Dodaj do ulubionych

I-Cing wizyjny

03.04.06, 12:43
W pewnym momencie otwiera się Oko. U jednych wcześniej, u innych później.
Mnie Księga powitała jeszcze zanim ją w ogóle poznałam, może ze 2 miesiące
przed przeczytaniem jej w wersji tłumaczenia Oskara Sobańskiego.

Wizje towarzyszą mi od dziecka. Bywają okresy nasileń. Wtedy taki miałam.
W nocy ukazał mi się dziwny stary człowiek. Miał na głowie cudaczny stary
kapelusz. Ten kapelusz cały czas się zmieniał, na inny, równie stary.
Na koniec odwrócił się ode mnie i wtedy zobaczyłam długi, chiński warkocz na
plecach, zwisający poniżej pasa.
Może był to Fu-Xi? A może Konfucjusz? Trudno powiedzieć.
---
www.astrowyrocznia.republika.pl
www.tareau.republika.pl
Edytor zaawansowany
  • transwizje 03.04.06, 12:49
    I-Cing znaczy "Księga Studni". Odnosi się do 48 heksagramu Cing "Studnia"
    właśnie.
    Niedawno spontanicznie przed snem miałam wizję owej Studni. Poprzedzało to
    założenie tego Forum o ponad miesiąc.
    Wizja miała taki przebieg:
    Ukazała mi się czysta woda źródlana. Zaczęłam się jej przyglądać z uwagą, aby
    uspokoić podświadome odruchy ciała, wychwytującego jakieś napięcia. Źródełko
    tryskało w słonecznym klimacie, na jego dnie widniał żółty żwir z kolorowymi
    kamykami. Szybko jednak zauważyłam cień i skierowałam tam swój umysł. Żródełko
    graniczyło z wielką, twardą, granitową skałą. Zbadałam ją, w chłodnej ścianie
    była wąska szczelina. Odruchowo zamieniłam się w maleńką, prawie przeźroczystę
    rybkę z okrągłymi, złotawymi oczami i porwana prądem wody wpłynęłam w
    rozpadlinę kamienia. Po przebyciu kilku ciasnych zakrętów, żłobanych pracowicie
    przez wodę źródła wpadłam wraz z nią w otwarty skalny kanał, wiodący w
    przepastną głąb ziemi. Ściany kanału, z początku omszałe, pokryte nalotem
    zmieniły się na pierwotnie nieskażone. W końcu upadłam na dno. To nie było
    miejsce dobre do życia dla rybki. Straciłam więc łatwo rybie ciałko (które
    opadło w dół, zamieniając się w proch) i stałam się czystą, spokojną wodą,
    której powierzchni nigdy nie mącił żaden podmuch, ani ruch z zewnątrz. Chłód i
    cisza głębi ziemi, wnętrza świętej góry sprawiał, że woda trwała w swojej
    czystości przez wieki...
    To nie było trudne. Rozpoznałam treść 48 heksagramu "Studnia".
    Owa rybka była rodem z 2 linii "Studni", która brzmi: "U otworu studni strzela
    się ryby. Dzban jest stłuczony i cieknie."
    Przy okazji zrozumiałam co symbolizuje. Takich, którzy przychodzą do wyroczni,
    gonieni pragnieniem spełnienia marzeń, pożądań, instynktów, a nie pragnieniem
    Wiedzy i Mądrości. Ale właściwie to też historia mojej ewolucji. Myślę, że taka
    wizja, spontaniczna, to pewien zaszczyt ze strony Księgi. :) I jestem z niej
    dumna.

    ---
    www.astrowyrocznia.republika.pl
    www.tareau.republika.pl
  • ksarapuk 03.04.06, 14:30
    Wizje - sny o charakterze proroczym - mają swe zalety i wady. Jak wszystko.

    Umiejętna analiza wizji pozwala dokonac właściwego wyboru, a nieumiejętna
    sprawia że wybór jest niewłaściwy.

    Do niektórych wizji potrzebna jest subtelność motyla a do innych twardość skały.

    Najważniejsze to nie tracic umiaru, głowy.

  • ksarapuk 03.04.06, 14:34
    Najstraszliwsze ze wszystkich są wizje końca świata. Dla wizjonera/wizjonerki
    mogą stać się trucizną, destrukcyjną siłą prowadzącą do rozpaczy i szaleństwa.

    Takich wizji nie należy życzyć nikomu.
  • ksarapuk 03.04.06, 14:37
    Do takich wizji trzeba miec w sobie twardość i czystosć diamentu.
  • ksarapuk 03.04.06, 22:15
    Największą słabością wizji jest to że nie są rzeczywistością.

    Są tylko pewną projekcją umysłu - przekazem z podświadomości.



  • ksarapuk 03.04.06, 22:31
    Interpretacja podświadomego przekazu

    "Kiedy dzban jest stłuczony woda zawsze się z niego wyleje niezaleznie od twych
    wysiłów"

    Oznacza, że obecny twój sposób rozumowania (dzban- ogarniający pojęciami umysł)
    jest pęknięty - błędny. (woda - mądrośc - wylewa się bo popełniasz błąd w
    podejściu, w metodzie)

    Podświadomosć sygnalizuje że w rozumowaniu tkwi błąd. Nie jest to błąd poważny
    - wymiana dzbana na niepęknięty - pomogłaby.

    Rozumowanie twe powinno dązyć do całościowego, nie analitycznego podejścia.

  • zaden1 04.04.06, 01:12
    jedni maja talent do I Cing inni maja wizje, natchnienie,lub intuicje .
    Jestem początkująca w I Cing moze ktos zechce sprawdzic czy to było wizja 26
    wrzesień.2004 .godz. 10:32, czy szaleństwo?, termin spełnienia grudzien tego
    samego roku , a który dzień to powinienes odczytac .
  • transwizje 08.04.06, 12:12
    Co do 2 linii 48 "Studnia" pasuja mi słowa z artykułu Bohdana Misiuny "Postawa
    taoistyczna". Cytat:
    "Działając pod presją pragnień, popadamy w konflikt z naturalnym biegiem
    rzeczy: usiłujemy wejść w posiadanie tego, czego nie możemy zdobyć; zatrzymać
    to, co musimy utracić; zmienić to, czego nie możemy zmienić. Dążymy do
    szczęścia i próbujemy uszczęśliwiać innych. Chcielibyśmy nagiąć życie do
    naszych wyobrażeń i zasad. Często napotykamy jednak nieprzezwyciężony opór ze
    strony zdarzeń, osób i rzeczy lub przeciwnie - działania nasze grzęzną w
    bezwładzie. Chcąc osiągnąć coś za wszelką cenę, tracimy wewnętrzną równowagę."

    A tak poza tym twoja, Krzysztofie interpretacja nie ma się nijak do mojej
    wizji. Moim zdaniem był to całościowy obraz zawartości heksagramu i
    błogosławieństwo Księgi, która uznała, że przeszłam ewolucję duchową na tyle,
    że może zacząć otwierać wobec mojej skromnej osoby swoje zasoby mądrości.
    Tak to odczytuję, gdyż niedługo potem rzeczywiście Oko otworzyło się na nowe
    sposoby widzenia tajemnic Księgi. Rozdaję je, jak Studnia, kto chce niech pije
    i korzysta, ja tu jestem, i tyle. ;-)
    ---
    www.astrowyrocznia.republika.pl
    www.tareau.republika.pl
  • transwizje 08.04.06, 11:59
    Wizje nie pochodzą z podświadomości, lecz z nad-świadomości (nazwa w stylu
    huny), lub inaczej: nieświadomości zbiorowej, czyli sfery archetypów (jungizm).
    Wizje są czymś wyższym od snów, a nawet transów związanych z drugim ciałem
    (astralnym), które to rzeczywiście mają źródło w zaburzeniach (najczęściej)
    podświadomych.
    Przy wizjach podświadomość również jest wykorzystywana, lecz jako medium,
    przekaźnik obrazów. Dlatego zdarzają się głównie osobom oczyszczonym,
    uzdrowionym, bądź o otwartych kanałach komunikacji z energią wyższą.
    ---
    www.astrowyrocznia.republika.pl
    www.tareau.republika.pl
  • transwizje 17.04.06, 17:32
    Swoją drogą, Krzysztofie, twoje odezwanie się na ten właśnie temat i w tym
    miejscu "dyskusji" (no, trudno przynajmniej na razie mówić o dyskusjach na tym
    forum, to raczej mój konsekwentny monolog, bo i ty nie wchodzisz w relacje)
    jest jednak spełnieniem przesłania tej wizji i Księgi i zawiera w sobie
    charakter pękniętego dzbana, z którego wycieka woda, zresztą niezdatna do picia
    (a więc nie zawierająca istotnej Mądrości) z powodu obecności w niej ryb. O
    rybach jeszcze pewnie pogadamy (a może tylko pogadam sobie, hm, trudno...),
    więc nie będę ich tutaj charakteryzować.
    Owe ryby w studni to może też ci, co "głosu nie dają", oczekując jakiejś wody
    na swój młynek, ale ciągle jej nie dostający. Obserwatorzy nie czujący się zbyt
    pewnie w temacie. Tu na marginesie dodam, że według Kalendarza Tebańskiego
    Księżyc w horoskopie poczęcia tego forum nosi symbol "Ryba unosząca się
    pomiędzy dwiema wodami", opisując wyobraźnię oscylującą pomiędzy dwiema
    dziedzinami, z których jedna inspiruje drugą. Ja sama do takich ludzi należę i
    zbieram inspiracje od różnych systemów dywinacji (tarot, astrologia, sny).
    Dalszym wypełnieniem się twojej "przepowiedni" było zwrócenie mi uwagi o
    niestosowności "mojej metody" przekazywania wiedzy na tym forum. Oczyszczam
    zatem swoją studnię i wzmacniam jej brzegi, aby jeno czysta woda Prawdy i
    Zrozumienia płynęła przez moje usta. Obliguje mnie do tego Studnia, która śniąc
    mi się wybrała mnie na swoje narzędzie...
    :-)))
  • ksarapuk 17.04.06, 18:58
    Zarozumiałość nie jest pokorą.
  • ksarapuk 17.04.06, 19:06
    Mam na mysli to że twoje poczucie wyboru Cię przez Księgę bardzo "wonieje
    egoizmem" chęccią nadania sobie ważności i znaczenia. ;-)
  • ksarapuk 17.04.06, 19:07
    Ale skoro tak twierdzisz ;-) to może potrzebujesz się poczuć ważna i
    doceniona ?
  • ksarapuk 17.04.06, 19:08
    W końcu to nic złego...
  • ksarapuk 17.04.06, 19:09
    O ile masz zrównoważone podejście do siebie samej...
  • ksarapuk 17.04.06, 19:10
    I widzisz to raczej w symboliczny, nie rzeczywisty sposób.
  • transwizje 18.04.06, 09:58
    Twoje obawy i sugestie co do mojej osoby pochodzą z projekcji. Nie znasz mnie,
    a oceny na podstawie wypowiedzi internetowych, są fałszywe i iluzyjne, zawsze.
    Jeśli jednak jest ci przykra moja "zarozumiałość" napisz to wprost, a nie
    oceniaj jako Wyrocznia. Wtedy może dowiedziałbyś się, że wcale tak nie jest i
    ulegasz złudzeniu i własnym emocjom. :)

    ---
    www.astrowyrocznia.republika.pl
    www.tareau.republika.pl
  • ksarapuk 18.04.06, 18:58
    A czymże jest zdanie
    "> Twoje obawy i sugestie co do mojej osoby pochodzą z projekcji."
    jak nie oceną pochodzącą z tego co piszę na forum oraz sposobie w jaki to
    odczytujesz? Uważaj - wpadasz w pewien rodzaj sprzeczności oceniając mnie i
    moje motywy.(a zaraz potem piszesz "oceny na podstawie wypowiedzi
    internetowych, są fałszywe i iluzyjne")

    Mam nadzieję, że logicznosć tego wywodu cię zastanowi.

    W swym toku rozumowania powinnas się zdecydowac co wybrać - zjesć ciastko czy
    je mieć i cieszyć nim oczy. (ale pozostac nienasyconą)
  • transwizje 18.04.06, 19:15
    Znam siebie. I zapewniam cię, że dobrze. Jeśli nie w smak ci moja "kreacja
    artystyczna", czy też fałszywy wizerunek, który demonstruję na tym forum i
    wszędzie, gdzie czuję się inicjatorem, możesz nie zaglądać na to forum.
    Zwyczajnie. Tak jak nie ogląda się filmów z nielubianymi aktorami.
    Poza tym uprzejmie cię proszę, abyś zamilkł z pokorą i zmienił temat na
    bardziej związany z I-Cing. Czuję się coraz bardziej zdołowana twoimi
    wypowiedziami i energetycznie bombardowana obcymi, nieprzyjemnymi mi emocjami,
    których nie będę oceniać publicznie.
    Inaczej, niestety będzie musiał interweniować admin.
  • ksarapuk 18.04.06, 20:44
    Nie zamieniajmy tego forum w "pojedynek w samo południe".

    Czytających na pewno nie interesują nasze potencjalne różnice zdań czy ocen
    dotyczące różnych czy tych samych spraw.

    Jestem na tym forum bo mnie tu zaprosiłas ale jesli nie chcesz abym był - nie
    ma problemu - odejdę.
  • ksarapuk 18.04.06, 20:56
    Jestem pewien że gdybyś pokazała raczej swój prawdziwy wizerunek ludzie
    bradziej by cię docenili by i szanowali za to jaka jesteś.
  • panto 18.04.06, 23:59
    1. Wspieram, popieram, opowiadam się po stronie.

    2. Kiedyś, gdy głodne duchy chciały żywić się mymi ciemnymi emocjami, a ja
    broniąc się rozpętałem małą burzę, mistrz z pewnej góry rzekł do mnie:
    najpotężniejszą bronią adepta wiedzy jest milczenie. Dużo się wtedy nauczyłem,
    przy tej opozycji Saturna do Merkurego – nauczyłem się milczeć.

    3. Wiem, że to, czym się zajmujemy, działa jak magnez na osoby psychicznie
    chore. W swym internetowym lansowaniu nie raz – i nie dwa – miałem okazję tego
    doświadczyć.

    4. Na święta jedziemy z Natalią do Białegostoku, czy będziemy mogli się wtedy z
    Panią spotkać? (Będziemy dysponowali samochodem, więc będziemy mogli gdzieś
    podjechać.)

    Pozdrawiam
    Tomasz

    PS. To tak w ramach bezwiednego wchodzenia w sytuacje napięciowe, które są
    przyczyną jednego z aspektów jednego z moich Świateł...

    --
    Astrolabium - serwis astrologiczny
  • transwizje 19.04.06, 09:27
    Ok. Napisz do mnie na priv. Choć Białystok niekoniecznie jest po drodze, chyba,
    że się nieco zboczy. No, i jakie święta masz na myśli? Bo jeśli prawosławna
    Wielkanoc, to niestety jestem zajęta i przejęta sytuacjami rodem z opozycji
    Mars do Marsa i Słońca (zresztą ta mała wymiana zdań ostatnio jest tego
    rezultatem). :)
  • panto 04.04.06, 13:46
    transwizje napisała:
    > Wizje towarzyszą mi od dziecka. Bywają okresy nasileń.

    1. To ciekawe. Proszę mi powiedzieć, jaka konfiguracja w Pani horoskopie na tą
    wizyjność Pani zdaniem wskazuje?

    2. Jakie tranzyty towarzyszą tym nasileniom?

    Pozdrawiam
    Tomasz

    --
    Astrolabium - serwis astrologiczny
  • transwizje 04.04.06, 15:16
    Panto, niestety, to jest forum Księgi I-Cing, a nie astrologiczne. Zobacz sam:
    28.12.61. W heksagramie urodzenia jest to 1.Twórczość po przemianie.
    Traktuję wizje jako doradców. Niektóre.
    Każda wyrocznia ma swoich opiekunów. Np. opiekunką Kalendarza Tebańskiego jest
    Sybilla, która ma w nim swoje miejsce, i też niedawno (może z powodu druku
    książki teraz) puściła do mnie oko. :-)
    Myślę, że są to błogosławieństwa od sił, które opiekują się danym systemem. Bez
    nich można co najwyżej zostać zaprogramowanym cyborgiem i gadać jak z nut bez
    sensu nieludzkim falsetem.
    ---
    www.astrowyrocznia.republika.pl
    www.tareau.republika.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka