pomoc w tłumaczeniu-zwroty potrzebne przy porodzie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • cześć!
    czy ktoś zechciał by mi pomóc poznać zwroty medyczne potrzebne przy
    porodzie, wolałabym obyć się bez tłumacza ale w miare mozliwość
    rozumieć o czym mowa. kilka słowek ; skurcze, rozwarcie,szyjka
    macicy, znieczulenie, lewatywa, nacięcie porodowe, monitorowanie
    tętna dziecka,stan dziecka,waga dziecka , wzrost dziecka,polożnik,
    szczepienie, pediatra-neoantolog, kroplówka, cewnik, szwy po
    nacięciu, trudnośc w oddychaniu, bóle parte, zwrot: zaczęłam rodzić,
    akcja porodowa. i to chyba na tyle .dzięki za wszelką pomoc.
  • skurcze - contractions
    rozwarcie - dilatation
    szyjka - cervix
    znieczulenie - anaesthesia
    lek przeciwbolowy - pain killer
    lewatywa - enema
    naciecie krocza - episiotomy
    monitorowanie tetna ziecka - foetal heart rate (FHR) monitorning
    stan dziecka - condition of the baby
    waga - weight
    wzrost - height, ale lepiej uzywac dlugosc - lenght
    poloznik - obstetrician
    szczepienie - vaccination, immunization
    neonatolog - neonatologist
    kroplowka - drip
    cewnik - catheter
    szwy - stiches, sutures
    trudnosc w oddychaniu - difficulty breathing
    bole parte - moment pomiedzy I faza porodu, a partymi nazywa sie transition,
    same skurcze parte chyba pushing contractions, ale nie jestem pewna
    zaczelam rodzic - I have started labour
    akcja porodowa - labour
    wywolanie porodu - induction


  • Jak ona zacznie rodzic i wezma j bole na dobre, to nie bedzie w
    stanie zrozumiec obco brzmiacych zwrotow, chocby w domu wydawalo jej
    sie, ze wykula je na pamiec...Tak sie nie da, zareszta przebieg
    porodu trudno przewidziec, skad wiadomo co sie wydarzy i o czym
    personel bedzie ja informowal, lub o co pytal??? Nie posiadam sie ze
    zdumienia jak mozna chciec rodzic nie bedac w stanie dogadac sie z
    personelem medycznym. Po to jest tlumacz. Jak rodzilam dwa lata
    temu, na sali poporodowej byla Portugalka, ktora nie mowila po
    angielsku ani w zab. Nie wiem jak to wygladalo podczas porodu, ale
    podczas obchodu nie umiala nawet odpowiedziec na pytanie o swoje
    imie i samopoczucie. Niestety dla pacjentow i personelu taka osoba
    to wrzod na wiadomej czesci ciala...
  • A ja uwazam, ze to bardzo dobrze, ze chociaz sie stara podstawowe zwroty poznac.
    i nie przesadzalabym o poziomie znajomosci jezyka u tej dziewczyny - moze znac
    angielski w stopniu komunikatywnym, ale zwrotow "porodowych" to raczej na
    kursach nie ucza.
    Wrzodem na wiadomej czesci ciala to sa raczej ni w zab nie znajacy jezyka
    emigranci, domagajacy sie tlumacza do wszystkiego. Wszyscy za to placa. W podatkach.
  • najpotrzebniejszy:
    Epidural, please!!!!!!!!!!!!!!
  • szymama napisała:

    > najpotrzebniejszy:
    > Epidural, please!!!!!!!!!!!!!!

    :) święta prawda :)
  • dodalabym tylko ze znieczulenie w praktyce nazywa sie pain relief
    i przy normalnym porodzie beda Ci proponowac ( lub sama poprosisz)
    o:
    dwa pierwsze zwroty nie wiem jaka maja polska nazwe i czy sie uzywa
    w polsce, wiec moge tylko wytlumaczyc o co w tym chodzi

    gas and air - mieszanka tlenu i tlenku azotu,
    pethidine - syntetyczna morfina
    epidural - znieczulenie zewnatrzoponowe
    general - znieczulenie ogolne

    przy porodzie wywolywanym (induced) beda proponowac globulke o
    nazwie prostin
    o ile wiem to w polsce jest to zel zawierajacy prostaglandyny

    gdy zaczna sie skurcze bedziesz musiala sie skontaktowac ze
    szpitalna porodowka i przeprowadzic z nimi rozmowe
    beda Cie pytac co ile masz skurcze
    how often are the contractions?

    odpowiedz:
    Every 5 minutes - co 5 minut
    5 minutes apart - z 5cio minutowymi odstepami

    mysle ze swietnym pomyslem bylo by utworzenie takiego glosariusza
    porodowego i wpiecie go na gorze tego forum
    ja sama jestem tlumaczem i mimo ze nie specjalizuje sie w medycynie
    to chetnie sie sama poducze od madrzejszych w tym temacie

    sluze pomoca i zachecam do wspolpracy w wyszukiwaniu polskich i
    angielskich zwrotow do przetlumaczenia
  • xa napisała:

    > nie bedzie w
    > stanie zrozumiec obco brzmiacych zwrotow, chocby w domu wydawalo jej
    > sie, ze wykula je na pamiec...

    Ja akurat slownictwo w miare poznalam, ale problem raczej mialam ze zrozumieniem
    akcentu wszystkich lekarzy, ktorych widzialam. Bo na 5 tylko jeden byl
    anglikiem. A jesli chodzi o rozmowe w trakcie porodu, to nawet po polsku mi sie
    gadac nie chcialo, maz dzielnie czuwal przy mnie i rozwiazywal wszystkie
    watpliwosci. I chwala mu za to :)
    --
    Ave
    Wreszcie nieparzyści
  • A ja bylam tlumaczem przy porodzie i powiem wam szczerze,ze jak
    laska juz ledwo dawala rade to blagala o znieczulenie a reszty
    tlumaczyc nie moglam ;-P bo rzucala miesem :P i nie wypadalo po
    prostu.Poza tym teskty typu"chce do domu","umieram" czy "chce
    cesarke" i tak malo interesuja polozne,wiec nie warto
    tlumaczyc.Jesli chodzi o konkrety to podstawa przy porodzie sa
    pytania: Czy masz jakas alergie na cos?Od tego zaleza jaka opaske na
    reke dostaniesz(biala czy czerwona), i w systuacji jak juz bedziesz
    czula ze musisz przecz,to pytaja sie czy czujesz sie jakbys musiala
    isc do toalety (bo takie to jest uczucie przy bolach partych).
    Polozne bardzo chca wspolpracowac z rodzacymi i maja problem,kiedy
    sie ich nie rozumie.Zwykle prosza zeby oddychac a nie krzyczec (a
    jesli musisz krzyczec tak jak ja to wpierw gleboki wdech a krzyk
    przy wydechu),prosza by czekac az pozwola rzecz (masz je
    poinformowac kiedy czujesz,ze musisz a one ocenia czy juz
    wolno),pytaja czy chcesz znieczulenie,ale nie ma co prosic o cesarke
    bo poki wszystko ok to dla nich nie ma takiej opcji ;-) Jak mi sie
    cos przypomni to napisze,3maj sie
    --
    > Nasze Coreczki Maya Amelia ur.24-09-2005 Gabriella Lily ur.15-04-2008 i My
  • Kiedy np. trzeba szybko podjac decyzje o interwencji- personel
    bedzie chcial zapytac o to pacjentke i uzyskac jej zgode. Az trudno
    sobie to wyobrazic, kiedy czas goni dziewczyna polzywa a na dodatek
    nei rozumie co sie do niej mowi. Po to sznowna Gypsi sa ci tlumacze,
    zeby w takich sytuacjach korzystac- a arfument, ze placimy za to
    zupelnie do mnie nie przemawia Palcimy za mase roznych innyc rzeczy,
    za ktore majac wybor nie zyczylabym sobie placic- np. aborcje. Nikt
    mnie nie pyta. Zreszta jesli obecnosc obcego tlumacza na sali jest
    krepujaca, to dobrze by sie blo postarac o to, zeby byl z nia ktos
    bliski kto potrafi sie porozumiec. Dla dobra wszystkich
    zainteresowanych.
  • dziekuje serdecznie pomoc od was wszystkich, mam nadzieję że jakoś
    ten poród ogarnąć, a tak pgólnie dla informacji dla nieprzychylnych
    to chciałabym dodać że z moim angielskim nie jest az tak
    beznadziejnie, jednak wszelkie zwroty medyczne, szczegółowe jakoś do
    tej pory nie były mi niezbędne... nie czyję się na pewno "jak wrzód
    na tylnej części ciała"( poetycki cytat kraxy), pracowałam w tu
    ponad rok, sprawy w bankach itp. potrafiłam załatwić sobie sama,
    jeśli chodzi o poród to poprostu czynnik strachu ogólnie przed
    ingerencja medyczną , świadomość bólu a także to że będę podczas
    porod sama sprawiły że poprosiłam was o pomoc i otuchę... dzięki
    serdeczne.
  • "Dziewczyna" juz chyba wyjasnila na jakim poziomie zna jezyk, wiec nie ma sensu
    dyskusja dalsza. Zdecyduje sie na pomoc czy nie, to jej sprawa, nie nam oceniac.

    Bylabym wdzieczna, gdybys sprobowala zrozumiec, co pisze - "domagajacy sie
    tlumacza do wszystkiego", to nie to samo co "wymagajacy tlumacza w naglych
    sytuacjach". A to ze cos jest dostewpne, to nie znaczy, ze zaraz trzeba z tego
    korzystac.

    Ja tez bym sobie nie zyczyla pewnych uslug i swiadczen w opiece zdrowotnej (np.
    operacji plastycznych na NHS albo darmowych recept na wszystko dla dzieci,
    emerytow, ludzi o niskich dochodach albo z pewnymi schorzeniami) albo socjalnych
    (np. zasilkow dla nierobow) finansowac, ale na solidaryzm spoleczny nic sie nie
    poradzi.
    Tak to postanowiono i lepszej opcji chyba nie ma, poki co tylko kilka krajow na
    swiecie nie ma systemow socjalno-emerytalnych ani finansowanej z budzetu albo
    ubezpieczen (chocby czesciowo) opieki zdrowotnej, m.in. Argentyna - i chyba nie
    jest tam lepiej.
  • moze poczytaj sobie historie porodow, pelno ich na
    ang.jezycznych stronach dla rodzicow.
    albo poczytaj jakas ksiazke o ciazy i porodzie.
    tam zanjdziesz slownictwo i to w kontekscie.

    najlepiej jednak bedzie, jak bedziesz miec
    ze saba kogos, kto potrafi sie porozumiec.
  • wkleila swoja odpowiedz trzy godziny po mojej. Wiec nie dziw sie
    prosze, ze nie znalam jej wyjasnien dotyczacych stopnia opanowania
    jezyka -P
  • 22.05.08, 20:22
    Tak tylko napiszę, bo do mnie w pierwszej chwili nie dotarło (nie znałam tego
    zwrotu), jak mi taki tekst rzucili, że "Pass some water, please" to 'ładne'
    określenie na oddanie moczu :) - żebyś się nie zdziwiła w stresie, że każą ci
    jakąś wodę podawać :))

    Oczywiście można się domyślić z kontekstu, ale 'zapodaję' just in case.

    ***********************************************************
    świeżutkouzupełniona ...
    Don'tguess

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.