Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Val di Sole - wrażebnia subiektywne

    16.02.10, 16:45
    Skipas superskirama obejumuje Folaridę i Marilewę, Tonale i
    Pontedilegno - w val di sole, Pinzolo i samą Madonne - w val
    rendena, oraz Andalo i Paganellę i Peio. Miejscowosci są w
    rozrzocone o dziesiątki kilometrów... Ośrodek duży - 380km tras, 150
    wyciągów...
    Madonna. Najwieksza, najbardziej znana. Strona północna - na Groste
    i Spinale - za wyjatkiem Direttisimy - rozczarowująca. Trasy łatwe,
    szerokie, część na odkrytym płaskowyżu - dmucha. Wyciagi nowe,
    kanapy szybkie, z osłonami. Druga strona - połączona z Folgairida i
    Marilewą - znacznie cikawsza. Trasy dalej głównie niebieskie, ale
    jest też kilka ciekawszych czerwonych. Moim zdaniem - to 2 dni jazdy.
    Passo Tonale. 31 wyciągów, świetnie przygotowane trasy, darmowe
    parkingi, tuż obok Presena - lodowiec i jazda powyżej 2900m nmp. I
    słynna czarna w dół - ponoć jedna z najtrudniejszych w Europie.
    Niestety - mimo zachwytów wielu rodaków - dla mnie to porażka.
    Kwintesencja kombinatu narciarskiego w złym stylu. Jednorodna góra
    zapchana wyciągami, identyczne traski, tysiące szkółek... To
    maszyna - ale nie do jeżdzenia - tylko zarabiania pieniędzy... Nawet
    3 wyciaghi na passo contarbbandieri - dla słabeuszy.. To raj dla
    słabojeżdzących. Ambitniejszy narciarz - umiera tam z nudów.
    Ok, ale mamy Presenę. I prawda. Świetne widoki, ale na górze... nie
    ma tras!. Dwie krótkie nartostrady i czarna w dół (wcale nietrudna)
    40 minut jazdy!
    Przyznaję - zrobiłem błąd. Pownienem od razu jechać na dół - do
    Ponrtedilegno. Tych kilka wyciągów wśród zróżnicowanej przyrody -
    troche w lesie, troche wśród skał - i PUSTKI! Kompletne! A trasy -
    całkiem ciekawe...
    cdn

    Edytor zaawansowany
    • jeepwdyzlu 16.02.10, 17:06
      Paganella
      daleko
      jest tuż przy autostradzie - więc jak tam się nie mieszka - to
      trzeba jechac i jechać..
      13 wyciągów, słynna panoramica i 3 olimpionici i sława ośrodka
      szkoleniowego reprezentacji USA...
      Mnie podobała sie la rocca, olimpionica 2, paganella 2
      czemu? bo w miarę długie, w miarę strome, kręte, troche w lesie,
      trochę nie, raz wąskie, raz szerokie..
      Piękne widoki na południe i południowy zachód, stoki osłonięte...
      I kolosalna WADA: muldy, lód i nieratrakowane trasy...
      Porażka..
      Pinzolo. Ośrodek najmniejszy - 10 wyciągów, kilkanaście tras..
      Ale NAJLEPSZY. Czemu? Trasy są ciekawie porowadzone. Nawet czerwone
      sa wymagające. 6 kilometrowa jedynka (niby czerwona) - da
      satysfakcję każdemu. Plus 2 czarne, plus jazda na strone południową
      w strone miasteczka i w kotlinie z drugiej strony.. Dobre kombinacje
      wyciągów, świetne widoki. FENOMENALNIE wyratrakowane. Pracuje tam
      geniusz od utrzymania nartostrad. Nie widziałem ani jednej muldy!
      Jest pusto jak nigdzie w całej dolinier(dolinach). Przed południem
      bywałem sam na całej nartostradzie. Kombinacja zmrożonego
      sztruksiku, mocnych eskpozycji, pięknych widoków, szybkości...
      W ogóle nie ma ludzi (wszysca wala do Madonny). Na darmowym,
      pustawym parkingu - 90% aut to Włosi
      Pinzolo ma jedną wadę - jest raczej dla dobrze jeżdzących. Co prawda
      na pośredniej stacji (górnej gondoli)na Pro Rodont jest taśma dla
      dzieci i jedna bezpieczna niebieska (9), ale to wszystko. Pozostali -
      zakochają się w tym miejscu!

      Wnioski:
      passo taonale, folgarida, marileva - czyli meijsca najczęściej
      odwiedzane przez Polaków - przereklamowane.
      Pinzolo, Paganella (jednak), Pontedilegno - sa super. Madonna - mam
      mieszane odczucia... Nie jest źle, ale zachwycony nie jestem.

      Adamello brenta to dobre miejsce na narty, ale starannie wybieracie
      gdzie jeżdzicie...

      jeep
    • staruch5 16.02.10, 17:29
      ciagle sie nie wybralem w te Dolomity. I jakos mnie nie podnieciles.

      Nie chce mi sie sprawdzac na mapie - jakie odleglosci musiales
      pokonywac samochodem? Ile to trwalo? To jest konieczne.
      No bo sama MdC to na 2 dni...
    • zolviu 16.02.10, 18:13
      jezdzilem tylko w vds i mdc, nie chcialo mi sie ruszac samochodu wiec w innych
      opisywanych miejscach nie bylem ale generalnie zgadzam sie z jeep'em

      glowne zalety tego miejsca to to ze jest tanio i ładnie, narciarsko jest ok ale
      bez szału, napewno nie ma co porownywac do okolic SR

      no ale kazdy prawdziwy narciarz powinien raz w zyciu pojechac do 3ch dolin a
      prawdziwy narciarz-polak na freeski do vds/mdc ;)

      a co ja wyczytalem staruchu, ze chcesz sie wybrac do alpe d'huez? bedziemy tam w
      ostatnim tygodniu marca, a Ty kiedy chcesz sie tam wybrac? ja patrze w kamery od
      jakiegos czasu i wkurza mnie ze tam ciagle mgla i w ogole slonca nie widze :/
      --
      pozdrawiam
      piotr
      Les 3Vallees,Zillertal,Sella Ronda,Madonna di Campiglio,Val Gardena,Val diSole,Livigno
    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 16.02.10, 22:29
      Nawet
      > 3 wyciaghi na passo contarbbandieri - dla słabeuszy

      Musisz byc naprawde dobrym narciarze, smakoszem czarnych tras, skoro dla Ciebie
      Passo Contrabbandieri jest dla slabeuszow. Dla mnie slabeusza byla w sam raz,
      zwlaszcza ten wariant na wprost. Oczywiscie, nie sa to zadne ekstrawagancje, ale
      przyzwoita czerwona polozona w pieknym miescu. Jak to ludzie roznie swiat
      postrzegaja. Mam niezle wspomnienia z Val di Sole. Wlasciwie podobalo mi sie
      wszedzie, nawet w malutkim Pejo di Fonti z kilkoma trasami. Taki ze mnie
      minimalista. :)
    • jeepwdyzlu 17.02.10, 10:09
      mieszkałem w carisolo - 2 km od Pinzolo i 10 od madonny
      na passo tonale - jazda trwała 1h20', na paganellę - 1h. W jedną
      stronę....

      Podkreślę - warto tam jechać. Ale tereny narciarskie są rozrzucone
      na dużej przestrzeni - warto więc starannie planowac zarówno zakup
      skipasa - jak i wycieczki...
      Jest nieźle, ale do okolic SR poziom ośrodka (ów) sie nie zbliża..
      Nawet do val di fiemme..

      jeep
    • ortodox 17.02.10, 13:05
      Moim skromnym zdaniem, VdS z MdC jest ciekawszym ośrodkiem niż VdF, a połączone stoki Marilevy-Folgaridy-MdC są ciekawsze niż Latemar.
      Nie wymyśliłem tego na poczekaniu, żeby Ci zrobić na złość ;) ale już tak głosowałem wcześniej:forum.gazeta.pl/forum/w,380,105772367,105956457,Re_Najlepszy_osrodek_narciarski_.html
      Szczególnie zaskakuje mnie Twoje oczarowanie terenami Pinzolo. Mam średnie, choć w sumie dość pozytywne wrażenia z Pinzolo. Jednak jest to malutki ośrodek i jeżdżenie wciąż tymi samymi trasami trochę mnie wkurza. Za każdym razem jednak gdy jestem w okolicy, jadę tam na jeden dzień i jakoś jednak nie mam ochoty powtarzać. Jesteśmy tam 13 dni skipasowych z czego 7-8 zazwyczaj przypada na M-V-MdC. Rola Pinzolo znacznie wzrośnie, gdy uruchomią połączenie wyciągowe z MdC.
      Postanowiłem, że nie pojadę w ten region, dopóki tego nie skończą.
      Jakieś 4-50 km za passo Tonale na zachód jest dość ciekawy ośrodek Aprica : www.apricaonline.com/index.php z ok 50 km ciekawych tras. Niestety nie obejmuje go superskirama i trzeba zapłacić osobno.
      pozdro.

      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • jeepwdyzlu 17.02.10, 13:14
      moje oczarowanie wynika orti z rewelacyjnie przygotowanych tras
      i kompletnych pustek
      nigdy do tej pory nie jeździłem o 11 na pustych stokach..
      w dodatku - 1 i 4 - (nie ma juz oznakowania literami) - teoretycznie
      czerwone - są naprawde miejscami trudne.

      jezdziłem tam 2 dni a daję słowo, że trzeciego tez bym się nie
      nudził..
      czy madonna (z przyległościami) jest lepsza niz latemar? (nadmienię,
      że Latemar bardzo bardzo mi sie podoba)
      Moze i tak
      ale okolice SR sa o klase lepsze

      Moje rozczarowanie MdC jest zapewne pochodną zbyt wysokich
      oczekiwań :-)
      jeep

    • gboy 22.02.10, 20:20
      Ja byłem tam pierwszy i ostatni raz...byłem w sumie 4 razy w
      Austrii , we Włoszech wczesniej w Val Gardenie, która bardzo mi sie
      spodobala...ale Val di Sole zdecydowanie nie...spore kolejki do
      wyciagów...trasy takie sobie...nie mowiąc juz o wręcz brzydkiej
      architekturze regionu...moze to dobry pomysł na pierwszy wyjazd na
      narty...Austria jednak dla mnie jest the best.Pzdr.
    • Gość: agatulka IP: *.61-82-r.retail.telecomitalia.it 22.02.10, 21:34
      gboy napisał:

      > ...Austria jednak dla mnie jest the best.

      Austria lepsza od Val Gardena? Troche dziwna opinia, ale w sumie, i na szczescie, nie wszystkim podobaja sie te same miejsca.
      Napisz do jakich 4 osrodkow w Austrii porownujesz.
    • ortodox 22.02.10, 21:52
      hmmm ... pewnie byłeś w Marillevie 1400 na freeski.
      Inaczej, Twoja opinia jest dla mnie mało zrozumiała :)
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • gboy 22.02.10, 22:40
      Nie byłem na free ski- bylem w okresie sylwestrowym.
      Val Gardena- jak dla mnie- b.fajna- porównywalna z osrodkami w
      Austrii. A w Austrii bylem w Zell am See, Zillertal, Bad Hofgastein,
      Soelden, czy też Samnaum. Nie wiem...po prostu nie podobalo mi sie
      Val di Sole...mialem wrażenie , że jest zaniedbane...nie należe do
      maruderów ale po prostu nie podobało mi się tam i tyle.A tak przy
      okazji free ski to myślę o Bad Kleinkirchen w marcu...tylko
      zastanawiam sie czy warunki tam będa ok- tzn. kolejki do wyciągów
      tłok i pogoda.pzdr.
    • ortodox 22.02.10, 23:03
      Z podanych ośrodków austriackich znam bliżej Zillertal i Zell am See.
      Zillertal jest super i rzeczywiście bije Val di Sole ... ale Zell am See? To chyba przesada ... ale cóż, to przecież wrażenia subiektywne.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: agatulka IP: *.61-82-r.retail.telecomitalia.it 22.02.10, 23:30
      gboy napisał:

      > czy też Samnaum

      Samnaun jest w Szwajcarii, pewnie o Ischgl chodzi ;)
    • gboy 23.02.10, 15:05
      No niby w Szwajcarii, ale dojezdzałem z Austrii:) Poza tym te ośrodki łączą sie..whatever...Moze to jest tak, że im więcej człowiek jezdzi to coraz mniej rzeczy robi wrażenie...nie wiem...nie pasowal mi w Val di Sole klimat i atmosfera na stoku...
    • Gość: agatulka IP: *.61-82-r.retail.telecomitalia.it 23.02.10, 15:33
      > ..nie wiem...nie pasowal mi w Val di Sole klimat i atmosfera
      > na stoku...

      Okres sylwestrowy czy tez swiateczny nie liczy sie przy ocenianiu ;) Poczatek
      sezonu, za duzo ludzi, za drogo a i same osrodki troche sobie odpuszczaja ten
      okres bo tak czy inaczej wszystko bedzie zapelnione do ostatniego miejsca.
    • Gość: Kolme IP: *.ghnet.pl 23.02.10, 16:39
      Krótko: Austria pod każdym względem na głowę bije Włochy.
    • Gość: agatulka IP: *.61-82-r.retail.telecomitalia.it 23.02.10, 17:27
      Gość portalu: Kolme napisał(a):

      > Krótko: Austria pod każdym względem na głowę bije Włochy.

      Zabawne... :)

      Mysle, ze niewiele osob zgodzi sie tu z twoja opinia.
      Ja bym powiedziala, ze raczej jest odwrotnie.
    • gboy 24.02.10, 14:18
      Ja zgadzam się absolutnie z Kolme.Do tej pory nie rozumiem czym się tam ludzie zachwycają.Raz podczas pobytu w Austrii instruktor ostrzegal zeby raczej odpuścic sobie Val di Sole...teraz juz wiem dlaczego:)
    • Gość: agatulka IP: *.61-82-r.retail.telecomitalia.it 24.02.10, 14:36
      Gboy Val di Sole to nie Wlochy. Jesli pojezdzisz chodziaz w 10 osrodkach we Wloszech (Via Lattea, Cervinia, Monterosa, chociaz polowe osrodkow w Dolomitach) wowczas porozmawiamy.
      Bardziej ci sie podobalo w jakims osrodku w Austrii niz w Val di Sole, ok ja to przyjmuje do wiadomosci, przeciez nie bede cie przekonywac, ze bardziej ci sie podobalo w Val di Sole :)
      Natomiast takie twierdzenie:

      Kolme napisał:
      > Krótko: Austria pod każdym względem na głowę bije Włochy.

      jest po prostu glupie. Rownie dobrze moge napisac Bulgaria pod kazdym wzgledem na glowe bije Austrie. Kompletnie nic z tego nie wynika.

    • gboy 24.02.10, 15:49
      Dlaczego głupie?Niekoniecznie...na pewno jest tak ,że nie w 100% jest lepsza, ale ja naprawde wole Austrie- przygotowanie stoków, ludzi...draznili mnie czasami Niemcy w Austrii, których uważa sie czesto za głośnych i niemiłych ale po powrocie z Włoch zmieniam zdanie diametralnie.Ważna jest przeciez atmosfera równiez apres ski, sposób zachowania w spa,hotelu, prawda?:)Oznaczenie tras, stan wyciągów- tutaj Austria rzeczywiście bije na głowę Włochy.Ok.POleć mi coś fajnego we Włoszech, chętnie skorzystam w przyszłym roku ...bo teraz jade do Austrii na 100 %.pzdr ciepło.
    • jeepwdyzlu 24.02.10, 15:57
      jedź do Ortisei, Selvy, Moeny...
      val gardena, val di fiemme - są dużo dużo ciekawsze od val di sole
      a val di fassa - połozona najbardziej strategicznie

      mając dolomiti superski - mozesz jeździć codziennie w innym - zawsze
      świetnym ośrodku

      jeep
    • gboy 24.02.10, 20:56
      W Ortisei byłem podczas pierwszego pobytu we Włoszech...jest fajnie tam...porównywalnie z Austrią...bo to w sumie stara Austria:)
    • jeepwdyzlu 25.02.10, 00:03
      Stara Austria...
      Ha!
      po pierwsze - od 1919 trochę czasu minęło..
      Dwa - val di sole i val rendena - też były w Austrii
      :-)
      ciao
      jeep
    • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 09:37
      Muszę trochę wziąć Val di Sole w obronę, bo moim zdaniem nie zasługuje na tak
      negatywne opinie. W Madonnie jest kilka naprawdę przyjemnych tras. Moja ulubiona
      Cinque Laghi (najbardziej na lewo, po przeciwnej stronie niż Groste) - szybka
      gondola, długa czerwona, na dole czarna (stok slalomowy FIS). Pradalago - czarna
      6-tka, myślę, że zadowoli wymagających narciarzy, Spianale - oprócz Direttisimy
      jeszcze czarno-czerwona 27/29. Groste - walory tylko widokowe. Oprócz tego w
      Folgaridzie np. Nera Folgarida - bardzo sensowna trasa (nachylenie do 63 %, dość
      stroma na całej długości), czerwona Val Mastelina - Daolasa (prawie zawsze
      pusta). I co najważniejsze - wszytskie te trasy są połączone z sobą w ten
      sposób, że narty trzeba zdejmować tylko do gondoli. Żadnych przejść przez ulicę,
      pochodzenia itp.
      Może dla osób preferujących trudne czarne trasy nie ma tu za wiele jeżdżenia,
      ale dla zwolenników łatwych czarnych i trudniejszych czerwonych jest naprawdę
      gdzie pojeździć.
    • jeepwdyzlu 25.02.10, 09:51
      Maciej z przyjemnością się z Toba zgodzę..
      Moje rozczarowanie dotyczy regionu jako całości. Madonna jest co
      najmniej dobra. Bardzo dobra. Gorzej jest od strony marilevy,
      folgaridy, na passo tonnale i w końcu muldy na paganelli...

      Minusy powstały wskutek porównań np do val gardeny - czyli jednego z
      dwóch trzech najlepszych ośrodków w Alpach..
      jeep
    • ortodox 25.02.10, 19:56
      Macieju, co się będziesz z końmi kopał ;)
      Niech jeżdżą do Austrii ... bitte sehr und Auf Wiedersehen.
      Rzadko który ośrodek w Austrii może dorównać terenom superskiramy.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo wobiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: twarozek IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.10, 00:33
      Ortodox przestań się w końcu traktowac jak wyrocznię, która to
      wyznacza co jest dobre a co nie (tak postępują ludzie z kompleksami)
      i wytłumacz mi abstrachując od włoskiego klimatu (żarła,
      architektury, ludzi) i widoków, co jest lepsze w Val di Sole od np.
      Ischgl, Serfaus-Fiss-Ladis, Zillertal, Otztal czy Saalbach-H-L ?
      Czekam na obiektywne opinie dot. walorów narciarskich tychże rejonów
      a nie na obrażanie mnie z racji tego, że mam inne zdanie niż Ty. Jak
      dla mnie to Val di Sole poza MdC i Preseną to poziom Gerlitzen i
      jemu podobnych.
    • malin7 26.02.10, 09:17
      No cóz , wyrażę swoja opinię - kocham Włochy, ale na narty zdecydowanie wybieram
      Austrię - trasy lepiej przygotowane, zdecydowanie trudniejsze, jest ich też
      więcej. We Włoszech traski łatwiutkie, ręce bolą od odpychania się kijkami:)
      Cała infrastruktura w Austrii również lepsza. Sella Ronda to chwyt marketingowy,
      tak uznalismy po jej przejechaniu. Generalnie - do Włoch na narty jeżdzi się po
      to żeby się troszkę polansować, do Austrii - po to żeby pojeżdzić
    • jeepwdyzlu 26.02.10, 09:35
      tym lansowaniem się we Włoszech to jednak przesada...
      val di sole to region średni - sam tak napisałem..
      ale we Włoszech sa lepsze miejsca do jeżdzenia - co najmniej
      porównywalne z austryjackimi.. Jakie? Proszę bardzo - val gardena i
      sella, val di fassa, cortina, latemar.. Na pewno można dorzucić
      więcej.. W Austrii są też różne miejsca - świetny Ischgl czy
      Zillertal ale też takie sobie jak Kaprun...

      Poza tym - juz o tym dyskutowalismy - to równiez kwestie
      pozanarciarskie. Żywiołowość i temperament Włochów - pewne wycofanie
      żeby nie powiedzieć arogancja Austryjaków. Różne kuchnie,
      architektura, ordnung...
      Kto wie, czy właśnie różnice kulturowe mniej lub bardziej nie
      wpływaja na nasze wybory...
      jeep
    • staruch5 26.02.10, 10:00
      co do terenow wloskich na pewno trzeba dorzucic Doline Aosty i
      Mleczna Droge.
      malo tras? dziwne.
      co do przygotowania stokow, to jest zawsze subiektywne odczucie. ja
      akurat mam odwrotne.
      Dla mne, jak chodzi o atmosfere, to poludniowy Tyrol jest najlepsza
      mieszanka "ordnngu" i luzu.
      Gdyby Wlochy mialy narty na poludiu, to pewnie bym tam nie jezdzil,
      bo to juz byloby wloskie dziadostwo.
      Ostatnio bylem w Ischgl, Zillertalu i Alrbergu. Tak wiec porownanie
      mam.
      Prawda, ze do Wloch jezdzi wiecej ludzi mniej ambitnie jezdzacych -
      jada na urlop.
      Kazdy ma swoje zdanie i chwala Bogu, bo bysmy im zadeptali te gorki
      (jadac do jednego tylko kraju).
      aha, na pewno wiecej freerfide´u jest w A.
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 26.02.10, 10:06
      ooo pisalismy w tym samym czasie i podobnie :)))
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 26.02.10, 10:03
      Nie kazdemu musi podobac sie to samo. Jedni lubia Wlochy inni Austrie. Jednak nie zgodze sie z twoja argumentacja.

      malin7 napisała:
      > Austrię - trasy lepiej przygotowane

      Jest to co najmniej dyskusyjne.

      malin7 napisała:
      > trasy ...zdecydowanie trudniejsze

      Gdzie konkretnie sa te trudniejsze trasy? Porownujesz do Sella Ronda czy np. do Cervinia, Monterosa, Via Lattea. Wlochy to nie tylko Dolomity.

      malin7 napisała:
      > trasy ... jest ich też więcej.

      Co konkretnie masz na mysli? W Austrii nie ma zadnego osrodka porownywalnego wielkoscia do Via Lattea czy okolic Sella Ronda. Jesli chodzi o ilosc malutkich osrodkow to ok masz racje w Austrii jest ich ilosciowo wiecej.

      malin7 napisała:
      > Cała infrastruktura w Austrii również lepsza.

      Jakos za bardzo nie przekonuja mnie orczyki na szczytach, szczegolnie na austriackich lodowcach.

      malin7 napisała:
      > Sella Ronda to chwyt marketingowy.

      Czemu Austriacy nie zrobia takiego samego "chwytu marketingowego"?
    • Gość: Kolme IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 10:53
      Nie masz racji. Granica do 1919 roku przecinała obecną autostradę w Salurn -
      najbardziej wysunięty na południe punkt Tyrolu Południowego.
      Potem skręcała ostro na północ, przez Mendelpass w rejon Bozen, tu ostro na
      zachód i grzbietem gór aż do masywu Ortler, Stilfserjoch do granicy ze
      Szwajcarią. Na północ od granicy /Tyrol Południowy/ były doliny Ultental i
      Martelltal. Na południe, po stronie włoskiej właśnie Val di Sole. Val Rendena
      była jeszcze bardziej na południowy zachód pomiędzy masywami Brenta i Adamella.
      Obecnie jest to jeden wspólny rejon Trentino-Sudtirol. Mimo upływu 90 lat dalej
      widać spore różnice w kulturze, architekturze, kuchni w tym rejonie. Może w
      rejonie Dolomitów nie są one bardzo duże /tu regiony włoskie dużo przejęły od
      austriackego Sud Tirolu/. Ogromne i widoczne różnice są w części zachodniej.
      Wystarczy przejechać przełęcz Stilferjoch z Trafoi do Bormio i widać dwa
      zupełnie różne światy. Po stronie półn.wsch. człowiek czuje się jak w Austrii,
      po płd.zach. jak w typowych Włoszech.A przecież to tylko 30 km odległości i od
      90 lat administracyjnie Włochy.
    • Gość: Kolme IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 10:04
      Jesteś niewychowana i niegrzeczna. Ja cię nie obrażałem. Mogę na 99,9%
      stwierdzić, że mam zdecydowanie lepszy przegląd ośrodków narciarskich w Alpach
      /i nie tylko/ niż ty. Zakładam ,że byłaś może 8, no góra 10 razy w Alpach. Ja
      tyle razy jestem w jednym sezonie. Z racji zawodu jeżdżę często w różnych
      miejscach i krajach. Znam dziesiątki ośrodków. I jeszcze raz powtórzę /nie
      zależy mi czy wierzysz czy nie/: pod każdym względem Austria bije na głowę
      Włochy. Jesteś pewnie feryjno-urlopową narciarką, którą zadowoli jakaś niebieska
      trasa w słoneczku i 15 knajp na stoku, w których po 3, góra 4 zjazdach
      zasiądziesz na opalanko na godzinę. A co Bułgarii, to założę się że w zimie nie
      byłaś. Znam i Bansko /znakomite/, i Borowec i Maljowicę i Pamporowo. Ale ogólnie
      Bułgaria jest zdecydowanie gorsza niż każdy kraj alpejski /od twoich Włoch też/.
      A może masz chęć wymiany poglądów np. o Borowcu - Markudżiki dobre?
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 26.02.10, 10:12
      Gość portalu: Kolme napisał(a):
      > A może masz chęć wymiany poglądów

      Nie dziekuje. Z reguly nie dyskutuje z chamskimi "znawcami".
    • Gość: Kolme IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 10:58
      Skąd w tobie tyle agresji? Tak jak przypuszczałem, nie znasz Bułgarii. W słowie
      Markudżik nie ma niczego obraźliwego, to nazwa kilku wyciągów orczykowych na
      stokach u podnóża Musały. I o co tak się obrażasz?
    • jeepwdyzlu 26.02.10, 11:12
      co do granic z 1919
      popatrz tu:
      etc.usf.edu/maps/pages/400/486/486.pdf
      analizowałem parę dni temu duża mapę austro -węgier z końca XIX
      wieku (wisi w knajpie w Starym Sączu) i jest tam to samo co na mapie
      do której podałem linka
      Cała val rendena w Austrii...
      i do Austrii należy jeszcze pół Gardy....
      Może zatem sam traktat był taki jak piszesz Kolme, ale korekta
      granic następowała przez lata.... Nie wiem
      pozdrawiam
      jeep
    • Gość: Kolme IP: *.ghnet.pl 16.03.10, 20:04
      Co do granic. Byłem ostatnio w Schnalstall i rozmawiałem z Tyrolczykami z Meran.
      To co ja wyżej opisałem, to są granice obecnego, niemiecko języcznego regionu
      Sud Tirol. Jest on północną częścią całego regionu Sud Tirol-Trentino. Salurn to
      była najbardziej na południe wysunięta miejscowość języka niemieckiego
      Południowa część - obecnie Trentino /dawniej Welschtirol/ do 1918 roku też
      wchodziła w skład ówczesnego Tyrolu Południowego, z tym, że tam przeważała
      ludność włoska. I rzeczywiście granica przecinała jezioro Garda i mniej więcej
      przez pasmo Adamello biegła do Tonale i Stilfserjoch.
      Co do ośrodków: bezpośrednio po sobie byłem w Austrii - na Stubaiu, a zaraz
      potem we Włoszech - w Schnalstall. Niedaleko od siebie, przedzielone tylko
      głównym grzbietem Alp. Pogoda podobna, liczba wyciągów, urozmaicenie i
      przygotowanie tras - na korzyść Stubaiu. Jedynym plusem Schnalstall było
      mieszkanie. Hotel Kurzras był 100 m od wyciągu, a na Stubaiu musiałem dojeżdżać
      6 km.
    • Gość: agatulka IP: *.180-80-r.retail.telecomitalia.it 16.03.10, 21:19
      Bardzo wiec roznimy sie w swoich ocenach. Dla mnie Stubai to porazka, chyba
      najgorszy osrodek w jakim jezdzilam w Austrii. Gdyby nie dosci ciekawy ski route
      Wilde Grub'n nie rozniacy sie praktycznie od przygotowanych tras i ladne
      krajobrazy z TOT to bym nie znalazla w tym osrodku nic ciekawego. Trasy malo
      ciekawe, nudne, tragicznie oznaczone, niezbyt szerokie, podawane dlugosci tras
      to jakis zart, np. niebieska 10 niby 7500 m - chyba jadac zygzakiem bo trase
      pokonuje sie w jakies 2 minuty :) Infrastruktura tez nie powala, duzo orczykow
      bez alternatywych krzeselek czy kolejek, trasy rzeczywiscie niezle przygotowane.
      Porownywanie z malym Val Senales jest niepowaznie, gdyby w VS byla podobna ilosc
      tras to wedlug mnie bylby znacznie lepszy. Poza tym Val Senales ma jedna
      przewage, kolejka bez przesiadek dowozi na lodowiec w 6 minut.
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 26.02.10, 11:15
      Gość portalu: Kolme napisał(a):

      > Mogę na 99,9% stwierdzić, że mam zdecydowanie lepszy przegląd
      > ośrodków narciarskich w Alpach /i nie tylko/ niż ty. Zakładam ,że > byłaś może 8, no góra 10 razy w Alpach.
      > Ja tyle razy jestem w jednym sezonie.

      Moge na 99,9% stwierdzic, ze do tych 10 osrodkow w sezonie jezdzisz palcem po mapie.

      Gość portalu: Kolme napisał(a):

      > Jesteś pewnie feryjno-urlopową narciarką, którą zadowoli jakaś
      > niebieska trasa w słoneczku i 15 knajp na stoku, w których po 3,
      > góra 4 zjazdach

      Jestes pewnie tzw. narciarzem-mitomanem, na nartach jezdzil w marzeciach, ale wszystko przed nim ;)

      Typy przechwalajace sie iloscia osrodkow w jakich jezdzili w celu podniesienie swojego nadwyrezonego ego nie robia na mnie kompletnie zadnego wrazenia.
    • jeepwdyzlu 26.02.10, 10:43
      Czy moglibyście spróbowac dokonać szybkiego przeglądu austryjackich
      ośrodków?
      Wiekszość z forumowiczów była w Austrii w 2, 3 najwyżej 5 miejscach..
      Sam znam tylko 3. Ciągnie mnie np do Serfaus/Fass/Ladis... Nie byłem
      w Arlbergu..
      To nie jest tak, że wielbiciel włoskich kurortów nigdy nie pojedzie
      do Austrii...
      jeep
    • Gość: Kolme IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 11:40
      Znakomite ośrodki to Ischgl /wspólnie ze szwajcarskim Samnaun/, rejon Arlberg
      /St.Anton, St,Christop, Zurs i Lech/. Są one w Polsce mniej popularne od równie
      świetnego Zillertal, czy Sport Amade /Schladming, Wagrain, Flachau, Bad
      Gastain/. Są nieco dalej i są droższe. Te 4 rejony uważam za najlepsze. Każdy
      coś tam znajdzie. Infrastruktura narciarska znakomita, większość wyciągów nowa.
      Trasy bardzo urozmaicone, można robić wycieczki typu "huśtawka" z doliny do
      doliny. Są tam tereny na narciarstwo poza trasowe, główne stoki są świetnie
      oznaczone i przygotowane. Przy wyciągach jest dużo różnych niewielkich bufetów i
      restauracji /a są tacy, którzy tego potrzebują/. Fiss Ladis akurat nie znam. Są
      też inne, nieco mniejsze ośrodki Saalbach-Hinterglemm, Nassfeld-Hermagor, czy
      Obertauern. Od poprzednich różnią się tylko nieco mniejszą liczbą wyciągów czy
      km tras. Ale czy potrzeba aż 300 km? 180 - 200 też w zupełności wystarczy.
      Najwięcej jest niewielkich /15-20 wyciągów/ pojedynczych ośrodków np.
      Hinterstoder, Bad Kleinkirchheim, Maria Alm, Alpbach/ ale w nich też jest
      praktycznie wszystko co potrzeba na tygodniowy pobyt. Wszędzie mamy do wyboru
      wysoko gwiazdkowe hotele, pensjonaty z FP lub HP, apartamenty no i zwykłe,
      prywatne domy. Właśnie tego urozmaicenia w bazie noclegowej najbardziej brakuje
      we Włoszech a zwłaszcza we Francji. Architektura tychże pensjonatów jak i
      atmosfera w nich panująca /sympatyczni gospodarze, długie wieczorne rozmowy z
      nimi/ bije na głowę włoskie /poza rejonem Trentino-Sud Tirol, tu jest podobnie/,
      o Francji nawet nie wspominając. W Austrii jest najlepiej rozwinięty system
      zniżek na karnety / dla dzieci, młodzieży, grupowe, instruktorskie, rodzinne,
      tzw. Frauen Woche/. To dla nas bardzo ważne. Do większości austriackich ośrodków
      jest znakomity dojazd, praktycznie cały czas autostradą. Dla mnie istotna jest
      też elastyczność i przychylne nastawienie osób odpowiedzialnych za stoki i
      trasy. W Austrii bez problemu rezerwuję za darmo stoki na ewentualne treningi,
      sprawdziany czy zawody. Mam je tylko dla siebie/grupy/. Nie mogę również
      narzekać na pomoc ratowników i opiekę medyczną-wszystko działa bez zarzutu. A
      znane są /nawet z tego forum/ kłopoty z tym związane w innych krajach. Byłem w
      Austrii w różnym charakterze, najczęściej w pracy na nartach. Ale jeździłem też
      rodzinnie, czy z gronem znajomych pojeździć po prostu dla przyjemności. Jaki
      wyjazd - taki ośrodek. Dla mnie nie są np. ważne tzw. "apres ski". Ale wiem, że
      dla niektórych tzw. "możliwość imprezowania" jest ważniejsza niż same narty.
      Zapewniam, że w każdym austriackim ośrodku znajdą coś dla siebie. Dla
      pocieszenia zwolenników Włoch - wolę je od Francji.
    • jeepwdyzlu 26.02.10, 11:52
      W Ischgl byłem- trasy super, noclegi, miasteczko, klimaty
      pozanarciarskie - już gorzej..
      Ale to raczej moja wina - jestem za stary a hałas mnie męczy...

      Jeśli sie wybiorę - to do ośrodka nieco mniejszego - bardziej
      kameralnego..
      Własnie Arlberg mi chodzi po głowie...
      W Zillertalu też byłem, ale lata temu - a staruch słusznie zauważył,
      ze wrażenia sprzed lat są juz nieaktualne..
      Dlatego Twoja opinia Kolme cenna - dziękuję :-)
      jeep

      PS Kolme - a pogoda? Potwierdzisz tezę, że we Włoszech ZAWSZE świeci
      słońce, a w Austrii zawsze pada śnieg? ;-)
    • staruch5 26.02.10, 12:12
      obiektywnie w Dolomitach jest wiecej godzin slonecznych, niz po
      polnocnej stronie Alp, ale jezeli sie porownuje osrodki blisko
      siebie (A i I), to ta roznica sie zmniejsza.
      Z kolei w A jest znacznie wiecej sniegu, czesciej warunki "puchowe",
      wiecej mozliwosci pozatrasowych.

      Arlbergiem nie bylem zachwycony, ale to pewnie wlasnie sprawa
      pogody. Z 7 dni na nartach w 3 praktycznie nie dalo sie jezdzic.
      Silny opad lub totalna mgla. poza tym to byl luty, a wiec tlumy.

      Obertauern jest fajne, ale dla mnie 130 km tras na tydzien to jednak
      malo.
      BKK, czy Alpbach sa swietne dla rodzin, ale zeby sie wyjezdzic -
      zdecydwanie za male. Jest nudno.

      Bardzo mi sie podobal Samnaun-Ischgl (Silvretta), ale poniewaz tam
      jest 250 km tras, wiec bylem 4 dni.

      Zillertal uwazam za bardzo ciekawy osrodek, chyba najbardziej mi sie
      podobal w A, choc oczywiste nie wszystkie jego pod-regony jednakowo.

      Bardzo mi odpowiada latwosc znalezienia lokum w A, ale we Wloszech
      jest tak samo latwo i tak samo milo sie mieszka. We Francji - to
      inna hisoria:-)
      o apres ski niec nie napisz, bo nie korzystam.
      Nie umiem jednoznacznie porownac infrastruktury w obu krajach.
      Onaczeie tras jest rzeczywiscie inne.
    • Gość: Kolme IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 14:25
      Co do Arlbergu - jeśli cenisz spokój, to polecam St.Christoph. Najmniejsza z
      tych 4 miejscowości i najwyżej położona. Ma swój klimat. Główny ruch samochodowy
      idzie tunelem. St.Anton jest głośny, największy. Lech i Zurs są zupełnie inne,
      to nie były dawne wioski, tylko od podstaw zbudowane ośrodki narciarskie. Można
      też mieszkać w Petneu, niedaleko St.Anton. Dużo spokojniej.
      Z pogodą różnie bywa. Komuś mogą się trafić i 4 pobyty słoneczne we Włoszech i
      będzie je chwalił. Ja po wielu latach wiem, że nie ma żadnych reguł. W obu
      krajach miałem po 3 tygodnie słońca jak i taki pobyt, że przez tydzień nie
      widziałem krzesełka przed sobą. Jeżeli chodzi o sam śnieg, to rzeczywiście
      pewniejszy jest w Austrii /zwłaszcza wyjazdy październik/listopad i późny maj/.
    • jeepwdyzlu 26.02.10, 14:50
      dzięki Kolme - właśnie analizując mapkę wpadł mi w oko Petneu...
      W ostatnim ski magazin jest duży artykuł i sporo zdjęć StAnton.
      Nawet nie wiedziałem, że to najstarsza stacja w Europie.
      Pozdrawiam
      jeep
    • Gość: Kolme IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 16:14
      St.Anton to kolebka narciarstwa w Alpach. Tam były też początki narciarstwa w
      Austrii. W rejonie Arlberg działał na przełomie XIX i XX wieku Mathias Zdarsky,
      twórca alpejskiej szkoły jazdy. On opisał pierwszą ewolucję narciarską - pług. W
      St.Anton powstała I szkoła narciarska, założył ja Hannes Schneider. Na początku
      XX wieku był on organizatorem I kursu narciarskiego. Usystematyzował wszystkie
      ewolucje i opracował drogi metodyczne szkolenia. W St.Anton jest godne
      zwiedzenia muzeum narciarstwa. W styczniu 2011 roku będzie tam międzynarodowy
      kongres Interski. To spotkanie narodowych szkół narciarskich poszczególnych
      państw. Odbywa się co 4 lata i prezentowane są narodowe szkoły. Można porównać
      systemy szkolenia, różne nowinki, ćwiczenia i popatrzeć na świetnych narciarzy.
      Wszyscy przywożą wielu byłych zawodników. Warto już teraz zaklepać sobie miejsca.
    • staruch5 26.02.10, 15:01
      mieszkalem w Wald am Arlberg i tam bylo spokojnie.
    • Gość: ortodox2 IP: 95.211.27.* 26.02.10, 12:04
      Gość portalu: Kolme napisał(a):
      > Dla pocieszenia zwolenników Włoch - wolę je od Francji.

      Ha ha ha nie kompromituj się już człowieku. Miłośnicy Włoch nie potrzebują
      Twojego pocieszenia, gdyż mają swoje własne zdanie. Nie napisałeś nic czego
      niewiedziłby każdy przeciętny narciarz. Musiałeś naczytać się dużo przewodników.
    • malin7 26.02.10, 12:50
      Zgadzam się z tym co napisał Kolme w 100%.
      Ja dodam jeszcze Ötztal, Obergurgl i
      Hochgurl. Serfaus- Fiss Ladis znakomite. Czego nam brakowało we Włoszech to
      właśnie ograniczona możliwość robienia "huśtawek" z doliny do doliny, dobrych
      oznakowań tras, mało tras z pomiarem czasu - to dla dziecka i np. tego, że nie
      odbywały się żadne zawody dla gości , co praktycznie w Austrii jest standardem.
      Mało trudnych tras, czerwone, nawet niektóre czarne bardzo łatwe. Baza
      noclegowa, też jak napisał Kolme lepsza w Austrii, większy wybór, zwłaszcza
      on-line. Gospodarze równie sympatyczni , co do tego nie mamy zastrzeżeń.Knajpki
      na stokach tez w Austrii lepsze i mam wrażenie ,że dłużej otwarte.
      A jeszcze napiszę , gdzie jeżdziliśmy we Włoszech- Alpe Cermis, Alpe Lusia -
      Bellamonte i stoki po stronie Moeny, Passo San Pellegrino, San Martino di
      Castroza- gdyby tu wymienili te stare krzesełka byłoby całkiem nieżle, jest
      kilka fajnych tras!,
      Ski Center Latemar z Pampeago, Obereggen , Pala di Santo,osławiona Sella Ronda.
      Może to nie jest dużo, ale dało nam już jakies pojęcia na temat nart we Włoszech.
      To nie jest też tak , zmieniając troszkę słowa Jeepwdyzlu - , "że wielbiciel
      austriackich kurortów nigdy nie pojedzie na narty do Włoch.."Chcemy poznawac
      rózne miejscówki narciarskie, przed nami jeszcze Szwajcaria, Francja, pewnie i
      inne rejony włoskie tez zaliczymy. I jak sobie tak pomyslę, że tyle mozliwości
      przed nami to cieplej się robi na sercu:)Ale jak narazie, mimo,że kochamy
      Włochy, w nartach oddajemy pierwszeństwo Austrii :)
    • malin7 26.02.10, 13:05
      Ach,jeszcze zapomniałam napisać o świetnych termach w Austrii, bezpłatnych
      lodowiskach, grze w curling, lodowych barach.
      Pozdrawiam
    • Gość: ec IP: *.ptim.net.pl 26.02.10, 13:42
      malin dobrze napisane, w sumie nie przedkładam Austrii nad Włochy,
      ale denerwuje mnie czasami jak ludzie piszą jaka ta Austria
      beznadziejna

      mam te same zdanie na temat klasyfikacji tras

      drugiego plusa masz za Obergurgl ;)

      pozdro
      ec
    • malin7 26.02.10, 16:42
      No właśnie , mnie też to denerwuje, jak tak nad tą Austrią się natrząsają .
      Tez pozdrawiam :)
    • jeepwdyzlu 26.02.10, 16:50
      ale panowie kto sie natrząsa....
      tak sobie żartujemy
      i tak jeździmy głównie w południowym Tyrolu - więc wciagamy speck,
      śliwkowe knedle, wiedeńskie sznycle, grzane wino, szusujemy na
      Kronplatzach, śpimy w Wolkensteinach, na nogach mamy volkle a
      jeżdzmy jak orti volkswagenami.....
      :-)
      Schoene Wochenende!
      jeep
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 26.02.10, 13:48
      malin7 napisała:

      > Ach,jeszcze zapomniałam napisać o świetnych termach w Austrii

      Terme di Pre-Saint-Didier, Bormio Terme, Terme di Merano...
      Ale i tak wedlug mnie najfajniejsze termy sa w Szwajcarii.

      malin7 napisała:
      > bezpłatnych lodowiskach, grze w curling

      Courmayeur, Aosta - wliczone w cene skipassu. Mysle, ze w DSS tez sa, ale nie korzystalam.
    • Gość: twarozek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 16:08
      kolme, malin - po co walczyć z wiatrakami ? Musicie uznać wyższość
      ortodoxa - to naczelna tuba, wyrocznia i klasyfikator ośrodków
      narciarskich. A waż się powiedzieć, że Ischgl czy Zillertal są
      lepsze np. od Val di Sole, to Cię tak zjedzie, że już się tu nie
      pojawisz. Szkoda czasu na bufona.
      Agatulka - inteligentny człowiek wyczyta z wpisów kolme prawdę, tj.
      że faktycznie objeździł niemało ośrodków. A sama udzielasz się w
      każdym temacie na każdy temat i nie wiem, może żal ściska, że ktoś
      na tym forum mógł zjechać więcej od Ciebie ?
      Sam uwielbiam Włochy, te widoki, klimat, ludzi, żarło, ale prawda
      jest taka, że do ostrej, czarnej jazdy niezbyt się one nadają.
      Pokusiłbym się nawet, że z krajów alpejskich są tam najłatwiejsze
      trasy. A gdyby policzyć te naprawdę ciężkie, to jeszcze by się
      okazało, że w samym Chamonix jest takowych więcej. Zależy kto jakie
      ma priorytety - albo jedziesz odpocząć, relaksować się, lajtowo
      pojeździć, zjeść sobie, nie spieszyć się nigdzie, poopalać się
      trochę - wtedy rzeczywiście Austria i każdy inny kraj przy Włochach
      wypada blado (no może poza Szwajcarią, ale to nie ten pułap cenowy).
      Suma sumarum tylko nieobiektywny kretyn powie, że NARCIARSKO Włochy
      są lepsze od Austrii. A jak już jako "produkt" stawiacie cały obszar
      DolomitiSuperSki (1200km) to po drugiej stronie należałoby postawić
      wschód Austrii, z Arlbergiem, Ischgl, Serfaus, Solden, Gurglami. I
      jaki wtedy wynik ? A gdyby ośrodki Dolomiti rozdzielić na pojedyncze
      (powiedzmy jako kryterium niech będzie obszar skipassu (nie
      dolomitiowego, czyli np. Val di Fiemme + Tre Valli itd.) to już
      kompletnie leżą Włochy. Cortina, Fassa, Fiemme, Gardena, Kronplatz
      może w ostateczności Badia, reszta to mini-ośrodki nie na tydzień.
      Zresztą i w powyższych tydzień to byłby nadmiar poza Cortiną i
      Gardeną. Oczywiście Sestriere, Aosta, Cervinia to już "juropijen
      lewel", ale też już nie ten klimat co SudTirol. A jeszcze prościej -
      samo świetne Zillertal ma tyle tras co połowa DSS, dorzuć do tego
      Saalbach, Ischgl, Arlberg, Solden, Serfaus (a jak chcesz
      kilometrażowo rozbijać ośrodki to niestety ale taka Cortina to
      poziom Obertauern).
      Abstrachując - każdy umieszcza Cortinę w czołówce, a relacji z tego
      ośrodka... nigdy na żadnym forum nie czytałem ? To jak to jest, kto
      tu jeździ palcem po mapie ? Byłbym wdzięczny o jakąś fajną relację,
      wszyscy chwalą, nikt nie zdaje relacji.
    • jeepwdyzlu 26.02.10, 16:23
      ta dyskusja jest najlepszym dowodem na to, że my - Italianofile -
      nie zasklepiamy się w poglądach - jesteśmy otwarci na dyskusję -
      więcej - pewnie nie raz pojedziemy na narty właśnie do Austrii!

      a orti ma niewielkie wady :-) i kupę zalet i jak napisał jozzo -
      jest ikoną tego forum...
      jeep
    • Gość: twarozek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 16:40
      Ja jestem niesprawiedliwy :) ? Sam siebie zaszufladkowales jako
      italianofila :) Jakbyś nie zauważył co innego doceniam w każdym z
      tych krajów, i każdy w czymś jest lepszy, a wyborem kierunku kieruję
      się wedle widzimisie i tego co aktualnie potrzebuję. I w Fiemme
      byłem np. 2 razy, więc widzisz. Ale są tu co niektórzy co choćby nie
      wiem co nie pojadą do Austrii, a Val di Sole lepsze od Ischgl...
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 26.02.10, 18:25
      Gość portalu: twarozek napisał(a):

      > Agatulka - inteligentny człowiek wyczyta z wpisów kolme prawdę, tj.
      > że faktycznie objeździł niemało ośrodków. A sama udzielasz się w
      > każdym temacie na każdy temat i nie wiem, może żal ściska, że ktoś
      > na tym forum mógł zjechać więcej od Ciebie ?

      To ze ktos objezdzil niemalo osrodkow nie upowaznia go do chamstwa i obrazania innych. Rowniez z gory zakladasz, ze zjechal wiecej ode mnie? Moglabys sie zdziwic, jednak nie widze potrzeby przechwalania sie na forum iloscia odwiedzonych osrodkow. Sa wazniejsze sprawy.
    • Gość: twarozek IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.10, 19:06
      Kłania się czytanie ze zrozumieniem, ostatnie zacytowane zdanie to
      raczej przypuszczenie / dopuszczenie możliwości.
    • Gość: ortodox2 IP: 95.211.27.* 27.02.10, 11:27
      Miłośnicy Austrii to jacyś nawiedzeni fanatycy.
      To są wasze argumenty?

      Gość portalu: twarozek napisał(a):
      > Suma sumarum tylko nieobiektywny kretyn powie, że NARCIARSKO Włochy
      > są lepsze od Austrii.

      Strzeliłaś sobie tym komentarzem samobója.
      Ja się z końmi kopał nie będę...bitte sehr und Auf Wiedersehen.

      jeep, ty się kiedykolwiek spotkałeś z tą gościnnością Austriaków...przyjacielskie długie nocne rozmowy przy piwie?
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 12:04
      Gość portalu: ortodox2 napisał(a):

      > Gość portalu: twarozek napisał(a):
      > > Suma sumarum tylko nieobiektywny kretyn powie, że NARCIARSKO Włochy
      > > są lepsze od Austrii.
      >
      > Strzeliłaś sobie tym komentarzem samobója.

      Ortodox ma tym razem troche racji (nie myslalam, ze to kiedys powiem hehe).
      Najwiecej do powiedzenia o Austrii i Wloszech i najbardziej obiektywna jest osoba:
      forum.gazeta.pl/forum/w,380,104602918,104643905,Re_Prosba_o_porade_czerwono_czarno_dobre_dys.html
    • Gość: twarozek IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 12:39
      Nie wzięłaś mądralińska pod uwagę kilku rzeczy:

      W części z tych ośrodków mogłem już byc, lecz jako osoba jeżdżąca z
      rodziną, i zainteresowana tym co robi rodzina, zwyczajnie mogłem byc
      kompletnie niezorientowany w tychże zagadnieniach, natomiast
      narciarsko - co Cię może zdziwic 3 z wymienionych w tamtym temacie
      rejonów odwiedziłem (+ szereg innych), i będąc w Saalbach z osobą x
      i następnie słuchając relacji / oglądając zdjęcia osoby x będącej w
      Ischgl, kiedy to osoba ta - w pełni obiektywna - wyraźnie daje do
      zrozumienia, który ośrodek jest lepszy, to nie pozostaje mi się nie
      zgodzic ? Jeżeli byłem w Saalbach, i zarazem 2 x byłem w Val di
      Fiemme i okolicach, i wg mnie ten pierwszy ośrodek jest NARCIARSKO
      (cały czas podkreślam to słowo) lepszy, to chyba logika, której może
      nie wyniosłaś ze szkoły nakazuje zaznaczyc odpowiedź Ischgl w
      starciu vs. Fiemme. CAŁY CZAS MÓWIMY O KWESTIACH NARCIARSKICH, bo
      jeżeli chodzi o l`ambience to Włochy są na topie. Z wcześniej przeze
      mnie wymienionych byłem w Saalbach, Zillertal i Solden, a to daje
      jakiś pogląd na starcie Austria - Włochy, i tylko głupiec tego nie
      zauważy.
      Ortodox prosiłem Cię o konkretny argument dlaczego wg Ciebie Val di
      Sole bije na głowę większośc ośrodków austriackich. Rzecz jasna
      zmieniłeś temat, prawdopodobnie z braku argumentów ?
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 12:49
      Madralinska przynajmniej nigdy nie wyraza opinii o miejscach w ktorych nie
      jezdzila na nartach. Pokaz mi choc jeden moj post, zawsze pisze wyraznie jesli
      gdzies nie jezdzilam.
      Rzeczywiscie nie nauczono mnie w szkole jak mozna wypowiadac sie o miejscach w
      ktorych nigdy sie nie bylo. I to pisac tak mocne oskarzenia i jeszcze obrazac
      innych nazywajac ich kretynami i glupacami.
    • ortodox 14.03.10, 22:44
      Mam wrażenie, że nie zauważasz różnic pomiędzy użytkownikami forum.
      Ortodox2, choć bardzo się stara, to nie jest ortodox :) Miedzy innymi z
      tego powodu pisze zawsze jako zalogowany użytkownik forum. Nie świadczy to
      najlepiej o Twojej percepcji forum narty ;)
      Na początek wyjaśnię, że nie mogłem odpowiedzieć na Twoje pytanie, ponieważ nie
      było mnie w kraju przez 16 dni, co też już gdzieś zostało tu napisane. Więcej
      uwagi podczas czytania i dokładniejszego rozumienia czytanego tekstu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,380,107791892,107868323,Re_Pojezdzic_z_Ortodoxem_na_nartach_.html
      Po drugie, nigdzie nie napisałem, że Val di Sole biję na głowę większość
      ośrodków w Austrii ale ... "Rzadko który ośrodek w Austrii może dorównać terenom
      superskiramy." ... kolejny dowód na słabą percepcję tekstów tego forum przez
      Twoja osobę ;)
      Po trzecie, próba rozdzielania "walorów narciarskich" od pozostałych walorów
      ośrodków narciarskich, którą równie wybiórczo co niekonsekwentnie, żeby nie
      napisać instrumentalnie lansujesz w tym wątku, sprowadza porównywanie ośrodków
      narciarskich do porównywania grubości pokrywy śnieżnej i pod tym względem
      prawdopodobnie najlepsza będzie Antarktyda ;) Dla mnie, podczas wyjazdu
      narciarskiego bardzo wiele czynników ma wpływ na ocenę ośrodka, regionu. To są
      właśnie wrażenia subiektywne, o których w tym wątku pisze Jeep.
      Subiektywność ich polega na tym, że inaczej odbiera je i ocenia każdy z osobna,
      bo czyni to według swoich preferencji i porównuje z wcześniejszymi doznaniami (
      wzorcami). Jak chcesz oddzielić wrażenia z jazdy na nartach od zmysłu wzroku,
      słuchu? Jak chcesz oddzielić jazdę na nartach od pogody i warunków
      atmosferycznych, otaczającej przyrody, od wypoczynku po nartach i regeneracji
      sił? Jesteś robotem do wykonywania zwrotów, skrętów, śmigów, skoków ...
      zaprogramowanym na start...zjazd...wjazd...stop?
      Jeśli tak, to chyba nie mamy o czym rozmawiać.
      pozdro.


      --
      Żeglarstwo wobiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: twarozek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 09:47
      Twój nick tak często się tu pojawia, że trochę zrozumienia jednak
      wypada mieć, że nie dostrzegłem 2-ki :)
      Może wywołam kolejną burzę, ale w takim razie zanalizujmy Twoje
      zmodyfikowane zdanie tj. Superskirama vs. ośrodki austriackie.
      Jakbyś nie patrzył - czy jako Skiramę razem, czy każdy ośrodek
      osobno, to wielce dyskusyjne jest twierdzenie, że ośrodki
      austriackie nie dorównują. Każdy ośrodek Skiramy rozbity osobno poza
      Madonną, to mikrostacje narciarskie, które nie mają się co równać do
      stacji austriackich. Biorąc całą Skiramę, musisz wziąć pod uwagę
      ośrodki austriackie skupione w takim samym promieniu jak te włoskie,
      a trochę to km jednak jest, i wtedy porównanie będzie rozsądne. Nie
      można równać samego np. Ischgl do np. całej Skiramy (choć i tu
      Skirama ledwo daje sobie radę, zaznaczam SKIRAMA nie Włochy czy
      DSS). Dlatego Cię zdziwię jak po raz kolejny napiszę, że na narty
      najbardziej lubię jeździć w Dolomity, ale wynika to z tego, że jadę
      się również delektować Marzemino, serami, wędlinami, iglicami
      szczytów, co przechyla szalę na korzyść Włoch. Biorąc pdo uwagę
      aspekt narciarski - jednak rzecz do oddzielenia od klimatu, bo albo
      jedzie się na tydzień zedrzeć nogi i olać lokalną kuchnię, wina,
      ogólnie apres, albo jedzie się (jak np. ja) delektować nie tylko
      nartami. W tym pierwszym przypadku - a więc od ostrej jazdy -
      Austria jest zdecydowanie lepsza. Choćby z ilości, mnogości czarnych
      (naprawdę czarnych) tras, i niezliczonej ilości mocnych czerwonych.
      We Włoszech rzadko która czarna jest faktycznie czarną (prawdziwa
      czarna - Pala di Santa, pseudoczarna (ale świetna) - Olimpia - przy
      czym piję tu do oznakowania na wyrost), przeważają niestety te
      łatwe. Do tego piję. Na jednym z głównych portali społeczności
      turystycznych jako ulubione miejsce na ziemi mam nawet wpisane
      Trentino :)
    • jeepwdyzlu 15.03.10, 10:34
      może w innym wątku - gdzie jeździłeś i swoje wrażenia z oststanich
      dwóch tygodni...
      twarożek - bardzo lubię Latemar, ale Pala di Santa jest trudna tylko
      na jednym odcinku, rzeczywiscie stromym.. Za to doskonale
      wyratrakowanym..
      jeep
    • ortodox 16.03.10, 11:05
      Zacznijmy od tego, że włoskie czarne trasy są mniej czarne niż austriackie. To
      mit! Jeśli powtarzasz to, bo gdzieś słyszałeś to powiedzmy, że wprowadzono Cię w
      błąd. Jeśli tak uważasz, to znaczy, że nie znasz włoskich czarnych tras. Nie
      chcę tu wymieniać ich z nazwy ale w samym Marillevie-Folgaridzie-MdC, Passo
      Tonale-Ponte di Legno jest ich kilka i są normalnie (czarne). Moim zdaniem są
      nie mniej czarna niż czarne w austriackim Zillertal. Podobnie ma się kwestia
      czerwonych tras. Kwestia odległości pomiędzy ośrodkami może mieć znaczenie dla
      małomobilnych lub leniwych . Lenistwo trudno raczej połączyć z narciarstwem, a
      mobilność to kwestia przygotowania. Włoskie drogi są dobrze utrzymane i sprawny
      kierowca nawet przeciętnym autem nie ma problemu z przejazdem nawet do
      najdalszych ośrodków Skiramy. Mieszkając w starannie przemyślanym miejscu masz
      prawie wszystkie w zasięgu max. 30-40 min. Moim zdaniem nie stanowi to problemu,
      a zaleta regionu jest wspólny skipass.
      Masz wtedy do dyspozycji ponad 350km tras. Tylko nieliczne ośrodki w Austrii
      dają podobne możliwości ( na palcach jednej reki można by wymienić) a i tak,
      podobnie jak w Zillertal trzeba wsiadać w auto i dojeżdżać do kolejnych ośrodków.
      Kolejna sprawa, gdzie moim zdaniem bardzo mylisz się, to podział narciarzy na
      tych co jeżdżą i nic ich poza jazdą nie interesuje i tych, których interesuje
      wszystko poza stokami. To dwa skrajne stanowiska, pomiędzy którymi znajduje się
      90 % populacji. Poza tym, jak ktoś naprawdę chce tylko zdzierać kolana, to
      spokojnie może zrobić to także na włoskich stokach. Nawet w Marillevie czy
      Folgaridzie znajdzie dla siebie trasę, którą może tłuc cały dzień.
      Rzeczywistość nie jest jednak czarno biała i w praktyce niemal każdy narciarz
      potrzebuje również coś dla ducha i innych zmysłów. Moim zdaniem poza wyjazdami
      typowo sportowymi i treningowymi, oddzielanie spraw narciarskich (cokolwiek by
      to miało znaczyć) od spraw poza narciarskich regionom, nie ma większego
      uzasadnienia. Region, ośrodek należy oceniać jako całość z całym inwentarzem, a
      także biorąc pod uwagę spodziewane warunki pogodowe. Przy takim rozumieniu tej
      kwestii tylko Zillertal w Austrii może równać się z terenem Skiramy.
      To oczywiście moje zdanie i każdy może mieć inne. Jego wybór i jego preferencje.
      Jednak gdy ktoś pisze, że Austria bije na głowę Włochy pod każdym względem, to
      ja proponuję, by z takim koniem nie kopać się, bo go żadne argumenty nie przekonają.
      pozdro.

      --
      Żeglarstwo wobiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: agatulka IP: *.180-80-r.retail.telecomitalia.it 16.03.10, 12:08
      To ktory jest prawdziwy ortodox?
      Ludzie cos tu sie musialo stac... policja!! Z ordodoxem sie zgadzam prawie w
      calosci :)
      Jak ktos chce miec super "narciarsko" to niech sobie do hali jedzie na narty,
      ponoc sa juz takie wynalazki na swiecie ;)
    • Gość: twarozek IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 22:40
      Dokładnie, znajdzie się parę konkretnych czarnych - lecz podobnie
      jak inny z użytkowników forum (nie pamiętam już który) - osobiście
      nie jestem w stanie przez cały dzień jeździć po jednej trasie, a
      przez cały tydzień po 30 km. Chcę mieć wybór. We Włoszech jednak są
      czarne i "czarne", z jednej strony Paradiso czy Pale di Santa z
      drugiej Olimpia czy też 2 trasy na Alpe Lusii (1 do pośredniej
      stacji wyciągu, druga do Ronchi).
      Wyobraź sobie, że wybrałem miejscówkę w Moenie właśnie ze względu na
      mobilność i dobry dostęp do ośrodków wokół, więc mi naprawdę nie
      musisz tłumaczyć podstawowych kwestii :) Piję do tego, że jak już
      Skiramę opisujesz jako ośrodek z 350 km tras, to rzetelnie byłoby
      objąć zasięgiem podobne rejony w Austrii - chyba, że lenistwo nie
      pozwala Ci przejechać się z Ischgl do Ladis ?
      Tylko Zillertal może się równać do Skiramy ? To prowokacja czy Twoje
      zdanie ? Powtórzę po raz kolejny - jeżeli każdy austriacki ośrodek
      traktować osobno - to tak samo potraktuj ośrodki SSR - każdy z nich
      nagle stanie się liliputem, bądź liliputem - koszmarkiem vide Tonale
      czy Marillevy. Jak już bierzesz wszystkie obszary na zachód od
      Trento/Bolzano (poza masywem Ortlera i Valtelliną) to skumuluj
      podobnie ośrodki austriackie - wyjdzie Ci kilka fajnych mixów typu
      Ischgl / Serfaus - Fiss - Ladis; Arlberg; Zillertal; Solden +
      Gurgle; Ski Amade; Karnten Ski Safari; dalej wymieniać ? Jak już
      chcemy porównywać to róbmy to rzetelnie na podstawie jakichś
      kryteriów ?
      A mieszkając w MdC to do Tonale dostaniesz się inaczej niż wsiadając
      w auto ?
      Fakt, nieściśle się wyraziłem, gdyż sam wylądowałem w tych 90% :)
      Może inaczej - zawodowcy zdzierający kolana i osoby, które oprócz
      jazdy delektują się innymi detalami, tak będzie lepiej :)

      Jak już czepiasz się percepcji i rozumienia tekstu pisanego, to ja
      po raz 6-ty (?) powtórzę, że najbardziej lubię Włochy, jeździć do
      Włoch, kuchnię Włoch, widoki Włoch :) Ale jako italianofil potrafię
      przyznać, że są ośrodki lepsze od tych włoskich biorąc pod uwagę
      cały jak to nazwałeś inwentarz. Tzn. - różnica w widokach,
      gościnności, kuchni nie jest tak duża, jak różnica w różnorodności i
      jakości tras - właśnie chociażby Zillertal. A w `11 spróbuję wybrać
      się do Ischgl, coby niektórzy tutaj przestali się na mnie wyżywać,
      że choćby 20 osób jednym głosem piało z zachwytu nad tym ośrodkiem -
      to ja nie będąc tam nie mam prawa się wypowiadać. Ale suma sumarum
      serce i tak zawsze wróci do Trentino, i na tym skończmy temat.
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 13:03
      Na forach narciarskich (polskich i zagranicznych) wiekszosc narciarzy znacznie lepiej ocenia Wlochy od Austrii. Bardzo wielu narciarzy, ktorzy jezdzili w calych Alpach twierdzi wrecz, ze jedyny osrodek w Austrii na europejskim poziomie to Ischgl (ja akurat sie z tym nie do konca zgadzam). W roznych rankingach (polskich i zagranicznych) rowniez Wlochy sa znacznie lepiej oceniane przez narciarzy niz Austria. Takze w naszym rankingu na forum (trzabylo glosowac) Wloskie osrodki zajely znacznie lepsze miejsca. Nawet jesli wasze opinie uznac za obiektywne to jestescie w mniejszosci. Wiekszosc nie zawsze ma racje, ale skoro jestescie w mniejszosci to przynajmniej nie obrazajcie osob majacych odmienne zdanie nazywajac ich kretynami, glupacami czy bezpodstawnie i po chamsku podwazajac ich wiedze bo jak sie okazalo to niektorzy z was nie powinni sie wypowiadac w temacie.
      PS. Nie jestem zadna fanatyczka Wloch, jezdze i bede jezdzic na nartach i Austrii i we Wloszech i we Francji i w Szwajcarii i nawet nie uwazam Wloch za najlepszy z krajow alpejskich.
    • skynews 27.02.10, 13:29

      Zgadzam się prawie całkowicie z tym że alpejskie Włochy to Włochy tylko
      administracyjnie. Tamtejsza ludność ma w większości włoskie imiona i niemiecko
      brzmiące nazwiska i najłatwiej się z nimi porozumieć w j.niemieckim. Nie widzę
      żadnej różnicy między narciarskimi Włochami a narciarską Austrią oprócz
      większej mimo wszystko ilości dni słonecznych.


      Enjoy it !
    • ortodox 16.03.10, 22:30
      skynews napisał:

      >
      > Zgadzam się prawie całkowicie z tym że alpejskie Włochy to Włochy > tylko
      administracyjnie. Tamtejsza ludność ma w większości włoskie > imiona i niemiecko
      brzmiące nazwiska i najłatwiej się z nimi
      > porozumieć w j.niemieckim.
      ----------------------------------
      To zależy od miejsca. Niemiecko brzmiące nazwiska zdarzają się
      zdecydowanie częściej na północy południowego Tyrolu. Jednak wtedy mają także
      niemieckie imiona. Trentino i Belluno to już Włochy pełna gębą i niemieckie
      nazwiska są tam zdecydowanie w mniejszości, podobnie jak znajomość niemieckiego.
      Kiedyś nawet w Bolzano miałem trudności z porozumiewaniem się w j. niemieckim z
      młodszymi ekspedientkami w sklepach.
      ===========================
      > Nie widzę żadnej różnicy między narciarskimi Włochami a
      > narciarską Austrią oprócz większej mimo wszystko ilości dni
      > słonecznych.
      -----------------
      a tu pełna zgoda.
      pozdro.


      --
      Żeglarstwo wobiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: Firn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 13:35
      Dziewczyno- czego ty właściwie chcesz? Zarzucasz innym chamstwo, a sama jesteś
      najlepszym tego przykładem obrażając innych. Piszesz na każdy temat nigdy nie
      mając nic do powiedzenia. Wkładasz tylko kij w mrowisko /wiesz co to znaczy?/.
      Podaj kilka przykładów, które to zagraniczne fora wyżej stawiają Włochy od
      Austrii? Tylko konkrety proszę, a nie przysłowiowe lanie wody. Kolme czy
      twarożek zgasili cię jednym merytorycznym postem. A ty z uporem maniaka stawiasz
      się i idziesz w zaparte. Skąd ten ślepy upór? Poza tym przydałoby by ci się
      nieco kultury, choć z tym może być trudniej /nastolatką pewnie nie jesteś/, bo z
      wiekiem stare przyzwyczajenia pozostają. Napisałaś kilkanaście postów i
      kompletnie nic z nich nie wynika. No, może jedno - masz naprawdę blade pojęcie o
      narciarstwie /ogólnie/.
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 14:38
      Gość portalu: Firn napisał(a):
      > No, może jedno - masz naprawdę blade pojęcie o narciarstwie.
      > Piszesz na każdy temat nigdy nie mając nic do powiedzenia.

      O forumowy debiutant chce oceniac innych.
      Pochwal sie swoimi postami i blyskotliwa wiedza o narciarstwiem chetnie poczytam
      co ciekawego miales do powiedzenia bo jakos sobie nie przypominam.

      Gość portalu: Firn napisał(a):

      > Podaj kilka przykładów, które to zagraniczne fora wyżej stawiają
      > Włochy od Austrii?

      www.skiinfo.com/Ski-Resort-User-Rankings-Toplist-5191-en.jhtml?&RMR.fid1=5&RMR.page=1
      narty.onet.pl/5956,1548033,artykuly.html
    • Gość: Firn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 20:55
      Ha, ha, ha, - ale mnie rozśmieszyłaś. Ciekawy jestem, czy choć raz przeczytałaś
      cały ten "ranking" do końca? Jeśli tak, to wiedziałabyś, że jest zupełnie
      niewiarygodny. Oto kilka przykładów: Abetone /środkowe Włochy/ jest wyżej
      od...Ischgl, Lech, Zurs czy Megeve, a Vratna i Krynica!!!!!! wyżej niż
      Arabba,Crans Montana, Stubai czy Bad Gastein. Czekam, kiedy przytoczysz następny
      - może
      w nim wygra Szczyrk? Debiutantem nie jestem, bo od 2 lat zaglądam tu czasem.
      Jeśli mnie o coś zapytasz, to ci odpowiem. Wolę jednak czytać niż pisać, ale
      jeśli ktoś "pisze" w twoim stylu, to ręka mnie swędzi. Czekam na dalsze linki
      /prosiłem o kilka/. Skoro mieszkasz za granicą i w Polsce ci się nie podoba, to
      po co tu zaglądasz?
    • Gość: agatulka IP: 87.13.225.* 28.02.10, 15:23
      Gość portalu: Firn napisał(a):
      > Jeśli mnie o coś zapytasz, to ci odpowiem.

      Prosze bardzo. 12 bardzo prostych pytan dotyczacych wloskich osrodkow. Tak wybitny krytyk i ekspert od spraw osrodkow narciarskich we Wloszech nie powinien miec z nimi najmniejszego problemu:

      1. Jaki jest najwiekszy osrodek narciarski w Alpach Nadmorskich i co ma wspolnego z Cortina d'Ampezzo i Sestriere?

      2. Jaki jest najwiekszy teren lodowcowy we Wloszech i jakie rady dalbys osobom jadacym tam na narty w styczniu?

      3. Podaj nazwy przynajmniej 7 osrodkow we Wloszech gdzie wyciagi siegaja wysokosci ponad 3000 m npm.

      4. Cervinia: trasy z Plateau Rosa do Valtournenche nie znajdziemy w rankingach najdluzszych tras w Alpach. Dlaczego?

      5. Aosta: jak najszybciej na stok narciarski moze dojechac osoba mieszkajaca w hotelu w centrum Aosty? Jaka jest nazwa tego osrodka, po ktorej stronie doliny sie znajduje i czy mozna z niego zobaczyc Matterhorn (Cervino) lub Mont Blanc (Monte Bianco)?

      6. Gdzie poza Cervinia mozna jezdzic najwyzej na nartach we Wloszech na przygotowanych trasach?

      7. Via Lattea: stoki w Montgenevre znajduja sie po obu stronach doliny. W jaki sposob najszybciej narciarz moze przemiescic sie pomiedzy nimi?

      8. Espace San Bernardo: najdluzsza trasa w osrodku 11 kilometrowa czerwona San Bernardo ma pewna bardzo charakterystyczna ceche odrozniajaca ja od innych tras. Co to takiego?

      9. Courmayeur: narciarz-fotograf jezdzacy jedynie na wyznaczonych trasach chce zrobic najlepsze ujecie lodowca. Jakie miejsce mu polecisz do zrobienia tego zdjecia i jak ma sie tam dostac?

      10. Monterosa Ski: czym charakteryzuje sie ruch samochodowy w Champoluc?

      11. O co chodzi z "dziurami" w karuzeli narciarskiej Sella Ronda. Opisz kazda z nich.

      12. Gdzie znajduje sie urzad pocztowy w Cortina d'Ampezzo?

      Mysle, ze z tak prostymi pytaniami spokojnie poradzilbys sobie w 12 minut, ale jestem wyrozumiala - masz godzine ;)
    • staruch5 28.02.10, 16:01
      bardzo mi sie podoba Twoj quiz :-)
      Mialbym klopoty z wieloma pytaniami. Chetnie poznam wszystkie
      prawidlowe odpowiedzi.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Ted IP: 94.76.204.* 28.02.10, 23:13
      looooooooooooooool :)))))))))))))))))
      agatulka szczęka mi opadła z wrażenia :))))))))))
      przebiegła z ciebie babka, dzieciom neostrady google nie pomoże :))))))))))))))))
    • jabolkn 01.03.10, 14:50
      Gość portalu: agatulka napisał(a):

      > Gość portalu: Firn napisał(a):
      > > Jeśli mnie o coś zapytasz, to ci odpowiem.
      >
      > Prosze bardzo. 12 bardzo prostych pytan dotyczacych wloskich osrodkow. Tak wybi
      > tny krytyk i ekspert od spraw osrodkow narciarskich we Wloszech nie powinien mi
      > ec z nimi najmniejszego problemu:
      >

      hej Agatulka, dopiero teraz to przeczytałem, genialne, Ty się normalnie
      marnujesz tu na tym Forum, zapraszam na KN
    • Gość: agatulka IP: 87.13.225.* 01.03.10, 16:58
      jabolkn napisał:
      > hej Agatulka, dopiero teraz to przeczytałem, genialne, Ty się normalnie
      > marnujesz tu na tym Forum, zapraszam na KN

      Dziekuje za zaproszenie jabol, moze skorzystam :)
      Ale ja tylko feryjno-urlopowa narciarka z bladym pojeciem o narciarstwie,
      wiekszosc czasu spedzajaca na opalaniu sie w barach na stoku, nie czytales?
      Wiele mozna sie tu o sobie dowiedziec ;)
    • Gość: Firn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:56
      W weekendy jeżdżę na nartach, nie siedzę w internecie, dlatego przekroczyłem
      twoje napięte "terminy" na odpowiedź. Czemu niby ma służyć ten "pseudo-test"?
      Każdy może ułożyć swoje pytania w taki sposób,że nikt inny na nie nie odpowie.
      Np.ja byłem w Ischgl /i w Madonnie też/ wiele razy, ale nie mam pojęcia gdzie
      jest poczta, bo mnie to prostu nie interesuje. Rozumiesz? Ale zadowolę cię i
      udzielę odpowiedzi, zapewne będziesz usatysfakcjonowana. Poziom odpowiedzi
      adekwatny do poziomu pytań:
      1. Santa Agatulca. Obie miejscowości są we Włoszech.
      2. Ten, który wolniej topnieje. Smaruj się kremem, unikniesz zmarszczek.
      3. Za trudne, nawet na mapach nie znalazłem.
      4. Poszukaj dobrze, a na pewno sama znajdziesz.
      5. Psim zaprzęgiem. To zależy - orograficznie czy nie - brak precyzji w pytaniu.
      Z dachu tak.
      6. Dobrze wiesz, że nigdzie.
      7. Na lotni.
      8. Brak śniegu.
      9. Szczelina - musi do niej wpaść. Będzie super ujęcie.
      10. Chaosem.
      11. Można w nie wpaść. We wszystkie.
      12. W gołębniku.
      Zadowolona? Współczuję ludziom, z którymi jeździsz na nary.
    • jeepwdyzlu 02.03.10, 13:24
      eee Firn - rozczarowałeś mnie..
      Przyznaje bez bicia, ze test agatulki jest dla mnie za trudny (np
      sellę objechałem 2 razy, ale oprócz przejścia przez ulicę w Selvie i
      jakiegos przechodzenia kładkami po drugiej stronie góry -
      szczegółów "dziur" nie pamiętam...
      Ale odpowiedziałeś na pytania dość prostacko..
      Agatulka wali mocno i bywa irytująca, ale ma dziewczyna jaja (jakby
      to nie zabrzmiało:-) - sam przyznasz...

      jeep
    • Gość: twarozek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 13:31
      Odpowiedział adekwatnie do pytań w teście i w ogóle pomysłu na ten
      test, można uznać, że faktycznie po prostacku, bo tak należało.
      Pytanie 9 wygrało :)
    • Gość: Ted IP: 94.76.204.* 02.03.10, 14:19
      postawiłem 5 funtów na to, że firna więcej na forum nie zobaczymy ... i przegrałem :((((((((
      nie przewidziałem, że klient to taki prostak
      popieram pomysł z testem o austrii
      zaryzykuje kolejne 5 funtów, że agatulka w to wejdzie ... babka ma jaja w przeciwieństwie do was :)))))))
      tylko żeby napisać tak zarąbisty test jak ten trzeba cokolwiek wiedzieć ... dzieci neostrady mogą mieć z tym problem ha ha ha :))))))))
      jest jeszcze czy pojechała na narty?
    • Gość: agatulka IP: *.180-80-r.retail.telecomitalia.it 16.03.10, 10:32
      Oczywiscie, ze w to wejde :)
      Jesli ktos przygotuje podobny test dotyczacy znanych osrodkow w Austrii czy innym kraju alpejskim (Francji, Szwajcarii) to ja chetnie sprobuje swoich sil :) Staruch bezdyskusyjnie udowodnil, ze test dalo sie rozwiazac jesli ktos rzeczywiscie tam jezdzil. Nie wiem czy uzyskam tak dobry wynik jak staruch, ale sprobowac zawsze moge. A Firn, twarozek i Kolme nie odpowiadajac nawet na jedno pytanie sa jak dla mnie spaleni. Dzieciaki niewiele wiedzacy w temacie przewaznie maja najwiecej do powiedzenia. Trzeba ignorowac ;)
    • jeepwdyzlu 16.03.10, 11:19
      A Firn, twarozek i Kolme nie odpowiadajac nawet na jedno pytanie sa
      jak dla mnie spaleni. Dzieciaki niewiele wiedzacy w temacie
      przewaznie maja najwiecej do powiedzenia. Trzeba ignorowac
      ---------
      przesadzasz
      kolme, firn i twarożek udowodnili, ze byli w paru miejscach :-))
      Ty zreszta też
      Fajnie że wróciłaś - kiedy relacja?
      jeep
    • Gość: agatulka IP: *.180-80-r.retail.telecomitalia.it 16.03.10, 12:03
      Ja nie jestem od takich relacji ;)
      Moze jakies video specjalnie dla forum, zobaczymy ;)
    • ortodox 16.03.10, 12:13
      Myślę, że oboje przesadzacie :)
      Nikt tu nie ma monopolu i moralnego prawa, by sprawdzać, testować bądź wystawiać komuś certyfikat na znajomość, czy brak znajomości czegokolwiek. Każdy sam sobie, swoimi tekstami wystawia własną cenzurkę. Za chwilę będziecie może wystawiać nam oceny ?
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: agatulka IP: *.180-80-r.retail.telecomitalia.it 16.03.10, 12:41
      Ortodoxie dla mnie to przede wszystkim zabawa i tak to traktujmy.
      Sama chetnie bym sie sprawdzila w podobnym tescie bo niby czemu nie?
    • Gość: Kolme IP: *.ghnet.pl 16.03.10, 19:13
      To ten "niby-test" był skierowany do mnie??? Tak go umieściłaś, że wg mnie oczekiwałaś odpowiedzi od Firna. Zresztą on odpowiedział, dość humorystycznie zresztą. Ja nawet nie zamierzałem odpowiadać, bo nie bardzo wiem co miał on udowodnić.
    • Gość: twarozek IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 22:20
      Przyznaję, że uzyskałbym w tym teście 3,5 pkt., więc nie było sensu
      się rozpisywać, niemniej tworzenie niełatwego testu nt. obszaru na
      którym się mieszka jest głupotą, ale tej się nie leczy niestety.
      Chcesz test o Pomorzu Gdańskim ? Wielkie ziroł by było.
      Obrażaj dalej, pokazujesz swoją "klasę", skoro po chęci pojechania
      do ośrodka z życiem nocnym wnioskujesz, że jestem dzieciakiem
      (dajesz mi 19, 20 lat ?). Już ja chyba wiem co Ty robisz na tych
      wszystkich konferencjach w St Moritz :) Długo jeszcze będziesz się
      mścic za tą "mądralińską" (co okazało się jak widać faktem) ? Gadasz
      na ortodoxa a sama jesteś nie lepsza. Bez odbioru.
    • Gość: agatulka IP: *.180-80-r.retail.telecomitalia.it 16.03.10, 22:32
      Nie rozsmieszaj mnie twarozku, ja sie nie wypowiadam na tematy zwiazane z
      Pomorzem Gdanskim a juz tym bardziej w tak kategorycznym tonie, wiec nie wiem
      jaki sens mialby taki test. Ale jesli potrafisz przygotowac ciekawy test
      narciarski o Francji, Austrii czy Szwajcarii, gdzie zdecydowanie nie mieszkam
      (we wloskich Alpach zreszta tez) to czemu nie.
    • Gość: twarozek IP: 81.219.87.* 17.03.10, 22:34
      Zjechawszy już jednak troszkę tych ośrodków nie mam prawa do własnej
      opinii bo Ty zjechałaś ich o x więcej ?
      Nie mieszkam na Pomorzu Gdańskim :)
    • Gość: agatulka IP: *.180-80-r.retail.telecomitalia.it 18.03.10, 09:55
      Nikt tego prawa Ci nie odmawia, ale sposob w jaki to robisz to juz inna sprawa, zaczales od obrazenia kilku osob, wiec mogles spodziewac sie odwetu. Wypadalo by przeprosic. To ile kto zjechal osrodkow nie ma znaczenia, ale wypowiadajmy sie o miejscach, ktore znamy osobiscie. Ja wiele razy trafilam akurat w jakims osrodku na bardzo zle warunki pogodowe i nawet nie probuje oceniac takich miejsc bo normalnych warunkach zapewne zrobily by zupelnie inne wrazenie.
    • Gość: Firn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 14:27
      Na prostackie pytania należą się prostackie odpowiedzi. W sam raz na poziom
      przemądrzałej agatulki. Przecież dobrze wiesz, że celowo. A czemu wg Ciebie miał
      służyć ten niby "test"? Powtarzam: można być w jakimś miejscu i 100 razy i na na
      niektóre rzeczy w ogóle nie zwracać uwagi. I wg niej ma to świadczyć, że
      zupełnie nie zna się ośrodków, tak?
    • jeepwdyzlu 02.03.10, 14:36
      A czemu wg Ciebie miał
      służyć ten niby "test"? Powtarzam: można być w jakimś miejscu i 100
      razy i na na
      niektóre rzeczy w ogóle nie zwracać uwagi. I wg niej ma to
      świadczyć, że
      zupełnie nie zna się ośrodków, tak?
      --------
      nie no bez 2 zdań test był złośliwie skonstruowany...
      i miał wykazać, że jestes niedouczonym konfabulantem, który nigdzie
      nie był (poza Białką)
      ale - napisz swój
      pośmiejemy się razem :-)
      Firn - fajny nick wymyśliłeś

      jeep
    • Gość: Firn IP: *.ghnet.pl 02.03.10, 19:19
      A gdzie widzisz te "konfabulacje"? W Białce byłem ostatni raz jakieś 7-8 lat
      temu, jak jeszcze nie była rozbudowana. A firn do kapitalny gatunek śniegu do
      jazdy- chyba nie zaprzeczysz?
    • jeepwdyzlu 03.03.10, 03:40
      Jesteś Firn przerażająco pozbawiony poczucia humoru....
      Nie twierdzę, że jesteś konfabulantem, tylko tak miałeś wypaść, w
      Białce byłem też lata temu, czym jest firn wiem - dlatego wyraziłem
      uznanie...
      Nie zrozumiałeś nic - szkoda.
      jeep
    • Gość: twarozek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 13:25
      Nie igraj z losem, zagiąłeś ją kompletnie, ale uważaj na jej
      adoratorów :) Teraz ułóz dla niej test na wybrany przez Ciebie
      ośrodek w Austrii, ciekawe jak sobie poradzi.
    • jeepwdyzlu 02.03.10, 13:37
      nie wiem twarożej czy mnie zaliczasz do adoratorów agatulki....
      ale zwracam Ci uwagę - bo to pewnie Ci umknęło - że agatulka na mnie
      i ortodoxie nie zostawiła pare tygodni temu suchej nitki :-))
      Miliśmy parę scysji zaczynając od dyskusji o bezpieczeństwie na
      stokach, przez detale dotyczące najlepszych ośrodków itp..
      Dziewczyna gra mocno, ale - śmiem twierdzić - nie spada poniżej
      pewnego poziomu. Czasem się kryguje jak tu na forum niedobrze
      traktujemy biedne kobietki - ale to kokieteria..
      Tak czy siak - agatulka im dłużej ją tu obserwuje - pokazuje bardzo
      duzo wiedzy i prawdziwy talent polemiczny. Coraz bardziej ją lubię,
      chociaz mam pełna świadomość, że najdalej jutro przejedzie sie i po
      mnie :-))
      No i bardzo dobrze!
      My narciarze musimy być twardzi i zahartowani a nie miętkcy ;-)
      Ciao
      jeep
    • Gość: Firn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 14:43
      Pewnie, że mógłbym zadać jej kilka pytań, tylko po co? Z góry wiem, że i tak
      trafnie nie odpowie. Podobnie każdy z piszących tutaj znajdzie takie pytania, że
      inny stały bywalec tych miejsc nie będzie wiedział o co chodzi. Dalej nie
      rozumiem, do czego ten niby-sprawdzian potrzebny był tej agatulce. Ona coś za
      dużo czasu spędza na forum, nawet w tym wątku zdecydowana większość to jej
      wpisy. Chyba ją chłop porzucił. Ale może po udanych nartach /broń boże w
      Austrii!/ jej przejdzie i zacznie się normalnie zachowywać i pisać, zamiast z
      założenia kłócić się ze wszystkimi.
    • Gość: Ted IP: 94.76.204.* 02.03.10, 15:12
      ha ha ha tego się można było spodziewać :)))))))))))))
      babka wdeptała cię w ziemię równo z poziomem trawnika a ty dalej brniesz jak ta
      krowa w szkodę :)))))))))))))
      to jest lepsze od kiepskich :)))))))))))))))
      -------------------------------------------------
      Firn napisał(a):
      > Pewnie, że mógłbym zadać jej kilka pytań, tylko po co? Z góry wiem, że i tak
      > trafnie nie odpowie.
    • Gość: twarozek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 16:46
      Jak Ty nie widzisz tutaj pewnych rzeczy to jesteś na poziomie
      właśnie tej krowy. Chciała zabłysnąć quizem, który każdy może po
      swojemu ułożyć. Ba ona mieszka we Włoszech. Dawajta no który quiz o
      Kaszebe :)
    • jeepwdyzlu 02.03.10, 16:51
      to narzeczony agatulki...
      ted'dy bear
      po polsku
      misio pysio
      ściski
      jeep
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 16.03.10, 18:58
      Takiej wiedzy nie mialem naet o tatrach w sumie nigdy mnie nie psjonowaly az
      tak detaliczne info I naprawde jak jechalam na narty to malo bylo istotne na
      jakiej wysokisci sa Myslenicki Turnie bardzie interesowla mnie czy w Swinskim
      bedzi sie dobrze jechalo.
      Tak czy inaczyj Alpy czy nie wiedze tajemnoa posiadlas [jak dla mnie ] i ngdy ci
      cie dorowanm. Mama tylko skrona nadzieje ze jestes tak samo dobra na stoku.
      Pozdrowienia
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 14:49
      to nie ja nazwywalam innych idiotami, glupkami czy urlopowo-feryjnymi
      narciarzami wiec nie zycze sobie zarzucania mi braku kultury szczegolnie przez
      osoby, ktore chyba nie bardzo rozumieja co to slowo znaczy
    • Gość: agatulka IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 14:55
      Poziom chamstwa na tym forum, szczegolnie w stosunku do kobiet przekracza
      wszelkie granice. Malo tego jesli ktos sie temu probuje przeciwstawic to sie mu
      zarzuca brak kultury i probuje zdyskredytowac. Chyba za dlugo mieszkam za
      granica bo te standardy sa mi zupelnie obce. Szkoda tu mojego czasu!
    • Gość: anka IP: 78.155.124.* 27.02.10, 18:00
      A ty kim jesteś przemądrzały pyszałku? Kto ci dał prawo krytykowania
      innych? Pochwal się może swoimi osiągnieciami?
      Mnie akurat ona bardzo pomogła w wyborze i pewnie innym też, a o
      tobie nic nie wiem mądralo jeden.
    • Gość: agatulka IP: 87.13.225.* 27.02.10, 18:18
      Nie wiem w czym pomoglam, ale jesli tak to sie ciesze :)
      Jednak nie ma sie co denerwowac. Nie wiedzialas, ze na tym forum sa takie standardy, jesli brakuje argumentow to trzeba zdyskredytowac i osmieszych przeciwnika. Czlowiek, ktory przeciwnikow w dyskusji nazywa idiotami smie zarzucac komus brak kultury, smieszne, a raczej zenujace.
      Zastanawiam sie czy jest sens pisac cokolwiek na tym forum.
    • Gość: fred IP: 94.76.204.* 27.02.10, 18:59
      hej nie przejmuj się mała tak jest wszędzie
      każdy widzi że się znasz i zatykasz im gęby sensownymi argumentami
      gościu chciał linka do konkretnego forum i dostał... i chyba go zamurowało
      hej masz chłopaka? :) :) :)
    • jeepwdyzlu 27.02.10, 19:06
      agatulka
      spokojnie
      dyskusja nieco meandruje, ale nikt nie napada na Ciebie z powodu
      Twojej płci, tylko treści postów....
      Nie żebym to pochwalał, ale sama wielokrotnie podkreślałaś, że ostra
      z Ciebie zawodniczka i nie pozwolisz po sobie jeździć jak po kobyle..
      Więc się nie martw i nie obrażaj na wszystkich forumowiczów..
      A już postów niezalogowanych uczestników którzy pojawiaja się tylko
      na sekundę w ogóle nie czytaj :-)

      Zabawny ten nasz spór, zwłaszcza, że miłośnicy Włoch (np ja) parę
      razy w Austrii byli a i znowu się wybierają...
      A krytycy włoskich klimatów - znają zdumiewająco dużo włoskich
      stacji :-))

      jeep
    • Gość: agatulka IP: 87.13.225.* 27.02.10, 21:49
      jeepwdyzlu napisał:

      > Więc się nie martw i nie obrażaj na wszystkich forumowiczów..
      > A już postów niezalogowanych uczestników którzy pojawiaja się tylko
      > na sekundę w ogóle nie czytaj :-)

      Milo mnie zaskoczyles jeepie, nie spodziewalam sie tego :)

      jeepwdyzlu napisał:
      > Zabawny ten nasz spór, zwłaszcza, że miłośnicy Włoch (np ja) parę
      > razy w Austrii byli a i znowu się wybierają...
      > A krytycy włoskich klimatów - znają zdumiewająco dużo włoskich
      > stacji :-))

      I to jest sedno sprawy. Sama najblizsze 2 tygodnie bede jezdzic w Austrii.
    • Gość: Firn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 21:00
      Widzę,że kobiety lubią być solidarne w obrażaniu innych. Odezwałaś się nie
      proszona i od razu napadasz na mnie. Co chcesz przez to osiągnąć? Wystawiłaś
      sobie jak najgorsze świadectwo.
    • Gość: agatulka IP: 87.13.225.* 27.02.10, 21:46
      Gość portalu: Firn napisał(a):

      > Widzę,że kobiety lubią być solidarne w obrażaniu innych. Odezwałaś się nie
      > proszona i od razu napadasz na mnie.

      Widzisz Aniu, nie wiedzialas, ze Jasnie Pana trzeba poprosic o udzielenie ci
      glosu ;)
    • Gość: Jozzo IP: *.tor.primus.ca 16.03.10, 19:01
      or sie tak unosscisz tojednak jest za krotko poza granicami kraju z czasem ci to
      mnie i zaczniesz spokojnie sumowac adversarza.
      Nic to usmiechnijs sie moze ci sie uda zaliczyc tak ze 2 stopy puchu pod narta
      to luzuje totalnie. Wlasnie jutro wyruszam w poszukiwaniu czegos takiego :)
    • Gość: ortodox2 IP: 95.211.27.* 27.02.10, 15:50
      Powtarzam nie ma co się z końmi kopać.
      Oni są tak zaślepieni w swoim fanatyzmie, że nic ich nie przekona.
      Niech jadą do Austrii droga wolna, lepiej dla nas...

      pozdr.
    • Gość: twarozek IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.10, 00:30
      niestety agatulka ale dalej siepiesz zonkami na lewo i prawo -
      jakbyś nie zauważyła to prowokacyjny (chyba 3ci identyczny) wpis
      tego pana powyżej rozkręcił całą dyskusję, a nie moje rzekome
      bluzgi. Mało tego, taka jesteś światła, światowa, tyle z tej szkoły
      wyniosłaś, ale dalej próbujesz mi wraz ze swoimi druhami wcisnąć, że
      rzekomo obrażam Cię ze względu na płeć, co jest wierutną bzdurą.
      Ranking do którego się odwołałaś jest komiczny, zero miarodajności,
      co chciałaś osiągnąć odsyłając do niego ?
      No i oczywiście dalej NIE DOSTAŁEM ŻADNEGO ARGUMENTU DLACZEGO WŁOCHY
      SĄ NARCIARSKO LEPSZE OD AUSTRII, wyjaśnij mi PROSZĘ. Bo co post
      zadaje to pytanie a schodzisz na poboczne tematy, wyraźnie unikając
      konkretnej odpowiedzi, a odsyłasz do debilnych rankingów.
      Nie wiem jaką turystką jestem, i przypuszczać nie będę, cobyś nie
      posądziła mnie znowu o obrażanie, itd. ale zwróć uwagę na pewną
      kwestię. Może troszeczkę nieadekwatne porównanie (bo jednak
      narciarsko różnica między Włochami a Austrią jest o wiele mniejsza
      niż wakacyjne między Egiptem a Meksykiem), ale gdybyś chciała w
      Polsce stworzyć ranking najlepszych / najpopularniejszych / (wstaw
      dowolne) kierunków wakacyjnych to pierwsza 5 wygladałaby
      następująco: Egipt, Grecja, Chorwacja, Turcja, Tunezja. Gdzie tam
      Meksyk, Indonezja i inne, Władziu z piętra niżej ma fotkę ze
      Sfinksem to i ja muszę mieć; "a kto to jest Indonezja?" Czy Ty
      również uważasz te kierunki za wybitne ? Ale nic już nie poradzisz,
      że zdecydowana większość letników to tzw. pikniki bez języka /
      sąsiad pojechał / nie znam takiego kraju jak Indonezja / wstaw
      dowolne; Dlatego też takie ośrodki jak St. Anton, Lech / Zurs, S-F-L
      nigdy nie będą w czołówkach, bo na całe szczęście omija je cały gwar
      turystyczny. Ba, powiem nawet, że Arlberg to narciarska
      Australia/Indonezja - i całe szczęście. Włochy są zaś tanie,
      rozpowszechnione, dlatego takie a nie inne wyniki. Do tego dochodzi
      czynnik zaawansowania - sam Tombą nie jestem, i zdecydowana
      większość narciarzy również, wiele osób jeździ relaksacyjnie,
      dlatego wybierają Włochy, są w większości, stąd takie a nie inne
      wyniki rankingów. I błagam Cię nie pisz mi proszę, że w Dolomitach
      jest choćby cień tej adrenaliny, którą czuć na wielu stokach
      austriackich. Powtórzę kolejny raz - opinia jest subiektywna w
      zależności od przeznaczenia wyjazdu. Wracając do porównań, Val di
      Sole Free Ski robi się niestety takim drugim Egiptem, i rok dwa i
      zacznie wygrywać wszystkie rankingi w Polsce. Bo po co pojechać
      gdzieś indziej ? Jeszcze się zgubię w tym dziwnym, zagubionym
      Arlbergu... Stasiek jeździ do Val di Sole to i ja muszę bo to wstyd
      tam nie być, to takie trendy... i to co piszę to niestety przykłady
      z życia wzięte, uwierz, że dla wielu małych ludzi, takie coś jest
      motywacją / tłumaczeniem wyjazdu właśnie tam.

      Kończąc litanię wyrażam nadzieję, że w końcu odpiszesz mi (bo na
      tego wyżej nie liczę, on nie wie co to argument) dlaczego narciarsko
      Włochy są lepsze od Austrii ?
    • jeepwdyzlu 01.03.10, 08:46
      Kończąc litanię wyrażam nadzieję, że w końcu odpiszesz mi (bo na
      tego wyżej nie liczę, on nie wie co to argument) dlaczego narciarsko
      Włochy są lepsze od Austrii ?
      --------
      pspróbuje na włąsnym przykładzie twarożek Ci odpowiedzieć..
      Czemu Włochy?
      -pogoda - wielu ludzi ma wrażenie, że słońca na południe od Austrii
      więcej
      -ludzie - może to złudzenia, ale relacje z Włochami są
      sympatyczniejsze niż z wycofanymi Austryjakami..
      -kuchnia - włoska jest atrakcyjna, odmienna od naszej, równocześnie
      znana, a austryjacka zbytnio przypomina nasza galicyjską..

      Pozostałe parametry - czyli jakość stoków, noclegi, drogi, ceny - sa
      porównywalne. pewnie - mozna twierdzić, że w Austrii trasy
      trudniejsze, ale zaraz znajdziemy argument o niespotykanej nigdzie
      możliwości łatwego jezdzenia codzienne w innym miejscu. codziennie w
      innym otoczeniu, z innymi widokami, np w val di fassa..
      Ceny zaryzykuję tezę, że są takie same. Może nawet w Austrii jest
      nieco taniej...
      Sam tym wątkiem dotyczącym val di sole prezentuję pewne
      rozczarowanie i dołączę się do zdania twarożka - że niektóre oferty
      narciarskie - niestety te najtańsze - zaczynają przypominać letnie
      wyjazdy do Egiptu..
      Ale czy to źle?
      Ktoś kto przyjedzie za 1300 zł ze skipasem do Marilevy jest gorszy
      od nas? Bo wydał mniej, chce oszczędzić na skipasie i nie zna
      języków?
      Ale poszusuje na może i słabszych niz gdzie indziej stokach, ale i
      tak o niebo lepszych niż nasze smutne ośrodki w Polsce.. Może łyknie
      bakcyla? Może trafi tutaj, może nastepny wyjazd będzie lepszy?
      Na nartach jżdzą miliony i dlatego oferty - w każdym kraju - są
      bardzo różne. Stąd wzrastająca rola takiego forum jak nasze...
      Pozdrawiam
      jeep
    • artie40 01.03.10, 09:08
      jeepwdyzlu napisał:

      > pspróbuje na włąsnym przykładzie twarożek Ci odpowiedzieć..
      > Czemu Włochy?
      > -pogoda - wielu ludzi ma wrażenie, że słońca na południe od
      Austrii więcej -ludzie - może to złudzenia, ale relacje z Włochami
      są sympatyczniejsze niż z wycofanymi Austryjakami..
      > -kuchnia - włoska jest atrakcyjna, odmienna od naszej,
      równocześnie znana, a austryjacka zbytnio przypomina nasza
      galicyjską..
      >
      > Pozostałe parametry - czyli jakość stoków, noclegi, drogi, ceny -
      sa porównywalne. pewnie - mozna twierdzić, że w Austrii trasy
      > trudniejsze, ale zaraz znajdziemy argument o niespotykanej nigdzie
      > możliwości łatwego jezdzenia codzienne w innym miejscu. codziennie
      w innym otoczeniu, z innymi widokami, np w val di fassa..
      > Ceny zaryzykuję tezę, że są takie same. Może nawet w Austrii jest
      > nieco taniej...


      Z ciekawością śledzę dyskusję, byłem w lutym w Zillertalu, zobaczymy
      jak bedzie w Val di Fassa od 13 marca, może coś dopiszę ... :-)
    • Gość: agatulka IP: 87.13.225.* 01.03.10, 13:00
      Gość portalu: twarozek napisał(a):

      > niestety agatulka ale dalej siepiesz zonkami na lewo i prawo -

      Jak na razie to sam ustrzeliles sobie takiego zonka, ktory dyskryminuje cie z jakiejkolwiek dyskusji, za przeproszeniem uparcie jak osiol od samego poczatku porownujac (chociaz porownujac to za wiele powiedziane bo jak do tej pory jedynie sypiesz nazwami osrodkow bez zadnych konkretow) najlepsze osrodki w Austrii Ischgl, St. Anton, Lech, Serfaus-Fiss-Ladis do Val di Sole. Wiec sa dwie mozliwosci, albo nie masz zielonego pojecia o wloskich osrodkach, albo probujesz z nas zrobic glupcow. Taki jestes cwany to moze zrobmy odwrotnie i porownajmy Zell am See z Cervinia, Monterosa, Cortina d'Ampezzo czy Via Lattea i z tego wyciagnijmy wnioski o wyzszosci Wloszech czy Austrii.

      Chcesz odemnie konkretnych argumentow dlaczego Wlochy sa lepsze od Austrii chociaz sam nie przedstawiles na razie zadnego argumentu na rzecz Austrii (a ja nawet nigdzie czegos takiego nie napisalam a tym bardziej tak jak ty i twoj kolezy, ze Wlochy bija na glowe Austrie). Ale ok prosze bardzo dlaczego uwazam, ze Wloch sa (troche) lepsze od Austrii:
      - Wielkosc osrodkow polaczonych w karuzele narciarska (Via Lattea, Zermatt-Cervinia, Sella Ronda*).
      - Wysokosc terenow narciarskich (Cervinia).
      - Duze osrodki miedzynarodowe (Via Lattea, Zermatt Cervinia, Espace San Bernardo) .
      - Ogromna roznorodnosc tras.
      - Krajobrazy (Dolomity, Cervino, Monte Bianco, Gran Paradiso). W Austrii nie ma zadnego 4-tysiecznika.
      - Niepowtarzalny klimat.
      - Kuchnia wloska.
      - Pogoda.
      - Ludzie.
      Odnosnie argumentu "latwosci" wloskich tras oczywiscie byl bez zadnych konkterow bo po co, wiec prosze o kontretna wsakazanie mi przynajmniej jednego osrodka w Austrii z trasami o podobnej trudnosci jak chocby Via Lattea, przynajmniej jedna trase w Austrii tak dluga i ciekawa jak trasa z Matterhorn do Cervini, przynajmniej jedna czarna trase w Austrii tak dluga, trudna i ciekawa jak Smuggler w Val Senales albo fisowska F w Sansicario.

      Wracam do pakowania sie na narty w Austrii :)
    • Gość: agatulka IP: 87.13.225.* 01.03.10, 13:23
      A jeszcze moze napisze co jest wedlug mnie lepsze w Austrii zeby byc do konca obiektywna:
      - oznaczenie tras, strasznie mnie to we Wloszech denerwuje,
      - nowinki techniczne (np. podgrzewane krzesla, chociaz nie wiem czy jest to tak potrzebne, natomiast nie rozumie takiej polityki na dole stoku podrzewane krzesla a na lodowcu same orczyki),
      - ogromna ilosc malych osrodkow,
      - nieporownanie lepsze promocja osrodkow narciarskich,
      - austriacka precyzja (chociaz nie zawsze, spalenie zywcem ponad 100 osob w Kaprun to byla jedna z najwiekszych wpadek w historii Alp).
    • staruch5 01.03.10, 14:59
      agatulko,
      cos Ty sie tak czepila tych orczykow na lodowcach?
      Z tego co wiem, to jest to sprawa technologii. Latwiej jest
      postawic (na ruchomym lodzie) orczyk, niz przebijac sie do gruntu z
      fundamentami na slupy. I to nie zalezy od kraju. Na Marmoladzie tez
      jest orczyk, choc nie wiem, czy w tym roku dziala.
    • Gość: agatulka IP: 87.13.225.* 01.03.10, 17:03
      > agatulko,
      > cos Ty sie tak czepila tych orczykow na lodowcach?
      > Z tego co wiem, to jest to sprawa technologii

      Staruchu, zapewne masz racje ja sie na technologii za bardzo nie znam ;) Jednak zamiast podgrzewanych krzesel na dole wole normalne na lodowcu, bo orczykow po prostu nie lubie ;) Nie jest to moze latwe, ale wykonalne. Na Marmoladzie jest tez alternatywna kolejka (za wolna) wiec orczyki da sie ominac.
    • Gość: ortodox2 IP: 95.211.27.* 01.03.10, 14:23
      Gość portalu: twarozek napisał(a):

      > jakbyś nie zauważyła to prowokacyjny (chyba 3ci identyczny) wpis
      > tego pana powyżej rozkręcił całą dyskusję, a nie moje rzekome
      > bluzgi.
      -------------------

      Widzę, że ciągle do Ciebie nie dociera, że do prowadzenia rzeczowej dyskusji partner musi reprezentować przynajmniej minimalny poziom intelektualny.
      Jesteś zwykłym szpanerem szukającym tu poklasku, o czym można przekonać się czytając Twój poprzedni wątek.
      Nie zawrócisz kijem Wisły, a dyskusja z Tobą nie ma większego sensu.
      Powiem Ci więc po raz ostatni ... bitte sehr und Auf Wiedersehen.

      pozdro.
    • jeepwdyzlu 01.03.10, 14:38
      twarożek jest takim samym uczestnikiem tego forum jak Ty, albo i
      lepszym, bo się nie podszywa pod ortiego...
      poprzedni wątek o dyskotekach nie był taki zły :-)
      zwolenników nart w austrii tak od razu nie skreślajmy - agatulka
      zaraz tam jedzie a ja po niej.... (S-F-L zamiast Plan de Corones)

      agatulka - brawo za trudny, ale ciekawy test
      odpowiedzi nie ma - co dalej?
      jeep
    • Gość: agatulka IP: 87.13.225.* 01.03.10, 17:09
      jeepwdyzlu napisał:
      > zwolenników nart w austrii tak od razu nie skreślajmy - agatulka
      > zaraz tam jedzie a ja po niej....

      Jeep, gorzej jak tym razem tak bardzo mi sie spodoba w Austrii, ze przejde na strone jej zwolennikow :)

      jeepwdyzlu napisał:
      > agatulka - brawo za trudny, ale ciekawy test
      > odpowiedzi nie ma - co dalej?

      Moze dajmy Firnowi przynajmniej te 2 tygodnie* zanim wroce z nart ;) W koncu jak ktos napisal wyzej jest google a poza tym drugi kolega ma zdjecia osrodkow na komputerze znajomego, wiec na pewno tez pomoze Firnowi w rozwiazaniu :)

      * jesli sie nie wyjezdze wystarczajaco w Austrii to moze jeszcze na kilka dni zahacze tez o Szwajcarie

      Do zobaczenia ;)
    • Gość: Ted IP: 94.76.204.* 01.03.10, 15:29
      babka was nokautuje raz za razem a wy ostro idziecie w zaparte.
      to się robi nawet komiczne :))))))))))))))
      a co się stało z firnem? :)))))))))))
    • Gość: twarozek IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.10, 20:34
      Odnośnie klasy ortodoxie to Ty nazwałeś osoby piszące o wyższości
      Austrii nad Włochami "końmi" - potocznie, nie potocznie, nie
      wykazałeś należytego szacunku, więc nikt nie ma ode mnie prawa
      wymagać, że mam być dla chama miły ?
      Agatulka nie nauczyli, że zwroty osobowe piszemy z wielkiej litery ?
      Gdzie ten Twój wielki szacunek, światłość i decydowanie o tym kto
      się nie nadaje do dyskusji, sama nie szanując rozmówcy ? Chyba w
      pierwszych, bardziej brutalnych postach miałem rację odnośnie Twojej
      istoty.
      Nie wspominając już o tym kolego wyżej, że 2 albo 3 razy
      podkreślałem, że uwielbiam Włochy za klimat, kuchnię, itd. i proszę
      o argumenty narciarskie, a ta mi 3ci raz pisze, że Włochy są lepsze
      bo fajna kuchnia i widoki, no dziecinada po prostu, chyba pewne
      deficyty umysłowe skoro na najprostsze pytanie nie potrafi się
      odpowiedzieć.
      Odnośnie quizu - mieszkasz we Włoszech i zadajesz pytania, na które
      większość narciarzy odpowiedzi nie ma prawa znać, chcesz może
      pobawić się w quiz dotyczący Pomorza Gdańskiego ? kolejny kretynizm,
      ale widzę, że niektórzy Cię tu nawet podrywają, więc popisuj się
      dalej dla poklasku :)

      I co z tego, że w Austrii nie masz 4 tysięczników ? Wiesz co to jest
      wysokość względna a bezwzględna, czy też wagarowałaś wtedy ? Bo mnie
      się wydaje, że poza ciśnieniem to nie ma największej różnicy oglądać
      szczyt 4000 m.n.p.m. z poziomu 2000 m. a 3000 m.n.p.m. z poziomu
      1000 m. ? Czy się może mylę ? Fakt faktem, jest jedno miejsce, które
      NA ŻYWO wywołało we mnie wielkie poruszenie, lecz była to
      Szwajcaria, konkretnie ściana Jungfrau / Monch / Eiger. Będąc w
      Interlaken naprawdę czuć tę wysokość i majestat.
      Kolejna kwestia, podaję tą czołówkę austriacką bo kolega ortodox
      twierdzi, że austriackie ośrodki nie dorastają do pięt Val di
      Sole :) Więc nie wspominaj już więcej na ten temat bo wykazujesz się
      podobną ignorancją / głupotą jak Twój kolega. A, że kolega ortodox
      to dolomitomaniak to nie wykroczyłem w swoich wypowiedziach poza
      Dolomity, więc nie brałem pod uwagę Aosty czy Milky Way, które
      jednak mają już bardziej konkretny charakter od Dolomitów, i to
      przyznaję. I podobnie jak w każdym poście podkreślam, uwielbiam
      Dolomity właśnie za czynniki, które wymieniła agatulka jako lepsze
      aniżeli w Austrii (pomijając fakt, że nie są narciarskie), i suma
      sumarum wcale nie mogę powiedzieć, że wolę Austrię, czy wolę Włochy,
      jadę gdzie fantazja zaniesie i jak ustalimy grupą. Piję tylko do
      fenomenalnej wypowiedzi, dot. ośrodków austriackich vs. Dolomity /
      Val di Sole i przyznaj sama, że była absurdalna. Właściwie sama to
      przyznałaś, dziwiąc się dlaczego porównuje Ischgl do takiego Val di
      Sole :) To jedna kwestia a druga taka, że w Austrii czarne są
      faktycznie czarnymi i jest ich niemało, zaś we Włoszech sporo z nich
      to bardziej mix czerwono-czarny, do tego w mniejszej ilości. I
      trzeba tutaj przyznać, że więcej tras trudniejszych jest w Austrii.
      Nie licząc oczywiście terenów off-piste.
    • ortodox 16.03.10, 20:55
      Gość portalu: twarozek napisał(a):

      > Odnośnie klasy ortodoxie to Ty nazwałeś osoby piszące o wyższości
      > Austrii nad Włochami "końmi" - potocznie, nie potocznie, nie
      > wykazałeś należytego szacunku, więc nikt nie ma ode mnie prawa
      > wymagać, że mam być dla chama miły ?
      --------------------
      Nikogo nie nazwałem końmi, a jedynie zaproponowałem Maciejowi, by się z koniem nie kopał. Jeśli nie rozumiesz tej przenośni, to co Ty "chłopie" możesz wiedzieć o klasie :) Poza tym, nie chodziło o "osoby piszące o wyższości Austrii nad Włochami" lecz o kogoś, kto napisał "Krótko: Austria pod każdym względem na głowę bije Włochy."
      Krótko, wykazujesz po raz kolejny b. kiepską percepcję czytanych tekstów. Jednym zdaniem klasa pełną gębą.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • jurek7 02.03.10, 14:19
      To może bez wdawania się w OT, który zajął z 90% objętości wątku, przedstawię
      krótko swoją ocenę Val di Sole, w której wszystkiego oczywiście dałem rady zobaczyć.
      Nie sądzę, żeby to był najlepszy ośrodek w jakim byłem, ale nie bez znaczenia
      była pogoda jaka mi się przytrafiła. Marzec zeszłego roku, 5 na 6 dni
      słonecznych, od 2 (w Marillevie i Madonnie), do 4 (w Passo Tonale) metrów
      śniegu. Temperatura cały czas na małym minusie.
      Czyli warunki genialne (no czasem trochę powiało...).
      W Tonale lodowiec ( i okolice) mnie zawiódł, natomiast po drugiej stronie doliny
      trasy (w tym chyba wspominane Pontedilegno) bardzo fajne, długie i godne polecenia.
      W okolicach Madonny bardzo fajnie mi się jeździło na trasie Genziana. Takie niby
      nic, a nie pamiętam, żeby inna trasa dawała mi tyle frajdy. Bardzo fajnie też
      się jeździło w CinqueLaghi.
      Nie wiem jak jest w innych warunkach pogodowych, ale bardzo fajnie się jeździło
      na czarnej trasie nad Marillevą. W każdym razie w zeszłym roku trafiłem na tak
      dobre warunki, że np. po południu na ściance przy końcu czarnej trasy nad
      Marillevą 1400 nie było praktycznie żadnych muld. Pełen komfort. :)


      --
      HOWGH!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka