witam,
ostatnio w biurze wywiązała się u nas mała burza nt. ubioru w takich miejscach jak filharmonia czy teatr.
Doszliśmy do następujących wniosków:
filharmonia - tutaj raczej bez żadnego wahania - garnitur, biała koszula + krawat, odpowiednie obuwie (choć dopuszczam opcję bez garnituru np. ostatnio byłem na koncercie jazzowym - zespół był wspomagany przez część orkiestry z filharmonii, a widownia pół na pół: część osób koszula + marynarka i eleganckie spodnie, nieliczne przypadki w dżinsach, część osób w garniturach)
teatr - w sumie też byśmy ubrali się w zależności od tego co będzie grane - ale czy wypada np. zakładać same dżinsy z koszulą? co będzie eleganckie, ale bez zbędnej przesady? a może zawsze winien być to garnitur?
i tutaj pojawia się pytanie co sądzicie na powyższy temat? co jest odpowiednie, a czego zdecydowanie nie zakładać?
dzięki za odp.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.