gory.

    Czapki z glow dla Ciebie i Twojej corki!

    Ja mam praktyke w gotowaniu ogromna, jak i zdolnosci i wiedze, ALE od jakiegos czasu mam ograniczenia czasowe, jak i potezne problemy zdrowotne i pewnych rzeczy nie przeskocze. Moje dzieci kuchnia sie nie interesuja (maja prawo miec zupelnie inne zainteresowania) i nie oczekuje od nich nic, ale fajne bylo to, ze dzieki takiej formie jeden z synow mogl sie wlaczyc do gotowania.

    Zyj i daj zyc innym, po prostu
  • saskia44 25.02.19, 11:34
    Oh, spokojnie, daje zyc i nie patrze z gory, to jest dyskusja i kazdy ma prawo wyrazic swoja opinie i nie musi byc ona entuzjastyczna. Ja nie widze w tym nic szczegolnego, rozleniwiajaca metoda, ktorej nie polecilabym szczegolnie dzieciom. Oprocz tego mnostwo niepotrzebnych opakowan co tylko doklada sie niepotrzebnie do produkcji smieci.
  • illegal.alien 28.02.19, 12:35
    Otoz to - dla mnie ta opcja jest bardzo kuszaca ze wzgledu na zmniejszenie ilosci czasu potrzebnej na planowanie i robienie zakupow.
    Oczywiscie, ze moge usiasc i wymyslic obiady dla 4 osob na 7 dni, a potem zrobic liste zakupow i zamowic z Tesco (o, pardon, Waitrose albo Ocado, wiadomo :P), ale ja po prostu wole ten czas przeznaczyc na inne rzeczy ;)
    a 4 obiady dla 4 osob (maksymalna ilosc w wiekszosci pudelek, ktore przegladalam) to dla mnie ideal - zostaje miejsce na jeden obiad improwizowany i weekend, kiedy rzeczywiscie lubie w kuchni posiedziec, pomieszac, skupic sie I zrobic cos nowego/fajnego :)
    Niestety, zgadzam sie z iloscia smieci i gdybym mogla wybrac pudelko less/zero waste to bylabym sklonna do tego doplacic :)

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.