Dodaj do ulubionych

Od czego zaczac?

  • transwizje 13.03.06, 20:51
    Nooo... :) Najlepiej wersja Wilhelma "I-Cing" w tłumaczeniu W.Jóźwiaka. W
    tamtym roku było bodajże wznowienie.
    Póki co możesz korzystać z Księgi na mojej stronie iching. Jest tam wszystko,
    co trzeba, żeby zacząć.
    Pozdrawiam. E.S.
    ---
    www.iching.republika.pl
  • drogi_r 14.03.06, 21:07
    Richard Wilhelm - ewidentnie, choć jest "zaawansowany" najbardziej (rozszerzony)
    to z wszystkich wydań i tłumaczeń z którymi miałem do czynienia, jest
    najbardziej komplexowy i przystępny (uniwersalny). Godny polecenia jest też
    Reifler, ale bezwzgędny prumat wiedzie Wilhelm :)
  • drogi_r 14.03.06, 21:09
    lubię tez "I Ching Księga Wróżb" opr. T. Zysk & Jacek Kryg (wyd.o Elliot,
    Bydgoszcz 1990)
  • transwizje 15.03.06, 14:31
    Wersja Jacka Kryga jest ciekawa tylko w kontekście wersji Wilhelma, gdyż czasem
    może służyć do wzbogacenia skojarzeń. Kiedy jednak dotarło do mnie, że w realu
    sprawdza się info z Wilhelma, a nie Kryga, podarowałam tę książeczkę Kamilowi.
    Przeczytałam także z zaintersowaniem wydane przez Rebis "Iching dla
    ółtodziobów", jest tam tłumaczenie pewnego chińczyka bodajże. I znów,
    niekoniecznie jego interpretacje heksagramów działają, ale dają pewne ciekawe
    spojrzenie na Księgę, takie z epoki Chin cesarskich. Ta wersja ciekawa jest
    pewnie dla strategów wosjkowych i politycznych. Skądinąd wiem, że I-Ching jest
    nauką wciąż cenioną w armii chińskiej.
    ---
    www.astrowyrocznia.republika.pl
    www.tareau.republika.pl
  • krzysiek.wa_wa 10.10.06, 08:29
    > spojrzenie na Księgę, takie z epoki Chin cesarskich. Ta wersja ciekawa jest
    > pewnie dla strategów wosjkowych i politycznych.

    widziałem w księgarni książkę "Wróżby dla zakochanych"
    I-Ching w wersji dla ludzi w związkach
  • drogi_r 16.03.06, 12:02
    wg. mnie Wilhelm jest najbardziej... ptzystający do MOJEGO postrzegania i
    procesów myślowych :) Onegdaj kolekcjonowałem wszystkie wydania i czasem
    zaglądałem do innych, ale kiedy je utraciłem podstawąbyło odzyskanie Wilhelma, a
    reszta ...musi poczekać :)
    Nie wiem czy warto jest czytać inne - nie docierają do mnie, zdają się zbyt
    lakoniczne i przyziemne, tzn. ograniczone do samtch siebie (jeśli wiesz o czym
    mówię), są związane z pewnymi światopoglądami i sądzę, że kierowane do pewnej
    określonej grupy odniorców. Wolhelm zdaje się najbardziej uniwersalny, ale
    równocześnie dość trudny w interpretacji, zwłaszacza jeśli trzeba ją "komuś"
    przełożyć, ale jeśli się podejdzie poważnie... to najlepsze ełumaczenie :)
  • arabella11 16.03.06, 16:19
    Cześć, witam się
    miło, że jesteś forumie:)
    Mam starą gazetę "wiedza i fikcja" a tam I CING Księga Przemian spolszczona
    przez Oskara Sobańskiego.
    Znacie to?
  • arabella11 17.03.06, 23:25
    zamówiłam książkę
    poczytam
    fascynujący I-Ching
  • drogi_r 18.03.06, 11:26
    ale jaką? w/g mnie wiele publikacji trąci salonowymi igraszkami - ważne co się
    czyta (ja dlatego nie czytam wcale :) )
  • arabella11 18.03.06, 14:34
    to jest: Richard Wilchelm
    Księga Przemian
    wyd.Latawiec 2001
    560str.
    z księg. inter. lepszy świat
    dobra?????
  • drogi_r 16.03.06, 23:19
    u mnie jakieś wydanie z 89 r. za zakładkę robi w "wilhelmie" - bezwzględnie
    polecam Wilhelma - można znaleźć w sklepach internetowych, a z pewnoscią warto
    przeczytać (nawet jeśli inna wersja odpowiedniejsza się wyda). Tp podstawa do
    zrozumienia na czym zasadza się sała xięga.
  • transwizje 17.03.06, 16:43
    Richard Wilhelm był wieloletnim przyjacielem Carla Gustawa Junga i pewnie
    rozmowy z nim wpłynęły na jego komentarze do "I-Cing". Zresztą Jung twierdził,
    że było także na odwrót. Konsultacje z I-ching towarzyszyły mu całe dorosłe
    życie. Pomagały mu także w "rozgryzieniu" problemu pacjenta. Prosił wtedy osobę
    na pierwszej wizycie, przeważnie nie mającą pojęcia co robi, o rzucenie 6 razy
    3 monetami. Wynik zapisywał sobie i służył mu jako pomoc w psychoanalizie.
    Podobno zawsze taki heksagram ujawniał najgłębszy problem i jego rokowania.
    Mimo, że osoba, która rzucała monetami nie zadawała żadnego konkretnego
    pytania. Może właśnie dlatego, odpowiedź była najlepsza, najgłębsza?
    Stosuję to także czasem z ludźmi, którym zdarza mi się "wróżyć", jako metodę
    dopełniającą. Zapisuję heksagram i potem okazuje się w trakcie rozmowy, że
    opisuje on główną sprawę, a także przepowiednię, o jakiej mówią też karty. To
    jest bardzo pomocne i skuteczne rzeczywiście.
    ---
    www.astrowyrocznia.republika.pl
    www.tareau.republika.pl
  • krzysiek.wa_wa 10.10.06, 08:31
    arabella11 napisała:
    > Mam starą gazetę "wiedza i fikcja" a tam I CING Księga Przemian spolszczona
    > przez Oskara Sobańskiego.
    > Znacie to?

    znam :-)
    To pismo nazywa się "FiF" - "Fikcje i Fakty"

    moim pierwszym i-ching było tłumaczenie Sama Reiflera
    z czasem przeszedłem na Sobańskiego
  • all2 29.03.06, 21:32
    To ja jeszcze w tym wątku polecę "Numerologia I Cing" Alfreda Huanga, Studio Astropsychologii 2002. Nie jest to książka dla początkujących, bo nie ma tu typowych interpretacji heksagramów. Raczej dla tych, którzy już się znają z I Cingiem i chcą lepiej zrozumieć wewnętrzną strukturę i historię tego systemu. Jest tu również wspomniamy Shao Yong i jego metoda Gałęzi Sliwy, widziałam, że była wspominana tu na forum.

    --
    Przed postawieniem czajnika na gazie upewnij się, że w środku jest woda.
  • transwizje 30.03.06, 11:42
    Witaj, All2. Wspominam o tej książce, którą przecież Ty tłumaczyłaś, w wątku o
    metodzie Kwiatu Śliwy, z niej ją wzięłam. Książka jest godna polecenia,
    przeczytałam ją od deski do deski, ale pewnie już muszę wrócić, bo wiele mi
    wyleciało z głowy. Jest inspirująca do własnych poszukiwań sensu różnych
    zagadek Księgi, a autor naprawdę siedzi w sprawie.
    ---
    www.astrowyrocznia.republika.pl
    www.tareau.republika.pl
  • coill 23.01.07, 00:52
    czy to polega na rzucaniu jakichs kostek,monet cszy cos takiego????????????
  • transwizje 23.01.07, 18:11
    aha, jakichś...
  • kd35 23.01.07, 20:05
    Myślę że najlepiej zacząć właśnie od kupna książki.Dla mnie najlepiej mówiąca
    książką(jak można to tak nazwać) jest książka autora Krzysztofa Maćko,Oskara
    Sobańskiego.Prostrzy tekst w zrozumieniu ma Ksarapuk i pokrywa się on z moją
    książką.Ale najlepiej iść do księgarni,pooglądać wszystkie książki i ta która
    przypadnie ci do gustu będzie najlepiej do ciebie przemawiać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka