Dodaj do ulubionych

Jak zachowac sie w syt smierci kogos z rodziny

27.04.09, 14:37
wspolpracownika?
Nigdy mnie w to w UK nie spotkalo wczesniej. Babka od mnie z pracy,
bardzo mila, sympatyczne, troszczaca sie o wszystkich, czesto
podwozila mnie do domu itp. Umarl jej tata, chorowal wczesniej na
raka o czym wszyscy wiedzielismy. Informacje telefonicznie
przekazala mi szefowa w piatek, ze wlasnie ta babka prosila zeby
wszyskim przekazac.
No i teraz nie wiem jak sie zachowac, bo jak opowiadala o chorobie
to sie mowilo' will be fine, dont worry' i takie tam, a teraz to nie
wiem co jej powiedziec? czy w ogole cos mowic, czy nic?czy podejsc
specjalnie do niej i wspolczuc?

--
To ty masz płód, a nie dziecko? Twoje posty świadczą o tym, że
jesteś oschła,
bez uczuć, ale nie wiedziałam, że aż do tego stopnia.
weska3
Edytor zaawansowany
  • gypsi 27.04.09, 14:56
    Poobserwuj jak inni, bo jesli przekazala wiadomosc przez kogos, to moze sobie
    nie zyczy slownych kondolencji i wtedy lepiej nie podchodzic tylko dac kartke
    "with sympathy"?
    Jesli inni podchodza, to wystarczy: "I'm verry sorry, my deepest symphaty" czy
    cos kolo tego.
  • 18_lipcowa1 27.04.09, 15:10

    > Poobserwuj jak inni, bo jesli przekazala wiadomosc przez kogos, to
    moze sobie
    > nie zyczy slownych kondolencji i wtedy lepiej nie podchodzic tylko
    dac kartke
    > "with sympathy"?

    No wlasnie ciezko mi poobserwowac innych, bo w roznym czasie ludzie
    przychodza do pracy, w roznych miejsach spotykaja sie ( palarnia,
    kantyna itp).
    Moze ona byc w innym pokoju, moge ja zobaczyc dopiero na przerwie
    itp.

    > Jesli inni podchodza, to wystarczy: "I'm verry sorry, my deepest
    symphaty" czy
    > cos kolo tego.


    A na tej kartce co napisac? wlasnie to co wyzej?
    --
    To ty masz płód, a nie dziecko? Twoje posty świadczą o tym, że
    jesteś oschła,
    bez uczuć, ale nie wiedziałam, że aż do tego stopnia.
    weska3
  • golfstrom 27.04.09, 15:51
    Ja bym powiedziala "I'm very sorry for your loss" i zobaczyla, czy
    na tym nalezy poprzestac.
    Niektorzy rzeczywiscie nie chca o tym rozmawiac, inni czuja
    sie 'naznaczeni' smiercia bliskich.
  • tuti 27.04.09, 17:53
    u mnie, moja nablizsza (biurkiem) kolezanka z pracy stracila ojca.
    Ona o tym nie odczuwala potrzeby rozmawiac, ja przez nic podobnego
    osobiscie nie przeszlam, wiec nie 'sluzylam dobra rada'.
    Oczywiscie,
    kartke z z "sympathy" dostala (albo jedna, firmowa, a jak nie ma
    takiej mozliwosci, to kup od siebie).

    Praktycznie rzecz biorac, zalezy ile ona ma lat, jesli to dorosla ,
    samodzielna kobieta, to, nie umniejszajac bolu po stracie, ale chyba
    sobie powinna poradzic.
    Jesli to mloda osoba, ktora poiwiedzmy mieszka z rodzicami, i od
    nich finansowo zalezy, czy cos, to warto wspomniec ze chetnie
    pomozesz jej, jesli moglabys ( i mialabys taka ochote).


    --
    Praca Domowa!|Kartofelki | Buziaki
  • 18_lipcowa1 27.04.09, 19:03
    babka juz po 50tce jest

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka