A ja bylam tlumaczem przy porodzie i powiem wam szczerze,ze jak
laska juz ledwo dawala rade to blagala o znieczulenie a reszty
tlumaczyc nie moglam ;-P bo rzucala miesem :P i nie wypadalo po
prostu.Poza tym teskty typu"chce do domu","umieram" czy "chce
cesarke" i tak malo interesuja polozne,wiec nie warto
tlumaczyc.Jesli chodzi o konkrety to podstawa przy porodzie sa
pytania: Czy masz jakas alergie na cos?Od tego zaleza jaka opaske na
reke dostaniesz(biala czy czerwona), i w systuacji jak juz bedziesz
czula ze musisz przecz,to pytaja sie czy czujesz sie jakbys musiala
isc do toalety (bo takie to jest uczucie przy bolach partych).
Polozne bardzo chca wspolpracowac z rodzacymi i maja problem,kiedy
sie ich nie rozumie.Zwykle prosza zeby oddychac a nie krzyczec (a
jesli musisz krzyczec tak jak ja to wpierw gleboki wdech a krzyk
przy wydechu),prosza by czekac az pozwola rzecz (masz je
poinformowac kiedy czujesz,ze musisz a one ocenia czy juz
wolno),pytaja czy chcesz znieczulenie,ale nie ma co prosic o cesarke
bo poki wszystko ok to dla nich nie ma takiej opcji ;-) Jak mi sie
cos przypomni to napisze,3maj sie
--
>
Nasze Coreczki Maya Amelia ur.24-09-2005 Gabriella Lily ur.15-04-2008 i My