Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    trzymanie na lodzie - jakie narty ?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.05, 15:23
    czesc

    ostatnio nurtuje mnie pytanie , ktore narty beda lepiej trzymac na oblodzonym
    stoku - miekkie czy twarde ?

    przez 2 sezony jezdzilem na atomic'ach sl 11.12 , generalnie bylo dobrze ,
    ale na lodzie tak sobie ... tydzien temu zalozylem na kilka dni Fishery XTR
    XC i o dziwo o wiele lepiej trzymaly na lodzie , poprostu na nich dalo sie
    jezdzic na lodzia a na Atomicach nie ( obie pary byly naostrzone ).

    czy to czy narty trzymaja na lodzie zalezy glownie od twardosci czy jeszcze
    od czegos ?

    pozdrawiam
    Marcin z Pszczyny
    Edytor zaawansowany
    • Gość: trepidus IP: *.tele2.pl 26.03.05, 16:15
      Witaj,

      Piszesz, że obie narty były naostrzone, ale nie wspominiasz o tym, czy były
      nasmarowane. Porządnie nasmarowana narta "miękka" trzymać będzie lepiej od nie
      nasmarowanej (lub żle nasmarowanej) narty twardej.
      Na ten temat wielokrotnie wypowiadał się tu Skyddad. Polecam wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=21278945&a=21588354
      Pozdrawiam
    • 26.03.05, 17:30
      Wydaje mi sie, ze znaczenie ma tu same wygiecie narty (profil narty) a nie sam fakt nasmarowania slizgow. No tyle, ze wygiecie uzyskujemy poprzez hajcowanie zelazkiem podczas smarowania.
      Ostatnio kumpeli pomagalem przy pakowaniu nart do auta i te jej heady mialy takie wygiecie i byly tak cholernie sprezyste, ze nie daly sie scalic "w pakunek" poprzez blokade skistopa o skistop. Nie wiem jaki to model heada byl, jak sama okreslila, "narty za 800 zl z Tesco".
    • Gość: Skyddad IP: *.fornfyndet.se 26.03.05, 19:09
      Tak Murowany wytlumaczyl jak nalezy.Jezeli narta ma odpowiednie wygiecie to
      jezdziec waga swego ciala dociska wlasnie te czesci narty ktore znajduja sie w
      przedniej czesci i tylniej czesci narty.Nie poznacie walorow swoich
      nart.Dawniej aby narta zachowala ten profil (oczywiscie na ogol drewniana) to
      sie pakowalo potezny klocek pomiedzy deskami na wysokosci wiazan i narty sie
      zaciagalo u gory i u dolu poteznym rzemnieniem.Po czasie letnim narta byla jak
      luk wygieta.'dzisiaj to uzysklujemy smarujac narte na goraco,ale max +150C tak
      aby ta temperatura co jest na slizgu przeszla na druga strone.Narta jest
      sprezysta i odzyskauje swoje walory oraz Vax na slizgu przenika w glab masy
      slizgowej i swietnie sie trzyma przy normalnej jezdzie jeden tydzien a przy
      ostrej i dlugich szalenczych zjazdach max 3 dni.Pzdr.Skyddad.
    • Gość: Skyddad. IP: *.fornfyndet.se 26.03.05, 19:25
      Narta bez wlasciwego profilu nie "chodzi " dobrze po sniegu.Nie przyspiesza
      nawet z stromej gorki,mimo posiadania np nowego Vaxu na stronie slizgowej.
      Dlaczego?
      Po prostu opory slizgu sa wielkie,narta wygieta wbija sie w snieg zachowujac
      stabilnosc przy nawet duzych predkosciach i reaguje na kazde wezwanie jezdzca.
      Nie musi byc narta wyczynowa,aby wszystkich na stoku rolowac z fasonem.
      Wiele osob sie przychyla do tej marki lub innej sa niuanse ale w wiekszosci to
      tylko zalezy od jakosci servisu wykonanego dla danej narty.
      Teraz z wlasnego podworka.
      Normalni jezdzcy jezdzacy na zwyklych dechach,dostali odemnie narty po
      wlasciwym servisie.Po pierwszym dniu (syn opowiadal) zaczeli sie bac jezdzic na
      nich,narta stala sie szalenczo szybka,niesamowicie reagujaca na kazdy blad
      jezdzca byli zdumieni jak ze zwyklych sztrucli zrobilem naprawde narte do
      przyjemnej i zaawansowanej jazdy.Tyle mozna osoagnac wykonuj'ac wlasciwy servis.
      Na jesieni opracuje plan jak uzdrowic narty tak aby byla przyjemnosc jezdzenia
      na nich.
      Pzdr.Sky
    • Gość: murowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 22:14
      > Po prostu opory slizgu sa wielkie,narta wygieta wbija sie w snieg zachowujac
      > stabilnosc przy nawet duzych predkosciach i reaguje na kazde wezwanie

      Mialem pare razy na nogach takie narty (jeszcze klasyczne) na ktorych fatalnie sie jezdzilo - odnosilem wrazenie, ze narta potrafi sie obracac wokol osi pionowej buta - nie wiem czy jasno napisalem. Po prostu jak mykalem na nich na dol to czulem, ze trzeba te narty cholernie trzymac bo mialy sklonnosci do samoistnego obracania sie w punkcie "pod butem" - tak jakby mialy wygiecie ale nie w ta wlasciwa strone. Nie musze chyba dodawac, ze zazwyczaj konczylo sie to lotem ;/
    • Gość: marcin z pszczyny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.05, 19:42
      dzieki za linka i za info o smarowaniu , ale chodzi mi bardziej o trzymaniu
      narty carvingowej na ktorej jezdzi sie na krawedziach

      chodzi o konkretny przykład : świeżo naostrzona narta Atomic sl 11.12 ( servis
      firmowy ) z odpowiednio stepionym przodem wykazywala bardzo zle trzymanie na
      zmrozonym sniegu .
      Natomiast wypozyczona narta Fisher RC4 wykazywała bardzo dobre trzymanie w
      skrecie . Zdziwieni tym faktem wypożyczylismy narte nizszej klasy ( Fisher RX-
      XTR ) ktora wykazywala jeszcze lepsze trzymanie w skrecie .
      Wydaje mi sie malo proawdopodobne aby mialo na to jakikolwiek wplyw smarowanie
      narty poniewaz w skrecie jade na pewno na krawedzi .

      jezdze na nartach od 20 lat , i bylem zdumiony gdy w wypozyczalni ( Słowacja )
      wyjasniono mi ze narta Fisher jest narta mniej twarda i w zwiazku z tym lepiej
      trzyma w trudnych warunkach ????? zawsze wydawalo mi sie ze lepiej trzyma narta
      twarda

      pozdrawiam
      Marcin
    • Gość: trepidus IP: *.tele2.pl 26.03.05, 21:13
      Rzeczywiście, wyraziłem się nieprecyzyjnie - zamiast "smarowania" powinienem
      napisać o "obróbce termicznej" narty, prowadzonej rzecz jasna podczas
      smarowania. Z własnego doświadczenia wiem, że może ona zmienić nie do poznania
      zachowanie nart na "lodzie". Mam narty twarde - atomic SX11. Przed obróbką
      termiczną zastrzeżenia miałem wlaśnie do trzymania na lodzie. Po obróbce
      sprawdziły się na "5" w warunkach ekstremalnych, na czarnych zlodzonych
      ściankach, gdzie wielu narciarzy pasowało.
      Narta twarda nie oznacza, że jest ona nieelastyczna. Piszesz, że jeździłeś na
      krawędziach, ale przecież o zachowaniu takiej krawędzi decyduje cała narta.
      Jeżeli ona jest sztywna, to krawędź nie wgryza się w śnieg (lód) i pracuje tylko
      niewielki jej odcinek pod butem. Efekt - ześlizg i "brak trzymania".
      Choć mogę sobie wyobrazić, że nie przygotowana narta "miękka" może ciut lepiej
      zachowywać się na lodzie, niż takaż narta twarda.
      W ogóle zastanawiam się nad sensem wszelkich porównań i testów nart, jeżeli w
      praktyce decydujące znaczenie ma ich przygotowanie do jazdy.
      Jeszcze raz dzięki, Skyddad, za podzielenie się z nami tajemnicą smarowania na
      gorąco.
    • Gość: Skyddad. IP: *.fornfyndet.se 27.03.05, 09:12
      Trzymajcie tak a bedziecie na wszystkim jezdzic co w Wam wpadnie w rece.
      Dodam ciekawa rzecz zakupilem troche Vaxow na rozne temperatury i zadalem sobie
      truyd smarowania na dany dzien efekt niesamowity nartuy uciekaja s pod
      siedzenia.Mamy na ogol takie temperatury Vaxow.
      -30 do -16C; od -16 do -12C; od -12C do -8C ; od -10C do +10C najbardziej
      popularny i uzywany Vax; od -8 do -1C od -1 do +6C.Panowie oczywiscie mowa o
      temperaturze sniegu nie powietrza.
      Jak jest niewlasciwy Vax to narta jedzie oczyswiscie ale sie czuje ze to0
      niejej mozliwosci .Narta wlasciwie nasmarowana na wlasciwa temperature porostu
      na "prawie rownym "rozpedza sie jak rower z gorki. Pzdrt.Trzymaj sie Trepisus
      pamietaj nie przejedz sie dzisiaj Sky.
    • Gość: trepidus IP: *.tele2.pl 27.03.05, 12:58
      Dzięki Skyd, przejedzenie mi nie grozi. Wszystkim zapowiedzieliśmy taktycznie,
      że wyjeżdzamy na święta w góry. Mieliśmy taki zamiar, ale zrezygnowaliśmy z
      wyjazdu ze względu na warunki. W ten sposob ominęło nas rodzinne śniadanko
      wielkanocne w towarzystwie wujka - jowialnego ubeka i ciotek, które bez końca
      omawiają swoje rozliczne dolegliwości. Rodziny nikt sobie nie wybiera, ale
      przecież można ją trzymać na dystans!
      Pozdrowienia i wszystkiego najlepszego.
    • Gość: darekkkk IP: *.visp.energis.pl 28.03.05, 17:16
      "chodzi o konkretny przykład : świeżo naostrzona narta Atomic sl 11.12 ( servis
      firmowy ) z odpowiednio stepionym przodem wykazywala bardzo zle trzymanie na
      zmrozonym sniegu"
      STEPIONYM? To w koncu narte miales naostrzyona, czy stepiona?
      Jesli w firmowym serwisie atomica tepia przody carwingowych nart to ja nie mam
      pytan. Unikalbym tego serwisu jak ognia.
      Pytanie o to, dlaczego w tej sytuacji narta nie trzyma, uwazam za retoryczne.
      Podzrawiam
    • Gość: Michu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 17:52
      To dość dziwne, raczej nie szukałbym przyczyny w serwisie narty(wypożyczalnie
      na Słowacji nie słyną z rewelacyjnego serwisu raczej). Z moich doświadczeń
      powinno być na odwrót, przykład sprzed roku, jeżdrząc na SL9 przesiadłem sie na
      dzień na Elany SLX (bardzo podobne do SL11) i wykazywały cudowne trzymanie na
      lodzie, były to narty całkiem nowe jak i moje SL9 i nigdy nie serwisowane czyli
      surowe.Jeździłem na nich na trasie z Ahorn do Mayerhoffen w lutym i było bardzo
      twardo a one szły jak po szynach, SL9 też bez narzekania ale mniej pewnie(przy
      dużej prędkości czasem krawędzie uciekały trochę co SLX-om się ni raz nie
      zdarzyło). Na obu parach też jeździłem na Harakiri i też SLX trzymał pewniej
      chodź i SL9 radę dawał sobie pięknie.
    • Gość: Skyddad. IP: *.fornfyndet.se 28.03.05, 19:42
      Michu,
      kazda narta ma okres zmeczeniowy,'ktory zalezy od warunkow i temperatury w
      jakiej jest ekploatowana.Miales ten moment w zyciu, kiedy Twoja narta nie
      ulegla szybkiemu zmeczeniu i wykazywala swietne walory trakcyjne.
      Po paru godzinach jazdy nalezy wykonac servis,miedzy innymi najwazniejsze to
      smarownie na goraco plus przegrzewanie narty na druga strone.WTEDY NARTA
      ODZYSKUJE SWIOJA SPREZYSTOSC I STAJE SIE CUDEM NA STOKU.TUTAJ TKWI ICH
      TAJEMNICA.WSZYSTKIE NARTY WINNY MIEC TE WALORY,ale nikt nie serwuje nart co
      kilka godzin jazdy i dlatego mamy te roznice.
      Jezeli narta jest wlasciwie servowana to lekko polecisz na slalomowce powyzej
      100km/h bez zadnego niebezpieczenstwa.To samo sie odnosi do nart zjazdowej
      ktora nie posiadala dlugo servisu ze przekroczenie na niej 70km/h jest
      niemozliwe i niebezpieczne,wpada w wibracje nie trzyma toru jazdy ucieka na
      boki itp.
      Daj mnie zwykle allround a wez SL9 ja zrobie na swoich servis i nie bedziesz
      mial zadnych szans na SL9 nie servisowanych.
      Doswiadczylem tego na swoich SL11 prawdziwych wyczynowych.Byly bez servisu
      zapomnialem zrobic i na gorce rolowano mnie na wszystkie strony o wiele
      gorszymi nartami.Po prostu nie osiagalem predkosci.Nastepnego dnia po servisie
      smarowania na goraco wykonanym wlasnorecznie nikt nie mial szans:Narta byla
      wygieta jej punkt kontaktowy z sniegiem byl tylko na przodzie i na tylach a
      pod obciazeniem te wlasnie punkty byly ekstra dociazone co maja wplyw na
      sterownosc i osiaganie predkosci(blyskawiczne).
      Nigdy nie porownuj tras,mogly byc specyficzne warunki temperaturowe mam na
      mysli temperature sniegu i do niej sie dobiera Vax:Pisalem o tym jakie mamy
      Vaxy i jak je stosowac.Jakos to do Was nie dochodzi Wy swoje w kolko ta marka
      lepsza ta gorsza ta gorka najlepsza.Panowie poczytajcie troche o sniegu o
      smarowniu ,przygotwaniu nart(nowoczesnym) do jazdy:Wszyscy lansuja metody z lat
      50-tych.Dzisiaj mamy rok 2005 to stosujcie ostatnie technologie.Producenci
      wlasnie produkuja swoje narty do tych nowych metod, anie do tych
      prehistorycznych.Pzdr.Sky.
    • Gość: Michu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 20:37
      ok,nie twierdzę,że nie masz racji i jestem od tego daleki. Nawiązuję tylko do
      przykładu, narty z wypożyczalni na Słowacji (a w Polsce pewnie też) nie były
      bankowo serwisowane a jeśli były to zapewne bardzo pobieżnie i daleko pewnie
      temu serwisowi do wyrafinowanych metod.Może rzeczywiście wystąpiło tu
      porównanie narty nowej do starej ale tu musi się wypowiedzieć autor tego
      tematu. Ja w zasadzie wrzuciłem przykład z zycia i tyle,
      żadnych opini nie podważam a ty to odbierasz jak personalny atak na Ciebie-
      przewrażliwienie? Nawet nie pisałem nic o porówywaniu marek- lepsza-gorsza,
      opisałem tylko wrażenia z trzymaniu na twardym, stromym stoku dwóch nowych nart
      w tych samych warunkach- takie moje wrażenia-tyle. To chyba może być ciekawe,
      bo już tu wiele razy było pisane,że dobrze serwisowana narta jest lepsza od
      nieserwisowanej- i się z tym zgadzam!
    • Gość: Skyddad. IP: *.fornfyndet.se 29.03.05, 11:03
      Przepraszam Michu,wiesz jestem przewrazliwiony na tego smarownika z za oceanu
      ktory nam wmawia rzeczy z ubieglego stulecia jako dzisiejsze kanony.Pzdr.Sky.
    • Gość: Michu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 13:12
      Spoko, ja swoje muszę chyba zacząć sobie sam robić żelazkiem, bo po ostatnich
      serwisach mam mieszane uczucia, nasmarowali na gorąco tradycyjnie i
      przyostrzyli ale efekt moim zdaniem mizerny, narta jakoś dużo lepiej niż przed
      serwisem nie chodzi i na twardym trzyma ale nie za pewnie-drzewiej lepiej
      bywało, a sprzęt nie jest wcale mocno wyeksplatowany. Pozdrawiam
    • Gość: darekkkk IP: 217.17.46.* 29.03.05, 14:12
      Przygotowanie narty ma znaczenie, ale tu to juz troche przesadzacie. To, ze Ci
      slx trzymaly lepiej na twardym niz sl9 to nic dziwnego-SLX to narta o klase
      wyzej.
      Zadne przegrzanie narty nie zmieni twardosci poprzecznej narty-a to ona
      odpowiada w najwiekszym stopniu za trzymanie krawedzi przy wiekszych
      predkosciach( zakladajac oczywiscie ze narta ma dobrze przygotowane krawedzie)
      Skydadd-Twoj patent na przegrzanie narty wzbudza konrowersje i chyba slusznie.
      Najgorsze, ze ciezko to empirycznie sprawdzic. Taka operacja nie jest na pewno
      obojetna dla narty. Super jak ma takie zbawienne działanie jak piszesz. Gorzej,
      ze moge sobie wyobrazic i negatywne skutki. Po pierwsze jest to przegrzanie
      slizgow-wiekszosc smarow ma zalecana temperature zelazka 110-130 stopni. Przy
      150 to juz beda sie kopcic. Po drugie wysoka temperatura wewnatrz narty moze
      niekoniecznie wplynac dobrze na jej materialy kontrukcyjne. Kleje raczej zwykle
      zle znosza wysoka temperature.
      Sam jestem ciekawy skutecznosci zabiegu, ktory opisujesz. Nawet jesli
      rzeczywiscie jest to stosowany zabieg przez zawodnikow to niekoniecznie musi
      miec on naturalne przelozenie na narty amatorskie. To jest inna konstrukcja
      nart. To co moze byc dobre dla narty z budowa sandwich i drewnem w srodku
      niekoniecznie musi dzialac tak samo w narcie z pianka i profilem beta na
      przyklad.
      Inne pytanie to jak taki zabieg wplywa na narty w dluzszym okresie. Zawodnicy
      moga poswiecic trwalosc narty na rzecz kliku setnych wiecej w zjezdzie,
      wiekszosc amatorow niekoniecznie. Sam piszesz, ze jak nie wygrzejesz narty co
      klika dni to nie chce jezdzic. Moja bez wygrzewania "chce" jezdzic i po kliku
      tygodniach uzytkowania nie ma objawow zuzycia.
      Jesli ktos ma zamiar w praktyce stosowac metoda Skadadda to nie radzilbym na
      nowych nartach. Uszkodzenia na skutek przegrzania slizgu nie podlegaja
      reklamacjom. W kazdym razie fajnie by bylo-jesli ktos sie odwazy-zeby zdal
      reakcje jak to dziala.
      Pozdrawiam
    • Gość: Skyddad. IP: *.fornfyndet.se 29.03.05, 14:55
      Darekkkk,
      Jako cieklawostke nadmienie ze wkazdym self servive budzie przy mieszkaniach
      tan na polnocy sa zamontowane zelazka do nart i jest instrukcja nawet jak toi
      robic,gdzie wlkasnie jest nadmienione poco sie smareuje i nagrzewa i dlaczego
      taka temperatura wlasnie po toi aby nastapilo fizyczne polaczenie Vaxu z
      poodlozem narty inaczej to niema sensu.tak dzisiaj sa narty produkowane.
      Ten adres norweski ktory podawalem rowniez nakazuje grzanie max do 150stopni
      wcelu przegrzania narty a nstepnie kladzenie innych vaxow w temperaturach
      nizszych.Tam sa podane ostanie technologie jakie sie stosuje do nart z ostanich
      kilku lat.Sa filmy i pokazane dokladnie jak ma wygladac jkazda operacj w dwochj
      jezykach norweskim i angielskim.Darkkku teoria sie mozezsz 'zajmowac i
      rozpatrywac ,ale poco,kiedy dawno to fabryka rozpracowala i dala wytyczne jak
      robic,tylko tego nikt niechcve sluchaqc.Sa tak gleboko wpojone metody i rozne
      teoprie z sawnych lat z enie sposob ich ruszyc.Podalem to zebyuszcie rowniez
      ruszylui z tymi nartami i mieli radosc ich uzywania,tak sie podddjecie
      oszukanym servisdom ,ktore ciagna z Was pieniadze i o to chodzi,aby zarobic na
      niewiedzy.
      Jedymny na tym forum 'Trepidus zaufal mnie i zrobil i co jaki efekt byl
      zadowolony,a myslal ze juz narty do sprzedazy.Wlasnie narte prosto z fabryki
      trezba tak potraktopwac to sie nazywa pierwszy tzw dziwewiczy servi9s.Daje sie
      kilka warstw roznychj Vaxow na slizg i koncowy wlascicwqy.Jezeli Wam sporzedaja
      narty fabrycznie nowe ktore nie mialy tego servisu to jest wlasni8e niszczenie
      slizgu i nart,dlatego ludzie sa trak zawiedzeni i ci9agle szukaja:Dlatego wielu
      niechcac sobie robic klopotu woli wyporzyczyc narty 'w Austri ,ktore spelniaja
      te normy i jest zaskocziony warunkami trakcyjnym tych nart.
      Teoretyzuj dalej,nastepny sezon upl'ynnie pod tym samym tematem i interes sie
      bedzie krecil takj jak w latach 50-tych.
      Pzdr.Sky.-
    • Gość: darekkkk IP: 217.17.46.* 29.03.05, 15:49
      Skydadd-nie mam zamiaru polemizowac z korzysciami smarowania na goraco. Problem
      jest taki, ze u zadnego producenta smarow nie zetknalem sie z
      instrukcja "przegrzewania" narty. Z kliku smarow, ktore mam w domu, najtwardszy
      ma zalecana temerature 130 stopni . Przy tej temperaturze zelazka smar na
      cieplejszy snieg juz dymi.
      Jak pisze nigdzie (poza Twoim opisem) nie zaleca sie przegrzewania. Wrecz
      przeciwnie -raczej sa uwagi, zeby unikac jak ognia zbyt nadmiernego nagrzania
      slizgow (w wysokiej temperaturze spiekany slizg topi sie i traci swoje
      wlasciwosci wchlaniania smaru).
      Reszte watpliwosci zawarlem w mailu powyzej.
      Wiele Skydadd robisz dla tego forum, wiec to doceniam. Jednak szacunek do
      Ciebie to zbyt malo zeby zaryzykowac moje w miare swieze narty. Tym bardziej,
      ze i bez przegrzewania trzymaja na twardym wystarczajaco dobrze.
      Pozdrawiam
    • Gość: Skyddad IP: *.fornfyndet.se 29.03.05, 16:01
      Norweski producent 'Vaxow zaleca grzanie wcelu fizycznego sie polaczenia z
      slizgiem do max 150C.Tak Vaxy na wyzsze czyli cieplejsze temperatury zaczyna
      siue juz przy100C a te najzimniejsze -32C 150C reszta lezy posrodku.
      Te 150C to jest max dopuszczalna.Ja osobiscie grzeje dluzej ado 15minut ale na
      135-140C.Efekt jest znakomity.Robie to rowniez lkudziom,to zauwazylem cuiekawa
      rzecz Rossignole wystarczy im zupelnie 130C i sie pieknie laczy oraz dostaja
      piekna sprezystosc ktora jest przyczyna przyczeopnosci i sie prowadzenia narty
      i barku (fladringu) czyli wibracji o niskich czestotliwosciach to widac jak
      ludziom nogi skacza,to jest bwina narty nie narciarza nawet jak docisnie tez
      wystepouje ten efekt i utrudnia jazde.
      Juz opisywalem ze wszystkie rodzinne narty sie sprawuja jak najlepsze marki,ale
      tylko dlatego ze mja wymagana sprezystosc kanty wlasciwy na wlasciwa
      temeprature sniegu Vaxc no i wlasciwie polozony.Pzdr.Sky
    • Gość: Michu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 19:36
      Nie opisałem tego przykładu jako dziwny tylko raczej coś zupełnie normalnego-
      narta klasy SL11 czyli SLX trzyma lepiej od narty mniej twardej tu SL9,które i
      tak jest twardsze od tej narty porównywanej jako niby lepiej trzymająca na
      twardym od SL11 (do tego to narta ze słowackiej wypożyczalni o których mam
      wyrobioną opinię negatywną). Generalnie to coś mi tu nie gra i tyle. A tak
      pozatym fajnie pojeździć w tym samym dniu na dwóch róznych nartach i sobie je
      porównać- oczywiście pojeździć po kilka godzin a nie jeden zjazd.Pozdro
    • Gość: Skyddad IP: *.fornfyndet.se 29.03.05, 19:54
      Michu ten sposob jest najfanjnieszy i najlepszy jesli chodzi o dobor narty.Moj
      brat w zeszlym roku na Selli Rondzie testowal w takim punkcie wysoko wgorach z
      piec marek caly dzien na to poswiecil i wybral zgadnij co?
      Zwykle Oversize9 Rossignole.Jest bardzo z nich zadowolony.Ja chcialem tez
      potestowac ale nie moglem zostawic bez opieki moich SL11 za duzo ludzi je
      ogladalo.Jak szlismy na jedzonko to jedna narte stawialem w jednym koncu a
      druga w drugim koncu no i jednej to chyba nikt nie zakosi.Ostrzegali mnie
      zawodnicy ze wystarczy sie odwrocic i tych nart nie bedzie.
      Wlasnie wtej chwili syna kolega sprzedawal motocykl,przyszedl kupiec wsiadl na
      jazde probna i nie wrocil.Chlopak rozpacza.Policja rece rozklada.Ubezpieczenie
      nie nazywa tego kradzieza.
      Takze jakby ktos z Was sprzedawal kiedys motor.To do jazdy probnej max cwiartka
      benzyny i nie dawac klucza do tanku.Na alarm bija dziennie w ten sposob na
      terenie Szwecji jest kradzionych okolo 20 motocykli.Slad po nich ginie.Jest
      podejrzenie ze je wyworza w Tirach za granice.Tez jest dobrez obstawic okolice
      z kolegami i tez z motocyklami zlapac kutafona i morde dobrze obic.
      Pilnowac dobrze swoich rzeczy.Pzdr.Skyddad
    • Gość: Jozzo IP: *.sympatico.ca 29.03.05, 20:50
      Mysle ze pytaniejest zle postawione,
      Generalnie najpierw trzeba odpowiedziec na pytnnie:
      Jak jechac na lodzie a potem mozna dodac pytannie
      Jakie narty najlperze do tego?
      A tak naprawde to najpierw zdefiniowac nalezy co to
      znaczy lod jako roznie ludzie to definiuja.
      Znowu wybywam [ wiadomo sezon sie konczy, nie ma lekko]
      Jak wroce to cos wystukam.
      Jozzo

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.