Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kto bedzie we Francji z dziecmi ?

    01.01.13, 10:46
    Witam,
    Jezdzimy z synem (teraz osmioletnim) na wyjazdy grupowe, zeby mial towarzystwo innych dzieci, zarowno na stoku, jak i popoludniami w hotelu. Znudzily nam sie Austria i Wlochy i myslimy o odwiedzeniu pierwszy Francji, ale tam nie jezdza polskie zorganizowane grupy :-( Moze ktos indywidualnie tam jedzie z dzieckiem(-mi) w podobnym wieku i tez szuka towarzystwa ? Postaramy sie dopasowac, zarowno terminowo, jak i pod wzgledem miejsca.
    M.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: A. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.01.13, 18:17
      My będziemy. Między 26.01 (wyjazd autem 25.01 z Warszawy) a 09.02. Jak co roku Trzy Doliny, tym razem mieszkamy w Val Thorens, rezydencja l'Oxalys (ale tam wszędzie blisko). Dzieci (chłopcy) Z roczników 2003 i 2006. Ponieważ "od zawsze" jeździmy we Francji - a to już będzie z 15 lat albo lepiej- zjezdzilismy wszystkie główne ośrodki narciarskie tam i najbardziej lubimy Trzy Doliny- jakby co służyły radą. Pozdrawiam. A.
    • wote 03.01.13, 10:23
      Jak już przerabiamy Francję z dzieciakami, to bardzo proszę o jakiś przewodnik na bazie Waszych doświadczeń. Ja mam dwójkę 3,5 oraz 5,5. Z racji odległości jeżdżę z nimi do Austrii. Mała już na prawdę fajnie śmiga, a młody stawia właśnie pierwsze kroki. Chętnie za rok, dwa wybrałbym się do Francji. Osobiście byłem tam tylko raz, właśnie w 3 dolinach i narciarsko wspominam wspaniale.

      Jak ktoś sobie życzy wskazówki co do Austrii z maluchami.. gdzie warto, gdzie są fajne łączki, trasy pod dzieciaki, place zabaw, baseny, konkretne apartamenty przy orczykach, z których dobrze sobie organizując logistykę można pogodzić i drzemkę malucha i pojeździć samemu na zmianę i starsze dziecko nauczyć... etc.. to służę pomocą :) pytajcie śmiało.
    • mag1974 03.01.13, 13:56
      Dzieki za info. L'Oxalys wyglada swietnie, szkoda tylko, ze w Waszym terminie tam juz zostal tylko wielki apartament (za ciezkie pieniadze :-( No i raczej myslelismy o lutym. Ale pomyslimy, moze bysmy cos znalezli obok.., skoro piszesz, ze "tam wszedzie blisko". Tylko tego basenu zal :-(
    • Gość: A. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.01.13, 15:59
      Jeśli chcesz spróbuj Hemeau du Kashmir, jest tuż obok, to nówka sztuka nie śmigana :) stawiali ja tego lata. Obok jest tez chyba Maeva. Nie mam teraz za dużo czasu. Wieczorem napisze pare słów o Francji z dziećmi ze szczególnym uwzględnieniem Trzech dolin. Ps. Jeśli 74 w nicku to rok urodzenia to jesteśmy rownolatki :). Pozdrawiam. A.
    • Gość: A. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.01.13, 21:33
      Zgodnie z zapowiedzią parę słów o Francji z dziećmi - ćwiczylismy właściwie wszystkie większe stacje - Tignes, Les Arcs, La Plagne, Avoriaz, Les Deux Alps i wreszcie nasze ukochane Trzy Doliny. Jesteśmy dużą rodziną (2+4+ czasami dziewczyna najstarszego syna- w sumie 6-7 os) więc wymagania mamy specyficzne. W Alpy Francuskie jeździmy od dobrych 15 lat, wcześniej była Austria- po piewrszym razie we Francji już nigdy nie pojechaliśmy nigdzie indziej- nam odpowiada Ski Totale z wjazdem na nartach do sypialni :). postaram sie opisać pobyt z dziećmi - jeśli macie pytania - proszę bardzo.
      Przejazd: bez dzieci jeździliśmy autem- trudne i męczące ale wtedy Niemcy dopiero dobudowywali autostrady w byłym DDR a o autostradach w Polsce Ktw-WRO-granica i w Czechach można było pomarzyć. Z dziećmi zawsze latalismy (do Grenoble albo Genewy). W tym roku, po latach, sprobujemy znów auta - jak wyjdzie- zobaczymy.
      Transfer: raz byliśmy z biurem - przelot do Grenoble+transfer. Dla nas porażka. Autokar opóźniony, rozwozenie ludzi po apartamentach - w swoim byliśmy grubo po północy (a przylot do Grenoble ok. 15:00!). Powrót z bezpiecznym zapasem na korki i w efekcie 7(!) godz. na lotnisku w Grenoble( o standardzie Modlina co najwyżej). Od tej pory kupowaliśmy sami bilety i zalatwialismy sobie transfer (jest w sieci kilka polskich ofert przewozu z lotnisk w Genewie i Grenoble pod drzwi apartamentu) - ale nas jest 6-7 os. Nie wiem jak przy innej liczbie - chyba prościej wynająć auto. Do przejechania - w zależności od stacji i lotniska - do 220km (w tym sporo po autostradzie albo dwupasmowce). Czas przejazdu w zależności od korków - od 1,5h (Avoriaz z Genewy bez korków) do 12h (Tignes w szczycie). Nieprzewidywalnosc czasu podróży (szczególnie ważne i generujące czasem mega stres przy powrotnym transferze)
      skłoniła nas w tym roku do próby przejazdu autem (z noclegiem).
      Apartamenty- pokutuje mit, ze Francuzi upychają 8 os. na 30m2 na 16 piętrze. W starych apartamentach- być może. Ja sie nie spotkałam. Nowe, pobudowane w ostatnim 10-leciu budynki zapewniają dobry standard. Dla naszej 6 najmniejszy apartament to było 65m2 największy cos ponad 100. Z tym, ze rzeczywiście może być kłopot z przechowywaniem rzeczy i niewygoda spania w salonie (raczej standard) - my zawsze rozwiazujemy ten problem wybierając apartament o 1-2os większy niż jest nas naprawdę- wtedy nikt nie śpi w salonie i jest wiecej szaf i łazienek. Wyposażenie - ok, ergonomia, prostota, pomysłowość. Nigdy nie zdarzyły sie większe problemy czy braki. Standardowo zmywarka w apartamencie a pralki-suszarka (na zetony, proszek dostępny w recepcji) w budynku. Z reguły wyjście prosto na stok (zdaje sie w Tignes musieliśmy dojść ok 150m). My- ze względu na dzieci głownie- zawsze wybieramy apartamentowiec z basenem. Po nartach dzieciaki maja gdzie poszaleć. Z tym, ze tu bywa różnie- zdarzały sie baseny praktycznie na dworze (wyplywalo sie przez rodzaj zadaszonej większej wanny w budynku a sam basen na zewnątrz)- malowniczo ale niepraktycznie i nie dla dzieci, zdarzały niemiłosiernie zimne czyż okropnie zatłoczone ale także bardzo przyjemne. Z doświadczenia wiem, ze po nartach dzieci sie nudzą i na nudę
      super działa basen :). Z reguły w apartamencie na recepcji można wypożyczyć żelazko+deskę, zestawy do foundue i rożne gry (szachy, warcaby, Chińczyk itd)- bezpłatnie. Trafiają sie pomieszczenia ogólne z bilardem( zwykle płatny) i polkarzykami. Jest zwykle (bardzo wygodna) opcja dostarczania pieczywa pod drzwi co rano w cenie takiej jak w piekarni. Suszarki do włosów są zwykle w każdej łazience. Nie spotkałam sie z brakiem ręczników czy pościeli (wiem, ze są takie ale nam sie nie zdarzyło).
      Karnety: wszędzie są opcje family pass - dwoje dorosłych i min 2 dzieci- spora oszczędność. Dzieci do 6 lat za darmo.
      Instruktorzy: wszędzie udawało nam sie znaleźć (przed wyjazdem, mailowo) polskojezycznych instruktorów dla młodszaków. Są rożne szkółki, przedszkola - ale to już po francusku/angielsku/rosyjsku(!).
      Reszta w kolejnym poście.
    • Gość: A. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.01.13, 22:24
      Czas po nartach: w każdej ze stacji są publiczne baseny, lodowisko, sale zabaw. Można jeździć saniami (np. Tignes), na skuterach, robią ogniska.
      Jedzenie- my śniadania i kolacje (z reguły) robimy sami a obiady jemy w restauracjach na stoku. Raczej nie gotujemy (opcja gorąca kolacja nie jest zdrowa dla dzieci ani naszej wagi) ale w domu tez jemy lekkie kolacje. Produkty na śniadania/kolacje kupujemy na miejscu (ja woże tylko herbatę - Francuzi sie na niej nie znają ;) ). Z reguły w promieniu 300m jest kilka minimarketow- Sherpa, 8huit i cos tam jeszcze, a w każdym ośrodku przynajmniej jedno przyzwoite centrum handlowe ze specjalistycznymi sklepami z serami, rzeznikiem, wedliniarnia, cukiernią, apteka itd (w końcu Francuzi maja hopla na punkcie jedzenia). Bywa kłopot z lepszymi warzywami/owocami. Dla dzieci praktycznie wszystko jest -w tym w wersji bio (a byłam i z poltoraroczniakiem). Restauracji multum, w tym wysoko na trasach, z bardzo przyzwoitym jedzeniem, z reguły bierzemy na obiad danie dnia w formule - za stała cenę jest sałata/przystawka+danie główne+deser+woda. Napoje i kawa ekstra. Standardowo są połówki porcji dla dzieci. Jeśli danie główne nam nie odpowiada- (rzadko ale bywa) bierzemy z karty. Cena lunchu dla dorosłego z sokiem/cola i kawa - w zależności od knajpy- 20-40E choć są i takie reklamujace danie dnia w formule za 50- my nie korzystalismy. Dla dzieci połowa ceny. W restauracjach samoobslugowych/barkach/nalesnikarniach można zjeść lunch z piciem za 10-15E. Tez całkiem smaczny. W każdej stacji widziałam przy głównych stacjach kolejek pomieszczenia do piknikowania - są tam czyste stoły, ławy, automaty z zimnymi i ciepłymi napojami. Obok czyste i ciepłe toalety. Toalet generalnie nie brakuje. Z reguły jest w nich czysto i ciepło (ważne przy dzieciach).
      Opis Trzech Dolin pod kątem dzieci:
      My jeździmy do Les Menuires/Meribel/Val Thorens na zmianę :). Nie byliśmy w Courchevel (to, co sie podoba za drogie, a to, co akceptowalne cenowo sie nie podoba). Byliśmy raz (dawno temu) w Brides Les Bains - naszym zdaniem porażka- dojazd na gore Olimpic to przynajmniej trzy kwadranse i umyka cały sens jazdy we Francji. Z tego samego powodu nawet nie
      oglądamy Orelle i Saint Martin (tu wraca sie trawersujac szosę!). Meribel-Mottaret ma niewiele nowych apartamentowcow - a te które są- bez basenów. Raz byliśmy w La Tanii- ładnie, lesiscie ale praktycznie jedno polaczenia krzeselkowe z Courchevel (+orczyk). Rano w szczycie- masakra. No i problem jak krzesło sie zepsuje albo ma przerwę. Dla nas było tez ciut za spokojnie :). Zatem drogą eliminacji zostały nam Meribel (największe, najbardziej "miejskie", z butikami, kafejkami i fantastycznym centrum sportowym), Les Menuires (najbrzydsze, kilkanaście wieżowców, ale także najwiecej chyba nowoczesnych, o lepszym standardzie apartamentowcow z basenami, saunami i tzw zapleczem, dobre dla dzieci, przystępna cenowo, z super Parkiem Actimela dla dzieci) i Val Thorens (tez sporo "szaf" ale tez sie ostro odnawia i dobudowuje nowe, wygodne apartamenty, dość rozrywkowe- co ważne dla naszych nastolatków - ale z ładnym centrum sportowym, lodowcem i świetna strefa dla początkujących (bezpłatna!) z przykrytymi pleksiglasowymi tunelami taśmami dla najmłodszych i stawiających pierwsze kroki)
      Nie wiem co jeszcze może być interesujące- jeśli ktoś ma pytania- odpowiem w miarę możliwości. Pozdrawiam. A.
    • ron5 04.01.13, 06:15
      Też uważam,ze Francja jest bezkonkurencyjna.Mam jednak prośbę-czy mozesz podać jakiś namiar na polski transport z lotnisk ?Nie znalazłem takiego.pozdrawian
    • Gość: Kasia IP: 195.164.0.* 04.01.13, 08:40
      super opis:) myślę, że dla wielu osób przydatny.
      My w tym roku do Les Menuires, mam pytanie polecasz karnet na całe trzy doliny, czy jakiś "mniejszy" wystarczy, żeby się najeździć po różnych trasach?
    • jabolkn 04.01.13, 09:53
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > super opis:) myślę, że dla wielu osób przydatny.
      > My w tym roku do Les Menuires, mam pytanie polecasz karnet na całe trzy doliny,
      > czy jakiś "mniejszy" wystarczy, żeby się najeździć po różnych trasach?

      jesli jedziesz pierwszy raz i tylko na tydzien to skipass na Doline Belville zupelnie wystarczy

      --
      pozdrawiam Janusz
    • Gość: A. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.01.13, 10:19
      Jeśli nie jeździsz "ekstremalnie" to myśle, ze jabolkn ma racje. Zawsze możesz dokupić jednodniowe "rozszerzenie" na Trzy Doliny. Co do transferu po polsku- namiary mogę podesłać na priv. A.
    • Gość: Kasia IP: 195.164.0.* 04.01.13, 11:27
      nie jeżdżę ekstremalnie, lubię trasy różnorodne i nie lubię przez kilka dni zjeżdżać tą samą trasą:( chociaż jak trasy są fajne, to lubię nimi zjechać kilkakrotnie...

      jak się mają trasy po prawej stronie( patrząc na mapę ) od Les Menuires
      en.st-martin-belleville.com/upload/Documents/plan-pistes/PANORAMA%203%20VALLEES%202012-2013%20V5%20BD.pdf
      które ciekawsze? po lewej czy po prawej?
    • wote 04.01.13, 13:21
      Dzięki "A" za opis i wiedzę :) właśnie za takich ludzi jak Ty i chęć podzielenia się swoim doświadczeniem lubię to forum. Zaglądaj tu proszę jak najczęściej :)

      Pozdrawiam serdecznie
    • jabolkn 04.01.13, 09:50
      dzieki za fajny opis
      majac male dzieci zazwyczaj jezdzilem do Francji
      Menuires, Les Arcs, Tignes, Val dIsere, Flaine, Avoriaz, Alp dHuez
      podstawa to mieszkac na stoku, baseny nie musza byc
      --
      pozdrawiam Janusz
    • maaleksandra 24.09.13, 21:50
      Świetny opis, w 100% pokrywa się z naszymi doświadczeniami, tyle, że dotychczas byliśmy w VT bez dzieci, a teraz nadszedł czas na wyjazd rodzinny, także szukam polskojęzycznego instruktora/szkółki dla jeżdżącego 6-latka. Czy masz może namiar na kogoś sprawdzonego? Będę bardzo wdzięczna za informacje.
    • Gość: A. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.01.13, 08:26
      Wybierając termin zwróć koniecznie uwagę na terminy ferii francuskich w regionie Paryża i ferii w Belgii- generują tłumy i skokowy wzrost cen (właściwie wszystkiego prócz karnetów ale szczgolnie apartametnow). W tym roku to własnie druga połowa lutego (chyba sie nakładają- to będzie szczyt korków na wyciagach i drogach). Ja po jednej próbie dostałam nauczke do końca życia i omijam szerokim łukiem. To już lepiej marzec. Pzdr. A.
    • skynews 04.01.13, 21:29

      tak,
      fajny opis...tylko że to co opisano to standard we Francji, rowniez w Szwajcarii, Niemczech Austrii, w Południowym Tyrolu, to 2 - 3 gwiazdkowy standard, tam wszędzie tak jest - czy dla wschodniej części kraju z Warszawą włącznie to coś szczególnego i nieznanego ?

      w Méribel może i są tłumy ale to wynika z centralnego położenia - miejsce, z którego wyciągi transportują ludzi we wszystkich kierunkach, ale to jest bez znaczenia ze względu na b. dużą ilość i przepustowość tych wyciągów.
      na trasach nigdy nie ma tłoku...
      paryskie, belgijskie lub jakiekolwiek inne ferie nie mają żadnego związku z tłumami i wzrostami cen:
      w weekend jest więcej narciarzy a na początku tygodnia znacznie mniej i tak jest przez cały sezon - ludzie z wyżej wymienionych krajów robią krótkie urlopy narciarskie kilka lub kilkanaście razy w sezonie co dla narciarzy z Warszawy jest raczej obce bo dla nich wyjazd w Alpy to prawie wyprawa po po złote runo...może lepiej postać cały dzień na zakopiance:)


      --
      Enjoy it !
    • skynews 04.01.13, 21:32
      tak,
      fajny opis...tylko że to co opisano to standard we Francji, również w Szwajcarii, Niemczech Austrii, w Południowym Tyrolu, to 2 - 3 gwiazdkowy standard, tam wszędzie tak jest - czy dla wschodniej części kraju z Warszawą włącznie to coś szczególnego i nieznanego ?

      w Méribel może i są tłumy ale to wynika z centralnego położenia - miejsce, z którego wyciągi transportują ludzi we wszystkich kierunkach, ale to jest bez znaczenia ze względu na b. dużą ilość i przepustowość tych wyciągów.
      na trasach nigdy nie ma tłoku...
      paryskie, belgijskie lub jakiekolwiek inne ferie nie mają żadnego związku z tłumami i wzrostami cen:
      w weekend jest więcej narciarzy a na początku tygodnia znacznie mniej i tak jest przez cały sezon - ludzie z wyżej wymienionych krajów robią krótkie urlopy narciarskie kilka lub kilkanaście razy w sezonie co dla narciarzy z Warszawy jest raczej obce bo dla nich wyjazd w Alpy to prawie wyprawa po po złote runo...może lepiej postać cały dzień na zakopiance:)


      --
      Enjoy it !
    • Gość: A. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.01.13, 22:00
      Ja mam inne doświadczenia. Konkretnie z Les Arcs. Ale mozna je przelozyc na reszte francuskich resortow. Twierdzenie poparte rozmowami z polskojezycznymi instruktorami oraz cennikami z apartamentów. Może Ty masz inne doświadczenia. Każdemu wolno. Nie pisałam, ze to cos szczególnego-.ja taki urlop mam 2-3 razy w sezonie od dobrych 15 lat. Ktoś pytał o wyjazd z dziećmi do Francji. Odpisalam. Mam nadzieje, ze komuś pomoglam. I tyle. Pzdr. A.
    • skynews 04.01.13, 22:23

      ok,
      doświadczenia doświadczeniami...raczej nie są inne ale wyciągane wnioski i interpretacje już tak...

      --
      Enjoy it !
    • zolviu 05.01.13, 10:14
      brawa dla A. swietnie ze co jakis czas pojawi sie na tym forum ktos typu agatulka, banita czy wlasnie Ty - krotko mowiac osoby majace cos do powiedzenia. co do francji to tez sobie po cichu marze ze jak juz wszystkie moje pociechy będą dobrze jezdzące to wybierzemy sie tam cala rodzina. cenowo to nie wychodzi tak strasznie, apartament dla 6 osob z najnizszej polki cenowej z ktorej ja korzystam jestem sobie w stanie spokojnie znalezc na stoku ponizej 300 euro za tydzien w styczniu. troche denerwujace jest ze dzieciaki placa juz w wiekszosci osrodkow od 5tego roku zycia.
      no ale ta podroz... :/ raz bylem autem i wiecej nie pojechalem. jestem bardzo ciekawy Twoich wrazen po tegorocznej podrozy. wczesniej nie zwracalem uwagi na infrastrukture dla dzieciakow czy poczatkujacych. z ostanich czasow to w tignes i val d'isere bylo w kazdym z tych miejsc kilka zupelnie darmowych kanap dla poczatkujacych, z trzech dolin uwazam les menuires za najlepsze miejsce do stacjonowania. fajnie jeszcze wygladalo alpe d'huez gdzie tez mozna mieszkac przy wyciagach i jest sporo latwych tras do nauki. dobrze ze żaby wziely sie do roboty i zaczely modernizowac baze noclegowa. z wyciagami tez powinni zaczac cos robic, kumpel teraz wrocil z la plagne i mowi ze same gołe kanapy, wstyd w tych czasach. ratrak tez odpalą jak mają taki kaprys, ogolnie chyba wydaje im sie ze jak maja najlepsze gory to i tak wszyscy do nich przyjada - no i troche w tym racji jest niestety
      --
      Les3Vallees,Zillertal,Sella Ronda,Madonna di Campiglio,Val Gardena,Val di Sole,Livigno,Les2Alpes,Alpe d'Huez,Puy St.Vincent,Risoul,Serre Chevalier,Via Lattea,Tignes,Val d'Isere,Kaprun,Kitzbuchel,Zell am See,Saalbach Hinterglemm Leogang,Hochkonig
    • bazylea1 05.01.13, 13:42
      A - super opis, dzięki. nie byłam do tej pory we Francji z uwagi na odległosc, ciekawa jestem jakimi liniami latacie i jaki to jest mniej więcej koszt na osobę? oraz transferu
      --
      nie odpowiadam na posty zawierające słowo "mega"
    • ron5 05.01.13, 14:24
      Dojazd do Francji wydaje mi się nieco za bardzo demonizowany,oczywiście zastrzegam się,ze jeżdżę z Wrocławia.Tym razem wybieram sie do Flaine i jest to około 1360 km ale praktycznie cały czas po autostradzie.Jadę zawsze z noclegiem i da się wytrzymać,w Niemczech nie ma opłat,bramek,mozna jechac spokojnie.
      Natomiast jak chodzi o latanie to polecam easy jet-niestety z Berlina.Do Genewy 2 x dziennie,są też loty do Lyonu i Nicei.
      Największym problemem jest transfer z lotniska do osrodka we Francji-co by nie kombinować jest drogo-wypożyczenie auta lub transfer przewoźników prywatnych.Nie próbowalem jazdy koleją we Francji.
      Natomiast jeśli wyląduje sie w Genewie lub Bazylei to do ośrodków szwajcarskich można bez problemu dojechać pociągami lub pociągiem i skoordynowanym autobusem.Ostatnio byłem w 4 dolinach w Le Chable,transfer pociągiem z lotniska w Genewie do Le Chable,z 1 przesiadką, to wszystkiego 2:25 min,z atrakcją w postaci jazdy przy jeziorze genewskim.pozdrawiam
    • bazylea1 05.01.13, 14:57
      z Wrocławia zawsze trochę blizej, ja z Wawy i preferuję Austrię i dojazd bez noclegu bo szkoda mi 4 dni na podróż. sprawdziłam ze do Grenoble lata wizz ale za 4os to koszt 3200 a jeszcze transfer.
      --
      nie odpowiadam na posty zawierające słowo "mega"
    • jabolkn 05.01.13, 15:25
      ron5 napisał:

      > .Ostatnio byłem w 4 dolinach w Le Chable

      mozesz cos napisac o tym wyjezdzie w osobnym temacie ?
      byles przed swietami czy po ?

      --
      pozdrawiam Janusz
    • zolviu 05.01.13, 16:08
      ron5 napisał:

      > Dojazd do Francji wydaje mi się nieco za bardzo demonizowany,oczywiście zastrze
      > gam się,ze jeżdżę z Wrocławia.Tym razem wybieram sie do Flaine i jest to około
      > 1360 km

      no wiesz, ja w 3 doliny jechalem ponad 1700 km bez noclegu. takie 1360 to jest sama przyjemnosc :) - mialem tyle ostatnio do st.anton - taka droge to wyjezdzam na wieczor a rano ide na caly dzien na narty ;)
      co do latania to jak patrzylem na poczatku grudnia na wizzair z modlina do grenoble to pierwsze tygodnie marca byly tanie - biorac pod uwage sam przelot. jak doliczysz sobie do tego bagaz i przewoz nart to juz nie jest tak rozowo. zeby leciec tanio musisz szukac 2 do 3ch miesiecy wczesniej lub czekac do konca i kupic sam przelot z biura. espacetrans widze zrobil teraz lasta samolotem za 1400 zł pobyt, przelot i transfer, w grudniu bylo la plagne - pobyt, przelot, transfer i karnet - czyli wszystko za 2 tys
      --
      Les3Vallees,Zillertal,Sella Ronda,Madonna di Campiglio,Val Gardena,Val di Sole,Livigno,Les2Alpes,Alpe d'Huez,Puy St.Vincent,Risoul,Serre Chevalier,Via Lattea,Tignes,Val d'Isere,Kaprun,Kitzbuchel,Zell am See,Saalbach Hinterglemm Leogang,Hochkonig,Lech Zurs,St.Anton,Samnaun,Ischgl,Serfaus Fiss Ladis,Nauders
    • Gość: A. IP: 80.54.12.* 05.01.13, 16:27
      Przelot LOTem albo Swiss-em do Genewy lub charterem Lot/wizz (w zależności od roku) do Grenoble. Koszt od 500zl z groszami ( trafiła nam sie kiedyś taka megapromocja) do ok 1100zl/bilet. Transfer - dla nas wyszystkich, w obie strony, od drzwi do drzwi, o wygodnej dla nas godzinie, busem typu Ford transit- równowartość 500E-.płatne z góry, w złotówkach, przelewem. Przyjenosc podróży samolotem psuje nam nieprzewidywalnosc czasu podróży, co, zwłaszcza przy powrocie, może generować mega stres- albo wyjezdzasz z dużym zapasem i czekasz kilka godzin na lotnisku, albo jedziesz z dusza na ramieniu i w wyobraźni widzisz odlatujacy bez ciebie samolot- raz zdążyliśmy naprawdę cudem (dziękujemy Paniom z LOTu za wyrozumiałość). Dlatego w tym roku sprobujemy autem- mam nadzieje, ze będzie lepiej niż pamietam sprzed lat :).
      Z ułatwień dzieciowych przypomnialam sobie o krzesełkach- lewe zewnętrzne jest przygotowane dla dzieci poniżej 125cm wzrostu- ma obniżoną barierke zamykajacą i często wyposażone jest z magnes na oparciu. W szkółkach i przedszkolach na stoku można wypożyczyć (bezpłatnie nawet jeśli nie korzysta sie z innych usług) specjalną kamizelkę - i dziecko "przykleja" sie do siedzenia na wyciągu - bardzo pomysłowe.
      Z atrakcji dla dzieci przypomniała mi sie "wioska indiańska" ulokowana przy zielonej/niebieskiej trasie w najniższej części Courchevel - moje mlodszaki uwielbiają tam jeździć. A.
    • skynews 06.01.13, 21:27

      gnieciemy tyłki całą dobę w aucie a tam
      „gołe kanapy”, „ratrak tez odpalą jak mają taki kaprys” i... w ogóle nic nie jest za darmo, tragedia...
      a jakby tak jeszcze wprowadzić dla żab z Warszawy wizy francuskie i opłaty za niemieckie autostrady to dopiero byłaby zabawa...

      --
      Enjoy it !
    • zolviu 07.01.13, 07:34
      juz radzilem kiedys zebys ograniczyl wieczorami spozycie alkoholu...
      --
      Les3Vallees,Zillertal,Sella Ronda,Madonna di Campiglio,Val Gardena,Val di Sole,Livigno,Les2Alpes,Alpe d'Huez,Puy St.Vincent,Risoul,Serre Chevalier,Via Lattea,Tignes,Val d'Isere,Kaprun,Kitzbuchel,Zell am See,Saalbach Hinterglemm Leogang,Hochkonig,Lech Zurs,St.Anton,Samnaun,Ischgl,Serfaus Fiss Ladis,Nauders
    • Gość: aaa IP: 91.225.135.* 07.01.13, 15:14
      Ja wybieram się już za tydzień do Francji, niestety bez dzieci :/ Ale Snowtrex organizuje wyjazdy rodzinne - przynajmniej organizował kiedys. Goraco polecam juz 2 raz jade ze snotrexu i jest rewelacja :)
    • jabolkn 08.01.13, 08:46
      Gość portalu: aaa napisał(a):

      > uz 2 raz jade ze snotrexu i jest rewelacja :)

      możesz rozwinac - co jest takiego rewelacyjnego ze snotrexu ?

      --
      pozdrawiam Janusz
    • Gość: sportmaniak IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.01.13, 22:01
      A może Słowenia?
      Sprawdzcie:www.sportmaniak.org
    • Gość: wrzos IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.01.13, 14:30
      Jadę pierwszy raz do Francji z dziećmi. Kto ma doświadczenie z wypożyczaniem nart, lepiej u nas czy tam? Chcę wypożyczyć narty dla 2 dzieci na tydzień. Jadę do Les Orres. Jak myślicie czy warto wziąć je z wypożyczalni w Polsce, czy nie ma sensu i wypożyczyć je już na miejscu. Może ktoś orientuje się jakie są ceny?
    • jabolkn 24.01.13, 15:50
      Gość portalu: wrzos napisał(a):

      > Jadę pierwszy raz do Francji z dziećmi. Kto ma doświadczenie z wypożyczaniem na
      > rt, lepiej u nas czy tam? Chcę wypożyczyć narty dla 2 dzieci na tydzień. Jadę d
      > o Les Orres. Jak myślicie czy warto wziąć je z wypożyczalni w Polsce, czy nie m
      > a sensu i wypożyczyć je już na miejscu. Może ktoś orientuje się jakie są ceny?

      ok 40E bez butow, 60 z butami

      www.alpinresorts.com/en/ski-rental/products/0
      --
      pozdrawiam Janusz
    • Gość: A. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.13, 19:24
      sprawdź na stronach internetowych wypożyczalni - na każdej oficjalnej stronie miejscowości w trzech dolinach masz linki. (www.orelle.net , www.les3vallees.com , www.valthorens.com ). Rezerwujac przez net masz kilka- kilkanaście, nawe dwadzieścia procent taniej. Pzdr.
    • Gość: snow sun & fun IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 17:16
      polecam 15.03 St. Gervais w cenie 1499zł/os. w pakiecie szczegóły : naszewakacje.com.pl/st-gervais-w-marcu-2013/
      a obecnie grupą jesteśmy w Chamrousse dzieciaki,młodzież i osoby starsze ok. 150 os.
    • Gość: peilin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.13, 22:06
      Jezdzimy wyłącznie do Francji od 4 sezonów. Dzieci mówią po francusku, więc mogą jeździc w swietnych szkółkach, a rodzice mogą trochę pojeździc sami. ;). Moje ulubione miejsce to Val Thorens - bo tam naprawdę wszędzie jest stok pod drzwiami. Mamy różne doświadczenia z rezydencjami i hotelami, ale moim zdaniem to jest najsłabsza część wyjazdów do Francji. W tym roku próbujemy Hammeau du Kashmir i mam nadzieję, że będzie lepiej :). Nie zależy mi za bardzo na basenie, bo z moje dzieciaki są małe i po nartach "padają" i nie mają siły na basen.
      To czego mi brakuje na nartach we Francji to uroku alpejskich austriackich miasteczek, ale możliwość przypięcia nart pod drzwiami i szkółki mi to rekompensują.
    • Gość: A. IP: *.w90-42.abo.wanadoo.fr 30.01.13, 21:46
      Np i od kilku dni jesteśmy w Val Thorens. Jazda autem męcząca ale nieporównywalnie mniej niż pamietam :). Wyjechaliśmy w piątek wcześnie rano, nocowalismy w Szwajcarii miedzy tuż za Basel w przyautostradowym Best Westernie. Polecam! Czysto, cicho, parking pod nosem, dobre śniadanie, no i nie trzeba zjeżdżać z trasy. Do Val Thorens dojechalismy tuż po 12:00 w południe. Całość bez korków, tylko przed granica niemiecko-szwajcarska dwadziescia-pare kilometrów robót drogowych - ale dwa pasy w obu kierunkach, tak, ze znosnie :). Apartament w Oxalys bardzo dobry- tuż przy trasie, ładny, ciepły basen, sporo przestrzeni, bezpaltne wifi ze znośną prędkością ;), rzeczywiście DZIAŁAJĄCE suszarki do butów w Ski-roomie, serwis narciarski na miejscu, polecam bardzo! Dla mnie to będzie na przyszłość stały adres :). Pogoda jak na razie ładna, stoki przygotowane, śniegu masa. Pozdrawiam. A.
    • Gość: Aa IP: 91.225.135.* 26.03.13, 12:03
      Fajnym rozwiązamiem jest Val d'Allos. Jedyny problem który można napotkać to dojazd. Warto w sezonie sprawdzić które drogi są zamknięte :) - przykonaliśmy się o tym na własnej skórze. Są tam zarówno trasy dla zaawansowanych jak i początkującychh. Fajne przedszkola narciarskie dla dzieciaków :)

      Z innych ośrodkow polecam Val di Sole we Włoszech. Pierwsze co mnie przekonało to mapa ośrodka www.skigo.pl/aktualnosci-2/art,129,val-di-sole-we-wloszech.html , generalnie warunki są super i infrastruktura też na poziomie.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka