Jak zwalczyc myszy w domu-poradzcie prosze!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie,

    Czy moze macie jakis super sposob na wylapanie mysz w domu, strasznie sie
    zadomowily u nas i nie mozemy ich w zaden sposob wytepic, uzywamy lapek na
    ser, na boczek , te lapki z klejem, trutki, ale nic tam gdzie to posawimy tam
    nie laza ale znajduja sobie inne miejsca, najgorsze jest to ze moj synek sie
    przez nie budzi z placzem bo chrobotaja strasznie, sa bardzo szybki i takie
    malutkie czarne, przez chwile widzialam jedna, alepelno pozostawiaja bobkow
    po sobie, i dla mnie jest to straszne, nie wiemy juz co robic, fakt faktem za
    miesiac sie wyprowadzamy ale to jest straszne, moze wiecie jak te angielskie
    myszy wytepic, czy one sa na tyle madre ze nie chca sie lapac/ dzieki za
    wszelkie porady, wesolych swiat wszystkim zycze.
  • Mam ten sam problem.zjadaja nam maslo,biegaja po blacie,wieczorem slyszymy z
    kuchni takie pi pi pi!!!kilka razy je nawet widzielismy.nawet kuchenke wczoraj
    odsuwalismy(bo nam wymieniali na nowa)ale to tez nic nie dalo.paskudy schowaly
    sie tak ze nie da sie do nich dostac.jedyne wyjscie to odsunac szafki ale to
    nie mozliwe bo nam kafelki ze scian poleca:).a tak naprawde to
    najskuteczniejszy jest kot tylko ze nasz landlord sie nie zgadza.:(rowniez
    wszystkim zycze wesolych swiat.z myszami czy bez.
  • Niedawno przez to przechodzilam wiec powiem wam co my zrobilismy.
    Na poczatek poodsowalismy szafki w kuchni i pozaklejalismy wszystkie
    dziury.Potem walczylismy z mysza za pomoca trutki (lapki nie pomagaly)
    Najpierw byly to ziarna pszenicy obtoczone w czyms niebieskim a potem taka
    gumowata trutka w ktora zawijalismy orzechy (samej trucizny nie zjadaly ale z
    orzechami i owszem)
    Po jakims czasie znalezlismy martwa mysz pod meblami.Od tamtego czasu (odpukac)
    mamy spokoj.
    Nazw trutek niestety nie pamietam.Byly kupione w Homebase.
    Zycze powodzenia w walce.
  • A w jaki orzech zawijaliscie? moze sprobujemy i my, dzieki za rady
  • Hej ja mam chyba te ziarna przenicy bo to sa takie ziarna niebieskie, a ta
    trutka Ci skutkowala, bo jak widze to chyba jej nie jedza, a na czyms
    kladliscie te ziarna czy moze tak rozsypac na podlodze lepiej, bo my mamy w
    takich miseczkach, moze dostane ta gumowata i pozawijamy orzechy w to jak
    mowisz ze poskutkowalo, dzieki, a jest moze cos takiego jak odmyszenie, nie
    wiem jak to nazwac, bo odszczurzanie to wiem ze jest, nie wiecie moze o czyms
    takim?
  • Odmyszenie nazywa sie po prostu pest control - dzwonisz do firmy i
    przyjezdzaja. Tyle razy, ile trzeba. To kosztuje chyba ok 80 funtow (w
    Londynie) za pelna usluge. jesli wynajmujesz mieszkanie, zaplacic za to
    powinien landlord.
    My tez mielismy ten problem i zadzialalo tylko jedno: kompletne uszczelnienie
    domu. Kazda, najmniejsza dziura i dziurka, przy drzwiach, za szafkami w kuchni,
    przy pralce, przy rurkach obok kaloryferow - zostala zatkana fillerem. Trzeba
    pamietac, ze jesli przez dziure przejdzie olowek, to przecisnie sie tez przez
    nia mysz. Pulapka zwykla zadzialala raz, klejowa tez raz, trutka niebieska
    wcale, dzwiekowy odstraszacz to wyrzucona kasa. Myszy sa prawdopodobnie pod
    podloga, wiec wszystkie otwory tam wiodace musza byc zaklejone. Male czarne
    myszki to najpewniej myszy polne, a nie domowe, wiec dziwne, ze masz je w
    chacie teraz, bo wlasnie powinny sie wynosic - z reguly wprowadzaja sie
    jesienia. Powodzenia w walce i wspolczuje, bo to obrzydliwe. Sama mialam
    obsesje, ze myszy beda w nocy biegac po lozeczku mojego synka, brrrrr.
  • zobrien napisała:

    > Odmyszenie nazywa sie po prostu pest control - dzwonisz do firmy i
    > przyjezdzaja. Tyle razy, ile trzeba. To kosztuje chyba ok 80 funtow (w
    > Londynie) za pelna usluge.

    Council robi to gratis.:)
    Tez mielismy raz problem gdy mieszkalismy w sasiedztwie lanu pszenicy i na
    zime zaczely nam sie wprowadzac.:->
    Okazalo sie wlasnie, ze mialy swoja sciezke. Po zablokowaniu wejscia i
    wylozeniu trutki przed czlowieka z council`u (mial jakas tam specjalna, kuszaca
    mieszanke), w tydzien mniej wiecej problem sie skonczyl. Tylko smrod neistety
    przez pewien czas pozostal bo ta trutka nie byla mumifikujaca a corpus delicti
    niestety w miejscu trudno dostepnym :/
    Wspolczuje ogromnie. U mnie samo slowo mysz wywoluje trzesawke.
    Teraz mamy koty ktore co najwyzej znosza swoje zdobycze (czasem pol-zywe 8-
    P ) ale niechcianych lokatorow zdecydowanie odstraszaja.
    U tesciowej natomiast pomoglo...wystawienie odrpbiny zawartosci kuwety naszych
    kotow ;-)
    A wczesniej nie mogla sobie portadzic bo jej przechodzily gdzies od sasiadow i
    nie dalo sie znalezc wejscia.

    --
    5plus
  • nam sie dwie zabily w kubelku do mopa. pustym w dodatku hehe. trzecia
    rozkladajaca sie byla w odkurzaczu

    pulapki nie dzialaja - ser sie zasmiardl i zadna nie ruszyla.
    --
    to the left, to the left....
    everything you own in the box to the left

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.