Paracetamol szkodzi malym dzieciom? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • z BBC dzisiaj:

    news.bbc.co.uk/1/hi/health/7623230.stm

    Baby paracetamol asthma concern

    Paracetamol is an effective treatment for high fever
    Use of paracetamol in babies increases the risk of developing asthma
    five years later, a study of more than 200,000 children suggests.

    Those given the painkiller for fever in the first year of life had a
    46% increased risk of asthma by the age of six or seven, The Lancet
    reported.

    Researchers do not know if the drug directly increases asthma risk
    or another underlying factor is to blame.

    Experts said parents should only use the drug if their child has a
    fever.

    Increasing use of paracetamol in children has coincided with rising
    cases of asthma over the past 50 years, the researchers said.

    This underlines the importance of a current recommendation that
    paracetamol should not be used regularly in young children and
    should be reserved for times when they have a fever of 39°C or more
    and are in obvious discomfort or pain

    Professor Jeffrey Aronson

    The latest study, carried out in 31 countries, is the largest to
    date looking at paracetamol use and childhood asthma.

    Parents of children aged six and seven were asked questionnaires
    about symptoms of asthma, eczema and related allergic conditions in
    addition to details on paracetamol use for fever in the child's
    first year of life and the past 12 months.

    The results also showed that higher doses and more regular use of
    the drug are associated with a greater risk of developing asthma.

    Analysis of current use in 103,000 children showed those who had
    used paracetamol more than once a month in the past year had a three-
    fold increased risk of asthma.

    Use of paracetamol was also associated with more severe asthma
    symptoms.

    And risk of eczema and hayfever was also increased.

    Cause and effect

    One explanation for the findings is that paracetamol may cause
    changes in the body that leave a child more vulnerable to
    inflammation and allergies.

    Another is that the use of paracetamol in children may be a marker
    for something else which is causing increased rates of asthma, such
    as lifestyle issues or the underlying infection causing the fever,
    experts said.

    Study leader Professor Richard Beasley from the University of
    Auckland said: "We stress the findings do not constitute a reason to
    stop using paracetamol in childhood.

    "However the findings do lend support to the current guidelines of
    the World Health Organization, which recommend that paracetamol
    should be reserved for children with a high fever (38.5C or above)."

    Professor Jeffrey Aronson, president of the British Pharmacological
    Society, said the dose relationship with paracetamol and asthma
    suggested there was a real association between the two.

    "This confirms previous findings and underlines the importance of a
    current recommendation that paracetamol should not be used regularly
    in young children and should be reserved for times when they have a
    fever and are in obvious discomfort or pain."

    Leanne Male, Asthma UK's assistant director of research,
    said: "Despite a great deal of research being carried out, we still
    don't know how important different lifestyle and genetic factors are
    in affecting the development of asthma.

    "If we can establish the mechanisms behind how paracetamol might
    affect it, this could go some way towards helping to prevent the
    condition in the first place.

    "At this stage however, the use of paracetamol should not be a
    concern for parents or carers who are worried about the development
    of asthma in their children."






    --
    aolpictures.aol.co.uk/galleries/zuraws1/
    • Wlasnie slyszalam dzisiaj rano w radio.
      --
      alexander ma juz
      </script>www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cec69e8e50a44d04.html
      • Ja tam bym nie panikowala, no bo kto podaje dziecku paracetamol
        regularnie przynajmniej raz w miesiacu? A z tego wynika, ze wlasnie
        wtedy jest ryzyko.
        --
        Moje obrazy: www.londonartgalleria.com
        • Podaja, podaja, niejedni rodzice.
          Dziecko zeby wyjsc z infekcji wirusowej, nie potrzebuje zadnych wspomagaczy, ale
          wielu rodzicow zaraz daje "cos na zapchany nosek, cos na kaszel i cos na
          goraczke" - np. krople albo diphergan, syropek i paracetamol albo ibuprofen.
          • hmmm
            no właśnie moje dziecko(11 mies.)ostatnio często choruje,jak nie
            katar to kaszel!od 2 m-cy chodzi do złobka i co chwile cos łapie!
            musze jej cos podać,a daje jej właśnie paracetamol!m-c temu to
            kaszlała ponad 2 tyg.i podawałam jej właśnie calpol!od wczoraj
            gorączkuje(39 st.),kaszle i znowu dałam jej calpol,bo tak to
            jęczy,płacze i meczy sie,przecież skąd mam wiedzieć czy to wirus a
            nie np.zapalenie ucha...
            • No i dlatego ja dziekuje Bogu, ze do tej pory karmie piersia. Bo jak
              moj maly cos podlapuje i jest nieszczesliwy, to cycus jest
              najlepszym lekarstwem/uspokajaczem. Calpol to podaje tylko i
              wylacznie jak ma wysoka temperature. Naszczescie wysoka temerature
              to ma baaardzo rzadko, bo przeciez kazde kichniecie czy kaszlniecie
              nie oznacza wysokiej temperatury. Niestety wydaje mi sie, ze to
              troche wina lekarzy (z calym szacunkiem do gypsi), bo jak sie
              przychodzi z dzieckiem to 99% diagnoz to 'wirus - na to nie ma
              lekarstwa, mozna podac calpol' no i ludzie tak robia. A calpol to
              przeciez nie lekarstwo, a ciagly kaszel moze wynikac z czegos
              powazniejszego niz zwykle przeziebienie. Pielegniarka tez zaleca,
              zeby po szczepieniu calpol podac. A ja sie pytam po grzyba? Skoro
              dziecko nie goraczkuje to po co mam mu ten calpol podawac. A w
              wiekszosci przypadkow rodzice tak robia. Przychodza do domu i buch
              calpol, przed snem calpol, bo chyba dziecko ma goraczke i jest
              marudne. A dziecko moze byc marudne, bo akurat jest zmeczone a
              niekoniecznie cierpi z powodu szczepienia. Moze chwilke i pomarudzi,
              ale w koncu zasnie bez calpolu. Tylko mamy martwia sie, ze dzidzia
              sie meczy, a nie zastanawiaja sie, ze lekarstwo jakie by nie bylo to
              chemia i czasami wystarczy chwile dzidzie ponosic/pokolysac, jak sie
              nie karmi piersia, bo cycus to wiadomo zalatwia wiekszosc
              problemow ;)
            • Chyba nie zrozumialam - podawalas paracetamol na kaszel?
              • a Ela wlasnie dzisiaj od poludnia nie chce cyca.....:( Martwie sie.

                Od srody wieczorem mamy infekcje (prawdopodobnie wirus), noc sroda /
                czwartek goraczka 39 stopni i katar. W czwartek rano 37.7 i od
                poludnia juz czula sie coraz lepiej, ale caly czas nosilam ja w
                chuscie - nie chciala sama zostac. Noc juz w miare przespana i stan
                podgoraczkowy a w piatek juz bez temperatury i humorek OK...tylko
                jesc nie chce... w zcwartek bylysmy po poludniu u GP i w gardle ani
                w plucach nic nie bylo. Czyzby teraz juz gardlo sie zajelo? Stosuje
                wode morska i probuje odciagac smarkunki, ale nie wsyztskie sie uda
                i na pewno czesc splywa do gardla... ehhh co robic?
                --
                aolpictures.aol.co.uk/galleries/zuraws1/
            • Ja sądze że w małych ilościach i podanie tylko w nagłym przypadku to
              nie szkodzi. Przecież nie pozwolimy żeby dziecko się męczyło.
              --
              laurka.dzieciak.co.uk.
          • Żeby się upewnić - czy jeśli dziecko ząbkuje i ewidentnie cierpli z
            bólu ale stan ma podgorączkowy, to mogę mu podać calpol?

            Staram się nie faszerować małego lekami, ale jak zaczął ząbkować to
            obudził się z tak strasznym płaczem, że nic nie było w stanie go
            uspokoić. Nie miał wielkiek temp. tylko, jak mówię, stan
            podgorączkowy. Dałam mu Calpol i po 15 minutach mu się polepszyło.

            Przy okazji przyplątała mu się infekcja i kiedy zaczął mu się suchy
            kaszel, który męczył go podcza snu, to dałam mu raz CalCough (który
            tak po prawdzie wcale nie pomógł).

            • Przeciwbolowo jak najbardziej, zadne miejscowe zele nie zadzialaja tak skutecznie.
                • ja polecam herbatkę malinowa lub malinowo lipową, na przeziębienia działa super.
                  a na kaszel syrop z cebuli. Nie wiem czy gypsi jako lekarz poprze moje słowa ale
                  u nas to działa super!
                  --
                  www.maleczytanie.co.uk/
                  Księgarnia, którą polubisz, książki, które pokochasz.
                  • nie pod tym postem dałam odpowiedz..
                    --
                    www.maleczytanie.co.uk/
                    Księgarnia, którą polubisz, książki, które pokochasz.
                    • Nic nie szkodzi - przyda się ;)

                      Chociaż moja mama, u której obecnie jestem na "wakacjach", kiedy
                      usłyszała kaszel małego, koniecznie chciała mu podać syrop
                      prawoślazowy. Nawet kupiła go w aptece, dopytwaszy się uprzednio,
                      czy może być dla dzieci 6mies.+
                      No i tak ten syropek stoi, butelka się kurzy, dziecko przestało
                      kaszleć... Chyba w końcy zrobię mu jedną z herbatek, które mama dla
                      małego kupiła, niech chociaż z tego ma radość. Bo mama uważa, że to
                      nieludzkie tak poić dziecko samą wodą.
                      --
                      Lord Geoff Vader aka Mr Stevens

                      O muzyce, przypadkowo
                      • tak,podawałam małej calpol na kaszel,bo tak mi gp kazał,nie miałam
                        nic innego przecież,a syropu ci nie przepisze dla niemowlęcia..i tak
                        dziecko sie meczyło 3 tyg.z kaszlem,katarem itd
                        • mama-27 napisał:

                          > tak,podawałam małej calpol na kaszel,bo tak mi gp kazał,nie miałam
                          > nic innego przecież,a syropu ci nie przepisze dla niemowlęcia..


                          Gypsi, powiedz prosze... czy tylko mi sie tak wydaje, czy
                          rzeczywiscie... wniosek z wizyty `GP mi kazal calpol podawac` wynika
                          moze z niezrozumienia tegoz polecenia w kontekscie czy z problemow
                          jezykowych czy nie wiem jeszcze jakich?

                          Bo w moim doswiadczeniu to GP owszem, mowi, `wziac (sobie)/podac
                          (dziecku) paracetamol/calpol ***w razie potrzeby/koniecznosci***` (
                          w moim doswiadczeniu znowu - wtedy kiedy zachodzi koniecznosc,
                          czyt.: w/g wskazan na zalaczonej do tegoz specyfiku ulotce (ergo
                          wysoka goraczka, dziecko nie moze spac, krzyczy i meczy sie
                          strasznie)
                          Wszak wydawalo mi sie ze ulotki nalezy czytac i nimi sie kierowac.

                          Czy moze rzeczywiscie ci lekarze, wylaczajac napotkanych na mojej
                          drodze, tak na zapas ten calpol kaza brac, na katar, kaszel i na
                          zszargane nerwy???
                          Bo ja juz naprawde nie ponimaju. ;)
                          • chcialabym wiedziec w jaki sposob calpol lub paracetamol dzialaja na
                            kaszel???? Moze mi ktos odpowiedziec???
                            • Zapewne nie działają ale my jesteśmy z kraju gdzie zawsze i na
                              wszystko podawało się tabletkę i już.
                              Podaję calpol jak maluchy mają wyraźną temperaturę, co widać i bez
                              termometra, kaszel jakoś dzięki Bogu mija sam, katar też, młodszy na
                              razie ząbkuje też bez gorączki (a już czwórki mu wyszły).
                              Co do astmy - to na pewno zachorowalność jest teraz większa niż
                              kiedyś - ale to też niestety wina zanieczyszczonego środowiska
                              (większość alergii też mu zawdzięczamy)
                              pozdrawiam
                              Iza
                          • Nie wiem, co mowia inni lekarze, ale watpie, zeby "kazali" podawac paracetamol
                            regularnie.
                            W naszej praktyce w programie mamy ustawione przez producente programu
                            dawkowanie najczesciej pisanych lekow (podejrzewam, ze inni tez tak sobie
                            ulatwiaja zycie) i przy paracetamolu jak wol stoi "... UP TO four times a day
                            WHEN REQUIRED". Czyli tak jak piszecie - kiedy potrzeba.
                            A angielscy lekarze sa od czci i wiary odsadzani w Polsce - bo LECZA tylko
                            paracetamolem.

                            Opisze Wam przedwczorajsza sytuacje - ok. 23.30 odzywa sie nam rodzina z Polski
                            i prosi o pilny telefon. Dzwonimy, okazuje sie, ze 20+ letnia corka kolezanki z
                            pracy, mieszkajaca w poblizu nas (pare razy podawalismy paczki nawet) wedlug jej
                            matki jest chora, ma zapalenie pluc, byla u lekarza, ale spi, a chlopak (Anglik)
                            nie chce jej budzic i cos tam mowil, ale ze angielskiego nie znaja, to nie
                            wiedza co.
                            Ale poniewaz w Anglii tylko paracetamolem lecza, BO TAK PISZA W POLSCE, to matka
                            szaleje, chce leciec nastepnego dnia, itp. Stad prosba do nas, zebysmy
                            zadzwonili i sprawdzili o co chodzi (i czy dziewczyna zyje jeszcze;).
                            O tej porze dzwonic na domowy? No way. Wysylamy sms na komorke, ze sorry, ale
                            matka sie niepokoi, itd. Anglik (NB bardzo zdziwiony, moze nawet wkurzony, ale
                            nadal mily i grzeczny) oddzwania, mowi, ze dziewczyna jest zaziebiona, byla u
                            lekarza, osluchana, zbadana, polecil co-codamol JESLI TRZEBA i kazal odpoczac,
                            wygrzac sie i ewentualnie wrocic, jesli nie bedzie lepiej. I staral sie to
                            rodzicom wytlumaczyc, a dziewczyny budzic nie chce, skoro wymeczona kaszlem
                            dopiero zasnela.
                            Gesto przepraszalismy za niepotrzebna histerie:)

                            Rece z nogamy, a nawet cycamy opadaja do samej ziemi...
                          • słuchaj,ja nie mam problemów językowych i rozumiem wszystko co
                            trzeba,a ulotki zawsze czytam!dla mnie gp nie jest bogiem,mam własny
                            rozum!podałam calpol bo dziecko było chore i jest nadal!
                            nie próbuj osmieszac!!trudno,paracetamol szkodzi,teraz juz wiem....

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.