Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    chcę kupić narty ;)

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 01:32
    Witam,
    jestem początkującą narciarką (drugi sezon). Chciałabym zainwestować we własny
    sprzęt i właściwie na tym mogłabym zakończyć wątek;)

    jakie narty kupić? Jak je kupować? (Nie mam pod ręką doświadczonego
    narciarza). Nowe, stare...?
    Znalazłam coś takiego, ale troche
    drogie...www.head.com/ski/ski.php?region=pl&tag=women&id=2089

    Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: adek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.10, 10:01
      mamy w domu dynastary nova lady
      dla początkujących , po 4 razach na śniegu z powodów osobistych mogę
      odpsrzedać b.tanio
    • jeepwdyzlu 05.01.10, 10:39
      ten head którego wskazaŁAS - to nowa technologia...
      pewnie są tego warte..
      z drugiej strony - w tym budżecie kupujesz dobre volki, atomici czy
      blizzardy..
      Na pewno mozna kupic dobre deski również nieco taniej. Poszukaj
      modelu zeszłorocznego - ale nie w makro, tylko w specjalistycznych
      sklepach..
      jeep
    • ortodox 05.01.10, 12:37
      jeepwdyzlu napisał:

      > ale nie w makro, tylko w specjalistycznych sklepach..
      -------------------------
      Całkiem spokojnie możesz nie przejmować się tą sugestią.
      Od wielu lat kupuję sprzęt narciarski w Makro.
      Żadnych problemów. Raczej ostrożny bym był przy zakupach internetowych, a szczególnie z allegro sprzętu używanego.
      pozdro.

      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: macias IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.10, 10:57
      do Jozzo i ortodox : moi Drodzy, czy moglibyście założyć sobie jakiś nowy wasz tylko wątek, bo z tego zrobiliście totalny smietnik, przemądrzacie sie jeden przez drugiego, jednego ciężko przeczytać bo pisze z daleka i nie pamieta polskiego, drugi co i rusz szuka "wyzwań" i łapie za słówka tego pierwszego.... jak dzieci w przedszkolu, a wątek jest praktycznie do kosza, z początkowej nauki teraz zrobił się syf... załózcie sobie jakies swoje forum dyskusyjne i będzie lepiej, a nie zasmiecajcie ogólnego, bo przeczycie sami sobie
    • jabolkn 12.01.10, 11:17
      Gość portalu: macias napisał(a):
      > do Jozzo i ortodox : moi Drodzy, czy moglibyście założyć sobie jakiś nowy wasz
      > tylko wątek, bo z tego zrobiliście totalny smietnik, przemądrzacie sie jeden pr

      wiesz macias, oni poprostu bardzo długo nie byli na nartach
    • Gość: macias IP: 77.255.83.* 12.01.10, 21:08
      zgadzam się ;-), przynudzają teorią, gdzie jeden przeczy drugiemu, widać że brakuje im praktyki i to bardzo. niech jadą niepowodzenia życiowe odreagowac na stoku ....
      .......

      wkleję jeszcze raz bo wczesniej źle zatytułowałem :
      do Jozzo i ortodox : moi Drodzy, czy moglibyście założyć sobie jakiś nowy wasz tylko wątek, bo z tego zrobiliście totalny smietnik, przemądrzacie sie jeden przez drugiego, jednego ciężko przeczytać bo pisze z daleka i nie pamieta polskiego, drugi co i rusz szuka "wyzwań" i łapie za słówka tego pierwszego.... jak dzieci w przedszkolu, a wątek jest praktycznie do kosza, z początkowej nauki teraz zrobił się syf... załózcie sobie jakies swoje forum dyskusyjne i będzie lepiej, a nie zasmiecajcie ogólnego, bo przeczycie sami sobie
    • Gość: początkująca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 15:03
      A czy w sklepach typu decatlon, intersport mam szansę dostać modele sprzed
      sezonu albo dwóch? Podejrzewam, że byłyby o wiele tańsze, czy tak?
    • ortodox 05.01.10, 15:07
      Tańsze niż gdzie?
      Jeśli już masz kupować tańsze narty ... z ubiegłych sezonów lub nieco okrojone,
      to raczej w Makro niż w Decathlonie.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo wobiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: początkująca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 15:09
      Tańsze niż modele tegoroczne.
    • jeepwdyzlu 05.01.10, 15:18
      teraz jest najgorszy (z Twojego punktu widzenia) moment na kupowanie
      nart...
      przeceny, wyprzedaże - były w pazdzierniku i listopadzie..
      Teraz mamy srodek sezonu..

      a uwagą ortodoxa:
      Całkiem spokojnie możesz nie przejmować się tą sugestią.
      Od wielu lat kupuję sprzęt narciarski w Makro.
      Żadnych problemów
      -----------------------
      mozesz sie całkiem spokojnie nie przejmować :-))

      Pozdrawiam
      jeep
    • Gość: o_andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 05.01.10, 15:25
      Potwierdzam zdanie Ortodoxa. Makro ma niezla i tania kolekcje sprzetu dla
      poczatkujacych i sredniozaawansowanych. Duzo lepsza niz Decathlon. Trudno
      powiedziec czy sa to narty tegoroczne czy zeszloroczne, bo na ogol sa
      niekatalogowe, czyli nie znajdzisz ich w oficjalnym katalogu firmy. Ale to nic
      nie znaczy, bo narty sa robione specjalnie dla sieci Makro - troche odchudzone w
      stosunku do katalogowych, ale i tak dobre. Wez ich katalog, popatrz w dziale
      lady i wybierz cos dla siebie. W granicach 700-800 zl znajdziesz calkiem
      porzadne narty dla sredniojezdzacych pan.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 05.01.10, 18:15
      Wszyski panie w moim otoczeniumowia ze narty dla pan to narty televizyjne tzn
      dober do tv a nize za dobre nas stok.
      Ponic sa mocno ochudzone co tlumacy siena duza stagnacje w postepach.
      Postem w wymaga jazdy na nartch lekk powyzej wlasnych mzoliwosci.
      Oczywiscie to bardzo subiektywan ocena nie mniej wydaje mi sie dosc znaczaca.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 05.01.10, 16:18
      Pojedz w tym sezonie z dora szkloa narciarska i wedz na poziom zaawansowany [ z
      dogra szkla to mozliew]
      Jadac wypozyc narty bardziej zaawansownae bedzie ci latwij podniesc poziom
      jazdy. I kup cos po sezonnie lub na poczatku nastepnego ale juz bardziej
      zaawansowane
      No chyba ze zadko jezdzisz i chcesz sie wozic jeszcze przez nastepnych pare sezonow.
    • jeepwdyzlu 05.01.10, 16:26
      w całej rozciagłości
      uważam że dla początkujących najlepsze rozwiązanie to wypożyczać a
      kupić coś nieco bardziej ambitnego po sezonie, dwóch, trzech...
      jeep
    • ortodox 05.01.10, 17:33
      Skąd w Was to przeświadczenie, że dziewczyna chce być zawodniczką ;)
      Ma już pierwszy sezon za sobą, pewnie na pożyczonych nartach. Załapała bakcyla i mieć własne narty. To całkiem naturalne u normalnych ludzi. Korzystanie z wypożyczalni podraża tę przyjemność i wcale nie przyspiesza podnoszenia umiejętności, podobnie jak używania w stadium początkującym nart zaawansowanych, co z konsekwencją lepszej sprawy lansuje wciąż Jozzo, a Ty Jeep, po nim małpujesz. Weźcie sobie na wstrzymania panowie i sami skorzystajcie z wypożyczalni, oraz skoczcie na jakieś kursa. Może wyniesie Was to na nieco wyższy poziom zaawansowania ;)
      pozdrawiam serdecznie :))
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 05.01.10, 18:06
      Drogi Ort,

      Ja wiem ze ty masz silen tendencje asekurantskie ale w sumie chba zle do tego
      podchodzisz.
      Widzisz narty to piekna sprawa ale niebezpieczna. Wiez majac odrobine zdrowego
      rozsadku i dbajac odrobine o swoje bezpieczenstwo [ tak uwazam i tak stosujemy w
      rodzinie] trzeba szybko zadbac o w miare wysokie umiejtnosci posugiwania sie
      sprzetem narciarskim.

      Zasada jest prosta im szybciej wejdziemy na wyzszy posiom umijetnosci tym
      bezpieczniej bedzie sie nam jezdzic na nartach.
      [ wchodza tu w gre same umiejtnosci jak i to ze im lepiej jezdzimy tym zadziej
      przebywamy na stokach dla poczatkujacych czy srednio raczkujacych narciazy gdzie
      naprade bywa niebezpiecznie]

      To tylko od nas samych zalezy jak sie do tego ustawimy.
      Naprawde warto poswiecic pierwsze dwa sezony [ dla wiekszosci powinno to
      wystarczyc aby wejsc na poziom zaawansowany] oczywiscie przy odrobinie dobrej
      woli i zaangazowaniu. Potem to juz tylko szlifowanie formy i sama przyjemnosc i
      to zacznie bspieczniej niz zatraymanie sie na poziomie sredniego raczkowania.

      No ale to moje 3 grosze na ten temt [ subiektyne ale za to sprawdzone na
      rodzinie i otoczeniu]

      Zdorwka [ kaski i ochraniaczenie zastapia umiejtnosci podobnie jak zimowe opny
      w wyparawch zimowych. [oczywoscie pomoga w jakims tam stopniu i w szczegolnych
      przypadkach ale nie zastapia
    • ortodox 05.01.10, 18:47
      Zdecydowanie masz rację pisząc, że lepiej umieć, niż nie umieć.
      Jednak spokojnie i bez pospiechu. Podnoszenie poziomu zaawansowania to proces stały i nigdy nie skończony. Bezpieczeństwo na stoku to nie tylko umiejętności. To przede wszystkim świadomość własnych umiejętności i możliwości, oraz dostosowanie wyczynów do tych właśnie i warunków na stoku. Równie dobrze można połamać się na stoku będąc na najwyższym stopniu zaawansowania, jak podczas pierwszych kroków. Rozwaga i systematyczna praca nad kondycją i umiejętnościami, oraz odpowiednio dobrany sprzęt do umiejętności, to podstawy bezpieczeństwa na stoku. Czego wam wszystkim mili moi życzę.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 05.01.10, 18:41
      troche jestem uziemony tej zimy nie mniej nie przesadzaj z tym wypozyczanie. Jak
      Jezdzilem w wkiksze gory to czesto wypozyczalem na miejscy odpowiednie narty na
      tamtejsze warunki ]mid fat a czasmi co prawda zadku ale nawet fat] Przeciez
      oprocz masoki na ktorej nie da sie jezdzic sa w wypozyczalniach narty leprzesz a
      nawet dober - warto takich sprobowac zanim sie cos kupi.
      No to by bylo na temat wypozyczalni.Co do wzta se kursa to przez ajkis 15 w ski
      patrolu mielsmy zawsz na poczatku sezonu cos w rodzaju trenigow, kursow, i co 3
      lata pelnej evaluacji ze zdawaniem egzaminow recertyfikacyjnych itp co w sumie
      pomaga duzo utrzymac sie na odpowiedznim poziomie Korekta nikomu jeszcze nie
      zaszkodzila. Jezdzac czasmi na off piste [snowkat's skiinig ] to tez bywalo cos
      w rodzaju moze nie tyle kursu ale blisko tego.

      Wiec nie rozumiem czemu odwodzisz dziewczyne od kursow leprzych nart i
      podoszenia umiejstnosci narciarskich.
    • ortodox 05.01.10, 20:01
      Widać Jozzo, że Twoje kursa niekoniecznie przyniosły spodziewane rezultaty ;) Jednak nikogo nie odwodzę od podnoszenie umiejętności. Po prostu uważam, że jest to proces permanentny i skończenie tego czy innego kursu jeszcze nic nie oznacza. Jest to proces, który nie kończy się po 2 czy 3 sezonach, więc należy podejść do niego równie spokojnie co systematycznie. Nie można jednak spędzać na kursach i szkoleniu całego czasu, jaki możemy poświęcić na narty. Trochę przyjemności i radości z już nabytych umiejętności można czerpać niemal od początku, czego życzę wszystkim początkującym. Przyjemność z posiadania własnego sprzętu narciarskiego jest też nie do przecenienia i wcale nie muszą to być narty za 2000zł . Właśnie własne nary, wciąż te same o tych samych własnościach i perfekcyjnie przygotowane, pozwalają na szybsze postępy i skupieniu się na szlifowaniu techniki.
      szacun :)
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 21:22
      Oj muszą !oczywiście zdaniem Jozzo.A ja mam salomonki za 699zł i buty za 400zł
      kupione po sezonie byłam z nimi w Arabbie i wybieram się do Livingo i nikt mnie
      nie wytykał palcami .Natomiast zastanawiam się nad nową kurtką bo ta co mam się
      nie sprawdziła nie dość że biała(po jednym dniu widać bród)to i niezbyt ciepła
      ,teraz już wiem żeby nie kupować 4F pomimo że Adaś nielot Małysz tak ich broni,a
      Justyna Kowalczyk powiedziała że syf i ja ją popieram.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 05.01.10, 22:59
      Nic nie musisz ale mozesz i to tylko towja wola wiec nie insunuj
      jakiejs mojej apodektycznej postway. Na poczatku tansze wyjady z dobrym
      instruktorem dadza ci wiedej radoaci w calym oczekujacym cie zyciu. Moja sugesti
      twoj wybor wiec Odpusc i spoko Zyjemu ponoc w wolnym swiecie wiec relaks ciesz
      sie zyciem bez niepotrzebnych emocji.
      Zycie skada sie w wyborow co sobie wybirzemy [wlacznie z rzadem,szkolami itp ]
      tak na sie zycie potoczy
      Wiec wez pare glebokich oddechow i odpusc sobie jutro bedzie lepiej [ponoc]
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 21:12
      Panie Jozzo ! Panu polecam na początek kurs ortograficzny oraz pisania na
      komputerze bo jeżeli jeździsz pan tak jak piszesz to nie chciała bym spotkać Cię
      na stoku .Niechlujstwo i brak szacunku dla czytających, oraz wszech obecne wiem
      lepiej.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 05.01.10, 22:51
      Tak naprawede analizujac skadnie towich zdan to ona tez nie jest prelka polszczyzny.
      Kochana ja pisze po polsku tyle ile na tym forum od 20++ lat i jeszcze pisze.
      Dziecko napisz cos co bedzie mailo tyle tresci i wiedzy co moje teksty a ja
      chylac czola przed toba wroce do niedzielnej poslkiej szkoly bo takie pewnie tu
      jeszcze sa.

      Dosiego Roku szczebiotko wraz z najserdeczniejszymi zyczeniami fachowych pelnych
      pro tresci tektow.
      No i nieustaje zyczenua duzo zdrowka i usmiechu.
      ps.
      Wraz prosba o wybaczenie mi kaleczenia jezyka ojczystego prosze cie rzuc jakim
      linkiem na twoje tekst -- [opss!!! przepraszam tak nie przystoi wiec moze zaczne
      inaczej.

      Bylabys tak uprzejma podac pare lonkow do twoich tekstow w sieci z checia
      poczytam ot tak w ramach doskonalenia poslszczyzny [ortografi, stylu itd]
      pozatym nie watpie ze bede mogl poszezyc swoja wiedze tez na co z
      niecierpliwosci oczekuje.

    • ortodox 06.01.10, 00:20
      Jozzo, ale tu raczej chodzi o staranność w pisaniu, nie o błędy, które przecież zdarzają się każdemu. Twoja wieloletnia emigracja nie może tego tłumaczyć. Po prostu przeczytaj co napisałeś i popraw zanim wciśniesz "wyślij". Tak będzie lepiej dla czytających bogatą treść, którą nam tu przesyłasz zza oceanu ;)
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 06.01.10, 04:54
      No tak ednych rozgrzeszasz [kazdy robi bledy ] Innych za probe utrzymania
      polskosci pietnujesz.
      OK spadam na jakis czas No bo nie moge zrozumiec ze ludzie po maturze czynnie
      na codzien uzywajcy jezyka ojczystego robia bledy i jednym tchem wybaczaj sobie
      stawiajac pod pregiezem tych co w pocie czola kradnac czas rodzine i otoczeniu
      proboja utrzymac resztki polskosci.
      So long moj trolloxie
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 18:01
      No rany tylko się nie popłacz,a ożeniony jesteś z polką ? czy inna narodowość
      ?Bo jak z Polką to w domu chyba nie mówicie po angielsku? A może mówicie ? A
      największe problemy z zapominaniem języka to mają Ci co są najkrócej potem ta
      pamięć wraca więc się nie przejmuj :)))Ja zapomnieć co chcieć powiedzieć ten
      wasz język oł sorry nasz taki być trudny ja już tu jest tu weeks i prawie
      zapomnieć jak się mówi po polsku.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 06.01.10, 18:48
      Zacietrzewiasz sie i zacznasz pisac ronie niewyraznie - z kim jestm hmm co to ma
      do rzeczy bo teroretycznie rzecz bioroac to co jesli polka to mamy sobie pisac
      zamiast rozmawiac - Relax przelac sie ze swoja krucjata na tych co z maturami
      sadza bledy oroto i stylistyczne
      Trudno mi sie wypowiadc na temty emigracji malo sie na tym znam w
      przeciwienstwie do twojej expertyzy moje zdnie jest inne. Moze wynika to z tego
      ze zadko przebywam tzw srodowisku polskim. Kumpli w tym polakow jesli znam to z
      zycica zawodowego lub zainteresowani socjalnych, chyba tubylcy przewazaja nic
      dziwnego no bo chba jest ich tu wiecej [czyli statystyk powinna mnie rozgrzeszyc] .
      Generalnie nie bywam na poslich imprezach bo poprostu nie mam czsua i jesli sa
      to daleko. Tzn nie unikam kontaktow zPolska i polakami. Poprostu zyje to gdzie
      mi przyszlo zyc nie tak do konca z z mojego wyboru. Czytam prase ogladam tv
      chodze do knajp tubylczych. Poprostu zyje normalnie w obcym kraju ktory stal sie
      moim domem. Czasami staran sie nastukac cos w ojczystym jezyku i to by bylona tyle

      Z podzekowanie za poszerzenie mojej wiedzy na temt polskiej emigracji
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 06.01.10, 20:29
      Chcialbym ci w sumie podziekowac, jednak nie wiem za co bardziej, czy za cenne
      uwagi, czy za wzor pieknej polszczyzny.

      Majac na uwadze sezon narciarski i biroac powaznnie to co napisalas o mojej
      polszczyznie mam niustannie nurtujace mnie pytanie. Pytnia te sa wynikiem twoich
      uwag, ktre bardzo wziolem sobie do serca. Twoej posty na ten temat wyzwoliy w
      mnie gleboka chec rozwoju osobistego i sprostanie wezwaniu entropi mojej
      polszczyzny.

      Pytania te nie tyko do ciebi ale wszystkich zaiteresowany czystosci jezyk
      polskiego tu na tym forum. Uwazajc cie za zdecydowanego experta nie tylko w
      sprawach emigracji jak rowniz czystoci jezyka ojczystego z mila checia poslucham
      tez tego co masz na ten temt do powiedzenia.

      Czy wiejzyku poslkim
      1. zaczynz sie zdnie od slowa "no",od "A ..." czy tez "Bo ..."?
      2. przed a stawia sie przecinek?
      3 czy po znaku zapytania powinien byc odstep?
      4 czy jak sie cytuje jaks fraze to pownna byc ona w cudzyslowie?
      5 kiedy kzuwa sie forum gzecznosciowej typu Ci, Was ... z duzej litery
      Ot taki mysli mnie nuruja w dordze do poprawnosci jezyka ojczystego
      Buc moze moj styl pisania jest juz na tyle archaiczny ze doklada sierowniez do
      trudnosci rozumienia moich tekstow.
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 20:56
      Jak już napisałam wcześniej, nie chodzi mi o twoją konstrukcję zdań ani tym
      bardziej o znaki przestankowe tylko o literówki które popełniasz w każdym niemal
      słowie co czyni twoje teksty prawie niemożliwymi do zrozumienia, ciężko się to
      czyta i tyle, nic osobistego.
    • Gość: Jpzzo IP: *.tor.primus.ca 06.01.10, 21:09
      Wisz ja taki juz jestem ze jak bire sie za cos do dkoladni i do konca.
      Szkoda ze nie rozwials moich watpliwosci jezykowych.
      Co do litrowek opss!! Przeprasza to nie ma nic wspolnego z czystoscia jezyka to
      porostu efekt uboczy mojej pewnego rodzaju dyselekcji czy jak po polsku nazwac -
      czasmi widze inczej, pisze inaczej i czytam inaczej. Jest to meczace ale czesto
      daje mi przewge zobaczenia, zrozumiena szybciej niz przecietniak. Jednak jest to
      meczace i jak zwykle z cyklu cos za cos.
      ps,
      Z calym uznaniem dla Cibie
      Mam, powiedzmy polubownie mialem taka impresje ze Aga to postac
      storzona przez naszgo trolloxa w celu dyskutowania samym z soba lub popierania
      jego powiedzmy tez na tym forum. Jesli sie myle to przepraszam. Tak czy inaczej
      dzieki za post pozwolilo mi sie to pobawic jezykim ojczystym tworzenim w nim
      konstukcji zdaniowych, mysle przewodnij wypowiedzi no i oczywoscie co
      najbardziej lubie prowadzenie polemicznych dywagacji. Serdeczne dzieki, Jednak
      majac na uwadze trollin i jego skutki to juz moj ostatni post w tym temacie.
      Duzo zdrowia w 2010
    • jabol_z_www.kochamnarty.pl 06.01.10, 21:16
      Gość portalu: Jpzzo napisał(a):

      Aga to postac
      > storzona przez naszgo trolloxa w celu dyskutowania samym z soba
      lub popierania
      > jego powiedzmy tez na tym forum.

      no teraz to wszystko jasne, ja mam wrażenie że wielu tutaj takich
      właśnie Gości
      --
      pozdrawiam Janusz
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 06.01.10, 21:38
      Mnie to nie przeszkadza, mnie to wrecz bawi a i popisac sobie zabawne polemiki
      mozna ze hoo hoo hooo!
    • ortodox 06.01.10, 22:24
      Gość portalu: Jpzzo napisał(a):

      > Mam, powiedzmy polubownie mialem taka impresje ze Aga to postac
      > storzona przez naszgo trolloxa w celu dyskutowania samym z soba
      > lub popierania jego powiedzmy tez na tym forum. Jesli sie myle to > przepraszam.
      -----------------------------
      Powinieneś nie tylko przeczytać, co napisałeś (widzę jakąś poprawę od ostatniego razu ... po naszych sugestiach), ale także powinieneś chyba bardziej przemyśleć, co piszesz!
      Przeproś Jozzo i to z ukłonami nie mnie, lecz AGĘ, bo zarzucasz jej, że nie istnieje. Co jest czyś więcej niż niegrzecznością. Po raz kolejny zarzucasz mi całkiem bezpodstawnie tworzenie jakiś postaci na forum. Tylko dlatego, że ktoś nie podziela Twojego zdania i krytykuje Cię. Jesteś śmieszny z tą mentalnością hipokryty
      Myślisz, że ja jestem taki jak Ty? Mylisz się Jozzo. Nie rozmawiam ze sobą, bo nie potrzebuję. Nie potrzebuję tworzyć postaci, by wykazać Twoją niekompetencję.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 06.01.10, 23:36
      No mam cie panie bratku, cala twoja pokretnosc, manipulantstwo,
      zapedy wyrywania z kontkstu i dorabiana teroi do swoich demagigicznych postow.
      Jednak przeprosiny naleza sie nie tyle mnie czy Adze ale calemu forum i to od
      ciebie za insunuacje a ogolnie za tzw zaywota.

      Moj orginalny tekst to
      "
      ...
      Z calym uznaniem dla Cibie
      Mam, powiedzmy polubownie mialem taka impresje ze Aga to postac
      storzona przez naszgo trolloxa w celu dyskutowania samym z soba lub popierania
      jego powiedzmy tez na tym forum. Jesli sie myle to przepraszam.
      .."

      A manipulant Orto wyrtoloowa z tego to co jego poscie na ktory z koniecznosci
      odpowiadam
      To tylko mala probka tego czym jest przesycona spora czesc postow Orta. Szkoda,
      bo zapowiadal sie na rozsadnego i ucziwego expertra a okazal sie manipulantem na
      male bramki
    • ortodox 07.01.10, 01:00
      ... obraża, niesłusznie oskarża i nie stać go na słowo przepraszam dla dziewczyny. Wiesz, czegoś takiego tego po Tobie nie spodziewałem się i mimo Twojej ignorancji i zapalczywości, oraz skłonności do przepychanek uważałem, że masz chociaż honor. Pokazałeś jednak kim jesteś ... słoma wyszła.

      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 07.01.10, 01:31
      nic to dodac poprostu czas przestac karmic Trolloxa.
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 21:13
      Mogę cię zapewnić że nie jestem żadnym trollem, na pewno tak się nie czuję:-)))
      Na forum jestem od niedawna ponieważ od niedawna jestem narciarką .Sama mam
      jeszcze dość małe doświadczenie ale jeżdżę w grupie która urodziła się chyba z
      nartami,to oni dają mi rady jaki sprzęt, a nauki pobierałam pod okiem
      instruktora i tu się zgodzę że warto zainwestować kilkaset zł, bo oni potrafią
      przekazać wiedzę i w ich towarzystwie naprawdę czułam się bezpiecznie.Moi
      znajomi teraz korygują już moje błędy które jeszcze popełniam i pewnie
      popełniała będę. To niestety konsekwencja nauki w wieku 30+ za dużo się myśli co
      by było gdyby.....brak już niestety dziecięcego luzu i braku wyobraźni.
      Pozdrawiam.
      Całkiem realna Aga.
    • jabolkn 07.01.10, 21:26
      Gość portalu: Aga napisał(a):

      > Całkiem realna Aga.
      eee tam, bez fotki i tak nie uwierzymy
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 21:44
      A czy fajna to rzecz gustu:-))) mąż nie narzeka .
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 08.01.10, 02:23
      30+ to sie dopiero zaczyn wiedziec czego sie chce wiec caly siwat/gory otworem
      przed toba. A przy takim srodowisku to 2 -lata i nie ma dla ciebie granic
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 18:32
      Widzę że to co dla mnie jest środkiem nocy dla ciebie jest dniem , dlatego
      dopiero mogę odpisać ,w pracy nie mam dostępu do netu.Dziękuję za miłe słowa
      oraz to że przyłożyłeś się do tego co napisałeś, zaraz lepiej się czyta, bo nie
      muszę się domyślać co autor miał na myśli.
      Dziękuję i Pozdrawiam.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 08.01.10, 21:59
      Jesli napiszesz ze nie uzywasz kompa w pracy to zacze ci naprawde zazdroscic. A
      tak nawiasem mowiac musisz byc nie tylka fajna ale i cekawa dziewczyna skoro
      splwa prawdy przyjmujesz za mile - to sie zdaza tylko tym niesamowitym.
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 17:51
      że co???? Naprawdę to co piszesz jest mało zrozumiałe przez literówki oraz
      błędy, a emigracją się nie tłumacz bo połowa mojej rodziny jest na emigracji od
      30 lat i piszą poprawnie.A co do kwestii fachowości udzielanych porad to chodzi
      mi oto że po obserwacji twoich wypowiedzi mam o Tobie wyrobioną opinię , zawsze
      wiesz lepiej od innych,chcesz mieć ostatnie słowo i wdajesz się w niepotrzebne
      pyskówki które świadczą nie najlepiej o poziomie jaki sobą reprezentujesz.A co
      do mojej składni zdań to powiem tyle nie jestem dziennikarzem ani polonistą,
      żeby mnie w ten sposób oceniać .A piszę zrozumiale i nie trzeba się domyślać o
      co chodzi.A tak dla twojej wiadomości możesz sobie włączyć sprawdzanie pisowni i
      poprawić wszystko zaznaczone na czerwono.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 06.01.10, 18:35
      Widzisz to jest tak sa ludzie niesamowicie zdolni, perfekcyjni ja do nich nie
      naleze. Reszta to przecietnosc i do takiej grupy sie zaliczam.
      Z emigracja bywa roznie. Jedni zyja w polskim srodowisku cale zycie pracjua w
      poslkich firmach itp innym nie jst to dane.

      Byc moze za kolejne z gora 20 lat wroci mi moj ojczysty jezyk moze wroca taz
      inne w ktorych bylem niezly.

      Na dzis status jest taki jaki jest - brakuje mi czesto polskich slow
      jest to frustrujace zwlaszcza ze nie wyglda to na skleroze.

      A co do formy i niezrosumialosci to hmm no coz. Bywam na roznych
      specjalistycznych semianriach i innych spedach tego typu. Wiesz spotykam ludzi -
      tubylcow ktorzy mowia pieknym zrozumialem jezykim ale wielu z nich tylko mowi.
      Ludzie sluchajc zaczynaja sie rozgldac rysowoac bazgroly poprostu nie ma czego
      sluchc bo tresc zionie pustka. Potem wychodzi azjata czy inny mowiacy lekko
      mowiac nienajwyrazniej - trudno sie slucha ale to co mowi to ma tresc i sens itp
      ludzie sluchaj robia notatki potem zadaja pytanie.
      Zdjac sobie sprwa ze swoich limitacji wybralem ta droga opcje tzn byc moze
      ciezko sie mnie czyta ale staram sie przekazac jaksies tresci poparte jaks tam
      wiedz i doswoadczeniem. Mam nadziej ze to mi sie udaje przynajmniej w minimalnym
      stopniu. Nie zmienisz mnie a i nie dodasz mi taletu wszechstronnosci [a szkda]
      A tak to dalej czekm na liki do twoich tekstow - powaznie pczylabym, poszerzybym
      sowje horyzonty z mila checia.

      Mysle ze rownie ostro i zdecydowanie bedziesz walcyc na tym forum z tymi co po
      maturze ba nawet z dyplomami w kieszeniach kalecza, tym razem niewybaczalnie,
      jezyk ojczysty
      Powodzenia w 2010
    • Gość: uwe IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.10, 10:18
      zgadzam się, z wypozyczalni skorzystałem dokładnie 2 razy, za trzecim przyjechałem juz ze swoim sprzętem, używanym ale własnym... w wypożyczalni nigdy nie dobierzesz sprzętu jaki by się chciało, często kolejka ludzi, tłok, ścisk i nerwy, a wiadomo jak się przymierza buty, moim zdaniem lepiej iść do komisu, poświęcić trochę czasu i kupić używane, kosztuje stosunkowo niewiele a ma się swoje i uczysz się już na swoim, z doświadczenia wiem, że to najlepsze wyjście,
      wracając do tematu: moja żona kupiła akurat nowe po przecenie Blizzardy G-Force Junior (na 1.65cm) z wiązaniami i buty Salomona - chyba najwygodniejsze na początek, niezbyt twarde (max 5-6) - jest bardzo zadowolona
    • Gość: początkująca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 14:24
      Ja też mam już dość wypożyczalni, szczerze mówiąc to szkoda mi też na to kasy.
      Chcę mieć w końcu swój sprzęt.
      W zasadzie nie potrafię powiedzieć w jakich nartach jeździ mi się najlepiej, bo
      z każdym wyjazdem robię postępy i każdy kolejny zjazd jest dla mnie łatwiejszy,
      więc nie wiem ile w tym zasługi nart, a ile to naturalna kolej rzeczy;)
      Ostatnio miałam na nogach jakieś Nordici 138cm 14,.. promień. Jeździło się
      super, ale czy to nie za krótkie narty jak na moje 170 cm wzrostu?

      Jeszcze raz proszę o porady dotyczące kupna, jakieś propozycje modeli itp. (a
      kupię i tak gdy tylko zaczną się posezonowe obniżki).
    • jeepwdyzlu 06.01.10, 14:35
      www.allegro.pl/item867879507_volkl_attiva_nieve_marker_motion_lt_attiva_1180zl.html

      www.allegro.pl/item867952738_narty_rossignol_harmony_i_style_154_2010_promocja.html

      www.allegro.pl/item867051977_fischer_vision_exhale_2010_nowe_145_cm_skirace.html

      www.allegro.pl/item869520539_super_atomic_cloud_9_atomic_xtl_9_09_10.html

      to tylko przykłady
      wszystkie można kupic taniej (nie teraz w środku sezonu)
      np atomic cloud 9 przed sezonem były za ok 1000 zł

      Kup katalogowe (nie marketowe do makro) narty którejś z wiodących
      firm. Model dla średniozaawansowanych narciarek. Kobiecy model - sa
      lżejsze niz męskie, inaczej wyważone i mają mocowania butów bliżej
      środka...
      Długość? Przy Twoim wzroście i ciagle robionych postępach - sugeruję
      155 cm

      Pozdrawiam
      jeep
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 06.01.10, 15:41
      OK, jesli strawisz moje pisanie to:
      Zanim kupisz narty odpowidz sobie na pytanie.

      Jakie miejsce ma zajac narciartwo w twoim zyciu w nastepnych 2-3 latach tzn?
      Chcesz roibc szybki postepy czy bardziej ci opowiada wypad na narty raz w roku
      ot bardziej dla pobycia dla funu.

      Nie ma nic pejoratywnego w obu podejsciach oba sa calkiem OK ale odpowiedz na to
      pytanie ma wiele wspolnego z wyborem nart.
      1
      Jesli myslisz o szybkim podnoszeniu upiejetnosci narciarskich to
      przez dwa sezony zredukuj koszyty wyjazdow, strojow i skup sie na szkoleniu
      inwestujac w leprzy sprzet glownie buty bo to najwazniejsze w nartciarstwie.
      Zamiast Alp moze jakies polskie schronisko z dobra szkola narciarska lub
      taniszy wyjazd dalej. Narty zdecydowanie powyzej twoich bierzacych umijetnosci -
      szybciemj mozna osiagnac wyzszy poziom jazdy [wyglada na herezje ale to prawda]
      2.
      Jesli bardziej ci odpowiadaja wypady raczej towarzysko narciarskie a podnoszenie
      umijetnosci nie jest najglownieszym celem to kup narty minimalnie powyzej twoich
      bierzacych umiejetnosci buty w maire wygodne ale dobrze dopasowane [buty sa
      najwazniejszym elementem ewipunku naricarskiego.

      Ogolnie rzecz ujmujac [moja prywatna sugestia]

      Jakbys nie podeszla do zakupu nart i jazdy na nartach nie schodz z dlugoscia
      nart ponize 160cm lub ponizej wzrostu jesli jestes nizsza niz 160cm. Nie kupuj
      nart specjalistycznych a wiec slalomek raczej wybierz narty normalniejsze do
      wszechtronnej jazdy - mniej wyciete/wyprofillowane]

      Jazda na nartach ~ 140cm jest OK na dwa trzy dni ot tak zeby zapozanc sie
      noszeniem narty , stromizna stoku [bez wzgledu na kat pochylenia - na poczatku
      wszystkie stoki sa strome]

      Duze wyciecie narty[np slalomka niektore extreamalne carving ski jest pozorie
      pomocne przy skrecie ale w sumie wpuszcza poczatkujacych w kanal i blokuje
      rzeczywisty postep w narciarstwie.
      Bylo juz sporo na ten temat jesli masz energie i cierpliwosc to mozesz poczytac
      w ABC forum troche to juz leciwe ale wiele z tego dalej jest aktualne.

      Udanego wyboru i stopy lekkiego sniegu pod narta.
    • Gość: początkująca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 17:23
      > Jakie miejsce ma zajac narciartwo w twoim zyciu w nastepnych 2-3 latach tzn?
      > Chcesz roibc szybki postepy czy bardziej ci opowiada wypad na narty raz w roku
      > ot bardziej dla pobycia dla funu.

      W tym sezonie mam już za sobą 3 wypady na stok, kolejne wyjazdy się szykują.
      Chciałabym się nauczyć "porządnie" jeździć, ale nie koniecznie muszę zostać
      drugą Kowalczyk. Chcę umieć jeździć i radzić sobie na każdym stoku...

      > Jesli myslisz o szybkim podnoszeniu upiejetnosci narciarskich to
      > przez dwa sezony zredukuj koszyty wyjazdow, strojow i skup sie na szkoleniu
      > inwestujac w leprzy sprzet glownie buty bo to najwazniejsze w nartciarstwie.

      Czy jeśli kupię buty miękkie dla wygody, to za 2 sezony nie będą wystarczające?
      Czy jeśli kupię buty o średniej twardości, to nie będzie mi to utrudniało nauki?

      > Narty zdecydowanie powyzej twoich bierzacych umijetnosci
      > szybciemj mozna osiagnac wyzszy poziom jazdy [wyglada na herezje ale to prawda]

      A czy jest możliwość, że sobie z nimi "nie poradzę" na początku?

      > 2.
      > Jesli bardziej ci odpowiadaja wypady raczej towarzysko narciarskie a podnoszeni
      > e
      > umijetnosci nie jest najglownieszym celem to kup narty minimalnie powyzej twoic
      > h
      > bierzacych umiejetnosci buty w maire wygodne ale dobrze dopasowane [buty sa
      > najwazniejszym elementem ewipunku naricarskiego.
      >
      > Ogolnie rzecz ujmujac [moja prywatna sugestia]
      >
      > Jakbys nie podeszla do zakupu nart i jazdy na nartach nie schodz z dlugoscia
      > nart ponize 160cm lub ponizej wzrostu jesli jestes nizsza niz 160cm.

      Mam 170cm i do tej pory polecano mi narty do brody (albo kilka cm niżej), takie
      też dostawałam w wypożyczalniech. Maksymalna długość jaką brałam pod uwagę to
      150-155cm. Czyli jak to jest z tą długością?

      Nie kupuj
      > nart specjalistycznych a wiec slalomek raczej wybierz narty normalniejsze do
      > wszechtronnej jazdy - mniej wyciete/wyprofillowane]
      >
      > Jazda na nartach ~ 140cm jest OK na dwa trzy dni ot tak zeby zapozanc sie
      > noszeniem narty , stromizna stoku [bez wzgledu na kat pochylenia - na poczatku
      > wszystkie stoki sa strome]
      >
      > Duze wyciecie narty[np slalomka niektore extreamalne carving ski jest pozorie
      > pomocne przy skrecie ale w sumie wpuszcza poczatkujacych w kanal i blokuje
      > rzeczywisty postep w narciarstwie.
      > Bylo juz sporo na ten temat jesli masz energie i cierpliwosc to mozesz poczytac
      > w ABC forum troche to juz leciwe ale wiele z tego dalej jest aktualne.
      >
      > Udanego wyboru i stopy lekkiego sniegu pod narta.

      Czyli 'wcięcie' narty to parametr potrzebny tylko przy skręcaniu, czy w innych
      momentach jazdy też ma znaczenie?
      Tzn. im większy promień skrętu tym większe czy mniejsze wcięcie? Tym łatwiej,
      czy trudniej się skręca?
      Promień 14 to dużo, czy mało?

      W sumie skręcać umie,:pp

      Dziękuję za obszerną wypowiedź;)
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 06.01.10, 18:09
      > Czy jeśli kupię buty miękkie dla wygody, to za 2 sezony nie będą wystarczające?
      > Czy jeśli kupię buty o średniej twardości, to nie będzie mi to utrudniało nauki
      > ?

      But mieki nie przenosi dobrze polecen czyli ukladu ciala naciskow na przod tyl i
      krawedz narty czyli w sumie trudniej na nim o sterownaie narta. Jest wygodny co
      rzycia towarzyskiego na stoku ale trudny do robienia postepow i w sumie
      poazniejszej jazdy. Trzeba byc naprawde dobrym technicznie zeby jechac w takim
      bucie trudniesze stoki [ przesadnie pzoycie narciarskie pokonujacy napierw luz w
      bucie a dopiero poetm przekazywanie narcie polecenia. To tak jak jzadza z
      zapowietrzonymi hamulcami lub luzami w uukadzie strowania samochodu.
      Oczywiscie przy wyoborze istotny jest rozsadna i zbalancowana decyzja

      > > Narty zdecydowanie powyzej twoich bierzacych umijetnosci
      > > szybciemj mozna osiagnac wyzszy poziom jazdy [wyglada na herezje ale to p
      > rawda]
      >
      > A czy jest możliwość, że sobie z nimi "nie poradzę" na początku?

      Podobnie jak z butem jak narty dla poczatkujacych latwe to slabiej odpowiadaja
      na polecenia trudniej zaaolikoawc technika jazdy na takich nartach a wiec dobre
      na b/latwe stoli przy dobrych warunkach i minimalnych wymaganiach technicznych.
      Im narty bardziej zaawansowane tym lepiej odpowiadaj na polecenia czyli na
      sterowanie nimi. Wiec jesli masz zamiar sie rozwijac to lepej zaczac od nart
      mniej lub bardziej powyzej bierzacych umiejtnosci nauka bedzie bardzij skuteczna
      - byc moze ze na poczatku trezeba bedzie sie do tego LEKKO przylozyc ale
      nagroda bedzie szybszy i zdecydowany postep.
      Czy sobie poradzisz - mysle ze tak zreszta jak ze wszystkim wywazone podejscie
      jest tu kluczem.

      > Mam 170cm i do tej pory polecano mi narty do brody (albo kilka cm niżej), takie
      > też dostawałam w wypożyczalniech. Maksymalna długość jaką brałam pod uwagę to
      > 150-155cm. Czyli jak to jest z tą długością?

      Pisalem o wyborze nart w aspekcie typu narty i jej dlugosci
      Generalna zasada jest to ze jesli narta typu slalomka i jej pochodna caring tzn
      narta krotka o duzym wycieciu to 160 cm jest punktem
      odniesienia i jest to zloty wybor bez wzgldeu na wzrost [wykluczajca extremane
      przypadki wzrostu czy wagi] Niesty taka narta jest mimo, ze doskonala, jest zbyt
      specjalistyczna i polecalbym ja w pozniejszym okresie nauczania czy rozoju
      narciarskiego.
      Glownie daletgo ze na poczatku powinnicmy miec latwosc nauki wszechstronnej
      czego nie ulatia nartay tak specjalistyczne o ktrorych wyzej npisalem.

      Z tej prozaicznej przyczyny tzn limitacji slalomki czy jej pochodnej zwanej
      czestonarta carcingowa osobiscie polecalbym narte bardziej wszechstronna, mniej
      wycieta [wiekszy r] dluzsza tzn od 160++ czyli w gore nie balbym sie 170cm
      [osobiscie jezdze na 180++] Latwiej nauczyc sie szerszego zakresu technik
      narciarskich jakze pomocnych w normalnej jezdzie a w szczegolnosci w
      trudniejszych warunkach.

      > Czyli 'wcięcie' narty to parametr potrzebny tylko przy skręcaniu, czy w innych

      > momentach jazdy też ma znaczenie?
      > Tzn. im większy promień skrętu tym większe czy mniejsze wcięcie? Tym łatwiej,
      > czy trudniej się skręca?
      > Promień 14 to dużo, czy mało?


      Generalnie mowiac bardziej wcieta narta mniejszy promien skretu - Tak naprawde
      nie przejmowalbym sie tym promieniem za bardzo to dobre dla tych co naprawde
      togo potrzebuja [zawodnicy] dla nas jest to tylko punkt odniesienia Moim zdniem
      r 14++ 17 jest OK

      >
      > W sumie skręcać umie,:pp

      Good stuff - wyglada na to ze teraz czas na rozwoj wiec nie boj sie wiekszego R,
      itp. z czasem wieszy R okaze sie pomocny ba, nawet uznaz ze zbyt maly jest
      poprostu up..redliwy ]

      Zaproszenie do poczytania o butach i nartach w ABC forum dalej akutalne [ jesli
      masz luzy czasowe czemunie].

      Powodzenia w wyborze i szybkich postpow prowadzaych do jazdy w puch
      naprawde do sie to osiganc wiec warto sie przylozyc to tylko z gora dwa sezony
      potem gory staj otworem. No i nie zapopmnij o budowaniu konycji czy tez formy to
      sie najbardziej przydaje w gorach.

      Nie zapominaj tez o najistoniejszym elemnetcie kazedj techniki narciarskiej
      czyli o usmiechu. Wtedy wszystko pojdze jak z platka
    • ortodox 07.01.10, 16:00
      ... w kilku słowach do propozycji Jozzo.
      Jozzo, jak zwykle szafuje sloganami typu "lekko powyżej możliwości", "szybciej osiągniesz wyższy poziom, postęp", "bardziej odpowiadają na polecenia" .. itd. widząc tylko jedną stronę medalu.
      Z całym szacunkiem do powyższych wywodów, ale narty i buty dla początkujących i średniozaawansowanych są właśnie dla Ciebie i jeszcze zapewne będą długo powyżej twoich możliwości. Niektórzy nigdy nie wychodzą poza ten poziom choć jeżdżą systematycznie i to im wystarcza do rekreacyjnego narciarstwa i zjechania po każdej tresie. Buty o wyższej twardości na ogół są także mniej wygodne i zdecydowanie droższe. Narty z wyższych półek, które ma na myśli Jozzo, są poza tym, że "słuchają bardziej poleceń" także mniej wybaczają jeśli te polecenia będą nieprecyzyjne, a tak w początkowym okresie będzie. Więc wszystko jak kij ... ma dwa końce :) Promień skrętu nart, to wbrew temu co pisze Jozzo ... b. ważna sprawa, ale tylko dla tych, którzy jeżdżą na krawędzi (carvingiem), choć wcale nie dotyczy to tylko zawodników. Wręcz przeciwnie, dziś carving jest podstawową techniką (nawet stylem) współczesnego narciarstwa i nie może być mowy przechodzenie na wyższy poziom bez opanowania tej techniki. Prawdopodobnie każdy instruktor zaraz po opanowaniu elementarnych technik klasycznych przejdzie do nauki carvingu ... a przynajmniej powinien. Promień 14 m wydaje się więc optymalny. Jozzo ma tendencje do wydłużania nart (poleca wyższe długości niż są optymalne) jak i nart o większym promieniu niż jest optymalny. Wynika to z poniekąd z jego uprzedzenia do carvingu i dopatrywania się w nim całego złą które drąży współczesne narciarstwo ;)
      Hasłem kluczowym ( ale także demagogią) jest radzenia sobie w każdych (ekstremalnych) sytuacjach, podczas gdy prawdopodobnie będziesz jeździć tylko po lepiej lub gorzej przygotowanych trasach. Innymi słowy, poleca Ci kupno samochodu terenowego do jazdy w mieście ... tak na wszelki wypadek ( jeśli już mamy pozostać przy motoryzacji) ;)
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 07.01.10, 17:09
      Jak zwykle przekrecasz i dopsowujesz do soich nienajszczesliwszych teori.
      Oczywoscie w/g ciebie mozna cale zycie spedzic na oslich laczakach nie oddalajac
      sie od wyciagow a postep rozlozyc nai na 203 alat a na 304 dekady. Czego widac
      jestes przykadem sokoro tak posumowujesz moje teckt.
      Najwieszy przekret to mowinie przypisywane mi mowienia o extremalnych warunka
      kiedy ja tylko wpsomnam o trudniejszych ktore sa w sumie narmalka gdy wiecej
      popada, przymrosi czy znajdziemy sie nieoczekiwania w miejscu lekko po wyzje
      naszych mozliwosci.
      No ale dla ciebie widac takowe to extremalne.

      Na totalnie wybaczajcych nartach nigdy nie zrobimyp postepu

      Narty z wyzszych polek sa bardzo zroznicowane w tzw zapominalnosci czy
      wybaczalnosci. Pare lat lezy tekst o tym w ABC FORUM ale Orto nie moze tego zalapc.

      Zreszta to jest w sumie jak napisalem opcja dla tych co chca robic postepy ci co
      jezdza bardziej dla celow towarzyskich i nie bardzo maja zamiar oddalac sie od
      wyciagow czy nawer udawac sie na trasy od czerwonych poczawszy powinni sie
      ograniczyc do czytania ze strachem w oczach ezperta Orto piszacego swoje teksty
      z nie mnijeszym strachem w oczach.

      Warto miec jedno na uwadze ze narty to piekny sport ale tez niosacy ze soba
      pewne niebezpieczenstwa ktore najlepiej uniknac przez doskonaleni swoich
      umiejtnosci.

      Oczywiscie droga Orto jest jeda z opcji ktorej nie neguje nie mniej uwazam ze
      jezli bierzemy do reki w miare niebezpieczna zabawke to
      ostroznosc jak najbardziej ale umiejtnosc poslugiwania sie nia jest nnajleprza
      droga do unikniecia kolpotow

      Reszta w tekscie Orto [pomijajaca osobiste wycieczki ] to trolling i odwracania
      kota ogonem majace na celu zablysnieice jako expert.

      Zalosne jest to ze osobiste wycieczki przeslonily koledze Orto meritum sprawy.
      Jego galimatias typu dla poczatkujacych i sredniozaawansowanych swiadczy o jego
      manipulanstwie.
      Przeciez [Orto nie moze tego zalapac] narty dla poczatkujacy bardzo roznia sie
      on nart dla srednio zaawansowanych wlasnie midzy innymi tak krytykowana przez
      Orto "odpowiedzia na polecenia"
      Ich sweet spot [ cos co decyduje w glownej mierze o wybaczalnosci narty ]
      ustawiny w tak ze chrakteryzuja dosc duza zapomnalnoscia. Ale tylko n tyle zeby
      zapewnic tez odpowiadlnoc na nasze polecenia na rozsadnym poziomie. Jest to tak
      ustawinie ze ta nieszczesna odpowiadlaniosc jest tym wieksz im nasza technika
      jest poprawniesza - dlatego szybcij mozna na nich zrobic postepy.

      No ale po pierwsze trzeba to rozumiec po drugie trzeba to doswiadczyc a z
      teoretyzowania na bazi taktow piszacyh na forum doswiadczenia sie nie nabedzie i
      wiec Otro pisze takie teksty najakie go stac jak .

      Jak zwykle na bazie czyjegos tekstu Orto stara sie napisac cos polemizujacego
      wychodzi mu nie spojne gaworzenie - ot zalosne zrzedzenie z wysepkami jakies
      relatwynej slusznosci.

      Orto mam prosbe - masz swoje zdanie napisz tekst nie manipuj moimi
      tekstami w celu budowania swojej watpliwej reputacji Ba nie przekrecaj znaczenia
      moich tekstow w celu budowania swoich teori.

      Nie rob wody z muzgu ludziom o podstawowj technice - carving =
      bo czystym carvingiem w sumie malo kto tak naprawde jezdzi. Mieszanie
      poczatkujacym to wydaje sie twoja specjalnoscia.

      Nie wmawiaj ludziom ze mam uprzedzenie do carvingu - ja wiem nie
      nie wiele umiesz wiec nic dziwnego ze tak interpretujesz moje posty - zreszta
      wybiorczo bo tak ci wygodnie

      Demagoagia - to
      przypisywanie mi radzenia kupna terenowki na jazde w miescie [ terenowka to byly
      narty typu faty moj kolego.
      A slalomka czy pochodna carving to przy tym brzmi jak cabriolet dwuosobowy z
      320KM ++
      Mowic o nartach normalniejszy tzn 160++ i promieni 14-17m moziemy w/g twoich
      porownian o autach ondiesc jako auta przecietnego do normalnej jazdy w
      wiekszosci warunkow spotykanych na naszych drogach/stokach i to nawet w desz,s
      niezyce bryje glebszy snieg czy tzw. lod itp

      Nie masz swojego zdania nie uzywaj moich tekstow do podbudowywania swoje
      reputacji - poprostu daleko cie to nie zaprowadzi.


    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 07.01.10, 17:18
      jest:
      "
      > sie od wyciagow a postep rozlozyc nai na 203 alat a na 304 dekady. Czego widac
      > jestes przykadem sokoro tak posumowujesz moje teckt.
      "
      powinno byc:
      "
      > sie od wyciagow a postep rozlozyc nie na 2-3 lata a na 3-4 dekady. Czego widac
      jestes przykadem wynika to z tego jak posumowujesz moje teksty.
      "
      Z rezta pwoneines dac sobie jakos rade
      So long moje Trolloxie
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 07.01.10, 17:33
      "
      Prawdopodobnie każdy instruktor zaraz po opanowaniu elementarnych technik
      klasycznych przejdzie do nauki carvingu ... a przynajmniej powinien.
      "
      Moim zdaniem nie powinen. Pownien on lub my sam raczej przesjc do jazdy na
      stromszych stokach i jazdy w trudnieszych warunkach wlacznie z technikami jazdy
      na muldach, glebdzym sniegu czy puchu. Te umiejstnosci sa zdecydwwanie wzniejsze
      dla naszego bezpieczenstwa niz ped za carbingiem do ktorego naprawde trzeba miec
      badzoe dober wyczucie nart przychdzace z czasem i obyciem sie ze stokami.
      Zzybkie przejscie do carvingu nie jest zbyt pomozcne rozwoju naszy ogolnych
      umiejstnosci narciarskich. No ale CARVING - to ponoc lekarstwo na wszystko ba
      naet styl jazdy czyli cos [bo jesli to styl ] co pozwala na przetrwac wszstko co
      moze spotkac nas na stokach

      Tylko znou nie przekrecaj - carving to wspaniala techinka jazdy na nartach
      Jednak nie jst ani koniecznosci anie recepta na wszystkie trudnoaci napotykane
      na stokach. Owczy ped do carvingu wcale nie pomaga nam stac sie zaawansowanym
      narciazem dajacym sobie rade nie koniecznie w EXTREMALNYCH ale predewszystkim w
      przecietnie trudniejszych warunkach na stokach.

    • ortodox 07.01.10, 23:57
      Widzę Jozzo, że zaczynasz nabierać szacunku do carvingu.
      Szkoda jednak, że tak mało o nim wiesz, ale przyjdzie i na to czas ;)
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 08.01.10, 02:19
      widze znowu szukasz punktu zaczepienia to potrollwania
      No coz ja tu typko sprzatam po takich jak ty wiec nic dziwnego ze
      malo wiem
    • ortodox 08.01.10, 09:16
      Skądże Jozzo, realnie oceniam Twoją wiedzę na podstawie wielokrotnych rozmów z Tobą tu na forum. Wszystko to jest zapisane i można do tego wrócić jakby co :) Jednak zastrzegam, że dotyczy to tylko carvingu, czyli według Ciebie " jednej z wielu i wcale nie najważniejszej techniki w narciarstwie ".
      Dostrzegam jednak stały i wyraźny postęp i jestem prawie pewien, że z czasem przekonam Ciebie, że carving nie jest " wytworem demagogicznej indoktrynacji marketingowej "
      pozdrawiam ;)
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 08.01.10, 14:05
      trudno opierac sie na towiich ocenach bo mylisz nawaniejsze z najpopularniejszym
      Zreszta nic dzienego skor uwazesz ze poz krwvingiem o czym wydaje ci sie ze
      wiesz uwzasz ze krawedzie sluz jedynie do hamowiania.
      Tak ze anie mnie to [twooje oceny] grzeje ani ziebi
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 21:18
      Patrz nie tylko na wzrost,ale też na swoją wagę, im jesteś cięższa tym dłuższe
      narty .Bo niestety nie każda z nas jest smukłą eteryczną kobietką niektóre to
      baby z krwi kości,które mają czym pooddychać i na czym posiedzieć :-))))
    • Gość: Jozz IP: *.tor.primus.ca 08.01.10, 00:00
      To star szkola z okresu sztachet ma to jeakies znaczenie przy bardziej
      extremalnych idchylkach od przecietnosci. W carvngach i slalomkach ma to
      znacznie mniejsze zaczenie niz w normalnieszych nartach w obu wypadkach ma to
      jaski wplyw ale nie tak duzy jak w minionej epoce.
    • ortodox 08.01.10, 08:54
      Tak, tu zgadzam się z Jozzo ... waga we współczesnych nartach nie ma już takiego znaczenia, bo jeździ się po przygotowanych (twardych na ogół) trasach. Nie ma więc problemu nośności. Niemniej jednak w ekstremalnych sytuacjach trzeba to uwzględnić. Należy jednak brać pod uwagę zarówno wydłużenie jak i skrócenie nart przy znacznych odstępstwach wagowych od normy, bo działa to w obydwie strony.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 08.01.10, 14:31
      Oj Orto znowu plama.
      zaczales OK
      "[krawiedz tylko do hamowania, czy carving, narty, buty dla poczatkujacych to
      recepta na wszystko w narciarstwie itp ]
      > Tak, tu zgadzam się z Jozzo ... waga we współczesnych nartach nie ma już takieg
      > o znaczenia,
      "
      Reszta to zaprzeproszenem belkot lub delikatniej mowic tekst swiadczay o braku
      zrozumienia o czy piszesz prawdopodibnie wynikajacy z niewiedzy.
      "
      bo jeździ się po przygotowanych (twardych na ogół) trasach. Nie ma
      > więc problemu nośności. Niemniej jednak w ekstremalnych sytuacjach trzeba to u
      > względnić. Należy jednak brać pod uwagę zarówno wydłużenie jak i skrócenie nart
      > przy znacznych odstępstwach wagowych od normy, bo działa to w obydwie strony.
      > pozdro.

      Waga nie jest najistotniejszym czynnikiem przy wyborze dlugci nart NIE dlatego
      ze jezdzi sie po takich czy innych stokach.

      Jest tak DLATEGO ZE wspoczesne narty sa produkowane na bazie nowych technologi
      pozwalajcych na daleko idace zmiany konstrukcyjne w wyniku czego wypornosc,
      sztywnosc, sztywnosc poprzeczna i skretnosc narty juz tak moxno nie zalezy od
      dlugosci narty w relacji wagi narciarza. No ale jak sie zyje tylko przy
      wyciagach oslich laczek to horyzont jest nie najszerszy wiec nic dziwnego ze
      piszesz to co piszesz

      Orto - wez sobie wreszcie do serca ze wypisywani bzdur na forum narciarskim
      moze wprowadzic ludzi w blad. Widzisz narty mimo ze to pikny sport niosa ze
      soba pewien stopien niebezpieczenstwa
      Wiec postaraj sie unikac lekko mowac niescislosc w swoich postach bo to moze
      wpuscic kogos w maliny i stac sie przyczyna wypadku.

      Udanych postow w 2010
    • ortodox 08.01.10, 16:07
      Gość portalu: Jozzo napisał(a):

      > Oj Orto znowu plama.
      > Waga nie jest najistotniejszym czynnikiem przy wyborze dlugci nart > NIE dlatego ze jezdzi sie po takich czy innych stokach.
      >
      > Jest tak DLATEGO ZE wspoczesne narty sa produkowane na bazie nowych technologi
      > pozwalajcych na daleko idace zmiany konstrukcyjne w wyniku czego
      > wypornosc, sztywnosc, sztywnosc poprzeczna i skretnosc narty juz
      > tak moxno nie zalezy od dlugosci narty w relacji wagi narciarza ...
      ----------------------------
      Z trudem udaje mi się zachować powagę, jednak napiszę ;)
      Gdybyś Jozzo maił choć trochę pojęcie o mechanice ( mam na myśli dział fizyki, ale także rozbudowany o elementy wytrzymałości materiałów ... tak zwana mechanika techniczna), to wiedziałbyś, że sztywność poprzeczna i wzdłużna narty w ogóle nie zależy i nie zależała nigdy od ciężaru narciarza. Sztywność to cecha przedmiotu i nie zmienia się w zależności od obciążenia. Ale postaram się zrozumieć, o co mogło ci chodzić. Masz na myśli zapewne ugięcie, czy wygięcie, które przy określonej sztywności narty jest spowodowane obciążeniem ciężarem narciarza i siłami towarzyszącymi ciężarowi. Zakładając, że to wygięcie powinno być taki samo przy obciążeniu jej różnym ciężarem ( wagą narciarza ) i przyjmując Twoja teorie, którą na wstępie zacytowałem, doszlibyśmy do absurdu.
      Otóż według niej ... cięższy narciarz powinien używać krótszych nart, a lżejszy dłuższych. Bo ugięcie dwóch identycznych co do przekroju poprzecznego, a różnych co do długości nart, obciążonych identyczną siłą( ciężarem ) będzie proporcjonalne do długości narty (zasada dźwigni, a właściwie jest to belka dwustronnie podparta) Nie o sztywność tu więc chodzi Jozzo. Ani poprzeczna, ani wzdłużną, ani skrętność ??? Nie wiem co masz na myśli pisząc "wyporność" ale to pasuje mi najbardziej bardziej do nośności o której pisałem, choć przyznam, że bardziej kojarzy mi się z mechaniką płynów i statkami wodnymi ;)
      Trochę więcej szacunku i respektu wobec terminów technicznych Jozzo.
      Szczególnie, gdy ich rozumienie sprawia Ci nieco problemów.
      pozdrawim :)



      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 08.01.10, 16:44
      Twoja demagoagia polega na tym ze piszesz oczywista prawde w nie majac nic
      wspolnego z kontkstem wypowidzi ktora komentujesz a ptem dodajez soeje
      dywagacje nie zawsze najtrafniejsze czy najszczesliwsze majace na celu ucieczke
      od palam, potkniec jakie popelniles uprzedni.

      I tak meritum sprawy bylo to za napisales bzdure mowiace ze glownym powidem tago
      ze waga nie tak wilekigo znacznie jak uprzednio przy wyborze dlugosci nart jest
      to ze stoki sa lepiej przygotowane.

      No coz jest to bzdura totalna czego przykadem sa np narty fat nie wsponinajac o
      w sumia kazdym innym rodzaju wspoczesnych nart.
      Napisael ze to bzdura bo glowny przyczna spadku znacznie wagi przy wyborze
      dlugosci nart sa w sumie osibniecia technologi pozwalajac na nowoczesne
      konstrukcjie nart [ w tym np nart z grupy fat, mid fat itp ]

      Oczyuwiscie robisz przekret, unik i piszesz oczywista prawde nie na temat po to
      zeby odwroci uwage od spwich bzdur.
      Zreszt poza
      "...
      , że sztywność poprzeczna i wzdłużna narty w ogóle nie zależy i nie zależała
      nigdy od ciężaru narciarza.
      "
      Poz tym ze jest to oczywista parwada to reszta to manipulowanie i budowanie
      takstu pelnego miesznki parwdy z przekretnym jej interpretowaniem i to tyko po
      to aby odworocic uwage od sowich poprzedo napisanych totalnych bzdur

      Dalej juz cie nie karmie moj drogi Trolloxie

    • ortodox 08.01.10, 16:58
      No tak, kiedy udowodniłem Ci absurdalność Twojej teorii, powracasz do swojej wygodnej w trudnych momentach bajki o trollu :)
      Sam jesteś trollem Jozzo, który sam się karmi ;)
      Widać ... teraz jesteś najedzony. Na razie masz dość.
      Do następnego razu Jozzo :)
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 08.01.10, 21:48
      Bajka nie bajka ale jaz zycie pokzuje kazda proba nawrocenia cie na realnego
      experta tego forum sprowadza posty do mniej lub bardziej plaskiego trollingu

      Tak czy ina zej twoja infantylnosc przekracza granice percepcji
      kazedego dowolnie wybranego istniena na tej planecie I zeby nie to ze moze ona
      [ta twoja infantylnosc] narazic nowicjuszy na powazne niebezpieczenstwa
      przezedlby nad nia ze zdecydowana obojetnoscia.

      Z podzekowaneim za pretekst do zabay ojczystym slowem
      Dosiego Roku wraz sukcesami na drodze do dojzalych tekstow na forum
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 18:48
      No to walnęłam bawoła, pomyślicie pewnie że ważę ze 100kg i muszę uważać na
      greenpeace żeby mnie nie ściągnęli do oceanu razem z innymi wielorybami:-))))
      Tak źle nie jest, powiem tylko że mam 170cma a nartki 164cm, męskie a co ? bez
      motylków, kwiatków i innych dupereli i jeździ mi się na nich świetnie.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 08.01.10, 22:17
      Ja pomyslalem ze to tym razem Orto podszyl sie pod ciebie na ale skoro piszesz o
      nartach bez motylkow to napewno nie Orto tylko ty.
      OK dworujac sobe dalej z mojego, ze tak powem forumowego adwersaza
      ujmijmy to tak:

      Jestem totalnie, pozytywnie zaskoczony ze zdobylas sie tu na tym forum wyjsc z
      ".." czyli presji naszego Trolloxa w kierunku carvigowo-slalomowych tylko dla
      poczatkujacych ponizej 150 itp itd.

      Twoj odwazny krok ukazania nagiej prawdy zakonczony rownie odwanym
      "... a co? " jest i mam nadziej pozostanie przykadem za ktorym pojda rzesze
      forumowiczow. A potem spanie duzo puchu w ktorym wszycy beda
      mieli sporo uciechy. Nawet nasz Trollox odwazy sie w nim zanuzyc
      a po wynuzeniu z tegoz puchu satnie sie juz dojzalym Ortodoxem.

      ps
      Oglaszam wszem i wobec ze odpuszczam Orto byc moze nie po wsze czasy ale
      przynajmniej do nastepnej razacej plamy jaka i tak pewnie w krotce popelni

      Z zyczeniami puchu pod kolano
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 22:43
      Niestety w mojej pracy bez kompa ani rusz ,a właściwie cały dzień klepię w
      klawiaturkę, ale nie jestem połączona z netem z powodu na bezpieczeństwo sieci,
      a co do nart w motylki czyli typowo damskich to rzecz gustu, ja do podobania
      używam innych rzeczy a na stoku ma być bezpiecznie, wygodnie i ciepło, po za tym
      damskie narty są tylko do 154 i jakieś takie infantylne wzornictwo:-))) Powiem
      tak nie lubię jak kobiety są traktowane jak bezmózgie idiotki, a sprzedawca nart
      patrzy tylko na moją płeć, nie pyta o umiejętności i z uporem maniaka wciska
      damskie toż to szowinizm w czystej postaci, że co że kobita to sobie nie poradzi
      na męskich ?? A właśnie że sobie poradzi!!!!Pozdrawiam Aga.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 08.01.10, 23:01
      Wydaje mie sie ze cie znam - w wielu momentach przypominasz mi moja zone.
      Chociaz ona jak wybieranarty a napotka jakiegos "spredawce" to daje mu sie
      wygadac a potem przychodzi do pytani konkretnych na koniec dobijajac
      technicznymi w czym pomaga jej inzynierski backgronud. Widac wlasnie jak
      kalectwo totalne mnie dopada wiec powidz mi jakigo tu ojczystego slowa uzyc
      zeby oddac klimat i sens tego co chcialem powiedziec.
      Najbardziej mi sie podaba twoja jakze kobieca skromnosc "ja do podobania używam
      innych rzeczy" nie przesadzaj ze skromnocis.
      Mam takie przeczucie, ze tobie do podobanis sie wystarczy ze poprostu jestes, ba
      na dodatk dobze o tym wiesz. :)

    • ortodox 08.01.10, 23:09
      Jozzo, najpierw odpuściłeś mi moje grzechy, a teraz mnie zwyczajnie podrywasz? Może to być różnie odebrane na forum, więc lepiej przestań i przywal z grubej rury ;)
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 23:21
      Bez urazy, ale tu to chyba sobie pochlebiasz:-))))))))))))
    • ortodox 08.01.10, 23:48
      Pochlebiam , pochlebiam ... bo ja przystojny jestem i wszystkie baby za mną latają. Do tego jestem już rzyzwyczajony, ale teraz widzę, że nie tylko baby.
      pozdrawiam ;)
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 23:56
      To gratuluję powodzenia.A z innej beczki, od paru miesięcy puchnie mi
      kolano,może masz jakieś sprawdzone lekarstwo, ortopedzi nic nie widzą, na usg
      też nic a ono puchnie. A wyjazd już za miesiąc;-(((
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 21:44
      a jaką kurtkę mógłbyś polecić ? ja mam 4F ładna ale marznę w niej .Znajomi
      jeżdżą w spiderach,a te zaczynają się od 2,5 koła trochę drogo jak dla mnie;-(((
    • ortodox 10.01.10, 12:15
      Fajna kurtka, to taka w której będziesz się dobrze i swobodnie czuła.
      Powinna oddychać i nie przepuszczać wiatru i wody od zewnątrz. Powinna mieć kilka różnych kieszeni i być niebrudząca najlepiej w kolorze czerwonym, niebieskim lub zielonym. Firma podobnie jak w nartach i butach ma mniejsze znaczenie.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 17:13
      Dzięki za odpowiedź, ale tyle to wiem sama myślałam że podasz coś
      konkretnego;-)) tak jak napisałam ja mam 4f i ma tylko jeden plus mnóstwo
      kieszeni, reszta to same wady, biała - po 1 dniu jest czarna, zimno było mi w
      niej przy -10,i ma długie rękawy co nie jest zbyt wygodne.
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 23:17
      Ja jestem z wykształcenia elektronikiem (to takie kobiece nieprawdaż)i też choć
      moja wiedza jest średnia w tej dziedzinie jednak nieraz przewyższa męskiego
      laika i nie raz widziałam to niedowierzanie że kobita a się zna, samochody też
      lubię ;-)))A co do przeczuć to ta rozmowa robi się coraz bardziej prywatna :-)))
      A ty mi cukrujesz;-)))A może jestem 50letnim,grubym brodatym facetem z wielkim
      piwnym brzuchem ???
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 09.01.10, 00:14








      Generanie i z zasady nie cukruje a dziele sie swoja imoresja a to dwie rozne
      rzeczy i do tego nie trzeba priva.
      Hmm samochody tez sa OK,

      a co do
      "
      A co do przeczuć to ta rozmowa robi się coraz bardziej prywatna :-))
      > )
      > A ty mi cukrujesz;-)))A może jestem 50letnim,grubym brodatym facetem z wielkim
      > piwnym brzuchem ???
      "
      To mi wyglda na kokieteryjna prube podszycia sie pod Orto 8-0
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 00:31
      Cóż za przenikliwy umysł!!!!;-))))
      Pozdrawiam .Aga.
      Idę spać .
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 09.01.10, 05:34
      Kolorowych snow, nie bez ... -opss!!!? obiecalem odpuscic wiec powiem tylko
      brzuchatych brodaczy po 50tce
    • Gość: Jozzzzzzo IP: *.tor.primus.ca 09.01.10, 06:42
      Och !!! :( kiedy ten postep wreszie wyplynie na powirzchnie i skocza sie
      moje problemy z lterowkami

      OK
      Jet:
      "
      ... nie bez ... -opss!!!? ...
      "
      Pownno byc
      "
      ... oczywiecie bez ... -opss!!!? ...
      "

    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 09.01.10, 06:19
      Oczywoscie ze kobiece uwierz mi na slowo a poztym dlaczego by nie?
      Wiem to z wlasnego doswadczenia, zyje z dzewczyna inzynierem Hoo Hoo Hooo!! i
      jeszcze troche i powiem ci ujmujac to po staroswiecku, ze jej kobiecos jest
      niedoscigniona dla wikszosci powidzmy dziwczyn

      Ja niestety pokazalem rodzinne Kozakieicza gest i nie zostalm zgonie z tradycja
      ani lekarzem ani prawnikiem. Zycie ukaralo mnie brutalnie
      bo co sie puczylem to sie puczylem w moim profesionalnym zyciu. Rzezbilem
      takie tam rozne na nizszym poziomie sytemowe i na wyzszym aplikacyjne Takie tam
      legendy z opod RSX, VMS, UNIX itp.
      Teraz ze tak powiem gonie pare dedykowanych serverow w sieci dla moich klijetow.
      Patrzac ufnie w Chmury nie tylko w oczekiwaniu na swiezy puch co robilbym
      najchetniej ale takze i w te wirtualne. Zabiera mi czas ktory powinienm pswiecic
      na gory, narty i takie tam postawy zycica ezystencjonalnego.

      Generalnie pisze tego gniota zeby byc moze wytlumaczyc sie z czesto zarzucanego
      mi niechlujstwa glownie w pisaniu. Poza w/w powodami to
      w sumie czesto pisze w trakcie pracy na laczu zapewniajacy redundancy w moim
      otoczeniu systemowym { redundency - PL ???] oczywiscie z kompa poza glownym
      networkiem. Czesto w ramach oczekiwania na odpowiedz z sieci przelanczam sie na
      polonika i cos pisze dla relakssu, odparowania itp myslac jednoczesnie o tym
      co sie dzieje w glownym networku - no coz Napoleonem nie jestm i mimoo, ze
      cwicze sowja wielozadaniowosc nie zawsze mi ona dobrze wychodzi co konczy sie
      glownie literokami.

      Generalnie wspoczesna pisowani czy szerzej mowiac porozumiewanie sie za pomoca
      tekstu pisanego od dawna oczekuje na przelom na maire Gutnberga. Poprostu
      pisanie litermi, czcinka jest za wolne dla wspolczensyh mediow uzywanych do
      przekazu tekstu pisanego - czego naleprzym dowodem sa moje literowki ;)
      Innymi slowy z tymi moimi literowkami poprostu padlem ofira opznienia w postepie
      soposbow przekazywania mysli czy tez inforamcji tekstem pisanym

      Z prosba o wybacznie i w niestannym oczekiwani na rewolucyjny przelom we
      wspomnianej dziedznie :)

      OK; to by bylo na tyle na jakis czas spadam na jekise narty bo zima
      w progresie
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 23:24
      backgronud- wykształcenie,przeszłość chyba o to chodzi?
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 09.01.10, 05:31

      No niby tak ale w sumie bardziej chodzi mi o plskie slowo , ktore bylo by
      kompilacja pojec:

      edukacji, doswadczenia w aspekcie do bycia kims ze tak powiem z krwi i kosci
      pro, mozna by tez powiedziec kims kto ma wycisniete na swoim chrakterze pietno
      czy tez sposob percepcji otoczenia wynikajcy z wyksztalcenia, doswiadczenia
      [zawodowego, czy tez wynikajacefo z wyrastania w danym srodowisku] czy tez nawet
      jakis sladowych elemtntow w genach. To naprawde frustrujace jak nie mozesz
      znalesc slowa w ojczystym jezyku - bij zabij mam blokade do tego stopnia ze mi
      spedza sen z powiek.

    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 21:51
      Mówi się że niektóre kobiety mają męski mózg i ja chyba taki mam ! Dobrze
      dogaduję się z facetami, choć nie brakuje mi i damskich cech ale nienawidzę
      infantylizmu i myślenia że kobieta spełnia się w kuchni przy garach w
      międzyczasie rodząc dzieci.
    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 10.01.10, 12:48
      > myślenia że kobieta spełnia się w kuchni przy garach w
      > międzyczasie rodząc dzieci.

      A nie powinno tak byc? Dlatego m.in. nasza "europejska" cywilizacja osuwa sie w
      niebyt. :) Gdyby kobiety nie pracowaly, nie byloby bezrobocia, dzieci bylyby
      lepiej zadbane, mezowie dokarmieni. Ktos naiwany moglby powiedziec, ze bylibysmy
      biedniejsi, bo bylaby tylko jedna pensja, ale to tylko pozorny argumnet. W
      rzeczywistosci, mezczyznie, ktorzy pracuja bardziej efektywnie i bardziej sie
      pracy poswiecaja, zarabialiby wiecej. Mniej tez byloby prac i etatow pozornych.
      Slowem, same zalety. A i kobiety moglyby lepiej rozwijac sie w ciszy domowego
      ogniska, nie bedac narazone na agresje w pracy, stresy, molestowania i zmeczenia. :)

      Dodam, ze w mojej rodzinie jest jeszcze gorzej i dekadencja osiagnela szczytu.
      Nie tylko, ze to ja prasuje dla calej rodziny, myje naczynia (przynajmniej te,
      ktore nie wymyla maszyna), w duzej czesci sprzatam, to w przeszlosci kapalem
      dzieci, czytalem im na dobranoc, zrywalem sie w nocy do karmienia (co prawda nie
      piersia, tego nie potrafie :)) i gdy tego wymagala ich choroba. Ech, niegodziwy
      ten los. :)

      Odnosnie kurtki. Istnieje mnostwo przyzwoitych w dobrej cenie. Moje panie i ja
      jezdzimy w kurtach z Makro. One, juz pisalem, ze o braku sprawiedliwosci w
      naszej rodzinie nie mozna mowic, kupily zgrabne kurtki Atomica, w umiarkowanej
      na szczescie cenie, ja - tani Active, ktorego jedyna wada jest stosunkowo mala
      przewiewnosc. Synowi kupilismy kurtke Killtec. Ale popieram zdanie Ortodoxa.
      Marka niewazna. Parametry, typu oddychalnosc i przewiewnosc maja byc w miare
      przyzwoite i oczywiscie wyglad i kolor tez.
    • skynews 10.01.10, 18:44

      „Dlatego m.in. nasza "europejska" cywilizacja osuwa sie w niebyt...”

      Znalazł się „ontolog”...samonapędzająca się tępota a może rzeczywiście niebyt ale szaro_komórkowy: posklejały się, zakładając że w ogóle są.

      Odnośnie kurtki:
      w makro to można kupić żarcie bo nawet nie jedzenie a już na pewno nie dobry sprzęt narciarski.
      Dobra lub bardzo dobra kurtka to tylko i wyłącznie kwestia ceny:
      jest pewna granica, ponizej której produkt nie będzie spełniał wymagań nadających się do użycia w górach zwłaszcza wysokich i nie ma żadnego znaczenia marka - jest niewiele firm produkujących profesjonalne ubiory narciarskie...


      Enjoy it !
    • ortodox 10.01.10, 20:47
      Wiesz, ja jestem zdania, że profesjonalna kurtka jest dla profesjonalisty ... takiego jak Ty. My, zwykli narciarze niedzielni zadowalamy się chłamem z Makro. Byle nie przeciekało i nie wiało za bardzo i jakoś wyglądało.
      pozdro.

      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • skynews 10.01.10, 21:19

      A ja jestem zdania że życie daje możliwość oszczędzania, jak już ktoś koniecznie
      musi, gdzie indziej...niekoniecznie na ubiorach narciarskich a poza tym zakres
      odczuwania ciepła, zimna i innych sytuacji klimatycznych przez profesjonalistów
      i nie_profesjonalistów jest taki sam...
      Profesjonalność rzeczy, o ile w ogóle można tak powiedzieć określa właściwości
      tych rzeczy a nie dla kogo są...

      Enjoy it !
    • ortodox 10.01.10, 21:57
      ... a ja myślę, że to nie jest kwestia oszczędzania, ale kwestia realnych potrzeb. Jak mnie zrobi się zimno, to mogę w niemal każdej chwili wejść do baru na ciepłą herbatę lub bombarino. Usiąść przy piecu, a jak nie będzie mi się chciało ... mogę olać narty i siedzieć przy ciepłym piecu do rana, popijając to, czy tamto i przytulając się tu i ówdzie. Profesjonalista nie może! Profesjonalista ma obowiązki i zadania wynikające z jego profesji. Choćby dlatego powinien mieć profesjonalna kurtkę za którą zapłaci 4-5 razy tyle, ile ja za swoją w Makro. Ja nie muszę.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 11.01.10, 00:50
      > Znalazł się „ontolog”...samonapędzająca się tępota a może rzeczywiś
      > cie niebyt ale szaro_komórkowy: posklejały się, zakładając że w ogóle są.

      Nie wszyscy moga byc madrzy, bobysmy sie wzajemnie pozanudzali. ;)

      > Dobra lub bardzo dobra kurtka to tylko i wyłącznie kwestia ceny:

      I dobrze, ze sa tacy co w to wierza. Dzieki temu nakreca sie biznes i dla nas
      glupich tez cos czasem skapnie z panskiego stolu. :)
    • jeepwdyzlu 11.01.10, 10:20
      Dobra lub bardzo dobra kurtka to tylko i wyłącznie kwestia ceny:

      I dobrze, ze sa tacy co w to wierza. Dzieki temu nakreca sie biznes
      i dla nas
      glupich tez cos czasem skapnie z panskiego stolu. :)
      ----------
      Kochani - narciarska kurtka moze byc dowolnej marki. Ale powinna być
      uszyta z porzadnej membrany (te sa niestety drogie), miec klejone
      szwy, porządne zamkki, dosyc złożoną kostrukcję, powinna byc uszyta
      przez doszkolonego pracownika.
      To mujsi kosztować. Niekoniecznie tyle ile życzy sobie spider czy
      colman, ale o kwocie rzędu 200 czy 300 zł mozna zapomnieć...
      raczej 800...

      Jasne - mozna jeździć w starej puchówce sprzed lat, albo jesonce po
      dziadku. Można...
      Niemniej - dobra kurtka daje niespotykany jeszcze kilka lat temu
      komfort cieplny. I nie trzeba - jak orti - chować sie z zimna do
      schroniska :-))
      pozdrawiam
      jeep
    • ortodox 11.01.10, 14:53
      Jak już będę takim profesjonalistą jak Jeep, to wtedy kupię sobie kurtkę z taka membraną, że wyssie ze mnie cały pot i będę żałował, że już nie zaglądam do schronisk, nie popijam tego czy tamtego (bo profesjonaliści nie piją ) i nie przytulam się tu i ówdzie :)
      Ciesze się że trochę mi jeszcze brakuje do takiego profesjonalizmu.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • jeepwdyzlu 11.01.10, 14:57
      techniczne kurtki są własnie potrzebne amatorom :-))
      tym co marzną....
      jeep
    • ortodox 11.01.10, 15:44
      Amatorom? Profesjonalne kurtki?
      Amatorom wystarczą amatorskie ... takie z Makro ( też oddychające i techniczne, bo przecież inaczej bym się udusił ) ;)
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 11.01.10, 15:49
      Zostaw Orto w spoko. On jes OK uprawia taki narciarstwo jaki mu odpowiada.
      Osobiscie nie mam nie przeciwka temu ba nawet popieram taki narciarstwo do
      momentu w ktorym zaczyna expertsko wypowiadac sie na temat narciarstwa bardziej
      narciarskeigo czyl siegajacego dalej niz te max 500 m od wyciagu. I nie
      konczacego sie barem przy pierwszym silniejszym podmuchu wiatru.

      W koncu w czasach gdy Alpy byle tak daleko ze nie dalo sie tm dojachac ani autem
      ani innym srodkim komunikacji. To tez byli narciarze konczacy wyprawy w gory na
      Kaltowkach dosajac sie tam na saniach miejcsowych gorali. Co bardziej
      zaawansowani osiagali szczyt Kasprowy kolejka linowa i narciarstwo konczyli na
      tarasie slonecznym na Kasprowej Gorze. Jak powialo troszeczke to zwijali sie ze
      stokow spaceroali z top sprzetem po Krupowkach. Przy mocniejszych podmuchach
      wiatru ktwiczyli przy barach zakopianskich knajp.
      No i co z tego? A no nic szczegolnego poprostu bylo klawo i bezporblemowo.
      Brylowali oni tez sowimi expertyzami nie tyle na forach [nie bylo czegos takieg
      w tamtych czasach] co przy barach w Watrze czy innych knajpach ktorych nazw juz
      nie pamietam
    • ortodox 11.01.10, 17:17
      Narciarstwo jakie ja uprawiam, jest dokładnie takim jakie uprawia zdecydowana większość narciarzy w Europie i czytających to forum. Może się to komuś podobać lub nie, to jego punkt widzenia.
      Jeśli moimi tekstami o takim właśnie narciarstwie mogę pomóc, to pomagam i dzielę się zdobytym doświadczeniem. Nie aspiruję jak się Ci wydaje Jozzo, do roli eksperta. To raczej Ty Jozzo masz takie aspiracje i nie byłoby w tym nic złego, gdybyś nie mylił współczesnych realiów Alpejskich, z realiami Tatrzańskimi swojej młodości. Konsekwentnie próbuję też hamować tych wszystkich, którzy chcą z narciarstwa zrobić sport wyłącznie dla ludzi z grubymi portfelami. Jeśli miarę narciarza ma być kasa wydawana na sprzęt, ciuchy i hotele, a zdaje się, że do tego tu zmierzają niektóre głosy, to mamy po prostu całkiem inne wyobrażenie o tym co to jest narciarstwo i niech tak już zostanie.
      pozdro.

      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 11.01.10, 17:57
      Gory sa Gorami i nie ma z nimi zartow.
      Wiec jesli jedzdzisz niby w Alpach a w sumie w miejscach typu Zileniec czy
      Bukowina Tatrzanska nawet jak to jest polozone w Alpach to masz racje.
      Natomiast jesli wyjezdzasz wyzej i do shronienia soe przy barze jest dalej niz
      wzrok siega to juz inna sprawa i bezpieczenstwo jest najwazniejsze w tym ubior
      ktory chroni przed zbyt szybkim wychlodzeniem.

      Znanae sa przypadki ze ludzie we mgle i zadymce, zdezorietowani pogoda,
      wychodzeniem itp krazyli wiokol schronik az do zamarzniecia.
      Gdy mgla opadla sniezyca ustala znajdowano ich ciala w niedalekej odleglosci od
      schronisk.

      Dlatego twoje zaleceania dobre na Krupowiki czy tarasy sloneczne moga byc [nie
      musz ] przyczna powaznych kopotow wyzej w gorach.
      O bezpieczenstwi nie tyle decyduje jak sie sorzed odziez ma w sloneczny dzien a
      tyle na ile nas zabezpieczy przy naglym zalamaniu sie pogody. I o zdanie sobie
      z tego sprawy, odobnie wyobrazni itp mi tu chodzi. Daltegotez komentuje twoje
      czesto zbyt infantylen czy lekcewazonce powage gor psoty
      No to cheers moj drogi Orto
    • ortodox 11.01.10, 18:53
      A jakich zaleceniach piszesz Jozzo? Które moje rady, są według Ciebie infantylne? Radzę jeździć na golasa, w krótkim rękawie i bez skarpet? Kurtki w których jeżdżę i o których piszę, to kurtki narciarski. Nie wymieniam z nazwy ... mają być nieprzewiewne i oddychające i nieprzemakalne. Jeśli nie będą miały karabińczyków do podwieszenie rękawic,o raz rzepów do gogli a zamek będzie pojedynczy to narciarz zamarznie na stoku?
      Masz kłopoty z nie tylko z pisaniem, ale także z czytaniem.
      Jednocześnie demagogicznie wprowadzasz nastrój grozy i horroru na stoku, który może wydarzyć się w każdej chwili. Wychodzi na to, że powinniśmy zabierać ze sobą na stok plecak z wałówka na tydzień, bieliznę ciepłą na zmianę, apteczkę, latarkę, zapas drewna na ognisko ... . Pisałem już, że mylisz realia Kanadyjskiego pustkowia z narciarstwem alpejskim, o którym nie masz zielonego pojęcia.
      Myślisz, że to survival? Knajp i schronisk na każdej wysokości i przy każdej trasie jest tam tyle, że nawet w największą śnieżyce będziesz mógł wybierać do której zajechać :) Przyjedź raz do cywilizowanej Europy ze swoich dzikich gór i zobacz jak tu wygląda.
      ... z infantylnym pozdrowieniem ;)
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 11.01.10, 22:42
      jak w temacie - masz problem poczytaj sobie wszystki dotychczasowe moje
      odpowiedzi na teoje posty Moze zaskoczysz.
    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 11.01.10, 20:59
      > Kochani - narciarska kurtka moze byc dowolnej marki. Ale powinna być
      > uszyta z porzadnej membrany (te sa niestety drogie), miec klejone
      > szwy, porządne zamkki, dosyc złożoną kostrukcję, powinna byc uszyta
      > przez doszkolonego pracownika.
      > To mujsi kosztować. Niekoniecznie tyle ile życzy sobie spider czy
      > colman, ale o kwocie rzędu 200 czy 300 zł mozna zapomnieć...
      > raczej 800...

      Jeepie. Masz sporo racji, choc 800 zl wydaje sie troche przesadzone. W dwoch
      slowach o co chodzi. Najwazniejsze sa dwa parametry: wodoodpornosc i
      oddychalnosc (jak szybko odprowadza wilgoc, czyli nasz pot). Przyzwoity gore-tex
      ma 40000/20000 (wodoodporność/oddychalność), ale przyjmuje sie, ze do zastosowan
      rekreacyjnych, nie ekstremalnych, dobra kurta powinna miec ok.
      5000-10000/10000-15000.

      Przecietnemu narciarzowi rekreacyjnemu niespecjalnie zalezy na super
      wodoodpornosci. Jesli leje deszcz lub bardzo mokry snieg, zjezdza do domu.
      Bardziej zalezy mu na dobrej oddychalnosci, by sie nie plawic we wlasnym pocie.
      No wiec obie kurtki Atomica kupione w Makro dla moich pan spelniaja te
      parametry. Bodajze 10000/15000. Kosztowaly ok. 400-500 zl kazda i to chyba w
      promocji. Moja kurtka, Active, ma te parametry znacznie gorsze, bodajze
      5000/10000, ale tez kosztowala nie wiecej niz 250 zl (po przecenie). Stosunkowo
      malo sie poce i moge sobie pozwolic na gorsza oddychalnosc. Kurtka syna,
      Killtec, kupiona w specjalistycznym sklepie ma podobne parametry jak ww Atomici.
      Kosztowala ok. 700 zl kilka lat temu, bez zadnej przeceny.

      Co wynika z tych przykladow. Faktycznie, chcac kupic przyzwoita kurtke, musimy
      wydac co najmniej 500 zl i to na ogol po jakiejs przecenie. W Makro, o ile
      podejdna nam kolory i parametry moze sie udac kupic taniej. Schodzac jeszcze
      nizej z cena, jak ja zrobilem, musimy miec swiadomosc tego co kupujemy i w jakim
      celu kupujemy.

    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 21:13
      No ja wydałam 500 zł , oddychalność 10000 i się w niej nie pocę wręcz przeciwnie
      marznę .Jak włożę pod kurtkę grube rzeczy to nie mogę się ruszyć, a jak wkładam
      ciepłą koszulkę termo i cienką bluzę polarową to szczególnie na wyciągu jest mi
      zimno.
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 22:04
      No to żeś pojechał !!! tekst był nie do ciebie a ty odpowiadasz i to
      szowinistycznie.Ja ci też odpowiem, może byśmy i siedziały w domu gdybyście
      więcej zarabiali i stać by was było na utrzymanie rodziny, a większość z was ma
      liche posadki i pensje które nie zaspokajają potrzeb rodziny, a na kobiety
      zwalacie swoją nieudolność i obarczacie brakiem niegospodarności. Mnie natomiast
      cieszy że kobiety mogą pracować i mogą mieć własne zdanie i nie muszą we
      wszystkim słuchać męża.A z tym że gdyby nie pracowały to nie byłoby bezrobocia
      to dopiero dowaliłeś, tylko zapomniałeś że kiedyś panowie nie porzucali żon dla
      młodszych (choć miewali kochanki), ale rodzina była święta,a dziś honorowy
      mężczyzna porzuca niepracującą żonę wraz z dziećmi i jeszcze się tym chełpi
      jakie małe płaci alimenty bądź ich w ogóle nie płaci.Więc nie mów mi że kobiety
      powinny siedzieć w domu i prać wam skarpety bo mi się bebechy przewracają.A co
      do poświęcenia i zaangażowania w pracę to znowu mnie osłabiłeś bo to właśnie
      kobiety mają lepsze wykształcenie i ciężej muszą pracować żeby osiągnąć to samo
      co facet.Widzę też że na tym polu nie dojdziemy do porozumienia, bo znalazł się
      kolejny facet który wie co dla mnie jest lepsze i jak powinnam się spełniać,a na
      koniec zacytuję klasyka
      "Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, oni po prostu je mają.
    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 11.01.10, 01:00
      > Ja ci też odpowiem, może byśmy i siedziały w domu gdybyście
      > więcej zarabiali i stać by was było na utrzymanie rodziny,

      Zarabialibysmy wiecej, gdybyscie nie pracowaly. Logiczne, juz to pisalem. ;)

      > kiedyś panowie nie porzucali żon dla
      > młodszych (choć miewali kochanki), ale rodzina była święta

      Dawne czasy. Mezczyzna musi sie odswiezyc. Nie mozna za dlugo tkwic w tym samym
      "bagienku". W sumie to zdrowsze niz dawna hipokryzja z posiadaniem kochanki.
      Dzis przynajmniej stawia sie sprawe jasno. ;)

      W ogole czasy sie zmienily. Np. kiedys ludzi lepiej reagowali na dowcip, ironie
      czy ewinentne podpuchy. ;)
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 20:41
      Dziwne że odniosłeś się w swojej wypowiedzi do wszystkiego tylko nie do tego
      fragmentu;
      dziś honorowy
      mężczyzna porzuca niepracującą żonę wraz z dziećmi i jeszcze się tym chełpi
      jakie małe płaci alimenty bądź ich w ogóle nie płaci
      Twoim zdaniem takie potraktowanie kobiety z którą się żyło wiele lat oraz
      własnych dzieci, jest nowoczesne i bez zakłamania ?Tylko nie bierzesz pod uwagę
      tego że kobieta nieczynna zawodowo przez wiele lat,po tym jak się znudzi już
      panu mężowi to w zasadzie nie ma powrotu na rynek pracy, bo nikt nie potrzebuje
      40-50 letniej bez doświadczenia, to z czego ona ma żyć? o emeryturze nie wspomnę.
      A co do ironii i dowcip to to co napisałeś nie było ani ironiczne ani dowcipne.
    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 11.01.10, 22:22
      Aga, zlituj sie. Czy naprawde tak trudno zauwazyc, ze ja sobie jaja robie? :)
      Czy pomocne smileye (te usmieszki) nie wystarczaja? Trzeba pisac na koncu:
      uwaga, wszystko co powyzej to sa tzw. "jaja", nie bierzcie tego na serio!
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 20:56
      Dobra już wyluzowałam i zakopałam topór .Po prostu nie lubię szowinistycznych
      gadek,a ciebie nie znam i może dla tego nie wyczułam dowcipu.
      Pozdrawiam .
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 11.01.10, 22:57
      Wialo wieje nie z tekstow andrzeja - na odleglosc widac ze to twkst
      na tzw rybke nie majcy nic wspolnego z jego wykladna zycia ot taki sobie
      pisanie dla tzw. jaja.

      Aga Relax - nikt tu nie tlasi ani ciebi ani kobit/dzewczyn zostaw ten problem
      poza forum bo my tu z dzewczynami naket gtakim pod 60-tke na nartach szusujemy i
      problemy o ktorych piszesz sa dla nas odlegle ba niezrozumiale jakby przeniesine
      gdzie z odleglego sredniowiecza.

      Wyluzj popatrz przez okno moze pada snieg i czas przesmarowac nary.
      W soich emantcypantskich zapedach penie nie pozowlisz tego zrbic facetow i sam
      zacznies grzac parafiny, szykowac pilniki i inne polerki. Po czym oddajac sie
      blogiemyu nastorjowi jaki wywoluje zapach topacej sie parafiny zaczniesz
      przygotwywac swoej ba moze nawet calej rodziny na wyjcie na stok. Poddaj sie
      urokowi takiej chili, wspomieniom jakie wywoluje zapach podgrzewanej parafiny.
      Chlon kazdy moment a prozaiczne sprawy kuchni graow itp odplyna w zapomniana
      sina dal.
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 21:00
      Dobra Relax. Nart sama nie smaruję powierzam to profesjonalistom :-)))A mój mąż
      nie jeździ :-((( i nie chce się nauczyć, dlatego muszę włóczyć się ze znajomymi
      i zawsze czuję się jak piąte koło u wozu bo wszyscy parami.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 13.01.10, 00:47
      Nie jezdzacy partner rzeczywiscie troche komplikuje spraw. Ale jak moi kumple
      twierdza ma to tez sowje dodatnie strony.
      Jesli nie ma przyczyn zdrowtnych to nic straconego moze da sie jakos do tego
      przekonac. A jak nie to pozostaje ci szlifowac forme w oczekiwan na to kidy
      dzieci podrosna i bedzie je mozna zabierac na powazniejsze narty. W koncu 8-10
      latki juz sobie daja rade nawet na dosc powiaznych trasach wiec warto popracowac
      nad mlodymi.
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 19:31
      mieć młode żeby jeżdzić z nimi na narty?A jak nie będą chciały?? za duże
      ryzyko;-))))
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 13.01.10, 19:35
      No jakto mamusi nie posluchaje -- [ nie maja przeciez takigo prawa]
      W koncu zujecki prawo matki zawsze jest gora i kazde dziecko slucha mamusi. No
      przeicez tak chyba jest ten swiat skonstuowany?!!!
      Spko - jak mamusia bedzie dorze jezdzic to posluchaj bez odwolywania sie do
      powyzeszgo prawa:)
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 11.01.10, 14:41
      Jeszcze jak dodasz ze z kobietami to nie da sie pracowac itp
      to tak jabym slyszal domoew wywody na temt dnia pracy.
      Niestety mowiac o garach w kuchi i dzieciaxh wychodzi z viebie
      baba-emancypantka. W kocnu te gary w kuchni to czesc codzennosci i nie powinen
      to byc problem a dzieci mhhh, kotra kobieta nie chce miec dzieci - wiec nie
      przesadzaj.

      W przeciwienstwie do andzeja uwazam ze kobiety powinny sie uczyc, pracowac,
      zajmowac stanowiska zarabiac na tyole zbysmy my facieci nie musieli wychodzic
      codzennie rano do pracy. Mogli sie zajac dziecmi, grac z nimi w karty, szachy,
      gry komputerowe. Wtedy przy naszym doskanlaym zmysle organizacyjnym moglibysmy
      tak zorganizowc kuchnie ze po odprowadzeniu dzici do szkoly moglibysmy spoko
      oczekiwac na ich odbor w pobliskim pobie prowadzc powazne meski rozmowy z
      kolegami wymiajac sie nie tylko toastami ale rowniez cennymi uwagami o procesach
      optymlaizacji zycia rodzinnego ze szczegoplnym uwzglednienem jego kuchennych
      apeltow.
      Dalczego nie w koncy njleprzymi kucharzami swita to sa mezaczyzni.
      :)

      doskonalym zmysle organizacyjnym
    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 19:24
      No i widzisz Jozzo tu się nie dogadamy bo ja dzieci nie mam i raczej już mieć
      nie będę czy to się komuś podoba czy nie !I jestem emancypantką a to źle?Czy
      każda kobieta musi mieć dzieci ?żeby mogła czuć się kobietą spełnioną?
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 11.01.10, 22:40
      To zalezy od kobiety, znam facetow dla ktorych manie dzieci toi jedyne
      przeslane w zyciu tez - tak ze to sa sprawy indywidualen. A czy jestes
      emancypantka czy nie dla mnie nie ma zadnego znaczenia. Lidcy sie czlowiek jego
      poczycie humoru i solidnosc w zyciu.

      Sa w zyciu rzeczy prozaiczne jak miedzy innymi przytaczne tu garyu, dzieci,
      kuchnie itp to sie poprostu robi bezdyskusyjneie bo szkoda czasu na rozstrazanie
      temtu. Zycie jet tak ciekawe ze nie bic piany i sie zacietrzewiac nad rzeczami
      prozaicznymki. Poprostu trzeba sie nimi bezkompleksowi i bezproblemowo zajac im
      szybciej i mniej stresowo tym wiecej mamay czasu na to co ciekwasze w naszym
      szarym zyciu.

      Sa faceci moim zdaniem zakompleksine slabeusze, gn--jki ] co musza
      rzdzic w domu nie moga zniesc ze dziewczyna jest leprza lub np wiecej zarabia
      itp No coz sa ale czy warto sie nimi przejmowac - Moim zdaniem szkda na to czasu.
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 11.01.10, 15:23
      Sam szukam prywatniej kurtki i trudno mi znalesc.
      Moeje wymagania sa naprade proste i w wumie nie skpomplikowane.
      A wiec
      - oddychajacy material nie perzepuszaczajacy ani wody ani wiatru
      - wszystki szwy porzadnie uszczelnone - B. wazne !!!
      - glwony zamek z podojnym sowakim [od dolu i od gory]
      - wszystkie zamki chroniene jakby to powiedziec zakladkami spodu i na wierzchu
      - wyskoki kolniez z lekkim kapturem z conajmniej dwoma sciagaczmi jedden do
      okola twarzy drugi wyzej z tylu glowy.
      - z kolniezami snieznymi wokol nadgarstkow [ niektorzy nazywaja to
      wiatrochronami chroniacymi przed wiatrem czy tez sniegiem.
      - kolniez sniezny wewnatz kurtki chroniacy porzed dostawwniem sie
      sniegu [ nap rzy jezdzie w puchu albo np przy chocazby upadkach na oslich
      laczkach :)
      -sciagacze jeden lekko powyzej boder drugi na dole kurtki
      - pare twz. tutja D-ring wszytych w wygodnych miejscach do podiwszania
      nakarbinczykach np rekawic czy innych drobiazgow
      - pare nie wiem jak nazwac ale powidzmy zaklademk wszytch z rzepami na drugim
      koncu np do powieszena gogli czy inncy drobiazgow.
      - dlugosc kurtki - ponizej boder
      - Keiszenie - wewnetrzne uszczelnine wodoodporne na dkoumenty + zewnetzne
      naczesc na zamki czes na rzepy na w tym kieszenie na rekawach wszystki kieszenie
      z zakadkmi chrniacymi przed wiatrem, sniegiem i woda.
      - uszczelnione zamki po bokach z tyl otwierajace odwietrzniki jakze istotne jak
      robi sie zbyt cieplo.

      Najchetniej bym widzal to jako "shell jacket" czyli cos takigo co nie jest
      cizekie i latwo sie pakuje do podreczneto plecaka.

      Moze byc w polaczeni z polarem [oddychajacym] ale z mojego doswadczenia wynika,
      ze nawet kurtki majace polar lepiej zakaldac oddzielnie tan plar sobie kurtka
      sobie. [wygodniej, dieplej i porecznej jak sie robi cieplej czy odwortnie.

      W smie wymaganie nie wielki a jakze trudno znalesc cos sesownego. No
      alejak kurtki projektuja ludzie jezdzacy na naartach w stylu {mailo byc O...
      ale napiosze tak] ludzie nie oddalajacy sie od wyciago dalej niz 300 max 500 m
      zwiajacy sie ze stkow do baru przy pierwszym podmuch wiatru to nic dziwnego ze
      prostych rzeczy nie widza i nie rozumieja - No i jak to sie mow "Masz babo
      placek" znajdz to kurtke na narty czt w na gorskie wyprawy

      Jakis kumpel pisal mi o firmie w Polsce pt Bergson ale co to warte to trudno
      mi powiedziec. Ponoc rozujieja o co chodzi w "tem temacie"

      Jesli marzniesz -pomysl o cielesjzej koniecznie oddychajace twz. bieliznie
      osobistej - sa rozen rodzaje lzejsze i cieplejsze.
      Moim zdanie ocielenie pownno wynikac z tego co ma sie pod kurtka a sama kurtka
      powinana byc tylko wiatro-sniego-wodo-chronem

    • ortodox 11.01.10, 17:28
      Wszystko ok. Jozzo, ale Ty znowu mylisz narty w cywilizowanych i jakby nie patrzyć skomercjalizowanych Alpach, z narciarstwem w dzikiej i odludnej Kanadzie. Można by jeszcze dodać opinie tych co zdobywali biegun północny, lub jeżdżą na nartach w Grenlandii, albo przeszli samotnie na nartach przez Syberię
      Jak będę miał takie plany, to z uwaga zacznę przyglądać się Twoim pomysłom i radom.
      pozdro.

      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 11.01.10, 17:58
      Jak w wiekszosci postuw bredzis i nacagasz fakty pos ze tak powiem siebie -
      Wiedc przywialo i zwinales sie do baru.
    • familiahp 12.01.10, 21:09
      Osobiście polecam narty ze sklepu www.sklep-presto.pl gdzie jest znakomita
      obsługa.Sam posiadam narty i deskę snowboardowa zakupioną właśnie ze sklepu i
      jestem bardzo zadowolony.Korzystać bo warto.Pozdrawiam!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka