Dodaj do ulubionych

Czy warto z nimi wyjeżdżać do pracy???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.14, 13:07
Czy wyjeżdżał ktoś za granice z Ośrodek pozaszkolnej nauki języków obcych, usług lingwistycznych i wydawniczych (eplc.pl) ? polecacie czy nie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.14, 15:44
    Można przez nich jechać, jak jest sezon to dało nawet się zarobić to wszystko zależy, jak normy nie wyrobisz to nic nie oczekuj, jak wyrobisz to nie jest źle ja nie potrafiłem pracować tak jak trzeba a i tak źle nie było. Jak masz stałą pracę to nie myśl o sezonówkach. Jak nie wyrobisz normy jest możliwe że szybko wrócisz.
  • Gość: alina6 IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.14, 23:47
    A czy ktoś z Was pracował z firmą Gowork? Słyszałam ostatnio od znajomej, że poza kursami organizują też pracę w Niemczech jako opiekunka. Sprawdziłam na stronie i faktycznie tak jest, ale chciałabym usłyszeć też jakąś historię "prawdziwego człowieka" :)
  • Gość: witerenia22 IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.14, 08:13
    witam ,ja jadę 25 maja na kurs do Klepaczewa a później do Niemiec
  • ozi.87 01.09.14, 13:26
    jedzie ktos 3 na rock farm?
  • Gość: jasny IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 27.02.15, 18:02
    poczytaj tutaj gwo24.pl/praca-za-granica-przed-wyjazdem-sprawdz-pracodawce/
  • zlublina34 08.03.15, 09:34
    Tu mozesz zobaczyc warszawalokalnie.pl/praca/za-granica
  • Gość: Dundee IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.18, 11:51
    Firma robi ludzi w bambuko wykorzystując ich naiwność.

    Zażyczyli sobie 700zł za rzekome "tłumaczenie dokumentów", bo przeciez "z czegoś muszą się utrzymywać" - za rzekome zorganizowanie wyjazdu do Dundee do pracy sezonowej w fabryce. Oczywiście jak juz się zapłaciło i podało wszystkie dane okazało się, że ogłoszenia od docelowego pracodawcy były podawane kilka miesięcy wcześniej na stronach różnych uniwersytetów łącznie z danymi kontaktowymi. Za darmo.

    Prawda była taka, że całość była zorganizowana w praktycznie 100% przez pracodawcę.

    1. Wszystkie dokumenty podpisane w Polsce są nic niewarte - umowa główna podpisywana w Dundee zrywała wszelkie poprzednie umowy zawarte między pracodawcą a pracownikiem. No i jest po angielsku :) Także dzięki za tłumaczenie, proszę państwa :)

    2. Ten cały Ośrodek Pozaszkolnej Nauki bla bla stwarza pozory bycia pośrednikiem przekazującym wszelkie istotne informacje między nami, a pracodawcą. Bzdura. W fabryce pracują polacy (również na stanowiskach menedżerskich) i wszystko można załatwiać osobiście, nie płacąc 700zł. Zresztą i tak koniec końców trzeba było tak robić.

    3. Nikt nie poinformował nas o tragicznym dojeździe do fabryki. Tak, w lini prostej drogą szybkiego ruchu było 10 minut samochodem. Niestety na dojazdy autobusem trzeba przeznaczyć 1-1,5h w jedną stronę. Dodajcie do tego 12h w pracy w ciągu dnia. Niewiele tej doby zostaje na sen.

    4. Wszelkie ustalenia wstępne są o kant dupy rozbić. Dla przykładu - miały być poczynione jakieś przygotowania wstępne, żeby łatwo dało się założyć konto bankowe. Śmiech na sali. Dopiero pracodawca wymyślił skutecznie rozwiazanie.

    5. Jedyny faktyczny udział tego Ośrodka polegał na zorganizowaniu mini-busa (oczywiście płatnego na miejscu) z Edynburga do Dundee. Dość droga ta usługa. 700zł warta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.