Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Alpe d'Huez - krótka relacja

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 12:51
    Hej!
    Wczoraj wróciłem z Alpe d'Huez. Transport samolotem z Warszawy do Grenoble,
    dalej autokarem. W sumie od chwili wylotu z Wawy w ok. 6 godzin bylismy na
    miejscu :)
    7 dni jazdy - 6 dni pieknej, bezchmurnej pogody. Sniegu na dole ok. pol
    metra, na gorze ok. 80 cm. Otwartych ok. polowy wszystkich tras.
    Osrodek mi sie bardzo podoba, duzo urozmaiconych tras, w tym off-piste,
    piekne widoki, duze przewyzszenia. Niestety nie bylo swiezego sniegu, ale
    przygotowanie tras swietne :)
    Uderzajace bylo to, ze inaczej jak u nas ludzie we Francji prawie w ogole
    nie jezdza na nartach slalomowych. Jezeli ktos byl na slalomkach, to mozna
    bylo miec prawie 100%-gwarancje, ze to Polak ;-) Zdecydowanie dominuja narty
    gigantowe, crossowe, freeridowe, twin-tipy; slalomki w ogromnej mniejszosci.
    Zrozumialem dlaczego, jak wsiadlem na nabyte na miejscu okazyjnie salomony
    x-screamy. we francuskich warunkach nieziemska zabawa i o wiele
    uniwersalniejszy wybor :-)
    PS epilog wątku kolanowego, który zakładałem na tym forum na poczatku
    grudnia. W momencie wyjazdu bylem niecale 6 tygodni po naderwaniu wiezadel
    pobocznych, torebki stawowej i punkcji kolana (strzykawka krwi). Przeszedlem
    intensywna rehabilitacje. Bardzo sie balem, czy podolam obciazeniom kolana na
    nartach, rzeczywistosc przerosla moje oczekiwania. Jezdzilem 6-7 godzin
    dziennie odpoczywajac tylko na wyciagach, bez stabilizatora, jedyna
    dolegliwosc to bylo lekkie ćmienie kolana czasem pod koniec jazdy. Poza tym
    możliwość komfortowego jeżdżenia bez ograniczeń, także poza trasami. Kubagr
    dzieki wielkie za rady przedwyjazdowe :)
    Obserwuj wątek

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka