Dodaj do ulubionych

16, czyli dawno watku o przeprowadzce

21.04.08, 22:04
nie zakladalam :))

no. Nasz obecny domek wlasciciel bedzie burzyc niedlugo a wczoraj znalazlam
cacuszko w perfekcyjnym miejscu.
Pytanie: czy wprowadzimy sie do tego domu? Odp. 16 bez zmian. (nasza glowna
obawa, to ze ktos nam go sprzatnie sprzed nosa, no i musze sie dowiedziec jak
finansowo bede stac po nadchodzacych potencjalnych zmianach). Glowa mnei boli
wiec zastanawiac sie bede nad tym jutro.

--
Oswiadczam, że Redakcja Pinezki nie ponosi
żadnej odpowiedzialności za moje poglądy.
Jesli"magdalena żuraw" to wielopietrowy internetowy performancejakiejs wyuzdanejartystycznie grupy, to jest on wsciekle dobry. (bene_gesserit)
Edytor zaawansowany
  • transwizje 22.04.08, 12:49
    nie chcę cię martwić, ale brak przemiany 16 nie wróży realizacji marzenia. Być może pojawią się rzeczy, które zgaszą zapał.
    pozdro
    ES
  • jasnygrom 22.04.08, 23:13
    :)
    @lolyta:
    no. Nasz obecny domek wlasciciel bedzie burzyc niedlugo (...)
    --------
    Ziemia to dom, Piorun to burza :)

    @lolyta:
    (...) a wczoraj znalazlam cacuszko w perfekcyjnym miejscu. Pytanie: czy
    wprowadzimy sie do tego domu? Odp. 16 bez zmian. (nasza glowna obawa, to ze ktos
    nam go sprzatnie sprzed nosa, no i musze sie dowiedziec jak finansowo bede stac
    po nadchodzacych potencjalnych zmianach).
    --------
    trzy pytania (o których wiemy):
    1. czy wprowadzimy sie do tego domu?
    2. czy ktos nam go sprzatnie sprzed nosa?
    3. jak finansowo bede stac po nadchodzacych potencjalnych zmianach?

    jedna odpowiedź: 16 Entuzjazm.
    w komentarzu do Orzeczeń dodanych (Wilhelm, str.376) stoi:
    Ju [z umlautem - przyp.RP] znaczy "entuzjazm", a także "przygotowanie".
    Orzeczenie:
    Entuzjazm. Sprzyjającym jest wyznaczyć pomocników i wydać armii rozkaz wymarszu.
    (a)
    czyli nie ma co czekać. zarówno burza, jak entuzjazm, jak okazja przemijają
    szybko i tylko przygotowana zdecydowana akcja może coś wskórać.
    (b)
    linii zmiennych brak, bo pytania były typu biernego. tak jakby od pytajacej nic
    nie zależało :)
    (c)
    h.16 to przeciwieństwo h.15 z poprzedniego wątku, czyli jest tu jakieś powiazanie.

    życzące powodzenia we wszystkich 3 sprawach pozdro :) RP
  • jasnygrom 23.04.08, 20:28
    :)
    1.
    @lolyta:
    no. Nasz obecny domek wlasciciel bedzie burzyc niedlugo (...)

    @jasnygrom:
    Ziemia to dom, Piorun to burza :)
    --------
    Chyba bardziej Ziemia to step, pastwiska. Czyli burza dotyczy raczej środków do życia (praca - pytanie 3). Z drugiej strony Ziemia to też środowisko, więc dom również może wchodzić w grę (pyt.1 i 2).

    2.
    trzy pytania:
    1. czy wprowadzimy sie do tego domu?
    2. czy ktos nam go sprzatnie sprzed nosa?
    3. jak finansowo bede stac po nadchodzacych potencjalnych zmianach?

    ...mogłyby tez brzmieć:
    1. co zrobić, żeby wprowadzić się do tego domu?
    2. jak uniknąć sprzątnięcia go nam sprzed nosa?
    3. jak poprawić finanse wraz z nadchodzącymi potencjalnymi zmianami?

    ...wtedy odpowiedzi na każde z osobna dałyby precyzyjniejszy plan działania :)

    nocne pozdro :) RP

    PS.czy lolyto lepiej pisać do Ciebie bez polskich liter, czy to nie stanowi różnicy?
  • transwizje 24.04.08, 14:26
    lolyta, z tych 3 pytań
    rzy pytania (o których wiemy):
    1. czy wprowadzimy sie do tego domu?
    2. czy ktos nam go sprzatnie sprzed nosa?
    3. jak finansowo bede stac po nadchodzacych potencjalnych zmianach?

    pierwsze odpowiada na wszystko inne.
    ja nie zadaję pytań Księdze przez "nie". Czy nie będzie pogody jutro? Tylko czy będzie pogoda (to a propos II. pytanka). Podświadomość nie słyszy słówka nie, dlatego odpowiedzi mogą być zafałszowane.
    Przy III. pytaniu: najlepiej po rpstu: jak będą się miały moje finanse?

    Swoją drogą zauważam że wielu ludzi unika jak ognia pytań w stylu: co będzie, zastępując je gdybaniami, co by było gdyby itd. mnie to nie daje żadnej ostoi. to tylko łudzenie siebie (w sensie Ego), że jesteśmy w stanie zmienić bieg czasu. Wiedza pewna o tym co będzie daje spokój i szczęście i prawdziwą kontrolę nad życiem.
    Pozdro
    ES
  • jasnygrom 24.04.08, 23:46
    :)
    Ewa pisze:
    (...) zauważam że wielu ludzi unika jak ognia pytań w stylu: co będzie,
    zastępując je gdybaniami, co by było gdyby itd. mnie to nie daje żadnej ostoi.
    to tylko łudzenie siebie (w sensie Ego), że jesteśmy w stanie zmienić bieg
    czasu. Wiedza pewna o tym co będzie daje spokój i szczęście i prawdziwą kontrolę
    nad życiem.
    --------
    oto ze strony www.iching.republika.pl/ 2 cytaty:

    1.

    Jak formułować pytania do Wyroczni?

    - Jaka jest moja obecna sytuacja życiowa i ku czemu zmierza?
    - Co mogę (i powinienem) uczynić w danej sytuacji?
    - Jak potoczą się (ku czemu zmierzają) moje sprawy?
    - Czy w danej sytuacji mam szanse na sukces moich planów?
    - Jak postąpić i jaką postawę zachować w danej sytuacji?

    2.

    Najbardziej interesują Mnie jednak sytuacje bieżące, lub właśnie rodzące się w
    rzeczywistości, a Ty swoim pytaniem nadajesz im skalę i horyzonty.

    --------
    kontrola może się przydać tylko wtedy, gdy ma się wpływ na wydarzenia - inaczej
    to złudzenie kontroli. swoją szosą h.16 Entuzjazm może też oznaczać m.in.
    kontrolę :)

    nocne pozdro :) RP
    PS. te cytaty też z Ewy, tylko z innego okresu.
  • transwizje 25.04.08, 09:07
    jasnygrom, uważasz, że one sobie przeczą? bo ja nie... ;)
    a propos okresów i pytań to mam teraz okres, gdy w ogóle nie ma we mnie żadnych pytań. czasem z przyzwyczajenia, albo nudów biorę pieniążki do ręki, albo karty i zastanawiam się o co by spytać... i nic nie przychodzi do głowy. zwyczajnie wszystko samo się dzieje i niczego nie muszę kontrolować (w sensie trzymać za pysk, odmawiać, popędzać, hamować itp). a w sumie dzieje się sporo. płynięcie... miłe uczucie wolności od gdybania i zapytowywania. cud.
    w takim stanie dopiero można studiować systemy wyroczne, icing, tarota, runy... nic od nich nie chcąc.
    pozdro
    ES
  • jasnygrom 26.04.08, 14:33
    :)
    1.
    Ewa pisze:
    (...) mam teraz okres, gdy w ogóle nie ma we mnie żadnych pytań.
    czasem z przyzwyczajenia, albo nudów biorę pieniążki do ręki, albo karty i
    zastanawiam się o co by spytać... i nic nie przychodzi do głowy. zwyczajnie
    wszystko samo się dzieje i niczego nie muszę kontrolować (...)
    --------
    okres od jakiegoś czasu mam podobny :) zero pytań, zwykle wiem, co robic, jak
    postąpić ;)
    natomiast co do nudów... zyję już trochę na tym najlepszym ze światów i nie
    pamiętam chwili, abym się nudził - po prostu nie znam tego uczucia :)

    2.
    Ewa pisze:
    płynięcie... miłe uczucie wolności od gdybania i zapytowywania. cud. w takim
    stanie dopiero można studiować systemy wyroczne, icing, tarota, runy... nic od
    nich nie chcąc.
    --------
    wolność... słodkie słowo wolność... to jest to, co tygryski (i smoki) lubią
    najbardziej :)))

    "(...) studiować (...) icing, tarota, runy... nic od nich nie
    chcąc".
    próbowałem z Nostradamem, ale nic z tego nie wyszło... :/ jedyna nauka, jaką
    wyniosłem - gdyby proroctwa zawsze się spełniały, to nawoływania biblijnych
    proroków do nawrócenia się byłyby czystą hipokryzją, nie mającą żadnych szans na
    spełnienie się :/
    Pytania: czy studia tarota lub run mogą wnieść coś nowego do znajomości icingu?
    czy Ewo odnosisz korzyści w icingu ze znajomości tarota, run, czy astrologii?
    jeśli tak, to z której z nich najbardziej? myślę czasem, że warto byłoby poznać
    coś poza icingiem, tylko kiedy...(?) :)

    ciekawe pozdro :) RP
  • transwizje 28.04.08, 09:32
    zyskiem ze studiowania różnych systemów jest wiedza ogólna, merytoryczna, znajomość różnych kultur no i wniosek z tego płynący, że siła (Moc) która przemawia przez te systemy jest jednym tym samym Źródłem. Prawdopodobnie istnieje jakiś jeden mega-system zawierający wszystkie inne, jako wynikające z siebie pod-systemy. On jest fascynujący, ale niewi(e)dzialny.
    stratą jest czas, który trzeba na te studia poświęcić, rozproszenie uwagi, powierzchowność konkluzji. Jeśli poświęcić się tylko jednemu z nich możnaby naprawdę chwycić Boga za nogi, inaczej - gdy już dochodzisz do jakiegoś poziomu nagle ogarnia cię znużenie i ciekawość czegoś innego, odchodzisz, uczysz się bądź przypominasz sobie coś innego, przekładasz energię itp.
    każdy z tych systemów jest nieco inny, ma inne barwy, smak, kształty, nastrój. tarot mi leży, bo uruchamia we mnie pamięć poprzedniego życia z czasów francuskiego renesansu na pd Francji, przez to wprowadza do Nostradamusa, który ma z nim wiele wspólnego (marsylski powstał za życia Mistrza, i może to żaden przypadek). runy znam najmniej, nadają się do czarowania, a co do czarów mam stosunek żydowski ;). co do NaszAdamusa to wielu osobom nie leży, co nie znaczy, że one mają rację w tym osądzie.
    Ten człowiek był jedną z kilku istot ludzkich w ciągu tej ery, które poznały jakąś ważną i straszną tajemnicę związaną z tym światem. Innym był np. Einstein (ten się wystraszył i zniszczył swoją pracę), i kilku starożytnych. Zbudował idealny system, który otwiera się w czasie. Ciekawe czy prowadzi do wyzwolenia, czy do zamknięcia duszy w materii, a może to i to? Im bliżej końca, im bardziej się zacieśnia i staje logiczny, tym więcej zależy od kogoś, kto pozna ostateczną konkluzję i podejmie najważniejszą decyzję (nie wiem jaką, ale ważną dla Ziemi i ludzkości). A w tych tekstach naprawdę "na dwoje babka wróży" i ciemność walczy ze światłem do końca, w nieskończoność (jakby orzekła Księga ICing).
    Pozdro
    ES
  • jasnygrom 28.04.08, 23:03
    :)
    Ewa pisze:
    Im bliżej końca, im bardziej się zacieśnia i staje logiczny, tym więcej zależy
    od kogoś, kto pozna ostateczną konkluzję i podejmie najważniejszą decyzję (nie
    wiem jaką, ale ważną dla Ziemi i ludzkości).
    --------
    mam nadzieję,ze to nie będzie jakis pośledni polityk.

    Ewa pisze:
    A w tych tekstach naprawdę "na dwoje babka wróży" i ciemność walczy ze światłem
    do końca, w nieskończoność (jakby orzekła Księga ICing).
    --------
    do końca, czy w nieskończoność? ;)
    póki na dwoje babka wróży, póty nie wszystko przesądzone ;)

    pełne nadziei pozdro :) RP
  • jasnygrom 28.04.08, 23:08
    :)
    Ewa pisze:
    Jeśli poświęcić się tylko jednemu z nich możnaby naprawdę chwycić Boga za nogi,
    inaczej - gdy już dochodzisz do jakiegoś poziomu nagle ogarnia cię znużenie i
    ciekawość czegoś innego, odchodzisz, uczysz się bądź przypominasz sobie coś
    innego, przekładasz energię itp.
    --------
    rozumiem to Ewo jako radę, abym pozostał przy I-Cingu ;)

    domyślne pozdro :) RP
  • transwizje 29.04.08, 09:35
    jeśli nie ciągnie cię do niczego innego to owszem. ;-) każdy system wyroczny prowadzi do Źródła, tylko trzeba być konsekwentnym w jego studiowaniu.
    pozdro
    ES
    a o końcu i nieskończoności napisałam świadomie. wybór pozostaje dla każdego, dopóki pętla się nie zacieśni.
    ;)
  • lolyta 21.05.08, 16:10
    no i okazuje sie ze sie trzeba przeprowadzic trzy tygodnie wczesniej niz
    zakladalismy (koniec maja). Co mnie wqrv ogarnal to moje, bo wyraznie
    zaznaczalam przy wynajmie ze nie bede sie przenosic przed koncem roku szkolnego,
    ale to jakby poza tematem. Domek do wynajecia o ktorym wspominalam dalej stoi,
    cena dalej na granicy przystepnosci (te historie z 29 nadal sie nei skonczyly,
    ergo - finanse na przyszly rok to se moge domniemywac, ale nic na pewno).
    Dodatkowo, facet cos tam przy nim remontowal i nei wiem, czy juz skonczyl,
    znaczy sie, czy daloby sie wporwadzic w tak krotkim terminie. Konkurencyjny
    domek kosztuje prawie tyle samo, za daleko sie nie mozemy przeprowadzic z wielu
    wzgledow - musi to byc w sasiedztwie.
    To przemyslawszy, wyrzucilam z siebie pytanie jak sie w obecnej sytuacji
    (krotszy termin, ciagnaca sie neipewnosc etc) rysuje perspektywa wprowadzenia
    sie tam - wynik: 46 - wzrost (5 linia) na 48 - studnia. No to ta studnia mi sie
    kojarzy dwojako - z jednej strony planowana przeprowadzka w sasiedztwie (ze
    wzgl. m. in. na szkole, ktora mozna traktorwac jako zrodlo wiedzy, studnie i
    takei tam), z drugiej - ten za krotki dzban mnie straszy ze moze jednak kasy nie
    starczy.
    Ech, ale decyzja musi byc podjeta na dniach, zanim bede wiedziala, jak naprawde
    finanse itd beda wygladac...

    --
    Oswiadczam, że Redakcja Pinezki nie ponosi
    żadnej odpowiedzialności za moje poglądy.
    Jesli"magdalena żuraw" to wielopietrowy internetowy performancejakiejs wyuzdanejartystycznie grupy, to jest on wsciekle dobry. (bene_gesserit)
  • jasnygrom 22.05.08, 17:44
    :)
    1.
    (ok.mc temu) lolyta pisała:
    no. Nasz obecny domek wlasciciel bedzie burzyc niedlugo a
    wczoraj znalazlam cacuszko w perfekcyjnym miejscu.
    Pytanie: czy wprowadzimy sie do tego domu? Odp. 16 bez zmian. (nasza glowna
    obawa, to ze ktos nam go sprzatnie sprzed nosa, no i musze sie dowiedziec jak
    finansowo bede stac po nadchodzacych potencjalnych zmianach). Glowa mnei boli
    wiec zastanawiac sie bede nad tym jutro.

    jasnygrom pisał:
    trzy pytania (o których wiemy):
    1. czy wprowadzimy sie do tego domu?
    2. czy ktos nam go sprzatnie sprzed nosa?
    3. jak finansowo bede stac po nadchodzacych potencjalnych zmianach?
    jedna odpowiedź: 16 Entuzjazm. (...) Sprzyjającym jest wyznaczyć pomocników i
    wydać armii rozkaz wymarszu.

    Ewa pisała:
    lolyta, z tych 3 pytań (...) pierwsze odpowiada na wszystko inne.

    lolyta pisała:
    wiesz, ja zadalam tylko pierwsze pytanie. Dwa pozostale to (...) zeby naswietlic
    okolicznosci.


    2.
    lolyta pisze:
    no i okazuje sie ze sie trzeba przeprowadzic (...) wczesniej niz zakladalismy
    (koniec maja). (...) Domek do wynajecia (...) dalej stoi, cena dalej na granicy
    przystepnosci (...). (...) facet cos tam przy nim remontowal i nei wiem, (...)
    czy daloby sie wporwadzic w tak krotkim terminie. Konkurencyjny domek kosztuje
    prawie tyle samo, za daleko sie nie mozemy przeprowadzic z wielu wzgledow - musi
    to byc w sasiedztwie.
    (...)jak sie w obecnej sytuacji (...) rysuje perspektywa wprowadzenia sie tam -
    wynik: 46 - wzrost (5 linia) na 48 - studnia. No to ta studnia (...) - z jednej
    strony planowana przeprowadzka w sasiedztwie (ze wzgl. m. in. na szkole, ktora
    mozna traktorwac jako zrodlo wiedzy, studnie i takei tam), z drugiej - ten za
    krotki dzban mnie straszy ze moze jednak kasy nie starczy.
    Ech, ale decyzja musi byc podjeta na dniach (...)...
    --------
    rozumiem, że drugi domek (konkurencyjny) nie jest w sąsiedztwie...

    (a)
    wynik:
    Perspektywa wprowadzenia się tam: H.46. Wzrastanie
    L5: Korzystna jest stałość. Wzrasta stopniowo.
    (wzrost w naturze nie skacze po trzy schodki, ale przechodzi przez każdy etap po
    kolei)

    H.48.0 Można przenieść miasto, ale nie studnię. (źródła nie przeniesiemy)
    Nie ubywa i nie przybywa. (nie wyczerpuje się, ale i nie przelewa)
    Przychodzi, odchodzi, czerpie ze studni. (studnia nikogo nie zmusza, czerpią z
    własnej woli)
    Jeżeli juz prawie sięga wody, ale liny nie wystarcza lub rozbija się dzban,
    niesie to niepomyślność. (przeszkody w czerpaniu ze studni nie są korzystne)

    (b)
    wnioski:
    H.16.0 (...) Sprzyja wyznaczyć pomocników i pchnąć armię naprzód.
    H.46.5 (...) Wzrasta stopniowo.
    H.48.0 (...) Za krótka lina lub rozbity dzban niesie niepomyślność.

    Rozbity dzban to brak ostrożności. Za krótka lina to brak przezorności. Trzeba
    mieć długą linę, czyli przygotować wszelkie środki, jakie tylko można zdobyć.
    Manewrując długą liną trzeba szczególnie uważać na dzban wiszący na jej końcu,
    co nie jest łatwe. Zgromadzenie odpowiednich środków nie zwalnia z ostrożności w
    czasie wykonywania zadania. W szczególności nie można stracić z oczu celu, dla
    którego działamy.
    Zgromadzeniu środków i zachowaniu ostrożności pomoże zachowanie ustalonej
    kolejności działania. Wzrost stopniowy oznacza kolejne wykonywanie zamierzonych
    czynności krok po kroku. Nie należy przeskakiwać niektórych etapów, iść na skróty.
    Dobrze jest uzyskać pomoc od przyjaznych ludzi. Przenosiny miasta to wielkie
    przedsięwzięcie, każda para rąk (i głów ;)) się przyda.

    (c)
    klucz:
    zagadnieniem kluczowym jest tu cel zadania. Musimy mieć cały czas na uwadze, po
    co to robimy. Ważny cel pomoże przetrzymać trudy - przed, w trakcie i po zadaniu.

    życzące pomyślności pozdro :) RP
  • lolyta 22.05.08, 18:09
    > rozumiem, że drugi domek (konkurencyjny) nie jest w sąsiedztwie...

    jest w sasiedztwie, ale odrobine dalszym i troche mniej fajny. Dlatego tylko on
    wchodzi w gre jako konkurencyjny.

    Aaaaa a do tego wczoraj wsadzilam zem czek do torebki a dzis go nie widze. A
    akurat potrzebna mi ta kasa jak nie wiem. najpewneij mi wypadl przy wyciaganiu
    kluczy czy cos, pytanie, czy w domu, czy w "szukaj wiatru w polu". No to se
    wyrzucilam - 18 mi wyszlo, to moze nie tragedia, gora na gorze to dom, tak sie
    ludze... hm, zgubiony czek to kawalek tej za krotkiej liny?

    > Manewrując długą liną trzeba szczególnie uważać na dzban wiszący na jej końcu,

    ta, mozna se manewrowac, tylko ze ja ciagle jestem w sytuacji "29", znaczy sie,
    to jest manewrowanei z zawiazanymi oczami...


    > życzące pomyślności pozdro :)

    a, dziekuje, dziekuje :)

    --
    Oswiadczam, że Redakcja Pinezki nie ponosi
    żadnej odpowiedzialności za moje poglądy.
    Jesli"magdalena żuraw" to wielopietrowy internetowy performancejakiejs wyuzdanejartystycznie grupy, to jest on wsciekle dobry. (bene_gesserit)
  • jasnygrom 22.05.08, 18:30
    :)
    1.
    zgubiony czek to kawalek tej za krotkiej liny?
    --------
    może być kawałek tego dzbana, bo z powodu nieostrożności... (tfu-tfu-tfu przez
    lewe ramie)...

    2.
    lolyta pisze:
    (...) 18 mi wyszlo, to moze nie tragedia, gora na gorze to dom (...)
    --------
    czy Ci wyszedł H.18 (Zniszczenie), czy H.52 (Gora na Górze)? no chyba że 18.2/52...

    nieco drobiazgowe pozdro :) RP
  • jasnygrom 23.05.08, 17:15
    :)
    uff... przezorność... ostrożność...

    pełne ulgi pozdro :) RP

    PS. no tak, góra na górze heksu, a nie Góra na Górze ;)
  • jasnygrom 22.05.08, 17:51
    :)
    PS. przy przejściu H.46.5 na H.48 przemianie ulega górny (zewnętrzny) trygram z
    Ziemi na Wodę. utworzony z nich heksagram to H.08 Związek (Woda nad Ziemią). Nie
    wiem, co to za związek na zewnątrz, ale może warto wziąć to pod uwagę?

    niepewne swej sugestii pozdro :) RP
  • jasnygrom 28.06.08, 18:05
    :)
    aby nie zaczynać nowego wątku, tu dołączam jeszcze jeden opis ze str.
    pl.wikipedia.org/wiki/Heksagramy_Yijing
    "15 - 16 Od skromności po entuzjazm. Poszukujący, który idzie własną
    drogą poczuje się zachwycony. Jak wóz zjeżdżający w dół, podczas tak
    łatwego przejazdu może nabrać niebezpiecznej prędkości i nie zdążyć
    skręcić na niespodziewanym zakręcie. Stąd też, zbyt wiele entuzjazmu
    może zmieść z drogi".

    ciekawe, jak potoczyły się losy przeprowadzki...

    pewnie wścibskie nieco pozdro :) RP
  • jasnygrom 04.07.08, 23:26
    :)
    gorące gratulacje! :)))
    czekamy na szczegóły w nawiązaniu do wyroczni :)

    życzliwe pozdro :) RP
  • lolyta 08.07.08, 04:11
    hm, no wlasnei ja nei bardzo widze jak y to sie mialo do _mojej_ sytuacji,
    raczej do tych, co nam dom wynajeli - bo wczesniej mieszkala w nim corka
    wlascicieli, dziewcze zaraz po szkole, wiec zarabiajace niewiele i troche
    wymiekla ze wszystko idzie na rachunki i postanowila wrocic do mamy i taty :)
    wiec jakby tam moglabym sie doszukac tego, ze dziewcze uczy sie samodzielnego
    zycia(48), dorasta do decyzji (46), dochodzi do wniosku ze sznur za krotki etc.
    A kiedy sie wyprowadza, to dom staje sie dla niej czy jej rodzicow zrodlem
    dochodu, czyli taka studzienka (albo chodzilo o to ze dom to studnia bez dna, w
    ktora trzeba pakowac kase, hehe)
    No ale przecie ja nei o nia pytalam :) no chyba, ze chodzilo o to, ze gdzies tam
    sytuacja dojrzewa i wyglada tak a tak, a nas w tej sytuacji jeszcze nie ma.
    Albo, co dosc malo prawdopodobne, ze ten heksagram sie jeszcze nie skonczyl.

    --
    Oswiadczam, że Redakcja Pinezki nie ponosi
    żadnej odpowiedzialności za moje poglądy.
    Jesli"magdalena żuraw" to wielopietrowy internetowy performancejakiejs wyuzdanejartystycznie grupy, to jest on wsciekle dobry. (bene_gesserit)
  • transwizje 09.07.08, 19:56
    sądzę, że 48 odnosi się do tego, że znajdziesz dom w bliskiej odległości, a ów sznur mówi o tym, że względy finansowe grałyby w tym rolę.
    więc spoko.
    pozdro z lasa ku krainie wielkiego Neptuna
    Ewa S.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka