Dodaj do ulubionych

List czy email?

16.11.19, 16:13
Czy ktos sie moze orientuje czy w dzisiejszych czasach email jest tak samo wazny jak list? W takich instutucjach jak sad? Zeby pozwac kogos w sadzie trzeba udowodnic ze probowalo sie z nim dogadac, ale wysylanie listu papierowego jest moim zdaniem zadnym dowodem, nawet jesli ma sie potwierdzenie ze list zostal odebrany. Potwierdza to tylko ze list sie wyslalo ale nie co w nim bylo. Natomiast ciezko sie wyprzec tego co mailu napisane. Wie ktos jak sady sie zapatruja na taki material dowodowy? I jak ogolnie dowiesc ze sie probowalo dogadac z kims kto notorycznie ignoruje wszelka korespondencje i zwyczajnie nie odpisuje? Ewentualnie smsem pelnym inwektyw i glupich odzywek.
Obserwuj wątek
        • glasscraft Re: List czy email? 16.11.19, 17:21
          Ja wydrukowalam kopie wszystkiego co bylo wyslane, plus kopie screenshots z sms'ow plus opis sprawy. U mnie nie byla sprawa o alimenty ale pozwany nie odpowiedzial na pozew, sprawa nie zostala odroczona tylko sad wydal wyrok na moja korzysc. Niestety to nie znaczy, ze odzyskalam pieniadze, ale wyrok oznacza, ze bedzie mial pod gorke za kazdym razem jak bedzie chcial brac pozyczke/karte kredytowa.

          --
          Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
    • niyaa Re: List czy email? 16.11.19, 16:26
      To zalezy od sprawy. Email moze byc przedstawiony jako dowod w sprawie ale np sad wzywajac na rozprawe wysle list I tylko odebrany potraktuje ze poinformowano mozna prowadzi rozprawe. Jesli nie odebrany to sprawe odroczy. Jesli chodzi o aliment to mozesz sobie pisac emaile to woli, szkoda papiery zeby to drukowanac jako dowod.
      • alannda Re: List czy email? 16.11.19, 16:31
        niyaa napisał(a):
        Jesli chodzi o
        > aliment to mozesz sobie pisac emaile to woli, szkoda papiery zeby to drukowanac
        > jako dowod.

        Co przez to rozumiesz? Nie jest traktowane jako dowod?
        • niyaa Re: List czy email? 16.11.19, 16:37
          Moze zostac potraktowane jako dowod tyle ze do niczego sie nie przyda bo w sprawie alimentow jesli pan z deklaruje ze stac go tylko na £5 tyg bo nie ma stalego dochodu/self employed to I tak mu nic nie zrobisz.
            • niyaa Re: List czy email? 16.11.19, 17:07
              Widze ze nie mozesz pogodzic sie z faktami nie na Twoja korzysc I probujesz odkryc ameryke na nowo. Niestety jest wiele kobiet w takiej sytuacji i niestety ale prawo jest w tej kwestii do bani. Small claim court nic tu nie zmieni ze nagle zacznie placic lub bedzie zmotywowany, Nadal moze placic £5 od przypadku do przypadku I smiac Ci sie w twarz.
              • alannda Re: List czy email? 16.11.19, 17:17
                Owszem, nie moge. I nie rozumiem dlaczego powinnam. I nie na moja niekorzysc, tylko na niekorzysc mojego dziecka. Oboje rodzice maja obowiazek lozyc na utrzymanie dziecka. Dlaczego small claims ma nic nie zmienic? Nawet jesli nie bedzie placil dobrowolnie to od tego sa sherrifs/bailiffs czy jak ich tam zwal. Mam mu odpuscic? I pozwalac dalej okradac dziecko? To ze jest wiele kobiet w podobnej sutuacji i ze prawo jest do bani to dla mnie zaden argument zeby dac sobie spokoj. Jak sobie wszyscy dadza spokoj to nigdy sie to nie zmieni.
                • niyaa Re: List czy email? 16.11.19, 17:25
                  Doprawdy nie musisz mnie przekonywac Co do swoich racji. Mam taka sama sytuacje. Przerobilam wszystko.
                  Szkoda Twoich nerwow na szapanie sie bo jest to walka z wiatrakami.
                  Nic mu nie zrobisz ani zaden szeryf go nie zmusi jesli nie jest legalnie zatrudniony I nie wykazuje dochodow. Nie ktorym nawet wisi widmo wiezienia.
                  • alannda Re: List czy email? 16.11.19, 17:30
                    Wspolczuje. Niech bedzie walka z wiatrakami, jesli uda mi sie chocby troche zycie mu utrudnic to bedzie warto. A jak bede zmuszona do zgloszenia go w urzedzie skarbowym za prace na czarno to tez nie bede miala skrupulow. Mam mala tolerancje na aroganckich cwaniaczkow krorym sie wydaje ze sa ponad prawem. Do czasu.
                    • niyaa Re: List czy email? 16.11.19, 17:35
                      Powodzenia. Szkoda zdrowia, psychicznego takze bo to szapanie sie nie jest za darmo. Jemu nie utrudnisz bo on ma to w glebokie powazaniu w przeciwnym razie by sie poczuwal. Powodzenia!
                • glasscraft Re: List czy email? 16.11.19, 17:32
                  Sa sposoby na wyegzekwowanie platnosci (sheriffs w High Court) tylko, ze musisz wydac dodatkowa kase na procedure enforcement i, jezeli pan nie ma nic, co mozna zajac na poczet dlugu, to wywalisz dodatkowa kase na nic i i tak nie dostaniesz pieniedzy. To nie znaczy, ze trzeba sobie dac spokoj, bo wyrok bedzie siedzial do niego przypisany i moze robic problemy finansowe, jak wyzel napisalam.

                  --
                  Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
                  • niyaa Re: List czy email? 16.11.19, 17:38
                    Taki alimenciarz ma w powazaniu to co normalny czlowiek uwaza za obowiazek/utrudnione. Skoro nie wykazuje dochodu zeby nie placic alimentow to logiczne ze nie ma w planach zakupu domu pod hipoteka... Wiec hmmm jemu zrobisz? Nie. sobie wlosy z glowy rwiesz. On ma ubaw.
                    • alannda Re: List czy email? 16.11.19, 17:47
                      Ale to nie chodzi tylko o utrudnione kupno domu na kredy. Ale chociazby brak mozliwosci wziecia kolejnej karty kredytowej, czy abonamentu na telefon. Nawet otwarcie konta w banku to moze byc problem. A bez tych rzeczy to dzisiaj jak bez reki. A po Brexicie to juz tym bardziej.
                      • niyaa Re: List czy email? 16.11.19, 17:53
                        Ale ze telefonow na karte nie ma? Mowisz o brexicie w 2099? Myslisz ze dozyje? Nie slyszal zeby ktos mial problem z otworzeniem konta przez nieplacenie alimentow... Bo Co ma jedno do drugiego? Mysle ze poniosla Cie fantazja.
                        • niyaa Re: List czy email? 16.11.19, 18:06
                          Credit score ma sie nijak do otworzenia konta. Z very poor tez otworzy konto chocby zeby benefity mu wplywaly. Zas to nie ma wplywu na jego roszczenia w przyszlosci Co do alimentow od dziecka bo on je dostanie nawet jesli nie zaplacil dziecku grosika/pensa.
    • aniaheasley Re: List czy email? 18.11.19, 12:41
      Widze, ze w temacie list czy email juz uzyskalas odpowiedz.
      Alannda, on te alimenty ma zasadzone w Polsce czy tutaj?
      Czego juz probowalas?
      Jak chcesz mozesz na info@aniaspoland.com
      Ja wiem, ze tutaj ogolne podejscie jest ze niedasie, ale to nie od konca tak.

      --
      Ania's Poland
      • alannda Re: List czy email? 18.11.19, 13:52
        aniaheasley napisała:

        > Widze, ze w temacie list czy email juz uzyskalas odpowiedz.
        > Alannda, on te alimenty ma zasadzone w Polsce czy tutaj?
        > Czego juz probowalas?
        > Jak chcesz mozesz na info@aniaspoland.com
        > Ja wiem, ze tutaj ogolne podejscie jest ze niedasie, ale to nie od konca tak.
        >

        Dzieki Ania. Alimenty zasadzone sa w Polsce. probowalam w Scottish Central Authority ale w zwiazku z tym ze obie strony mieszkaja w Szkocji to nie jest ich jurysdykcja. Wiem ze musze zarejstrowac wyrok w tutejszym sadzie i z tym potem do komornika, ale nikt nie umie mi powiedziec jak dokladnie. W sadzie mi powiedzieli ze dopoki placi to nie mam co rejestrowac, dopiero jak przestanie. Teraz przestal. Nie mam zamiaru placic prawnikom, bo bedzie mnie wiecej kosztowalo niz to warte. Zwlaszcza ze zaden z ktorym sie skontaktowalam nie wiem o co mi chodzi. Wiec szukam dalej;-) Ja uparta jestem... Aktualnie wymyslilam ze potrzebuje Europejski Tytul egzekucyjny. I nawet znalazlam firme ktora sie tym zajmuje, ale dziala tylko na terenie Anglii i Walii...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka