Dodaj do ulubionych

wyjazd do UK

02.09.19, 16:07
Witam,
Zastanawiam sie nad wyjazdem do UK sama z moim synkiem (5 lat). jest opcja, ze mogłabym sie zatrzymac u znajomego w okolicach Londynu. Proszę o wszelkie rady związane z tym jak wygląda edukacja dla dzieci, czy synek móglby dostawać pomoc bo ma troche problemy z ruchem, czy zanim udało by mi sie znaleśś prace mogłabym dostawać jakieś zasiłki?
Edytor zaawansowany
  • zurekgirl 02.09.19, 16:19
    Z trzech pytan odpowiem tylko na to o szkole, bo o reszcie nie mam pojecia. Roczniki w UK liczy sie od wrzesnia do wrzesnia. Piecioletni synek (skonczyl 5 lat przed koncem sierpnia 2019?) pojdzie do year1. Jak juz bedziesz miala adres i potwierdzenie tegoz adresu jakims rachunkiem lub wyciagiem z banku na swoje nazwisko, bierzesz akt urodzenia dziecka i to potwierdzenie i udajesz sie do admission services w councilu gminy, w ktorej bedziesz mieszkac. Oni zaoferuja ci miejsce w wybranej przez ciebie szkole lub, co bardziej prawdopodobne, w szkole mozliwie bliskiej, w ktorej akurat bedzie miejsce. Year1 wyglada tak, ze przez wiekszosc czasu dzieci ucza sie przez zabawe, siedza na dywanie, maja cos pokazywane na tablicy interaktywnej, sa co jakis czas zgarniane w mniejszych grupach na nauke czytania, pisania i liczenia. Szkola trwa mniej wiecej od 9 do 15. Kazde pol semestru trwa 6 tygodni, potem minimum tydzien przerwy. Wiec mocno sie zastanow, co zrobisz z dzieckiem podczas tych przerw. Wejdz na jakakolwiek strone szkoly podstawowej w UK i zobacz sekcje term dates. To serio wymaga kombinacji i organizacji. I wiesz, Brexit nadchodzi, strasza, ze bedzie problem z placa, praca, ubezpieczeniem zdrowotnym, nikt nie wie co i jak, ale na kraine mlekiem i miodem plynaca raczej nie licz.
  • ela999 02.09.19, 17:06
    Dziękuje za odpowiedz.)
  • niyaa 02.09.19, 16:52
    Serio?? Nikt chyba tego postu nie bierze na powaznie🤣 alez dzis wesolona tym forum sie zrobilo
  • cherrie 02.09.19, 16:55
    Moj syn w wieku 5 lat chodzil juz do drugiej klasy. Teraz w edukacji obcinaja koszty na czym tylko sie da, wiec szczerze nie liczylabym na jakas pomoc. To samo z zasilkami. Sorry, ale chyba nie myslisz, ze przyjedziesz tutaj i beda Ci z nieba pieniadze spadac. Zeby cokolwiek dostac musisz pracowac min 16godz w tyg. Poza tym, zanim ci cokolwiek przyznaja minie kilka miesiecy, mozs nawet pol roku. Tak jak zurek napisala, wolne w szkole ( ktorego to zdecydowanie za duzo) to powazny problem. Malo ze duzo wolnego, to czesto dzieciaki koncza szkole wczesniej/ choruja itp. W przeciwienstwie do tubylcow, babcia ani ciocia nie zaopiekuje sie dzieckiem w tym czasie.

    --
    Simplicity is the ultimate sophistication. Leonardo da Vinci
  • illegal.alien 02.09.19, 17:31
    Przerwy w szkole nie sa duzym problemem jak sie ma stala prace i dochod - sa kluby wakacyjne/polkolonie, wiec generalnie opieka nad dziecmi jest. Ale kosztuje. U nas ('okolice Londynu' - chociaz to bardzo szeroki termin) placimy srednio £150 za tydzien. Taniej jest jak sie korzysta z opieki organizowanej przez council, ale tu z kolei oni nie przyjmuja dzieci na caly dzien dopoki nie skoncza bodajze 7 lat - tak przynajmniej jest u nas, moj piecioletni syn moze chodzic na pol dnia od 9 do 12.30, co urzadza mnie raczej srednio.
    Jezeli Twoj syn urodzil sie miedzy wrzesniem 2013 a sierpniem 2014 to bedzie szedl do Year 1, czyli pierwszej klasy - z dziecmi, ktore juz maja za soba szkolna zerowke, czyli sie znaja i tworza juz klase.


    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • zurekgirl 02.09.19, 19:22
    No wlasnie, u mnie kluby, klubiki sa, ale zaczynaja sie o 9 a koncza o 16.30. Ja potrzebuje opieke od 8 do 18. I tak sobie przez to cale wakacjowanie utknelam w pracy, ktora pozwala mi na zabieranie dzieci ze soba. Nie jestem samotna matka, ale tata dzieci pracuje w takich samych godzinach. Moznaby zatrudnic nianie ewentualnie i ostatecznie, ale to tez dobro szczegolnie pozadane w wakacje.
  • illegal.alien 02.09.19, 19:34
    Nasze miasto jest dosc commuterskie, wiec są co najmniej dwa kluby otwarte właśnie w tych godzinach :) od lat obstawiamy jeden z nich co ferie ;) (niania tez mamy, ale tylko na czas semestrów do opieki po szkole - właśnie szukamy nowej, bo stary złożył dziś wypowiedzenie, wiec łatwo nie jest, szczególnie jak ktoś potrzebuje tylko paru godzin po szkole).

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • aniaheasley 02.09.19, 20:18
    Ty na powaznie? Zasilki dla Polki w UK na dzien dobry? W przededniu Brexitu?

    --
    Ania's Poland
  • yadrall11 02.09.19, 23:00
    Coz, na dzis wyjazd samotnej matki z dzickiem do uk jest proszeniem sie o klopoty...
    W epoce Universal Credit, gdzie tysiace brytyjskich rodzin musza sie wspomagac w bankach zywnosci (jedzenie z darow),a ceny rosna lawinowo na jakakolwiek pomoc finsnsowa panstwa nie masz co liczyc...
    Do ok.10-11 lat dzicko trzeba zaprowadzac i odbierac ze szkoly, samo nie moze zostac w domu. Kazda forma opieki kosztuje,a wakacji masz 13 tyg w roku...
    Rehabilitacje to mozesz dzicku zapewnic prywatnie-cena od 40f za godzine... ew.turnusy reha w Pl... to juz do wyboru...
  • ashleigh41 03.09.19, 09:09
    yadrall11 napisał(a):

    > W epoce Universal Credit, gdzie tysiace brytyjskich rodzin musza sie wspomagac
    > w bankach zywnosci (jedzenie z darow),

    Czy musza to jest akurat nie takie pewne. Dotyczy to glownie specyficznych ludzi.

    a ceny rosna lawinowo

    ? Robie zakupy regularnie i nie zauwazylam lawinowego wzrostu cen.


    na jakakolwiek pomoc finsnsowa panstwa nie masz co liczyc...

    To akurat fakt, nie zaraz po przyjezdzie.

    > Do ok.10-11 lat dzicko trzeba zaprowadzac i odbierac ze szkoly, samo nie moze z
    > ostac w domu.

    ??? To wcale nie jest prawda.

    Kazda forma opieki kosztuje,a wakacji masz 13 tyg w roku...

    Kosztuje, a gdzie nie kosztuje?


  • aniaheasley 03.09.19, 09:49
    Do ok.10-11 lat dzicko trzeba zaprowadzac i odbierac ze szkoly, samo nie moze z
    > ostac w domu.

    ??? To wcale nie jest prawda.


    Moglabys cos szerzej napisac, dlaczego to nie jest prawda? Znaczy, co? 10 latki moga same chodzic do szkoly i 11 same zostawac w domu? Jezeli sama stosujesz takie praktyki to szczerze radze zaprzestac.

    --
    Ania's Poland
  • ashleigh41 03.09.19, 10:19
    aniaheasley napisała:

    > Do ok.10-11 lat dzicko trzeba zaprowadzac i odbierac ze szkoly, samo nie moze z
    > > ostac w domu.
    >
    > ??? To wcale nie jest prawda.
    >
    >
    > Moglabys cos szerzej napisac, dlaczego to nie jest prawda? Znaczy, co? 10 latki
    > moga same chodzic do szkoly i 11 same zostawac w domu? Jezeli sama stosujesz t
    > akie praktyki to szczerze radze zaprzestac.
    >

    Nie ma zadnych rules jasno okreslajacych ze 10 czy 11-latki nie moga same chodzic do szkoly czy z niej wracac ani zostawac w domu. To zalezy od okolicznisci, jesli droga do szkoly jest bezpieczna, niezbyt dluga itp to w tym wieku jak najbardziej nie ma przeszkod. Podobnie z zostawaniem w domu, zalezy od czasu, od stopnia dojarzalosci dziecka itd. Mowa o 10-11 latkach. Mnostwo dzieci w tym wieku a takze mlodszych chodzi lub jezdzi rowerem do szkoly, i nie wcale nie jakas patologia.
  • niyaa 03.09.19, 10:31
    Dziecko autorki watku ma lat5, zerowy angielski. O czym wogole dyskutujesz! Nie moze zostac samo ani samo isc do szkoly I ze szkoly
  • ashleigh41 03.09.19, 10:39
    niyaa napisał(a):

    > Dziecko autorki watku ma lat5, zerowy angielski. O czym wogole dyskutujesz! Nie
    > moze zostac samo ani samo isc do szkoly I ze szkoly

    Zauwazylas ze mowa o 10-11-latkach a nie 5-latkach? Tak, 5-latek nie powinien zdecydowanie ale juz np 9 czy 10 albo 11-latek moglby w zaleznosci od okolicznosci, stopnia dojrzalosci dziecka itp i jest to decyzja rodzica.
  • niyaa 03.09.19, 10:44
    Zauwazylam ze piszesz bzdury I nie na temat. Owszem w prxypadku starszych dzieci jest to decyzja rodzicow... Ktorzy biora odpowiedzialnosc za to jesli cos sie stanie ale takze licza sie z tym ze social services moze sie temu zechciec przyjrzec zwlacza jak zycxliwy sasiad bedzie donich wydzwanial z nudow/frustracji zyciem.
  • ashleigh41 03.09.19, 11:28
    niyaa napisał(a):

    > Zauwazylam ze piszesz bzdury I nie na temat. Owszem w prxypadku starszych dziec
    > i jest to decyzja rodzicow... Ktorzy biora odpowiedzialnosc za to jesli cos sie
    > stanie ale takze licza sie z tym ze social services moze sie temu zechciec prz
    > yjrzec zwlacza jak zycxliwy sasiad bedzie donich wydzwanial z nudow/frustracji
    > zyciem.

    Jasne, tyle ze frustrated neighbour nie znaczy ze dzieci nie beda mogly chodzic samodzielnie do szkoly.
  • illegal.alien 03.09.19, 10:52
    Tylko w wiekszosci szkol nikt dziecka samego nie wypusci. W naszej szkole dopiero w piatej czy szostej klasie dzieci moga wracac same do domu, a I to pod warunkiem, ze ida zaraz po lekcjach, a nie po klubie - po klubie musza odebrac rodzice.

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • ashleigh41 03.09.19, 10:58
    illegal.alien napisała:

    > Tylko w wiekszosci szkol nikt dziecka samego nie wypusci. W naszej szkole dopie
    > ro w piatej czy szostej klasie dzieci moga wracac same do domu

    Nastepna ktora nie rozumie ze mowa o 10-11-latkach a nie 5-latkach.
    W year 5 czy 6 to dzieci maja 9-11lat. W tym wieku wielu albo chodzi do szkoly samodzielnie albo jezdzi rowerem I powtorze jeszcze raz bo widac niektorzy maja problem z rozumieniem tekstu, wszystko zalezy od okolicznosci. Natomiast stwierdzanie ze do 11-roku zycia kazde dziecko musi byc zaprowadzane i odbierane ze szkoly jak tu stwierdzono jest bzdura poprostu.
  • illegal.alien 03.09.19, 11:15
    Napisane do *okolo* 10-11 lat - niektore szkoly pozwalaja w piatej klasie, inne w szostej, a jeszcze inne wcale. Nie wiem, o co sie tak rzucasz.

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • ashleigh41 03.09.19, 11:34
    illegal.alien napisała:

    > Napisane do *okolo* 10-11 lat - niektore szkoly pozwalaja w piatej klasie, inne
    > w szostej, a jeszcze inne wcale. Nie wiem, o co sie tak rzucasz.
    >
    Szkola musi udowdnic ze droga do domu jest niebezpieczna dla 9-11-latka i w jego interesie jest towarzystwo opiekuna w drodze. Jesli nie ma sensownych argumentow to szkola zabronic nie moze, to jest decyzja rodzica I oczywiscie zgoda dziecka.
  • steph13 03.09.19, 11:52
    Skad ty takie bzdury opowiadasz, przyjechałaś wczoraj? MAsz dzieci w wieku szkolnym? Chodzą do szkoły czy mama w domu głupoty wdraża?
  • niyaa 03.09.19, 12:27
    Szkola nic nie musi udowadniach, moze odmowic wypuszczenia dziecka samego. A takze skontaktowac z lokalnym social service...
  • aniaheasley 03.09.19, 21:40
    Sorry, nie kojarze Twojego nicka, wiec zapytam wprost, z jakiej Ty sie choinki urwalas, ze takie glupoty tu wypisujesz? Moze jakas odpowiedzialnosc za slowo bys wziela, to forum czyta wiele osob, a Ty nie dosc, ze wprowadzasz ludzi w blad, to tak jak juz ktos tu wyzej napisal, mozesz ich w powazne klopoty wpedzic, lacznie z wizytami social services, jak pod wplywem Twoich madrosci zaczna 10 latki same w domu bez opieki zostawiac, a sasiedzi doniosa. O tym, ze to nieodpowiedzialne i zwyczajnie niebezpieczne tez warto wspomniec.

    --
    Ania's Poland
  • niyaa 03.09.19, 12:37
    U nas tez tak jest, z tym ze ostatni rok moze wyjsc z klubu sam o ile nie jest to okres pazdziernik /luty chyba kiedy wczesniej robi sie ciemno wtedy wszyscy musza byc odebrani. Jesli ktos nie ma zadnej ulicy do przejscia, mieszka obok szkoly I dziecko jest ogarniete to wtedy moze wyjchodzic wczesniej z tym ze ktos wtedy jest w domu np mama ma mlodsze dzieci, jest w domu czy idzie do babci. Nie praktykuje sie puszczania dzieci ze szkoly z kluczem na szyi I samych w do u do wieczora. Dlatego wiele mam decyduje sie zostac w domu bo zwyczajnie koszty opieki przewyzszaja dochody.lub pracuje jak partner wroci do domu I przejmie opieke.
  • yuka12 03.09.19, 12:35
    Dużo zależy od szkoły. Poprzednia primary nie wypuszczała dzieci ze szkoły,, jeżeli nie czekał na nie ktoś dorosły odpowiedzialny za dziecko. Inna osoba mogła odebrać tylko po ustnym lub pisemnym potwierdzeniu przez rodzica/opiekuna. Dopiero w y6 dziecko mogło samodzielnie wracać do domu, znowu po pisemnym potwierdzeniu. Tyle teoria. W praktyce jak to wżyciu byli równi i równiejsi i nasze dzieci mieszkające niemal przy szkole nie mogły same wychodzić, a niektóre dzieci dużo młodsze i dalej mieszkające puszczano. Być może na podst. jakiś umów opiekun-szkoła. Dodam, że szkoła w małym i cichym miasteczku, z jedną drogą przelotową i niewielkim ruchem na pozostałych.
    W ostatniej primary (junior) w dużo większej miejscowości dzieci po prostu gromadnie wychodziły za płot i nikt nie kontrolował, czy ktoś na nie czeka czy nie. I w sumie nikt też za bardzo nie wściubia nosa, czy dzieci są same 1 h czy całe popołudnie.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • sueellen 03.09.19, 22:05
    Moja corke szkola wypuszczala juz w year 3. NIE MA nigdzie żadnego zapisu od jakiego wieku dzieci mogą same chodzić do szkoły.

    "There is no law prohibiting your child from being out on their own on the streets at any age, but parents no longer feel it is safe. Many councils offer guidance and their suggested age can be as low as eight. Living Streets, an organisation that campaigns for pedestrians, suggests that you assess the risks associated with the route and the child’s confidence but, as every parent knows, each child needs to be considered individually and there is no right or wrong age."

    www.schoolhousemagazine.co.uk/q-and-a/age-children-walk-to-school-alone/
  • plain-vanilla 03.09.19, 23:34
    U nas 5, 6 i 7 latki są wydawane rodzicom/opiekunom. Pozostałe dzieci wracają same, generalnie nikt się nie interesuje, czy ktoś przychodzi po nie do szkoły. Z klubów dzieci mogą wracać same, obojętnie jaka pora roku, tylko rodzic zgodę podpisuje. Te młodsze to trzeba odbierać osobiście.
    Zawsze mnie to zastanawiało, że po ulicach dzieci mogą się szwendać całe dnie same. Chodzić same do szkoły, a w domu zostawić nie można.
    Dodam, że ja zostawiałam 8 latka na max pół godziny samego i nie mam w związku z tym żadnego poczucia winy. Po 3 latach 11 latek został sam w domu najdłużej 3h. Z kluczami do drzwi i telefonem komórkowym. Sąsiadka ma też klucze od naszego domu. Za rok będzie w high school. Dzieci z HS zadna childminder nie bierze pod opiekę. Najmłodsze mają 11.5 roku. Ja rozumiem, że siedzą w domu same po szkole, bo niby co mają robić, kiedy rodzice pracują.
  • aniaheasley 04.09.19, 06:50
    Ogolna zasada, o ktorej wiedza wszyscy uswiadomieni w zasadach rodzice w UK jest taka, ze dziecka ponizej 12 lat nie nalezy zostawiac samego w domu, bo dzieci takie nie sa na tyle dojrzale, zeby sobie samodzielnie poradzic np w naglej sytuacji, oraz zostanie samo w domu jest dla przecietnego 11 i mniej latka niepotrzebnym stresem.
    Ja rozumiem ze polskie dzieci sa najbardziejsze i najdojrzalsze na swiecie i powinny byc z tej zasady wylaczone, i tylko durnota tych glupich angoli na to nie pozwala.

    Dla zainteresowanych:

    childlawadvice.org.uk/information-pages/home-alone/
    --
    Ania's Poland
  • plain-vanilla 04.09.19, 09:08
    Co to znaczy zostawić w domu samego? Ja nie pisze o sytuacji, gdzie rodzić jedzie do pracy i nie ma go 9h w domu i dziecko dzień w dzień siedzi samo np. przez tydzień abo dwa.
    Takiej sytuacji w ogóle nie biorę pod uwagę.
    Mój 11 latek został 1 RAZ sam w domu na 3h a ja byłam dokładnie 1 milę od domu pod telefonem.
    Mam też 7 latka w domu i nie zostawiłabym go samego nawet na 10 minut, bo nie jest gotowy jeszcze.
  • aniaheasley 04.09.19, 09:45
    Zostawic samego w domu to chyba jest powszechnie rozumiany zwrot w obu jezykach. To znaczy wyjsc z domu, np. do sklepu i zostawic dziecko samo. Wystarczy, ze ktos do drzwi zadzwoni i powie, ze to ciocia Zosia, i ze mama prosila zeby na nia w domu poczekala. I dziecko wpusci, bo nie jest na tyle dojrzale zeby nie wpuscic w tym wieku.
    Tak, oczywiscie polskie dziecko absolutnie nikomu pod zadnym pozorem nigdy w zyciu drzwi nie otworzy. Az kiedys otworzy. I wariacje na temat.

    --
    Ania's Poland
  • ashleigh41 04.09.19, 10:31
    plain-vanilla napisała:

    Moj mlodszy mial 11 urodziny rok temu, krotko po nich zaczal y7 I owszem zostawal w domu na dluzej niz 3h a takze chodzil do szkoly samodzielnie i z niej wracal.


    > Mam też 7 latka w domu i nie zostawiłabym go samego nawet na 10 minut, bo nie j
    > est gotowy jeszcze.

    Twoj nie gotowy a wiele innych w tym wieku mozna zostawic na 10 minut albo troszke dluzej dlatego to wlasnie zalezy od dziecka i rodzica I dlatego nie okresla sie konkretnie wieku kiedy mozna a kiedy niemozna.
  • illegal.alien 04.09.19, 10:38
    Dlatego cala ta dyskusja jest z lekka bez sensu - bo nawet jezeli ten 10-11 latek sobie do domu sam pojdzie ze szkoly, to ktos w tym domu na niego musi/powinien czekac. Jakbym miala czekac na moje 10-11 latki w domu, to rownie dobrze moge je z tej szkoly odebrac ;)
    (to abstrahujac od faktu, ze moje dzieci chodza do szkoly 5 mil od domu przez cale miasto, nikt ich nigdzie samych nie pusci ;)).

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • ashleigh41 04.09.19, 10:52
    illegal.alien napisała:

    > Dlatego cala ta dyskusja jest z lekka bez sensu - bo nawet jezeli ten 10-11 lat
    > ek sobie do domu sam pojdzie ze szkoly, to ktos w tym domu na niego musi/powini
    > en czekac

    Nie musi, 10-11-latek ktory jest w stanie dotrzec sam do domu moze w nim takze pobyc sam np 2 czy 3 godziny. Nawet moze z tego domu wyjsc i np pojezdzic rowerem czy pograc w pilke z kolegami z sasiedztwa. Wiekszosc dzieci w tym wieku tak robi, zwlaszcza majac pracujacych rodzicow.
  • ashleigh41 04.09.19, 10:49
    aniaheasley napisała:

    > Ogolna zasada, o ktorej wiedza wszyscy uswiadomieni w zasadach rodzice w UK jes
    > t taka, ze dziecka ponizej 12 lat nie nalezy zostawiac samego w domu, bo dzieci
    > takie nie sa na tyle dojrzale, zeby sobie samodzielnie poradzic np w naglej sy
    > tuacji, oraz zostanie samo w domu jest dla przecietnego 11 i mniej latka niepot
    > rzebnym stresem.

    Nie, to nie jest ogolna zasada. Zwraca sie tylko uwage ze niektore dzieci ponizej 12-roku zycia moga byc mniej dojrzale ale decyzje podejmuje sie indywidualnie.

    > Ja rozumiem ze polskie dzieci sa najbardziejsze i najdojrzalsze na swiecie i po
    > winny byc z tej zasady wylaczone, i tylko durnota tych glupich angoli na to nie
    > pozwala.
    >
    Ty sie dobrze czujesz? Moze powinnas sie przewietrzyc?
  • aniaheasley 04.09.19, 11:11
    No to juz wszystko jasne. Jak nie rozumiesz najprostszej ironii i sarkazmu, to nie dziwie sie ze nie rozumiesz innych nieco trudniejszych tematow jak niepisana zasada (tak, wiem, trudne pojecie) do 12 roku zycia - not a good idea, po 12 roku zycia - possible.
    Decyzje podejmuje sie indywidualnie ale jak sie cos dziecku stanie to rodzic ponosi odpowiedzialnosc. Albo nawet jak sie nic nie stanie, ale sasiad zadzwoni na policje (drastyczne posuniecie, wiem, ale ludzie czesto nie wiedza gdzie indziej mogliby dzwonic, i policja tylko im przychodzi do glowy) i policja przyjedzie z opieka spoleczna zrobic welfare check, bo takiego telefonu od concerned neighbour nie maja prawa zignorowac, bo a nuz jednak cos sie stanie, i po przyjezdzie na miejsce sie okaze, ze dziecko nie ma skonczonych 12 lat, to moze byc roznie. I po co to komu?

    No ale jak to mowia, kopac sie z koniem nie ma sensu, wiec masz racje. We wszystkim ;)

    --
    Ania's Poland
  • illegal.alien 04.09.19, 12:18
    I to tez nie jest tak, ze Social przychodzi, popatrzy, powie 'ok, wszystko jest super' I sobie idzie :)

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • ashleigh41 04.09.19, 13:28
    illegal.alien napisała:

    > I to tez nie jest tak, ze Social przychodzi, popatrzy, powie 'ok, wszystko jest
    > super' I sobie idzie :)
    >
    😂 Tia, social services maja akurat pelne rece roboty z prawdziwymi zaniedbaniani dzieci, nie zajmuja sie wizytowaniem 11-latkow spedzajacyh 2h samodzielnie 1 domu bez dorosle osoby

  • aniaheasley 04.09.19, 13:34
    Ashleigh, powiedz, ale tak szczerze, czy Ty w ogole mieszkasz w UK? Bo pojecie masz o tym wszystkim bladziutkie bardzo.

    --
    Ania's Poland
  • ashleigh41 04.09.19, 15:46
    aniaheasley napisała:

    > Ashleigh, powiedz, ale tak szczerze, czy Ty w ogole mieszkasz w UK? Bo pojecie
    > masz o tym wszystkim bladziutkie bardzo.
    >

    You are funny, very funny.
  • illegal.alien 04.09.19, 15:49
    Coz, mieli czas nas sprawdzac przez 6 tygodni. Bo syn przyszedl do przedszkola z zadrapaniem na szyi dlugosci dwoch centymetrow. A ze syn ma ciemna karnacje, to czerwone zadrapanie wygladalo jak siniak. Moj partner odbieral go z przedszkola w asyscie policji, nastepnego dnia my bylismy u Social Services, potem Social byl u syna w przedszkolu, u corki szkole i u nas w domu. 6 tygodni dochodzenia.
    Na pewno nie bylo to przyjemne doswiadczenie i drugi raz nie chcialabym tego przechodzic. Ale jezeli ci sie wydaje, ze Social ma za duzo roboty na zajmowanie sie pierdolami, to jak widac zle ci sie wydaje.

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • ashleigh41 04.09.19, 16:09
    Hmmm, no coz ciekawie... z powodu zadrapania powiadasz, jednorazowego, po rozmowie z dzieckiem cos takiego was spotkalo. Pisz bajki dalej.
  • niyaa 04.09.19, 16:16
    Jesli ktos tu pisze bajki to z pewnoscia jestes to ty. Dalsza dyskusje uwazam za bezcelowa bo to poprostu mur. Rozumiem ze twoja wiedza jest poparta doswiadczeniem zawodowym.znikad.
  • ashleigh41 04.09.19, 16:40
    niyaa napisał(a):

    > Jesli ktos tu pisze bajki to z pewnoscia jestes to ty. Dalsza dyskusje uwazam z
    > a bezcelowa bo to poprostu mur. Rozumiem ze twoja wiedza jest poparta doswiadcz
    > eniem zawodowym.znikad.

    Ja z toba zakonczylam dyskusje wczoraj 😂
  • niyaa 04.09.19, 19:29
    Uff! Dziekuje!
  • illegal.alien 04.09.19, 16:39
    A, nie, przepraszam, zapomnialam dodac, ze regularnie lejemy dzieci, maja siniaki na calym ciele, powyrywane paznokcie i gasimy na nich papierosy. Po ktore one oczywiscie lataja do sklepu, bo nam sie nie chce dup ruszyc. Przepraszam, rzeczywiscie wiesz lepiej jak bylo.

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • aniaheasley 04.09.19, 18:08
    Illegal, wspoczuje, bo znam temat, jak pewnie wiesz, od strony zawodowej ze tak powiem. I potwierdzam, nie zeby to w jakikolwiek sposob przekonalo kolezanke Ashleigh, ze takie przypadki jak Twoj zdarzaja sie nader czesto. Social services po kilku spektakularnych przeoczeniach prawdziwych zaniedban z tragicznym zakonczeniem, niezwykle czesto teraz dmuchaja na zimne.

    --
    Ania's Poland
  • plain-vanilla 04.09.19, 13:32
    Ale ta zasada to zaden przepis, jedynie jakiś guidance. W końcu jest napisane, że offence jest wtedy jeśli zostawienie dziecka w domu puts him/her at risk.
    Skoro można aresztować rodziców 14 latka zostawionego bez opieki, to twój cały wywód jest nieprawdziwy, że powyżej 12 roku życia to już jest ok i nie będzie przestępstwa. Ja rozumiem, że do 16 roku życia można ponieść konsekwencje, jeśli dziecku się coś stanie. I sąsiad może zadzwonić jak to dziecko krąży koło domu samo. Na ulicy jest bardziej niebezpiecznie niż w domu.
    Mój 11.5 latek jest dojrzały wystarczająco i jestem więcej niż pewna, że by nikomu nie otworzył drzwi, wręcz rozbawiło mnie to. On jest tak podejrzliwy, że nie ma mowy.
  • aniaheasley 04.09.19, 13:39
    Jasne. Tak jak pisalam wyzej, polskie dzieci dojrzewaja o wiele wczesniej, wlasciwie to moga byc zostawiane same juz od urodzenia, ich ta zasada nie powinna obowiazywac, wiec absolutnie mozesz sie czuc z niej zwolniona. Zwlaszcza w przypadku chlopcow.
    Jesus wept.

    --
    Ania's Poland
  • alannda 04.09.19, 13:59
    aniaheasley napisała:

    > Jasne. Tak jak pisalam wyzej, polskie dzieci dojrzewaja o wiele wczesniej, wlas
    > ciwie to moga byc zostawiane same juz od urodzenia, ich ta zasada nie powinna o
    > bowiazywac, wiec absolutnie mozesz sie czuc z niej zwolniona. Zwlaszcza w przyp
    > adku chlopcow.
    > Jesus wept.
    >

    A przepraszam, co jest nie tak zwlaszcza z 11-letnimi chlopcami? Tez mam syna w tym wieku i tez czasem sam zostaje na krotko, ale jednak. I wie ze ma nikomu nie otwierac, nie wkladac palcow do kontaktu i nie bawic sie nozami. W Szkocji dzieci ida do szkoly sredniej jak maja 11 lat i wyobraz sobie ze nie ma dla takich dzieci breakfast ani after school club wiec jesli rodzice pracuja to sila rzeczy przez kilka godzin sa w domu same. I duzo mlodsze dzieci chodza sama do i ze szkoly, wlaczajac w to elitarne szkoly prywatne. Codziennie widuje maluchy z nieco starszymi jak ida bez doroslego. Jak juz ktos wczesniej napisal dla mnie dziecko jest bezpieczniejsze samo w domu niz na ulicy czy w komunikacji miejskiej. I nie wierze ze 12 latek ktory nigdy sam nie zostal nagle z dnia na dzien stanie sie na tyle dojrzaly zeby to nie stanowilo dla niego zagrozenia.
  • ashleigh41 04.09.19, 14:34
    Moze ania jest nadopiekuncza albo jej dzieci mniej dojrzale niz przecietne w wieku 11 lat?
  • niyaa 04.09.19, 15:38
    Moze poprostu Ania z uwagi na wykonywana prace zdaje sobie sprawe jak pracuje social service...
  • ashleigh41 04.09.19, 20:42
    niyaa napisał(a):

    > Moze poprostu Ania z uwagi na wykonywana prace zdaje sobie sprawe jak pracuje s
    > ocial service...

    A moze nie tylko ania wie jak pracuja?
  • plain-vanilla 04.09.19, 18:50
    Zgadzam się w 100%.
  • sueellen 04.09.19, 21:29
    Jezu, nie bylam na gazecie wieki cale, ale jak tylko przeczytałam Twoje wpisy dotarło do mnie dlaczego. Ogarnij sie, kobieto.
  • niyaa 04.09.19, 00:30
    Tak, ale to rodzic bierze na siebie odpowiedzialnosc za dziecko oraz konsekwencje I klopoty jakie go moga spotkac choc tego juz nie dopisano. Nie rozumiesz ze pracownik social service moze uznac to za zaniedbanie gdyz w jego ocenie dziecko nie jest dojrzale. Rozumiem ze wychowywalismy sie w innych czasach. Jednak jeden tel sfrustrowanego sasiad a I jest klopot do pozbycia sie ciezki
  • ashleigh41 04.09.19, 10:38
    sueellen napisała:

    > Moja corke szkola wypuszczala juz w year 3. NIE MA nigdzie żadnego zapisu od ja
    > kiego wieku dzieci mogą same chodzić do szkoły.
    >
    > "There is no law prohibiting your child from being out on their own on the stre
    > ets at any age, but parents no longer feel it is safe. Many councils offer guid
    > ance and their suggested age can be as low as eight. Living Streets, an organis
    > ation that campaigns for pedestrians, suggests that you assess the risks associ
    > ated with the route and the child’s confidence but, as every parent knows, each
    > child needs to be considered individually and there is no right or

    O tym pisalam. Kategoryczne stwierdzanie ze dziecko do 11 roku zycia MUSI byc odprowadzane di szkoly I z niej odbierane jest wprowadzaniem w blad, tak jak widmo social services itp. Zamiast wierzyc w brednie lepiej poczytac samodzielnie, byle zrozumiec tekst co nie kazdy jak widac w tej dyskusji potrafi.
  • yadrall11 03.09.19, 09:50
    Zakladam,ze z bankow zywnosci ludzie masowo kozystaja,bo lubia... ktos kto pyta o zasilki powinien wiedziec,ze system sie zmienil i jest uc,ktory zdecydowanie restrykcyjniej rozdziela pieniadze...

    Co do cen-wyglada na to,ze jestes szczesciara-wiekszosc osob na forum odczuwa wzrost cen-patrz watek obok...

    Jezeli zas chodzi o opieke nad dziecmi-byc moze zalezy to od tego gdzie sie mieszka,ale u nas po lekcjach dzieciaki w koncu year 4 nadal byly masowo oddawane w rece rodzicow. Wiekszosc z nich ma prawie 10 lat...
  • ashleigh41 03.09.19, 10:23
    yadrall11 napisał(a):

    > Zakladam,ze z bankow zywnosci ludzie masowo kozystaja,bo lubia...

    Sa ludzie ktorzy nie maja zbytnio pojecia jak dysponowac finansami wiec zawsze bedzie za malo.


    ktos kto pyta o zasilki powinien wiedziec,ze system sie zmienil i jest uc,ktory zdecydowanie
    > restrykcyjniej rozdziela pieniadze...

    Alez oczywiscie ze powinien wiedziec co nie znaczy ze ludzie pobierajacy UC korzystaja masowo z bankow zywnosci bo zasilki sa takie niskie. To akurat The Sun zdaje przedstawia w ten sposob.
    >
    > Co do cen-wyglada na to,ze jestes szczesciara-wiekszosc osob na forum odczuwa w
    > zrost cen-patrz watek obok...
    >
    > Jezeli zas chodzi o opieke nad dziecmi-byc moze zalezy to od tego gdzie sie mie
    > szka,ale u nas po lekcjach dzieciaki w koncu year 4 nadal byly masowo oddawane
    > w rece rodzicow. Wiekszosc z nich ma prawie 10 lat...
  • niyaa 03.09.19, 10:28
    W polsce opieka tyle nie kosztuje Co w UK. Nie pisz bzdur. Kolejna sprawa ze jesli ktos sie wybiera I pyta o benefit to nie jest wysoko wykwalifikowany fachowiec ktory dostanie prace od reki... 9 lat temu juzblisko na child benefit tylko czekalam blisko rok. Tylko a chb! A to nie jest powazna suma za ktora da sie zyc. Ludzie ktorzy mieszka a tu od lat o zdadza test rezydenta do benefitow bez problem martwia sie. Ludzie ktorzy zyja w realiach watek obok odczuwaja. Porwanie sie na wyjazd samotna matka z dzieckiem do rehabilitacji I "znajomym" ktory by moze liczy ze dziecko moze byloby niepoelnosprawne I widzi zasilki a jak okaze sie ze Pani nic nie dostanie to skonczy sie love story I zobacxymy watek Co ja mam teraz zrobic... Jest poprostu glupota! Do tego brexitgdzienie wiadomo co I jak bedzie ale napewnonie bedzie rajsko. Gdzie juz od dluzszego czasuwszedzie cxuc ciecia I ciecia gdzie sie da.
  • ashleigh41 03.09.19, 10:53
    niyaa napisał(a):

    > W polsce opieka tyle nie kosztuje Co w UK. Nie pisz bzdur.

    A czy ja w ogole wspomnialam ile kosztuje opieka nad dziecmi w Polsce? Ale skoro ty to poruszasz to czy jest darmowa? Dla jakiego procenta rodzicow i w jakim wieku dzieci? Zarobki w Polsce i koszty utrzymania oraz sila nabywcza pieniadza tez sa inne wiec nawet nie mozna porownywac. I tak jest tzw 500 plus ale w Polsce ceny poszly w gore nawet bardziej niz w UK.
    Ja wiem ze np £1000 za day care na miesiac brzmi duzo ale w Pl to bedzie 1000zl za prywatne przedszkole (panstwowych nie ma miejsc dla znakomitej wiekszosci chetnych) w porownaniu do zarobkow I kosztow to tez jest duzo.

    Kolejna sprawa ze jesli ktos sie wybiera I pyta o benefit to nie jest wysoko wykwalifikowany fachow iec ktory dostanie prace od reki...

    Ale co to ma do rzeczy?

    9 lat temu juzblisko na child benefit tylko
    > czekalam blisko rok.

    No widzisz a ja nie i znajomi tez o wiele krocej, kilka tygodni.

    Autorka watku na dzien dobry benefitow nie dostanie, warto jej to uswiadomic oczywiscie, ale decyzje niech podejscie sama.
  • niyaa 03.09.19, 12:24
    Oswiez watki, nie bylam odosobniona w czekaniu. Ty wogole jakas wyjatkowa jestes, przecieramy oczy ze zdumienia...
  • yuka12 03.09.19, 12:55
    Kilka tygodni (prawie 3 miesiące) to ja czekałam 13 lat temu 😀. Większość znajomych, która przyjechała ok. 2010 i później musiała czekać pół roku i dłużej.
    I jakoś tak dziwnie się składa, że z kimkolwiek rozmawiam, a kto nie poprawił radykalnie swojej syt.finansowej ostatnio np. poprawiając znacząco kwalifikacje, gremialnie narzeka na ceny i zarobki. Nie piszę o Polakach, bo tych mamy w swoim otoczeniu niewielu. Opisyję rozmowy z lokalsami, bo znimi przede wszystkim przebywamy w pracy i poza. Wielu z nich bierze dodatkowe fuchy, jakieś prace agencyjne, dodatkowe zlecenia. Support teachers ze szkoły dzieci (secondary) dorabiają w Tesco na kasie, bo ich zarobki są za małe w stosunku do potrzeb. Koleżanka jest głównym opiekunem ojca i dodatkowo pracuje w domu opieki. Inna koleżanka pracune jako opiekun l.starszych i dodatkowo robi prace w ramach agencji. Lektorka z koledżu z wiedzą na poziomie uniwersyteckim (Level 8) prowadzi kursy w ciągu dnia, wieczorem doucza dorosłych z innych kursów i czasem dodatkowo w weekend prowadzi konferencje. Pewnie z miłości do przedmiotu :). Znajoma lekarka pracuje w dwóch przychodniach, w jednej jest współtworząca praktykę, bo w jednej ma za mało godzin.
    Nic dziwnego, że ok. 60 rż tak wielu ludzi jest przemęczonych.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • sueellen 04.09.19, 21:37
    E tam, ja kompletnie zapomniałam o tym beneficie i ubiegalam sie w 2016 ( a dzieci urodzone w 2009 i 2013). Zajelo mi to kilka tygodni i jeszcze wypłacili chyba 3 miesiace wstecz.
  • elle-joan 04.09.19, 16:21
    aniaheasley napisała:

    > Ja rozumiem ze polskie dzieci sa najbardziejsze i najdojrzalsze na swiecie i po
    > winny byc z tej zasady wylaczone, i tylko durnota tych glupich angoli na to nie
    > pozwala.

    A jaki jest sens wprowadzania tutaj aspektu narodowościowego? Dyskusja jest o poruszaniu sie/zostawiani w domu dzieci. To dotyczy wszytkich narodowości. Jaki sens takiego pieniactwa? Nie mozna powiedzieć zwyczajnie swojego zdania, podzielić sie posiadaną wiedzą itp.. No nie, trzeba dokopać. Zwolennicy wczesniejszego zostwiania dzieci nie wspominali o narodowości, ani generalnie o tym, ze ich dzieci są dojrzalsze. Po prostu kazdy dzieli sie wiedzą, poglądami i doświadczeniami. No więc trzeba sobie samemu dopowiedzieć, ze byc moze oni czują się lepsi, będzie fajniejsza awantura.. I dlaczego nazywasz ludzi "angolami"? Nie czujesz, ze to nie bardzo w porządku? Moze przytaczasz to, jak mówią inni, z którymi się stykasz, ale wiesz ja w takiej sytuacji zawsze zwracam innym uwagę na słownictwo i nie ma co tego powielać dalej.
  • aniaheasley 04.09.19, 17:08
    Sens wprowadzania narodowosci jest taki, ze mam wrazenie, ze Matki Polki w UK sa przekonane, ze przepisy i zasady dotyczace zostawiania dzieci sa w UK mocno 'przesadzone' i ze ich dzieci sa na tyle dojrzale, zeby te przepisy olewac, albo przynajmniej traktowac z przymruzeniem oka. Myslalam, ze moj przekaz w tym zakresie byl czytelny. Nazwalam ludzi 'angolami' dokladnie dlatego jak piszesz, cytujac, jaki masz z tym problem, bo nie rozumiem?

    --
    Ania's Poland
  • elle-joan 04.09.19, 17:20
    Taki mam problem, ze nie lubie pogardliwego nazywania ludzi. Nawet jezeli tylko cytujesz, to tutaj nie ma to sensu. Po co utrwalać takie głupie okreslenia. Nitk tu nie podnowsil tego argumentu, ze akuratwtym kraju są takie przepisy.
    Moje dzieci juz dorosłe, więc to mnie nie dotyczy, ale jak widzę w tej dyksusji nikt nie tiwerdził, ze tutejsze przepisy są zbyt restrykcyjne i ze ich (polskie) dzieci są jakieś lepsze. Z tego co widzę, to raczej dyskutujecie o interpretacji tychze przepisów, a nie o ich prawidłowości.
  • plain-vanilla 04.09.19, 18:47
    Zgadzam się z elle-joan. Twoje komentarze Aniu po prostu uważam za niestosowne. Wysłałaś link, gdzie nie było nigdzie napisane, że jest jakiekolwiek prawo, które mówi, że 12 latek może zostać sam w domu.
    W ogóle nie rozumiem komentarza o narodowości, co to ma wspólnego z tematem? Skoro rodzice różnych narodowości w UK jak najbardziej zostawiają dzieci. Skoro rodzice według prawa ma wiedzieć najlepiej, kiedy dziecko jest dojrzałe. Takie są przepisy. Dojrzałemu Dziecku nie może się nic stać przez godzinę i jak ktoś stwierdził wcześniej, to w jaki sposób 12-latek, który w życiu nie był w domu sam nawet 10 minut nagle według ciebie jest dojrzały, żeby zostać w domu w dniu 12 urodzin?
    Uważam twoje komentarze za pogardliwe. To już nie pierwszy raz, kiedy twoja ironia przekracza granice.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka