Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wyjazd na narty- co muszę wiedziec?

    IP: *.elblag.vectranet.pl 26.10.10, 12:39
    z waszą i boską pomocą decyzja została podjęta, kwatery zarezerwowane, zaliczka wplacona.
    zaczyna się więc kolejny etap planowania tegoż wyjazdu. jako, że rodzinnie jesteśmy całkowite zielonki jeśli chodzi o sport jakim jest narciarstwo (chcemy to zmienic) prosze o rady co muszę kupic, wiedziec przed wyjazdem? jaki sprzęt muszę miec swój, jaki wypożyczyc na miejscu. wolalabym nie kupowac wszystkiego bo na razie nie wiemy kto tego narciarskiego bakcyla załapie więc ewentualnym kompletowaniem całego sprzętu będę was zamęczac w przyszlości. na razie jedziemy pierwszy raz, mamy zamiar nauczyc się jazdy na nartach (może się uda).
    Edytor zaawansowany
    • novationen 26.10.10, 13:13
      tak naprawdę wszystko można wypożyczyć na miejscu - wszystko, to mam na myśliL narty, buty, kurtkę, spodnie, kask i nawet gogle... ALE!

      no własnie, co do nart, butów - OK, jasne, że podczas pierwszego wyjazdu to wskazane tylko wypożyczenie - jak Wam się spodoba to na koniec sezonu czaić się na wyprzedaże. jeśli Wasze jazdy ograniczą się tylko do wypadu raz na rok to zainwestowałbym tylko we własne buty, bo potem przewozić narty też trzeba mieć czym, ale jeśli macie zamiar dość często wyskoczyć na narty w sezonie zimowym polskim jak i alpejskim to wtedy bardziej opłaca się kupić swój sprzęt.

      ubrania:

      no i tu problem polega naszej nautry - można wypożyczyć kurtkę w wypożyczalni, ale co do higieny i czystości w jakiej ona jest stanie to się nie wypowiem bo nigdy z takiej usługi nie korzystałem.

      Natomiast powiem tak: na pierwszy raz na nartach wystarczy dobra zimowa kurteczka - nie jakieś futro, płaszcz, ale taka zimowa w miarę sportowa kurtka z kapturem. myślę, że każdy coś takiego w swojej szafie ma. na peirwszy raz będzie ok. A co spodni, to ja bym pogadal z jakimiś znajomymi... może macie w rodzinie, ewentualnie wśród znajomych kogoś kto jest w stanie takie spodenki pożyczyć. Zawsze to lepiej niż przepierdziałe z wypożyczalni :D - ALE TO TYLKO MOJA SUBIEKTYWNA OPINIA

      czapka, rękawiczki - to chyba jasne... KASK? każdego sprawa prywatna. Jedni jeżdżą a inni nie.

      co do takich praktycznych wskazówek to skoro jesteście zieloni - jak wspomniałem wyżej ubrania z wysokiej półki na początek odpadają, dlatego sugeruję zabrać ze sobą większą ilość koszulek. Te oddychające działają (w których dobrze się jeździ i wielu proponuje), ale w połączeniu także z oddychającą pozostałą odzieżą. W przeciwnym razie pod kurtką zrobi się łaznia parowa :) - dlatego koszulki bawełniane w większej ilości.

      na stoku? no nieznając Waszej ogólnej kondycji i koordynacji proponuję instruktora.

      w trakcie jazdy - sugeruję - po wywrotce nie cieszyć "dzioba" na caly stok "łłłłooo Jezzzzu leżę... i leżę... i leżę..." :) tylko zbieramy się w kupe, stajemy i jedziemy dalej :)

      PAMIĘTAJCIE ŻE NA STOKU TO PRAWIE JAK NA JEZDNI... UWAŻASZ NA SIEBIE, ALE I NA INNYCH I ODWROTNIE... - to tak dla wspólnego szerokorozumianego dobra i bezpieczeństwa :)

      to tak po krótce tyle ile przyszło mi do głowy...

      jak będą pytania, to myślę, że to dobre miejsce... pytajcie, a odpowiedzi zostaną Wam udzielone :)

      P.S. Gdzie na te narty się wybieracie i w jakim terminie?
    • Gość: ulka IP: *.146.155.49.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.01.14, 15:36
      Ja mam jeszcze do Was pytanie, jaką odzież proponujecie zakupić na narty ?
      Czy skupić sie tylko i wyłącznie na termoaktywnej ?
    • Gość: Monika IP: *.dynamic-ww-03.vectranet.pl 28.01.19, 14:46
      Witam. Mam takie może śmieszna pytanie, ale dla kogoś kto dopiero zaczyna i będzie jeszcze dzieci ogarniał, podpowiedź będzie pomocna ;) Jedziemy z mężem i 2 dzieci na parę dni do Wisły, i będziemy wypożyczać sprzęt na cały dzień. Oczywiście w trakcie przerwa na obiad itp. i tu pojawia się wyzwanie, co zrobić z tym całym sprzętem zanim wrócimy na stok. Czy w punktach przy stoku jest taka możliwość aby to przechować? Przejrzałam też jakie są stoki i wybrałam na pierwszy raz do nauki Klepki na Wisła Malinka, zy to dobry wybór czy lepiej na Nowej osadzie?? ważne jest też na ile jest zorganizowana infrastruktura w tych miejscach, żeby mozna było zjeść i odpocząć. :)
    • skoczy_bas12 29.01.19, 20:27
      Z tym to będzie ciężko chyba. W razie czego kupcie sobie chociaż takie coś: Przenośna suszarka na kaloryfer:
      www.ceneo.pl/54489592#pid=19152&cid=32594&crid=240914&ls=chrome_ext
    • kalinihtaa 26.10.10, 13:35
      ja mam następujace doswiadczenia z nauką swoich dzieci - unikałem klasycznych mmiejsc typu Bialka itp. Pierwsze kroki stawialiśmy w Rabce (Chabówka) na małym stoku, gdzie był orczyk, a dla maluchów zwykła lina. W sumie dwa nieduże stoki. PLusem był fakt, iz mają tam wypozyczalnię sprzętu i szkółkę dla maluchów. Ponieważ miejsce mało interesujace dla fanow bialego szaleństwa tłoku nie zaznaliśmy.
      Podpisuję się pod tym co mój poprzednik napisał - na pierwszy raz sprzęt z wyporzyczalni, dla dzieciaków kask obowiazkowo (zresztą instruktor bez kasku nie weźmie), ubrania wygodne. A jak połkniecie bakcyla to mozna zacząć coś kompletować na własną rękę.
      --
      I believe that the journey is as inspirational as the destination

      fotoforum.gazeta.pl/5,2,kalinihtaa.html
    • novationen 26.10.10, 13:39
      co do kasku, racja - przepisy weszły bodajże od zeszłego roku.... ja sie nie znam, dzieci jeszcze nie mam :) narazie tylko kobieta-praca-sesja :)
    • Gość: zenobia IP: *.elblag.vectranet.pl 26.10.10, 13:48
      odzież mamy, kupiliśmy na wyprzedazy a korzystaliśmy z niej na kuligach i po kąpielach w morzu (morsy) więc zakup takowej odpada. Myślalam o sprzęcie, dzięki za odpowiedz. Pewnie kupię kaski a resztę wypozyczę na miejscu.
    • novationen 26.10.10, 13:57
      :) to sprzęt możesz śmiało wypożyczyć i to będzie najrozsądniejsze rozwiązanie - także wszystko na miejscu, przy kilku parach to i ceny można targować :)
    • Gość: zenobia IP: *.elblag.vectranet.pl 26.10.10, 14:11
      ok, dzięki sprawa sprzętu i odzieży rozwikłana. Może jeszcze jakieś dobre rady dla zielonki?
    • kalinihtaa 26.10.10, 14:44
      rezerwój pogodę, a reszta bedzie ok, powodzenia
      --
      I believe that the journey is as inspirational as the destination

      fotoforum.gazeta.pl/5,2,kalinihtaa.html
    • novationen 26.10.10, 14:45
      uważać na kolana :) łatwo skręcić zwłaszcza na początku usilnie broniąc się przed upadkiem...

      pamiętaj, że jak się masz wyłożyć to poddaj się prawom grawitacji - mniejsze prawdopodobieństwo kontuzji niż przy napinaniu i blokowaniu mięśni...

      a poza tym, to w sumie nic mi nie przychodzi do głowy, bo co do samej jazdy to wszystko wytłumaczy i pokaże instruktor... przynajmniej powinien :)


      jak pierwszy raz na nartach półtorej godziny próbowałem sam, potem na półtorej wziąłem instruktora i pierwszego dnia jeździłem do zamknięcia stoku - następnego dnia "zdychałem" - wbrew pozorom pracują wszystkie mięśnie :D
    • Gość: zenobia IP: *.elblag.vectranet.pl 26.10.10, 15:08
      ano właśnie, jak przygotowac się kondycyjnie do jazdy na nartach
      jakieś cwiczenia, baseny?
    • novationen 27.10.10, 08:04
      To zależy od oglnego poziomu kondycji, ale jakieś takie ogólnoruchowe ćwiczenia napewno nie zaszkodzą! :) np. trochę przysiadów, trochę brzuszków, grzbietów - w zupełności wystarczy (basen także wskazany - tak po prostu, nie tylko ze względu na narty).

      poza tym to przede wszystkim dobry humor, chęci i pogoda a zobaczysz że narty to super sprawa! i wbrew pozorom nie takie trudne początki jakby się mogło wydawać :]

      to co powinnaś mieć - masz, to czego nie masz wypożyczysz, całą resztą się nie martw :) są sklepy itp. wszystko w ramach potrzeb można kupić.
    • robak_58 26.10.10, 15:20
      > Pewnie kupię kaski a resztę wypozyczę na miejscu.

      Co do kasku, to OK jak kupisz to kupisz i sobie dobierzesz kolor, kształt itp, warto jednak przy okazji zakupu kasku, dokonać zakupu gogli (najlepiej w tym samym miejscu) aby dobrze kask i gogle ze sobą spasować. No niestety mimo potencjalnej zgodności jednego i drugiego u tego samego producenta, może jednak się okazać że jednak coś ze sobą nie współgra a spróbować dokonać zakupu w tym samym miejscu, coby nie targać ze sobą kasku od sklepu do sklepu :)) chyba że taka potrzeba wyjdzie.
      Z rad jakie bym polecił jeszcze, to spróbować zapamiętać sprzęt który się wypożyczyło a więc producent butów, model tego buta, jeśli możliwe rok produkcji itd, to samo dotyczy nart, producent, model, długośc narty itd.
      Z reguły się pamięta że narty były jakiegoś tam koloru ale warto to sobie gdzies odnotować. Kiedy złapie się bakcyla narciarstwa (o co łatwo), przy pytaniach jaki sprzęt zakupić, te dane będą jak znalazł.
      Bardzo ułatwią wskazanie optymalnego sprzętu później.
      No to życzę udanego wyjazdu
      --
      ... by minusy nie przesłaniały plusów ...
    • ortodox 26.10.10, 17:03
      Gość portalu: zenobia napisał(a):
      > Pewnie kupię kaski a resztę wypozyczę na miejscu.
      Namawiam na kupno butów także. Pomijając względy higieniczne ( Wcale nie tak nieistotne, bo miękki but wewnętrzny może być siedliskiem wszystkiego co najgorsze. Trzymało w nim swoje nogi dziesiątki narciarzy przez wiele godzin) Buty nie są aż tak drogi i spokojnie możesz kupić na kilka pierwszych lat te z dolnej półki ...250-300zł. Wypożyczenie tez kosztuje, nigdy w wypożyczalni nie masz takich możliwości doboru butów jak w sklepach. Podobnie jak kask, muszą dobrze pasować, bo cała przyjemność jazdy na nartach przejdzie Ci koło nosa.
      pozdro.


      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • novationen 27.10.10, 08:08
      wiesz, dla jednych 250-300 zł to pryszcz, a dla innych duża kwota, zwłaszcza jak mówimy o 4 osobowej (na przykład) rodzinie - no to już jest spory wydatek, a bywa różnie...

      a jak się nie spodoba? jakiś uraz na dzień dobry, który przeważy, że na kolejny wyjazd nie będzie chęci... zawsze można ze sobą zabrać jakiś środek przeciwgrzybiczny i dobrze potraktować zarówno stopę jak i wkład buta. Od razu syfa nie złapią :)

      aaa! jeszcze ze wskazówek technicznych to chcijcie narty o 5-10 centymetrów krótsze niż Wam będą chcieli wypożyczyć - łatwiej na początek jest!
    • Gość: zenobia IP: *.elblag.vectranet.pl 27.10.10, 10:13
      wydaje mi się, że nikt na gołą stopę butów narciarskich nie wciska, więc i z tym grzybem to bez przesady tak zaraz nikogo nie oblezą.
      A przy okazji to jak dobiera się długośc nart? rozumiem, że w zależności od wzrostu ale to się jakoś przelicza?
      a i dowiedziałam się, że znajomi kupują kominiarki- warto? jeśli tak to jakie?
      Jak tu jeszcze trochę poklikam to do stycznia będę świetnym fachowcem- teoretykiem: narciarze uważajcie.
      Zapomniałam o jednym muszę skombinowac sobie (oczywiście w tajemnicy) ochraniacze na miejsca strategiczne.
      musze Wam powiedziec, że za każdym razem jak wyobrażam sobie siebie na stoku to staje mi przed oczami scena z dzienników bridget jones- tylko takiego gustownego kombinezonu nie mam.
    • novationen 27.10.10, 12:53
      kominiarka to jest ok, ale przy dużym mrozie i silnym wietrze... można kupić, można nie - nie duże pieniądze.

      a dlugość nart, ja dokładnego wzrou nie znam :)

      ale powiem tak: mam 182 wzrostu - narta jak ją postawię pionowo sięga mi mniej więcej czubkiem do brody.

      nie pamiętam jakiej długości je mam :P autentycznie, nie zaglądałem do nich od marca :P
    • Gość: zenobia IP: *.elblag.vectranet.pl 27.10.10, 12:57
      czyli jak postawię narty, to do brody mają mnie łone sięgac i będzie dobrze?
    • Gość: zenobia IP: *.elblag.vectranet.pl 28.10.10, 16:16
      weszłam na stronke dobrenarty.pl i tam za pomocą asystenta wyliczyłam długośc nart jakie bedą dla mojej rodziny odpowiednie, jęśli ktoś jest taki niezorientowany jak ja to polecam
    • ortodox 28.10.10, 18:46
      Długość nart nie jest aż tak istotna, zwłaszcza na początku. I tak nie rozwiniesz skrzydeł w ciągu pierwszego wyjazdu. Tu na forum toczyło się wiele dyskusji na temat doboru nart i ich długości. To tylko kilka zupełnie przypadkowych , bo nie chce mi się więcej szukać.
      Skorzystaj z wyszukiwarki forumowej ...warto.
      forum.gazeta.pl/forum/w,380,57635885,57635885,dobor_nart.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,380,100508487,100508487,Potrebna_pomoc_przy_wyborze_nart.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,380,89807380,89807380,_znow_o_dlugosc_chodzi_.html
      Można by wyciągnąć wniosek, że zdania są podzielone. Jedni preferują krótsze ( jak ja) do brody lub nawet krótsze na pierwszy raz. Inni polecają dłuższe ... do oczu, równe wzrostowi, albo nawet jeszcze dłuższe. Ważna jest też waga i rodzaj stoku po którym jeździsz, jego przygotowanie i rodzaj śniegu ... oraz osobiste preferencje.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • agatsu 08.11.10, 00:32
      > Długość nart nie jest aż tak istotna, zwłaszcza na początku. I tak nie rozwinie
      > sz skrzydeł w ciągu pierwszego wyjazdu ...

      Dokładnie. Na początku lepiej wypożyczyć. I popróbować kilka modeli, po pewnym czasie zaczyna się czuć na czym jest wygodniej. Na początku i tak preferencje się szybko zmieniają, nie ma sensu kupować nart które od razu będzie się chciało sprzedać.

    • ortodox 28.10.10, 18:26
      Twoje stopy zenobio :) Twoje ryzyko ... to tylko moja rada.
      Oczywiście, kask też można wypożyczyć ... a może nawet kominiarkę ;)
      Jednak wypożyczone buty, to nie tylko kwestia ryzyka, ale także odpowiedniego dopasowania, czego w wypożyczalni nie jesteś w stanie zrobić z należytą starannością. Czasem, żeby dobrze dopasować buty trzeba założyć kilkanaście par, a bywa że więce. Źle dopasowane i uwierające buty, to porażka na stoku i zniechęcenie.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: volta2 IP: 213.172.84.* 29.10.10, 06:20
      ja na początek swojej przygody z nartami nabyłam używany zestaw(buty+narty) za ówczesne 100 zł. cena jak z wypożyczalni za 5 dni a buty służyły mi jeszcze przez 2 sezony.

      więc jak koszty są istotne - to skalkuluj cenę wypożyczalni przez ilość planowanych dni na nartach i poszukaj na allegro za tę stawkę czegoś na początek.(najlepiej z odbiorem osobistym - buty należy zmierzyć przecież)

      nie polecam zakupu kasku i gogli zanim nie nabędzie się pewności, że ten sport to własnie to. ani gogle ani kaski do tanich nie należą. lepiej na pierwszy wyjazd jednak wypożyczyć niż potem bujać się z ewentualną sprzedażą, by odzyskać choć część utopionych pieniędzy.

      kominiarki drogie nie są a można je wykorzystać przy okazji zimy, więc tu bym nie ściubiła

      na minimum tydzień przed wyjazdem należy poćwiczyć kondycję, tak by za zapłacony czas nie leżeć na śniegu, bo sił braknie.


    • ortodox 29.10.10, 09:41
      Gość portalu: volta2 napisał(a):
      > na minimum tydzień przed wyjazdem należy poćwiczyć kondycję, tak by za zapłacon
      > y czas nie leżeć na śniegu, bo sił braknie.
      -----------------------------------------
      Tydzień???? Ja proponowałbym już zacząć przygotowywać się fizycznie do tego wyjazdu.
      Na tydzień przed ...można nabawić się tylko zakwasów.
      pozdro


      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • novationen 29.10.10, 13:26
      2 tygodnie :) przysiady, dużo chodzenia po schodach :) basen 2-3 razy w tygodniu wystarczy żeby się rozruszać

      a z zakwasami to jest tak, że dziś są a jutro ich nie ma - tylko trzeba się przełamać i mimo zakwasów zacząć się ruszać.

      to tak jak z kacem - najlepsze lekarstwo - robota :D
    • Gość: zenobia IP: *.elblag.vectranet.pl 03.11.10, 13:08
      Jakie gogle oto jest pytanie? Rozglądam się, i niespecjalnie wiem na jakie rzeczy zwrócic uwagę. Czy gogle z takim opisem będą ok?
      -100% ochrona przed promieniowaniem UV
      -przyciemniane, podwójne szkła z odporną na pękanie szybką zewnętrzną wykonaną z poliwęglanu
      -wewnętrzna soczewka z powłoką zapobiegającą zaparowaniu
      -oprawa z wysokojakościowego, elastycznego tworzywa z miękką wyściółką
      sferyczne szkła zwiększają pole widzenia
      -zintegrowane otwory wentylacyjne w szkłach i oprawie zapewniają optymalną
      cyrkulację powietrza
      -regulowana długość taśmy
    • jeepwdyzlu 03.11.10, 13:35
      opis imponujący
      jest ok
      mają być wygodne i dopasowane do kasku - to ważne..
      ciao
      jeep
    • agatsu 08.11.10, 00:29
      Opis wskazuje na gogle do słonecznej pogody. A tymczasem kiedy świeci słonce najlepiej sprawdzają sie okulary przeciwsłoneczne. Gogle sa niezbędne we mgle i kiedy zacina śnieg - polecam nieprzyciemnianie. Często sa opisane jako wzmacniające kontrast - i maja żółto-pomarańczowe szkła. W cięższych warunkach o wiele więcej widać w takich niż w przyciemnianych.

      Poza tym: długie skarpety (takie, żeby kończyły się powyżej buta narciarskiego) i maść na bolące mięśnie (typu fastum). No i nie zapomnij o kremie do opalania, najlepiej naprawdę mocnym. Nigdzie się tak nie poparzyłam jak w górach na śniegu :-)
    • Gość: Zibie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 20:47
      Myślę, że z kominiarkami to indywidualna sprawa, mnie by chyba coś trafiło gdybym miała w takiej "skarpecie" jeździć ;) z resztą w kaskach jest dostatecznie ciepło i nie wymagają ubierania czegoś "pod". No chyba, że łysiejemy i jest -20*C. ;) Natomiast przy doborze kasków trzeba zwrócić uwagę na to, żeby dobrze pasowały, czyli kiedy się pochylisz z niezapiętym kaskiem to nie powinien on spadać z głowy.

      Co do reszty sprzętu to przed wyjazdem można jeszcze popytać znajomych i rodzinę, zwłaszcza jeśli chodzi o sprzęt dla dzieci, bo szkraby szybko wyrastają, a nie każdemu się chce sprzedawać (korzyści finansowe są dość nikłe), więc może komuś w szafie leżą jakieś stare butki, albo małe nartki i jeszcze Wam podziękuje, że mu to z domu zabieracie. ;) W sumie z dorosłymi może być podobnie, bo a to się kuzynce znudziło, a to koleżanka nowe narty kupiła, a stare się kurzą i miejsce zajmują.

      Gogle na pewno się przydadzą, zwłaszcza jeśli będzie zimno/wiało/padał śnieg. Myślę, że jeśli liczymy koszty to z nie ma co przesadzać grunt żeby pasowały do kasku i miały odpowiedni kolor szybki, najbardziej uniwersalne są ciemne żółte (bursztynowe?) i różowe. Jeśli chodzi o filtry UV to chyba posiadają je prawie wszystkie.
    • Gość: mizinke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 21:07
      Koniecznie kaski dla wszystkich. Niezależnie od tego czy stok płaski czy stromy. Oczywiście, jeżeli Wam zależy na swoim zdrowiu i życiu. Jeżeli nie - kaski sobie darujcie.
    • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.10, 01:04
      zamiast nart polecam snowboard :) na początku trudniej ale fun (dla mnie) o wiele większy. no i troche mnie urazowy (później!) na początku boli tyłek i kolana :)
    • Gość: Olek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 09:32
      Pewnie zaraz zostane oskarżony o herezję, ale co tam...
      Na nartach jeżdżę od lat dwudziestu kilku...Po części zawdzięczam ten fakt, iż jako dziecko każde ferie i zimowe weekendy spędzałem u dziadków w górach. Ale do rzeczy: w życiu widziałem wiele. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że chyba spotkałem się ze wszystkimi przypadkami, z jakimi człowiek może się zetknąć na stoku. I oto co myśę:
      - narty i buty: warto mieć swoje, ale nie koniecznie nowe. Na allegro można kupić świetne narty w cenie, jaką zapłacisz za tydzień wypożyczenia w sezonie. Pamiętaj, że w wilkim uproszczeniu: im narty krótsze, tym łatwiej się jeździ.
      -kijki- moja rada: zapoznaj się z nimi jak najszybciej. Pierwsze kroki postawisz zapewne bez kijków, ale im szybciej nauczysz się nimi posługiwać, tym lepiej na tym wyjdziesz. widziałem wiele przypadków, gdzie początkujący narciaże nie wiedzieli do czego służą kijki, i nawet potem, gdy radzili sobie na stoku całkiem przyzwoicie, nie mogli przyzwyczaić się do "wożenia" ze sobą kijków. Podobnie jak w przypadku nart- za uzywane kijki zapłacisz mniej, niż za ich wypozyczenie na 7 dni.
      -gogle- zdecydowanie niezbędne dla kogoś, kto jeździ szybko. A kto widział jak wygląda nauka jazdy wie, że początki jazdy na nartach to jazda zdecydowanie ślamazarna. Przy takim tempie jazdy nawet podczas śnieżycy gogle będą bardziej przeszkadzać niż pomagać.
      -kask zastanawiające jest to, że jeszcze kilka lat temu o kaskach nikt głośno nie krzyczał. Nie wiem dlaczego, ale mam nieodparte wrażenie, że stoi za tym lobby producentów/sprzedawców kasków, którzy w swoje produkty ubraliby kogo sie tylko da. Ale żeby nie przesadzać- należy przyznać prawdę, że kaski ratują życie. I jest to fakt niezaprzeczalny.Tyle tylko, że większość początkujących narciaży, nie wspominając o tych dopiero stawiających pierwsze kroki, nie rozwija prędkości, przy których upadek mógłby być niebezpieczny (vide google-po co komu gogle przy żółwim tempie). Sam, podobnie jak wielu moich znajomych jeżdżę w kasu, ale moje dzieci założyły kaski dopiero, kiedy przeniosły się z oślej łączki na coś bardziej stromego (i szybszego).
      Z moich wieloletnich obeserwacji wynika, że najbardziej narażone podczas upadku początkującego narciażą są kończyny, a w szczególności ręce, na których to spoczywa amortyzacja ciężaru całego ciała podczas upadku.Obrazowo- każdy podczas upadku wyciąga grabie do przodu:-) Większość kontuzji początkujących narciaży ( a zwłaszcza snowboardzistów) to uszkodzone nadgarstki i stawy łokciowe. Po prostu przy niewielkich prędkościach kazdy przeciętnie rozwinięty człowiek zdąży wyciągnąć grabie zanim rąbnie łbem w podłoże. Ale w związku z tym, że niektórym nawet w drewnianym kościele cegła na łeb spadnie....decyzje co do kasku (nosić czy nie nosić|) najlepiej podjąć samemu.

      Ponadto polecam na conajmniej miesiąc przed wyjazdem zacząć ostro ćwiczyć uda, kolana i plecy. Tydzień, nawet średniointensywnej jazdy na nartach wymaga nie lada kondycji. No chyba że jesteście jedymi z tych, którzy wolą się pokazywać niż jeździć. Ale w takiej sytuacji trzeba mieć SUVa, najnowszy model nart i ubranie za kilka tys PLN.
      Powodzenia
    • Gość: zenobia IP: *.elblag.vectranet.pl 08.11.10, 10:36
      dzięki wszystkim za rady- czytam je po kilka razy. mam nadzieję, że ktoś jeszcze z nich skorzysta- wiele cennych informacji w jednym miejscu.
      jeśli jeszcze komuś się coś przypomni proszę dopisywac, do sezonu w naszym kraju jeszcze chwila więc na pewno my niezorientowani skorzystamy
    • zmienna_elfka 08.11.10, 16:42
      Ooo, ja na pewno z części rad skorzystam :) Też jadę pierwszy raz i każda informacja jest na wagę złota :))Dzięki zenobia :)) Pozdrawiam,
      Elfka
      --
      Nic...i nic. Nic więcej. Pomyślę nad tym później.
    • ortodox 08.11.10, 11:02
      Gość portalu: Olek napisał(a):

      > Pewnie zaraz zostane oskarżony o herezję, ale co tam...
      -------------------------
      Dlaczego zaraz herezje?
      Wiele w tym jest prawdy, a że nie całej ... to już inna sprawa.
      Do rzeczy, narty używane trzeba umieć kupić, a skąd początkujący, czy nawet dopiero chcący zacząć ma wiedzieć coś o nartach? Zapytać znajomych? ... ale gdyby miał takich, pewnie na forum by nie pytał :)
      Zaczynający jeździ wolno, wiec kask przyda mu się średnio ...? Dawniej kasków nie było ... .
      Dawniej wielu rzeczy nie było i telefonów komórkowych, aparatów cyfrowych i nart carwingowych też. Upadek na tył nawet przy bardzo niewielkiej prędkości i uderzenie głowa w twarde podłoże może być niebezpieczne. Nie wiele dadzą wysunięte grabie, szczególnie wtedy gdy sie połamią. Oczywiście, można jeździć bez kasku, ale zawsze bezpieczniej jest go mieć na głowie ... to nie herezje:)
      pozdro.


      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • martabg 10.11.10, 16:14
      Pamiętaj, że zawsze można się zderzyć z kimś, kto ma na głowie kask. Jeśli ty go nie masz, możesz stracić życie stojąc w kolejce do wyciągu.
      Przykład może ekstremalny, ale jak najbardziej możliwy.

      Ja jako początkująca uważam, że to właśnie my jesteśmy olbrzymim zagrożeniem, nawet na oślich łączkach. Działamy niezdecydowanie, czasami bez planu i chaotycznie- szybko możemy dostać się komuś pod narty...
    • Gość: Sprinter IP: *.biz.net-inotel.pl 08.11.10, 11:10
      Nie kupować nart. Dobrze przygotowane narty z wypożyczalni na początek wystarczą.

      Kupić buty. Niezbyt drogie ale przyzwoite i przede wszystkim wygodne. Buty kupować z możliwością przymiarki w domu, gdzie należy za założyć, porządnie zapiąć i wytrzymać z godzinę. Ma być wygodnie. Buty z wypożyczalni to jednak dość obrzydliwe.

      Odzież. Jak się da, to pożyczyć, ale z tym może być różnie. Jeśli ma być tanio, to można kupić coś używanego, zwłaszcza kurtkę. Zwykle "używane" jeden sezon oznacza jakieś 5-10 dni, więc jest właściwe nowe.

      Warto kupić - dobre skarpety, bieliznę techniczną, kominiarkę.

      Przemyśleć przyzwoite rękawice, koniecznie z membraną. Mokre rękawice potrafią doprowadzić do szału.

      Kask można pożyczyć.

      Bardzo fajnym wynalazkiem są grzałki do butów. Niedrogie to, a kupę radości daje.

      A narty jak już człowieka chwycą, to nie puszczą :)
    • Gość: Sprinter IP: *.biz.net-inotel.pl 08.11.10, 11:17
      Jeszcze jedno. Na miejscu nie męczyć się samemu. Od początku brać instruktora.
    • Gość: Zibie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 15:51
      > Nie kupować nart. Dobrze przygotowane narty z wypożyczalni na początek wystarczą.

      Dobrze przygotowane narty z wypożyczalni to taki trochę oksymoron ;) Ogólnie w wypożyczalniach różnie bywa z jakością sprzętu i jego przygotowaniem, dlatego proponuję przed wyjazdem pogrzebać po forach narciarskich/snowboardowych i poszukać gdzie w okolicy jest jakaś przyzwoita wypożyczalnia.

      > Warto kupić - dobre skarpety, bieliznę techniczną, kominiarkę.

      Dobre skarpety, no powiedzmy, że się zgodzę ;)
      Przyzwoita bielizna techniczna to wydatek ok. 150-200zł za komplet, czyli relatywnie sporo, a w bawełnianych koszulkach też spokojnie da się jeździć.

      > Bardzo fajnym wynalazkiem są grzałki do butów. Niedrogie to, a kupę radości daje.

      Osobiście nie używam i nie uważam, żeby były jakoś potrzebne do pełni szczęścia, ale zdarza się, że buty przez noc nie wysychają (nie wszystkie narciarnie posiadają suszarki do butów) i wkładanie nóg do takich wilgotnych butów specjalnie przyjemne nie jest...

      W zasadzie jakby na to wszystko nie patrzeć to najważniejsze są upodobania głównego zainteresowanego. Jedni jeżdżą w kaskach, inni nie, kolejni wolą wypożyczać sprzęt (w końcu co wyjazd to "nowy" zestaw ;) ), inni wolą mieć swój, kominiarki, ochraniacze, grzałki do butów, kijki, gogle, każdy ma swoje preferencje...
    • Gość: obol IP: *.tktelekom.pl 09.11.10, 12:18
      A ja całą tę dyskusję podsumowałbym tak: czy kupować, czy pożyczać to w zasadzie obojętne. Kierować się tym, żeby wydać jak najmniej pieniędzy na ten pierwszy wyjazd. Bo, albo nic nie będzie z dalszego uprawiania tego sportu, to wtedy tych pieniędzy po prostu szkoda, albo tak, jak my chyba wszyscy, zarazicie się tym sportem. Wtedy już nawet po pierwszym wyjeździe nazbieracie więcej informacji i z "natury", i od ewentualnego instruktora, i z forów narciarskich i zakupów na następny sezon będziecie dokonywać już bardziej świadomie, opierając się nie tylko na opiniach innych, ale też już chociaż częściowo na własnym rozeznaniu, bo jak widać z tej nawet dyskusji niemal co głos, to inne zdanie. I najśmieszniejsze jest to, że niemal wszyscy mają rację. Swoją rację. Bo na przykład to czy kupić bieliznę techniczną, czy nie, zależy, przynajmniej na początku nauki od tzw. cech osobniczych, czyli mówiąc wprost od skłonności do pocenia się i intensywności tych waszych pierwszych kroków. Za rok, po pierwszym pobycie w górach, sprawa będzie już dla was jasna i nie będziecie potrzebowali porad w tej materii. Podobnie, w większym, czy mniejszym stopniu z innymi sprawami. A więc, na początek możliwie oszczędnie. Praktyka uczy, że i tak większość, jeśli nie wszystkie rzeczy nabyte przed pierw3szym wyjazdem będą do wymiany w krótkim czasie, jeśli narty pokochacie!
    • ortodox 09.11.10, 14:14
      Rzeczywiście, każdy jak widać ma w własne zdanie. Nie dotyczy to zresztą tylko kwestii pierwszych zakupów i nie tylko nart. Forum dyskusyjne jest właśnie po to, bo swe własne zdanie przedstawiać i nie musi być ono w żadnym stopniu podobne do innych. Cały szkopuł w tym, że początkujący narciarze ( szukający informacji na forum ) zamiast jasnej recepty, muszą wybierać w różnych wariantach podobnych lub z goła odmiennych rozwiązań. Każdy, nawet ktoś kto nigdy nie jeździł na nartach ma jednak swoje upodobania, preferencje, określone i przeznaczone na to środki .. itd. Jedni lubią w pożyczonych. Inni wolą mieć wszystko własne. Jedni muszą mieć najlepsze. Innym wystarczy coś zwykłego. Nie ma reguły i nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich, bo każdy jest inny. Co by jednak nie zdecydować, nie będzie żadnej tragedii. Oby tylko wrócić cało z nart i czerpać z jazdy na nich jak najwięcej radości.
      pozdro.


      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • snowshop.pl 09.11.10, 15:51
      To jest prosty przewodnik po nartach w rzetelnego źródła Goryonline.com

      Tekst linka

      Pomógł już wielu niezdecydowanym :)
    • snowshop.pl 09.11.10, 15:54
      To jest prosty przewodnik po nartach w rzetelnego źródła Goryonline.com

      Tekst linka
      www.goryonline.com/Jak_dobrac_narty_poradnik,9018,305,0,0,F,news.html
      Pomógł już wielu niezdecydowanym :)
    • snowshop.pl 09.11.10, 15:55
      To jest prosty przewodnik po nartach z rzetelnego źródła Goryonline.com

      Tekst linka
      www.goryonline.com/Jak_dobrac_narty_poradnik,9018,305,0,0,F,news.html

      Pomógł już wielu niezdecydowanym :)
    • freekruszynka 10.11.10, 15:16
      Jeśli chcesz uzupełnić swoją wiedzę to zerknij sobie tutaj www.facebook.com/DOBRENARTY na dole są informacje dla tych początkujących i średnio zaawansowanych, mogą ci się przydać. Ja na swoje pierwsze narciarskie wyjazdy zawsze wybierałam się w towarzystwie kogoś bardziej do doświadczonego niż ja. Czułam się dzięki temu bezpieczniej. Teraz nie ma to już dla mnie znaczenia
    • billy.the.kid 10.11.10, 18:51
      do siusiania między okolicznymi sosenkami wypinać narty.
      parę latek temu jedna miła pani/było to w okilicy klina/ nie zdjęła nart.
      i te narty nagle zaczęły jej jechać!!!!!!!!!!!!
      --
      rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
    • Gość: obol IP: *.tktelekom.pl 10.11.10, 21:53
      Niektórzy w tym celu próbują korzystać z toalety - to takie specjalnie do tego przeznaczone miejsce.
    • Gość: Ważne! IP: 89.76.114.* 26.11.10, 13:03
      Jeśli dopiero to wasze początki z nartami gorąco polecam się ubezpieczyć bo jeśli na przykład spotka Was nieszczęśliwy wypadek i trzeba będzie zapłacić za pobyt w kosztownej klinice albo akcję ratunkową helikopterem to nie zazdroszczę. Ja ubezpieczyłam się na www.ubezpieczenia-na-narty.pl - szybko, bez wychodzenia z domu, polisa dostosowana do potrzeb. Gorąco polecam! :)
    • Gość: roxx IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.06.17, 02:14
      Na początek najlepiej wypożyczyć sprzęt i wziąć instruktora, albo udać się na zorganizowany wyjazd narciarski ze szkoleniem np.: www.skimaniak.org
    • rutkowska88 04.07.17, 18:29
      Witam,
      polecam kupienie urzywanych sprzetow(sa specjalne bazary-albo w internecie),prosze tylko nie oszdzedzac na instruktorze i wziasc kurs narciarski-wtedy odrazu ma sie przyjemnosc jazdy na nartach.
      Przyjemnego urlopu.
      W naszym hotelu w Austri-snieg pewny,bezposrednio przy wyciagach i szkolce narciarskiej -super warunki do nauki-a i zaawansowani beda sie cieszyli z naszych super przygotowanych stokow..
      Mamy jeszcze wolne miejsca tez latem.
      Zapraszamy serdecznie-dobre ceny.
      www.ski-heil.at
    • skoczy_bas12 22.02.19, 08:06
      Tak sobie rozmyślam... i wspominam te czasy kiedy zjeżdżało się na butach z takich górek, że masakra. A teraz to super sprzęt, wyciągi, itp. a ludzie jeźdźić nie potrafią.
    • skoczy_bas12 11.03.19, 10:56
      I jak tam? Chyba sezon się skończył?
    • asieczekesz 18.07.19, 00:15
      Przede wszystkim pamiętaj o odpowiednim zabezpieczeniu, kask to podstawa mi kilka razy uratował już życie, nie będę ukrywać narciarz ze mnie kiepski osobiście mogę ci polecić ten model cebe-polska.pl/product-pol-7959-Kask-narciarski-CEBE-Contest-Visor-Matt-White-Purple.html spełnia swoją rolę a dodatkowo jak na kask prezentuje się calkiem ładnie

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka