• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

urządzenie do zbierania wilgoci Dodaj do ulubionych

  • 16.10.08, 09:42
    Witam,
    znowu nadszedł sezon problemów z wilgocią i pleśnią w domu.
    Najchętniej zmieniłabym mieszkanie, ale niestety mamy psa! w związku
    z czym, muszę się cieszyc tym, że nie mieszkam pod mostem.

    Największy problem mam w kuchni, gdzie co parę dni muszę myc sprzęty
    kuchenne bo "obrastają" oraz z dwoma niedogrzanymi pokojami,gdzie
    nie schnie pranie i szafa dosłownie zarasta pleśnia.

    Czy macie jakies sprawdzone sposoby jak sobie z tym radzic?
    - grzeje i wietrze pomieszczenia,
    - pleśń usuwam roztworem wody z wybielaczem,

    - ktoś polecił mi zakup specjalnego urządzenia, które podobno zbiera
    wilgoc i nieprzyjemny zapach z pomieszczeń - chodzi o dehumidifiers
    (do kupienia min. w argosie)

    Czy spotkałyście się z tym? może uzywacie czegoś takiego i możecie
    podzielic się swoimi opiniami?
    Jest to dosyc droga zabawka bo od 100 f w góre, więc nie chcę aby
    był to niepotrzebny wydatek.
    Jeszcze jedno: wiecie może jak się to nazywa po polsku?
    Zaawansowany formularz
    • 16.10.08, 10:07
      mam ten sam problem, tyle ze plesnieje mi cala lazienka;/ a w szczegolnosci
      stare okno ktorego nie da sie otworzyc plus okno w sypialni. A gdy pojawia sie
      plesni synowi zaostrza sie AZS :( dom wynajmowany wiec szukam tanich sposobow
      zmniejszenia tego swinstwa, dolaczam sie do pytan poprzedniczki
      --
      Lepiej milczec i wyjsc na glupca, niz sie odezwac i rozwiac wszelkie watpliwosci
      • 16.10.08, 10:33
        To urzadzenie nazywa sie dehumidifier.
        --
        Madzia
        Krzysiu
        • 16.10.08, 10:50
          Przede wszystkim to w B&Q ew innym sklepie z artykolami remontowymi
          nabyc srodek na plesnie (w B&Q stoi na dziale z farbami) i tym myc
          te powierzchnie co plesnieja. Dziala-u mnie powierzchnie raz
          zaatakowane sa czyste pomimo,ze mylam je rok temu. Teraz zaluje,ze
          malujac mieszkanie nie dodalam tego prepearatu do farby,ale trudno-
          bedzie nauczka na kolejny raz.
          Poza tym niestty ogrzewac i wietrzyc (to do autorki watku w sprawie
          dwoch nieogrzewanych pomieszczeni,w ktorych dodatkowo pobuje suszyc
          pranie-tam az zapraszasz plesn w swoje progi!!!)
          --
          http://mt.lilypie.com/YoQtp1/.png
    • 16.10.08, 11:11
      W starym mieszkaniu mielismy problem z wilgocia.
      Kupilismy ten sprzet:
      www.ebacdirect.com/product.php?productid=28
      i bylam zachwycona, bo pieknie zbieral wilgoc.

      Ogolnie ten "odwilzacz" dziala, ale ja bym radzila sie jednak rozejrzec za
      suchym mieszkaniem bez grzyba. Grzyb jest dla dzieci trujacy i strasznie
      niszczacy zdrowie. Ja zeby nie mieszkac w grzybie sprzedalam mieszkanie. Jesli
      wynajmujecie to chyba nawet latwiej.

      Ja widzialam jak moje dzieciaki zaczynaly chorowac przy kazdym nowym grzybku -
      tzn. jak chlopaki chorowaly to przeczesywalam mieszkanie i znajdowalam jakies
      nowe "ukryte" gniazdo grzyba. Po zlikwidowaniu zdrowieli :/
      • 16.10.08, 11:54
        Tak, wiem ze najlatwiej i najbezpieczniej jest zmienic mieszkanie,
        ale ja naprawde nie moge ze wzgledu na psa. Moge mieszkac tam gdzie
        obecnie, wynajac gorsze lub pozbyc sie psa, ktorego przywiozlam
        tutaj z PL, wiec to niemozliwe. Jak ktos nie ma zwierzaka to nie wie
        jaki to jest problem.

        Co do suszenia w niedogrzanym pomieszczeniu, to owszem probuje tam
        suszyc pranie, bo do wyboru zostala mi jescze malutka kuchnia lub
        sypialnia! Wiec nic innego mi nie pozostalo, szczegolnie kiedy na
        dworze codziennie pada!

        W watku nie prosze o rady typu gdzie suszyc pranie, albo czy zmienic
        mieszkanie tylko o "osuszacz" powietrza.
        • 16.10.08, 12:25
          Mam psa.
          • 16.10.08, 12:34
            Wiesz co - nie rozumiem Cie, ze nie chcesz "dobrych" rad, ktore Ci nie pasuja :/
            Masz dzieci? Jesli tak to dziwie sie, ze pies jest wazniejszy niz ich zdrowie.
            Grzyb to naprawde bardzo szkodliwa rzecz.
            A co do wynajmu mieszkan - jakbys naprawde chciala to poprostu trzeba troche
            wysilku wlozyc w szukanie mieszkania. To nie jest tak, ze nikt nie wynajmuje
            rodzinom z dziecmi i z psami - owszem jest ciezej, ale jest to mozliwe.

            Domyslam sie, ze moje "refleksje" sa niemile przez Ciebie widziane, ale niestety
            fora maja to do siebie, ze kazdy moze czytac i skomentowac.
            • 16.10.08, 13:29
              Tu nie chodzi o rady, ktore mi nie pasuja. Wiem, poprostu, ze tam
              gdzie mieszkam znalezienie nowego domu z psem naprawde graniczy z
              cudem. Moze znalazlabym cos, ale nie chce spasc z deszczu pod rynne,
              przeciez moze byc jeszcze gorzej.

              Dzieci nie mam.

              Z Twojego postu wynika, ze ten osuszczacz rozwiazuje problem z
              wilgocia i grzybem, czy sie myle?
              Chodzi o to, czy to faktycznie sie sprawdza czy to raczej nie
              rozwiaze mojego problemu?
              • 16.10.08, 13:46
                Skoro nie ma dzieci to ja juz nie drecze ;) poprostu w temacie dzieciakow i
                grzyba widzialam efekty i dlatego tak reaguje.

                Ten sprzet przynosi ogromna ulge w kwestii wilgoci. Na samego grzyba nie dziala,
                ale ze grzyb lubi wilgoc to jej brak go oslabia.
                Grzyba, ktory wszedl do mieszkania wyplenic sie nie da, mozna tylko
                minimalizowac jego odnawianie sie. Bardzo polecam farby grzybobojcze - fungicida
                paint - bo pomagaja na grzyb w scianie, tyle, ze sie on nie wydostaje na zewnatrz.
                Na grzyb na oknach odwilzacz za to pomaga bardzo. I polecam tu spraye p/grzybom
                nie wiem czy ta firma od tych sprayow to nie byla "HD".

                Zycze powodzenia
      • 16.10.08, 12:07
        Kingalosz,
        tez sie zastanawiam wlasnie nad tym samym urzadzonkiem. Piszesz, ze
        bylas z niego zadowolona, wiec czy moglabyc opisac jego dzialanie.
        niewiele wiem na ten temat, z wyjatkiem tego, ze jedne faktycznie
        redukuja poziom wilgoci, a drugie nie. W tej chwili nie pamietam o
        co chodzilo. Poza tym kilka pytan:
        - czy to urzadzenie chodzi dosyc cicho,
        - czy filtry sa wymienne, czy tez mozna je prac,
        - jaki jest pobor energii,
        - po jakim czasie uzytkowania widoczne sa jakies efekty? Ile godzin
        dziennie nalezy go uzywac?
        - jakie sa jego wady? Czym sie kierowac przy zakupie ewentualnie
        innego?
        • 16.10.08, 12:29
          Urzadzenie jakie ja mialam to to samo co w linku, ktory podeslalam.
          Zdecydowanie slychac kiedy jest wlaczone, ale mozna sie przyzwyczaic.
          Filtrow tam nie ma.
          Nie sprawdzalam poboru energii, ale nie byl przesadnie duzy - rachunki mi sie
          nie zmienily, a ten sprzet chodzil iles godzin dziennie.
          Efekty widac szybko, po paru dniach.
          Ja wad nie zauwazylam - no jest duzy i ciezki to fakt.
          Zbiera kilka litrow wody z powietrza dziennie.

          Dla mnie ani prad, ani glosnosc ani nic nie bylo wazniejsze od zwalczania grzyba.

          No i ja polecam ta firme, do ktorej dalam linka - sa najlepsi na rynku, a tu wg.
          mnie nie ma co oszczedzac.
    • 16.10.08, 11:56
      tak używam, poniewaz mam małe mieszkanie gdzie niestety po gotowaniu i suszeniu
      prania nie jest ciekawie. Maszyna sciaga wode do pojemnika, az byłam w szoku bo
      potrafi sciagnac ok 5 l przez caly dzien.
      Ustawiasz wilgotnosc powietrza jak chcesz miec i jazda. Jedyny minus to niestety
      troche glosno pracuje ale mozna sie przezwyczaic do takiego jednostajnego sumu.
      --
      gg 4718433
      fotoforum.gazeta.pl/u/dorisja.html
      tnij.org/bu01
      • 16.10.08, 12:11
        Dorsja,
        a jakiej firmy+model jest twoj sprzet? Czy moglabys prosze
        odpowiedziec tez na pytania skierowane do "Kingalosz" dot. jego
        uzytkownia,
        dzieki
        • 16.10.08, 13:57
          chcialam dałaczyć link, ale niestety nie znalazlam tego modelu w sieci
          Nazywa sie Maxair pd3500. Ale on byl juz w tym mieszkaniu jak go wynajmowałam
          wiec moze miec juz ladne pare lat.
          Co do zuzycia energi nie mam naprawde pojecia.
          u nas wlaczamy wtedy jak jest potrzeba czyli jak widze ze zbiera mi sie woda na
          onach i tak dalej. Ale mysle ze kilka godzin dziennie spokojnie straczy
          --
          gg 4718433
          fotoforum.gazeta.pl/u/dorisja.html
          tnij.org/bu01
    • 16.10.08, 14:52
      Cherrie, my mamy taki dehumidifier DeLonghi tinyurl.com/52985o kupiony
      juz chyba ponad rok temu i dzisiaj rewelacyjnie nonstop. Wczesniej wilgoc
      zbierala sie na oknach, teraz nawet jak sie wszyscy wykapia to nic nie paruje.
      Wode z pojemniczka wylewamy przynajmniej raz dziennie. Kiedys mielismy grzyba w
      sypialni i ja z mlodszym dzieckiem bardzo chorowalismy. Problem zostal
      naprawiony, ale teraz wychodzi grzyb w innym pokoju, w ktorym na szczescie nikt
      nie uzeduje, ale ja mam juz zaczynam na niego reagowac. Na szczescie za chwilke
      sie stad wyprowadzamy.
      Dehumidifier jest bardzo przydatny, mysle, nawet w domu bez jakis strasznych
      problemow z wilgocia, pranie sie szybcie suszy chiciazby :-)
      • 16.10.08, 14:53
        No i jeszcze zapomnialam napisac, ze ten nasz nie jest taki bardzo glosny,
        obecnie stoi w sypialni dzieci i oni moga spac spokojnie. Poprzedniu mielismy
        jakis z B&Q, ale byl bardzo glosny i sie zepsul a zbieral bardzo malutko wody.
        • 17.10.08, 10:43
          Link podany przez Ciebie niestety sie nie otwiera-czy moglabys
          napisac jaki model tego urzadenia posiadas? Dzieki!
          --
          http://mt.lilypie.com/YoQtp1/.png
          • 17.10.08, 14:19
            Yadrall, u mnie link otwiera sie bez problemu, jest to skrocony link z Argosa, to jest nazwa urzadzenia DeLonghi DEM10 Dehumidifier, a taki opis:
            # 10 litres extraction per 24 hours.

            # 2 litre capacity tank with visible water level.

            # Continuous drain facility.

            # Compact dimensions only 42cm high with pull up handle for easy carrying.

            # Humidistat to set moisture to comfortable level and save energy.

            # Electronic anti-frost device for lower temperature use.

            # Tank control system.

            # Quiet operation.

            # Washable dust filter.

            # Ecological gas R134a.

            # Weight 10kg.

            # Size (H)42, (W)33, (D)25cm.
            • 17.10.08, 21:40
              Kupilam dzisiaj DeLonghi DEM10 Dehumidifier, zobaczymy jak sie
              sprawdzi. Narazie musi postac 24 h przed podlaczzeniem.
              Nie wiem czy dobrze zrobilam wybierajac ten tanszy, bo jak widze
              jest on wyposazony w filtr, ktory nalezy czyscic.
              Ten o ktorym pisala Kingalosz podobno jakis bezfiltrowy byl.Moze
              wiec lepszy? Zobaczymy, najwyzej oddam do sklepu.

              • 17.10.08, 23:11
                Cherrie, mam nadzieje, ze bedziesz zadowolona z zakupu. A co do filtra, to jest
                on bajecznie prosty do czyszczenia, my go odkurzamy odkurzaczem raz na pare
                tygodni albo miesiecy jak nam sie zapomni i po klopocie. Jest to taka plastikowa
                krateczka z drobna siateczka.
                • 20.10.08, 18:50
                  Rowniez kupilam to urzadzenie co Cherrie. Dziala od pol godziny i
                  zebralo juz ok 1/5 pojemnika. Gdy wlaczalam to okna byly cale mokre,
                  teraz sa pokore do polowy :)
                  • 20.10.08, 18:51
                    'mokre do polowy' oczywiscie mialo byc!
                    • 22.10.08, 00:00
                      Super Jacinda, to sie ciesze. Mam nadzieje, ze posluzy Wam tak dlugo i dobrze
                      jak nam.:-)
    • 17.10.08, 15:15
      A ja chcialam podpytac jak udalo Ci sie znalezc suche mieszkanie.
      Masz moze jakies super metody? Ja mialam takiego pecha, ze tydzien
      po przeprowadzeniu sie do swiezo odremontowanego domu (na szczescie
      wynajmowanego) zalalo nam caly pion. No i sie zaczela jazda. Te
      urzadzenia o ktorych piszecie to ja mialam dwa przemyslowe. Chodzily
      jak mlockarnia i faktycznie zbieraly mase wody. Co jakis czas
      przychodzilo dwoch fachowcow mierzyc wilgotnosc sciany. No i od
      nich nasluchalam sie opowiesci mrozacych krew w zylach, jak to np.
      komus zalalo dom, ludzie ten dom (bez osuszania) szybciutko
      odnowili, pomalowali farba zatrzymujaca wilgoc, dom sprzedali i
      wyjechali do Australii. Nowi wlasciciele po dwoch miesiach
      zorientowali sie, ze cos nie tak. Woda uwieziona w scianach porobila
      takie szkody, ze mozna bylo palec w sciane wlozyc podobno. Po tej
      opowiesci zyje w przeswiadczeniu, ze najlepiej to kupowac dom do
      remontu, no bo jak widac, ze dlugo nie malowany i grzyba nie ma, no
      to nie ma. A te wszystkie specjalnie odnawiane na sprzedaz to
      niewiadomo co w sobie kryja. Ale moze ktos ma jakies inne metody
      sprawdzania, czy dom suchy, czy nie? Dodam tylko, ze to urzadzenie
      ktorym kolesie mierzyli wilgotnosc scian to podobno strasznie
      drogie, 500 funtow chyba. Podobno mozna w B&Q kupic takie za 10, ale
      ono tylko pokazuje, czy jest wilgoc, czy nie, a to drogie pokazywalo
      poziom wilgotnosci. Jak mnie zalalo to poziom wykazywal 100 (to
      chyba maksimum na skali), a zeby mozna bylo zaczac remont to musialo
      spasc do 20 chyba.
      • 17.10.08, 21:44
        ja też jestem ciekawa...
        Boję sie zmienic dom, bo zdaję sobię sprawę z tego, że mogę trafic
        jeszcze gorzej z tą wilgocią. Umowe wprawdzie mozna podpisac na 6
        mcy, ale przeprowadzac sie co poł roku...
        Po czym poznac w remontowanym/odświerzanym domu czy jest problem z
        wilgocią. Nasz jak się wprowadzaliśmy wyglądał idealnie.
      • 17.10.08, 23:00
        Szukajac mieszkania my nastawialismy sie na takie do generalnego remontu - czyli
        byly to miejsca zapuszczone, zniszczone, nikt sie nie przejmowal sprzataniem czy
        ukrywaniem grzyba. Jesli w lazience na oknach nie bylo plesni a widac, ze okna
        nie myte od wielu miesiecy , a moze i lat to wiem, ze wentylacja jest dobra.
        Chodzac po mieszkaniach po zapachu czulam wilgoc, ale tez zagladalam wszedzie w
        poszukiwaniu grzyba.
        Wbrew pozorom znalazlam sporo mieszkan bez grzyba.

        Swiezo odmalowane mieszkania/domy we mnie zawsze wzbudzaja podejrzliwosc - tak
        tez jedna Pani chciala przez nami ukryc problematyczna mlodziez u sasiadow,
        ktora tworzyla graffiti na jej scianach. Dom byl pieknie odmalowany, ale po
        przyjeciu przez nia oferty pojawily sie nowe okazy sztuki i udalo nam sie wycofac.
        • 20.10.08, 19:42
          dziewczyny dzieki za ten watek!!!

          moja mama ma w domu wilgoc, remontowali jej mieszkanie bo grzyb wyszedł, no i po
          wycieczce do polski odebralam ja z lotniska, po trzech dniach nieobecnosci czuc
          bylo ta wilgoc. I mowie mamie ze na fotum czytalam o takich fajnych urzadzeniach
          ktore skraplaja wode z powietrza i zeby kupic. na co ona : ja mam cos takiego
          chyba w szafie :PPPPP
          no i ma faktycznie! myslala ze to nawilzacz a nie odwilzacz :)
          wlaczylysmy i dziala jak zloto - 2 noce i pelen baniak wody.

          Takze bardzo dziekuje za ten watek !
          --
          Mati(01.07.07) Michał (10.07.08)
          wyGODNE
    • 17.10.08, 15:20
      Jeszcze raz ja. Chcialabym jeszcze zapytac jakie jest Wasze
      zdanie/doswiadczenie z plynami do zabijania grzyba. Bo owszem ja tez
      takiego w spraju uzywalam i dziala, ale co myslicie o toksycznosci
      takowych. Pamietam, ze to strasznie smierdzialo, no i oczywiscie na
      samej butelce lista ostrzezen. A w zwiazku z tym ze mam dzieci to
      zastanawiam sie, jak podejsc do tematu. Bo plesn wiadomo bardzo
      szkodliwa, ale z kolei chemikalia w tych plynach, czy tez nie
      szkodliwe za bardzo? A moze macie jakies alternatywne sposoby. W
      zasadzie niby ocet ma dzialanie odkazajace. Macie doswiadczenie z
      naturalnymi srodkami?
    • 17.10.08, 18:42
      Jesli jestes z Londynu to mozesz dostac takie urzadzenie za darmo.
      Ogloszenie znalazlam na freecycle.
      Offered; Large artificial Christmas tree (6ft +), TP wooden climbing
      frame in three parts, dehumidifier, old bookcases suitable for use in
      she d or garage for storage. All need big cars to collect them.
      Phone 89984053 Friday afternoon, Saturday or Sunday evening (16/17/18
      Oct) Pitshanger lane area.
      Pozdrawiam
    • 21.10.08, 21:49
      Mój odwilżacz narazie działa i ma się dobrze. Skrapla w zależnosci
      od pomieszczenia od 1 do 2l przez ok 8 godz.na dobę.
      Zastanawiam się jednak, jak to naprawdę jest z tą wilgocią w UK.
      Ja mieszkam w Irlandii Północnej i z moich "badań" wynika, że jest
      to problem bardzo często tutaj spotykany. Nie wiem jak w innych
      częściach UK? Wiem, ze NI jest rejonem wybitnie "mokrym".
      Trudno mi jednak znaleźc jakiś punkt odniesienia tzn. kiedy wilgoc
      jest nie do zaakceptowania, a kiedy można z nią życ?
      Sama już nie wiem czy szukac nowego domu czy raczej zostac w tym, bo
      mogę gorzej trafic?
      Jakie są Wasze doświadczenia z wilgocią? Czy Wasze domy naprawdę są
      takie suche?




      • 21.10.08, 23:08
        no my mamy szczescie, mamy naprawde suchy dom,mieszkamy tu 2 lata nie ma
        grzyba, sciany suche, nic mi sie nie lęgnie, maka cukier sie nie zbrylaja.
        nie wiem czy to pomaga i nie robie tego dlatego - ale mam od wiosny do poznej
        jesieni otwarte w kuchni drzwi na ogrod. teraz zaczelismy zamykac bo zimno i sie
        w nocy dogrzewamy.
        Moja mama trafiła gorzej, w grudniu landlord na jej prosbe robil odswierzanie
        scian niby podawali srodek na grzyba do farby, w rogach salonu z aneksem sciany
        z grzybem wylazacym, za meblami kuchennymi tez, wszystko czyscili i malowali-
        nie wiem na jak dlugo, watpie raczej bo wg mnie te sciany wymagaja grunownego
        remontu- budynek wcale nie stary - zle wybudowany po prostu.


        --
        Mati(01.07.07) Michał (10.07.08)
        wyGODNE
        • 22.10.08, 14:17
          Przyznam sie, ze mnie tez dziwi ta ilosc postow na roznych forach o
          problemach z wilgocia w UK. Ja sie nigdy nie spotkalam z tym w
          domach, w ktorych mieszkalam (a mieszkam w UK od ponad 20 lat,
          mieszkalam rowniez w Irlandii).
          --
          ------
          Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - W.B.Yeats
    • 05.11.08, 09:39
      czy moze ktos mial ten dehumidifer Ebac 2650e - jak sie sprawdzil ?
      chodzi mi o to aby byl w miare cichy i skuteczny, pozdrawiam
      • 05.11.08, 11:03
        Ja po tych wszystkich postach nabylam to cudo i zbiera 1-2l wody w 2
        godziny:
        cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?
        ViewItem&ssPageName=STRK:MEWNX:IT&item=150304060973 choc pomimo
        zapewnien producenta dzialajac na maxa jest dosc glosne-choc w
        ustawieniach jest opcja mini-mniej zbiera i jest cichutkie.
        Do tego dokupilam higrometr,zeby wiedziec kiedy wilgotnosc jest zbyt
        wysoka i nalezy to cudo wlaczyc (niby w opcji auto dziala do
        wartosci optymalnych,ale czesto jest tak,ze przy opcji auto pracuje
        poprostu na roznych obrotach,a prad i tak bierze-jak mam higrometr
        to poprostu wiem kiedy wlaczyc).
        --
        http://mu.lilypie.com/ywD80/.png
        • 05.11.08, 12:23
          yardall, link mi sie nie otwiera, please, napisz
          jaki to model.

          u mnie tez duzo wilgoci, choc zadnego grzyba na razie nie widze.
          wprowadzilismy sie tu miesiac temu,
          nigdy nie mieszkalam w wilgotnym miejscu, wiec nawet nie wiedzialam
          na co mam zwracac uwage.
          mieszkanie jest zimne i wilgotne, mamy kontrakt na min 8 m-cy i
          juz widze, jak sie przeprowadzamy po tym czasie :-)

          DeLongi dem 10 ma dobre recenzje, jest jeszcze silniejszy
          DEC 14. nie wiem na ktory sie zdecydowac, bo roznica tylko P20..

          jesli macie jeszcze inne urzadzenia, prosze piszcie!
          • 05.11.08, 12:55
            • 05.11.08, 13:02
              Ja mam Ebac i baaaardzo polecam
              • 05.11.08, 13:26
                kingaolsz, ide po tebo ebaca,
                do agrosu model 2650E

                mam nadzieje, ze tez bede zadowolona
                i w koncu pranie mi sie bedzie dosuszac,
                bo skarpety zawsze zostaja wilgotne!
                • 05.11.08, 15:26
                  piksi.dixi prosze daj znac jak bedzie sie sprawowal ebac 2650e bo
                  rowniez zastanawiam sie nad jego kupnem. pozdrawiam
                  • 05.11.08, 16:11
                    Do tego Ebac-a ( chyba na stronie producenta) mozna tez dokupic takie cos
                    foliowe co sie zaklada na suszarke z praniem, maszyne stawia sie pod suszarka i
                    szybciej wtedy suszy. Przy praniu rozwieszonym tez czesto stawialam.
    • 05.11.08, 18:50
      Jeszcze nie mam, wiec mozliwe ze w instrukcji bedzie napisane, ale
      jestem ciekawa Waszych doswiadczen. Gdzie ustawiacie? Na pietrze, na
      dole? Na korytarzu, w lazience, w kuchni? Przenosicie w zaleznosci
      od potrzeb? No bo tak, najlepiej to pewnie w nocy wlaczac, bo tanszy
      prad. A jak jest napisane, ze ma moc na tak ok. 3/4/5 sypialniany
      dom, to co wystarczy w jednym miejscu postawic, a dehumidifier juz
      sobie radzi, czy trzeba przenosic? Ja wolalabym nie biegac tak
      gora/dol, tylko sie zastanawiam, czy na gorze kolo lazienki, czy
      raczej na dole kolo kuchni? Ale mam problemy co ;) Ale powiem Wam,
      ze tak mnie temat nakrecil, ze od kilku dni siedze w internecie i
      przeczesuje w poszukiwaniu idealnego modelu ;) I wydaje mi sie, ze
      nie tylko mnie temat zelektryzowal :)
      • 05.11.08, 23:03
        Ja przenosilam conieco, ale najczesciej stal w okolicy srodka mieszkania. Jedyna
        rzecza jest, ze ta maszyna nie nalezy do lekkich ( kilkanascie kilo), ale nikt
        jej nie bedzie przestawial 10 razy dziennie, bo ona musi pare godzin pochodzic,
        zeby byl efekt.
        Najwiecej uzywania jest na poczatku, pozniej to juz tylko takie "uzupelniajace"
        oczyszczanie powietrza od czasu do czasu wystarczy.
    • 05.11.08, 23:29
      Ja jestem bardzo zadowolona z odwilzacza DeLo...
      Po pierwsze widac dużą różnicę jesli chodzi o skraplanie się pary
      na oknach.
      Po drugie i chyba najważniejsze - nareszcie mogę suszyc pranie.
      Pranie rozwieszalam zawsze w pustym pokoju (w którym mam problem z
      kaloryferem i nie mogę się doprosic landlorda o wymianę)i nigdy nie
      bylo naprawdę suche. Strasznie się tym wkurzałam. Teraz rozwieszam
      pranie i włączam odwilżac -rewelacja, nareszcie suche pranie.
      Mam wrażenie, że mogłabym na rynku reklamowac to urządzenie ;-)
      Poza tym, mój pies, który jest przewrażliwiony jesli chodzi o różne
      dzwieki (np. nie mogę używac zmywarki do naczyn) potrafi spac obok
      odwilżacza, jak gdyby wcale go tam nie bylo.

      Urządzenie najczęsciej włączam w living room'ie z tego powodu, że
      jest tam najcieplej - wtedy też działa on najefektywniej (wysoka
      temperatura wzmaga parowanie i wtedy pochłania więcej wody), ale od
      czasu do czasu przenoszę go w zależności od potrzeb np. na noc do
      kuchni, bo wtedy mi nie przeszkadza, albo tam gdzie suszę pranie.

      Odwilżacz przez kilka piewszych dni chodził niemal na okrągło i
      zbierał naprawdę dużo wody. Teraz widocznie "klimat" się w domu
      zmienił i zbiera trochę mniej - właczam go też rzadziej.

      Chociaż ostatnio usłyszałam od znajomego, że kupno odwilżacza to
      walka z wiatrakami, bo niby jak można pozbyc się na wyspach wilgoci,
      której niczym powietrza wszędzie jest pełno dookoła....
      • 06.11.08, 10:39
        Ja mam DeLonghi ale ten mniejszy (waski) model-niby on jest na max
        55m2,ale z racji,ze jest maly i lekki to sobie go nosze z
        pomieszczenia do pomieszczenia. Np. wczoraj nalutkim pokoju
        wilgotnosc wyjsciowa byla 71%,a po 2 godzinach pracy urzadzenia
        spadla do 65%,a w pojemniku byl 1 litr wody!!! Niemniej te roznice
        mozna bylo wyczuc po wejsciu do pomieszczenia.
        --
        http://mu.lilypie.com/ywD80/.png

        http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20030514580117.png
        • 06.11.08, 16:15
          faktycznie ten Ebac troche ciezki,
          pojechalam do argosu, ale byl za wielki i ciezki
          i nie dalam rady go przyniesc :-(
          kupilam przez internet z oficjalnej strony ebaca.
          przyjdzie dopiero 10!!! bo niby wykupiony....

          roznica jest taka, ze producent daje 5 lat gwarancji a
          argos tylko 2 lata. a najtaniej mozna go dostac
          w asda direct. ale tez tylko 2 lata gwarancji.

          jak juz dojdzie to napisze jak sie sprawuje.
          juz sie nie moge doczekac!

          na stronie ebaca sa rozne rady jak go uzywac.
          np
          -postawic w najchlodniejszym punkcie domu,
          bo wilgoc leci do chlodnych pomieszczen.
          -pierwsze kilka dni/tygodni bedzie chodzil
          wiecej, a pozniej jak sie unormuje wilgotnosc, to mozna wlaczac
          na krotszy czas. (przestawic na economy)

          to tyle
          pozdrawiam i zycze powodzenia!

          • 11.11.08, 15:33
            i jak piksi.dixi dostałas juz ten dehumidifier ? I jak sie
            sprawuje , nie jest za glosny? pozdrawiam
            • 11.11.08, 16:34
              dostalam.
              glosny nie jest. mozna wybrac szybkosc wiatraka, szybsza
              opcja jest troche glosniejsza, a wolniejsza jest cicha.

              jest troche ciezki i duzy,
              ale daleko go nie nosze :-)

              no i zbiera wode!
              chodzi w sumie od wczoraj,
              co prawda nie wiem ile dokladnie wody zebral, bo
              co jakis czas z ciekawosci zagladam i wylewam:-)
              jeszcze jakiejs kolosalnej roznicy nie widze,
              (choc moze faktycznie, jak po odwilzaniu sypialni
              wlaczylismy ogrzewanie, to jakos przyjemniej bylo :-))
              ale na ulotce jest napisane, ze
              doprowadzenie domu do porzadku zajmuje od 2 do 4 tyg,
              potem tylko utrzymuje sie niski poziom.

              teraz znow chodzi na maxa w sypialni.
              jak na razie, jest ok!



              • 12.11.08, 16:22
                podoba mi sie co raz bardziej!
                w nocy bylo cieplutko i sucho,
                zniknal "zapach" wilgoci, ktory mnie dreczyl :-)
                pranie szybko wyschlo!

                i jest na tyle cichy, ze w nocy stal obol naszego lozka
                i nie przeszkadzal.
                a maszyn do zasypiania niecierpie (morskich fal itp)
                tylko mnie denerwuja bo sa wlasnie za glosne!

                polecam ebac-a!
                • 12.11.08, 19:22
                  A czy mozesz podac jaki masz model, bo chcialabym porownac ilosc
                  decybeli do tego, ktory chcialabym kupic. A moze masz gdzies w
                  opisie podane, ze glosnosc to tyle a tyle decybeli, np. 50 - 60 db,
                  albo 40 - 45 db. Bede wdzieczna za info, bo napalilam sie na taki
                  super-hiper, niestety dosc drogi, no i nie chcialabym sie zrobic w
                  konia, jakby sie okazalo, ze chodzi jak mlockarnia ;) Wprawdzie
                  pisza, ze baaaardzo cichy no ale. Z gory dzieki.
                  • 14.11.08, 11:50
                    hej dziewczyny
                    musze przyznac ze z zapalem sledzilam wasza rozmowe i sklonilo mnie
                    to do kupienia tej 'cudownej ' maszyny.Ja kupilam DeLonghi Dem10 i
                    chodzi juz 2 dzien,musze przyznac ze jestem pod wrazeniem bo jest
                    bardzo cichy i przez noc zebral mi caly pojemnik wody(2l)ale jedna
                    rzecz mnie zastanawia,czy wy jak wlaczacie wasze urzadzenie to macie
                    okna w domu otwarte bo ja no zawsze mialam uchylone w lazience i w
                    kuchni ale teraz sobie tak mysze ze przeciez sciagam z podworka
                    dodatkowo wilgoc i moze przez to nigdy nie wyrownam u siebie jej
                    poziomu.Nie chodzi mi o to aby nie wietrzyc mieszkania bo robie to w
                    dzien i dalej bede robic ale np jak maszyna stoi w poblizu czy to ze
                    soba nie koliduje.Mam nadzieje ze zrozumiecie o co mi chodzi.
                    Pozdrawiam
                    Fanka dehumifidiera
                    • 14.11.08, 15:41
                      My kupilismy tydzien temu taki tani w B&Q, ich wlasnej marki. Jeszcze nam 10 £
                      upustu dali, wiéc bylo jeszcze taniej. Chodzi bardzo cicho, narazie dziala bez
                      zarzutu. Zbiera 10 litrów na dobé, gdy jese pelny pojemnik wylácza sié sam
                      automatycznie, mozna ustwic silé ssania. Zupelnie w porzádku i za male pieniádze.


                      --
                      "Hard work never killed anybody, but why take a chance?"
                      Charlie McCarthy
                      • 14.11.08, 17:29
                        ile dalas za ten Home base? oczywiscie napisz mi cene przed upustem
                        --
                        Nasz kochany cud Maxiu urodzony 19 pazdziernika 2007 o godzinie 8.18
                        rano :)) Boze dzieki Ci!!!
                        • 14.11.08, 21:14
                          Ja do tego urzadzenia dokupilam jeszcze higrometr i moje co
                          ustalilam:
                          -w domu zwykle jest zbyt wilgotno-70-75%
                          -po wlaczeniu urzadzonka i 2h pracy wilgotnosc spada do 65%,a w
                          pojemniku jest ok 1l wody
                          -jak byl ladny dzien to po otwarciu okien,bez wlanczania urzadzenia
                          wilgotnosc w domu z 72% zmalala do 58% i trzymala az zaczelo padac-
                          momentalnie wzrosla do 74%
                          Wnioski:
                          Jak jest ladna pogoda-wietrzyc mieszkanienajlepszy efekt (jak bylo
                          ladna pogoda,a okna byly zamkniete-bylismy caly dzien w pracy to
                          nadal wilgotnosc w domu byla ok 73%),a i taniej
                          Urzadzenie owszem zbiera wilgoc,ale jak na dworzu pada to efekt jest
                          na troche tylko (co ciekawe nie ma znaczenia czy okna sa otwierane
                          czy nie!!!).
                          I na koniec-ciekawe ile dostane rachunku za prad...
                          --
                          • 14.11.08, 21:20
                            Migotka, to jest ten:
                            www.tinyurl.pl?kaSXQ5fH
                            --
                            Even a small mouse has anger
                            • 14.11.08, 22:06
                              bardzo ci dziekuje kochana!
                              --
                              Nasz kochany cud Maxiu urodzony 19 pazdziernika 2007 o godzinie 8.18
                              rano :)) Boze dzieki Ci!!!
                              • 16.11.08, 00:23
                                z dyskusji mi wynika,
                                ze kazdy chyba jest zadowolony z zakupu
                                i
                                lepszy jakikolwiek dehumidifier niz zaden :-)

                                co do glosnosci,
                                niestety nie wiem ile decybeli,
                                chodzi w miare cicho,
                                szumi
                                nie wiem do czego porownac..moze jak pralka?



                                • 16.11.08, 17:52
                                  jak zapuscilam wieczorem i sobie przypomnialam
                                  o tym porownaniu, to mi sie smiac chcialo.
                                  bo dziala ciszej niz pralka:-)
                                  szumi sobie
                          • 17.11.08, 00:29
                            Dzieki, za ciekawe obserwacje.
                          • 18.11.08, 11:19
                            Ratunku, poddaje sie. Yadrall, gdzie Ty kupilas ten higrometr i jak
                            to sie po angielsku nazywa? Bo ja googluje i googluje i nic.
                            Najblizsze co znalazlam to urzadzenido mierzenia wilgotnosci w
                            scianach, itp. a takiego do mierzenia wilgotnosci powietrza to nie
                            moge znalezc. Bede wdzieczna za info.
                        • 17.11.08, 13:17
                          ten na plesnie,czy to moze farba jest?gdzie to znalezc?jak wygláda i
                          ile kosztuje?bylam w B&Q ale niestey nie znalazlam,ten dzial z
                          farbami jest delikatnie mowiác gigantyczny;)
                          --
                          tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;42/st/20060426/n/Emilk
                          a/dt/6/k/87c0/age.png<Emilka ciągle rośnie>
                          Moje szczescie-Emilka 26.04.06 i młodszy brat-Julian 07.12.07
                          Dziecko chce być dobre.Nie wie-wytłumacz,nie umie-naucz...
                          • 18.11.08, 15:56
                            Szukaj fungicide paint
                            • 18.11.08, 17:35
                              cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?
                              ViewItem&ssPageName=STRK:MEWNX:IT&item=220287539110

                              Ja kupilam ten,ale nie dalej jak 2 godziny temu widzialam w
                              Maphlinie (sklep czesciami elektrycznymi i komputerowymi) bardzo
                              podobne higrometry za rowne 5F. Lezaly sobie przy kasie w
                              pudeleczkach.

                              Ja srodek chemiczny na grzyba kupilam w B&Q i stal on na regale kolo
                              pedzili i szpachli (tam gdzie rozne inne wypelnienia np. do tynkow).
                              To co ja kupilam to byl bezbarwny plyn o nazwie Fungicidal spray i
                              wg mnie ten srodek mozna uzywac roniez do mysia scian jak i dodawac
                              do farby (na 100% pewna nie jestem,ale tak pamietam).
                              Pozdrawiam

                              --
                              http://mu.lilypie.com/nB8j0/.png
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.