Dodaj do ulubionych

bezradnosc

07.03.19, 00:56
Witajcie. Sprawa sie ma tak{Mieszkamy w uk 4lata. maz i dwojka dzieci, corka prawie 17 i syn 10. Ja pracuje prawie 4 lata 45 godz tyg, od 15_24. Maz nie pracuje obecnie od stycznia. Szukal pracy byl w agencji. To nie jego pierwszy raz ze nie ma pracy. Potrafil miec 3 prace w roku. W kazdej mu cos nie pasowalo.Byl czas ze nie pracowal pol roku,potem poszedl do pracy na 3 miesiace potem zmienil nastepna,potem znowu pare miesiecy nie pracowal. Zmierzam do tematu,byla przemoc w domu psychiczna ,fizycznej nie bylo. Policje mialam w domu nie raz nawet zabrala go na miesiac w 2017 roku. mial zakaz zblizania sie. Byl to fajny okres bez niego. Potem wrocil jakby nic sie nie stalo.Mial sprawe w sadzie i siedzial w wiezieniu. Wybaczalam wiele razy. Poprawial sie i znowu wracal w alkohol. Zyjemy z nim tu w uk 4 lata i tyle numerow powywijal ze juz dawno powinnam odejsc. Nie mam zaplecza finansowego. Jak poszedl do pracy to chcial nadrobic stracony czas i zarobic duzo bo dlugi byly,potem bral za duzo godz na siebie i nie wytrzymal,zaczal naduzywac alkoholu, Opieke spoleczna tez mialam. Nie wiem co robic? Policja nas zna. Nigdy mnie nie uderzyl,ale znecanie psychiczne jest. Jest taki nieodpowiedzialny ze nie odbierze dziecka ze szkoly,bo np spi. corka go odbiera jak sama wraca ze szkoly,a nie zawsze moze. Mamy co prawda opiekunke ale z jakiej racji mam placic opiekunce jak tatus siedzi w domu. Zostal zwolniony z pracy przez alkohol. Ostatnio zaczelam go nagrywac jak sie klocimy. Sama nie daje rady finansowo. Mialam chtc,ale ostatni raz dostalam 2 maja, potem ukrocili calkowicie. Do tego meczy nas swoimi rozmowami,gada do siebie, nie chce isc do lekarza a narzeka na zdrowie. Karetka tez u nas byla bo wymiotowal krwia i go zabrali. Zero odpowiedzialnosci. Duzo by pisac ale prosze was o rade gdzie uderzyc o pomoc raz ze sama nie dam rady utrzymac domu ktory wynajmujemy i calej reszty. Z nim nie chce byc,wiele krzywdy zrobil.Martwie sie co bedzie w kwietniu bo na czynsz nie bedzie. Po prostu spi sobie na kanapie, nic nie robi, czuje alkohol ale nie zlapalam za reke. Na rozwod nie mam kasy. On sie nie wyprowadzi bo nie ma gdzie i za co. Dzieci wycierpialy przez niego psychicznie jestesmy zniszczoni. Napisalam tylko czesc ale pewnie pozniej bede pisac jak ktoras z was sie odezwie.Nie mam zamiaru wracac do Polski przez dupka. Poradzcie co robic?Nikogo sie nie boi. Straszy mnie i grozi. Smieje sie ironicznie ze nic mu nie moge zrobic. Powtarza,ze gdyby nie dzieci to by mnie skasowal albo w rzece utopil. Do niczego sie nie przyznaje.Wiele by pisac o jego wystepkach.Czekam ze ktoras z was nasunie mi jakis pomysl.
Obserwuj wątek
      • basia1974 Re: bezradnosc 07.03.19, 11:03
        w tej chwili nie mam wsparcia wlasciwie zadnego. Pieniedzy mi nie daje bo nie ma. rodzinne jest na niego.powiedzial ze mi ich nie da. Z jednej pensji nie da sie wyzyc.
        • niyaa Re: bezradnosc 07.03.19, 11:21
          co to jest rodzinne? chodzi o child benefit? przeciez to nie sa duze pieniadze tovraz a dwa w momencie kiedy sie wyprowadzasz/wystawiasz pana za drzwi -dzwonisz zglaszasz i wszystko jest na ciebie do tego aplikujesz o wszystko co mozesz ( working tax, housing benefit itd jako samotna matka) nie potrzebujesz rozwodu , wystarczy ze zglosisz z dniem takim a takim ze rozstalas sie z mezem. do rozwodu to najpierw trzeba byc bodajze dwa lata w separacji.
        • boo-boo Re: bezradnosc 09.03.19, 17:08
          Rodzinne ? Pana eksmituj, dzieci są z tobą. Dzwonisz i przepisujesz na siebie.

          --
          "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
    • alannda Re: bezradnosc 07.03.19, 13:59
      Skoro maz nie pracuje to skad ma na alkohol? Nie tylko nie zarabia ale tez to co ty zarabiasz przepija a ty sie martwisz ze bez niego sobie nie poradzisz? Nie tylko sobie sama poradzisz ale bedzie ci bez niego lepiej. Z wlasnego doswiadczenia ta rada.
      Skad wynajmujecie mieszkanie? Kto jest na umowie? Mozesz poszukac czegos tanszego dla siebie i dzieci? Corka to juz dorosla kobieta, moze dorabiac jesli jeszcze sie uczy? Od takiego pasozyta uciekaj jak najszybciej zanim twoj syn zacznie cie traktowac tak samo jak on. Na rozwod nie trzeba kasy, zreszta nie musisz sie od razu rozwodzic, wystarczy ze amieszkacie osobno, zglosisz ze dzieci mieszkaja z toba (syn chyba sie tylko kwalifikuje do child benefit) i child benefit bedzie wyplacany tobie. Masz swoje (tylko swoje) konto w banku? Jesli nie to od tego zacznij. I od szukania tanszego mieszkania. Dasz rade, powodzenia.
      • basia1974 Re: bezradnosc 07.03.19, 15:01
        jeszcze jak bylo powiedzmy normalnie to umowilismy sie ze on zakupy bedzie robil,na tydzien,dla oszczednosci bo planowalismy obiady, moze mu zostalo, a moze skads ma tego sie nie dowiem. mieszkanie z agencji,lanlord super gosc, corka uczy sie w college
        • niyaa Re: bezradnosc 07.03.19, 15:24
          1) zapytaj landlorda czy zmienilby umowe tylko na ciebie
          2) zapytaj u adwokata bo byc moze kwalifikujesz sie na bezplatna pomoc prawna , jesli nie poszukaj womans aid i tam sie wybierz, zloz wniosek do sadu o zakaz zbizania sie do siebie i dzieci
          3) zadzwon przepisz child benefit na siebie, teraz to pewnie universal credit bedzie a w nim zawarty child benefit, working tax, child tax i housing benefit , jako samotna matka
          4) badz wytrawa bo to klasyk , teraz smieje ci sie wvtwarz potem bedzie wyznawal milosc itd
            • alannda Re: bezradnosc 08.03.19, 09:24
              Pomocy psychologicznej to potrzebujesz ty i dzieci, bo jestes wspoluzalezniona. Chcesz zeby twoje dzieci wyniosly z domu wzorzec w ktorym jedna osoba pracuje i sie zamartwia a druga ma na wszystko wywalone i tylko korzysta z pracy i zaangazowania tej pierwszej i jeszcze sie nad nia zneca? Wiem ze wyrwanie sie z takiego przemocowego zwiazku nie jest latwe, ale zrob to dla dzieci, przestan stawic pana meza na piedestale i robic wszystko zeby go nie urazic. Poradzisz sobie, teraz ci sie wydaje ze finansowo nie dasz rady bo utrzymujesz praktycznie 3 dorosle osoby i dziecko bez wkladu meza. Jak przestaniesz go sponsorowac to sie nagle okaze ze cie stac. Ja tez od mojego bylego meza ciagle slyszalam ze jestem do niczego ze bez niego sobie nie poradze, a jakims cudem w kilka miesiecy po tym jak od niego odeszlam mialam nowe mieszkanie, nowy samochod i swiety spokoj a on zbankrutowal i regularnie mu odlaczaja telefon bo on nie ma glowy do placenia rachunkow;-) I bylo dokladnie tak jak ci niyaa napisala wyzej, najpierw mnie wyzywal od szmat, potem straszyl ze sie zabije, potem blagal o wybaczenie, ale sie nie ugielam i bylam to najlepsza decyzja jaka moglam podjac, zaluje tylko ze nie kila lat wczesniej. Wiec nie czekaj, bo nie ma na co, bedzie tylko gorzej.
              • basia1974 Re: bezradnosc 08.03.19, 12:02
                wiesz co doceniam co mi radzisz. moj straszyl mnie ze sie zabije,pojdzie na sznurek. dzieci najgorsze wiedza o tym ze tata tak mowil. corka boi sie o niego ze sobie cos zrobi. to raczej bylo tylko straszenie. jestem tez czlowiekiem i nie chcialabym zeby trafil na ulice. ale czy sa jakies osrodki co zajmuja sie takimi ludzmi,przeciez na ulicy nie moze mieszkac.
                • ilonka45 Re: bezradnosc 08.03.19, 13:01
                  Zadzwon na AA linie I tam Ci tez poradza, jestes wspoluzalezniona of meza, a on to perfidnie wykorzystuje, szantazujac dzieci I Ciebie. Przestan mu wspolczuc, to jest dorosly czlowiek I ma wybor, albo zacznie sie leczyc, albo wynocha, z tego co piszesz, to Ty go utrzymujesz, dajesz jesc I mieszkanie, Im wiecej bedziesz sie nad nim uzalac, tym dluzej bedziesz szantazowana I wykorzystywana, on I tak czuje sie bezkarny, narazie nie ma przemocy fizycznej, ale niedlugo bedzie, pomysl przede wszystkim o dizeciach, jakie to wzorce wyniosa z domu.
                • alannda Re: bezradnosc 08.03.19, 13:45
                  Dlaczego tak przejmujesz sie co sie z nim stanie, a nie przejmujesz sie jakie wzorce przekazujesz swoim dzieciom? Jeszcze nie jest za pozno zeby cos zmienic. Chcesz takiego samego zycia dla swojej corki? Chcesz zeby syn traktowal kobiety w przyszlosci tak jak twoj maz traktuje ciebie? Jesli nie to dzialaj. Twoj maz jest doroslym czlowiekiem, odpowiedzialnym za siebie. jesli trafi na ulice to nie bedzie twoja wina. jest mnostwo osrodkow oferujacych pomoc ale z tego co pisalas wczesniej maz nie chce sie ani leczyc ani pracowac. To on musi dokonac wyboru, na razie ty mu zapewniasz utrzymanie wiec zdjelas z niego ta odpowiedzialnosc. Odpusc, ratuj siebie i dzieci.
                • boo-boo Re: bezradnosc 09.03.19, 17:11
                  Szukaj pomocy dla siebie i przede wszystkim dla dzieci. To co on robi dzieciom- nie skomentuję. Teraz pomyśl jakie oni wzorce dzięki niemu w życiu mogą powielać...

                  --
                  "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
            • niyaa Re: bezradnosc 08.03.19, 14:41
              wiesz co , powiem ci jako dorosle dziecko alkoholika - wez niep...dol!
              bycie DDA to jest ciezar do konca zycia! trwajac/szukajac wymowek krzywdzisz siebie i dzieci i je niszczysz. poprostu.
              to co piszesz to sa klasyki.
              moze najpierw zacznij od AA bo jestescie wspoluzaleznieni, chyba najpierw sama musisz to przerobic zanim zaczniesz pytac ludzi o porady na ktore nie jestes gotowa.
              • niyaa Re: bezradnosc 08.03.19, 21:01
                poczytaj o wspoluzaleznieniu, o syndromie sztokholmskim... zapytaj siebie czy chcesz zeby corka miala takiego meza? jak ojciec... czy chcesz zeby syn widzial taki wzorzec... to zostaje w dzieciach
    • boo-boo Re: bezradnosc 09.03.19, 17:07
      Jak sobie sama nie poradzisz skoro sobie radzisz i to jeszcze z taką kulą u nogi ?
      Nie wyprowadzi się ? - eksmitować. Na kogo jest umowa najmu mieszkania ? ChTC ukrócili ? - był na was razem ? zaaplikować jako samotna matka. Poszukać pomocy w CAB. Zorientuj się czy housing benefit ci się nie należy. Pana jak najszybciej wyprowadzić.

      --
      "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
      • basia1974 Re: bezradnosc 10.03.19, 00:08
        umowa jest na nas dwoje ale on pierwszy ,chtc otrzymalam ostatni 2.maja, o dziwo patrze jest przelew chtc po takim dlugim czasie ale nie duze pieniadze. zglaszalam kazde zmiany,jak zaczal prace potem jak zakonczyl taki odstep czasu i nagle kasa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka