Dodaj do ulubionych

Wybor przedmiotow w secondary school

26.03.19, 13:57
Chodzi przede wszystkim o Szkocje, ale chetnie sie dowiem jak to jest w innych czesciach UK tez.
Czy w waszych szkolach tez trzeba wybrac przedmioty juz od drugiego roku secondary school? (W Szkocji S2) I czy standardem jest ze mozna wybrac tylko 2 spomiedzy Biologii, Chemii i Fizyki?
Na wybor pomiedzy Historia i Geografia machne reka, tego sie mozna samemu nauczyc czytajac/podrozujac, ale nie podoba mi sie to ograniczanie przedmiotow scislych tak wczesnie. Ale moze ja staroswiecka jestem i z PRL-u gdzie sie uczylo wszystkiego i mozna bylo na poczatku klasy maturalnej decydowac co sie chce studiowac a nie w wieku lat 12;-)
Edytor zaawansowany
  • niyaa 26.03.19, 18:14
    moj syn w tym roku konczy GCSE, osobiscie balam sie tego wyboru bo zwyczajnie to byl pierwszy taki namacalny kontakt (najstarszy syn), teraz jednak z perspektywy czasu, podoba mi sie to rozwiazanie. to ze dzieci ucza sie tego co chca i ile przedmiotow chca nie oznacza wcale ze jest to malo nauki. moj syn jest w grammar , wybral 10 przedmiotow i zdecydowanie sie nie nudzil
  • alannda 26.03.19, 19:25
    Dzieki, ale mnie nie chodzi o to ze to malo, tylko ze trzeba sie tak szybko zdecydowac. A ciezko zeby 12-latek dokonywal wyboru biorac pod uwage wymagania na studia, raczej wybierze to co najlatwiejsze/najfajniejsze/najlatwiej przychodzi.
    Te 10 przedmiotow to na jakim poziomie? Wszystkie sie zakoncza egzaminem w jednym roku?
    Z tego co widze to w szkockich szkolach w senior phase mozna wybrac tylko 4 przedmioty po 4 godziny kazdy, obowiazkowa matematyka i angielski po 5 godzin, 2 godziny wuefu, 1 godzina RME i jedna PSE, i to tyle, na wiecej nie starczy czasu. A na przyklad na na weterynarie trzeba miec 5 highers z przedmiotow scislych zdanych w tym samym roku, wiec jesli sie wybralo tylko chemie i biologie to moze byc kiepsko.
  • niyaa 26.03.19, 22:20
    egzaminy koncowe sa w 12 klasie maj/czerwiec ale po drodze 11 i 12 klasa sa zaliczenia liczone procentowo takze nie wszystko na hura. acz na koniec maj /czereiec to chodzi sie juz tylko na egzaminy do szkoly wg grafiku egzaminacyjnego . czy dziecko w tym wieku wie co lubi ? jesli nawet nie wie to widac co mu idzie a co nie bardzo lub moze marzy kim bedzie jak dorosnie ... u nas bylo latwo wybrac. u nas w grammar oczekuje sie od ucznia wyboru min 7 przedmiotow(10to max minmum jest 5 ale jak wspomnialam ta szkola oczekuje minimum 7). moj syn hobbysticznie wzial sobie art ale to akurat przeklinal i na Alevel ani o art mysli . ogrom pracy taki ze mowi ze gdyby wiedzial to by sie nie zdecydowal. tworzac portfolio tylko zaliczebiowe w tej klasie od wrzesnia codziennir zostawal dodatkowo po szkole na godzine ,poltorej i min 1 pelny dzien w weekand pracoeal nad art a bywalo ze i cale 2dni w weekand robil takze jak lubil sobie porysowac , pomalowac tak teraz jest przeszczesliwy ze oddal juz portfolio, zrobil egzaminy i temat art ma z glowy -mysle ze tak bardzo dalo mu w kosc ze to juz nie bedzie jego hobby mimo ze A ma w kieszeni
  • krecik 26.03.19, 20:45
    Na drugim roku? Wyboru w moich okolicach dokonuje sie w pod koniec 8 lub 9 klasy.

    iNie jestem pewna, z doswiadczenia i wedlugopini znajomych im wyzszy poziom szkoly tym pozniej kaza uczniom sie deklarowac oraz dopuszczaja wybor wiekszej ilosci przedmiotow - vide grammar schools. Byc moze w Szkocji jest po prostu inny system.

    W naszej szkole wybierlismy pod koniec 9 klasy. Idealnie, uwazam bo trzy lata to wystarczajacy okres by zdecydowac, czy sie dany przedmiot lubi/ogarnia i w jakim kierunku chce sie dalej isc.

    U nas byl wybor pomiedzy double albo triple science. Mysmy wybrali triple akurat, ale wydaje mi sie, ze przy double science podreczniki maja tak opracowany material, aby zrownowazyc brak jednego z przedmiotow.

    Ag

    --
    -_n_|_|_,_ Wszystko płynie
    |===.-.===| www.flickr.com/jazzwink/
    |-----((_)).....|
    '==='-'===' jgs
  • alannda 27.03.19, 09:17
    krecik napisała:

    > Na drugim roku? Wyboru w moich okolicach dokonuje sie w pod koniec 8 lub 9 klas
    > y.

    W Szkocji jest 7 lat szkoly podstawowej i maks 6 sredniej, liczac od 4.5-5.5 lat to nasz drugi rok bedzie waszym 9-tym chyba.


    > U nas byl wybor pomiedzy double albo triple science. Mysmy wybrali triple akura
    > t, ale wydaje mi sie, ze przy double science podreczniki maja tak opracowany ma
    > terial, aby zrownowazyc brak jednego z przedmiotow.
    >

    A no wlasnie a u nas chyba tego nie ma, a przynajmniej nie w naszej lokalnej szkole.
  • aniaheasley 26.03.19, 23:03
    GCSE options wybiera sie (Anglia) w Y9, czyli 14 latki. Wybiera sie zwykle 10 przedmiotow. Nie wiem o co chodzi z wybieraniem dwoch science. Mlodziez uczy sie do konca biology, chemistry, physics, potem w zaleznosci od postepow w Y10 ostatecznie szkola decyduje czy uczen bedzie zdawal triple czy double science, ale niezaleznie od tego nadal ucza sie biology, chemistry i physics. Te przedmioty to oprocz English i maths jedyne absolutnie obowiazkowe. W szkolach katolickich obowiazkowe jest tez RE. Mozliwy jest wybor i historii i geografii. Zeby moc uzyskac certyfikat EBAC (English Baccalaureate) trzeba zdawac 8 przedmiotow w tym MFL. Pracy jest mnostwo. Zwlaszcza teraz po zmianie GCSE na trudniejsze, mlodziez wlasciwie nie ma zycia poza proba ogarniecia tego wszystkiego w Y10 i Y11. Przedmioty do A levels, ktore dopiero decyduja o kierunku studiow mozna wybierac do konca Y11 czyli w wieku lat 16. Jezeli ktos chce studiowac np. medycyne to musi byc bardzo dobry z science, zwlaszcza z chemii i fizyki, oraz z matematyki. Jezeli bardzo dobry z tych przedmiotow nie jest, to raczej wybor zostal za taka osobe podjety w momencie rozdzielania przyslowiowych talento i nie ma sensu stawac na rzesach i brnac przeciw sobie i swoim zdolnosciom w przemioty, do ktorych nie ma sie drygu.

    --
    Ania's Poland
  • alannda 27.03.19, 09:25
    aniaheasley napisała:

    > . Przedmioty do A levels, ktore dopiero decyduja o kierunku studiow mozna wybie
    > rac do konca Y11 czyli w wieku lat 16.

    No dobrze, to rozumiem, ale czy mozna sobie w wieku lat 16 wybrac na A-level cos, z czego sie wczesniej nie zdalo GCSE na odpowiednio wysokim poziomie?

    Mieszaja mi sie te kwalifikacje, ale patrzac na wymagania na studia to te wasze A-levels sa chyba na troche wyzszym poziomie niz szkockie Highers, bo wystardzy ich mniej zeby sie dostac na studia. Z kolei chyba wiecej wagi sie przywiazuje do GCSE (w sensie ze mozna ich wybrac wiecej niz szkockich odpowiednikow) i potem jest wiekszy wybor przedmiotow ktore mozna kontynuowac do poziomu A-levels. A po A-levels jest jeszcze cos? U nas jest jeszcze Advanced Higher i to w wiekszosci sie zdaje w ostatnim roku szkoly.

  • aniaheasley 27.03.19, 10:15
    Od razu mowie ze nie znam sie na skockim systemie kompletnie wiec moge tylko dalej pisac o Anglii :)

    Mozna wybra na A levels przedmiot, z ktorego GCSE zdalo sie tak sobie, ale powstaje pytanie jaki jest sens takiego wyboru, A levels sa naprawde na bardzo wysokim poziomie, to jest np. duzo duzo trudniejszy/zaawansowany poziom niz jakakolwiek polska matura. Mlodzi ludzie czesto mowia, ze roznica poziomu pomiedzy GCSE i A levels jest duzo wieksza niz potem roznica miedzy A levels a poczatkiem studiowaniu danego przedmiotu na uniwersytecie.

    A levels studiuje sie przez 2 lata, Y12 i Y13. Potem sie idzie na studia :)

    Ponadto jest jeszcze sporo dodatkowych opcji do wyboru na A level, ktorych nie ma, albo przynajmniej nie ma w kazdej szkole na poziomie GCSE. Czyli na A level mozna np. wybrac sobie Law, Economics, Philosophy, Sociology, Psychology, i cala masa wszystkich 'Studies' typu Media Studies, Business Studies, itp, ktorych nie studiuje sie na poziomie GCSE. Ogolna zasada jest taka ze jak sie dalej planuje studia na ktoryms z dobrych uni, slynne Russell Group, to na A level powinno sie wybrac tzw. facilitating subjects, czyli przedmioty stricte akademickie, z kanonu przedmiotow szkolnych, English, Maths, MFL, Biology, Chemistry, Physics, History, Geography.


    --
    Ania's Poland
  • alannda 27.03.19, 13:48
    aniaheasley napisała:

    Ogolna zasada jest taka ze jak sie dalej pl
    > anuje studia na ktoryms z dobrych uni, slynne Russell Group, to na A level powi
    > nno sie wybrac tzw. facilitating subjects, czyli przedmioty stricte akademickie
    > , z kanonu przedmiotow szkolnych, English, Maths, MFL, Biology, Chemistry, Phys
    > ics, History, Geography.

    No wlasnie o to mi chodzi, ze wyglada ze zakonczenie szkoly z Highers ze wszystkich powyzszych przedmiotow w jednym roku jest praktycznie niemozliwe, bo mozna wybrac tylko 4, z czego tylko 2 sciences i albo Historie albo Geografie. Albo ja juz taka stara jestem ze nie umiem sie polapac;-)

  • aniaheasley 27.03.19, 14:27
    Alannda, no ale przeciez nie studiuje sie tych WSZYSTKICH przedmiotow na poziomie A level, tylko wybiera sie zwykle 3, gora 4 :) Sorry, jezeli to nie bylo oczywiste.
    Na poziomie A level studiuje sie juz tylko 3 lub 4 przedmioty. Kiedys bylo tak ze zaczynalo sie Y12 z 4, zeby ewentualnie mozna z jednego po roku zrezygnowac, jezeli jest za trudny, pomylka w wyborze, itp. Teraz coraz wiecej szkol pozwala od razu wybrac tylko 3 przedmioty, bo poziom sie podniosl w ostatnich latach, i jest idea, zeby sie nie rozdrabniac na wiecej przedmiotow, tylko zeby w tych 3 konkretnych uzyskac oceny pozwalajace na dostanie sie na studia.
    Uniwersytety daja swoje conditional offers na podstawie wynikow z 3 przedmiotow. Nie wiem jak to teraz wyglada w nowej skali ocen, w kazdym razie jak popatrzyc na offers na rozne kierunki, to tam jest (bylo) napisane np. AAB, ABB, BBB, itp, czyli ze takie 3 oceny trzeba uzyskac zeby uniwersytet przyjal na dany kierunek.

    --
    Ania's Poland
  • aniaheasley 27.03.19, 14:32
    PS. Czyli np. jak chcesz studiowac medycyne to A level robisz typowo z maths, chemistry i physics.
    Jezeli prawo to np. English, history, jezyk.
    Maths ogolnie otwiera drzwi, czyli np jezeli chcesz studiowac historie lub prawo na Oxbridge, albo innym Durham, a cienki jestes z jezykow obcych, to wybierasz na A level np. English, history, maths.
    Wybierasz 3 solidne akademicko przedmioty.

    --
    Ania's Poland
  • lucasa 27.03.19, 16:59
    Ania czy Twoje dziewczyny już wiedzą co chcą robić po szkole?
  • aniaheasley 27.03.19, 18:48
    Po szkole chca isc na studia :)
    Starsza na dzien dzisiejszy English Lit and Drama albo samo English, mlodsza od kolyski chce studiowac English. Obie chca pisac, starsza chce tez byc blisko teatru. Nie mam pojecia po kim ;)
    A jak Twoja najstarsza?

    --
    Ania's Poland
  • lucasa 28.03.19, 00:35
    Od małego chciała być pediatra. Ale byłyśmy ostatnio na spotkaniu w szkole prywatnej gdzie pan career advisor (full time tylko do aplikacji na medycynę) trochę nam otworzył oczy jakie wsparcie mają tamci uczniowie. W szkole córki jedna career adviser powiedziała jej że w sumie wszystkie można info wyszukać na internecie. Druga "aaaaa nie myślałaś o karierze logopedy czy fizjoterapeuty".... ;)

    Trochę to jej podcięło skrzydła a planu B na razie nie ma.
  • aniaheasley 28.03.19, 10:31
    Moje corki z science maja bardzo nie po drodze, wiec sie tym osobiscie blizej nie interesowalam, ale jest u nich pare osob, ktore sie wybieraja na medycyne, i wiem ze rzeczywiscie, nawet w panstwowej szkole, maja ogromne wsparcie, rodzice tych dziewczynek ciagle je woza na jakies spotkania, dyrektorka osobiscie sie nimi interesuje, itp. Jak ma zdolnosci matematyczno-chemiczno-fizyczne to nie dawajcie sobie podcinac skrzydel! Nie pamietam czy Twoja jest w tej samej klasie co moja starsza, ale jezeli tak to przeciez nie jest za pozno....?

    --
    Ania's Poland
  • lucasa 29.03.19, 14:34
    Nie, za późno nie jest. Jest w Y10. Tylko to spotkanie uświadomiło nam że 3x9 nic nie gwarantuje. Na spotkaniu też był consultant z jakias topową neuro-cos tam specjalizacja, który też siedzi na panelu przeprowadzającym rozmowy na medycynę. Więc możesz sobie wyobrazić jak wygląda mock-interview w tej szkole a jak będzie wygląda w państwowej rejonówce. Jak załatwiany jest wolontariat (u nas jest tylko jeden szpital i jedno hospicjum). Takie basic jak DoE srebrny I zloty poziom robione jest prawie jak obowiązkowe - rodzice dostają majle gdzie i kiedy mają zawieźć dzieci..
    No to tyle porównania. Przynajmniej teraz o tym wiemy.
  • niyaa 27.03.19, 17:05
    to w NI wyglada to inaczej troche niz w Anglii
  • alannda 27.03.19, 18:16
    aniaheasley napisała:

    > Alannda, no ale przeciez nie studiuje sie tych WSZYSTKICH przedmiotow na poziom
    > ie A level, tylko wybiera sie zwykle 3, gora 4 :) Sorry, jezeli to nie bylo ocz
    > ywiste.

    Rozumiem, ale szkockich Highers ktore sa w wymaganiach na studia trzeba miec wiecej niz A-levels, na weterynarie na przyklad AAAAB. I najlepiej zdane w tym samym czasie. Dlatego chyba nie ma co porownywac pomiedzy Anglia i Szkocja bo te systemy sa kompletnie inne. Ale dziekuje za twoje odpowiedzi:-)
  • niyaa 27.03.19, 11:29
    GCSE jest bardzie brane pod uwage do pracy np w kryteriach podaja co wymagaja. zeby zostac na Alevel w szkole trzea miec dobre wyniki na GCSE bo szkola moze odrzucic i wtedy uczen idzie do Collegu na dwa lata zanim pojdzir na studia , przy czym wtedy warto wybrac kurs ktory bedzie pomocny w aplikowaniu na dany kierunek na studia. bo nie trzeba miec Alevel zeby is na studia. to wvopcji studiowania. inna opcja to kurs w collegu full time /part time i praca. zalezy kto co chce robic
  • niyaa 27.03.19, 11:31
    tez nie wiem jak to tam w szkocji tylko w irl pln. roznica z anglia tu jest taka ze u nas nie ma reception tylko P1 , wiec jest 7klas w podstawowce zas Alevel to Y13-14
  • princesswhitewolf 27.03.19, 18:19
    no to mi szczeka opadla. W tym wieku to nie wiadomo czy bedzie umyslem scislym, biol chem, czy humanista.....
  • panixx 27.03.19, 20:42
    Ciekawy watek. Mi powoli tez sie oczy otwieraja, syn w Y6. Podczas zwiedzania szkol srednich Bardzo bylam zdziwiona, ze malo uczniow uczy sie jezykow obcych po GCSE, albo nawet rezygnuja po Y9. To mi uczen z A levels wyjasnil, ze wszyscy skupiaja sie tylko na 3 przedmiotach, bo nie moga “ marnowac” czasu i energii na obcy jezyk. On np planuje powrocic do nauki jezykow na studiach....
    A ja myslalam, ze moj syn jest scisly i matematyk... ostatnio prosilam nauczycielke, zeby mi powiedziala, gdzie jego najwieksze uzdolnienia, oczekiwalam odp, ze matematyka... A ona, ze swietny matematyk i pisarz i ze zalezy na jakich nauczycieli trafi i jak go zainspiruja, zeby wybral, w ktorych dziedzinach chce sie rozwijac, czyli wg mnie ma malo czasu na okreslenie sie? Bo to juz za 3 lata musi cos wybierac?
  • aniaheasley 27.03.19, 21:54
    Panixx, nie no za 3 lata nie musi sie okreslic czy matematyka czy angielski, bo English, maths, sciences to kazdy zdaje. Poza tym naprawde, zwlaszcza w Anglii jest czas do 16 roku zycia na wiekszosc waznych wyborow. Moja starsza corka w Y7 miala duze problemy z angielskim, po prostu przeskok z jej osiedlowej podstawowki do w miare dobrej secondary byl za duzy zeby nie odbyl sie bez bolu. Gdzies tak pod koniec Y9 zaczela byc niezla z angielskiego, teraz jest w Y11, i ma nadzieje na Grade 8-9 i wybrala English na A level. Historie w polowie Y9 to juz tez sie raczej albo kocha, albo nie ;) . Mysle, ze wiekszosc z dzieci urodzonych w tym watku wybierze jakis jezyk obcy na GCSE a moze i dalej, bo znajomosc, jakakolwiek by nie byla, jezyka polskiego i osluchanie sie z nim od kolyski zdecydowanie pomaga w nauce kazdego innego.


    --
    Ania's Poland
  • panixx 27.03.19, 22:50
    Ok, rozumiem chyba, dzieki za rozwiniecie tematu.
  • princesswhitewolf 27.03.19, 23:32
    > Mysle, ze wiekszosc z dzieci urodzonych w tym watku wybierze jakis jezyk obcy na GCSE

    przede wszystkim dlatego wybierze, ze zda j. polski nawet po ciemku....
  • aniaheasley 27.03.19, 23:35
    Nawet gdyby to byla prawda, to niestety jezyk polski nie liczy sie w kwalifikacjach.

    --
    Ania's Poland
  • lucasa 28.03.19, 00:40
    Nauczycielka w szkole córki pokazywała jakieś dokumenty że się teraz język polski liczy.
  • aniaheasley 28.03.19, 10:33
    A to ciekawe bardzo co mowisz, bo kolezanka mojej mlodszej, czyli Y9 chciala zdawal polski na GCSE jako MFL i szkola sie nie zgodzila. Tzn. pozwolili jej oczywiscie zdawac, jako przedmiot dodatkowy hobbystycznie, ale nie przedmiot ktory sie bedzie liczyc do czegokolwiek na potrzeby szkoly, aplikacji do Sixth Form, itp.

    --
    Ania's Poland
  • princesswhitewolf 30.03.19, 00:53
    mozna zdawac od paru dobrch lat. Oto lista jezykow: Modern languages: Arabic, Bengali, Chinese (Mandarin), French, German, Greek, Gujarati, Modern Hebrew, Italian, Japanese, Panjabi, Persian, Polish, Portuguese, Russian, Spanish, Turkish, Urdu en.wikipedia.org/wiki/General_Certificate_of_Secondary_Education




    Niewiele szkol to oferuje na miejscu ale Idzie sie do specjalnego miejsca by ten egzamin zdawac
    tu masz szczegoly
    www.polskamacierz.org/centrum-egzaminacyjne/egzaminy-gcse/

    a i stary watek w ktorym ty piszesz ze zaczelasc przygotowywac do GCSE z j. polskiego jako dodatkowego wtedy:
    forum.gazeta.pl/forum/w,37418,143323754,143323754,GCSE_i_jezyk_polski.html

  • niyaa 30.03.19, 10:08
    Ok, ludzie mowia ci z doswiadczenia majac je namacalnie ale ty czytalas i napewno masz racje! rozmowa jak gluchy ze slepym. bo tak! .
  • lucasa 28.03.19, 00:38
    Oboje będą zdawać in to nie polski :)
  • niyaa 28.03.19, 08:56
    no ja bym nie byla taka optymistka ...
  • lucasa 29.03.19, 21:52
    > Mysle, ze wiekszosc z dzieci urodzonych w tym watku wybierze jakis jezyk obcy na GCSE

    przede wszystkim dlatego wybierze, ze zda j. polski nawet po ciemku....

    Te dzieci które nie chodzą do sobotniej szkoły to niekoniecznie zdadzą po ciemku. Przygotowanie do GCSE to kilka godzin zajęć w tyg. My chcieliśmy wziazc jako dodatkowy i przygotowywać się po szkole, tylko raz w tyg i podobno ciężko by było (aby zdać bardzo dobrze)
  • princesswhitewolf 30.03.19, 01:02
    Nie rozumiem lucasa. To jak zdolni byliby tubylcy do zdania jakiegokolwiek egzaminu z jezyka obcego? Obcokrajowcy zdaja second language w ktorym na poziomie GCSE ledwo dukaja a maja 1-2 godziny w tygodniu i w zasadzie troche lizneli, a co dopiero native speakerzy zdajacy przedmiot ktory od poczatku maja w szkole przez 3.5-4 godziny w tygodniu + jakies 3-4 godziny zadan w domu na tydzien do odrobienia ( tyle u nas tego jest a takze pozniej sa w szkole lekcje pod ten egzamin ustawione) + w domu mowia w tym jezyku.
    To kto mialby zdawac na GCSE z polskiego lepiej jak nie natives Polacy? Albo z francuskiego nie Francuz chodzacy do francuskiej szkoly? Anglicy?
  • princesswhitewolf 30.03.19, 01:05
    lucasa...

    www.polskamacierz.org/wp-content/uploads/2012/11/Paulina-Zale%C5%9Bny-Przygotowanie-uczni%C3%B3w-do-egzaminu-GCSE-2014.pdf

    tam sa przykladowe pytania przetlumaczone. Nie no... i to ma byc ten wielki poziom? Dla non Polish speaker, ooo to na pewno. Ale nie dla dziecka ktore jest bilingual i polski ma w domu, w szkole sobotniej od dziecka
  • lucasa 30.03.19, 09:53
    Ale przecież pisałam że chodzi mi o dzieci nie chodzące do sobotniej szkoły. I o to aby zdać bardzo dobrze a nie w ogóle zdać. Jeżeli nauczycielka z wieloletnim stażem mówi mi że z jedna godzina tygodniowo może być trudno to jej wierzę.
  • sylaluk1 30.03.19, 11:54
    Mój syn chodził do tzw polskiej szkoły przez 1,5 roku jak miał 9-10 lat. I mniej więcej do tego czasu chętnie i dużo czytał po polsku. Teraz nie pisze praktycznie wcale- jedynie SMS-do mnie i to z błędami 😉 Mówi dość dobrze jak na dziecko które nigdy w Polsce sie nie uczyło. Niestety nie łapie juz powiedzonek, żartów i nie chce juz czytać po polsku. Gcse z polskiego zdawał w Year 8 (teraz jest w Year 10), jego przygotowanie wyglądało tak ze podrukowalam mu kilka testów z lat ubiegłych z czytania i pisania, testy ze słuchania puszczałem na kompie. Na egzamin z mówienia poszedł z nienacka bo zapomńieli poinformować wszystkich o zmianie terminu wiec nie był przygotowany, na szybko opowiadał o sobie i cos o grach komputerowych. Całość zdał na A wiec niezle jak na dziecko praktycznie bez przygotowania. Wiec chyba ńie do końca jest tak ze trzeba sie nie wiadomo jak bardzo i długo przygotowywać.

    --
    Pozdrawiam
  • niyaa 30.03.19, 12:58
    a czy to przypadkiem nie bylo gcse przed zmianami na trudniejsze? a dwa ze powiedzial z nienacka o sobie i grach a czy bez przygotowania napisalby ? no watpie
  • sylaluk1 30.03.19, 21:33
    Pisanie zdał na 84%, czytanie na 92%, słuchanie na 80% i mówienie na 97%. Uwierz mi nie pisze prawie wcale, tyle co nauczył sie w polskiej szkole przez 1,5 roku jako 9-10 latek.Ja go w domu nie uczyłam pisać, ewentualnie pomagałam z zadaniami do polskiej szkoły.Byłam bardzo zdziwiona ze zdał je lepiej niż słuchanie.

    --
    Pozdrawiam
  • princesswhitewolf 31.03.19, 11:43
    Na pewno mowi o zdawaniu jako przedmiot dodatkowy. Jako glowny od zeszlego roku jest trudniej, ale bez przesady, da sie zdac jesli jest to native speakerem i chodzi do polskiej szkoly albo ma ambitna systematycznie przygotowywujaca matke
  • princesswhitewolf 31.03.19, 11:40
    W sobotniej szkole ( przynajmniej u nas) w roczniku GCSE jest czesc zajec poswiwcona przygotowaniom do tego egzaminu i robia zadania.

    Oni w ogole u nas bardzo duzo zadaja i dziecior ma co tydzien dyktando . 10 slow pisownia do opanowania,czytanki, wierszyki zadania itd
  • princesswhitewolf 31.03.19, 16:09
    Dobra lucasa oddaje honor. Faktycznie napisalas o tych co NIE chodza do polskiej sob szkoly. Niedoczytalam uppss sorki
  • niyaa 30.03.19, 09:47
    zacznijmy od tego ze GCSE nie opiera sie tylko na mowieniu, i tu zaczyna sie inna rozmowa. (moj najmlodszy syn z polskich rodzicow do ktorego mowie po polsku wogolnie nie mowi po polsku , nawet1slowa to juz tak na marginesie).
    pewnie ze start jest latwiejszy bo mowi ale czesto nie rozumie powiedzonek/zwrotow, gramatyka tez nie jest najlatwiejsza i polskie litery.
    domyslam sie princesses ze ze ambitnie z pewnoscia Twoje dziecko bedzie wybitne w polskim bez akcentu ang i wogole ale swiat nie jest taki i nie kazde dziecko chce wogole sie tego uczyc bo nawet jesli urodzili sie w polsce to nie koniecznie identyfikuja sie tak samo te native jest dyskusyjne
  • lucasa 30.03.19, 10:01
    <<<szkole przez 3.5-4 godziny w tygodniu + jakies 3-4 godziny zadan w domu na tydzien do odrobienia ( tyle u nas tego

    Jest chyba 11-12 przedmiotów na GCSE. Z każdego uczą się po 3-4 godz tyg? Dodatkowo 40 godzin nauki po szkole? Życie jakieś mają?
  • princesswhitewolf 31.03.19, 11:48
    >Jest chyba 11-12 przedmiotów na GCSE. Z każdego uczą się po 3-4 godz tyg? Dodatkowo 40 godzin nauki po szkole? Życie jakieś mają

    Ja mówię bo ilości lekcji w polskiej sobotniej szkole i ile trwa odrabianie co tydzien lekcji. Nie mowie o poziomie GSCE ale o kazdym poziomie od Y1 w polskiej szkole. U nas tak to wyglada. Jest duzo zadawane.
    Moj syn dodatkowo chodzi na hiszpanski, taniec x1 w tygodniu, 3x karate. Uczymy sie codziennie w domu tez, do tego ma czas swoj ulubiony Minecraft, codzienny spacer z psem i wizyty towarzyskie w weekendy . Wiec wiesz ....
  • aniaheasley 30.03.19, 09:24
    Popieram, ze niekoniecznie zda po ciemku :)
    Pisalam o tym jak moj syn zdawal. Zdawal bo chcial zaszpanowac wsrod kolwgow jaki to on poliglota, nie tylko ustawowy hiszpnaski i niemiecki ale jeszcze taki polski. Udawal ze z marszu go zdaje ale to nie tak. Jest (bylo) 200 pytan do przygotowania na istny. Zwyczaje tradycje znani Polacy kim chcesz zostac nawet ochrona srodowiska. Egzamin pisemny z polska pisownia nie jest latwy dla dziecka tutaj urodzonego. Pracy bylo duzo.
    A w zadnych rankingach i tak sie potem nie liczy bo jest traktowany jako jezyk wyniesiony z domu w rodzinach imigrantow.

    --
    Ania's Poland
  • princesswhitewolf 31.03.19, 11:49
    Dyktanda w polskiej szkole maja co tydzien. Lat 6. Jak mozliwe by do GCSE nie nauczyl sie pisac poprawnie niby?
  • 7oz 29.03.19, 23:47
    Szkoły w Anglii też się różnią. Mój syn będzie wybierał przedmioty na GCSE już w year 8. Zdają 10 przedmiotów ale większość jest narzucona przez szkołę w praktyce wybierają tylko 3 przedmioty plus to który język chcą zdawać.
  • szczepka75 27.03.19, 21:08
    princess wiadomo .
    Moj syn w 7 dopiero z maths i przedmiotow scislych super ,z angileskiego dobrze ,historii niecierpi .
    na GSCE bedzie musial zdac geografie albo historie ,mowi ze woli geografie .

  • saskia44 30.03.19, 07:58
    Princess a od kiedy to dzieci urodzone I wychowywane tu maja jezyk polski na poziomie native? To w ogole mozliwe?
    Moja corka zdaje GCSE w tym roku, o polskim myslala przez chwile ale po zrobieniu kilku testow odpuscila. Zreszta ona nie lubi uczyc sie jezykow obcych, obowiazkowy w szkole mock zdany na 8 co prawda ale to taki typ ambitny i perfkecjonista. Jednak jezykow nie lubi i w 6th form kontynuowac nie bedzie. GCSE z polskiego nie ma znaczenia i do niczego jej to potrzebne nie bedzie wiec tym bardziej odpuscila bez zalu.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 12:03
    >Princess a od kiedy to dzieci urodzone I wychowywane tu maja jezyk polski na poziomie native? To w ogole mozliwe?

    Oczywiście. W klasie dziecka jest kilkoro mowiacych idealnie po polsku
    Poza tym mowimy o egzaminie as a second language a one sa natives w mowie albo prawie. Z pisanie prawie to samo
  • saskia44 31.03.19, 13:38
    Tiaaa, dzieci Polakow w wielu 16 lat sa native w jezyku polskim, zyjac w UK. Seriously princess?
    Ciekawe jak to osiagneli?
    Ty zyjesz w jakims alternatywnym swiecie skoro twoje dziecko po zajeciach w szkole ma czas robic te zadania z polskiej szkoly, hiszpanski, karate czy co tam jeszcze plus codzinnie spacerowac z psem. No coz aletrantywny swiat wyobrazni.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 15:51
    >dzieci Polakow w wielu 16 lat sa native w jezyku polskim, zyjac w UK.

    Tzn wg Ciebie, dziecko ktore ma dwoje rodzicow Polakow i mowi w j.polskim bez chocby cienia obcego akcentu nie jest native?


    >
    Ty zyjesz w jakims alternatywnym swiecie skoro twoje dziecko po zajeciach w szkole ma czas robic te zadania z polskiej szkoly, hiszpanski, karate czy co tam jeszcze plus codzinnie spacerowac z psem. No coz aletrantywny swiat wyobrazni.

    Nie to ty zyjesz na jakiejs wsi brytyjskiej w ktorej szkoly nie oferuja after school clubs. W szkolach tutaj codziennie pn-pt sa afternoon clubs zaraz po lekcjach do 16:15 oferujace np u nas: hiszpanski, tenis, wloski, francuski, karate ,szachy, taniec, multisports, arts, gotowanie itd itp. I wyobraz sobie school clubs nie sa wielkim dziwem tu dla ludzi.
    Raczej to ty masz alternatywny swiat, najma , ze niby masz dwoje dzieci, i niby TA bylas a o afternoon clubs nie slyszalas i jest to wielkie dziwo.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 16:00
    Lista zajęć pozalekcyjnych dostepna w federacji szkol do ktorych moje dziecko chodzi. Wybor od koloru do wyboru dla rodzicow ktorzy chca odbierac o 16:30. Patrz i dziw sie dalej i uwazaj ze zyjemy na innej planecie :
    www.hamptonhill.richmond.sch.uk/page/?title=Club+Timetable+%2DSummer+2019&pid=49
  • niyaa 31.03.19, 16:17
    hmm akurat mam dzieci z pl rodzicow , lat16,11 i z kawalkiem i 4 i wiesz prinesses mimo ze 2 z nich urodzony w pl to milo by bylo acz najstarszy jeszcze jako tak choc pisac nie pisze, sredni mowi po pl dziwnie z akcentem od razu slychac ze ta polszczyzna to jakas taka... a najmlodszy nie mowi ani jednego slowa po pl , ja do niego po pl a on do mnie po ang i tak sobie zyjemy...
    miedzy soba dzieci nigdy nie rozmawiaja po polsku nawet przy babci czy dziadku.
    masz jeszcze stosunkowo male dziecko stad moze Twoje ambitne wyobrazenia ...
    9 lat temu to ja prowadzilam w domu lekcje z pl podrecznikami i obuzaly sie na pl dzieci z imionami np Victoria nie Wiktoria (hahaha to byly czasy kiedy ledwo przyjechalam i myslalam ze moje dzieci to beda pisac czytac recytowac pana tadeusza lol)
  • princesswhitewolf 31.03.19, 17:27
    Ale ja nie mowie o moim dziecku ktore jest polPolakiem i to jest zupelnie inna sytuacja. W klasie z nim sa dzieci z rodzicow polskich mowiace idealnie bez cienia akcentu po polsku. Powiedzialabym ze pol klasy taka jest.
    Mowia jak polskie 6 latki. W ogole nie slychac akcsntu.

    Jesli Polacy chodzacy do polskiej sobotniej szkoly nie zdadza bardzo dobrze GCSE z j. polskiego to jakim cudem dzieci angielskie po 3 -4 latach nauki 2 godz w szkole maja zdac GSCE z francuskiego czy hiszpanskiego? nikt by nie zdawal.GCSE obcy jezyk to egzamin z j.obcego a nie wlasnego.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 17:31
    >najstarszy jeszcze jako tak choc pisac nie pisze,

    Jak pisze dyktanda a potem wypracowania w polskiej sobotniej szkole? Jak sobie w ogole daje rade bez pisania w polskiej szkole?

    Mowimy o dzieciach ktore mowia z rodzicami po polsku a nie po angielsku i te dzieci chodza do polskiej szkoly.
    Trudno aby dziecko mowiace po ang do rodzicow nauczylo sie polskiego. Nie oczekiwalabym tego ale to juz kwestia wyboru rodzicow.
  • plain-vanilla 31.03.19, 17:37
    Ja mam dwóch synów urodzonych w UK. Obaj mówią po polsku między sobą i do nas po polsku. Jest to wyłącznie zasługa najstarszego, bo młodszy go naśladuje. Młodszy by wcale nie mówił po polsku, bo bardzo miesza języki, brakuje mu słów. Nie mam wielkich oczekiwań, że ten język mu zostanie i będzie nim swobodnie operował w wieku dorosłym. Starszy widzę, że lubi mówić po polsku, więc jest szansa, że ten język polski się utrzyma i ciągnie go do Polski.
    Obaj nie mają akcentu, ale kaleczą odmianę i mówią trochę inaczej. Ja się przyzwyczaiłam, ale w Polsce inni to słyszą.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 18:56
    Najwazniejsza wymowa bo odmiany to w kazdym wieku moga sie nauczyć a w koncu naucza. My tez trenujemy wlasnie odmiany bo te wlasnie tez sa najtrudniejsze. A metoda udawania ze nie slysze jak mowi po angielsku tez pomaga
  • saskia44 31.03.19, 17:50
    princesswhitewolf napisała:

    > Tzn wg Ciebie, dziecko ktore ma dwoje rodzicow Polakow i mowi w j.polskim bez c
    > hocby cienia obcego akcentu nie jest native?
    >

    Nie znam dzieci urodzonych i wychowanych w UK ktore w wieku 16 lat mowia po polsku bez cienia akcentu albo w ogole mowia jak natives.


    > Nie to ty zyjesz na jakiejs wsi brytyjskiej w ktorej szkoly nie oferuja after s
    > chool clubs. W szkolach tutaj codziennie pn-pt sa afternoon clubs zaraz po lekc
    > jach do 16:15 oferujace np u nas: hiszpanski, tenis, wloski, francuski, karate
    > ,szachy, taniec, multisports, arts, gotowanie itd itp. I wyobraz sobie school
    > clubs nie sa wielkim dziwem tu dla ludzi.

    😂 tiaaa, after school clubs. Owszem szkoly oferuja after school clubs tyle ze to oznacza jeszcze dluzszy dzien w szkole czyli mniej czasu na to robienie zadan domowych z polskiej szkoly I spacery z psem i te rozmowy po polsku ktore to utrzymaja jezyk polski na poziomie native.
    Moje dzieci sa w szkole 4.30, 5.15, 3.30 I wiem ile czasu zostaje na chocby spacery z psem bo codziennie chodze. Jeszcze gdy dni sa dluzsze to sie jakos da ale dzieci nie ciagne maja dosc po szkole a jeszcze maja homework i to nie ze szkoly polskiej. Ledwo wystarcza czasu na odpoczynek. Corka bywa ze w piatek zasypia w ubraniu zaraz po szkole.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 18:53
    >kiej szkoly I spacery z psem i te rozmowy po polsku ktore to utrzymaja jezyk polski na poziomie native.

    Co robisz po szkole dzieci? Walisz sie przed TV?
    My pierwsze co robimy to jemy obiad ktory przygotowalam poprzedniego dnia. Nastepnie idziemy na spacer z psem. Pies sam sie nie wyprowadzi.Nastepnie siadamy i uczymy sie z dobre 2 godziny czyli czytanki, Mathseeds i troche polskiego codziennie. Ok 20 kapiel, jakis drobiazg do przegryzienia , mycie zebow i dziecko idzie spac.

    Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ludzie sa polaczeni ze mna tu na Facebooku i widza zdjecia psa i dziecka i parku nie jest to zadna eureka dla nikogo.

    Moje dziecko idzie spac o 20:30 i wstaje o 7:00.
    Spi ok 10 - 10 i pol godziny. Naprawde jest po uszy wyspany i musialby byc chory by zasypiac w ubraniu po szkole. Cudow takich nie widzialam poza angina. Idzie do breakfast club na 7:30. Ja do pracy na 7:45. Odbieram go 16:15 albo ojciec odbiera o tej godzinie.

    W mojej rodzinie dzieci sa wychowywane w systematycznosci godzin spania, nauki itd. Nie ma ludzi zasypiajacych po szkole chyba ze chory ktos. Noce sa od spania
    I wyobraz sobie ze jeszcze jak dziecko zasnie wlaze na rower albo bieznie. Dla ciebie to niezwykle, a dla ludzi nie leniwych norma. Niestety nie jestem na biezaco z programem TV jak wielu innych


  • saskia44 31.03.19, 19:36
    princesswhitewolf napisała:


    > Co robisz po szkole dzieci? Walisz sie przed TV?

    A co ciebie to obchodzi? Robie dokladnie to na co mam ochote I tobie nic do tego.

    > My pierwsze co robimy to jemy obiad ktory przygotowalam poprzedniego dnia. Nast
    > epnie idziemy na spacer z psem. Pies sam sie nie wyprowadzi.Nastepnie siadamy i
    > uczymy sie z dobre 2 godziny czyli czytanki, Mathseeds i troche polskiego cod
    > ziennie. Ok 20 kapiel, jakis drobiazg do przegryzienia , mycie zebow i dziecko
    > idzie spac.

    Tiaaa, a nastepnie, nastepnie....
    Jak napisalam alternatywny swiat idealny w twojej wyobrazni.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 19:49
    Tlumacz sobie dalej tak wlasne lenistwo. Tymczasem my wlasnie ....i.imgur.com/O4tflFx.jpg
  • saskia44 31.03.19, 20:08
    Moje zycie to nie twoja sprawa, przestan byc bezczelna. A obsesja sie leczy, moze dobrze by ci zrobilo, pomysl nad tym.
  • yuka12 31.03.19, 20:59
    Nie masz sie co rzucac, Najma. Znam rodziny, ktore zyja wg systematycznego z gory ulozonego planu i tak sa wychowywane dzieci. Dla mnie na poczatku bylo to nie do pojecia, ale widzialam i zylam pod jednym dachem. Wszystko z zegarkiem w reku, wakacje planowane na 2 lata naprzod itp. itd. Nawet posilki byly planowane i takie a nie inne. Problem sie zrobil, jak starsze dzieci zaczely sie buntowac i chcialy poluzowania zasad.
    Musze jednak przyznac, ze do pewnego stopnia takie zaprogramowane zycie przynosilo dobre owoce- dzieci jadly zdrowo, wysypialy sie i mialy wiecej czasu na nauke (tv i komp oczywiscie bardzo ograniczone). W tym samym czasie, kiedy moj syn spedzal wolny czas na grach typu Roblox, jedno z dzieci sie przygotowywalo sie do zagadnien z przedmiotow na kolejny rok lub powtarzalo stary material. Wiec nic dziwnego ze postepy mojego dziecka sa takie sobie, a tamto radzi sobie znakomicie (nawet pomimo chwilowych buntow).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • saskia44 31.03.19, 21:21
    Yuka, a ja sie o cos rzucam? Irytuje mnie i nudzi ta zdarta plyta bezczelnie syczaca o lenistwie innych. Co to ja obchodzi jak inni zyja, pomijajc juz ze guzik o zyciu innych wie. Poza tym smieszy mnie to ciagle przechwalanie sie na kazdy temt lacznie z dluga lista after school clubs czy tymi dyktandami pisanymi w tej super polskiej sobotniej szkole przez 6-latk I inne wytwory wyobrazni. Tiaa, moze gdybym nie znala realiow to bym uwierzyla.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 21:53
    >Irytuje mnie i nudzi ta zdarta plyta bezczelnie syczaca o lenistwie innych

    Ty sie pierwsza przyczepilas ze cos " niemozliwe" jakby bylo to jakies niebywale osiagniecie. Wniosek prosty skoro to takie " niemozliwe" i ktos tu jest leniem.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 22:08
    No i te nieistniejace niby spacery co to sa wytworem wyobrazni....imgur.com/Rj5UZSD

    Najma, zacznij cwiczyc jednak wyobraznie.
  • yuka12 31.03.19, 22:52
    Jest trudne anawet niemożliwe, bo wiele zależy od samego dziecka. Jeżeli ono nie chce albo ma kiepskie kompetencje językowe, to za duże parcie na j.polski może skończyć czystą niechęcią do jego nauki, poszerzania. Zauważam to np. u swoich dzieci, które uważają j.polski za swój 1 język, ale i za trudny do nauki. Doszły do określonego etapu i powiedziały 'pas'. I poza zachętą nic nie zrobię, są już nastolatkami i muszą same chcieć dalszych postępów. W tej chwili rozwijają głównie angielski, w tym języku wolą czytać i pisać, choć w domu używamy od zawsze wyłącznie polskiego.
    Zrozum, nie wszystko i nie wszystkich da się włożyć w ramy i dopasować bez względu na własną pracę i chciejstwo.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 31.03.19, 23:10
    >Zrozum, nie wszystko i nie wszystkich da się włożyć w ramy i dopasować bez względu na własną pracę i chciejstw

    Alez ja to w pelni rozumiem. Nie nalezy zmuszac na sile. Chcialam by moj syn chodzil na multisports ale on upiornie tego klubu nie lubil. Wiec ok, wybral Spanish zamiast tego. Polish School b lubi bo on jest towarzyski i bardzo lubi w ogole szkole i nauke.

    Tylko, ze nie chodzi o wybory i jaki tam wybor i upodobania sa. Chodzi o wlasciwa postawe i nawyki od dziecka. Przyxwyczajenie do nauki i systematycznosci oraz ozwijanie ambicji.
    Np.
    Nie zostalam lekarzem jak oni ,moi rodzice i by zapewne wtedy to woleli. Ale za to skonczylam inne kierunki,ktore sama wybralam i w ktorym kraju chcialam. To ja dokonywalam wyborow jak i kazdy z nas. Moje wychowanie czy mojej mamy wychowanje, siostry dalo nam jednak pracowitosc i samodyscypline.
  • yuka12 31.03.19, 23:24
    Ja przyzwyczajam swojego syna od niemowlęctwa, a i tak wszystko robi na ostatnią chwilę 😁. Ja też się zawsze tak uczyłam- na noc przed, raz w ciągu 1 nocy napisałam 2.5 prac zaliczeniowych na studiach. I dostałam bardzo dobre noty. Wiem jednak, że systematyczna praca jest ważniejsza- cóż mój syn nie podziela tego poglądu. Geny zwyciężają.
    Ps. Może i sobie żartuję, ale nie zdajesz sobie sprawy, ile czasu i wysiłku wkładałam, żeby zachęcić i w końcu zmusić swojego syna do czegokolwiek- od pisania literek po czytanie zadanych książek ze szkoły. Ile ja różnych sposobów się naszukałam, gier, książeczek, czegokolwiek, co by go zachęciło. I ile mnie to wszystko emocjonalnie kosztowało. Mając zupełnie inne starsze dziecko musiałam przejść przez 'nie zawsze chcieć znaczy móc' przy młodszym. Dostałam swoją lekcję pokory i takiej pokory, choć bez lekcji, też ci życzę.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 31.03.19, 23:39
    >e nie zdajesz sobie sprawy, ile czasu i wysiłku wkładałam, żeby zachęcić i w końcu zmusić swojego syna do czegokolwiek- od pisania literek po czytanie zadanych książek ze szkoły. Ile ja różnych sposobów się naszukałam, gier, książeczek, czegokolwiek, co by go zachęciło

    Rozumiem ale.... nie kazdy chyba musi miec wielkie osiagniecia akademickie? Nigdzie nie napisalam ze to wymog istnienia. Moje dziecko bardzo lubi sie uczyc od malego. Bardzo. Lubi szkoly obie. Natomiast nie ma pociagu do bycia sportowcem, karate ledwo toleruje wiec chodzi. Ile bedzie chodzic tyle ok. Jak przestanie to zostanie PE i spacerki z psem itd. Ale moze mu sie dalej odmieni. Moje dziecko nie ma talentow artystycznych i rysuje i pisze tragicznie. Totalnie to olewam bo nie kazdy musi byc da Vinci.
    Wiec zupelnie to rozumiem i w zyciu nie przyszloby mi do glowy by uwracac rzeki koryto.

    Ale wychowanie to jednak staranie sie by dziecko spalo w sensownej ilosci i godzinach, jak i wdrazanie pewnej samodyscypliny. Nie chodzi o temat i wybory. Chodzi o postawe wobec swoich wlasnych wyborow i konsekwentnosc.

    >Dostałam swoją lekcję pokory i takiej pokory, choć bez lekcji, też ci życzę.

    a ja mysle ze mnie w ogole nie znasz i nie zyczylabym ci lekcji zyciowych jakie ja przechodzilam. Twardosc wynika wlasnie z przezyc
  • yuka12 31.03.19, 23:53
    Każdy ma swoje życie. I zeby ci jeszcze bardziej zabić ćwieka dodam, że syn pomimo takiego podejścia dobrze radzi sobie w obu szkołach, w tej chwili z nierktórych przedmiotów doszedl już wyżej niż córka po 2 latach, ma bardzo wysoki poziom inteligencji kognitywnej (miał testy, przewyższal punktacją o kilka lat starszych uczniów) i w dodatku od niemowlęctwa nie zasypia nigdy przed 22.00 poza poważnymi chorobami i śmiertelnym zmęczeniem. Położony o 20.00 i tak zasypia po 22.00. A ostatnio budzi się sam o 7.00, bo chce pooglądać różne filmy/ bajki dla dzieci przed szkołą.
    Córka natomiast zasypia codziennie o 21.00, chociaż jest starsza.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 01.04.19, 00:08
    No to maja zupelnie normalne godziny spania.
  • princesswhitewolf 01.04.19, 00:09
    Moje dziecko chodz o 20:30 spac ale to 6 latek.....
  • princesswhitewolf 31.03.19, 23:43
    > za duże parcie na j.polski może skończyć czystą niechęcią do jego nauki, poszerzan

    Akurat parcia na j, polski nie mamy. Nic poza program polskiej szkoly. Odrabiamy lekcje ktore sa zadawane i opanowywujemy zadane czytanki, dyktanda, wierszyki, cwiczenia. Bede bardzo zadowolona jak sie nauczy czytac i pisac jako tako no i oczywiscie mowic. Zadnych wiekszych polonistycznych planow nie mamy.

    Z kolei angielskiego czy matematyki to moje dziecko wrecz sie domaga bym sluchala jak czyta albo abysmy liczyli. Przychodzi i maczy "czyyyyytac"albo "maaaathseeeeds" ze specyficznym jekiem.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 22:05


    Biedne te twoje dzieci, ze na zadne kluby ich nie wysylalas skoro nie wiesz, ze istnieja i to cos o czym sie klamie nawt majac wklejony dowod albo faktycznie mieszkasz gdzies gdzie diabel mowi dobranoc

    Taaa nie ma niby dyktanda zadnego w polskiej szkole? Prosze bardzo. Dwa ostatnie z ostatnich tygodni
    i.imgur.com/QrRAbay.jpg

    W przeciwienstwie do Ciebie najma, ja nigdy nie klamie i nie mam nic do ukrycia
  • steph13 04.04.19, 15:52
    Haha, morze nie kłamiesz ale masz tendencje do wyolbrzymiania. Poczekaj jeszcze ze dwa lata i twój syn, jesli nie zostanie zahukany bezlitośnie, sam orzeknie co tak naprawdę chce robić, co kontynuować a co porzucić. Nikt nie posiada talentu ani zamiłowania do wszystkiego i przychodzi etap kiedy dziecku należy pozwolić kształcić własna osobowość. Chce śpiewać, niech śpiewa, chce piłkę kopać, niech kopie a na solistę czy piłkarza nie musi wyrosnąć. O zgrozo, zamiłowanie do języka polskiego moze zaniknąć tak samo jak do szach czy karate. No chyba, ze nie będzie miał nic do powiedzenia bo będzie zmuszony kontynuować mamy ambicje.
  • yuka12 31.03.19, 22:32
    No wiesz, ja też dzieciom czytałam polskie książki i zaczęły ślicznie pisać po polsku, i robiły takie śliczne postępy z polskiego w obu polskich szkołach. I mówiły bez akcentu i byłam taaaaka dumna z siebie- wszystko do czasu zmiany szkół z walijskich na angielskie i zapoznania przez nich licznych lokalnych znajomych. Dziś tylko mam nadzieję, że uda im się skończyć kolejną klasę polskiej szkoły i na więcej np. kolejne klasy czy płynne pisanie/ czytanie już nie liczę.
    Co do Księżniczki- każda z nas co pewien czas kreuje się na bogwico, daj jej pożyć w blasku, życie i tak weryfikuje wyobrażenia.
    Ps. Moja własna rodzicielka jest taką Princess, zawsze naj i zawsze 100% z motorkiem wiadomo gdzie (a inni nie tak aktywni to lenie), nauczyłam się więc nie przejmować i żyć po swojemu. Polecam.


    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 31.03.19, 23:21
    >życie i tak weryfikuje wyobrażenia.

    P.S. Ja mam 47 lat.
  • princesswhitewolf 31.03.19, 21:51
    Yuka, u nas w domu tak to wyglada od pokolen. Babcia od strony mamy miala troje dzieci ktore sama wychowywala bo dziadek nie wrocil z obozu koncentracyjnego. Dzieki swoje samodyscyplinie i pracowitosci wychowala dwie corki na lekarzy. Moja mama wychowala tak mnie i moja siostre i obie osiagnelysmy edukacyjnie i zawodowo sporo, ale w porownaniu z kuzynami z doktoratami to jestesmy przecietni. Cala rodzina taka.
    Ale tez bez przesady. Po polskiej szkole wczoraj bylismy na urodzinach kolegi dziecka, a dzis rano bawil sie w Minecraft godzine, potem z psem, potem lunch w centrum ogrodniczym Squires, potem dziecior sie ganial z psem a ja z ojcem dziecka sadzilam to i owo. Potem kolacja, nauka i juz spi.
    Moje dziecko ma normalne zycie tyle ze sypia sie w normalnych godzinach i nauka w domu jest wazna tez.
    Nie rozumiem ludzi np mojej niepracujacej sasiadki ktora wysylanmi emaila o 5:30 rano by nie zaczynal moj budowlaniec do 10 tej bo chce sie wyspac....a cala noc ogladala filmy bo slychac czasami. Dla mnie to nienormalne.
  • yuka12 31.03.19, 22:42
    Ja ją trochę rozumiem, bo jeżeli chce coś obejrzeć, co lubi i co niekoniecznie jest przeznaczone dla dzieci czy lubiane przez partnera/męża, to zostają jej noce. Ja tak np. obejrzałam Nimfomankę obie części- skończyłam gdzieś ok. 1:30 w nocy (ale to było w weekend). Zdarzyło mi się też czytać książki do 2,3 w nocy (z kilka razy) i później walczyć ze zmęczeniem w pracy. Na ogół jednak chodzę spać o 22, bo o 7 rano się budzę i takie zawalone noce to po prostu taka przyjemna odskocznia od codziennej rutyny.
    Ps. Moja mama też pochodzi z takiej rodziny, gdzie nie mając nic każde z rodzeństwa sporo osiągnęło (choć nie każde edukacyjnie).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 31.03.19, 23:18
    No ok od czasu do czasu...ale ta sasiadka ciagle Yje zyciem nocnym a sasiedzi z obu stron sa upominani bo prosi o cisze rano lol do 10 tej. Jakby na nocki pracowala...

    Nie powiedzialabym ze zyje jakims blaskiem i na kogos sie kreuje. Ja jestem soba i nie klamie,choc jak kazdy z nas czasami sie myle. Jesli ktos chce to moge sie polaczyc na facebooku i linked in , wiec samemu moze sobie poczytac. Wystarczy napisac na priv.
    Mam w domu brudne okna i czas bym je umyla ale ciagle nie mam czasu, chyba zamowie ekipe. Mam po matce fatalne pismo ktorego nikt poza mna sie nie doczyta..., zdarza mi sie cos przesolic albo niedosolic, nie umiem utrzymac porzadku w jednej z szaf: ubrania tam gdzie leza a nie wisza, a juz inne jakos inne szafy sa ok itd itd ...mase mam dalekich od blasku spraw jak kazdy z nas :)
  • yuka12 31.03.19, 23:41
    Ja okna regularnie myję i w nieporządku robię się wściekła. Prawdziwa wiedźma 😀. Ale w środku. Bo zycie nauczyło mnie, że nie każdy musi podzielać moją wizję porządku i zamiast awantur lepsze jest codzienne utrzymywanie czystości przez domowników. Staram się tego pilnować Z dziećmi się nawet czasem udaje 😋.
    Natomiast jeżeli chodzi o systematyczność, to mam dwoje zupelnie różnych dzieci. Starsza się dużo uczy, odrabia prace domowe na zaś i wystarczy ją raz poprocić, by coś zrobiła. Natomiast syn- zupełnie inna para kaloszy, jakby miał innych rodziców. W końcu zrobi pr.domową czy cokolwiek, o co się go poprosi, chętnie, z uśmiechem i w podskokach, ale po gdzieś tak 4,5 czy 6 przypomnieniu (ostatnie podniesionym tonem). A i tak jest dużo lepiej niż jeszcze 2-3 lata temu.
    Co zaś tyczy nocnego życia sąsiadki- może ma rozregulowany rytm/problemy ze snem. Ja miałam niedawno taki okres- zasypiałam, budziłam się wcześnie rano (3,4 nad ranem), pomęczyłam się do 7-8 (zeby przygotować dzieci do szkoły) i znowu zasypiałam na kilka godzin Mogłam, bo byłam na zwolnieniu 😀.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 31.03.19, 23:45
    >Ja okna regularnie myję i w nieporządku robię się wściekła. Prawdziwa wiedźma

    ano widzisz. Kazdy ma swojego "konika". Ty perfekcjonistko okienna! <zart>

    Co do sasiadki to z innym sasiadem doszlam do wniosku ze ona cos kuku i nie tego chyba...Dlugo by opowiadac o niej. Nie wazne. Ide spac Dobranoc
  • yuka12 31.03.19, 23:55
    Dobranoc. Zmiana czasu daje mi się we znaki- jeszcze nie jestem senna, a normalnie o tej porze już śpię :).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • saskia44 28.03.19, 10:18
    Wybieraja np miedzy historia a geografia ale core subjects takie jak wspomniana physics, chemistry i biology sa do konca I musza z nich zdawac GCSE. Moja corka zdaje GCSE w tym roku. Do A-levels wybrala cztery przedmioty z tym ze 6th forms czy colleges maja kryteria I jesli sie wybralo przedmiot nie uzyskalo odpowiedniego grade to mozna nie miec mozliwosci uczenia sie tego przedmiotu. Anglia
  • yuka12 28.03.19, 21:53
    W szkole moich dzieci wybiera sie do konca lutego w Y9. Ale juz od wrzesnia uczniowie maja spotkania z doradcami zawodowymi, psychologami, robia rozne testy, chodza na targi edukacyjne i maja nawet loginy, by na stronach doradztwa zawodowego sprawdzic dziedziny, w ktorych sa dobre i w zwiazku z tym w jakich zawodach by byly najlepsze. Mlodziez ma obowiazkowe GCSE z Maths, Science, English, Welsh i RE, do tego moja sobie dobrac dodatkowe 3 przedmioty z wielu np. rozszerzenie do RE czy waliskiego, Arts, Media Study, Art and Beauty, Computer Study, German, History i jeszcze pare. Cora ma zainteresowania wybitnie humanistyczno-jezykowe, w tej chwili przerabia juz material na GCSE z niemieckiego, a z historii jest jedna z najlepszych w swojej klasie, wiec nic dziwnego, ze te przedmioty- obok Arts-wybrala do koncowych egzaminow.
    Nauki maja duzo juz teraz. Od poczatku year 9 codziennie maja cos zadane do domu, bez przerwy jakies projekty, cora w tygodniu nie ma nawet za duzo czasu na spotkania z kolezankami.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • yuka12 28.03.19, 22:00
    Ps. Wsrod przedmiotow dodatkowych jest tez np. socjologia czy geografia, a w obowiazkowym science sa chemia, biologia i fizyka. RE i PE sa dodatkowo zdawane do The Welsh Baccalaureate.
    Rzeczywiscie nauki maja bardzo duzo :(.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • sylaluk1 29.03.19, 23:26
    U syna w szkole obowiązkowe są English x2, maths, Rf, PE, science (triple lub combined), poza tymi jeszcze 3 wybrane przez ucznia. Mój syn zdaje historie, drame i biznes. Polski zdał w Year 8 ( będzie sie liczył w punktacji jako MLF i i dobrze ze go zdawał bo teraz w Year 10 juz by raczej nie dał rady). Zdecydowanie humanista, o ile z fizyka jeszcze jakoś daje radę tak z chemii i biologii jest dramat, mimo ze do Year 9 nie było najgorzej, jak zda GCSE z biologi i chemi na 5 to będzie cud. Na A-levels planuje wybrać angielski, historie i drame.
    Pozdrawiam

    --
    Pozdrawiam
  • yuka12 29.03.19, 23:44
    U nas j.polski w ogóle nie był brany pod uwagę, bo na 1000 uczniów jest może ze 3 Polaków. W szkole nie ma takiej opcji. Poza tym córa radzi sobie z j.polskim średnio, pomimo szkoły internetowej i wcześniej sobotniej, wakacji w Polsce itp. Generalnie jest skoncentrowana na angielskim i ew. niemieckim, polski i walijski interesują ją mniej.
    Z science ( wszystkich 3) i matematyką radzi sobie bardzo średnio, ale też bardzo dużo nad nimi pracuje. Jak będzie na egzaminach- zobaczymy.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 31.03.19, 16:08
    Od tego roku to jakos tak dziala ze na egzamin z j. polskiego jedzie sie do specjalnego miejsca okreslonego na stronie tam wyzej podanej. Nie zdaja tego w szkole so ktorej chodza.
  • sylaluk1 31.03.19, 16:22
    U syna w szkole nadal zdają, nie musza nigdzie jeździć.

    --
    Pozdrawiam
  • saskia44 31.03.19, 17:37
    Oczywiscie. Corka mogla zdawac w szkole
  • mojamamamagda 31.03.19, 18:19
    U corki w szkole jest 5 przedmiotow core
    Science (double/triple)
    PE
    RE
    Maths
    English
    Do tego corka wybrala trzy przedmioty dodatkowo
    Francuski
    Historia
    Food and Nutrition
    Musiala wybrac tez 3 alternatywy do wybranych przez siebie przedmiotow.Jest w drugiej polowie Y8.Polski moze zdawac w wytyczonym osrodku.Mieszkamy w Lecicestershire.

    :***
  • princesswhitewolf 31.03.19, 18:41
    Mowie o opcji dla szkol w ktorych nie ma Polakow. Na stronie macierzy sa informacje gdzie mozna pojechać by zdawac

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.