Dodaj do ulubionych

Odczuwacie jakies pogorszenie sytuacji finansowej?

29.08.19, 10:39

Nie wiem, moze to tylko u nas, ale w sierpniu zdecydowanie wyjatkowo malo kasy sie zrobilo. Moje dochody sa w czesci zalezne od innych osob i przestoj jakis chyba u nich wplywa na brak kasy u mnie. Meza dochody tez stoja w miejscu zdecydowanie za dlugo.
Do tego przez moje zaniedbanie, musielismy w sierpniu zaplacic caly council tax (dwa razy spoznilam sie z zaplata i ....prezencik, musialam splacic wszystko), do tego wakacje meza z synem w Pl (dzieki Ryanair za kosmiczne ceny biletow). Pies sie rozchorowal (serce wiec przewlekle schorzenie, insurance tego nie pokrywa bo bylo pre-existing) i leki drogie jak...pies £50 na ok miesiac🤨
Poza tym, nieustannie wszystko drozeje..... Teraz maly zakupowy top-up to £50, a pamietam jeszcze czasy kiedy to mozna bylo tydzien za to zyc.
Ratunku.....co to bedzie? W dodatku ten cholerny Brexit, wiec widma polepszenia jakos brak.
Pocieszcie mnie pls, ze u Was podobnie?


--
Simplicity is the ultimate sophistication. Leonardo da Vinci
Edytor zaawansowany
  • plain-vanilla 29.08.19, 10:57
    Trzymam rękę na pulsie, jeśli chodzi o płatności i rachunki. Zwierząt domowych nie mamy - mój strach przed strasznymi kosztami w razie choroby. Sąsiadka wydała £3k na diagnostykę psa.
    U nas rodzina 2+2. Mąż w tym roku załapał kilka kontraktów i odłożyliśmy trochę kasy, wiec jesteśmy na plusie.
    Jedyne co, to ceny jedzenia. Zgadzam się z tobą. Wszystko podrożało znacząco. Do tego na półkach dość sporo przeterminowanych produktów. Najczęściej zbieram z półki i oddaje obsłudze. Wcześniej nie zdążyło mi się tyle razy znaleźć przeterminowane produkty. Ja myślę, że nas finansowo może dopiero uderzyć, gdy przyjdzie do odnawiania ubezpieczeń na samochód i dom.
  • illegal.alien 29.08.19, 11:08
    Jezeli chodzi o ceny jedzenia, to zdecydowanie sie zgadzam - ida do gory. Tez pamietam czasy, ze za £50 mielismy zarcia na tydzien z krewetkami i szampanem (ale bylo nas dwoje i mieszkalismy w Szkocji ;)).
    Sierpien byl akurat dla nas laskawy, bo praktycznie caly dzieci przesiedzialy w Polsce, wiec nie mielismy kosztow polkolonii dla nich :) ale koszty rosna zdecydowanie.

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • panixx 29.08.19, 13:53
    Absolutnie czuje, ze cena zywnosci idzie w gore. Najbardziej widze to w sekcji nabialu, jogurty i sery, ktore pozeramy w duzych ilosciach z miesiaca na miesiac dorzeja - przynajmniej te, ktore my jemy.
    Obecnie jestem w PL u rodziny i dostaje kota od porownywania cen. Niektore rzeczy dla mnie taniutkie (np sezonowe owoce), ale rodzina uskarza sie, ze wszystko tez bardzo dla nich drozeje. Ciuchy zas dla mnie bardzo drogie, zwykla koszulinka do pracy biurowej ok 50 GBP i to tylko wiskoza!
    Natomiast coraz wiecej wydajemy na dzieci (zajecia pozaszkolne itp.) wiec oszczednosci mniej. Na serio zastanawiam sie nad zmiana pracy i zwiekszeniem godzin, zeby sprostac wymaganiom. Pracuje tylko na 3/5 etatu. Jak 2 lata temu zmienialam prace, to troche obawialam sie efektu Brexitu, ale teraz - tuz przed - jakos o tym nie mysle, bo zyc dalej trzeba, a zadna firma nie bedzie odporna na ewentualny kryzys ekonomiczny.
  • illegal.alien 29.08.19, 17:08
    Ja od polskich cen jestem tak odklejona, ze nawet nie wiem jaki nominal wyciagac jak cos kupuje :D

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • niyaa 29.08.19, 14:14
    Zdecydowanie. I to nie tylko na zywnosci. Zwlaszcza ze w tym roku kazde z 3moich dzieci zaczyna now a szkole zas poslanie tylko sredniego do grammar kosztowalo ponad £1300
  • illegal.alien 29.08.19, 17:09
    Niyaa, a mozesz napisac co tyle kosztowalo? Bedziemy sie z cora przymierzac do grammar, wiec jestem ciekawa, czy to koszt jednorazowy (typu mundurek), czy rozlozony w czasie (korepetycje?).

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • niyaa 29.08.19, 17:58
    To koszt rozlozony w czasie miedzy listem ze sie distal 1 czerwca a rozpoczeciem szkolny dwa dni temu. Mundurek, pe kit - do sportow I osobno do rugby bo w 8 klasie graja obowiazkowo I nawet skarpety musza byc under armour jak icala reszta tez under armour. Wachlarz potrzebnych butow. Wyjazd integracyjny 5dni.roczna oplata za szkole £200.ogolnie bez nadgorliwosci I szalenstwa pyknelo £1300z kawaleczkiem. Jesli syn sie namysli na druzyne szkola golfa to dojda koszty. Stroj buty itd
  • niyaa 29.08.19, 18:15
    Nie wliczylam przyborow szkolnych bo to czekam az kazdy naucxyciel powie co potrzebuja I jak beda dostawac material czy do segregatorow czy ksiazki, ani plecaka i torby na pe bo kupilam wiosna nowe. Nie doliczylam tez telefonu ktory potrzebuja juz miec. Mamy tez peszek odnosnie autobusu bo zabraklo nam 160metrow! zeby dostac bus pass i bede placila bo nie dam rady go wozic. I to jedno dziecko a mam jeszcze 2. Pewnie, nikt mi nie kazal miec 3 moglam miec 1:) wiec nie narzekam, mowie tylko ze czuje w tym roku bardziej nie tylko zywnosci ale I poslanie dzieci do szkolny.
  • kalpa 29.08.19, 20:20
    Ja też odczuwam drożyznę - dzieci rosną, potrzeby też, a mnie pensja mimo pracy na cały etat nie przybyło. Jestem samodzielną mama bez wsparcia, więc odczuwam podwyżki żywności bardzo.
    I mimo umiejętności zarządzania budżetem i zasobami stwierdzam, że powalają mnie ceny, które rosną niemal z dnia na dzień :(


    --
    Taniec i wiatr to moje żywioły!
  • illegal.alien 29.08.19, 20:55
    Dzieki za info!
    W kwestii sportów łącze się w bólu - u nas akurat temat dokładnie przerabiany, bo wszyscy uprawiamy co najmniej 3 sporty każdy, wiec to akurat jest studnia bez dna :) (na szczescie na przykład rakiety do tenisa dzieciaki mogą po sobie ‚dziedziczyc’, w rugby grają w jednym klubie, wiec szorty i koszulki tez ;) - tym bardziej, ze na szortach i koszulkach nie ma imion tylko same inicjały, a nasze dzieci oboje są M. C. ;)) jak dojdą stroje szkolne to już całkiem pójdziemy z torbami, ale przynajmniej mamy grammar która bierzemy pod uwagę prawie pod domem ;)

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • niyaa 29.08.19, 23:10
    No moj najstarszy akurat skonczyc to samo grammar ale z mundurku to nic sie nie nadaje do dziedziczenia a z pe rozmiary sie nie zgadzaja, zestawu do rugby starszynie mial bo nie robil I tak wiec... Nie zawsze jest opcja po starszym rodzenstwie...
  • niyaa 29.08.19, 23:15
    Po a tym wiesz illegal inaczej sie liczy 2+2,a inaczej 1+3, mundurkowe stroje sportowe sygnowane under armour tez maja inne ceny niz stroje klubu Rugby gdzie dzieci chodza rekreacyjnie. U nas sa jeszcze wersje dla chlopcow I dziewczyn na pe :) wiec jak masz syna I corke to peszek. Ale ogolnje tak ceny wszystkiego namacalnie poszly w gore.
  • illegal.alien 29.08.19, 23:43
    Nie no - ja to rozumiem, bo właśnie widzę, ze to wszystko kosztuje i to konkretnie :) nie chciałam Cie przekonywać, ze mamy gorzej czy coś, tylko mamy mały przedsmak tego, co nas czeka :)
    (U nas po starszym rodzeństwie da się cześć tylko dlatego, ze córka wybiera czesto mocno unisex kolory, a syn nie ma problemow z turkusowym rowerem we wzorki - spotykają się gdzieś w środku ;) z mundurkiem gorzej, bo Mia chodzi tylko w sukienkach i spódnicach ;)).
    Edukacja niby ‚darmowa’, a jednak zaskoczyłaś mnie tymi kosztami - nas szkoła średnia czeka za 3 lata, mam czas się przygotować :)

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • niyaa 29.08.19, 23:57
    Sama bylam zaskoczona liczylam sie z kosztami ale tak z polowa tego co poszlo... Dodatkowo listy z info ze syn sie dostal przyslali 01/06 I do piero tam dolaczyli info ze bedzie wyjazd integracyjny I formularze oddac zo oplata do... 10/06! I jeszcze zawiezc I odebrac tak 2,5h drogi ze szkolny we wlasnym zakresie. Szczeka mi opadla bo nikt wczesniej nie wspominal nic. Na szczescie wyjazd byl mega udany. Az szkoda ze nie pojada tam znowu.
  • yadrall11 30.08.19, 15:58
    U nas jakis dol finansowy zrobul sie rok temu. Co miesiac bylo gorzej,a debet byl coraz wiekszy...
    Przemyslalm sprawe i wprowadzilam kilka zmian-przede wszystkim zamowilm sobie roczna dostawe z Asda. Co oznacza,ze nie jezdze po zakupy,a zamawiam on line.
    I sie okazalo,ze nie tylko wyszlam z debetu,ale tez zaczelam oszczedzac-nie sa to olbrzymie kwoty,ale roznica duza.
    Wniosek z tego wysnulam taki-ceny, cenami,ale to ja kupowalam za duzo niepotrzebnych rzeczy...
  • cherrie 30.08.19, 16:16
    Hehe, Yadrall....podoba mi sie twoj wniosek! Chyba to tak bywa, ze sie czlowiek gdzies rozpedzi za bardzo. Dla mnie zguba jest Amazon. Mam prime i latwosc kupowania tam z dostawa next day, jest poprostu przerazajaca. Juz sobie co miesiac obiecuje, ze kaze mezowi haslo zmienic🙈

    --
    Simplicity is the ultimate sophistication. Leonardo da Vinci
  • illegal.alien 30.08.19, 17:34
    My tez zamawiamy online - ja robie plan na caly tydzien I staramy sie go trzymac. Mielismy przez jakis czas recipe box z Gousto, ale niestety nie przypadl nam do... gustu ;) wiec zrezygnowalismy :) Z Hello Fresh dzieci nie lubily proponowanych potraw.
    I podobnie jak Cherrie - Amazon mnie zgubi :P

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • niyaa 30.08.19, 18:07
    Hahaha ja postanowilam moja zgubna pasje zamienic w biznes :)) bede w swoim zywiole I jeszcze mi za to zaplaca! (no przynajmniej mam nadzieje hahaha)
  • cherrie 30.08.19, 18:37
    O rany zdradz nam niyaa zatem czym sie zajmujesz? Oh, jak ja bym chciala wydawac pieniadze i na tym zarabiac🤗

    --
    Simplicity is the ultimate sophistication. Leonardo da Vinci
  • niyaa 30.08.19, 18:50
    Hahaha jak wiesz ja lubuje sie w remontach :) urzadzaniu itd. I po tym jak juz wyremontowalam cala chate wlasnymi rekami, namyslilam sie ze czym blizej 40 tym bardxiej wlasciwy moment zeby zajac sie tym Co sie lubi I namyslilam sie Kim bede jak dorosne :)) padlo na interior designer
  • cherrie 30.08.19, 20:15
    Wow, super! Ja 40 dawno przekroczylam i jeszcze nie wiem, kim bede jak dorosne 🤣🤣

    --
    Simplicity is the ultimate sophistication. Leonardo da Vinci
  • niyaa 30.08.19, 20:43
    Daj sobie czas... Moze po 50 bedziesz wiedziala 😂
  • yadrall11 30.08.19, 22:35
    A ja akurat z amazona prime jestem b.zadowolona i dzieki temu sporo oszczedzam.
    Kupuje tylko to co po przemysleniu nadal mi jest potrzebne (nie kupuje,bo mi sie spodobalo w czasie spaceru po sklepie i moze sie przyda). Dodatkowo wiele rzeczy (ksiazki, zabawki, jedenie suche dla psa i kotow, glowki do szczotek do zebow, worki na kupy itp) jest znacznie tanszych na amazonie niz w sklepach stacjonarnych.
    Dodatkowo ogladamy filmy z amazon i caklowicie pozbylm sie tv-nie place nawet tv licence,bo nikt tv nie oglada. Zadnej tv.
  • boo-boo 30.08.19, 19:07
    Jeszcze nie wiem- jeszcze do UK nie wróciłam. Pewnie w najbliższą środę zdziwię się jak co roku, że tak wszystko podrożało. Jak na razie jestem w szoku, że udało nam się tańsze ubezpieczenie auta znaleźć i to dużo- ze 167 na 67.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • illegal.alien 30.08.19, 20:15
    To jest kwota miesieczna?

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • cherrie 30.08.19, 20:16
    O rany, a nam ubezp samochodu podwyzszyli z £303 na £340🤨

    --
    Simplicity is the ultimate sophistication. Leonardo da Vinci
  • yadrall11 30.08.19, 20:30
    Miesieczni czy rocznie tyle placisz?
  • cherrie 30.08.19, 22:02
    Ja rocznie

    --
    Simplicity is the ultimate sophistication. Leonardo da Vinci
  • illegal.alien 30.08.19, 23:39
    Ja rocznie place ok. £400, bo zmieniłam ubezpieczyciela. Poprzedni proponował mi... £750!!! Dzieki, ale tyle to ja płaciłam jak miałam 23 lata i zero lat bezwypadkowej jazdy ;)

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • boo-boo 31.08.19, 20:59
    Tak.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • zurekgirl 30.08.19, 21:14
    U mnie tez doszlo wyposazenie do szkoly sredniej lacznie z kilkoma parami butow (nie grammar school, ale wydalam chyba wiecej niz przez cale primary). Do tego wakacje. Tez w tym miesiacu nadwyzek nie odnotowalam. Ceny zywnosci rosna i rosna, mam wrazenie ze juz nawet w Lidlu nie jest tanio. Ale nie narzekam, uparcie daze do tego, zeby przejsc na emeryture kolo 45 roku zycia (czyli jak dorosne) i zajac sie jakims hobby, lepic garnki bym chciala na przyklad.
  • yuka12 31.08.19, 21:52
    Podobnie. W zasadzie nasze pensje się rozchodzą, bardzo dużo idzie na wszelkie opłaty. Szkolne wydatki to wisienka na torcie ☹️, odkąd dwójka jest w szkole średniej i nowo wprowadzone mundurki kosztują 2-3x tyle co stare.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 31.08.19, 22:50
    Wakacje kosztuja no i zapasy Brexitowe tez.Ja z Preppers.
  • aniaheasley 02.09.19, 20:30
    Od kilku dni odczuwam bardzo bolesne pogorszenie sytuacji finansowej. Caly sierpien przebalowalam na urlopie, co teraz rowna sie brak dochodow, rowna sie chudy wrzesien, pierwsze pieniadze zobacze w pazdzierniku, i to pod warunkiem, ze mi lenistwo powakacyjne przejdzie w miare szybko, i we wrzesniu cos zarobie.
    A powaznie, to na jedzenie wydajemy coraz wiecej, dzieci im starsze tym wiecej jedza chyba, nie wiem co sie stalo. Poza tym z wiekiem, tym razem moim, coraz mniej potrafie sobie odmawiac malych luksusow, no bo czy to wiadomo jak dlugo jeszcze czlowiek pozyje? Wyprzedaze juz tez mnie przetaly bawic, jak wchodze do sklepu z przecenionymi ciuchami, to podobaja mi sie tylko te nowiutkie, swiezutkie z nowej kolekcji, a nie to badziewie, ktorego pewnie nikt nie chcial, i dlatego sie wala za pol ceny.
    Co tam jeszcze? Council tax drozeje z roku na rok bezczelnie, no ale tutaj raczej nic nie zmienie, na studia przeciez nie pojde, zeby taniej bylo.
    Koty wygladaja na zdrowe, jez tez, wiec poki co tylko saszetki whiskas nas kosztuja, ubezpieczenia na nie nie mam, w ogole nie mam zadnych ubezpieczen poza samochodowym, i jakos zyje, do tej pory juz pewnie zaoszczedzilam dwa razy tyle na nieplaceniu pet insurance, contents insurance, life i health insurance przez ostatnie 30 lat, ze nawet jak cos szlag trafi to i tak bede na plusie. Tylko PPI mi sie nie nalezy, no ale albo rybki albo akwarium ponoc.
    Mundurki szkolne i ogolnie ParentPay to skarbonka bez dna, no ale dzieci na wlasne zyczenie mam.
    To koncze, zaczynam nocna zmiane, zeby troche finanse podreperowac do rana.

    --
    Ania's Poland
  • glasscraft 02.09.19, 21:36
    Ja osobiscie jeszcze nie, ale jak zakupie zgrzewki papieru toaletowego, wody w butelkach, tony ziemniakow, ptasiego mleczka, majonezu kieleckiego i kabanosow to na 100% odczuje. Zwlaszcza jak za psychiatre bede musiala na dodatek zaplacic :-D

    Mielismy w lipcu pare wizyt u weterynarza z kura, ale przezylismy. Kura tez. Jeden kot jedzie na tabletkach dozywotnio ale kupuje w necie z recepta od weta (bo to, co nasz weterynarz tlucze za te same tabletki to skandal). Ubezpieczenie samochodowe o dziwo poszlo w dol (moze zanotowali, ze co roku dzwonie i sie wyklocam, wiec pewnie uznali ze nie warto sie na to narazac). Jedzenie - nie zauwazylam zeby jakos poszlo w gore ostatnio, chociaz moze posiadanie wlasnych warzyw z ogrodu latem troche pomaga. PPI odzyskalam (wystarczylo na weterynarza, wiec tyle radochy bylo), ciuchow nie potrzebuje na natychmiast (i nienawidze kupowac), samochod na wode jezdzic na razie nie chce, wiec cokolowiek za rope musze placic bede placic - wiecej grzechow chyba nie pamietam.

    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • niyaa 02.09.19, 21:48
    Szczerze mowiac to wszystkiego z ww kabanosow, majondzu winiary, ketchup pudliszki, ptasie go mleczka itd kupuje w tesco I asdzie I nie jest to jakas fanaberia z pl sklepu, muszynianka jest w sainsbury 😁 A I mleko laciate tez jest 🤣 wafelki familijne 🤣... Zakup tych produktow nie kosztuje drozej
  • niyaa 02.09.19, 21:53
    A jesli kogos to smieszy to np ketchup pudliszki ma wiecej pomidorow niz heinz.. To fakt jak ktos czyta etykiety...
  • niyaa 02.09.19, 21:54
    Tak wiemy! Ketchup nalezy robic samemu z pomidorow z wlasnej szklarni podlanych deszczowka. Bije sie w piers
  • aniaheasley 02.09.19, 22:31
    Nie kupujemy ketchupu ani majonezu bo nikt u nas nie lubi i do niczego nie dodajemy. Podobnie ptasiego mleczka. A i tak mamy tego ostatniego sporo bo kto z Polski przyjezdza to nas obdarza. Z wlasnej hodowli to nam sie udala tylko mieta i bazylia, i 3 gronka czerwonej porzeczki, ale sie nie poddajemy.
    Co takiego jest w tej Muszyniance czego nie ma w kranowej Londyniance?
    Z kura do weterynarza? No na to bym nie wpadla. Bylby rosol.

    --
    Ania's Poland
  • niyaa 02.09.19, 22:48
    Nie wiem jak smakuje londynianka. Moja polnocnoirlandzka kranowka nie jest zla tyle zeja poprostu nie lubie wody a pic musze I jak mam kryzys to muszynianka jest lekko gazowana jest naturalna woda mineralna, w pl sklepie kosztuje polowr ceny sainsbury. muszynianka.pl/wlasciwosci/ nie kupuje wody dla wody w butelce ijuz wieki temu odzwycxailam sieod kupowania evian. Ale muszynianke lubie I pomaga mi w kryzysie. Nie popadam tez w obled dciagania z pl wod leczniczych, woda Jan w kartonach do nie nie jezdzi😆byloby mi szkoda gdybym nie mogla jej kupic 😜
  • glasscraft 03.09.19, 08:17
    aniaheasley napisała:

    > Z kura do weterynarza? No na to bym nie wpadla. Bylby rosol.

    Kura to jeszcze nic - nasz weterynarz leczy tez zlote rybki (o wezach, jaszczurkach nie wspominajac, jeze pewnie tez zaliczyl).




    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • illegal.alien 02.09.19, 21:46
    Zapomniałam o CT - ponieważ nasz dom jeszcze nie ma ustalonego bandu płacimy mega złodziejska stawkę. Niby nam kiedyś tam wyrównają, ale na razie pieniądze lecą co miesiąc.
    Tez unikamy ubezpieczeń, które nie są obowiązkowe - króliki, my i dzieci sa nieubezpieczone. Dom jest, bo musi. Podobnie samochód. Podróżne mamy, bo to akurat kosztuje grosze, a ryzyko odwołania wyjazdu mamy dosc wysokie, to może się przydać :)

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • nannyjo32 03.09.19, 13:33
    jest drozej albo mi dzieci rosna i wydatki rosna. W gruncie rzeczy pracuje na 1/3 etatu, a bede szukala pracy na caly etat. Przy 2 dziewczynach wymagania powli rosa, juz nie oszukam jakas bluzka z M&S albo szortami z sainsburego z przeceny, odczulam to w te wakacje pieniadze szly jak woda wlasnie na dzieci, choc i tyle nie sa jakies wybredne, za niedlugo zawolaja o telefen komorkowy bo beda same do szkoly chodzic itp. w tym ze jedna mam strojnisie, druga byle co ubierze.
    Telewizor sie zepsul przed wakacjami, nikt nawet nie zapytal ze chcialby zeby dzialal wiec nie wiem czy sie calkowicie nie pozbyc. Ja od lat z mezem nie ogladam tylko byl dla dzieci. Zadnych ubezpieczen nie mamy, nie mamy tez kredytow wszytko jest kupione za cash. Troche zaluje ze nie mam health insurance bo mam przejscia z klinika menopauzy. Auto juz ma 5 lat i ja nie chce nowego, maz chcialby zmienic, ja uwazam ze dopuki zajezdzam auto do pracy nie ma sensu.
    Na jedzeniu za bardzo nie oszczedzamy nadal kupuje w morrisons albo sainsurys, ale jeden tydzien idzie wiecej w drugi mniej. Z chemi to najbardziej zaoszczedzilam na plynie do zmywania naczyn i plynie do mycia rak bo kupuje 5L Bio D. W lazience powymienialam butelki z plynami do mycia dziecia, na papki wiec tez mniej zuzywaja, a tak to lalo sie litrami. Na kosmetyki i ciuchy tez malo wydaje chyba ze cos znajde na wyprzedazy, poprostu zauwazylam ze wiekszosc lezala ubralam pare razy i tyle, albo kosmetykow nie uzywalam.
    Zwierzatek nie mamy. Zapislam sie do borrow my dog i mamy raz na tydzien, albo jak zapytamy to czesciej, milusienkiego cocker spaniela, dzieci i my sie nacieszymy i idzie do domu.
  • plain-vanilla 03.09.19, 20:01
    Możesz wrzucić link do tego? Pierwsze słyszę.
  • niyaa 03.09.19, 20:53
    www.borrowmydoggy.com/?gclid=CjwKCAjwnrjrBRAMEiwAXsCc47-3VMiPNQ6PMhcbxX5GZrU91shsE0qLLF8KpBBlbzcx1i6z96miaBoCIZcQAvD_BwE
  • plain-vanilla 03.09.19, 21:56
    A za to trzeba płacić, żeby być borrower? Czy płacą tylko owners?
  • nannyjo32 04.09.19, 11:05
    zaplacilam chyba £10 za caly rok joining fee, zamrozilam konto po tym jak znaleslismy pieska i dogadalismy sie z wlascicielem. Bylo duzo chetnych, ale glownie podrzuce Ci pieska bo jade na wakacje, my nie mielismy problemu, ale chcielismy miec/zbudowac jakas wiez zeby to bylo stale. Kobieta od ktorej mamy psa ma nastoletnie dzieci, a nawet jest babcia full hose i nie zabardzo maja czas go wyprowadzac. Wczoraj np. zadzwonila mi juz o 9 am czy moze go przywiesc bo jej cos wypadlo, dla nas nie ma problemu. Od wrzesnia mamay go co czwartek na caly dzien. Piesek jest super przyjazny ja sama sie w nim zakochalam doslownie.

    Najlepiej sie dogadac z wlasciecielem co on chce co wy oczekujecie. Nasz przychodzi z kartka z adresem opisem, jedzeniem na caly dzien, miskami, recznikiem i zabawkami.
    Maz mial 12 lat labradora sam go wytrenowal do polowan i wie ile pies kosztuje i ile czasu zajmuje opieka itp. Wiec wybralismy taka opcje. Na tej stronie jest pelno chetnych wiec szukaj negocjuj a napewno znajdziesz jakiegos fajnego.
    Ja znowu mam obsesje na punkcie sprzatania przy psie. Np. ostatnio znajoma porzucila golden labrador do nas i mnie az trafialo odkurzajac po nim, tymbardziej ze my mamy race course za ulica i rzeke wiec bierzemy psy poplywac, a potem lubia sie tarzac w gownach lisich. No, ale radocha jest zawsze. Labradory ogolnie sa bardziej wymagajace maja wiecej energii od np. takiego cocker spaniela.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka