Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Val di Fassa/Campestrinii/IT vs Mayerhofer AT

    IP: *.gorzow.insant.pl 13.02.11, 18:21
    Hej, właśnie wróciłem z 7 dniowego wyjazdu, jeśli ktoś śledzi forum zobaczy moje pytania, tymczasem znam już odpowiedzi i mogę trochę pomóc, a przy okazji wyrazić moje zdanie nt AT vs IT. A więc zaczynamy - jestem początkującym narciarzem ( preferuje lekkie czerwone), właśnie wróciłem z IT, w zeszłym roku byłem w Mayerhofer również 7 dni....

    Karnet: jeżeli ktoś chociaż trochę jeździ to nie opłaca się kupować żadnego poza SUPER SKI 233 E w high season ( droższy niż w AT) - w obu ośrodkach można sprawdzić po powrocie osiągi/przebiegi - mam wrażenie że IT ma więcej bajerów - graficzne/dynamiczne rozrysowanie planów dnia

    Pogoda: mimo paru pesymistów z tego forum przepiękna pogoda, przez 7 dni niebieskie niebo,+2/4 celsjusza/ super słońce, ciepło ale trasy bdb naśnieżone ( w Mayerhofer było różnie - zimniej, wietrzniej, śnieżniej, mgliściej)


    Trasy: hmm - raj dla narciarzy :) otwarte nawet do 17!!!(wybrane) wzorowo skomunikowane, dobrze opisane ( uwaga - w AT na mapach były numery tras w IT na mapach numery wyciągów - ma to swoje + i minusy, daje się przyzwyczaić). Wydaje mi się że czerwone w Dolomitach są znacznie łatwiejsze niż w AT. Perfekcyjne nartostrady dające możliwości przemieszczania się między ośrodkami - każdy dzień gdzie indziej bez konieczności używania skibusów i dublowania przejazdów- oceniam bardzo wysoko. Minusem są wąskie gardła np Arrabba - od 14-15 godziny dość dużo muld...

    Sella Ronda - pomarańczowa i zielona - polecam w planie pobytu poświęcić na nie dwa dni - dość łatwe trasy, w jednej dużo wyciągania się (średni czas to 4-5 -6h)- widoki kosmiczne... non stop nowe stoki, pięknie - polecam

    Marmolada - z Campestrinii dojechaliśmy na nartach, dość cieżki dzień, raczej szału na Marmoladzie nie było:kolejka na dole,tłoczno na górze, muldy ( Hintertux ciekawszy)

    Wyciągi: przy każdej wyciągarca obsługa na dole i na górze, ew pomagająca dzieciom, pilnująca bezpieczeństwa - duży plus

    jak sobie coś przypomnę zaraz dopiszę.... jeśli ktoś ma pytania - proszę zadawać...
    Edytor zaawansowany
    • Gość: marze_na IP: *.217.146.194.generacja.pl 13.02.11, 20:20
      Super, za trzy tygodnie startujemy w Val di Fassa, a w zeszłym byliśmy w Mayrnhofen:)
      Jak oceniasz przygotowanie stoków? Da się wygodnie poruszać po dolinie VdF skibusami? W Zillertalu funkcjonowało to świetnie.
      Prawdopodobnie wylądujemy w Moenie, ewentualnie w Pozza di Fassa. Możesz porównać te miejscowości?
    • Gość: hadek IP: *.gorzow.insant.pl 13.02.11, 20:46
      co do skibusów -> są dwie linie - w lewo i w prawo :)) jak to w dolinach - wychodziliśmy na oko bo co 10 minut coś jechało więc nie trzeba się martwić... (gdy był pełny odczekaliśmy do następnego )


      w Pozza jest ciekawy oświetlony stok, ale tylko przy superski bezpłatny...


      10 minut do Campitello busem, z tego co widzę ani Pozza ani Moean nie są połączone z Sellą
    • kalinihtaa 14.02.11, 06:55
      w tym roku byłem w Vigo, w zeszłym w Moenie, w przyszłym wracam do Moeny - moim zdaniem jest fajniejsza (zakupy, knajpy)
      --
      I believe that the journey is as inspirational as the destination

      fotoforum.gazeta.pl/5,2,kalinihtaa.html
    • jabolkn 13.02.11, 20:30
      Gość portalu: Hadek napisał(a):


      > Perfekcyjne n
      > artostrady dające możliwości przemieszczania się między ośrodkami - każdy dzi
      > eń gdzie indziej bez konieczności używania skibusów i dublowania przejazdów- oc
      > eniam bardzo wysoko.
      hej Hadek, dzięki za relacje
      gdzie dokładnie mieszkaliście że nie używałeś skibusa?
      pierwsze słyszę że ośrodki Val di Fassa są połączone

      --
      pozdrawiam Janusz
      www.kochamnarty.pl
    • Gość: hadek IP: *.gorzow.insant.pl 13.02.11, 20:38
      Hej Janusz

      wjeżdzaliśmy w Canzei/Campitello ( mieszkaliśmy w Mazin i ten odcinek skibusem - ale jeszcze bez nart) - jak dostajesz się na górę to już tylko od twojej kreatywności zależy ->
      "w lewo" Ciampionol, Wolkenstein, Passo Gardena - po st Urlich... lub w prawo Passo Porodi, Arabba, Marmolada,Colfosco, po La Ville
    • ortodox 13.02.11, 22:59
      Hehe ... jabol chciałby już w Mazzin przypiąć nartki i prosto z łóżeczka na SR.
      Mozna tak zrobić jabol, ale na biegowych ;)
      Gdzie spaliście w Mazzin? ... jeśli można wiedzieć ...
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: hadek IP: *.sebn.pl 14.02.11, 08:27
      dom interchalet, 30 m od przystanku,
    • ewangelizator_carvingu 14.02.11, 10:21
      relacja fajna, fajnie, ze sie cukierkowe Dolomity spodobały, ale czepię się jak zwykle Sella Rondy

      po co tracic dwa dni na "robienie" Sella Rondy w jedna i w druga stronę?

      na Secedzie byl? w Saiserlam był? w Predazzo był? w Alpe Lusia bądź St Pellegrino był? forum czytał /było pare watkó na temat opcji spedzania dni w Fassie/?jeżeli nie - porównanie z Zillertal nie ma sensu, polecam wiec rewizyte i uzupełnienie "zmarnowanych" na robienie SR dni
      to taka mała złośliwosć wyposzczonego narciarza ;)

      pogoda - miałes szczescie, trudno porównywać 7 dni do 7dni, jednak wg statystyk w luty wieksza szansa na słońce w Dolomitach

      trudnosc tras - zgodnie z moimi spostrzeżeniami

      karnet DSS - jak najbardziej - chociaż lepiej go bardziej optymalnie wykorzystać, najpiej jednak kupic go w low season w promocji Super sun ;))
      --
      pozdro
      ec
      byłem, zobaczyłem, jeździłem
    • jabolkn 14.02.11, 14:19
      ewangelizator_carvingu napisała:

      > ale czepię się jak
      > zwykle Sella Rondy
      > po co tracic dwa dni na "robienie" Sella Rondy w jedna i w druga stronę?
      > na Secedzie byl? w Saiserlam był? w Predazzo był? w Alpe Lusia bądź St Pellegri
      > no był? forum czytał /było pare watkó na temat opcji spedzania dni w Fassie/?je
      > żeli nie - porównanie z Zillertal nie ma sensu, polecam wiec rewizyte i uzupełn
      > ienie "zmarnowanych" na robienie SR dni

      no i poco się czepiać - jeśli ktoś lubi to niech i 4 razy obróci
      tu na tym forum sporo użytkowników chwali się tym że już
      10 razy byli w dolinie Fassa i jakoś nikt się nie czepia i nie pisze że
      zmarnowali urlop
      w czasie mojego ostatniego 2 tygodniowego pobytu w tym rejonie
      przejechałem SR wraz ze wszystkimi wariantami chyba z 8 razy
      i wcale nie uważam że cokolwiek zmarnowałem

      a wracając do porównania Fassa-Ziller to jak myślicie gdzie będą lepsze warunki
      w tygodniu od 19 do 26 marca ?
      --
      pozdrawiam Janusz
      www.kochamnarty.pl
    • ortodox 14.02.11, 17:54
      Fakt, po co się czepiać zwłaszcza, że 2 razy SR to chyba żadna przesada ;)
      Zillertal ... zdecydowanie!
      pozdro.



      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: ec IP: *.abcdata.pl 15.02.11, 09:36
      każdy ma swoją misję ;))

      byli tu tacy którzy walczyli z marketingowa zagrywka producentów nart p.t. "ewangelizacja carvingu" wsród mas narciarkich
      ja walcze z imperatywem, ktory wytworzyły - na spólkę ośrodki wokół Selli + biura podroży - polegającym na koniecznosci "robienia" Sella Rondy, jest to prosty chwyt marketingowy na którym można oprzeć przekaz marketingowy i sprzedać wycieczkę

      wg mnie nie jest to zadna atrakcja a marnowanie cennego czasu, który można spożytkowac duzo bardziej optymalnie, jak niejodnokrotnie zostało wykazane na tym forum

      sama karuzela ma ogromne znaczenie praktyczne, bez połączeń miedzy dolinami zgrupowanie ośrodków wokół Selli straciłoby 50% atrakcyjnosci

      to jest moja subiektywna opinia, ale od tego jest forum żeby sie nią podzielić

      pozdro
      ec
    • Gość: hadek IP: *.sebn.pl 15.02.11, 10:34
      może masz racje, ale połączenie wszystkich ośrodków daje niesamowitą frajde:) byłem tam pierwszy raz i podobało mi się bardzo... okrążenie w lewo czy w prawo to fajne rekreacyjne przejażdzki -miłe, łatwe, zróżnicowane krajobrazowo i trasowo... a do tego praktyczne ... pewnie że można gdzieś indziej ale to zależy co kto lubi...

    • ortodox 15.02.11, 11:22
      Generalnie podzielam Twoje zdanie ( misji chyba nie ;)), ale jak ktoś jest tam pierwszy raz, to ogrom SR sprawia, że zaliczenie jej w jedną pozostawia niedosyt. Co by o SR nie powiedzieć i choć narciarsko nie jest to szczególna atrakcja, to atrakcją w sensie turystycznym jest i to całkiem zasłużenie. Niech sobie więc ludziska sycą zmysły do nasycenia.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • jabolkn 15.02.11, 11:30
      Gość portalu: ec napisał(a):

      > wg mnie nie jest to zadna atrakcja a marnowanie cennego czasu, który można spoż
      > ytkowac duzo bardziej optymalnie,
      masz niewątpliwie rację, można spożytkować np. na siedzenie w aucie lub cogorsza
      skibusie by dojechać do do innego oddalonego o 30km ośrodka
      --
      pozdrawiam Janusz
      www.kochamnarty.pl
    • ortodox 15.02.11, 11:46
      jabolkn napisał:

      > masz niewątpliwie rację, można spożytkować np. na siedzenie w aucie lub co gorsza
      > skibusie by dojechać do do innego oddalonego o 30km ośrodka.
      ------------------------------
      Aleś mi jabol ... oczywistą oczywistość uświadomił !!!
      Tak sobie myślę teraz, że w ogóle jazda w Alpy to marnowanie czasu na dojazd.
      Od następnego sezonu zaczynam okupować okoliczne górki ( iławskie, jakby kto pytał ;)))
      Zrobię sobie ze starych żeglarskich linek ( szotów, fałów i want) pod domem taki mini orczyk na korbę. Dam dzieciakom na lizaka i będą mnie wciągać. Nie będę marnował więcej czasu w samochodzie, bo na miejscu tez można ;))
      pozdro.


      --
      Żeglarstwo w obiektywie
      Oglądaj w oryginale
    • Gość: ec IP: *.abcdata.pl 15.02.11, 12:03
      tak, zwłaszcza miedzy 7 a 8 rano lepiej sobie postac w bramkach w oczekiwaniu na odpalenie wyciagu,

      pozdro
      ec
    • smir_noff 15.02.11, 18:27
      Czekam na dalsze opinie porównawcze. Właśnie wróciłem z tygodniowego pobytu w Finkenbergu, jeździłem na Penken, Hintertuksie i w Arenie. Za rok planuję coś w Fassa. Faktycznie w Austrii czerwone trasy są strome, ale urozmaicone, o zmiennym nachyleniu .
    • Gość: ciawa IP: *.217.146.194.generacja.pl 16.02.11, 22:39
      Kolego, a możesz po krótce opisac jak tam warunki w okolicach Tuxa, Penken itd

      Bo stoimy właśnie przed wyborem IT czy AUT

      z góry dzięki

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka