Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Fenomen Włoch wśród rodaków

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.12, 22:48
    Witam
    Wyjaśnijcie mi co jest grane.
    Dlaczego wśród Polaków wyjazdy do Włoch są tak popularne.
    Wiele osób nie bierze, oprócz szusowania we Włoszech pod uwagę żadnego innego kraju.
    Mogę zrozumieć, że Francja - za daleko, że Szwajcaria - za drogo, ale dlaczego nie jeżdżą do Austrii?
    Mam znajomych, którzy po raz n-ty wybierają kurort w Italii, a nigdy nie byli w Austrii.
    Nie spróbują zimowego urlopu w Saltzburgerlandzie bądź w Tyrolu. Przecież tam bliżej, ośrodki często z większymi możliwościami, moim zdaniem taniej...
    Więc why?
    Obserwuj wątek
      • jabolkn Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 22.10.12, 08:15
        Gość portalu: arra napisał(a):

        > Dlaczego wśród Polaków wyjazdy do Włoch są tak popularne.

        lepsza pogoda, jedzene , przystojniejsi instruktorzy
        -polskie kobiety lubia zapach ich spoconych cial,
        no i jezyk jakis taki przyjazny dla ucha

        --
        pozdrawiam Janusz
      • ortodox Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 22.10.12, 09:46
        Chyba nieco przesadzasz, bo ja znam wielu narciarzy, którzy nigdy nie byli we Włoszech, a za to wielokrotnie jeżdżą na narty do Austrii. Sama odległość nie jest aż tak ważnym argumentem, a tak na dobrą sprawę ciekawsze ośrodki w Austrii wcale nie są wiele dalej niż włoskie w Dolomitach. Tym bardziej jeśli jedzie się z centrum Polski. Jeśli jedziesz 15-16h zamiast 13-14 to już nie robi wielkiej różnicy, a w zamian dostajesz więcej.
        Nie jest też prawdę, że w Austrii ( zwłaszcza te bliskie ośrodki ) są lepsze niż włoskie i dają więcej możliwości ... które?. Nie jest też taniej chyba, że porównasz jakiś niewielki ośrodek w Austrii do topowego w Italli, ale będzie to wtedy tendencyjne.
        Za to Italia zawsze kojarzyła się Polakom ze słońcem, pięknem, luzem, wakacjami, dobrym jedzeniem, winem, sympatycznymi ludźmi, kulturą ... a Austria? ... lepiej nie mówić.
        Moim zdaniem raczej należałoby się dziwić i pytać why ... ciągle jeszcze tylu jeździ do Austrii, choć to tylko kawałek bliżej ;)
        Osobiście byłem w Austrii 6 czy 7 razy, a le od jakiegoś czasu zdecydowanie preferuje Włochy, bo jest tam po prostu lepiej i widzę, że coraz większa rzesza Polaków tak ma.
        Wcale mi to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie.
        pozdro.
        --
        Żeglarstwo w obiektywie
        Oglądaj w oryginale
      • rpodolak Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 22.10.12, 10:50
        jeżdżą i tu, i tu..
        ja osobiście stosuję mniej więcej zasadę raz Italia, raz Austria, a nie podjmuje sie wskazywania zwycięzcy bo wiele zależy od tego jak Trafisz z pogodą, terminem, noclegiem (wszystko to podlega bardzo subiektywnej ocenie) - moim zdaniem remis. A pytanie gdzie jest lepiej to jak pytać dziecko czy bardziej kocha mamę czy tatę ;-)
        Jeżeli już to dziwi mnie brak relacji z resortów niemieckich w Bawarii(np Zugspitze, Ga-Pa, Obestdorf, Brauneck itd.), które są rzeczywiście bliższe(przynajmniej z pd-zach Polski) i tańsze (choc oczywiście mniejsze - co czasami nie stanowi dla mnie wady a nawet zaletę, kiedy jadę z dziecmi) ale przyznaję, że również tam nie byłem (no tylko przejazdem w Ga-Pa i Berchtesgaden). ale wszystko przed nami!
        pzdr
        • m_ac Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 23.10.12, 11:58
          Jak najbardziej zgadzam się z Twoją opinią.Dodam jeszcze,że, przynajmniej w moim przypadku biorę też pod uwagę parametr cenowy w okresie planowanego wyjazdu.Osobiście nie mógłbym podać sensownej argumentacji opartej na obiektywnych przesłankach na korzyść/niekorzyść poszczególnych krajów.
          Co do opisywanego "fenomenu" to myślę, że jest to po prostu moda, np. na wakacje w Dolomitach, kolejny etap po Egipcie i Tunezji
          • ortodox Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 25.10.12, 12:50
            Trudno doszukiwać się jakiś obiektywnych przesłanek i argumentów narciarskich, ale zawsze można znaleźć sporo argumentów poza_narciarskich, czy około_narciarskich i chyba to właśnie decyduje o tym, że mimo iż nieco dalej coraz więcej Polaków jedzie do Włoch zamiast Austrii.
            Nie będę ich wymieniał bo wałkowane było to setki razy i niemal dla każdego mogą być nieco inne, a przynajmniej z nieco innymi wagami. Nie zgadzam się za to, że to po prostu moda, szczególnie z tym, że to kolejny kolejny etap op Egipcie i Tunezji. Wg mnie, tam jeżdżą zupełnie inni ludzie, w zupełnie inny sposób, z innych zupełnie powodów i w zupełnie innym celu. Oczywiście generalizuję, ale Ty to również zrobiłeś :) Włochy zawsze były atrakcyjne turystycznie i wypoczynkowo. Nie to co Tunezja czy Egipt. Szczególnie dla Polaków, Niemców, Holendrów ale także dla mieszkańców innych ( choć nie wszystkich ) krajów europejskich. Pod tym względem Włochy oraz Tunezja i Egipt grają w zupełnie innych ligach.
            pozdro.
            --
            Żeglarstwo w obiektywie
            Oglądaj w oryginale
            • m_ac Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 26.10.12, 14:03
              Oczywiście, to co napisałem to DUŻY skrót myślowy.Nie zamierzam się spierać i dopuszczam możliwość,że mogę się mylić, ale mam takie zdanie i koniec.Na szczęście każdy może pozostać przy swoim.Poza tym jeszcze na popularność "kierunku alpejskiego" ma wplyw to, że za porównywalne pieniądze turysta otrzymuje więcej i innej jakości niż w kraju, no ale to nie jest argument na przewagę Italii.
              Ja osobiście chętnie pojechałbym na narty do Gruzji na przykład.
              pzdr
              • ortodox Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 27.10.12, 10:54
                m_ac napisał(a):

                > ... i dopuszczam możliwość, że mogę się mylić, ale mam takie zdanie i koniec.
                > Na szczęście każdy może pozostać przy swoim.
                --------------------------
                Oczywiście, nie jest moją intencją zmiana Twego zdania na ten temat, a jednie przedstawienie swojego.
                pozdro.
                --
                Żeglarstwo w obiektywie
                Oglądaj w oryginale
      • jeepwdyzlu Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 22.10.12, 14:41
        Włosi są sympatyczniejsi, lubią nas, mają lepszą kuchnię...
        Austryjacy są nieco nadęci, gorzej mówią po angielsku, mają niesympatyczną policję...

        Też wolę Włochy - mimo, że mówię po niemiecku, a nie mówię po włosku...
        Nie bez znaczenia jest też bliskość Morza Śródziemnego - co powoduje - moim zdaniem laika - że pogoda we Włoszech jest lepsza - czytaj bardziej słoneczna...
        Pozdrawiam
        jeep
        --
        YCDSOYA
        • Gość: tanova Re: Fenomen Włoch wśród rodaków IP: *.ipartner.com.pl 22.10.12, 15:57
          Pogoda może bardziej słoneczna, ale śnieg to chyba jednak pewniejszy w Austrii niż w Dolomitach. Ludzie są różni i we Włoszech i w Austrii. Ja jestem niemiecko- i anglojęzyczna, więc w Austrii szybko nawiązuję kontakty i jakoś zawsze trafiałam na serdecznych ludzi, a Włosi to niespecjalnie znają języki, no chyba że w Tyrolu południowym - to można dalej po niemiecku. Lubię Austrię za rodzinne pensjonaty i wygodne, przestronne i czyściutkie apartamenty. Za przyjazne zniżki dla starszych dzieciaków i młodzieży - nie wszędzie, ale jest tych ośrodków tyle, że pewnie i tak nie zdążę wszystkich odwiedzić.
          We Włoszech lubię niski sezon ;-) i to, że blisko do Werony, Wenecji, nad Gardę i do wielu uroczych miasteczek i że łatwiej znaleźć miejscówki bez uciążliwych dojazdów na stok.
            • jabolkn Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 23.10.12, 08:20
              Gość portalu: JurekM napisał(a):

              > A ja i moi znajomi wybieramy Austrię,bo jest bliżej,taniej,dłuższy sezon,większ
              > y wybór ośrodków i.....lepsza pogoda-bo częściej pada śnieg :-)

              no i wlaśnie to jest sedno sprawy
              do Włoch jezdza w przewazajacej wiekszosci tzw niedzielni narciarze
              slabi tak technicznie jak i kondycyjnie,
              poczatkujacy, kobiety i dzieci, tacy co 1 raz w Alpy
              lub tacy co w Alpy jada raz na 2-3 lata
              dla nich sloneczna pogoda jest wtedy najlepsza
              mozna
              posiedziec na tarasie knajpy,
              poopalac sie
              napic bomardino,
              popatrzec na gole baby tanczace na rurze
              - narciarstwo pelni tu 2albo 3 rzedna role
              trasy tez kolorystycznie zawyzone wiec mozna sobie zaliczyc
              jakas strasznie czarna scianke po 2 dniach nauki,
              trasy dobrze wyratrakowane,
              zjazd poza trase w wielu miejscach karalny
              pojedzie potem taki niedzielny raz do Doliny Ziller
              zobaczy z kanapy Harakiri - zrobi mu sie mokro w spodniach
              i juz pisze na forum ze beznadziejnie

              osobiscie tez jade w przyszlym sezonie do Wloch
              juz mi sie nie chce maltretowac na trudnych trasach :-)

              --
              pozdrawiam Janusz
              • kalinihtaa Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 23.10.12, 08:52
                no i wlaśnie to jest sedno sprawy
                > do Włoch jezdza w przewazajacej wiekszosci tzw niedzielni narciarze
                > slabi tak technicznie jak i kondycyjnie,
                > poczatkujacy, kobiety i dzieci, tacy co 1 raz w Alpy

                rozumiem, że kolega jabolkn dał nam do zrozumienia, że sam jest kimś w rodzaju Alberto Tomby, a Lindsey Wohn to może się dużo od kolegi nauczyć - (dodam dla wyjaśnienia, że i Alberto i Lindsey jeżdżą we Włoszech co roku) - wrodzona skromność. Jest mi tym samym bardzo przyjemnie forumować z kolegą proproprofesjonalistą.
                --
                I believe that the journey is as inspirational as the destination

                Dolomity, Grecja, Norwegia, Pireneje, Szwajcaria, Bawaria
                • jabolkn Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 23.10.12, 09:17
                  kalinihtaa napisała:


                  > rozumiem, że kolega jabolkn dał nam do zrozumienia, że sam jest kimś w rodzaju
                  > Alberto Tomby, a Lindsey Wohn to może się dużo od kolegi nauczyć - (dodam dla w
                  > yjaśnienia, że i Alberto i Lindsey jeżdżą we Włoszech co roku) - wrodzona skrom
                  > ność. Jest mi tym samym bardzo przyjemnie forumować z kolegą proproprofesjonali
                  > stą.

                  no juz nie musisz byc taki skromny jesli Tomba i Wohn do swoich rodakow zaliczasz
                  a profesjonalista jestem zadnym, wrecz odwrotnie - tez jade do Wloch

                  --
                  pozdrawiam Janusz
                  • kalinihtaa Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 23.10.12, 09:24
                    czy Austria czy Włochy? co za różnica, myślę że każdy jeździ tam gdzie lubi, nawet jeśli 10 raz z rzędu. Ja mam bardzo mało urlopu, czasu jak na lekarstwo, miejsce w które jeżdżę od lat znam bardzo dobrze, cała moja rodzina czuje się tam świetnie, jedziemy jak do siebie. No i są to Włochy.
                    --
                    I believe that the journey is as inspirational as the destination

                    Dolomity, Grecja, Norwegia, Pireneje, Szwajcaria, Bawaria
                    • ortodox Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 23.10.12, 09:44
                      Nie denerwuj się, to wszystko było o mnie ... niedzielnym narciarzu, który lubi ładną pogodę, zawyżone trasy i tak dla poprawy samooceny zaliczyć sobie Spinale Direttissima ... pomiędzy kolejnymi bombardino w knajpce na stoku. Profesjonaliści ... wiadomo wolą sznaps z wurstem, mgłę, że czubków nart nie widać, Harakiri przed którą niedzielni trzęsą gaciami, rano Guten Morgen, czasami Rausch, schnell ... raus tłok na Penken No i nie mają czasu na oglądanie tego wszystkiego co w górach obejrzeć można i dlatego często wystarczy im szopa posypana śniegiem .... byle bliżej.
                      pozdrawiam ;)
                      p.s.
                      Ciekawe czy wyżej wymieniony profesjonalista miał okazję narobić w gacie przed Harakiri i czy przypadkiem nie zrobił tego pięć razy na zawyżonej Spinale Direttissima?
                      --
                      Żeglarstwo w obiektywie
                      Oglądaj w oryginale
                        • ortodox Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 23.10.12, 19:00
                          kalinihtaa napisała:

                          > Panowie, sajlencjum, pax i metra śniegu pod krawędziami, czego wam i sobie życz
                          > ę!
                          -------------
                          No ok, ale nie można nie skomentować takiego profesjonalnego wywodu, szczególnie gdy pisze to specjalista, który chce wozić makaron do Włoch. Widać, że zna się na rzeczy ;)
                          pozdro.

                          --
                          Żeglarstwo w obiektywie
                          Oglądaj w oryginale
      • kalinihtaa Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 22.10.12, 19:48
        Myślę, że można również zadać pytanie:
        Czy lepszy jest VW czy Fiat? Gdyby odpowiedź była oczywista wszyscy jeździli by fiatami, a tak niektórzy kupują VW.
        A tak na serio najlepiej połączyć i to i to:

        --
        I believe that the journey is as inspirational as the destination

        Dolomity, Grecja, Norwegia, Pireneje, Szwajcaria, Bawaria
      • Gość: Kolme Re: Fenomen Włoch wśród rodaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.12, 22:35
        Ja jeżdżę w Alpy od 1992 roku, po parę razy w sezonie. Do tej pory byłem już 108 razy. Raz we Francji, 3 razy we Włoszech i ...104 właśnie w Austrii. Najlepsza infrastruktura, najlepiej przygotowane trasy, najbliżej, dla mnie najtańsze kwatery i karnety, najlepsi gospodarze, największa swoboda na stoku / stawianie slalomów, nikt nie czepia się że szkolę/, itp. Do Włoch jeżdżą raczej tzw. "niedzielni narciarze". Wychodzą z pensjonatu o 10, wracają o 15, a przerwy trwają ze 2 godziny. Ja już o 8.30 / 9 / zaczynam zajęcia i kończę o 16. Przerwa też jest, ale góra pół godziny.
        • ortodox Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 28.10.12, 23:27
          AaahA ... profesjonalista :)
          No, to raczej nie powinieneś mieć problemu z wypunktowaniem na czym konkretnie polega przewaga austriackiej infrastruktury nad włoską, oraz wyższość austriackiego sztruksu nad włoskim. Umieram z ciekawości :)
          pozdro.
          --
          Żeglarstwo w obiektywie
          Oglądaj w oryginale
        • jabolkn Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 29.10.12, 08:30
          Gość portalu: Kolme napisał(a):

          > Do Włoch jeżdżą raczej tzw. "niedzielni narciarze". Wychodzą z pensjonatu o 10, wracają > o 5, a przerwy trwają ze 2 godziny

          hej Kolme witaj na forum
          - jak widać nie jest to tylko moja opinia

          --
          pozdrawiam Janusz
          • jabolkn Re: Fenomen Włoch wśród rodaków 29.10.12, 08:33
            jabolkn napisał:

            > Gość portalu: Kolme napisał(a):
            >
            > > Do Włoch jeżdżą raczej tzw. "niedzielni narciarze". Wychodzą z pensjonat
            > u o 10, wracają > o 5, a przerwy trwają ze 2 godziny
            >
            > hej Kolme witaj na forum
            > - jak widać nie jest to tylko moja opinia
            >


            --
            pozdrawiam Janusz
          • jeepwdyzlu skąd to lekceważenie 29.10.12, 12:19
            jadących na stok o 10 a wracających o 15?
            i robiących 2h przerwy?
            Wasz czas? Wasze pieniądze?
            Nie każdy jak kohlme MUSI być na stoku 8h i szkolić
            Niektórzy jeżdżą dla PRZYJEMNOŚCI...
            I ich zdanie jest tyle samo warte co Wasze - jabol
            Nie każdy MUSI wykorzystać każdą minutę i jeżdzić jeździć, jeździć...
            Niektórzy mają ten komfort, że mogą pospać, napić się kawy, poopalać...
            NIE patrzeć na zegarek
            I nie liczyć wyjazdów
            108...
            jaka precyzja
            rozumiem, że piszesz pamiętnik...
            Tez jeżdżę od 92 roku ale nie wiem ile razy byłem. Naprawdę. Musiałbym liczyć i na pewno bym się pomylił... Skąd mam pamiętać co robiłem np w 1998? Albo w 2003?
            Większość razy - w Austrii. Ale od 6 lat - wolę Włochy...
            Własnie z powodu NIEZOBOWIĄZUJĄCEJ atmosfery.

            Panowie - nie napinajcie się tak - i więcej szacunku dla niedzielnych narciarzy.
            jeep

            --
            YCDSOYA
            • jabolkn jakie lekceważenie ? 29.10.12, 13:16
              jeepwdyzlu napisał:

              > I ich zdanie jest tyle samo warte co Wasze - jabol
              > Nie każdy MUSI wykorzystać każdą minutę i jeżdzić jeździć, jeździć...
              > Niektórzy mają ten komfort, że mogą pospać, napić się kawy, poopalać...
              > NIE patrzeć na zegarek
              > I nie liczyć wyjazdów
              > 108...
              > jaka precyzja
              > rozumiem, że piszesz pamiętnik...
              > Tez jeżdżę od 92 roku ale nie wiem ile razy byłem. Naprawdę. Musiałbym liczyć i
              > na pewno bym się pomylił... Skąd mam pamiętać co robiłem np w 1998? Albo w 200
              > 3?
              > Większość razy - w Austrii. Ale od 6 lat - wolę Włochy...
              > Własnie z powodu NIEZOBOWIĄZUJĄCEJ atmosfery.
              >
              > Panowie - nie napinajcie się tak - i więcej szacunku dla niedzielnych narciarzy

              jaknajbardziej sie z Toba zgadzam
              bez napinania :) pospac, kawka, bombardino, opalanko
              autor tego watku chcial wiedziec dlaczego Wlochy wsrod rodakow
              takie popularne
              (a nie co lepsze pod wzgl. infrastruktury, przygotowania itp.)
              dlatego wlasnie jade do Wloch
              pozdrawiam serdecznie - niedzielny narciarz
            • m_ac Re: skąd to lekceważenie 29.10.12, 14:37
              No właśnie!Popieram Twój głos, jako niedzielny narciarz, których tu podejrzewam większość (ok.99%), z tym,że niektórzy uważają, ze nimi nie są.Co więcej obrażają się za takie określenie.
              Urlop jest czasem, który spędzamy wg własnych upodobań-jak ktoś ma życzenie być pierwszym na stoku, może już o 7:30 czekać na otwarcie bramek, a ktoś inny wstać o 10.Jeden jeżdzi do upadłego i sprawdza w necie ile km danego dnia pokonał, inny zatrzyma się co jakiś czas by podziwiać widoki, wystawić twarz to słońca, przysiadzie w knajpie itd.
              Nie organizujmy innym wolnego czasu wg własnego widzi mi się.A jeśli już ktoś, chce pochwalić się jakim jest "hardkorem" to niech nie ocenia innych preferujących bardziej "softowe"narciarstwo, niedzielne czy jakakolwiek inna nazwa przyjdzie komukolwiek do głowy.
              • ortodox Re: skąd to lekceważenie 29.10.12, 20:12
                Ale tu nie chodzi o "niedzielnych narciarzy" jako takich, którymi jesteśmy prawie wszyscy z racji nie uprawiania takiej profesji. W Austrii jest tyle samo, a może i więcej "narciarzy niedzielnych" w tym słowa znaczeniu. Jeżdżą tam często dlatego, że nie maja pojęcia, że może być cośkolwiek lepszego dla niedzielnego narciarstwa ;)
                Tutaj ... jabolowi chodzi ewidentnie o dyskredytacje regionu, co robi konsekwentnie od dłuższego czasu. Robi to, nie mając specjalnego pojęcia o tym co pisze, wiec się gubi i miota.
                pozdro.
                p.s.
                Już widzę te tsunami krytyki zalewające forum narty, kiedy wróci z Pozza di Fassa ;)

                --
                Żeglarstwo w obiektywie
                Oglądaj w oryginale
                • m_ac Re: skąd to lekceważenie 30.10.12, 00:10
                  Nie miałem na myśli tego co napisał Twój odwieczny adwersarz, ma prawo nie widzieć świata poza Dolomitami, choć nie powinien krytykować innych miejsc w których nie był,a o ocenianie innych, którzy mają nieco inny sposób do spędzania czasu na deskach, niż przez nas preferowany.
                  Kwestia naszych gustów odnośnie regionu gdzie jeżdzimy jest indywidualna, choć czasem dziwią oceny nieuprawnione moim zdaniem, typu "nie byłem tam, ale tam jest syf", bo:a)JA tam nie jeżdżę, b) nie byłem tam, ale zawsze chciałem pojechać, choć powody te są moim domysłem jedynie, to myslę, że w duzej częsci zgodne z rzeczywistością.
                  • ortodox To raczej ignorancja. 30.10.12, 11:42
                    No ... a ja właśnie sądzę, że nie było jego intencją ( w tym poście ) ocena sposobu spędzania wolnego czasu, choć widać w tym pewne lekceważenie dla "niedzielnych" jako gorszej kategorii narciarzy. Niewiele tu zmienia, że sam się do nich zaliczył. Nie próbuję go usprawiedliwiać, ale rozmawiamy tu, w tym wątku o fenomenie Włoch, a w zasadzie Dolomitów, bo to najpopularniejszy przynajmniej wśród Polaków region włoskich Alp.
                    To, co napisał wcześniej jabol, a później Kolme, ma na celu pomniejszenie atrakcyjności tego regionu. W jakim celu to robią? ... prawdę mówiąc nie wiem. Bo na pewno nie w celu przekazania rzetelnej informacji innym. Być może powtarzają tylko zasłyszane przy piwie sensacje. Tym bardziej, że sami takich rzetelnych informacji nabytych osobiście i przez własne doświadczenie nie mają. Jest to zwyczajne bleblanie, o d...e Maryni ... a na konkretne pytania nie odpowiadają. To, że cała jabolowa wiedza o Dolomitach to internetowe bajki, udowodniłem nie raz.
                    pozdro.
                    --
                    Żeglarstwo w obiektywie
                    Oglądaj w oryginale
                    • m_ac Re: To raczej ignorancja. 30.10.12, 12:46
                      Z całym szacunkiem dla każdego z Nas-każdemu może się podobać co innego.Mam nadzieję,że intencje każdego piszącego tutaj są dobre, choć niestety w niektórych postach widać,że są ekwiwalentem psychoterapii i nie służą powiększeniu bazy wiedzy okołonarciarskiej, a jedynie podbudowie "ego"piszącego.Mnie podoba się i Austria i Włochy, w przyszłym sezonie może wybiorę się do Francji, a marzę o Gruzji.
                      Nie oceniajmy subiektywnych doznań estetycznych, niechaj będzie "pax między krześcijany"
                      • jeepwdyzlu przy okazji apeluję 30.10.12, 13:42
                        aby Ci którzy dobrze znają Czechy i Słowację
                        założyli tu wątek opisujący tamtejsze ośrodki...
                        Czemu?
                        Bo przed nami nie tylko wyjazdy w Alpy - ale jedno czy dwudniowe krótkie wypady weekendowe!
                        Sam polecam Czarną Górę - ale o tym pisałem już w innym wątku...
                        czarnagora.pl/
                        Pozdro
                        jeep
                        --
                        YCDSOYA
                      • ortodox Re: To raczej ignorancja. 30.10.12, 16:16
                        m_ac napisał(a):

                        > Z całym szacunkiem dla każdego z Nas-każdemu może się podobać co innego ...
                        > ... Nie oceniajmy subiektywnych doznań estetycznych, niechaj będzie "pax między krz
                        > eścijany"
                        ------------------
                        Ale to właśnie te "subiektywne doznania estetyczne" decydują w znacznym stopniu gdzie jedziemy. Może nie w tym rzecz by je oceniać, ale nie można ich nie zauważać i pomijać. To one decydują ( także ) o wielu wyborach w życiu: auto, dom, żona, ... także wakacje i tu należy szukać fenomenu polskiego szturmu na Italię. Jestem daleki od oceny sposobu ich odczuwania, to raczej problem osobisty każdego.
                        Jak kto chce mieć za żonę Helgę, bo mu akurat odpowiada ... to jego prywatna sprawa, ale niech nie twierdzi, że wszystkie Helgi są lepsze w łóżku, a mężczyźni wybierają Chiary tylko dlatego, że lepiej gotują ;)
                        pozdro.

                        --
                        Żeglarstwo w obiektywie
                        Oglądaj w oryginale
                        • Gość: upsss stop IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.10.12, 17:24
                          Ja już nie mogę czytać tych farmazonów, które wypisuje niejaki ortodox … facet wszystkim próbuje udowodnić, że na narciarstwie w Alpach zna się najlepiej. Jakoś nie przypominam sobie ostatnio żadnej relacji, czy choćby wzmianki ortodoxa z jego wojaży alpejskich, i to tłumaczy jego kompleks kolegi jabola, który w przeciwieństwie do owego ortodoxa często dzieli się tu i na forum KN swymi wrażeniami z różnych alpejskich ośrodków, co pewnie pogłębia frustrację ortodoxa. Kolego ortodox radzę więcej pokory, zdrowego rozsądku w dyskusjach, bo nie zawsze, a raczej rzadko masz coś ciekawego do napisania … bardzo przemądrzały jesteś i śmieszny przez to. Bastuj czasem.
                          • ortodox Re: stop 30.10.12, 19:11
                            Miło mi że czytasz, choć nie już możesz. Prawdopodobnie jesteś uzależniony, bo wystarczyłoby ... zwyczajnie nie czytać, to po pierwsze. Po drugie jakoś nie zauważyłem, abyś ty cośkolwiek innego napisał, więc ocenę innych zostaw tym, co mają tu jakiś dorobek, a nie dopiero debiutują. Po trzecie, trudno mieć kompleks(y) i być przemądrzałym jednocześnie, bo to dwa różne bieguny, więc uporządkuj swoja wiedzę na ten temat zanim dalej będziesz się kompromitował. Po czwarte, to jest wątek o fenomenie włoskich stoków, więc jeśli nie masz nic na ten temat sensownego do powiedzenia, to po prostu czytaj i ucz się od mądrzejszych, zamiast zaśmiecać forum. Po piąte ... itd ... mógłbym tak długo, ale po co?
                            Ty i tak nic z tego nie rozumiesz.
                            pozdro.

                            --
                            Żeglarstwo w obiektywie
                            Oglądaj w oryginale
                          • jeepwdyzlu Re: stop 31.10.12, 10:40
                            upss chyba jesteś tu pod wczoraj
                            orti jest aktywny na tym forum od lat
                            napisał SETKI bardzo wartościowych postów, sensownie doradził WIELU ludziom, napisał mnóstwo relacji...
                            A że ma wyrazisty styl....
                            To jest zaleta.
                            BANITA, jabol, ortodox - to ikony tego forum.. (i wielu innych których nie wymieniam z braku miejsca)
                            Osobiste wycieczki - radzę robić PO ZALOGOWANIU...
                            Inaczej .... karawana jedzie dalej..
                            I poluzuj gumę w majtach bo Ci żyłka pęknie...
                            ciao
                            zatroskany jeep

                            --
                            YCDSOYA
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka