Dodaj do ulubionych

Zugzwang - Brexit - przemyślenia

29.08.19, 10:49
Nie grałam w życiu w szachy. To, co się w tej chwili dzieje, wygląda dla mnie na fascynujący pojedynek szachowy, w którym przebiegu pogubiłam się.
Termin znam z odcinka Criminal Minds i wydał mi się zdecydowanie odpowiedni do tego, co się w tej chwili dzieje.
Borisa zawsze uważałam za polityka, z którym należy się liczyć, chociażby ze względu na nieortodoksyjne metody i niewątpliwą przebiegłość polityczną.
Powiem szczerze, że zaskoczyło mnie może nie tylko jego wczorajsze posunięcie, ale fakt, że QE się zgodziła.
Jest ten zamach na demokrację? W końcu wszystko legalnie i zgodnie z procedurami.
No i jak to będzie z tym no deal. Napiszę szczerze, że jednak się martwię. Nie o nasz status ani to, że ktoś będzie nas wyrzucał. Mam wrażenie, że UK aspiruje do bycia drugim Singapurem. Słucham każdej ze stron i naprawdę nic mądrzejsza nie jestem.
Edytor zaawansowany
  • niyaa 29.08.19, 13:27
    Mysle ze mieszkajac w Szkocji masz jakby spokojniej bo bed ie brexit to Szkocja bedzie za odlaczeniem sie I spokojniej sobie poradzi. Opinie no coz byly juz wyrazone w watku o brexicie wiec coz now ego tu sie mozesz dowiedziec... UK wyglupilo sie na arenie miedzynarodowej z tym brexitem i idzie droga na zlosc babci odmroze sobie uszy jako niemalze narod wybrany... Myslalam ze to cecha polakow ktorzy zawsze czuli sie najlepsi ze wszystkich narodow a tymczasem brytyjczycy ktorzy kolonizowali swiat nagle glosuja za leave gdzie straszono ich glownie imigrantami... Bedzie Co bedzie. Napewno nie bedzie tospokojny proces z krotkotrwalymi niedogodnosciami
  • princesswhitewolf 31.08.19, 23:11
    Tzn Torysi...bo Uk to zbyt wiele powiedziane
  • alannda 29.08.19, 14:48
    plain-vanilla napisała:

    > Powiem szczerze, że zaskoczyło mnie może nie tylko jego wczorajsze posunięcie,
    > ale fakt, że QE się zgodziła.
    > Jest ten zamach na demokrację? W końcu wszystko legalnie i zgodnie z proceduram
    > i.

    Nie mogla sie nie zgodzic. Zwyczajowo premier pyta monarche o rozne rzeczy ale de facto jest to tylko to, zwyczaj, tradycja. Monarcha panuje, ale nie rzadzi.
  • cherrie 29.08.19, 15:54
    Ja tam sobie mysle, ze “ci” tam w tej Anglii to pol biedy maja, ale o swoj tylek w Irlandii Polnocnej sie boje. Jak sie IRA odezwie, albo inne paramilitarne grupy zaczna sobie “imprezowac”. Juz slyszalam, ze w armii przegrupowania i wysylaja do Irlandii Pl jednostki wojsk z Anglii💣💣
    Reszta mnie jakos nie przeraza, bedzie co bedzie. A jak bardzo zle bedzie, to mamy jeszcze gdzie wracac🤪

    --
    Simplicity is the ultimate sophistication. Leonardo da Vinci
  • plain-vanilla 29.08.19, 16:30
    Wracać teoretycznie też mamy gdzie, ale byłoby gorzej, jeśli chodzi o warunki mieszkaniowe niż to, co mamy teraz. Chyba, że tutaj będzie się działo bardzo nieciekawie. A tego w sumie nikt nie wie. Mój starszy syn już zapowiedział, że on nigdzie nie jedzie. I trudno mu się dziwić. Myślę, że nie chciałabym mu fundować takich atrakcji, jak polska szkoła.
    W Szkocji fakt, klimat trochę inny niż w reszcie UK. Moim zdaniem NI ma najgorzej i współczuję.
  • princesswhitewolf 31.08.19, 22:55
    Skad cherrie wam latwiej o szybka wizyte w IRL po pomidory, papier, mleko i ser.
  • botu 30.08.19, 07:17
    plain-vanilla napisała:


    > Jest ten zamach na demokrację?

    > Słucham każdej ze stron i naprawdę nic mądrzejsza
    > nie jestem.

    Najlepszą analizę widziałam tu

    www.theguardian.com/commentisfree/2019/aug/28/boris-johnson-election-prorogue-parliament-populist-majority
  • plain-vanilla 30.08.19, 11:43
    Bardzo ciekawe. Dzięki.
  • aniaheasley 31.08.19, 09:30
    > Jest ten zamach na demokrację?

    Odpowiedz zalezy od tego, kogo sie slucha. Czytajac Guardiana i sluchajac JC, oczywiscie mozna wysnuc taki wniosek.
    Zwolennicy Johnsona i ostatniego posuniecia twierdza, ze to najlepszy, choc odwazny i ryzykowny, ruch jaki mogl na tej szachownicy wykonac, bo 3 lata przepychanek, a juz zwlaszcza groteskowe kilka ostatnich miesiecy premierostwa May, trzeba bylo jakos skonczyc kategoryczna decyzja. Zawieszenie parlamentu to na tyle drastyczne posuniecie, ze az sie prosi, zeby jego przeciwnicy wolali zamach stanu, dyktatura, despotyzm! wiec to bylo do przewidzenia, ze takie glosy sie odezwa, a media podchwyca, media uwielbiaja dramaturgie. W Polsce to nawet slyszalam porownania do wprowadzenia stanu wojennego. Natomiast zwolennicy twierdza, ze to nie zamach na demokracje, tylko stanowczy krok, ktory ma dopilnowac zeby demokracja (czyli wynik referendum) nie zostala pogrzebana. Sondaze z piatku pokazuja, ze to posuniecie zwiekszylo popularnosc Johnsona wsrod wyborcow.
    A co do Krolowej, to tak jak juz ktos napisal, ona nie mogla sie nie zgodzic, system polityczny jest taki, ze ona jest tylko ceremonialna glowa panstwa, nie ingeruje w polityke rzadu. Tak wiec tylko zupelna nieznajomosc systemu moze prowadzic do pomyslu demonstracji przeciwko Krolowej w wyniku tego zawieszenia parlamentu. A takie pomysly tez juz sa.
    Swoja droga ciekawe slowo, prorogation.


    --
    Ania's Poland
  • princesswhitewolf 31.08.19, 22:54
    >zeby demokracja (czyli wynik referendum) nie zostala pogrzebana

    Juz ci tlumaczylismy, ze tu nie chodzi o wyjscie tylko o wyjscie bez Dealu co bedzis masakra dla gospodarki uzaleznionej od EU. Kupuj papier toaletowy Aniu. 95 proc produkcji jest w EU. I zapomnij o salacie i warzywach ( Holandia, Hiszpania) .Nie nie licz na to ze nnawet podpisane po 3 miesiacach umowy bilateralne z innymi krajami spowoduja ze cudownie nagle wszystko urosnie. Mleko i sery w UK pochodzi gl z IRL. Hard Brexit= hard border
  • aniaheasley 01.09.19, 08:58
    Princess, naprawde nic mi nie musisz 'tlumaczyc'. To ja teraz Tobie sprobuje wytlumaczyc, chociaz watpie w skutki. Glosujacy za wyjsciem glosowali dokladnie za tym. Za wyjsciem. Nie glosowali za wyjsciem z dealem czy bez dealu. Za wyjsciem. Pytanie referendum nie brzmialo, czy jestes za wyjsciem UK z UE pod warunkiem ze zgodzimy sie z UE na warunki tego wyjscia.
    Widze, ze project fear w Twoim przypadku spelnia swoje zadanie. Salate i pomidory to ja kupuje od lokalnych hodowcow, jak zreszta wiekszosc swiezych produktow. Taki trend, save the planet, buy local. Cos, gdzies? Nie? Nic?

    --
    Ania's Poland
  • princesswhitewolf 01.09.19, 23:56
    >Salate i pomidory to ja kupuje od lokalnych hodowcow, jak

    No. W listopadzie od lokalnych hodowcow. Taaa. Papier toaletowy tez na pewno hoduja lol...

    Zreszta pogadamy za 4 miesiace jak juz wyczerpia sie zapasy medyczne itd. Zapewne wtedy tu nie wpadniesz lol

    Nie masz pojecia jak dzialaja zasady rynku. makroekonomii a studiach nie mialas.UK na o iecane i potrzebne 42 umowy podpisalo tylko 11cie i to wcale nie ze znaczacymi graczami na rynku. Lekow bedzie brakowac. Yellowhammer poczytaj
  • boo-boo 02.09.19, 14:34
    Problem w tym, że nikt ich nie poinformował o tym z czym wyjście bez umowy się wiąże. Oni tylko chcieli, żeby im pracy nie kradli ci wstrętni przyjezdni i żeby kasa zamiast do UE szła na służbę zdrowia.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • glasscraft 01.09.19, 09:50
    princesswhitewolf napisała:

    >Mleko i sery w UK pochodzi gl z IRL.

    Polecam dostawy z milk&more - mleko (dostarczane w butelkach szklanych, ktore mleczarz odbiera przy nastepnej dostawie wiec chyba troche lepsze dla srodowiska niz plastikowe butle), sery i maslo produkowane w UK. Wiec chyba jakos to bedzie :-P




    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • andgie 01.09.19, 11:02
    Mleko, sery I jajka wszystkie mam dostepne ze wsi. Mieszkanie w rural Yorkshire ma swoje zalety. Rodzina lokalnego rzeznika ma swoja farme I trzymaja krowy, nie martwie sie, ze zabraknie mieska na niedzielna pieczen. Co do papieru toaletowego: pamietam jeszcze ze wczesnego dziecinstwa, mielismy taki szary, pomarszczony. Jestem przekonana, ze mozna cos takiego zrobic z makulatury.
  • steph13 01.09.19, 12:23
    Hahaha w Polsce Ludowej ubiegłego stulecia papier toaletowy był czesto niedostępnym luksusem i ludzie cięli gazety na skrzętne kwadraty jako materiał zastępczy. Ta artystyczna tworczosc ludowa wisiała czesto na gwoździu w zasięgu ręki. Nie sadze ze Brexit zredukuje nas do takiego poziomu. Jedzenia tez nie zabraknie, chyba ze ktoś dnia nie przeżyje bez jakiegoś smakołyku dostępnego tylko i wyłącznie z EU.
    Wszelkie gadki o demokracji doprowadzają mnie do szału i uważam, ze obecnie to słowo powinno byc usunięte ze słownictwa. Ten słynnie demokratyczny parlament przez trzy lata tak bardzo demokratycznie ignorował i podważał wynik referendum ale teraz krew ich zalewa, ze Borys śmie zawiesić działalność parlamentu i wrzeszczą w imię ...
    obrony demokracji. W obecnej sytuacji 'demokracja' stała sie pustym słowem pozbawionym znaczenia.
  • yuka12 01.09.19, 18:30
    W mojej Walii mleko, mięso i jaja są lokalne. Ale nie warzywa i owoce. Nawet nie ma gdzie kupić, chyba w nielicznych sklepach farmerskich za bajońskie pieniądze. Mnie na takie wykwintności nie stać. Targowisk, giełd brak, nawet polskich sklepów nie ma, najbliższy mały i b.drogi jest pół h jazdy samochodem ode mnie. Więc owszem martwię się, czy kupię ulubione płatki dzieciom, czy dostanę marchew i por. Czy stać nas będzie na masło niesolone i lokalny ser i ile będę musiała wydać na warzywa do zupy. Bo ceny i opłaty rosną zauważalnie ale pensje nie bardzo. Jezeli do tego dojdą kłopoty z zaopatrzeniem, nie wiem, jak sobie poradzimy.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • andgie 01.09.19, 19:00
    Czy nie mozna po prostu przewiezc warzyw I owocow z jednej czesci UK do drugiej? Wokol mojego miasta jest kilka sklepow farmerskich , gdzie sprzedaja wlasne produkty. Czasami przejezdzam kolo farm , maja warzywa wystawione na straganach czy wrecz plotach z honesty box obok. Trudno mi sobie wyobrazic ze to nagle zniknie bo twardym Brexicie.
  • glasscraft 01.09.19, 20:02
    Mozna i tak niewatpliwie bedzie. A jak zabraknie truskawek i pomidorow w styczniu oraz czekoladowo-orzechowych chrupkow sniadaniowycg, to chyba jednak raczej nikt nie umrze. Przyzwyczailismy sie jako ludziki to tego, ze wszystko jest do dostania i to natychmiast. Wiec moze trzeba sie bedzie odzwyczaic - w koncu mamy sie odzwyczaic od plastikow, samochodow i latania samolotami, zeby planete uchronic, wiec takie mini poswiecenie, jak wyzej to chyba nawet uwagi nie warte?

    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • andgie 01.09.19, 20:43
    Glasscraft, nie wiem czy ironizujesz, czy mowisz powaznie. Od jezdzenia samochodem sie nie odzwyczaje, glownie dlatego, ze tutaj publiczny transport jest straszny. Co do czekoladowych czy jakis innych platkow czy truskawek w zimie: nie kupuje czesto, wiec raczej mi nie bedzie przeszkadzac. Przyzwyczaic sie mozna, ale chyba nie kazdy chce. I w tym jest problem.
  • glasscraft 01.09.19, 21:00
    Mowie jak najbardziej powaznie (tzn mowie to, co trabia w wiadomosciach i czego od ludzkosci - nie mylic z celebrytami, ktorzy sobie na obiadek skocza do LA a potem do Londynu na protest eco warriers - oczywiscie samolotem w jedna i druga strone - oczekuje sie). U mnie transport publiczny jest zerowy. Pracuje w Londynie (i nie, nie mam zamiaru zmienic pracy na lokalna, zeby planete chronic bo i tak musialabym samochodem dojechac z mojego zadupia), dojazd samochodem godzina plus, dojazc publicznym transportem (zakladajac, ze nie zabilabym sie jadal rowerem do najblizszej stacji kolejowej o 5 rano - jakas godzinka) - 3.5 godziny. Sorka za nie na temat. Ale skoro mamy sie poswiecac dla planety, to moze brexitowe poswiecenie truskawek jest w wersji mini.

    I chyba o to wlasnie chodzi - jeczenie bedzie, bo zabraknie tego, czego tak naprawde nikomu by nie zabraklo i do szczescia nie jest potrzebne, tylko przyzwyczailismy sie, ze jest i tylko trzeba reke wyciagnac. Bezsmakowe pedzone pod szklem owoce i warzywa poza sezonem, ale jak sa to trzeba kupowac, bo mozna. Ciekawe, ze nikt jakos nie wspomnial, ze sa problemy z kupnem slodkich ziemniakow (nie z powodu brexitu tylko wyjatkowo kiepskiej pogody w USA, skad sa sprowadzane) - umarl ktos, bo zabraklo w supermarkecie? Nie? To z braku salaty czy pomidorow poza sezonem tez nikt nie umrze.

    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • niyaa 01.09.19, 21:13
    Z pewnoscia za to umrze nie jeden, zastrzelony badz od wybuchu bomby. W czasach bezgranicymozna zostac zastrzelonym stojac obok radiowozu a jak stanie granica... Ale tak pamietam moge sie wyprowadzic jak i lokali ludzie bo was to nie dotyczy a wyslanie wojsk w czasie kryzysu jakim brexit bedzie to z pewnoscia Boris sfinansuje. Poziom ignorancji jest powalajacy.
  • yuka12 01.09.19, 22:19
    Dowieżć warzywa można, nawet owoce, zresztą dowozi się i teraz. Mnie słodkie ziemniaki nie interesują, nie jadam, podobnie jak truskawek poza sezonek, nawet jabłek na wiosnę i w lecie. Ja piszę o podstawowych warzywach okopowych czy jablkach/ gruszkach. A płatki, o których wspomniałam, to jedyny rodzaj, który je mój syn. Więc tak, bardzo będzie mnie martwić wzrost cen warzyw, kiepska dostępność i drożyzna owoców czy brak owych płatków. I dalsze antyimigracyjne nastroje, bo przecież za braki w sklepie i drożyznę będzie oskarżana UE, a nie ziomkowie i rząd.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 02.09.19, 00:12
    Yuka ale czy ty rozumiesz ze ilość rodzimej produkcji jest planowana i nagle nie wzrosnie w listopadzie grudniu i styczniu. Drzewa nie rosna nagle i nie daja owocow a greenhouses nie powstaja w ciagu miesiaca bo to pwoazna infrastruktura.

    Aktualna rodzima producka obrazuje popyt. Popyt zaklada ze jest wielkosci X a na Y jest popyt na produkty sprowadzane. Jesli Y nie bedzie sprowadzane dobre 3-4 miewiace az powstana bilateral umowy to ludzie konsumujacy Y rzuca sie na X, produkcje rodzima ktora wielkoscia nie przeqiduje pokrycia X+Y bo nie hoduje sie wiecej niz sie nie sprzedaje.

    Taaak za pare lat UK moze nawet byc samowystarczalna ale 3-4 miesiace w tym sqieta beda dla najbiedniejszej klasy trudne bo ceny poleca w gore za rodzima zywnosc ( X)

    To sa podst makroekonomii.
  • yuka12 02.09.19, 03:44
    Ależ ja o tym wiem. Ceny i dostępność były do tej pory regulowane przez dostawy z ue. Owszem są rodzime warzywa, nawet sporo, ale też można kupić sporo pochodzących z ue czy krajów powiązanych umowami. Jest początek września i jedyne rodzime pomidory w moim lokalnym Tesci kosztują od £1.50 w górę za małe w sumie opakowanie. Jabłek brytyjskich nie ma jeszcze żadnych.
    Ja zdaję sobie sprawę z konsekwencji wynikających z non deal brexit, bo kiedyś w innym życiu miałam pewien kontakt z odprawami celnymi. Wiem, ile zajmuje to czasu i ile potrzeba dokumentów. Przeżyłam też odprawy na granicy. No i mieszkam w takiej części UK, że szybciej spotka się stada owiec czy krów niż pola uprawne i sady.
    Ja tam już widzę skutki referendum dookoła, może mieszkanki dużych miast w bogatych hrabstwach z wąską i b.dobrze płatną specjalizacją tego po prostu nie doświadczają.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 02.09.19, 00:34
    >jeczenie bedzie, bo zabraknie tego, czego tak naprawde nikomu by nie zabraklo i do szczescia nie jest potrzebne,

    To napewno celebryci beda jeczec ze z Irlandii 50 proc mleka i sera nie dojdzie i co 2 osoba bedzie miala problem z zakupem mleka. Zajecza bo viotale compounds potrzebne do produkcji wody produkowane sa w EU i ze smakiem beda radosni o informacjach by pic tylko butelkowana ( mam znajomego Thames Water btw). Gazetami beda sie obcierac bo 95 proc produkowane jest w EU i nie ma narazie umow powaznyvh nawet z USA.. Brak czesci do samochodu po MOT tez bedzie pikusiem a juz o zamykaniu Electrical Grid i zwiazanymi z tym blackouts bo jestesmy Single Electricity Market nie pomne. ( polecam ostatni list Borysa do Tuska m. in o tym pisal)

    Naprawde uwazasz ze z UE pochodza TYLKO jakies duperele i przysmaki? Polecam czytac uwaznie co i gdzie jest produkowane i ile w UK i co by bylo gdyby kran z dostawa tego czegos nagle zamnkac. Milk& More wezmie 8 funciakow wtedy za butelke. Spekulanci to znana historia w takich chwilach.

    ktos chce Brexit? Ok ale dopiero to ma sens gdy beda umowy ( z UE czy nie) chocby na czas rozwiniecia produkcji w UK tak by wystarczyla dla wszystkich


    Oh dzieci...

  • yuka12 02.09.19, 03:58
    Patrząc dookoła, to niewiele produktów jest opartych w 100% o lokalnych dostawcach. Kury czy owce dokarmia się odżywkami, leczy lekarstwami i konia z rzędem dla tego, kto wykaże, że jedno i drugie pochodzi w całości z UK 😁. Pomijając fakt że składniki do obu też są często importowane. Barwniki, cukry, syropy, owoce i warzywa do przetworów zresztą również. Ech, wystarczy pomyśleć. Do tego dochodzą technologie, umowy binarne dotyczące użytkowania maszyn, patenty i software i wiele innych tp. rzeczy. Nawet okna do nowo wybudowanego budynku jednego z lokalnych hrabstw sprowadzono z Polski. Polska zresztą jest czołowym producentem profili okiennych i części.
    No deal brexit to przestoje produkcji, kłopoty w rolnictwie i hodowli, nie tylko brak ulubionych płatków śniadaniowych.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • princesswhitewolf 02.09.19, 00:07
    >to chyba jednak raczej nikt nie um
    Pewno nie ale Yellowhammer mowi o zamykaniu szkol. Powaznie.A to dokument rzadowy
    Biedni ludzie oberwa najgorzej niestety.
    Brexit sie robi dopiero jesli sa deals chocby. Innymi niz UE krajami a te 11 podpisanych to sladowa ilosc z 42 ktore mialy miec miejsce.
    Lekow ma brakowac. Czytacie news?
    www.thetimes.co.uk/article/operation-yellowhammer-leaked-files-reveal-medicines-that-will-run-out-first-dzxc3kds7?utm_source=bestforbritain.org

    www.thetimes.co.uk/article/operation-chaos-whitehalls-secret-no-deal-brexit-plan-leaked-j6ntwvhll

    Polecam czytac The Times ktory to opublikowal
  • ta_ruda 02.09.19, 16:43
    Oczywiscie, swiat sie nie zawali. Brytyjczycy beda wiecej oszczedzac, mniej jesc, schudna, no dobre im to wyjdzie. Wiecej wakacji lokalnie, mniej podrozy do Europy itd itp.
  • aniaheasley 02.09.19, 19:47
    No wakacje to jeszcze moga byc poza UE. Moi znajomi juz zaczeli unikac Unii, mowia ze wola nie ryzykowac spotkac Tuska albo Macrona, i jezdza do Kanady, Indii i RPA. Tak ze, niekoniecznie lokalnie. Brexit nie zniesie deszczow w Szkocji. Mniej jesc, schudniemy, mowisz? Czy ja wiem? Frytek i hamburgerow tez zabraknie?

    --
    Ania's Poland
  • ta_ruda 03.09.19, 13:12
    No nie Aniu, mysle ze nic sie nie zmieni. I frytki beda, i hamburgery, i wino i piwo. Tylko ze bedzie lepiej, o wiele lepiej. Ci ktorzy nie pojada do Kanady czy RPA (bo bilety troche drozsze niz do EU) zostana w domu, staycation, lokalna ekonomia skorzysta. Brexit bedzie ogromnym sukcesem dla UK w wielu wzgledach.
  • niyaa 03.09.19, 13:23
    Coz za optymizm...
  • princesswhitewolf 02.09.19, 00:03
    > I owocow z jednej czesci UK do drugiej?

    Mowimy o listopadzie grudniu styczniu. Ok 3 miesiecy moze trwac chaos zanim bolateralne umowy wejda. Sorry ale o jakich owocach lokalnych mowimy? Jablka? Bo juz po gruszkach
  • princesswhitewolf 02.09.19, 00:02
    Jaja sa w UK w 85 proc produkowane ale jak nie bedzie wielu innych produktow to jaja beda on demand....

    Ceny u lokalnego wzrosna ze wzgl na podaz i popyt. Brak na rynku importowanego.

  • princesswhitewolf 02.09.19, 00:00
    Glasscraft polecam przeanalizowac dane. 50 proc sera i mleka jest importowane z EU gl irlandii. Myslisz ze jak zniknie to importowane ludzie nie wpasna na pomysl rodzimego Milk& More? Zanim odp liczba krow i infrastruktura powstanie by wyzywic caly kraj....

    Przemysl:

    dairy.ahdb.org.uk/market-information/processing-trade/imports-exports/uk-dairy-trade-balance/#.XWw-91PTWh9
  • princesswhitewolf 02.09.19, 00:15
    Aha. Michael Gove zaczyna kampanie £100mln pt Get Ready za jakis tydzien. Pogadamy juz wkrotce o stockpiling, lekarstwach bo wielu zrozumie co sie dzieje.
  • princesswhitewolf 02.09.19, 01:14
    Zreszta nie ma co mi tlumaczyc. Odswiezymy watek w listopadzie grudniu jak zapasy sklepów sie skoncza
  • niyaa 02.09.19, 10:25
    Alez sie princess rozpisalas. Czyli gromadzic zapasy? Mam na liscie juz polskie ziemniaki, wode muszynianke I ptasie mleczko 😄
  • yuka12 02.09.19, 12:50
    My ziemniaki, papier toaletowy i mąkę. Na większe zapasy miejsca nie mamy (wide wątek nt. małych domków na emamie).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • niyaa 02.09.19, 13:39
    W razie to gazet nie zabraknie wiec nie ma Co to follow Steph, 😂diy
  • yuka12 02.09.19, 14:00
    Czyli - jak w moim przypadku - powtórka z rozrywki 🤣?

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • ilonka45 02.09.19, 16:02
    Yuka,

    Pamietam ten papier :) rok temu tez widzialam w Warszawie I oczywiscie (nostalgia) kupilam !
  • aniaheasley 02.09.19, 14:07
    To wody w kranach tez zabraknie?

    --
    Ania's Poland
  • steph13 02.09.19, 14:11
    Hahahahaha, coraz lepiej. Woda musi byc - to chyba nie import z EU - bo bez cup of tea długo nie pociągnę.
  • niyaa 02.09.19, 14:33
    Muszynianka nie nadaje sie na cup of tea, nie ma takze odpowiednika ani w kranie ani od lokalnych dostawcow 🤣
  • niyaa 02.09.19, 14:36
    No I piwo karmi trzeba zrobic zapas bo tubylczy koledzy syna wola niz alkoholowe, beda w rozpaczy jak karmi zurawinowego zabraknie 🤣

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka