Hej
Mam następujące pytanie, prośbę do wszystkich facetów. Mój narzeczony w tym roku kończy 34 lata. Jest grafikiem, pracuje w dobrej agencji reklamowej. Nie obowiązuje tam dress code, nie musi się zastanawiać, co zakładać. Najczęściej wkłada koszulkę T-shirt i jeansy, albo jakieś krótkie spodenki (do kolan albo do połowy łydki), wkłada też koszule (w kratkę). Ulubionymi ciuchami są te militarne (a wręcz z magazynów wojskowych), bo argument - skoro są dobre dla żołnierzy, to są wytrzymałe, wygodne i dobre.
Chciałabym trochę podrasować jego styl. Owszem, w pracy nie musi być pod krawatem, ale przydałoby mu się trochę klasy, bo na razie wygląda jak siedemnastolatek, a często kiedy wychodzimy ze znajomymi na drinka, czy kolację, po prostu nie ma się w co ubrać - w koszulkach trochę nie wypada, a innych ubrań nie ma.
Powiedzcie panowie, jak trochę go podejść, zeby oprócz tego stylu młodzieżowego zakupił ubrania z trochę większą klasą (nie chodzi o to, żeby całkowicie zmienił całą szafę, ale żeby miał większą różnorodność rzeczy w niej)? Niestety jest tak, że jak nas widzą... więc od czasu do czasu trzeba by założyć coś co odpowiada sytuacji, a nie tylko nam...
I co uważacie za absolutne podstawy szafy faceta? Co koniecznie musi mieć facet w szafie, co przyda mu się, a co jest opcjonalne? Będę wdzięczna za wasze przemyślenia.