Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Najlepsze narty dla poczatkujacych

    09.06.07, 02:33
    Pomysl niezly a czy trudne to sie okaze.
    Uwazam, ze najlepsze dla poczatkujacych sa narty slalomowe.
    Dlugosc 160-165, a dla bardzo wysokich /ortodox/ max 170cm.
    Promien 12-12,5m. Marka nart nieistotna poniewaz w fazie poczatkowej
    wszystkie marki sa dobre i po drugie zeby nie ulegac manierom.
    Utarlo sie na forum, ze tak gleboko taliowane narty sa trudne badz za trudne
    dla poczatkujacych, a nawet maga wyrzadzic krzywde.
    Jezeli nauka jazdy na nartach odbywa sie pod okiem doswiadczonego narciarza -
    pedagoga to mozna a nawet nalezy zaczac od w/w wymienionych nart.
    W nauce jazdy na nartach w jej w fazie poczatkowej bardzo wazne jest dobranie
    odpowiedniego stoku do nart w tym wypaku slalomowach /umiejetnosci jeszcze
    nie ma/. Wazne dlatego, ze skretna narta slalomowa niejako wytraca predkosc i
    idac dalej, stok nie moze byc za plaski.
    cdn
    pozdr.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.06.07, 05:22
      Milo cie znowu uslyszec. Gratuluje powrotu do
      rownowagi i normalego produktywnego postu.
      Naprawde z calego serca bez zadnych podtekstow.

      Jestem troche w rozjazdach nie mniej postaram sie
      cos skrobnac zwlaszcza ze zgadzam sie z twoja generalna
      teza nie mniej w pewnych detalach mam odnmienne zdanie.

      Czekam z zainteresowaniem na cdn.
      Jozzo
    • Gość: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 12:57
      pewnie się nie znam i są narty slalomowe nie sportowe. .......
      Ja mam fischerki wc, slalomówkę - początkujący się na niej zabije :)
      ale, żeby nie było ............ słonecznie pozdrawiam z Krakowa
    • al-fredo 09.06.07, 13:08
      Spoko spoko web nie zabije sie
      sama jestes przykladem, a moze by tak pare slow
      na temat dlaczego sie zabije.
      pozdr
    • Gość: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 13:11
      dowcipniś:))) ja juz na nartach jeździłam jak ty na trzy razy z dywanu schodziłeś:)
      moja nartka jest: szybka, jest sporą sztuką poprowadzić ją płasko, bo krawędz
      wpija się w snieg. Pomimo, że to narta slalomową nie jest nartą miękką.
      Dam ci sie kiedyś przejechać, mam 160tki:)
    • al-fredo 09.06.07, 13:57
      Jaka szybka, normalna,narty prowadzimy tez plasko nic dziwnego,
      krawedz wbija sie w snieg najczesciej z powodu nadwagi jadacego,
      a ze dasz mi sie kiedys przejechac to trzymam za slowo /na razie/
      pozdr.
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.06.07, 14:26
      Znowu pijac porranna kawe ... .
      Watek zaczyna sie interesujacao.
      Moze bys cos wystukal na ten temat w aspekcie
      np. dobor narty i stokow do nauczania poczatkowego w
      zaleznosci od predyspozycji fizycznych i celow
      nauczanego. [np sa ludzie co chca szybko przejsc do
      powazniejszych stokow i bardzie zaawansowanego narciarstwa]

      Moglibysmy [wszyscy a przynajmniej wiekszosc na tym forum] sie tez
      pokusic o opis doswiadczein i wiedzy o roznych tenndencjach i trendach w
      nauczniu narciarswa w roznych miejscach [Pokska, ALpy ...]
      Na poczatek podrzucam link o ciekawym i totalnie innym podejsciu do
      nauczania naricarstwa w Kanadzie.
      Cztery poziomy instruktorskie gdzie, level I jest dostepny dla np
      wiekszosci forumowiczo. Napisze wiecej ale wybaczcie pogoda jak
      przyslowiowy drut wiec spadam w tzw. plener.
      A oto link www.csiaontario.com/
      Zdrowka Jozzo
    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 09.06.07, 14:54
      To trudny temat. Nie czuje sie kompetentny, ale w grupie dyskusyjnej sam kiedys
      zadalem takie pytanie. Odpowiedzi, w tym od kilku aktywnych instruktorow, sa
      niejednoznaczne. Zmieniaja sie tez tendencje. Mimo wszystko, i ja sie do takiej
      koncepcji przychylam, przewaza opinia, ze najlepsze sa narty stosunkowo krotkie
      (tak, jak napisales) o geometrii slalomki. Ale uwaga! Takie narty nie maja nic
      wspolnego ze slalomka. Narta dla poczatkujacego musi byc dosc miekka
      poprzecznie, musi umozliwiac latwy zeslizg, chocby po to, by moc poprawic bledy.
      Sam sie kiedys przekonalem, ze rasowa slalomka (byla to Fischer WC SC w wersji
      komorkowej, rocznik 2003!), niczego nie przebacza. Narzuca Ci trajektorie, ktora
      trudno zmienic zeslizgiem. Trzeba naprawde dobrze opanowac skret ciety
      (karwingowy), by czuc sie na niej swobodnie. W pewnym sensie taka narta jest tez
      malo uniwersalna, jakby stworzona do czystego, cietego skretu i przez to tez
      malo uniwersalna. Nie nadaje sie za bardzo na gorzej przygotowan trasy.
      Absolutnie nie dla poczatkujacego. Moze i sie na niej nie zabije, ale przeklnie
      caly swiat.

      Reasumujac, dla poczatkujacego najlepiej pasuje narta dla... poczatkujacych :)
      (miekka poprzecznie), o malym promieniu skretu (12-13 m), dosc krotka.

      Na jakim stoku? Pierwsze kroki na pewno trzeba stawiac na w miare lawym stoku,
      chocby w celu nauczenia sie elementarnych ewolucji, typu zwroty. A pozniej?
      Srednio nachylony stok, najlepiej z plaskim zakonczeniem. I bez drzew. :)
    • Gość: Colagen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.07, 17:23
      ha ha Alfred juz wiem- Twoj kompleks to ortodox- jest Twoim koszmarem- zachowujesz sie w stosunku do niego jak odrzucona panienka.Nie osmieszaj sie ciaglymi dygresjami do jego osoby. daj sobie na luz- pozdrowko
    • al-fredo 09.06.07, 18:18
      Odpowiadam:
      cytat: "Narta dla poczatkujacego musi byc dosc miekka poprzecznie, musi
      umozliwiac latwy zeslizg, chocby po to, by moc poprawic bledy".
      Nic nie musi, nad kazda narta bedzie sie panowac.
      Trzeba tylko wyzbyc sie manier a to juz sprawa glowy a nie nog.
      cytat: "Sam sie kiedys przekonalem, ze rasowa slalomka (byla to Fischer WC SC w
      wersji komorkowej, rocznik 2003!), niczego nie przebacza. Narzuca Ci
      trajektorie, ktora trudno zmienic zeslizgiem".
      Bede niegrzeczny i powiem, ze zlapalo cie wtedy lumbago i nie mogles z tego
      powodu zapanowac nad nartami.
      Moze jeszcze nie poczatkujacy ale srednio zawansowany narciarz powiedzmy colagen
      pojedzie na w/w narcie smigiem przyspieszajacym jak sie mu pare trickow pokaze,
      albo jak pozwolisz pojade na komorkowej slalomce smig rojalowy /latwiej sie
      pisze/ gdzie w obu przypadkach nie uzywa sie krawedzi.
      cytat: "Trzeba naprawde dobrze opanowac skret ciety
      > (karwingowy), by czuc sie na niej swobodnie. W pewnym sensie taka narta jest
      tez malo uniwersalna, jakby stworzona do czystego, cietego skretu i przez to tez
      > malo uniwersalna".
      Taka narta jest tez uniwersalna, ona stwarza tylko mozliwosc wykorzystania jej
      w najwyzszej technice jazdy na krawedziach.
      Ostatni cytat Andrzeja: " Reasumujac, dla poczatkujacego najlepiej pasuje narta
      dla... poczatkujacych :)(miekka poprzecznie), o malym promieniu skretu (12-13
      m), dosc krotka.
      Na jakim stoku? Pierwsze kroki na pewno trzeba stawiac na w miare lawym stoku,
      chocby w celu nauczenia sie elementarnych ewolucji, typu zwroty. A pozniej?
      Srednio nachylony stok, najlepiej z plaskim zakonczeniem. I bez drzew. :)
      komentarz: "jak pon dudki mo to uczymy do 3 niedzieli /palmowej/
      pozdr

    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 10.06.07, 12:54
      Czy Ty probowales kiedys pojechac na topowej narciej slalomowe? Bo trudno
      dyskutowc o czyms, czego czlowiek nie zna. Ja probowalem i wiem co pisze. Taka
      narta (wiecej o tym za chwile) przez swoja duza sztywnosc poprzeczna i pewnie
      inne cechy, niechetnie poddaje sie zeslizgowi. To fakt, a nie gdybanie czy
      przypuszczenie. Ona jedzie po swoim torze i ciezka ja z tego toru wyrwac.
      Promien skretu zmieniasz karwingowo, tzn. zaciesniasz skret przez wieksze
      dogiecie narty, a nie zeslizgiem. Alfredo, to sa elementarne rzeczy! Dobry
      narciarz sobie poradzi, ale poczatkujacy nie, narta go bedzie w najlepszym
      wypadku wywozila tam, gdzie on nie chce. Lagodniejsza narta pozwolilaby mu na
      wykonie dodatkowego zeslizgu, korygujacego lub ratujacego "zyce". Do tego takie
      topowe narty sa bardzo sprezyste i lubia w koncowej fazie skretu, wystrzelic jak
      z katapulty. Sztuka jest umiejetnosc wykorzystania owego "wystrzelenia", "kopa",
      m.in.do odciazenia nart i obrotu nart przed wejsciem w nastepny skret.
      Niedoswidczony narciarz nie tylko, ze tego nie wykorzysta, ale "piknie" prasnie
      nim o ziemie.

      Ale nawet topowe narty slalolomowe i RC roznia sie od siebie. Kiedys widzialem
      interesujacy opis nart (na stronie francuskiej, ktora zmodyfikowano niestety),
      gdzie dolozono parametr "derrapage", a wiec zdolnosc narty do wykonywania
      zeslizgu. Okazalo sie, ze wsrod topowych (mam na mysli gorna polke dla amatorow,
      to co podaja regularne katalogi) roznice sa duze. Niektore sa wyjatkowo
      niepodatne na zeslizg (Volkl, Fischer, Salomon), inne tak sobie (Atomic,
      Rossignol, Dynastar). Podaje z glowy i moge sie mylic. Moze w innych katalogach
      tez podaja ten parametr. Dla mnie swiadczy on w uproszczeniu o przyjaznosci
      narty. Czyli nawet topowe salomki roznych firm sa mniej lub bardziej przydatne,
      nie, nigdy dla poczatkujacych, ale dla sredniozaawansowanych, ktorzy lubia
      jezdzic krotkim, dynamicznym skretem.

      Smig, obojetnie czy klasyczny czy karwingowy, jest jedna z najtrudniejszych
      ewolucji. Szybko ucza sie go dzieci, bo one wszystkiego sie ucza szybko. Dorosli
      musza przejsc ciernista droge od dlugich skretow rownoleglych po krotkie. A
      "royal" to piekna ewolucja, ale "useless", jak mawiaja niektorzy. Podobnie, jak
      dla mnie, i tu sie wielu narazam, telemark. Oryginalny, interesujacy i zupelnie
      nieprzydatny. ;)

      Tyle mojego.
    • al-fredo 10.06.07, 17:12
      Andrzeju przeczytaj pierwszy post.
      Z moja niewielka ale wymuszona pomoca
      znalazles sie na siodmej bocznicy.
      Wymyslasz narty, ktore jak sam mowisz
      prawie nie znasz albo, ze nie pamietasz, ze bylo gdzies napisane a teraz juz
      nie ma albo cos tam jeszcze.
      Kontrujesz specyficznymi nartami, ktore poczatkujacy nie posiadaja,
      a nawet nie beda posiadac bo i po co.
      Nauczyles sie na forum pisac o tym czego nie ma, same przypuszczenia
      domniemania, a w ogole to przodujesz w ilosci napisanych wyrazow.
      Moje gratulacje
      pozdr
    • kubagr 10.06.07, 19:20
      andrzeju: masz absolutna racje poza tym ze nie powinienes odpisywac facetowi
      ktory obraza innych piszacych slowem g.no:czy porownujac innych do g..a:to juz
      jesty najnizsza polka odzywek
      masz absolutna racje co do SL versus SC: to jest zupelnie inna narta: wlasnie
      dla top riders to ze np volkl nie "odpuszcza" krawedzi jest zaleta bo to znaczy
      ze nie ma zeslizgu: czyli lepsza trajectoria jazdy. i o to chodzi: natomiast
      ludzie jezdzacy na nartach w wiekszoc=sci tyego nie wykorzystaja i np wersja SC
      bedzie lepsza dla nich

      najlepszym dowodem ze doskonla narte trudno wyprowadzic w slizg jest to ze
      znacznie wzrosla liczba zerwanych ACL po przesiadce sie na agresywnie
      trzymajace skret narty. i to jest rzecz bezdyskusyjna to sa fakty;
      co do telemarku: ja tez uwazam ze jest to styl udziwniony i zdecydowanie
      bardziej obciazajacy stawy kolanowe ale bywa skuteczny zaskakujaco w glebokim
      sniegu
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.06.07, 21:34
      Wrocilsmy przed trafikeim no i saczac zimne piko
      przegladam maile i net.

      Hmmm, mysle ze nie powinnismy przszkadzac czlowiekowi w
      skancentrowaniu sie i dopianiu co dalszej czesci
      wprowadzenia zawartego w otwierajacym ten watek poscie
      Zreszta sam autor zakonczyl to obiecjuacym cdn
      Wiec poczekajmy na to cdn.

      Co do kontuzji to z n=moich, naszych obserwacji masz totalna
      racje spadla ilosc kontuzii tzw top boot's a pojawila sie
      wieksza liosc kontuzji stawu kolanowego [ tez gdzie o tym
      wspominalem. Mysle ze podobnie jest tez w europi i Polsce
      co moglby potwierdzic orginalny ap-fredo no bo nie sadze ze ten
      z postow o ktorych piszesz to orginalny jako, ze zaden facet gor
      a juz oddany gorom tak jak GOPRowcy nie pisal by na tak niskim
      poziomie. Zwlaszcza ze mailby do napisania wiele interesujacych
      rzeczy chociazby na podstawie wlasnych spostrzezen i doswiadczen.


      No wiec spoko czekam cdn.

      Jozzo
    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 10.06.07, 22:55
      > andrzeju: masz absolutna racje poza tym ze nie powinienes odpisywac facetowi
      > ktory obraza innych piszacych slowem g.no:czy porownujac innych do g..a:to juz
      > jesty najnizsza polka odzywek

      Tak, masz racje, nie powinienem.
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 11.06.07, 05:42
      Kuba gratulacje przemowiles do czlowieka
      no i nastapil progress. POst zostal zlikwidowany.
      Jest to obiecujace.
      Bo w sumie wszystko bylo OK az tu nagle pojawila sie seria
      zupelnie nieoczekiwanych i delikatnie mowiac nie na miejscu
      postow-wypowiedzi. No coz kazdemu moze sie zdazyc i w sumie nie ma
      sprawy pod warunkiem ze wszystko waraca do jakiejs rownowagi.

      W oczekiwaniu na obiecany cdn
      Jozzo
    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 10.06.07, 22:51
      > Z moja niewielka ale wymuszona pomoca
      > znalazles sie na siodmej bocznicy.

      Jak sie pewnie domyslasz, nie zalamuje mnie to. :)

      > Wymyslasz narty, ktore jak sam mowisz
      > prawie nie znasz albo, ze nie pamietasz, ze bylo gdzies napisane a teraz juz
      > nie ma albo cos tam jeszcze.

      Strona ma adres www.skipass.com i poswiecona jest glownie freeride'owi, ale
      traktuje, a raczej traktowala o roznych nartach, w tym race. Do zeszlego roku
      byly tu bardzo rzetelne opinie na temat poszczegolnych modeli. Niestety, z
      nieznanych mi powodow, zniknely. Ale wystarczy poszperac gdzie indziej np. po
      testach austriackich, by przekonac sie, ze ocena narty sklada sie z wielu
      punktow: przydatnosc do krotkich, skretow, dlugich, itp. I miedzy innymi pojawia
      sie kategoria uniwersalnosc. Niestety, tylko na owej stronie francuskiej
      znalazlem kategorie "latwosc zeslizgu" na pewno powiazana z uniwersalnoscia,
      choc to nie calkiem to samo. Jesli mimo wszystko dokopie sie do archiwow tej
      strony, dam znac, zwlaszcza Tobie.

      > Nauczyles sie na forum pisac o tym czego nie ma, same przypuszczenia
      > domniemania, a w ogole to przodujesz w ilosci napisanych wyrazow.

      Tak, i tu sie z Toba zgodze. Za duzo mnie tu, zwlaszcza, ze jestesmy na poczatku
      lata, nawet nie tego kalendarzowego i do zimy jeszcze daleko. Obiecuje poprawe. ;)
    • al-fredo 11.06.07, 00:33
      Andrzeju nie musisz sie dokopywac, a przyjmij moje zapewnienie,
      ze znam przydatnosc nart do poszczegolnych technik.
      To co piszesz stoi na pograniczu narciarstwa profesjonalnego.
      W tym watku chodzi o poczatkujacych narciarzy ktorzy nie maja dostepu
      do wymienionych przez Ciebie nart.
      Jest ogolnie znane, ze dla poczatkujacego preferuje sie narte
      o promieniu ok 14-16 m.
      Zaczynajac watek obnizylem tylko promioen skretu o 3m, nic nie piszac o
      jakiejkolwiek twardosci.
      To co pozniej zostalo napisane to zakrawa na polemike przy grabieniu siana.
      Dopisalo sie jeszcze paru teoretykow i watek skiszony zostal dokladnie.
      pozdr.
    • Gość: jozzo IP: *.dsl.bell.ca 11.06.07, 00:54
    • al-fredo 11.06.07, 07:20
      To mial byc watek dla narciarzy.
      Glos zabralo trzech jezdzacych na nartach, manipulant i konowal.
      Na razie za male zainteresowanie, nie wiem jeszcze czy bede kontynuowal.
      pozdr
    • Gość: darekkkk IP: *.bph.pl 11.06.07, 09:41
      Miło poczytac cos zimowego w lecie;-)
      Zdziwiła mnie trochę kategoria "łatwość ześlizgu"
      Może "łatwość ześlizgu" można znaleźć tylko u Francuzów, gdyż tylko oni uważają
      to za zaletę;-)
      W innych testach jest kategoria "trzymanie krawedzi". Oceny w tych kategoriach
      mogą się radykalnie nie pokrywać:-)
      Pozdrawiam
    • Gość: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 10:56
      cyt "Glos zabralo trzech jezdzacych na nartach, manipulant i konowal.
      hmmm, ciekawe pod które okreslenie się łapię :)))

      al-fredo, chcesz powiedzieć, że są również slalomówki niesportowe?
    • joanna_1 11.06.07, 11:02
      Web, jest dobrze, Fredzio chce się załapać na Twoje nartki ;-))
      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • Gość: o_andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 11.06.07, 10:57
      > Zdziwiła mnie trochę kategoria "łatwość ześlizgu"
      > Może "łatwość ześlizgu" można znaleźć tylko u Francuzów, gdyż tylko oni uważają
      >
      > to za zaletę;-)

      Niestety nie mam do tych testow dostepu. Swoja droga dziwne, ze usuneli je. Moze
      jakies naciski komercyjne? Charakterystyka narty skladala sie z wielu punktow,
      m.in. trzymanie na twardym, co zwiazane jest z "trzymaniem krawedzi". Jednym z
      koncowych punktow byl "derapage", co mozna tlumaczyc jako "zeslizg", "poslizg",
      "zarzucanie". Wysoka ocena nie oznaczala wady czy zalety, ale pewna ceche, czyli
      ze narta, w razie potrzeby, latwo w razie potrzeby podda sie zeslizgowi i wcale
      nie musi znaczyc, ze zle trzyma na twardym podlozu. Np. moja Fischer Race SC.
      Niezle trzyma na twardym, choc znam lepsze, ale tez latwo poddaje sie
      zeslizgowi. Czyli obie te cechy: trzymanie na twardym i zdolnosc do wykonania
      zeslizgu, na pewno troche powiazane ze soba, nie sa swoim zaprzeczeniem.

      Mysle, ze obecnosc tego parametru wynikala z faktu, ze strona jest poswiecona
      glownie zwolennikom freeride'u, a taki parametr jak "derapage" ma tu istotne
      znaczenie. Swoja droga chyba napisze do nich co zrobili z testami.
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 11.06.07, 12:03
      Jest taki na jaki go wykreowales prowadzac dyskusje.
      Zagajenie bylo ogolniekowa a obiecanego cnd niet.
      Wiec nie dziw sie zbytnio.
      Jak odpuscisz z apodekcujnoscia i poza jedynie
      wszyskowiedzacego, nabierzesz odrobine szcunku dla
      wspoldyskutanotow to pwenie ci sie uda to jeszcze jakos
      rozwinac.

      w oczekiwaniu na cdn
      Jozzo
    • al-fredo 11.06.07, 11:37
      Do web - miescisz sie zdecydowanie w wiekszosci.
      a co do tego, ze jak juz jezdzilas na nartach to ja jeszcze na trzy razy z
      dywanu schodzilem matematycznie mi sie nie zgadza, bo kobiety nie moga tak
      dlugo zyc.
      Do Joanny - na sportowe narty zawsze ma sie ochote, Ciebie pouczyl bym chetnie
      nawet w hali narciarskiej na nartach web.
      Do Darkkkka - nie wiem dlaczego dziwi Cie kategoria "latwosc zeslizgu"
      a "trzymanie krawedzi" nie. Zostawmy te oficjalne kanony napisz cos od siebie.
      Ja uwazam, ze obie rzeczy sa wazne, a uzywam zdecydowanie wiecej zesllzgu jak
      krawedzi i to nawet w stosunku zblizonym do 5 do 1
      pozdr
    • Gość: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 11:50
      mutant jestem, to wszystko przez te kwaśne deszcze nad karkonoszami:)

      2 lata temu pozyczyłam sobie fischerki wc sc komórkowce, o niezłej długości -
      175 cm. Fajna nartka :), ale trudno w ześlizg wchodziła.

      Kto ma u Was psa lawinowego?
    • al-fredo 11.06.07, 12:00
      Lucerski
      wyjechalem 20 lat temu
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 11.06.07, 12:24
      Moje uznanie,
      powaznie podziwiam cie bedac na "wyjezdzie" ponad 20 lat
      udzielac aktywnie sie w GOPR, przechodzac kolejne szkolenia
      pelnisc dyzury, nosiac pomoc potrzebujacym to naprawde cos.
      Jestes niesamowity.
      Powaznie i bez podtekstow jestem pelen uznania dla towje dedykacji
      dla jakze wspanialej organizacji zamilowania do gor no i poswiecenia
      bo w koncu to naprawde poswiecenie pelne wielu osobistych wyrzeczen.
      Jozzo
    • joanna_1 11.06.07, 13:19
      Uhhh, Fredzio, miałbyś pełne ręce roboty. Przychylając się stwierdzenia Web
      (instynktownie) o eliminacji zawodnika ;) pozostanę przy swoich nartkach.

      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • Gość: darekkkk IP: *.bph.pl 11.06.07, 13:34
      Dziwi mnie to dlatego, ze, moim zdaniem, te kategorie sa ze soba powiazane.
      Starajac sie zrobic narte jak najlepiej trzymajaca zwieksza sie sztywnosc
      poprzeczna narty. Krawedz ostrzy sie na małe kąty. Ciezko jednoczesnie zrobic z
      narta cos co by spowodowalo, ze narta bedzie latwo wchodzic w zeslizg.
      Jesli producent dazy do tego, zeby narta trzymala krawedzie jak najlepiej to
      mimowolnie bedzie robil narte gorsza w zeslizgu.
      Zawsze mozna probowac regulowac "latwosc zeslizgu" tunningiem-np przytepiajac
      czuby i koncowki nart, albo podnoszac bardziej krawedzie. Nie pozostanie to
      jednak bez wplywu na tzrymanie krawedzi.
      Pozdrawiam
    • ortodox 11.06.07, 15:21
      ... ale popatrz darkkkku z kim rozmawiasz ;)
      Al-fredo pisze, że tylko 1/5 to u niego jazda na krawędzi (widać jeszcze nie
      opanował), Andrzej zaczął w ubiegłym sezonie w Val di Sole, a Jozzo jest
      przecież znanym "antyewangielistą carvingu". Kobiety dobrze carvujące to
      rzadkość. Wiek i stare nawyki robią swoje ... oni już nigdy nie poczują dobrze
      krawędzi, za późno ;)
      pozdro.


      --
      Żeglarstwo w obiektywie
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 11.06.07, 16:58
      Wiesz wszytko zalezy gdzie sie jezdzi a co do 1/5
      to mysle, ze al-fredo jest poza zaczarowanym kregiem
      typu carving for ever or ubar alles.
      Oczywisci kiedy se da i oplaca to czemu nie ale zeby z tego
      robic evangelie to lekka przesada.

    • ortodox 11.06.07, 18:01
      Gość portalu: Jozzo napisał(a):

      > Wiesz wszytko zalezy gdzie sie jezdzi a co do 1/5
      > to mysle, ze al-fredo jest poza zaczarowanym kregiem
      > typu carving for ever or ubar alles.
      ----------------------
      hehe ... tu się z Tobą zgodzę :)
      Al-fredo zdecydowanie woli (jak widać) zanucić "ześlizg, ześlizg über alles"
      pozdrawiam ;)

      >


      --
      Żeglarstwo w obiektywie
    • Gość: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 18:21
      no, z akią to sie tylko na krawedziach posuwa :) Takie jeżdżenie synchroniczne z
      połamańcem.
      pozdrówka narciarze, jadę do domku - na czterech kółkach ofkors:)
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 11.06.07, 18:22
      a ja mimo wszystko na krawedzi [limitow szybkosci]
      :)

    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 11.06.07, 18:21
      Ni sadze a poztym w narciarstwie jest cos wiecej niz zeslizg
      i carving ro sa tylko dwie evolucje przydatne w roznych sytuacjach.
      Poztym istnieje cala gam innych elementow no ale to juz zostawiam
      wam do przekoamzania sie.
      Qurde napiszcie cos z sesem bo docinki i take tam rozne dopelnianie
      roznymi nie zawsze interesujacymi tekstami zaczyna byc nudne.
      Moze bys pocagnal watek w kierunku jak tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=63881415&a=63894470
      eee chyba nie zatrudne i trzeba by cos z siebie wydusic.

      Tak czy inaczej w oczekiwaniu na cdn
      Jozzo
    • ortodox 11.06.07, 22:09
      Gość portalu: Jozzo napisał(a):

      > Ni sadze a poztym w narciarstwie jest cos wiecej niz zeslizg
      > i carving ro sa tylko dwie evolucje przydatne w roznych sytuacjach.
      > Poztym istnieje cala gam innych elementow no ale to juz zostawiam
      > wam do przekoamzania sie.
      ---------------------------
      No może i masz rację ... ale mam w takim razie zagadkę.
      Kto to napisał?
      "Ja uwazam, ze obie rzeczy sa wazne, a uzywam zdecydowanie wiecej zesllzgu jak
      krawedzi i to nawet w stosunku zblizonym do 5 do 1"
      pozdro ;)
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 12.06.07, 05:40
      Zostawiam ta zagadke tym co nie maja za wiele do powiedzenie
      i grzbia sie w tym co kto powiedzial tworzac z tego midzy innymi
      zagadki.

      Ewngielstom zaostawim wynoszenie jednej techniki podan druga.
      A co do jazdy to autor tego fagmentu wyglda mi na zdrowo
      podchodzacego do narciarstwa.

      Ja osobiscie jzdze to co mi wygodniej w danej chwili a carving hmmm
      jako jazda na krawedzi jest tylko koeljnym elementem techniczym
      uzywanym sproradycznie w odpowiedzniej chwili.

      Mysle ze jest w tym rowniez i element charaktery czlowieka.
      Ja osobiscie nie lubie byc wtrlaczany w szywne ramamy nawet jesli to
      ma byc carvingowa narta do jazdy jedynie sluszna technika carvingowa.

      Zdrowka Jozzo
    • Gość: o_andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 11.06.07, 16:30
      > Dziwi mnie to dlatego, ze, moim zdaniem, te kategorie sa ze soba powiazane.
      > Starajac sie zrobic narte jak najlepiej trzymajaca zwieksza sie sztywnosc
      > poprzeczna narty. Krawedz ostrzy sie na małe kąty. Ciezko jednoczesnie zrobic z
      >
      > narta cos co by spowodowalo, ze narta bedzie latwo wchodzic w zeslizg.

      Mam te same watpliwosci. Im sztywniejsza poprzecznie narta, tym trudniej wchodzi
      w zeslizg. Sposob przygotowania krawedzi tez ma znaczenie, zwlaszcza
      przytepienie lub nie tylow krawedzi. Pewnie pewien wplyw ma rozklad sztywnosci
      (twarde tyly) czy patenty antywibracyjne. I to wszystko co mi przychodzi do
      glowy w zakresie trzymania i zdolnosci do zeslizgu narty. Mimo wszystko nie
      podejrzewam autorow testow (bylych) na www.skipass.com o glupote czy
      niekompetencje. Testy wydawaly mi sie rzetelne i zgodne o opiniami innych. Na
      pewno znasz hstorie Fischera WC SC. Panuje powszechna opinia, ze najsztywniejsze
      byly te z rocznika 03/04, a kolejne roczniki byly coraz bardziej odpuszczone.
      Potwierdzil to nawet przedstawiciel Fischera na skiforum. I doskonale sie to
      zgadzalo z opisami na cytowanej francuskiej stronie. Podobnie odnosnie topowej
      slalomki Volkla. Ponoc 06/07 jest lagodniejsza niz poprzednie roczniki, ktore
      mialy opinie bardzo hardcorowe.

      Napisalem do www.skipass.com mail z zapytaniem co zrobili z testami. Moze
      odpowiedza, choc pora roku nie sprzyja.

      Ale wszystko to dygresja. Glowna moja mysl jest nastepujaca: narty z gornej
      polki, nawet krotkie, nie nadaja sie dla poczatkujacych i nie sa dobrym wyborem
      dla sredniozaawansowanych.

      A jakia jest Twoja opinia na temat dlugosci dla poczatkujacych. Wiem, ze sa dwie
      szkoly. Pierwsza: 14-16 m promien skretu i druga - 12-13 m. Dlugosc - raczej
      krotko, typu wzrost - 15 - 20 cm. Poczatkowo bylem zwolennikiem pierwszej z
      nich, dzis, pod wplywem licznych opinii praktykujacych instruktorow i ekspertow,
      przychylam sie do drugiej. A Ty?

      Darku, czy Ty jestes tym Darkiem, z ktorym jakis czas temu (3-4 lata) wymienilem
      kilka prywatnych maili? :)
    • Gość: o_andrzej IP: *.ghnet.pl 11.06.07, 22:35
      Wobec Darka i moich watpliwosci odnosnie oceny parametrow narty, troche
      poszperalem po stronach francuskich. Znalazlem jedna np.
      www.sports-hiver.com/Skitests/skitestsmodeles.php?anneetest=2006&id=4
      gdzie testuja rozne narty. Wprowadzaja mnostwo parametrow, ale wyraznie
      rozrozniaja: "trzymanie krawedzi" (ancrage/accroche) i "latwosc jazdy
      zeslizgiem" (facilite conduite derapee). Tyle uzupelnienia.
    • al-fredo 12.06.07, 02:30
      Jezeli juz wszyscy wszystkich przekonali co do tego
      co prawie wszyscy wiedza od dawien dawna to mozemy przejsc do watku.
      Jak na razie jest nas dwoch co preferuja nauke jazdy dla poczatkujacych na
      gleboko taliowanej narcie 11 - 12 m, acha i jeszcze jakas mi nie znana szkola
      /za Andrzejem/.
      Nastepnie dobieramy spadek stoku. Sklaniam sie do stromszych,
      bo latwe rozleniwiaja inaczej mowiac dekoncentruja przedewszystkim
      poczatkujacego.
      Uwazam ze nachelenie stoku powinno byc ok 20°, bardziej obrazowy bedzie stok w
      hali w Wittenburg link: www.myvideo.de/watsch/1384482
      Jadaca to 15 lat dziewczyna pierwszy raz w zyciu na nartach o dlugosci 163cm
      promien 12,3 m /völkl/. Trasa mozliwie dluga min. 1km, aby mozna bylo
      przeprowadzic ok 5 powtorzen.
      cdn.
      pozdr
    • joanna_1 12.06.07, 09:03
      W kwestii nachylenia stoku zgadzam sie w 100%. Sama jestem tego przykładem, bo
      zbyt dużo razy byłam ( z konieczności) na plaskim stoku i mam wrażenie że
      obniżyłam swoje umiejętności.
      Co do nart, mam rozumieć, że dobrałam dla siebie trochę za krótkie narty? 150cm
      przy 165cm wzrostu.
      A dziewczyna jeżdzi bardzo dobrze i pewnie wg mnie. Więc gratuluje owocnej
      pracy :)
      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • Gość: darekkkk IP: *.bph.pl 12.06.07, 10:00
      Na trzymanie krawedzi i latwosc jazdy zeslizgiem ma tez wplyw taliowanie i
      dlugosc narty . Taliowanie powoduje, ze narta zamiast wpadac w zeslizg sama
      chce dokrecac skret (w koncu z tego wziela sie rewolucja carwingowa). Czym
      krotsza narta tym nacisk na cm krawedzi wiekszy- to tez powoduje lepsze
      trzymanie. Fischer WC 03/04 byly narta najbardziej radykalnie taliowana z calej
      rodziny slalomek fischera (chyba to taliowanie wrocilo wraz z fischer fire).
      Moim zdaniem to powodowalo, zeby byla to narta tak radykalnie trzymajaca
      krawedz, a nie jej wieksza sztywnosc poprzeczna.
      Co szkoly uczenia. Tez przychylam sie do nart krotkich i mocno taliowanych.
      Glownie z tego powodu, ze na takich mozna uczyc techniki na mniejszej
      predkosci. Na narcie o wiekszym promieniu da sie w sumie pojechac to samo co na
      krotszej. Jednak wymaga to wiekszej predkosci (mowie oczywiscie o carwingu)-
      fizyki sie nie oszuka. Nie zgadzam sie z definicja nart poczatkujacych ze
      sklepow- na ogol takimi nazywa sie po prostu kiepskie narty. Ciezko na nich
      szlifowac technike. Tak naprawde moim zdaniem smialo mozna uczuc na narcie,
      ktora bedzie narta docelowa do jezdzenia przez nastepne 2-3 sezony. (co moim
      zdaniem w przypadku sprawnego poczatykujacego moze oznaczac dobrego allrounda
      jak i pierwsza slalomke)
      Pozdrawiam
      ps.
      Na tym forum bywam od kilku lat, ale maili chyba nie pisalismy
    • Gość: o_andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 12.06.07, 10:28
      > Na trzymanie krawedzi i latwosc jazdy zeslizgiem ma tez wplyw taliowanie i
      > dlugosc narty.

      Jasne. Ma wplyw, tez. Zwlaszcza szerokosc tylow nart. Im szersza tym lepsze
      wgryzienie sie w stok. Ale... W piwnicy wciaz lezac 2 m Voelkle P30 albo P40,
      klasyczne "proste" slalomki. Te narty znakomicie trzymaly na twardym. I byly
      bardzo sztywne poprzecznie. :)

      > Nie zgadzam sie z definicja nart poczatkujacych ze
      > sklepow- na ogol takimi nazywa sie po prostu kiepskie narty. Ciezko na nich
      > szlifowac technike.

      Darku, nie wiem czy wiesz co oznaczaja pierwsze kroki na nartach? Troche kiedys
      uczylem innych. Oczywiscie, zdarzaja sie rozni kursanci, od genialnych po
      "tepych". Duzo zalezy od zdolnosci, ogolnego przygotowania no i... wieku. Na
      poczatek czlowiek sie przewraca z samego wrazenia. :) Ja polecam poczatkujacym
      narty dla poczatkujacych, np. Fischer CX2.2. I potem, w zaleznosci od czynionych
      postepow, ich szybka zmiane na dobrego allrounda czy pierwsza slalomkie, jak
      piszesz. Troche to bardziej kosztowne, ale bezpieczniejsze i szybsze w uczeniu.
      Pamietaj, ze poczatkujacy to czesto ludzie w pewnym wieku, ze zbednym bagazem
      tluszczowym, niezbyt ruchawi.

      > Na tym forum bywam od kilku lat, ale maili chyba nie pisalismy

      Czyli to nie Ty. Kilka lat temy wymienilem kilka "szczerych" maili z pewnym
      Darkiem z Warszawy. Prowadzil sklep ze sprzetem narciarskim.
    • Gość: darekkkk IP: *.bph.pl 12.06.07, 11:56
      Z tym WC 03/04 mam przekonanie graniczace z pewnoscia, ze radykalnoscc tych
      nart byla zdeterminowana przez taliowanie, a nie sztywnosc poprzeczna;-)
      Co do pierwszych krokow na nartach to moim zdnaiem przy naprawde pierwszych
      krokach sama konstrukcja narty ma male znaczenie. Tak naprawde uczacy musi
      przyzwyczaic sie do tego, ze ma mocno przedluzona stope i sprobowac zlapac na
      tym rownowage, przezwyciezyc strach itp. Prawde mowiac to poczatujacy sami na
      ogol nie potrafia powiedziec czym sie rozni jedna narta od drugiej (w ich
      jezdzie) niewazne czy to jest narta z niskiej czy wyzszej polki. Nawet w Twoim
      przykladzie z Fischer WC to poczatkujacy ma male szanse na dostrzezenie, ze ta
      narta dobrze trzyma krawedz.
      Rozmawialem kiedys z Walterem Kuchlerem, do którego jak ulal pasuje okreslenie
      Jozzo "evangelista carwingu" (dla mnie akurat w tym przypadku jest to pozytywne
      okreslenie) ;-). On twierdzil, ze narty napradwe mocno taliowane, ktore przez
      wielu ludzi sa zaliczane do nart trudnych nadaja sie wlasnie dla slabych osob
      fizycznie czy ludzi kiepsko jezdzacych. Uzasadnial to tym, ze na takiej narcie
      mozna jechac wykorzystujac tylko geometrie jazdy. Nawet na niedocisnietej
      narcie da sie pojechac ciety skret (zkladajac rowny i niezbyt stromy stok).Moim
      zdaniem cos w tym jest. wile razy slaszalem z ust ludzi poczatkujaych, cyz
      powiedzmy srednio jezdzacych ze te WS fischera to najlepsza narta na jakiej
      jezdzili i wcale nie jest trudna. Z kolei wielu dobrze jezdzacych uwazalo, ze
      ta narte trudno opanowac-chce jechac swoim skretem itp. Moim zdaniem nie ma w
      tym sprzecznosci. Dobrzy narciarze, probujac aktywnie sterowac ta narta
      zauwaza, ze stawia ona opor. Ci ktorzy prowadza narty pasywnie (bo nawet nie
      wiedza, ze inaczej mozna) uznaja , ze to latwa narta. Problem jest taki, ze o
      ile moim zdaniem nawet na WC mozna szybko zlapac skret carwingowy i miec frajde
      z jazdy w dobrych warunkach to juz znacznie trudniej nauczyc sie sterowac ta
      narta aktywnie (czyli sterowac promieniem skretu poprzez dociskanie narty).


      Pozdrawiam
    • Gość: o_andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 12.06.07, 18:13
      > Problem jest taki, ze o
      > ile moim zdaniem nawet na WC mozna szybko zlapac skret carwingowy i miec frajde
      >
      > z jazdy w dobrych warunkach to juz znacznie trudniej nauczyc sie sterowac ta
      > narta aktywnie (czyli sterowac promieniem skretu poprzez dociskanie narty).

      Tak. I druga rzecz, trudno te narte wprowadzic w zeslizg, zwlaszcza na malej
      predkosci. Faktem jest, ze testowalem komorke z 2003, w trudnych, grzaskich
      warunkach. Dla mnie zeslizg jest waznym elementem jazdy. Stosuje go wszedzie
      tam, gdzie czysta jazda na krawedzi nie jest optymalnym sposobem jazdy, czyli w
      warunkach polskich, bardzo czesto. Natomiast, i juz o tym pisalem, ten typ narty
      chetnie bym uzyl na wielu alpejskich stokach. Poniewaz nie stac mnie na
      posiadanie, i wozenie, kilku par nart wybralem kompromis: druga slalomke, choc
      nie wykluczam, ze nastepna para nart bedzie np. WC SC lub cos podobnego do niej.

      Nie wiem jak sobie radza poczatkujacy z tego typu nartami? Czasami widze ludzi,
      juz troche jezdzacych, ktorych narty wyraznie przerastaja. Wydaje mi sie, ze
      gdyby wstawic ich na bardziej stosowne do ich umiejetnosci narty, jezdziliby
      lepiej i robiliby szybsze postepy. Ale to jest gdybanie. Tylko doswiadczony
      instruktor, uczciwy w podejsciu do swoich uczniow, z wieloletnim doswiadczeniem,
      moglby cos wiecej na temat powiedziec.

    • zolviu 12.06.07, 13:34
      Gość portalu: darekkkk napisał(a):

      > Tak naprawde moim zdaniem smialo mozna uczuc na narcie,
      > ktora bedzie narta docelowa do jezdzenia przez nastepne 2-3 sezony.

      nie zgadzam sie ale wylacznie ze wzgledow praktyczno-estetycznych ;)

      po pierwszych dwoch dniach w zyciu na nartach (z wypozyczalni) stwierdzilem ze
      to fajna zabawa i chyba sie wciagne :) na nastepny wyjazd kupilem nowe narty z
      mysla ze posluza mi 2, 3 sezony. no i posluzyly. ale po pierwszym
      tygodniu "nauki jazdy" wygladaly tragicznie. mysle ze przez nastepne 3 sezony
      nie zniszczylem ich tak jak przez ten pierwszy tydzien nauki.

      mam troche znajomych, ktorzy nastawiaja sie ze zaczna w tym sezonie (juz od
      kilku sezonow ;), no i szukaja porady co do sprzetu. zastanawialem sie co im
      doradzic, napewno nie poradze im zakupu nowych nart na 2,3 sezony. na pierwszy
      wyjazd wypozyczalnia, a jesli im sie spodoba to na dalsza czesc sezonu cos
      uzywanego z allegro za pare zlotych. mysle ze czlowiek po tygodniu czy dwoch
      jazdy nie doceni topowej narty a mniej bedzie szkoda podniszczyc podczas nauki
      jakis sprzet za pare zlotych. jak sie nauczy niech kupuje co chce.

      co do dlugosci, promienia... patrzycie z pozycji starych wyjadaczy, czlowiek w
      pierwszych paru dniach walczy o przezycie, zwlaszcza jesli jest rzucony od razu
      na szerokie wody (pisze to z wlasnego doswiadczenia, po dwoch dniach nauki w
      kraju nastepny byl wyjazd w alpy z grupa osob dobrze jezdzacych, nikt nie mial
      ochoty bawic sie w niebieskie wiec musialem od razu po czerwonych)

      krotsza narta jest napewno latwiejsza w prowadzeniu dla poczatkujacego, ale czy
      maly promien to dobre rozwiazanie? ta narta postawiona na krawedz jedzie sobie
      sama swoim torem. jak ktos ma poczuc narte kiedy ona jezdzi sobie jak chce? to
      tak jakby uczyc jazdy samochodem na fotelu pasazera
      poza tym bedzie problem z jezdzeniem na wprost na takich "łopatach". moim
      zdaniem krotka narta tak ale o niezbyt malym promieniu.

      no ale ja jestem zwyklym "zjezdzaczem" z punktu a do punktu b, nie udzielam sie
      w gopr i innych ski patrolach, nie traktujcie tego wiec jako jakas rade a tylko
      opinie szarego uzyszkodnika stoku

      pozdrawiam
      piotr
    • joanna_1 12.06.07, 14:06
      > ale po pierwszym
      > tygodniu "nauki jazdy" wygladaly tragicznie. mysle ze przez nastepne 3 sezony
      > nie zniszczylem ich tak jak przez ten pierwszy tydzien nauki.

      Powiem Ci, że nic tak nie zniszczyło tyłów moich nart, jak ludzie dziobiący
      kijkami w nie, stojący za mną w kolejce. Ale to inna sprawa. Ja jeżdżę na razie
      asekuracyjnie, i narty wyglądałyby jak nówki sztuki nieśmigane, gdyby nie
      zaciętość ich widzów ;)
      Poza tym, ciężko byłoby mi wybrać narty w komisie, bo się na ich sprawności
      technicznej po prostu nie znam, przynajmniej nie na tyle, by wykryć jakieś
      niuanse.

      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • zolviu 12.06.07, 14:43
      joanna_1 napisała:
      > Powiem Ci, że nic tak nie zniszczyło tyłów moich nart, jak ludzie dziobiący
      > kijkami w nie, stojący za mną w kolejce

      nie bardzo rozumiem, jaka to byla kolejka? w kanapie sie siedzi, na orczyku
      raczej by nie siegneli kijkiem do Ciebie, znaczy jakas gondolka? ;) ale to z
      tych duzych chyba? ;)

      pozdrawiam
      piotr

      --
      Kilka kiepskich fotek Zolvia ;)
    • joanna_1 12.06.07, 14:49
      w kolejce do wyciągu, bo takowe mamy w Polsce.
      Za granicą juz mniej lub wcale i jest inna dyscyplina ludzi.
      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • Gość: darekkkk IP: *.bph.pl 12.06.07, 14:59
      narty to niszcza kamienie na stoku. Zle ostrzenie. Brak smarowania.
      Wplyw uszkodzonej grafiki na jakosc jazdy jest raczej minimalny;-)
      Najlepiej jezdzic tak, by bardziej widoczne byly spody nart niz ich gora i po
      klopocie;-)
    • joanna_1 12.06.07, 15:11
      oj wiem, wiem
      kamienie na stoku trudno zauważyć jadąc agresywnie, więc na to ma wpływ styl
      jazdy
      nad wpływami grafiki na jazdę to się nawet nie zastanawiam, bo i po co, ale
      wpływa to na efekt wizualny, a ja kobietą jestem ;-)

      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • Gość: darekkkk IP: *.bph.pl 12.06.07, 15:09
      Ciekawy jestem zolviu jakie masz doswiadczenia z intruktorami. Do nart niestety
      nie jest dostarczona instrukcja obsługi.
      Krotki i zarazme malo taliowane narty moga rzeczywiscie sprawiac malo problemow
      w obsludze, ale tez na nich ciezko sie czegos nauczyc. Przy krotkim skrecie
      duzy promien skretu narty bedzie utrudnial prowadzenie narty czysto na
      krawedzi. W dlugim skrecie ograniczeniem bedzie stabilnosc przy wiekszej
      predkosci.
      Poczatkujacy nie zauwazy wiekszej roznicy, ale tez o postepy w technice bedzie
      trudno
    • zolviu 12.06.07, 16:15
      Gość portalu: darekkkk napisał(a):

      > Ciekawy jestem zolviu jakie masz doswiadczenia z intruktorami. Do nart
      niestety nie jest dostarczona instrukcja obsługi.

      przyznaje bez bicia ze nie mam ZADNYCH doswiadczen z instruktorami
      masz racje, nie bylo zadnej instrukcji w komplecie. uczyl mnie kumpel ktory
      zaczal tydzien przede mna ;) a pozniej juz nikt. kumpel byl na etapie w miare
      sprawnego pługu ;) pozniej musialem sobie radzic sam

      to jest raczej temat na ten drugi watek ktory zalozyles. cel szkolenia. dla
      mnie to czysta REKRAACJA. nie mam zadnych ambicji sportowych, popisowych, bicia
      rekordow predkosci, ilosci skretow, ewolucji i czego by tam jeszcze nie
      wymyslec.

      porzemieszczam sie po sztruksie z punktu a do punktu b........ :) :) :)

      pozdrawiam
      piotr

      pozdrawiam
      --
      Kilka kiepskich fotek Zolvia ;)
    • Gość: darekkkk IP: *.bph.pl 12.06.07, 16:24
      Jak ci to sprawia frajde to ok.
      Inna sprawa, ze nauka tez moze sprawiac frajde
      Pozdrawianm
    • zolviu 12.06.07, 16:50
      napewno moze sprawiac frajde. i napewno czlowiek dobrze wyszkolony ma wieksza
      radosc z samej jazdy. z tym nie dyskutuje. moze jeszcze kiedys sprobuje,
      narazie mam wystarczajaca frajde, dla mnie jest wazne ze ze swoimi
      umiejetnosciami raczej nie stanowie zagrozenia na stoku. realnie oceniam swoje
      umiejetnosci.

      to raczej Ci ambitni, kupujacy "perspektywiczne" narty na wyrost do swoich
      umiejetnosci wg mnie stanowia zagrozenie.

      pozdrawiam
      piotr

      pozdraiwiam
      --
      Kilka kiepskich fotek Zolvia ;)
    • al-fredo 12.06.07, 12:57
      Joanno, milo ze potwierdzasz wlasnym doswiadczeniem.
      Nart nie masz za krotkich, istotne jest, czy maja promien 11- 13 m.
      Dziewczyna jeszcze nie jezdzi, jeszcze cieszy sie "szybkoscia", wiatem w twarz
      i ogolnie, ze jest "odlotowo"
      Dobrze by bylo gdyby poczatkujacy narciarz mial narty nowe,
      obojetnie czy z makro czy z tz gornej polki, oraz zeby w jego przekonaniu byly
      najlepsze i zeby sie nimi cieszyl. Jest bardzo zle, gdy w razie niepowodzen
      uczacy oglada sie za innymi nartami na stoku w nadziei, ze na tamtych to by
      bylo latwiej.
      Sumujac:jak na poczatku kazda narta L 160 - 165 /+ -/cm R 11 - 13m jest dobra
    • joanna_1 12.06.07, 13:47
      Fredzio, jak nie jeździ? Jeździ, sama widziałam ;-)
      Ok, entuzjazm i zaangażowanie to nieodłączny element nauki. Sama w tym
      entuzjaźmie nie mogę się zatrzymać.
      Moje narty mają R14, więc mieszczą się granicach jakiejś toleracnji. Z nudów
      przy herbatce możesz zerknąć tu:

      www.skionline.pl/sprzet/index.php?ids=&co=kolekcje_narty&id_grupy=1194
      Jak masz jakies uwagi, to śmiało pisz, ja chętnie wysłucham. Mnie interesuje
      również zastosowanie ich przy jeździ średniozaawansowanej. Ale to nie ten wątek.

      Co do nastawienia psychicznego do wybranego modelu, to potwierdzasz, to co
      mówili mi sprzedawcy : "jak pani się na jakieś konkretne narty nastawiła, to
      niech to pani zrealizuje", mimo, że nie było ich w żadnym sklepie wrocł.

      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • Gość: Filomena1 IP: *.241.62.81.cust.bluewin.ch 12.06.07, 15:29
      To ja juz wreszcie wiem dlaczego od tylu lat, nie tylko nie robie postepow ale
      wrecz cofam sie w umiejetnosciach narciarskich.;))
      Owszem skutecznie to zawsze jezdzilam i chyba jezdzic bede, ale ani ladnie, ani
      stylowo, ani w ogole.....
      po prostu nie ma dla mnie odpowiedniej narty. Chyba najlepsze byly te drewniane
      z metalowym kantem, ktorych spody malowalo sie wieczorem farba nitro, aby rano
      mialy lepszy slizg. A buty, co 5 zjazdow trzeba bylo podsznurowac...sciagnac,
      dopiac paski. Bosze jak ja wtedy zasuwalam, jak skrecalam, a snieg dziki, bo
      raktrakow nie bylo. wolano za mna, " uwaga sledzie, bo filomena jedzie ",
      i wszyscy stawali i czekali , ha ! i podziwiali.... ;))) a dzis, cholera.....
      zmieniam narty i co ciagle sa jakies nie te co trzeba... albo za... takie, albo
      za... siakie.... tamte dechy siegaly do nadgarstka, a dzisiejsze sa mojej
      wielkosci, Niby latwiej sie skrecaja, ale ..... lzej sie jedzie... mniejszy
      wysilek, wieksza przyjemnosc.... Konkluzja ? nie wiem, chyba znow trzeba zaczac
      od nart dla poczatkujacych..... i w tym jest metoda...hihihihi

      Czy coraz latwiej oznacza coraz lepiej ?
      pozdrawiam...Fil. ;)))
    • al-fredo 13.06.07, 02:17
      hi Filomeno
      nie tak tragicznie chociaz dobrze ze na wesolo.
      Moze cos wspolnie zaradzimy. Domyslam sie ze masz wiecej
      par nart, napisz na ktorych /dokladnie/ chcesz jezdzic i jakie sprawiaja
      trudnosci. Jezeli podasz jeszce na jakich trasach to sie dzieje tez w miare
      dokladnie /Zermatt, Cervinia, czy moze Saas Fee/, to do pierwszego sniegu cos
      wymyslimy.
      pozdr.
    • Gość: Filomena1 IP: *.232.62.81.cust.bluewin.ch 13.06.07, 22:23
      al-fredo napisał: > Moze cos wspolnie zaradzimy. Domyslam sie

      Dobrze sie domyslasz. Rzeczywiscie. zależnie od nastroju jade badz do SaasFee, badz do jakiejs
      mniejszej miejscowosci po drugiej stronie Rodanu np, Bettmeralp. albo Belalp. Przyznaje sie , ze do
      Zermattu jade tylko w soboty, (bo to zmiana tzw.turnusów, a dla nas zniżka specjalna) i tylko gdy to
      akurat nie jest szczyt sezonu. Właściwie to wyglądam przez okno i patrzę czy na południowe czy na
      połnocne jechać. a jak niepwenie to jade kilka zakretow do gory od domu i jestem przy pierwszych
      krzesełkach. Ot chociazby na dwie godzinki na sniegu. Cztery lata temu strzeliło mi sciegno krzyżowe
      i łekotka, zatem teraz zmieniłam nieco trasy. no zostałam z jedna para nart. Narty mam zamiar właśnie
      zmienic, do teraz jezdziłam na Voelklach allround. Mysle jednak, ze czas zmienic, i właśnie
      zastanawiam się jakie dechy?
      pozdro
      Fil.
    • al-fredo 13.06.07, 23:28
      oj nie wiem czy cos zaradzimy.
      Podoba mi sie to ze nie uzalezniasz sie
      od jednej "gorki" i jedziesz gdzie masz danego dnia ochote.
      Ze mna to jest nawet tak, ze jak wjezdzam na pare dni do Austrii i po
      zatankowaniu w jakims miasteczku paliwa, zdarza sie czasto, ze swiatla na
      skrzyzowaniu decyduja w ktora strone pojade, a ze nie rezerwuje pobytu to mam
      piekna przygode.
      Narty nalezy co jakis czas zmienic, poniewaz wtedy rozbudzaja sie nowe nadzieje
      nowe zadania /przytocze za Sztaudyngerem "on byl staly tylko one sie zmienialy"/
      Z kontuzjami, szczegolnie kolana sprawa sie komplikuje.
      Minelo wprawdzie pare lat, ja jednak odrzucam w takich przypadkach wszelkie
      konsultacje internetowe.
      Idz do jakiegos sklepu narciarskiego, popros o fachowa rade.
      Jezeli nie maja fachowca to umowia jakiegos fizoterapelte, ktory w oparciu
      Twoja sprawnosc fizyczna, oczekiwania wybierze odpowiednia narte.
      pozdr.

    • Gość: Filomena Pierwsza IP: *.232.62.81.cust.bluewin.ch 14.06.07, 08:42
      al-fredo napisał:

      > oj nie wiem czy cos zaradzimy.
      > Podoba mi sie to ze nie uzalezniasz sie
      > od jednej "gorki" i


      No wiesz. <grzechem byłoby, mieszkając tak w samym środku Alp, uzależniać się od jednej gorki.
      Tylko dlatego tu osiadlam , i jeszcze wytrzymałam, że mogę codziennie,teoretycznie, jesli mam
      ochotę, jezdzić gdzie indziej i nie skłamię jeśli powiem, że na miesiąc mi wystarczy różnych górek w
      zasiegu 30- 40 minut dojazdu. Zermatt to az 40 minut . jak wiesz skomplikowany jest dojazd . Wiec
      od domu do pierwszego zjazdu trzeba liczyc ponad 2 godziny. gdy tymczasem inne gorki sa w zasięgu
      do 1 godziny .(od domu do 1 zapięcia nart do zjazdu)
      Z doborem nart jakoś sobie poradzę. Mamy tu taki mały sklepik . prowadzone przez przewodnika
      gorskiego , alpinistę, instruktora ... fizjoterapeta nie jest , ale moj fizjoterapeuta jest narciarzem.
      Poza tem zapytam Kubygr. Albo zaczne od Kuby.
      Wpadłam na to forum spowodu kolana i rad Kuby, no i jakoś zostałam.
      Pozdrowka
      Fil,
      i szykujcie sie na jutro. :))) niespodzanka
    • al-fredo 14.06.07, 09:12
      Zostan Filomeno przy swoim przewodniku czy terapeucie.
      Zaden lekarz nie udziela rad na anonimowym forum, chyba ze konowal.
      pozdr
    • filomena1 15.06.07, 17:24
      al-fredo napisał:

      > Zostan Filomeno przy swoim przewodniku czy terapeucie.
      > Zaden lekarz nie udziela rad na anonimowym forum, chyba ze konowal.
      > pozdr


      AL-Fredo,
      postawiłeś mnie w sytacji dużego zakłopotania,
      po pierwsze.
      czasem i ja używam zwrotu konował - wyrażając się, jednak ogolenie, o wszystkich medykach z kpiną
      czyli w spsób kpiący generalnie. Natomist nie używam tego określenia o konkretnej osobie.
      Po drugie wg PWN : konował lekcew. ?o złym lekarzu lub weterynarzu?
      o ile dobrze zrozumiałam Twoj post, to jesli przyjąć za pwn znaczenie Twojego wyrażenia, na
      dodatek ewidentnie skierowanego pod adresem określonej osoby,bo jest odpowiedzią na moj post i
      występujący tam osobę, to jest to kalumnia pierwszej klasy.
      Jesteśmy tu w sieci zobowiiązani wobec siebie do netykiety i wydaje się , że takie rzucanie kalumni
      nie przystoi szczególnie tutaj na tym forum narciarzy, sportowcow, jakby przypuszczac nalezało ludzi
      honoru.
      Po trzecie : Kubangr. bardzo mi pomogł swego czasu i naprawde wiele mam do podziekowania.
      A Wy . :,°)) "zawdzięczacie" hehehe, jemu moją tu obecność :,°)))) hihihi, albowiem jego rady
      zatrzymały mnie tu i zainteresowały tym forum.....
      --
      Pozdrawiam
      Filomena Pierwsza
    • kubagr 16.06.07, 17:08

      postawiłeś mnie w sytacji dużego zakłopotania,
      po pierwsze.
      czasem i ja używam zwrotu konował - wyrażając się, jednak ogolenie, o
      wszystkich medykach z kpiną
      czyli w spsób kpiący generalnie. Natomist nie używam tego określenia o
      konkretnej osobie.
      Po drugie wg PWN : konował lekcew. ?o złym lekarzu lub weterynarzu?
      o ile dobrze zrozumiałam Twoj post, to jesli przyjąć za pwn znaczenie Twojego
      wyrażenia, na
      dodatek ewidentnie skierowanego pod adresem określonej osoby,bo jest
      odpowiedzią na moj post i
      występujący tam osobę, to jest to kalumnia pierwszej klasy.
      Jesteśmy tu w sieci zobowiiązani wobec siebie do netykiety i wydaje się , że
      takie rzucanie kalumni
      nie przystoi szczególnie tutaj na tym forum narciarzy, sportowcow, jakby
      przypuszczac nalezało ludzi
      honoru.
      Po trzecie : Kubangr. bardzo mi pomogł swego czasu i naprawde wiele mam do
      podziekowania.
      A Wy . :,°)) "zawdzięczacie" hehehe, jemu moją tu obecność :,°)))) hihihi,
      albowiem jego rady
      zatrzymały mnie tu i zainteresowały tym forum.....
      --
      very classy:danke schoen
    • al-fredo 12.06.07, 18:17
      Joanno musze Cie zmartwic. Twoje narty o dlugosci 150cm
      i promieniu 14m nie mieszcza sie w watkowej tolerancji.
      Maja za to wieksza palete zastosowania, niz przewiduje ten watek
      Problemu nie ma bo jestes zainteresowana watkiem dla srednio zaawansowanych.
      Sprobuj skoncentrowac sie na doborze stokow, bo jest to niesamowicie wazne.
      Nachylenie stoku powinno byc takie aby narty chcialy jechac coraz szybciej
      przyspieszenie nie powinno byc za duze, aby jadacego nie oblatywal strach /czym
      to sie moze skonczyc/
      wtedy niejeko zostajemy zmuszeni do wykonywania jakiejs ewolucji i zostanie ona
      przeprowadzona jakby naturalnie.
      Znasz Karkonosze to posluchaj: na etapie jakim jestes, stoki takie jak Hala
      szrenicka, gora Zlotowki czy Euro obnizaja jak /piszesz/ Twoje umiejetnosci.
      Szukaj czegos stromszego a bedzie lepiej.
      pozdr
    • joanna_1 12.06.07, 18:32
      Dzięki.
      Wszystko się zgadza, górna Lola do Świątecznego Kamienia itp. do szlifowania.

      Pozdr.

      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • joanna_1 13.06.07, 11:09
      Al-fredo, ja jeszcze raz w sprawie moich nart. Dopiero dzisiaj zobaczyłam, że
      pod linkiem podanym przeze mnie otwieraja się inne narty niż moje. Sorry za
      zamieszanie, ale amba jest wszechmocna ;)

      Więc jeszcze raz, moje narty to Fischer CX 6.6 150cm R14.
      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • Gość: o_andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 13.06.07, 11:14
      > Więc jeszcze raz, moje narty to Fischer CX 6.6 150cm R14.

      Joasiu, masz bardzo porzadne narty typu allround. Gorna polka w tej kategorii,
      mozna by rzec. Spokojnie mozesz na nich pojezdzic jeszcze kilka lat.
    • joanna_1 13.06.07, 11:35
      Dzięki Andrzeju.
      Czyli od nart CX 2.2 róznią się sztywnością, tak? I stąd ich zastosowanie do
      jazdy średniozaawansowanej.

      Wybierane dzięki forum + moja dedukcja ;)

      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • Gość: o_andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 13.06.07, 11:41
      > Czyli od nart CX 2.2 róznią się sztywnością, tak? I stąd ich zastosowanie do
      > jazdy średniozaawansowanej.

      Wlasnie tak. CX6.6 to najtwardsza narta z tej grupy. W przyszlosci, pozostajac w
      grupie Fischera, mozesz poszukac czegosc w kategorii RX. Teoretycznie to tzw.
      cross, ale parametry ma slalomowe, tzn. maly promien skretu. Np. taka RX6, a
      nawet RX8 (150 cm) wydaje sie idealem dla Ciebie za 2-3 lata. Jak juz objezdzisz
      Solden na wszystkie strony. :)
    • joanna_1 13.06.07, 12:24
      I właśnie to jest najpiękniejsze, mieć perpektywy. Jak na razie to namawiam w
      domu na jakiś niby treking w okolicy Soelden, może w sierpniu. Oczywiście po
      to, by móc niewinnie chociaż na 2, 3 dni stanąć na deskach :)
      Zobaczymy, czy wniosek przejdzie.
      O! I tam wysoko nie ma drzew!
      Co do nart, to na pewno będą zakusy, ale najpierw trzeba technikę poprawić.
      I na te RX mam oko zawieszone.

      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • al-fredo 13.06.07, 11:40
      hi Joanno
      zamieszania nie bylo
      bo zauwazylem ze otworzyla sie narta z innymi parametrami.
      teraz potwierdzam, to nie jest slalomka /za malo wcieta w talii/
      To jest typowy allround - idac za producentem narta do wszystkiego / za
      wyjatkiem sztachet w plocie - usmiechnij sie/ i dla wszystkich - kobiet,
      mezczyzn, mlodziezy.
      Zeby cos zaradzic to:
      od wczoraj jezdzisz na wiekszych jak dotychczas predkosciach.
      Osobiscie nie lubie takich nart.
      pozdr
    • joanna_1 13.06.07, 12:29
      > od wczoraj jezdzisz na wiekszych jak dotychczas predkosciach

      Tak, gdyby nie mocno zakodowana asekuracja i bojaźń o to, że mogę komuś zrobić
      krzywdę to pewnie juz dawno by tak było. Mam tam w głowie troche inaczej
      skonstruowane ;)
      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • al-fredo 13.06.07, 13:56
      koryguje: od jutra jezdzisz szybciej jak wczoraj
      Sezon zaczynam najczesciej na przelomie pazdziernik / listopad w Sölden.
      Podczas pucharu swiata w tym roku w dn. 27-28 10. omijam Ötztal
      Mam sztywne terminy wyjazdow w Alpy/wolne w pracy/,wiec w tym roku zaczne sezon
      narciarski od 16 do 20 listopada.
      pozdr
    • joanna_1 13.06.07, 14:33
      :-))

      Brzmi ciekawie. Zobaczymy jak się będzie przedstawiał mój harmonogram. Jak mnie
      znowu wyślą do Hamburga, to tylko hale pozostaną...
      Na razie póki co jestem w Polsce. W październiku mają otworzyć halę w Berlinie,
      ja tam się pojawie na bank.
      Hej, Panie kierowco, a w sezonie w Karkonoszach nie bywasz? To rzut beretem,
      przecież. Dla mnie tym bardziej :-))
      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • al-fredo 13.06.07, 15:20
      w Karkonoszach bywam w sezonie tez
      bardziej w celech towarzyskich.
      Narty biore ze soba, ale z powodu porannego bolu glowy bywalo, ze nie ogladaly
      sniegu.
      Masz moze wiecej zdjec z pucharu samotni to je prosze wstaw chetnie poogladam.
      Moga byc tez te, na ktorych mnie nie ma:-))))
      Wogole to przyjedzcie na bieg ze Sniezki do Samotni we wrzesniu, ja biegne.
      pozdr
    • joanna_1 13.06.07, 15:35
      :-)))
      Tak myslałam.
      Mam jeszcze kilka zdjęć lustrzankowych, muszę zeskanować. No problem.
      O marszobiegu rozmawialiśmy wczoraj w domu, przyjedziemy na pewno o ile
      będziemy w kraju. Nie wiem czy pobiegnę, ze względu na kolana.

      Jakby co, będziemy w kontakcie meilowym, bo odbierasz czasem pocztę gazety,
      nieprawdaż?

      Hej
      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • Gość: Colagen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 15:42
      He he - to forum czy GG?
    • joanna_1 13.06.07, 15:45
      Colagen, to jest wątek Fredzia, on tu szefuje i chwilowo są luzy :]

      --
      "tylko bardzo małe świeczki gasną od westchnień"
    • Gość: Jozzo IP: 70.51.117.* 26.06.07, 01:32
      Juz mialem nadzieje na zrewidowanie swoich pogladow co do nart dla
      poczatkujacycha a tu masz babo placek wyszlo na to ze to raczej GG i
      na dodatek brak jakies przejzystej konkluzji rt dla poczatkujacych.
      Nic to czekam cierpliwie i z ufnoscia.

      Jozzo

    • al-fredo 26.06.07, 07:18
      Rewizja pogladow nie jest potrzebna.
      Nawet teoretycy narciarstwa /bo o praktykow na forum coraz trudniej/
      wprawdzie niechetnie ale potwierdzili, ze jak w poczatku watku:
      dla poczatkujacego najlepsza jest narta 160 - 165 cm dlugosci
      z promieniem 12-12,5 m.
      pozdr
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 26.06.07, 12:32
      Jescze jestem w rozjazdah ale poplemizuje z toba
      na ten temt bo to tylko czesc racji i to bardzo
      ogolnkowa jak to ty ujales racja teoretykow narciarstwa.
      Absolutnie nie mam tu na mysli ciebie ale poglad pochodzi
      z dywagacji teoretykow.
      Jozzo
    • Gość: jako instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 00:30
      z wieloletnim doswiadczeniem na poczatek polecam slalom carver, promien
      skrętu:11-12m i koniec tematu!
    • Gość: napewnie nie instr IP: *.dsl.bell.ca 06.07.07, 08:23
      To raczej dopiero poczatek temtu.
      Zeby ci uwierzyc to napisz cos o swim insrtuktorstwie a
      potem uzasadnij to co na klepales na klawiaturze.
      NIe instruktor
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 21:56
      obczaj sobie:www.zieleniec.pl potem nauka jazdy szkoła T&T galeria,
      tam zobaczysz moje zdjecia ("łysy"}, a najlepiej przyjedz sam do nas zapytaj o
      łysego a ja pokaze ci co potrafie(co
      chcesz?:freeride,freestyle,carving,funcarving),hehe,tylko zeby nie bylo ci
      łyso,bez urazy,pozdrowienia and peace
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 22:26
      1. zalezy wam na kasie,narta ma sluzyc nie tylko przez jeden sezon,po co
      zmieniac narty na lepsze po jakims czasie i wydawac kolejne kilkaset zl kiedy
      SL jest b.dobra dla początkujących jak i expertów
      2. nowoczesna metodyka nauczania kładzie duzy nacisk na krawędziowanie{macie
      nauczyc sie jeździć na krawędziach!},na SL jest łatwiej "złapać" krawędź niż na
      Allroundzie{bardziej lajtowa narta carvingowa}
      3. SL ma najminiejszy promien skrętu ze wszystkich carvingów(nie mówię tu o
      funcarvingach ani o bigfootach bo tych nie bierzemy pod uwage dla
      początkujących) co po prostu przekłada się na łatwiejszy skręt
    • ortodox 07.07.07, 23:27
      Hihi ... załóżmy, że tak jest ... , że na mocno taliowanej narcie slalomowej
      łatwiej nauczyć się jazdy na krawędziach. Jednak moim zdaniem nie ma narty
      dobrej zarówno dla początkującego (uczącego się) i dla experta. Oszczędność w
      tym temacie jest tylko pozorna, bo jeśli nawet adept przeżyje jakoś naukę na
      takich nartach, to zanim zacznie jako ekspert doceniać "ekspertskie" narty, to
      zwyczajnie je zajeździ. Chyba, że w Twojej szkole postępy robi się tak szybko,
      że adept przegania mistrza już po kilku godzinach nauki ;)
      Bez obrazy, ale jakoś nie widzę na stokach narciarzy uczonych według zasad, o
      których piszesz ... .
      Albo zapominają wszystko biedaczyska zaraz po wyjściu z lekcji, albo tak szybko
      śmigają, że ich nie zauważam. Jeżdżących na krawędziach trzeba szukać ze
      świecą, a dobrze carvujących z całym lichtarzem.
      pozdro.
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 00:42
      nie wiem dlaczego wszystkim początkującym stają dęba na samo słowo Slalom
      Carver.Zupełnie niepotrzebnie,jest to bardzo przyjemna narta dla wszystkich,od
      plugu aż do jazdy "łokciem po śniegu".Oczywiscie zgodze sie z tobą w
      jednym:jezeli komus wystarczy tylko jazda "pługiem" przez całe życie to niech
      sobie da spokój z SL,to narta dla bardziej ambitnych.Co do postępów,zapewniam
      cie ze w miarę sprawny gość po tygodniu nauki moze zasuwać skrętem
      równoległym,dodam, że kilku uczących sie jezdzi na tych samych nartach co ja
      (ATOMIC SL9.12),a wielu na innych SL'ach i bardzo je chwalą.W rozmowach z
      klientami polecamy SLe i ucząc widzimy ze to dziala.Co do nauczania w naszej
      szkle-zapraszam cie do Zieleńca,a przekonasz sie ze renoma naszej szkoły nie
      jest przypadkowa, właśnie dlatego ze uczymy szybko, bez ściemy i nie
      potrzebnych pierdół. peace!
    • ortodox 08.07.07, 01:11
      Pomimo Twych zapewnień, jakoś nie widzę tych dobrze carvujących. Widzę za to
      całe watahy "ślizgających" się na Atomicach SL 9, 12 i podobnych ... . To oni
      często bywają strażnikami muld. Może byli mało zdolni ... ambitni. Do Zieleńca
      raczej nie zajrzę, bo nie ma takiej potrzeby, ale mam nadzieje, że efekty
      Twojej pracy będę mógł kiedyś zobaczyć na narciarskich stokach.
      pozdrawiam
      --
      Żeglarstwo w obiektywie
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 01:40
      no coż,tak jak mówisz,duzo baboli ma dobre narty i nie wie co z nimi
      zrobić,troche to przez brak większych ambicji,albo szkoda im wydac kasę na
      instruktora{fakt, to kosztuje} i tak sie bujają,a naprawde przy średnim
      zaangażowaniu po tyg. mozna fajnie zaiwaniac(mialem laskę, która nauczyła sie
      jezdzic ŚMIGIEM po tyg. zaczynając od zera}.
      Moze kiedys wpadniesz jednak do Zieleńca, zapraszam na narty i piwo he he.
      Peace! dla wszystkich...
    • Gość: nie instruktor IP: *.dsl.bell.ca 08.07.07, 02:34
      No wiesz z tym plugiem u poczatkujacych na slalom curver to
      mocno przesadziles. A tak pozatym nauka jazdy zwlaszcza u
      poczatkujacego nie powinna sie skupiac na jezdzie na krawedzi.
      Ogranicza a przynajjmniej spowalnia to postepy i wyjscie na
      bardziej zaawansowane stoki.
      A znam pare przypadkow ze wlasnie poprzez zdecydowanie trudniejsze
      wykonanie plugu na moznym carvingu niz na narcie mniej wyprofilowanej
      ludzie nie mieli duze kopoty z rozpoczeciem jazdy a w jednym przypadku
      poprostu dziewcze sie nie zalapalo na narciarstwo przez pare lat.
      Dopiero mniej wyprofilowan narta poogla jej zalapac na poczatku plug,
      zeslizg i par e innych podstaw narciarstwa. Dzis jezdzi na carvingach
      na jako takim poziomie.

      nie istruktor
    • Gość: instrtuktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 09:36
      rzadna przesada,to nie wina "mocnego" carvingu", jezeli ktos jest malo sprawny
      lub bardzo "defensywnym" to narty z autopilotem mu nie pomogą i bedzie sie duzo
      dluzej uczyc.
      cyt."A tak pozatym nauka jazdy zwlaszcza u
      > poczatkujacego nie powinna sie skupiac na jezdzie na krawedzi.
      > Ogranicza a przynajjmniej spowalnia to postepy i wyjscie na
      > bardziej zaawansowane stoki."
      takie podejscie do sprawy powoduje ze pozniej na stokach sa
      tabuny "zsuwających się" narciarzy.
      Moze w pierwszej fazie tak wyglądac, ale to zludne,bo przy takim podejsciu po
      tyg bedziesz dalej bujal sie plugiem.
      Poza tym jazda nakrawedziach powoduje ze lepiej panujesz nad nartami,wygladasz
      lepiej z estetycznego punktu widzenia,no i nieporównywalna przyjemnosc gdy
      czyjesz jak ustawiasz krawedz, a narta "sama skręca".
      Co do "zaawansowanych stokow" : co ty gadasz! wlasnie opanowanie krawedzi
      pomoze ci jezdzic na trudnych trasach, to ty chcesz plugiem jezdzic na stromym
      stoku??? zycze powodzenia,widzialem takich jak "walczą o zycie".
      Przyjezdzajcie do nas,zobaczycie nasza metodyke i zrozumiecie dlaczego klienci
      do nas wracają.
      Oczywiscie, powtarzam, to kwestia ambicji,jezeli gosciowi sprawia frajdę jazda
      pługiem to nie ma problemu. Ja uważam ze w kazdym sporcie najwieksza frajde
      daje dążenie do jak najlepszego opanowania sprzętu, peace!
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 08.07.07, 19:18
      > Co do "zaawansowanych stokow" : co ty gadasz! wlasnie opanowanie krawedzi
      > pomoze ci jezdzic na trudnych trasach, to ty chcesz plugiem jezdzic na stromym
      > stoku??? zycze powodzenia,widzialem takich jak "walczą o zycie".
      > Przyjezdzajcie do nas,zobaczycie nasza metodyke i zrozumiecie dlaczego klienci
      > do nas wracają.

      A no podogaduje tutaj sobie tak, ze wiekszkosc przechdzacych szybko albo
      uczacych sie od jazdy na jazdy krawedzi na ostro wyprofilowanych nartach ma
      duze problemy do pokonania bariery psychiczej kiedy dochodzi do jazdy na
      srtomych stokach.

      Poprostu brak im odpowiedniej techniki do jazdy w trudniejszych warunkach
      jak np podstawowy zeslizg, czy skret z odbicia itp itd.

      Na dodatek nartu mocno carvingowe nie gardzo sprzyjaj im w trudniejszych
      warunkach np Kasprowy z pod Lilowego w kopnym czy lekko oblodzonym a raczej
      mocno utwardzonym sniegu. Uczac solidnie podstaw i wlaczajc karwedz-carving
      jako elemnet moz enie jset tak spektakularne podatne na szybki efekt na
      latwych ubitych stokach ale daje leprze perspektywy na stanie sie niezaleznym
      narciarzem

      A tak nawiasem mowiac mowienie o jezdzie plugiem w trudnych warunkach - mocno
      naginasz jestestwo sprawy do swoich teori.
      No i oczywiscie nie widziales takich co na carvingach walcza o zycie na stromych
      oblodzonych stokach zwlaszcza w przewzeniach.
      Nie chce byc zlosliwy ale nie moge sieoprzec -Nic dziwnego pewnie takowych w
      Zielencu nie ma.

      Nie nie jestem przeciwnikiem carvigu czy tez nart krotkich ale tez nie

      jestem slepym wyznawca "nowych jedynie slusznych" idei

      A co do nart samo skrecajacytch to bron nas Panie Boze bo najczescie skrecaja
      one nogi. Innymi slowy narta powinna byc posluszna narciarzowi a narciarz
      powinien byc tak wyuczony i wytrenowany zeby mogl nad nia panowac.

      A tak na sero prosze rzuc okiem na link
      www.snowpro.com/csia/e/
      w menu option znajdzesz programs and courese - jest tam opis programu
      szkolenie instruktorow w Kanadzie sa 4- poziomy i wydaje mi sie on dosc
      interesujacy. Level 1i2 sa bardzo proste i to pozwala szybko wyszkolic
      instruktorow do nauki poczatkowej co w sumie jest sesowniejsze iz zatrudnianie
      istruktorow o wyzszych kwalifikacjach do uczenia podstaw.
      Rzuc okiem i jak masz energie to skrbnij co o tym myslisz.

      Jozzo


    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 20:14
      po pierwsze, chyba sie troche nie zrozumielismy,albo wyrazilem sie
      nieprecyzyjnie. Mowiąc o krawedziach chodzi mi o to by dazyc do jak najlepszego
      wykorzystania krawedzi,o czywiscie uczy sie na poczatku kontrolowany zeslizg,
      ale z jak najwiekszym wykorzystaniem krawedzi,jak chcesz radzic sobie na
      stromych czy oblodzonych stokach musisz umiec korzystac z krawedzi, inaczej
      bedzie to meka i walka o zycie.
      Oczywiscie,technike jazdy tez dostosowujesz do warunkow(na wąskim stokulub w
      kopnym sniegu nie pojedziesz czystym karwingiem tylko np śmigiem)
      Co do bariery psychologicznej do jazdy na stromym stoku: nie zabieram goscia na
      stromy stok kiedy nie "jest gotowy", jeden bedzie gotowy po kilku dniach, drugi
      po roku.Nie ma znaczenia czy jezdzi na "ostrych nartach" czy "sztachetach"?, po
      prostu musi umiec tyle by bez obaw zaczal jezdzic na stromym stoku.
      cyt. "Na dodatek nartu mocno carvingowe nie gardzo sprzyjaj im w
      trudniejszych
      > warunkach np Kasprowy z pod Lilowego w kopnym czy lekko oblodzonym a raczej
      > mocno utwardzonym sniegu."

      Na oblodzonym stoku lub twardym nie ma lepszych nart niz pożądne carvy! Byle
      byly dobrze naostrzone.Co do kopnego tez dają radę choc sa lepsze do tego narty
      freerajdowe.
      Mówiąc o jezdzie na czystych krawedziach poprostu uwazam ze jest to
      najfajniejsza forma jazdy(gdy narty same skrecają!wlasnie!),z twojego
      powątpiewania sądze ze nie jezdzisz na krawedziach na tyle dobrze by poczuć te
      uczucie kiedy kladziesz sie lokciem na sniegu a narta trzymana na krawedziach
      wykonuje skret za ciebie,bez urazy.
      Ale nie o to chodzi tutaj. Zgodze sie z tobą oczywiscie ze nie wszędzie i nie
      zawsze mozna jezdzic technika czysto karwingową,tak jak mowisz najczęsciej jest
      to kompilacja carvingu(krawędż) z kontrolowanym zeslizgiem.
      Co do tego kanadyjskiego programu, fajny, ale ja sie na czytalem tyle roznych
      programow, a wszystko i tak weryfikuje czlowiek ktorego uczysz(indywidualne
      podejscie do kazdego,kazdy jest inny i do niego dostosowujesz szczegoly
      metodyki).
      zeby nie bylo ze jestem wyznawca tylko karwingu dodam ze uwielbiam smig po za
      trasami(backcountry) i freestyle(raile i chopki).
      Pozdrowienia dla ciebie Jozzo,fajnie ze mozemy podyskutowac choc nie musimy sie
      we wszystkim zgadzac, a to znaczy ze sa ludzie ktorzy tak jak ja kochaja
      narty,pozdrowienia
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 01:33
      wisz w sumie nie jestem przeciw mowie tylko ze jesli ktos ma zamiar
      robic szybkie postepy to nacisk powinien byc na porzadne opanowanie
      gry krawedzi i umiejetnosc stosowania zelsizgu i stawiania nart na
      krawdzi w dowolnie wybranym momencie.
      Umiejetnosc skretu cos w rodzaju co sie kiedys nazywalo z odbicia.
      Oczywiscie cala gama pozostalyc technik tez.
      Nie mniej to o czym mowie latwiej opanowac na narcie nie zabardzo
      wyprofilowanej i nie za krotkiej.
      Pozwala to na wziecie osobnika stosunkow szybko na stromsze stoki
      i wybudowanie pewnosci ze jest w stanie sobie tam poradzic
      co z kolei buduje chec do dalszych szybkich postepow.
      W zasadzie przy jako tako sprwanym poczatkujacym mozna latwo przejsc
      z nim na stromsze a nawet storme stoki gdzie na wyplaszceniach ciwiczyc
      kolejne elementy roznorodnych technik. To duze przyspieszenie w przejsciu
      do powazniejszego narciarstw. Nie mniej nie jest ot dal samoukow i
      musi to byc pod okiem indywidualnie uczacego najlepej instruktora.

      Moze sie to odbyc szybciej przy wiekszym skupieniu na technikach dajacych
      poczucie bezpieczenstwa w trudnych warunkach a sprawa jak to mowisz poczucia
      krawedzi przyjdzie z czasem.
      Natomiast zbyt duze skupienie na twz. poczuciu krawedzi powoduje moim skromnym
      zdanie i na bazei moich obserwacji czestrze stresy i leki przed zmiana stoku
      na stromszy niz bezpieczny na ktorym sie wyuczyl czucia krawedzi.

      Jozzo
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 02:21
      zgadzam sie z toba generalnie oprocz jednego:nie mow mi ze na narcie lajtowej
      jest latwiej stanac na krawedziach!ucze 13 lat, na karwingach od 7 wiec w tym
      temacie nie wciskaj mi kitu,jeszcze raz mowie,ludzie dajcie spokoj z
      allraundami,jak chcesz szybko nauczyc sie dobrze jezdzic bierz SL,i po co
      chcesz brac ludzi na ostry stok zeby szukac tam wyplaszczen ?!
      SL przez swoje taliowanie a takze przez plyte zamontowana pod wiazaniem
      powoduje ze krawedz lapiesz latwiej(zasada działania dźwigni)a krotszy promien-
      szybciej skrecasz, ale sie uparliscie na allraundy.

      P.S.jesli chodzi o dlugosc nart,jezeli nie chce wam sie studiowac tabel,
      przelicznikow itp. poprostu wybierzcie narte na poczatek ktora siega wam do
      brody, dobry sposob.
      P.S.czucie krawedzi powoduje wlasnie ze czujesz sie pewniej,a nie jak pisze
      Jozzo, ze stresuje gości
      Pamietajcie ze krawedz jest latwiej zlapac na stromszym stoku. peace!
    • Gość: Jozzo IP: 70.51.117.* 09.07.07, 03:29
      No fajnie ze nie bardzo sie zgadzamy.
      Tak nawiasem mowic to mialem [juz sie pozbylem ]
      world cup slomki 160cm. Bez zalu.

      Oczywiscie ze carving, krawedz itp
      ale ja sie bede upieral przy a w sumie przyznam racje kubie tym ze
      krotkie carvingi daja pozory jazdy na nartach i trudniej przejsc do
      solidniejszeej jazdy.
      Naprawde bylem swiadkiem jak dziewczyna wysportowana chciala ale
      nie udalo jej sie na carvingach zaczac jazdy -glownie problem z plugiem
      na oslej laczce. Zmiana nart i jakos poszlo.
      Ponadto mialem delikwenta wchodzacego w rodzine po kursach carvingowych
      za tzw. chiny nie dalo sie przejsc na stromsze.
      Zmiana na jak to mowisz allround dluzsze i w sumie w ciagu jednego dnia
      ciwiczenia o poranku zeslizg i z dobica. jezdzimy na stromszym a nastepne
      5 dni szlifujemy na najstromszych nie zbyt duzego zale z dosc stromymi
      sciankami osrodnka. Potem juz pojechal do Sunshine i reszta rodziny pasowala
      go na narciarza.

      Nie nie jestem zagozalym przeciwnikiem carvingu ale uwazam ze czasami
      nie warto popadac w przesadna wiare ze jest on recepta na wszystko.
      Wiesz lepiej nie mowmy o latach doscwiadczen itp bo nikt tu nie wciska
      ciemnoty. A co do podejscia to mysle ze moje szybciej zaprowadzi gostka
      pod to niszczesne Lilowe dajac mu wiecej sadysfakcji niz czucie krawedzi.
      Czego wcale mu nie odbierze zaczecie na allroucdach.

      A czy brac ludzi na ostry stok i szukac wyplaszczen TAK [pod warunkiem
      odpowiedniego przygotwania i nadzoru] bo jak juz sobie daja race na ostrych
      odcinakach to:
      1. oswajaja sie ze stromizna
      2. cwiaczac na wyplaszczeniach latwiej im sie odwazyc na experyment stromym
      bo wiedza i maja pewnosc ze moga natychmiast przejsc w strefe bezpieczna
      i uzyc tego co juz opanowali
      3. Szybciej zaczna jezdzic pweniej na stromym - normalnym stoku.

      Krotszy skret nie zanczy wieksze poczucie bezpieczenstwa
      Umiejetnoisc przerania skretu w momecie "paniki" nabierania szybkosci
      i przejscie do zeslizgu daje natomiast znacznie wieksza pwenosc siebie i
      zacheca do experymentoania. Wiec nie pogardzaj allroundami.

      masz racje ze czucie krawdzie daje poczucie pewnosci ale na stoku znanym
      czyli nie na stoku o nowej skali trudnosci.
      Tu maechanizm bezpieczenstwa - umiejstnosc przeranai skretu sprawiajacego
      wrazenie zbye szybkiego i przejscie do bezpiecznego zesligu a nawet
      zatrzymania sie daje to poczucie bezpieczenstwa i zacheca do pokonywania
      zahamowan, pozornych lekow itp itd.

      Tu jest sedno ze na stromszym stoku latwiej o krawdz a ze i nie trzeba
      do tego narty mocno wyprofilowanej. Czyli szybsze prezejscie na stoki
      stromsze w procesie nauczanie jest pozytywne - innymi slowy allraoun nie
      jest taki znowu do pogardzenia.

      Wracaja do systemu szkolenia i szkolenia insruktorow a Kanadzie i jak
      rozumiem w USA - slizgnales sie po temacie a temat jest ciekawy
      i na tyle odmienny od eurpejskiego ze godny postukania w kalwaiture.

      ps
      > SL przez swoje taliowanie a takze przez plyte zamontowana pod wiazaniem
      > powoduje ze krawedz lapiesz latwiej(zasada działania dźwigni)a krotszy promien-
      > szybciej skrecasz, ale sie uparliscie na allraundy.

      Tak ale wypacza mozliwosci poprawnego zelsigu utrudnia wytracanie wyskosci
      w trudnych partioach stoku, wymusza ciagle bycie na krawdzi co nie zawsze jest
      pozadane. Obie narty maja swoje zalety i wady wszytko zalezy od preferencji
      i celow na danym etampie nauczania.

      Generalnie nie chodzi o szybsze skrecania a o pelniesze panowanie nad narta
      w kazdej sytacji a to zupelnie dwie rozne sprawy.

      Jozzo
    • kubagr 09.07.07, 01:33
      bardzo fajna wypowiedz i dziekuje za RZECZOWE argumenty a nie na zasadzie:
      nie lubie wiec jest zle...... oczywiscie popieram jozzo: ale wy mowicie o
      innych rzeczach: ty musisz adepta przekonac do nart i nie ma latwiejszej
      rzeczy niz obecne narty o krotkim promieniu: daja one WRAZENIE ze opanowal dany
      delikwent JAZDE na nartach: a to zludzenie: on opanowal POCZATKI jazdy na
      nartach. nie wiem jak jozzo ale ja zdecydowanie jestem otwarty na nowosci
      techniczne i mam skret carvingowy w swoim repertuarze i uzywam wtedy kiedy
      trzeba. dla mnie natomiast kwintesencja narciarstwa na wysokim poziomie bedzie
      zawsze freeride (im glebiej i stromiej tym lepiej) oraz jazda na tyczkach:
      zauwaz ze na tyczkach nikt nie jezdzi lokciami po ziemi: wiec jest to nie
      najbardziej efektywny sposob jazdy. bardzo efektowny, ale nie efektywny.
      z tego co piszesz widac ze masz naped do przyciagania ludzi do nart a tego nei
      da sie zaplacic ani wyksztalcic: tego trzeba chciec!!!! i dlatego lubie takich
      ludzi jak ty: dzieki temu narciarstwo sie rozwija. a to ze roznimy sie w ocenie
      waznosci carvingu (ja uwazam carving za jeden z elementow. wcale nie
      najwazniejszy, jazdy na nartach) absolutnie nie powinno wplywac negatywnie na
      dyskusje!!!!

      troche na poczatku myslalem ze chcesz troche oszolomu wprowadzic ale teraz
      widze ze sie mylilem. i za to dziekuje tez.........
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 04:32
      Nie chce wyjsc na zagozalego przciwnika carvingow bo nim nie jestem.
      Mowie tylko ze w b.poczatkowym okresie nauczanie moga byc niewygodne bo
      ostre wyprofilowanie i podniesienie plyta pondoszcace boot utrudnia
      jazde plugiem na plasko [latew i niespodziewane lapanie krawedzi] a przy
      krawedziowaniu ma tendencje do nadmiernego i nieoczekiwanego wchodzenia w
      ciasny luk co nie ulatwia evolucji pluznej.

      Pozniej hmm no powiedzmy ze sie zgadzam duzo poniej juz nie bardzo.
      A tak naprawde to zadko widze pelny i poprawny carving tak ze
      realistycznie patrzac na to wszystko to nie pogardzal bym allroudami
      i nie odzegnywalbym sie od nich tak zdecydowanie.

      Zreszta patrzac na wachlaz roznorodnosci nart to tak czy inaczej zdecydowane
      monco wyprofilowane carvingi sa naprawde tylko czescia i to nie tak wielka
      asortymentu nart oferowana przez producentow.
      A i w kolejkach do wyciagow coraz czesciej widac crossy itp
      o czym juz bylo dosc intensywnie walkowane.

      Tak czy inaczej zawsze uwazam ze nauka jazdy powinna jak najszybciej porwadzic
      do pelnego narciarstwa na bardziej otwartych przestrzeniach i moze dlatego
      nie jestem tak zagozalym funem carvingow.

      Uwazam ze w drugim sezonie jazdy na nartach mozna smialo juz isc na
      prawdziwsze trasy oczywiscie pod warunkiem dedykacji i odpowiednio
      zmodyfikowango trybu zdobywania tajnikow i dosciwadczenia w jezdzeniu
      na nartach. I tu zdecydowane carvingi nie sa najszczesliwszym wyborem.

      Jozzo
    • mino1104 09.07.07, 09:56
      Gość portalu: instruktor napisał(a):

      > Co do postępów,zapewniam
      > cie ze w miarę sprawny gość po tygodniu nauki moze zasuwać skrętem
      > równoległym
      A przerwać ten skręt w dowolnym momencie to też uczycie ?
      A ten napis na stronie "licencjonowana" bez podania jaka to licencja to
      marketing czy tylko drobne niedopatrzenie ?
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 12:52
      nie, no nie przekonamy sie, gdybys powiedzial moim kolegom ze allraundy sa
      lepsze niz Sl to by was wysmiali.
      Nie ma lepszych nart i bardziej unwersalnych niz SL karwery
      Kto twierdzi inaczej ten najprawdopodobniej nie ma pojecia o nowoczesnej
      technice jazdy.
      Dlaczego wiekszosc instruktorow ma Sl carvy? zastanawialiscie sie?
      (nie mowie tu o sprzecie tylko do pracy bo np. przy jezdzie tylem do delikwenta
      uzywam fristajlowych)
      Bo wiedza ze to narta i do funcarvingu i na tyczki i na backcountry i na jazde
      pokazowa z zeslizgiem(smig hamujacy) i do nauki, kto twierdzi inaczej klamie
      lub nie ma pojecia o nowoczesnym narciarstwie.
      Smieszy mnie gdy ktos jest sceptycznie nastawiony do carwingu,przez takich
      ludzi dalej bujalibysmy sie na "sztachetach" a ludzie uciekaliby do snowboardu.
      Tak jak wszystko idzie do przodu tak i technika idzie do przodu i co sie z tym
      wiaze technika jazdy(dlatego tak wazna jest krawedz,bo karwing poniekąd wymusza
      jazde na kraswedziach)
      A,ze jak piszecie ludzi jezdzacych dobrze jest malo to inna sprawa.
      Mozna ich podzielic na gosci ktorzy przyjezdzaja raz na sezon i nie maja czasu
      szlifowac techniki,na ludzi ktorych ambicja sprowadza sie do satysfakcji jazda
      plugiem,i pozostaje nie wielka grupa ktorzy chca "wycisnąc" co sie da z nart .
      I nie ma problemu, kazda z tych grup ma wlasna satysfakcje z jazdy i o to chodzi

      Do minio1104: kolo, najlepiej przyjedz do nas i pokarzesz co potrafisz a my
      pokarzemy ci co my potrafimy i jakie sa efekty naszej pracy.
      Tak bedzie najprosciej, zamiast twojego wymadrzania.

      Kiepskiej baletnicy przeszkadza.....i tak dalej, znacie....
    • Gość: o_andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 09.07.07, 13:08
      Wlacze sie. Co to znaczy SL? Masz co najmniej 2 rodzaje slalomek + komorki.
      Wezmy takie Fischery: Race SC, WC SC i SL. Do tego dochodza pokrewne Race C czy
      RX Fire, ktorym blizej do slalomek niz crossow. Ktore wg. Ciebie nadaja sie
      najlepiej dla poczatkujacych?

      Nastepne pytanie. Czy Fischer Race SC to slalomka czy allround? Bo w katalogach
      bywa tak i tak.

    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 13:45
      dobre pytanie, piszac o Sl mam na mysli narty ktore maja promien ok 11-12.5m i
      sa bardziej miekkie niz np.narta "gigantowa"(ktora ma czesto oznaczenie
      race,choc czasami to moze mylic, bo na przyklad Fischer Race jest blizej do
      slalomowej niz do gigantowej),ne znam wszystkich modeli Fischera(mam
      atomiki),ale na poczatek to musi byc napewno miekka narta(wlasnie z
      oznaczeniami SL powinny byc takie) niz twardsza gigantowa.
      WC SC nie polecam na poczatek bo to twardsza narta aczkolwiek jest zajebista
      dla doswiadczonych narciarzy.
    • mino1104 09.07.07, 14:27
      Gość portalu: instruktor napisał(a):


      > atomiki),ale na poczatek to musi byc napewno miekka narta(wlasnie z
      > oznaczeniami SL powinny byc takie)
      SL w takiej postaci gdzie progres twardości to numerek występuje tylko u
      Atomica.
      U Fischera Race wcale nie oznacz,że jest to narta klasy "gigant" bo Race
      występuje zarówno w wersji RC jak i SC. U Rossignola jest jeszcze inaczej bo
      tam cyferka to "twardość" a literka to typ np. 9X i 9S. U Blizzarda narta
      oznaczona SL to akurat spełniający wymogi FIS slalomowy pojazd natomiast ciut
      przyjaźniejsze slalomki to już SLR . Elan to też SL i SLX Volki to SL (top
      model) i SC bardziej przyjazny itd..
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 14:40
      no przeciez napisalem ze Fischerowi race jest blizej do slalomowek,czytaj
      uwaznie posty.
      Najfajnioejsze jast jak wielka wage przywiazujesz do nazwy licencjonowana,co
      oznacza tylko tyle czy placisz haracz PZN,to pytanie do naszego szefa,widocznie
      placi jezeli pisze ze licencjonowana.
      Co do nazwy SL to pjecie bardziej ogolne (wchodza tu i SC i inne
      oznaczenia),generalnie chodzi tu o narte nie tak twarda jak gigant i o
      okreslonym promieniu(zazwyczj 11-12.5m, mozna tez tu podciagnąć np. narte head
      big easy. pozdro

    • mino1104 09.07.07, 14:53
      Gość portalu: instruktor napisał(a):

      > no przeciez napisalem ze Fischerowi race jest blizej do slalomowek,czytaj
      > uwaznie posty.
      Jeżeli w/g Ciebie narta Fischera RACE RC jest blizej do slalomówek to gratuluję
      rozeznania bo to akurat jest lekko tylko odpuszczony RaceCarver w stosunku do
      modelu WC RC no więc o nartach masz pojęcie raczej mgliste
      Więc co kursantom to polecasz tylko Atomiki ?
      > oznacza tylko tyle czy placisz haracz PZN,
      Nie to gwarancja ,że kursant nie trafię pod opiekę przypadkowych nauczycieli i
      jest nauczany w/g "jakiegoś tam (lepszego lub gorszego)" programu.
      > jezeli pisze ze licencjonowana.
      To pracujesz w szkole i nie wiesz jakie ona ma certyfikaty i licencje ?
      > Co do nazwy SL to pjecie bardziej ogolne (wchodza tu i SC i inne
      > oznaczenia),generalnie chodzi tu o narte nie tak twarda jak gigant
      O co Ci chodzi to ja wiem a raczej się domyślam :) ale osoba nie będąca w
      temacie to wątpię.
      To w/g Ciebie tylko "gigantki" są twarde a np. omeglaski compy to już nie bo to
      slalomka ?
      Poprostu z tego co piszesz wnioskuję ,że nie znasz się na oznaczeniach nart
      różnych producentów i w tej materi to kursant na Twoją pomoc liczyć nie może.
      Więc co po ukończeniu szkolenia to wszystkim polecasz SL 9 -tki ?
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 15:47
      znam wielu takich teoretykow jak ty mino1104,umieja tylko gadac i chwalic sie
      swoim szczegolowym "znawstwem" modeli, jak cie to bawi to prosze,ja niejestem
      dealerem firm i nie musze znac kazdego modelu, od tego sa katalogi by kazdy
      wybral model jaki mu odpowiada.
      PLacimy PZN i stosujemy program PZN.,normalne,to takie trudne do zrozumienia?
      A to sie wiaze z wydana licencja.
      Po za tym jaka masz gwarancje ze nie trafisz na przypadkowego nauczyciela,bo
      szkola ma licencje,certyfikaty??? nie przywiazuj takiej wagi do papierkow bo
      znam sporo gosci bez papierow od ktorych "certyfikowani" nauczyciele moga sie
      uczyc..
      W takiej pracy liczy sie doswiadczenie.
      Aha, i nie czepiaj sie szczegolow w sprawie modeli nart bo zawsze sa wyjatki.
      Na koniec dodam ze coraz wiecej nart typu allround zbliza sie wlasciwosciami do
      SL, wiec moze nie dlugo ta dyskusja nie bedzie potrzebna.
    • mino1104 09.07.07, 16:03
      Gość portalu: instruktor napisał(a):

      > znam wielu takich teoretykow jak ty mino1104,umieja tylko gadac i chwalic sie
      > swoim szczegolowym "znawstwem" modeli,
      Ja się nie chwalę :) Tylko wytykam Ci ,że nie masz zielonego pojęcia o czym
      piszesz i pomijam tu już wtrąconą przez Jozzo grupę nart typu cross . Ty mylisz
      modele z grup slalom i rc. To na podstawie katalogu będziesz polecał
      absolwentom szkoleń narty :)
      > PLacimy PZN i stosujemy program PZN.,normalne,to takie trudne do zrozumienia?
      To znaczy ,że macie licencję a jaką jeżeli można wiedzieć A czy A+B ? bo może
      szię wybiorę na szkolenie.
      > Po za tym jaka masz gwarancje ze nie trafisz na przypadkowego nauczyciela
      Ano taką ,że ludzie Ci startują w różnych tam zawodach ,których wyniki są
      publikowane na stronach sitnu itp/itd
      > Na koniec dodam ze coraz wiecej nart typu allround zbliza sie wlasciwosciami
      > do SL, wiec moze nie dlugo ta dyskusja nie bedzie potrzebna
      A to akurat też jest nieprawda bo modele z sezonu 2008 takie jak np. progressor
      fischera czy wiele innych "racowych allroundów" są znacznie szersze w talii i
      jeździ się na nich inaczej niż na nartach klasy slalom/race (i teraz patrz mi
      na usta)
      napisałem to z własnego doświadczenia to znaczy ,że miałem już przyjemność
      testować tego typu narty.
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 18:02
      > Aha, i nie czepiaj sie szczegolow w sprawie modeli nart bo zawsze sa wyjatki.
      > Na koniec dodam ze coraz wiecej nart typu allround zbliza sie wlasciwosciami do
      >
      > SL, wiec moze nie dlugo ta dyskusja nie bedzie potrzebna.

      To jest naprawde zenujaca wypowiedz jak na instruktora majcego sie za
      prekursora nowoczesnego narciarstwa.
      Czlowieku nie masz pojecia o struktorze oferty przemyslu narciarskiego
      i tredach ostatnich lat.
      Zatrzymales sie w niedalekiej przeszlocic na poziomie sl i gigantka.
      Duzo sie od tego czasu zminielo. Idz ise i doksztalc albo co?
      Nawet tu na forum jakis czas temu walkowalismy ten temat i wyszliscmy poza
      twoj ciasny horyzont typu sl contra gigantka.
      Czas uaktualnic swoja wiedze kursanci licza na ciebie.

      Jozzo
    • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 19:10
      akurat jezdze od wielu lat na narty do zielenca ,fajna miejscowka wiec idz
      leczyc swoje kompleksy gdzie indziej jozzo
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 19:23
      buhahahahaha, teoretycy narciarze i tesciarze,jezdzilem rowniez na wielu typach
      nart,za mna sa setki narciarzy ktorych nauczylem jezdzic, a ty ilu nauczyles?
      ciocie plugiem???co do agresji, to ty jestes agresywny i leczysz kompleksy
      jozzo jak to napisal gosc.
      Powtarzam: jesli masz wybrac jeden model nart to slalomki,nie ma bardziej
      uniwersalnej narty.
      I przestan sie madrzyc bo na ogladales sie setki katalogow, najlepsza jest
      KONFRONTACJA,przyjedz z czym chcesz, z crossem, z enduro, z allroundami i z
      czym tam jeszcze, a ja wezme SL i zobaczymy, ale mam wrazenie ze tacy jak ty i
      milo przeczytaliscie "nauke jazdy w weekend", to teoria, agdzie praktyka?

      Pewnie, jakby mnie bylo stac to kupilbym wszystkie typy nart,ale mowimy tu o
      narcie najbardziej uniwersalnej.
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 20:00
      Ja cie zaczynam rozumiec. Z tym Zielencem i calym tym kramenm.
      Nie chce byc zlosliwy ale skoro otworzyles drzwi do takiej
      przestrzeni no to powiem tak Z tym nauczeniem to tez zalezy od
      definicji nauczenia.
      Mydle ze bardziej wprowadziles w arkany narciarstwa
      niz tak na sero nauczyles ich jezdzc tak zeby dawali sobie
      rade pod tym nieszczenym Lilowym - moze sie myle a jeli to nie
      za duzo.

      A tak to w sumie z nudow zamiast upierac sie przy swoim
      [masz troche racji ale nie do konca] skrbnalbys cos
      bardziej powaniejszego tak na miare instruktora
      bo to co piszesz to naprawde jednostronne i polowiczne.

      Skoro nie idze ci latwo polemika na temt programow
      szkolenia to moze pare slow polemicznych o nartach.
      Walnij jakis rzeczowy post polemizujacy np z tym.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=41172665&a=41172665
      W koncu sezon ogorkowy mozna sobie popolemizowac ot tak dla zabicia czasu

      I zeby zamknac nieelegancka czesc wymiany zdan to na zakonczenie
      Widzisz ja ci od chamskich zagran nie wyjezdzam a staram
      sie nakolonic cie do bardziej rzczowej polemiki wiec
      faktycznie mowiac o agresji roznie ja rozumiemy.

      Jozzo
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 21:01
      stary, to wszystko zalezy od preferencji uczacych sie,czesc z nich wprowadzisz
      w arkany narciarstwa,czesc pojdzie dalej(to tez zalezy od czasu i
      mozliwosci),ale po tylu latach i ludziach ,do nauczania podchodzi sie z
      praktycznego punktu widzenia i doswiadczenia z roznymi typami ludzi.
      Zwroc uwage,ze nie polecam Sl dla poczatkujacych, ktorzy chca
      jedynie "poslizgac sie od czasu do czasu", tylko dla tych ktorzy chca w
      niedalekim czasie osiagnac duzy progress w roznych formach jazdy, a nie maja
      kasy na inne typy.
      Pewnie ze najlepiej miec kazda optymalna narte do wszystkiego, ale nei
      wszystkich na to stac.

    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 21:30
      No tak ale z twoich wypowiedzi wynikalo zupelni cos innego.
      Zaczynasz mowic sesownie. No wiec tak jak powiedzialem
      sl sa akceptowalne ale moim zdaniam narta do wszystkigo czyli
      uniwersalna jest dobrze dograny cross. Jest poprostu
      wszechstronniejszy. I jak sie czlowiek wyzwoli z obowiazkowego
      jechania wszystkigo na krawedzi to naprawde zaczyna miec frajde
      z jazdy. Nie to zby krawedz byla zla ale przegiecie nawet w
      nawspanialszym zabiera jego wspanialosc.
      Co do cross to nie rozum tu cross jako zawody cross a raczej
      jako cross over czyli polacznie roznych cech nart.

      Np doskonala narta do nauczania head z lini C- cybar byly 160 potem 260
      Cyber wyszedl z carvingu i poszedl w kierunku all-around teraz wlasnie
      rzucilem okiem znowu inowacja
      head.com/ski/products.php?region=eu&tag=multi_conditions
      W sumie 160i i 260i byly doskonale do nauczania jako ze dosc miekkie
      i wszechstronne narty ale mogace nadspodziewanie duzo.
      A wiec na poczatek idealne.

      Dla bardziej zaawansowanych xrc 1400 - mam to na oku jezdzilem pare dni
      ale jestem w rozterce. Tak czy inaczej u nas sporo instruktorow jezdzi
      ta narte i pieja z zachwytu.
      head.com/ski/products.php?region=eu&tag=all_mountain_aggressiveJozzo
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 23:27
      ciesze sie ze wkoncu dochodzimy do jakiegos konsensusu.
      xenon dziewiatka jest do przyjecia, choc to niby grupa allround, zwroc uwage ze
      praktycznie ma zblizone wlasciwosci do grupy SL(pisalem o tym)
      A iSUPERSHAPE MAGNUM tez slyszalem ze to rewelacyjna narta slalom carver.
    • Gość: Jozzo IP: 70.51.119.* 10.07.07, 01:37
      Nie nie dochodzimy do zadnego konesnsusu poprostu nie
      starasz sie otworzyc szerzej na to co jest dostepne.
      Tkwisz w zaczarowanym kregu SL i nie jestes w stanie wyjsc
      poza. Troche to smutne zwlaszcza ze naduzywasz termin SL
      podciagajac pod niego wszystko co mozliwe.
      Nie podejmujesz polemiki a wylowujesz jedynie to co mozna
      podciagnac pod twoje podejscie.
      Pomijasz to co ci niewygodne naprzykad odwolanie co grupy xrc
      itp itd.


      Nic to akurat ta nowa grupe podrzucilem dla przykadu jak sie
      wszystko wacha pomiedzy mniej lub bardziej wyprofilowanymi nartami
      i juz nie zauwazyles ze ta nowa grupa jest raczej dla srednich narciarzy
      a dla lepiej jezdzacych xrc jest juz znacznie inaczej wyprofilowana.
      Te 160 i 260 byly tez mniej wyprofilowane, zreszta nie rozdzierajmy szat
      o profil. Chodzi o wyjscie z zaczaroanego kregu SL i otwarcie sie na
      szeroki wachlaz mozliwosci, ktore czekaja dla kazdego adepta narciarstwa.
      Ale jak jako instruktor wpoisz swoim kursantom ze SL to jedyn co ma ses to
      odbierzesz im na dlugie late mozliwosc otwarcia sie na inne ciekawsze
      mozliwosci i to jest w tym wszystkim najsmutniejsze.
      Pomijasz totalnym milczeniem narty z grupy cross i calej reszty.
      A w sumie twoim zadaniem jest otworzenie nauczanych kursantow na
      cala game mozliwosci ajkie daje wspolczesne narciarstwo w czym
      zasadnicza role odgrywa roznorodnosc oferty przemyslu narciarskiego.

      Jozzo
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 02:47
      nie podniecaj sie ta roznorodnoscią bo to przesada , w wiekszosci marketing by
      napchac kase producentom,ktorzy szukaja takich jak ty, ktorzy wierza we
      wszystko co wyprodukuja, wiedze masz teoretyczna duza ,gorzej z praktyka.
      I nie zarzucaj mi braku otwarcia na inne narty bo tak sie sklada ze mam jeszcze
      rosignole bandity i atomic triplet urban i jezdzilem na crossach.
      I kazda z nich jest superdla swojego rodzaju jazdy,powtarzam ci to kolejny raz.
      Wiec jak widzisz nie ograniczam sie do SL.
      CZYTAJ ze zrozumieniem to co napisalem wczesniej, uwazam ze SL jest najbardziej
      uniweralna narta jesli chcesz miec przyjemnosc z roznych form jazdy a nie stac
      cie na alternatywne narty.
      NIE neguje innych typow! ba uzywam ich, ale jezdze tak dlugo ze mam swoje
      wyrobione zdanie co do uniwersalnosci, bo otym tu mowie czego nie chcesz
      zauwazyc
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 04:48
      Wiesz, slizgasz sie totalnie.
      Dalem ci link gdziew pisalem o szumie marketingowym w kontekscie
      realnej struktury oferty przemyslu narciarskiego
      wiec nie aplikuj teraz tekstu o wierzacych w kazde slowo marketingu.
      Nie bede polemizowa na temt mozliwosci testowania i jezdzenia na roznych
      nartach w sezonie bo niechce cie zalamywac ot nie moglem sobie odmowic
      na mala zlosliwosc po tej insynuacji wierzenia w kazde slowo marketingu.
      A jesli juz pozwalasz sobie insynuacje to pokus sie o swoja analize
      plemizujaca z tym co napisalem w podanym wczesnij linkczy co bylo
      dyskutowane przez innych forumowiczow na temt co jest szumem a co realna
      wartoscia w ofercie na rynku narcirskim.

      Pisane to bylo jakis czas temu i troche sie zminilo ale w sumie w
      oparciu bardzo rzczowy podzial nart w/g typow[rodzaj jazdy] i
      zaawansownia delikwenta w danym typie. Podzil dosc kompleksowy ale za
      to pelny i solidnie zrobiony.
      www.skipressworld.com/us/en/magazine/2004/0914.html
      www.skipressworld.com/us/en/magazine/2005/0920.html
      www.skipressworld.com/us/en/magazine/issues.html
      No to teraz sobie puzywaj na temt rodzaju nart masz sporo materialu do
      zdyskredytowania i ukazania wyzszosci SL nad wszystkim innym ;)
      No i czym dla ciebie jest slalomka a czym nie jest w/w konekscie
      bo uzywasz okreslwniia SL w bardzo szerokim pojeciu i to moze byc
      bardzo mylace.

      Byc moze roznie rozumiemy pojecie SL i dlatego roznimy sie co do
      uniwersalnosci tego typu narty
      Ja twierdze ze slalomka nie jest znow taka uniwerslana narta i nawet
      staralem sie wylozyc dla czego tak nie jest.
      Jesli juz tak sie upierasz to powiniens przynajmniej podjac polemike
      i obalic to co napisalem o zastrzezeniach do SL jako uniwersalnej narty.

      No OK jakie crossy masz i jakie badit no i napisz cos o tym jak sie na
      tym jedzie w porownaniu z sl9 oczywisci podajac warunki tzn jaki stok itp

      Nie mam zamiaru sie z toba licytowac o mozliwosciach i przjezdzanych km w
      sezonie. Nie watpie tez w to ze jests doskonalym a moze nawet
      leprzym narciarzem niz ja. Nie mniej nie dykredytuj lekcewazac
      totalnie tego co pisze bez proby polemiki na ten temat.
      Moze masz racje ale postaraj sie to jakos sesownie przedstawic.
      W sumie odzywam sie na ten temat tylko jesli ktos zaczyna robic
      wode z muzgu poczatkujacym wpajajc im ze TYLKO carving, krawedz i SL
      Lub jedno z w/w

      Jozzo
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 08:36
      bandit b3, jezdzi sie fajnie zwlaszcza doceniam ja na lodoszreni i na ciezkim
      glebokim sniegu.,na crossach jezdzilem, jak napisalem(Nordica eliminator xbs),
      dobra na ciezkim sniegu.

      Dalej sie madrzysz na ilu to nartach jechales,dalej nic nie rozumiesz ,nie
      dyskredytuje innych typow nart jak WCZESNIEJ NAPISALEM
      Mowiąc tak jestes strasznym hipokrytą, mnie zarzucasz brak otwarcia na inne
      narty,choc to nieprawda, a sam odrzucaz nowe formy narciarstwa i nart, czytalem
      twoje posty w wątku www.ski2die.pl, jestes strasznym hipokryta wiec skoncz sie
      powtarzac.

      patrzylem na te podzialy nart no i co? dalej twierdze ze najb. uniwersalna
      jest SL,zwlaszcza patrzac pod katem wykorzystania krawedzi (co jest kluczowe w
      nowoczesnej metodyce) i skretnosci i tyle.
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 14:16
      Widzisz, staralem sie traktowac ciebie powaznie ale widac nie da sie.
      lopatologicznie dlacego?

      1.Mienisz sie istruktorem no dobrze moze jestes ale nie
      potrafiles nic wykaslac na temt programu jaki preferuje twoja
      organizacja, Twoj pracodawca w Zielencu.
      2. Nie potrafiles ustosunkowac sie do bardzo konkretynych
      wypowiedzi dlaczego SL nie jest uniwersalna i moze byc trudna w bardzo
      poczatkowym oresie nauczania.
      3. Nie potrafiles nawet zdefiniowac co rozumiesz przez slalomke
      czyli czym w zasadzie dla ciebie ona jest a czym nie jest.
      4. Przycisniety do muru o konkretniejsz wypowiedzi zaczynasz byc
      agersywny uzywajac slow, ktorych nie przystoi uzywac instruktorowi na
      publicznym forum narciarskim. Wiesz ja nie mam o to pretensji poprostu
      szkoda mi cie bo to wynika z braku wiedzy a nawet powiedzalbym doswiadczenia.
      Wiec daj sobie siana i nie denerwuj sie nie uciekaj w atk personalny bo to
      niczego ne zmieni poza tym ze sie dyskredytujesz. Zwoascza ze wypowiadasz sie
      tutaj nie jako osoba prywatna a instruktor czyli w pewnym sesie reprezentujesz
      swoja oragnizacje i sowjego pracodawce a to zobowiazuje.
      5. przycisniety do muru wyciagasz z rekawa kolejne typy nart ktore posiadasz
      jezdzisz ale zapytany o ocene wykaslujesz zaledwie pare zdawkowych slow, ktore
      sa skromniejsz niz najskromnijeszy opis w najskromniejszym i niezbyt trafnym
      katalogu czy opisie testow.
      6. nawet nie czytasz dokladnie postow spieszc sie do forsowania idei fix o
      wszechstronnosci slalomki. Widzisz ja ci nie zarzucilem ze dyskredytujesz
      inne rodzaje nart. Ja ci zarzucilem ze dyskredytujesz zdanie wypracowane
      przez paru forumowiczow i nasza dyskusje na tym forum na temt analizy rynku
      narciarskiego i zaprosilem cie do polemiki w tym temacie.
      A to dwie rozne sprawy.
      7. z braku argumnetow i nieumiejtnosci podjeca rzeczowej dyskusji
      cytujesz moja wypowedz z innego watku na inny temat budujac na jej
      podstawie wniosek o moim hipokrytyzmie nawet nie starajc sie tego
      udowodnic i ukazac no to jak takie postepowanie nazwac - no
      najdelikantniej hipokryzja a mozna wlascieij ale nie chce cie az
      tak dyskredytowac. nIe chodzi mi poersonalne rozgrywki a o probe podejscia
      do waznego i odpowidzlanego temtu jakim jest wprowadznie mlodych adeptow
      narciarstwa w arkana tego sportu czy tez tego typu rekreacji.
      NO i na koniec zacytuje:

      > patrzylem na te podzialy nart no i co?
      Jkto co miales napisac cos od siebie jak widzisz rynek i tendencje w rowoju
      przemyslu narciarskiego - no i kolejna plama bo nawet nie starales sie
      zrozumiec o co w tym chodzi i odrazu uciekles do ponizeszej enkawy, w ktorej
      czujesz sie bezpiecznie.
      > dalej twierdze ze najb. uniwersalna

      Nie jest i nie bedzie bo nie byla z ta mylsa konstruowana

      > jest SL,zwlaszcza patrzac pod katem wykorzystania krawedzi (co jest kluczowe w
      > nowoczesnej metodyce) i skretnosci i tyle.

      Tu dodajesz na sile tekst o krawedzi wynoszc jazde na krawedzi na pozycje
      jedynie slusznej i wogole jedynej techniki jazdy na nartach w domysle recepty
      na wszystko co nazywa sie narciarstwem.

      W podsumowaniu. Jak juz powidzialem tzw slalomka [rozumijec pod tym pojeciem
      typowa narte carvingowa, krotka z dosc duzym wyprofilowaniem i malym
      promieniem skretu] nie jest zlym wyborem powiem ze nawet dosc dobrym do nauki
      jazdy na nartach. Nie jest to tez wybor jedyny i nie jest to wybor najleprzy
      do nauki jazdy na nartach.

      Juz nie bede cie meczyc o kluczowosci w nowoczesnej metodyce no bo w ktoryms
      momecie zapraszalem cie do polemiki na ten temat i tez sie wywinales oglonikami
      i splyceniem zagadnienia sprowadzajc go so SL-ki i karwaedzi.
      A szkoda bo dalem ci link na kanadyski system uczenia gdzie b.duzy nacisk
      jest na metodyke - mogles ... .

      Widzisz, dalsze dywagacje musialy by wejsc w swere bradziej osobistych
      komentarzy czego staram sie uniknac. W sumie nie o to chodzi.
      Tu chodzi a przynajmniej tak bylo moja intenca, dobro i rozeszerzenie
      horyzontow tym co zaczynaja przygode z narciarstwem

      Zdrowka, Jozzo
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 19:43
      Akurat w tamtych rejonach bywalem tylko
      Pod Labskim Szcytem i w Samotni do Zilenca jakos
      nie dojechale a wiedc szkoda bo mozna by sie czegos nauczyc
      Trudno moja strata.
      A nie tyle kompleksy co chandre lecze sobie w inncy rejonach
      ale to juz temat na inny watek.
      Jozzo
    • mino1104 09.07.07, 15:46
      Gość portalu: instruktor napisał(a):

      > no przeciez napisalem ze Fischerowi race jest blizej do slalomowek,czytaj
      > uwaznie posty.
      Jeżeli w/g Ciebie narta Fischera RACE RC jest blizej do slalomówek to gratuluję
      rozeznania bo to akurat jest lekko tylko odpuszczony RaceCarver w stosunku do
      modelu WC RC no więc o nartach masz pojęcie raczej mgliste
      Więc co kursantom to polecasz tylko Atomiki ?
      > oznacza tylko tyle czy placisz haracz PZN,
      Nie to gwarancja ,że kursant nie trafię pod opiekę przypadkowych nauczycieli i
      jest nauczany w/g "jakiegoś tam (lepszego lub gorszego)" programu.
      > jezeli pisze ze licencjonowana.
      To pracujesz w szkole i nie wiesz jakie ona ma certyfikaty i licencje ?
      > Co do nazwy SL to pjecie bardziej ogolne (wchodza tu i SC i inne
      > oznaczenia),generalnie chodzi tu o narte nie tak twarda jak gigant
      O co Ci chodzi to ja wiem a raczej się domyślam :) ale osoba nie będąca w
      temacie to wątpię.
      To w/g Ciebie tylko "gigantki" są twarde a np. omeglaski compy to już nie bo to
      slalomka ?
      Poprostu z tego co piszesz wnioskuję ,że nie znasz się na oznaczeniach nart
      różnych producentów i w tej materi to kursant na Twoją pomoc liczyć nie może.
      Więc co po ukończeniu szkolenia to wszystkim polecasz SL 9 -tki ?

    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 15:21
      Jest w tym troche racji ale jest to strasznie chotyczne i brak
      w tym jakiejkolwiek metodyki.
      Ograniczanie sie do porownan sl i gigantki swiadczy o bardzo waskim
      podejsciu do wyboru nart. Przynajmniej bys sie pokusil na porownanie
      sl do crossow a nie do gigantek. Bo ograniczanie sie do porownan sl i
      gigantki zakrawa na archiczne podejscie z czasow sztachet.
      Jozzo
    • Gość: o_andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 09.07.07, 17:20
      > dobre pytanie, piszac o Sl mam na mysli narty ktore maja promien ok 11-12.5m

      Czyli chodzi Ci o nie bardzo twarda (poprzecznie) narte o geometrii slalomki.
      Faktycznie wydaje sie, ze w ciagu ostatnich lat wlasnie taka opinia zaczyna
      przewazac wsrod uczacych. A wiec nie narty o promieniu 15-16 m, ale duzo
      mniejszym. Choc Atomici SL9 wydaja mi sie niezbyt odpowiednie dla
      poczatkujacych. Przede wszystkim sa (narty + typowe wiazania Atomica) ciezkie.
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 19:40
      do andrzeja : oczywiscie ze narty o promieniu mniejszym sa lepsze do
      nauki,latwiej na nich skrecac i doznania lepsze gdy juz poczujesz krawedz, co
      do atomikow SL9 to nie ma czego sie bac(stare modele byly twardsze,teraz robi
      sie modele bardziej miekkie),wiazanie jest ciezsze bo jest na plycie ktora
      ulatwia wlasnie ustawienie krawedzi i zainicjowanie skretu.
      Pisalem wczesniej,ze wybierasz SL pod warunkiem ze z nart chcesz wycisnac jak
      najwiecej ,jezeli chcesz sie po prostu slizgac zapomnij o SL.
    • mino1104 09.07.07, 13:48
      Gość portalu: instruktor napisał(a):

      > Do minio1104: kolo, najlepiej przyjedz do nas i pokarzesz co potrafisz a my
      > pokarzemy ci co my potrafimy i jakie sa efekty naszej pracy.
      > Tak bedzie najprosciej, zamiast twojego wymadrzania.
      Daj se luzu .
      Piszesz ,że zielona osoba po ukończeniu szkolenia u Was (na nartach klasy SL9)
      śmiga równoległy bezproblemowo więc zapytałem czy równie pewnie jak śmiga
      potrafi się bezpiecznie zatrzymać. To takie dziwne pytanie ?
      Patrząc na tłumy posiadaczy SL9-tek to taką umiejętność posiada naprawdę
      niewielu. Co do zwrotu "licencjonowana" może właśnie szukam szkoły i chciałbym
      wiedzieć jaka to licencja to jakaś tajemnica ?
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 14:44
      Szkoda, ze ni podjales polemiki i uciekasz sie w autorytatywne twierdzenia
      w oparci o swoje otoczenie. Szkda tez ze nie podjales dyskusji o systemach
      szkolenia. Widac temat za trudndy dla ciebie.


      > Nie ma lepszych nart i bardziej unwersalnych niz SL karwery
      > Kto twierdzi inaczej ten najprawdopodobniej nie ma pojecia o nowoczesnej
      > technice jazdy.
      Uwazam to za totalna bzdure no chba ze ograniczymy sie do otoczenia Zielenca.

      > Dlaczego wiekszosc instruktorow ma Sl carvy? zastanawialiscie sie?
      > (nie mowie tu o sprzecie tylko do pracy bo np. przy jezdzie tylem do delikwenta>
      > uzywam fristajlowych)
      Po co jak na allroudach mozna zrobic wszystko i nie trzeba przerywac lekcji
      zeby zmienic narte do jazdy tylem ;)

      > Bo wiedza ze to narta i do funcarvingu i na tyczki i na backcountry i na jazde
      > pokazowa z zeslizgiem(smig hamujacy) i do nauki, kto twierdzi inaczej klamie
      > lub nie ma pojecia o nowoczesnym narciarstwie.

      Totalna bzdura i forsowanie swojego dosc waskiego pogladu.
      Ja twiereze inaczej bo do poszczegolnych wyminionych przez ciebi elementow
      no poza funcarving i slalom na tyczkach przemysl wymyslil i produkuje narty
      znacznie lepiej do tego sie nadajace.
      Bylo gdzies o typach nart w ABC - mozemy popolemizowac.

      > Smieszy mnie gdy ktos jest sceptycznie nastawiony do carwingu,przez takich
      > ludzi dalej bujalibysmy sie na "sztachetach" a ludzie uciekaliby do snowboardu.
      > Tak jak wszystko idzie do przodu tak i technika idzie do przodu i co sie z tym
      > wiaze technika jazdy(dlatego tak wazna jest krawedz,bo karwing poniekąd wymusza
      Tu dajesz sie poznac jako typowy wasko widzacy narciarstwo instruktor nowej
      fali nic tyko to co nowoczesne reszta to nie warte uwagi narciarstwo.
      Zgoda jak jezdzimy tylko w Zelencu itp terenach.

      Poza Sl jest wiele typow wspolczesnych nart wiec zostaw przeginanie paly w
      kierunku sztachet, boazeri itp Rozejzyj sie zrozum oferte przemyslu - warto

      > A,ze jak piszecie ludzi jezdzacych dobrze jest malo to inna sprawa.
      A no jest bo sa niedouczeni a w zasadzie uczeni jednostronnie z totalnym
      skupienim na carvingu z pominieciem wielu inncy technik jakze potrzebnych
      do dobrej pewnej jazdy.

      > Mozna ich podzielic na gosci ktorzy przyjezdzaja raz na sezon i nie maja czasu
      > szlifowac techniki,na ludzi ktorych ambicja sprowadza sie do satysfakcji jazda
      > plugiem,i pozostaje nie wielka grupa ktorzy chca "wycisnąc" co sie da z nart .
      > I nie ma problemu, kazda z tych grup ma wlasna satysfakcje z jazdy i o to chodzi
      Tak to by sie oglone zgadzalo ale my mowimy o tym ze zbytnie i ograniczone
      skupieni sie na carvingu i krotkiej wyprofilowanej narcie odbiera wielu
      poczatkujacym szanse na szykie przejscie do jazdy zaawansowanej w
      trudniejszych warunkach. A to zupelnie inna sprawa.

      Tak jak powiedzialem nie jestem przeciwnikiem narty sl ale uwazam ze nalezy
      byc przynajmniej na tyle uczciwym w stosunku do nauczanych zeby dac im poglada
      na inne narty i nna technike. Jestem zdecyowanie przeciwny wtalaczniu im
      ideologi ze carving i carta carvingowa jest recepta na wszystko i nic poza tym
      sie nie liczy i nie istnieje.

      Jozzo

      ps
      Jak by ci sie udalo to porownaj programkanadyjski do programu waszego z mila
      checia rzuce na to okiem.
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 15:15
      a ty dalej karwing i karwing...rzecz w tym by jak najwiecej korzystac z
      krawedzi i mozliwosci jaka daje narta karwingowa.nie mowie zeby jezdzic tylko
      na krawedziach bo nie zawsze sa na to warunki,mowie tylko ze to bardzo
      przyjemna forma jazdy.

      I nie gadaj mi o kanadzie,ze za trudny temat,ble,ble, bo widac ze nie
      uczysz ,programow jest tyle ile krajow ze swoimi zaletami i wadami,a i tak
      mosisz wszystko weryfikowac i dostosowywac do pojedynczego ucznia.
      I dlatego nie ma sensu porOwnywac programow PZN czy kanadyjskiego.

      Uzywam fristajlowych do nauki gdy jade tylem do ucznia bo maja podgiete tyly i
      nie wbija sie w jakas przypadkowa skibe i tyle,oczywiscie na SL i na
      allroundach tez mozna,ale sie czepiasz.

      Oczywiscie ze sa narty lepsze od Sl w niektorych formach,np. w jezdzie w
      glebokim sniegu, pisalem wczesniej o tym,czytaj uwaznie.
      Chodzi oto ze wiekszosc ludzi kupi jeden rodzaj nart bo najczesciej ich nie
      stac na alternatywny model, to im polecam SL bo to najbardziej wszechstronna
      narta na ktorej mozna zrobic wszystko(no,moze fristajl nie)

      Jozzo, przyjedz lepiej do nas i pokazesz mi co mozna zrobic na allroundach a ja
      pokaze ci co mozna robic na SL-ach,peace!
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 15:33
      > a ty dalej karwing i karwing...rzecz w tym by jak najwiecej korzystac z
      > krawedzi i mozliwosci jaka daje narta karwingowa.nie mowie zeby jezdzic tylko
      > na krawedziach bo nie zawsze sa na to warunki,mowie tylko ze to bardzo
      > przyjemna forma jazdy.
      Co do przyjemnosci masz sporo racji ale co do wszechstronnosci jestes w duzym
      bledzie.

      > I dlatego nie ma sensu porOwnywac programow PZN czy kanadyjskiego.

      Jest bo to mzoe dac szersze spojzenie na narciarstwo ale ty wolisz
      unikac konretow.

      > allroundach tez mozna,ale sie czepiasz.
      nie czepiam sie tylko to zabrzmialo smiesznie ze na sotkach zlelenca
      zmieniasz narte do jazdy tylem z uczacym a zdrugiej strony piejesz o
      wszechstronnosci sl

      > Oczywiscie ze sa narty lepsze od Sl w niektorych formach,np. w jezdzie w
      > glebokim sniegu, pisalem wczesniej o tym,czytaj uwaznie.
      > Chodzi oto ze wiekszosc ludzi kupi jeden rodzaj nart bo najczesciej ich nie
      > stac na alternatywny model, to im polecam SL bo to najbardziej wszechstronna
      > narta na ktorej mozna zrobic wszystko(no,moze fristajl nie)

      Wlasnie dlatego uwzaam ze wpuszczasz ich w kanal bo sl nie jest wszechstronna
      narta. A narta crossowa juz jest no ale u ciemi nie ma jej nawet na horyzoncie.

      Jak sie wybiore do Zielenca [nigdy nie bylem] to pewnie wezma sl-ki bo
      tam one pasuja dosc dobrze. Zreszta tam sie da zjechac na przyslowiowych
      klepkach od beczki wiec nie wim co mi tam chcialbys pokazac.

      Ale gdzie indziej moze juz nie tak dokaladnie.
      Jozzo
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 15:55
      jozzo,koncze ten temat bo robisz sie chamski, ludzi to ty sciemniasz bo nie
      masz bladego pojecia o nowym nauczaniu
      Co do Zielenca to chcialbym zobaczyc jak zjezdzasz po naszych gorkach na tych
      swoich allroundach, moze sie posmieje
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 17:45
      No chyba czas skonczyc bo twoja jednostronnosc opini wynika
      z braku szerszego rozeznania a przycisniecie cie do konkretow
      [szkoly, programy naucznia cos wiecej niz sl czy gigantka]
      wywoluje u ciebi agresje.
      Wnosek prosty nie wiele masz do powiedzenia.
      Jozzo
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 15:48
      No mam jeszcze troche czasu wiec podciagnijmy ten watek na tpo.
      No Ok oj nie ladnie nie przystoi instruktorowi wyjezdzac z
      takimi "... ten temat bo robisz sie chamski, ..."
      No ale skors taki spec i instuktor to teraz pw ramach rehbilitacji
      napsiz ladny i konkretny post oswiecajacy nas wszystkich a w
      szczegolnosci mnie mam tu na mylsi twoja expertyze na temt mojej
      znajomosci narciarstwa taka jak tutaj "... bo nie masz bladego pojecia
      o nowym nauczaniu ..."
      Oswiec mnie i rzesze forumowiczow.
      Wodzu prowadz w arkana nowego nauczania - zamienam sie sluch.
      :)

      Jozzo
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 15:25
      Staralem sie wyciagnac towj watek na top no i zaszlismy na drugie
      miejsce pod wzgeldem iposci postow. Garuluje watku.
      Co do meritum sprawy to jsli slalomka ogolne nazywymay
      narte 'carvingowa" tzn krotka, mocniej wyprofilowana o mayl
      promieniu skretu to sie zgadzam do mementu w ktorym bierzemy tego
      typu narte o dlugosci wiekszej niz 160cm.
      Dluzsez tzn powyen 160 moim skromym zdanim powinny byc mniej
      wyprofilowane z grupu al-around typu cross czy cos w tym rodzaju.
      160 cm dlugosci wydaje sie byc jakims punktem krytycznym dla narty
      o malym promieniu skretu. Ot moje 3grosze.
      Doswiadczyel to kiedys przy wyborze slalomek w czasach kiedy carving i
      jazda na krotkich nartach byla na topie. 170 bylo trudniejsze ie szlo
      tak dobrze jak 160 mowie tu o zdecydowanej jezdze carvingowej tzn
      maxymalnym wykorzystaniem przeznaczenia takiej narty.
      Smiem twierdzic ze nie wiele to ma wspolnego z normalna jeazda na nartach.

      Zdrowka Jozzo
    • mino1104 10.07.07, 15:45
      > typu narte o dlugosci wiekszej niz 160cm
      Przedstawiona zależność jest słusznym podsumowaniem ale co do proponowanych
      jednostek to się nie zgadzam. Lepiej by było zamienić te cm narty na
      wzrost - xx cm . No bo np. dla początkującej 165 cm to narta do "karwingowego
      bujania" to ze 145/150 powinna mieć.
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 15:50
      Tak masz racje tzn ja bym po nizej 145-150 nie schodzil.
      Moja uwaga dotyczyla max dlugosci dla takiej narty i to
      w sumie bez wzgledu wzrost [nie mowiac o extremalnych przypadkach]
      Jozzo
    • mino1104 10.07.07, 15:52
      > w sumie bez wzgledu wzrost [nie mowiac o extremalnych przypadkach]
      Jak się ma 174 cm to nie jest to extremalny przypadek :)
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 15:58
      MOIM zdaniem nie wiec albo carving - slalomakmax 160
      ze specifika jazdy na tej narcie albo cos bardziej
      wszechstronnego z grupy np atomic sx cos od 170++ czy
      jak pisalem head xrc ok 170 czy cos innego z tego typu
      nart. itp itd.
      No chyba ze jeszdzisz zdecydowanie duzo poza trasmi
      to inna spiewka ale jesli sporadycnie to czy sx czy xrc jest OK.
      To takie moje skromne zdania na bazie moich i moich kumpli
      doswiadczen.
      Jozzo
    • mino1104 10.07.07, 16:02
      > MOIM zdaniem nie wiec albo carving - slalomakmax 160
      Przy swoim wzroście około 174 (z tendencją do kurczenia wiek) mam slalomkę 150
      cm i gigantkę 167 (maiła być 175 ale z uwagi na to ,że ja tylko po mocno ubitym
      i idealnie przygotowanym + 0 poza to po 2 dniach testów zdecydowałem się na 167)
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 16:05
      Uwzgledniajac to co jezdzis to calkiem OK
      Teraz pochwal sie co to za gigantka.
      Tak nawiasem mowiac moze jestem namolny ale czas odejsc
      od kategoryzowania nart slomka-gigantka - mysle ze warto
      no chyba ze masz duzy sentyment do tego podzialu:)
      Jozzo
    • mino1104 10.07.07, 16:09
      > no chyba ze masz duzy sentyment do tego podzialu:)
      nie mam sentymentu :) ale to co mam WC SC sezon 03/04 to naprawdę slalomka jest
      a to następne to taki nie pies ni wydra (szczególnie w tej długości) w/g mnie
      taka mutacja race carver z oversizem 9X-y sezon 06/07 :).
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 16:25
      Zjechalem dwie pary rossi 9x oversize i teraz dobijam
      RPMy 100 co jest to samo ale 181 i bardzo mi to lezy.
      Przy 181 to idzie niesamowicie jest szybka rwaca
      trzeba uwazac zeby nieponioslo. no ma to r=21 ale
      tam gdzie jezdze nie jest to problemem z czasmi zaletoa.
      Moje sa derived - to chba mona powidzec pochdna giagowej 9x
      ale w sumie zaliczana do grupy cross.
      167 - nie wiem nie jezdzilem ale na ubite stoki moze byc OK
      Moze przy wiekszej szybkosci barkowac stabilnosci ale nie koniecznie.

      Teraz mam bol glowy bo cos trzeba kupic i tak sie miotam miedzy
      AC4, SX czy xrc1400 heada - musze sie zdefiniowac co i jak bede jezdzil
      nadchodzacych sezonach.
      Moje slalomki oddalem w formie donacji po dwoch latach jazdy staly
      niezatrudnione w kacie przez dwa sezony - nie bawi mnie bicie rekordow
      iloaci skretow na danym stoku wiec nie bylo po co ich trzymac.

      Bylo w tym watku troche o krawedzi :) hmm co tam krawedz na SL-kach
      r=~12 m. Krawedz na pustym rozleglym stoku przy r=21m to naprawde
      krawedz i tu naprawde trzeba czasmi przerwc luk i to natychmiast
      ot z czystego rozsadku.

      Cos sie zafixowalem na xrc1400 i chyba sobie zafunduje glownie daltego,
      ze nie chce zajechac do konca tego co mam a tu gdzie jezdze w weekendy
      troche tego szkoda.

      Jozzo
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 20:00
      mam wrazenie, ze to forum jest jedynie okazja dla jozzo i milo1104 zeby
      pochwalic sie swoja wiedza techniczna, zalosnie to wyglada jak wymieniacie
      swoje "madre" poglady zeby ktos czasem pomyslal jacy experci z was co do modeli.
      Spojrzcie jak zaczynacie sie plątac i "zafiksowywac" od parametrow.
      Widze ze macie duzo kasy,czesto zmieniacie narty i w tym momencie zapominacie
      ze gro osob ktore chca jezdzic nie maja tyle kasy zeby co roku wydawac 2500zl
      na nowy sprzet,zupelnie to ignorujesz.
      PIsalem juz tyle razy w jakich okolicznosciach polecam Sl, ale do ciebie nic
      nie dociera.
      I nie ucz mnie jak sie zachowywac,bo kultury to tobie brakuje chocby pisząc
      zlosliwie o Zielencu choc w nim nie byles.
      I nie bede nic na sile ci udowadniac w zakresie programu nauczania ,sa chocby
      wydawane biuletyny biuletyny.

      Nie odpowiedziales mi na 2 pytania:Dlaczego wiekszosc instruktorow jezdzi na
      Slalom carverach?

      I dlaczego nie odpowiedziales mi na temat twoich postow w wątku www.ski2die
      gdzi odrzucasz nowa forme narciarstwa,od razu bez analizy tematu jak to lubisz
      miec w swoim zwyczaju , co mi zarzucasz.Jednak hipokryzja..
      I musisz sie przyzwyczaic ze wlasnie krawedz jest bardzo wazna w nowoczesnym
      nauczaniu (nawet juz przy skętach pluznych he he).

      Pierwsze sezony nowi narciarze spedzaja na wyratrakowanych stokach i jezeli
      brakuje im kasy,a chca sie szybko rozwijac, a sa zmuszeni przez brak pieniedzy
      na jazde na jednych nartach przez wiele sezonow polecam SLke bo to najlepsza
      narta na wyratrakowane stoki, i oszczedzaja kolejne pieniadze(nie male dla
      nich).widzisz to sie nazywa spojrzenie od strony praktycznej panie teoretyku.
      Ale pan tego nie rozumie bo pan ma pewnie w szafie 15 par.
      Koncze ten temat...
    • mino1104 10.07.07, 20:31
      > mam wrazenie, ze to forum jest jedynie okazja dla jozzo i milo1104
      No to mnie rozbawiłeś tak zestawiając pary poczytaj nasze "gorące" polemiki w
      wątku o kontuzjach/kolanach. Napisałem tam ,że w/g mnie przyczyną "wypadków"
      jest to ,że za szkolenie wzięli się ludzie "przypadkowi" i w tamtym temacie
      w "ostrej" polemice starałem się przekonać "jozz-a :)" ,że "starej daty
      sfrustrowany-nauczyciel" nie jest w stanie poprowadzić wzorowo szkolenia na
      nartach karwingowych. Ty jesteś przykładem przegięcia dokładnie w drugą
      stronę.
      > ze gro osob ktore chca jezdzic nie maja tyle kasy zeby co roku wydawac 2500zl
      > na nowy sprzet,zupelnie to ignorujesz
      Dlatego ja kupiłem nowe 9x-y na ebay-u w lipcu za 1000 a nie za 2699 w sezonie.
      Zawsze kupuję nowe nart w okolicach kwietnia/lipca bo wiem co chcę kupić i
      poprostu się na tym znam (amatorsko).
      > Nie odpowiedziales mi na 2 pytania:Dlaczego wiekszosc instruktorow jezdzi na
      > Slalom carverach?
      W Zieleńcu czy tak ogólnie ? Bo Ci których znam to maja po parę par nart.A jak
      umawiam się na giganta to jeszcze żaden instruktor nie przyszedł na stok ze
      slalomkami. No ale Ci z ,którymi ja jeźdzę to są "prawdziwi" i dla takich nigdy
      nie żałuję "kasy" po prostu płacę za ich
      wiedzę/umiejętności/doświadczenie/bezpieczeństwo na stoku i jeszcze parę innych
      rzeczy o których Ty sądząc po wypowiedziach nie masz zielonego pojęcia.
      > Pierwsze sezony nowi narciarze spedzaja na wyratrakowanych stokach i jezeli
      > brakuje im kasy,a chca sie szybko rozwijac, a sa zmuszeni przez brak pieniedzy
      > na jazde na jednych nartach przez wiele sezonow polecam SLke.
      Z przebiegu polemiki wynika ,że dla Ciebie SL to SL9 Atomika
      bo o innych to masz raczej mgliste pojęcie. Masz umowę sponsorską z Atomikiem ?
      > widzisz to sie nazywa spojrzenie od strony praktycznej panie teoretyku.
      Nie to nie jest spojrzenie praktyczne tylko brak wiedzy i akurat z kasę ma to
      mało wspólnego.
      Jedyne co jest pocieszające to to ,że szkoła w której pracujesz nie jest jedyną
      w Zieleńcu.
      Dla mnie EOT.
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 20:33
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 20:42
      no i co kolo?dalej zyjesz w swoim swiecie, w ktorym nie zdajesz sobie sprawy,
      ze wielu instruktorom brakuje kasy na drugie narty, i jak maja kupic te jedne
      to jakoś wybieraja najczesciej SL , ciekawe.
      Stary, i nie musisz przyjezdzac do nas, mamy mnostwo osób ktore do nas wracaja
      i przyciagaja nowe, bo oni uczyli sie u nas....
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 20:48
      To smutne ze majac malo kasy wybierace limitowane SL-ki
      W koncu na bardzie wszechstronnych crossach mozna wicej nauczyc.
      Zreszt o czym ty mowisz a badit a nordika no jescze jakies twiny
      cos uskromniasz tych biednych instruktorow.No bo jakis program spnsorski
      macie, znizki a moze cos wiec nie nazekaj.Problem jest ze w waszym otoczeniu
      wystarcza wam sl-ka i to jest przyczyna negacji wszystkeigo innego.
      Jozzo
    • mino1104 10.07.07, 20:48
      > ze wielu instruktorom brakuje kasy na drugie narty
      Miałe być EOT ale coś nie daje mi spokoju .
      A kogo ty rozumiesz pod pojęciem instruktor ?
      Napisz żeby była jasność. Ale tak ze szczegółami jakie stopnie przez kogo
      wydane itd..
      > Stary, i nie musisz przyjezdzac do nas, mamy mnostwo osób ktore do nas wracaja
      Myślę ,że to tylko i wyłącznie z tego powodu ,że nie mieli jeszcze do czynienia
      z Profesjonalną Szkołą Narciarską.
    • Gość: instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 21:17
      analityk i teoretyk, haha
      nie mam zamiaru przedwami nic udowadniac,a ni pisac ci o stopniach
      instruktorskich, za mna sa ludzie ktorych nauczylem jezdzic, a wym czym sie
      wykazaliscie oprocz analizowania kazdego sprzetu i rozbijaniu go na atomy
      roznica jest taka ,ze my z chlopakami z dystansemprzyjmujemy to co pisza madre
      katalogi, tylko sami bierzemy interesujace nas narty i sami je testujemy w
      roznych warunkach ,w przeciwienstwie do was ktorzy wymieniaja sie "mądrymi"
      uwagami ktore najczesciej przeczytali w katalogu.
      a twoje zlosliwe uwagi mino1104 swiadcza tylko o tym jakim jestes zadufanym i
      chamskim bufonem i pozerem. mam to gzies co jeszcze napiszesz bo nie zmieni to
      faktu ze twoja nie bywala elokwencja jest zaslona nad brakami w jezdzie na
      nartach, zadziwiajace ,ile do powiedzenia w sprawie nauczania maja ludzie
      ktorzy tego nie robili lub uczyli troche znajomych.....
      KONIEC
    • mino1104 10.07.07, 21:27
      > a twoje zlosliwe uwagi mino1104 swiadcza tylko o tym jakim jestes zadufanym i
      > chamskim bufonem i pozerem.
      Nie :) jestem tylko facetem ,który jak chce sobie bezpiecznie pojeździć np.
      giganta to udaje sie do PRAWDZIWEJ szkoły narciarskiej umawia się co do
      warunków i bezpiecznie sobie śmiga przez te dwie godzinki na zabezpieczonym
      stoku slalomik/bojki lub giganta płacąc za to pieniądze w towarzystwie
      PRAWDZIWEGO instruktora z odpowiednio do rodzaju zajęć dobranymi nartami.
      A za te inwektywy to raczej NIE Pozdrawiam ale w dalszym ciągu oczekuję
      wyjaśnienia co Ty rozumiesz pod pojęciem instruktor bo to ciekawe i pouczające
      może być dla czytających to jest (Twoich przyszłych klientów)
    • Gość: Jozzo IP: 70.51.118.* 10.07.07, 22:08
      agersja wypowiedzi=bark wiedzy i doswiadczenia.

      Smieszny jestes w tym my z chlopakami ....
      tak bierzecie itd
      ale juz opiniami sie nie podzielice bo to wasza tajemna wiedza
      a jak ktos grzcznie pyta to go blotem obrzucicie czego dowodem
      sa twoje posty. Czepiasz sie elokwencji obrzucasz epitetami
      itp
      Jesli uwagi nie sa madre to je podumuj swoja wiedza i doswiadczeniem.
      A tak nawiasem gdzie robiles te uprawnienia, gdzie robiles pomocnika
      ot tak na pospominanie strych wspanialych miejsc w strym wsapnialym kraju.
      A i co ile sezonow jezdzisz na unifkacjie kiedy i gdzie byles na ostatniej.
      nie po to zeby cie sprawdzac a po to zeby powspominac.
      Jozzo

    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 20:41
      No Ok jescze raz lopatologicznie:
      > I nie ucz mnie jak sie zachowywac,bo kultury to tobie brakuje chocby pisząc
      > zlosliwie o Zielencu choc w nim nie byles.
      Lade masz pojecie o kultorze skoro przy braku argumentow uzywasz
      dosc agresywnych sformuowan o ktrych pisalem.
      > I nie bede nic na sile ci udowadniac w zakresie programu nauczania ,sa chocby
      > wydawane biuletyny biuletyny.
      Tu mam watpliwosci czy nawet je przeczytales no ale powiedzmy ze w tym momecie
      jestem zlosliwy i jedynym celem mego postu jest chce wywindowania go na
      pierwsze miejsce pd wzgledem ilosci postow - ot takie letnie odbicie w ktorym
      mi pomagasz - sedeczne dzieki bez wzgledu na teresc twoich postow.

      > Nie odpowiedziales mi na 2 pytania:Dlaczego wiekszosc instruktorow jezdzi na
      > Slalom carverach?
      Ty nie odpowiedziles na wiele wiecej wiec jestes w tym miejscu dosc tragiczny.

      > I dlaczego nie odpowiedziales mi na temat twoich postow w wątku www.ski2die
      > gdzi odrzucasz nowa forme narciarstwa,od razu bez analizy tematu jak to lubisz
      > miec w swoim zwyczaju , co mi zarzucasz.Jednak hipokryzja.
      Napiszesz w tym watku to ci odpowiem a wogole to jak na razie nie napisales nic
      konkretnego na temt twojego widzenia tzw. nowej formy narciarstwa.

      > I musisz sie przyzwyczaic ze wlasnie krawedz jest bardzo wazna w nowoczesnym
      > nauczaniu (nawet juz przy skętach pluznych he he).
      Nikt tego nie neguje , ja tez a ze ty masz na tym punkcie obsesje i nic poza
      tym nie widzisz i ne uznajesz to przykre zwlaszcza ze uczysz ludzi.

      > Pierwsze sezony nowi narciarze spedzaja na wyratrakowanych stokach i jezeli
      > brakuje im kasy,a chca sie szybko rozwijac, a sa zmuszeni przez brak pieniedzy
      Przy takim jednostronnym podejsci jakie prezentujesz domniemam towj pracodawca
      prezentuje to spedza duzo kazy na stanie w miejscu i powolne rozwijanie sie.
      W dwa sezony przy dedykacji uczacego i odpowidznim instruktorze powinni
      smigac z pod Lilowego [ noe ale nowe tredy widocznie im na to nie pozwalaja]
      przyznaje od kolejna zlosliwosc zaczyna mnie to bawic.
      > na jazde na jednych nartach przez wiele sezonow polecam SLke bo to najlepsza
      > narta na wyratrakowane stoki, i oszczedzaja kolejne pieniadze(nie male dla
      > nich).widzisz to sie nazywa spojrzenie od strony praktycznej panie teoretyku.
      Calkiem sie z toba zgadzam ze to nowe podejscie, zanm to nawet z odpraw
      przdsezonowych, chodzi o to zeby kljent mal tzw. fun i wrocil do osrodka
      a wiec nie jest to calkiem zgodne i nastawine na szybkie postepy.
      No bo sie szybko nauczy i bedzie jezdzil gdzies dalej itp.
      Rzeczywiscie pod tym wzgedem masz spjzenie praktyczne i zgodne w
      wykladnia wikszosci wspolczesnych szkol narciarskich
      A co do teori no to wiesz o praktyce malo sie naopowiadales nawet
      nie starales soe podjac zaproszenia do dyskusji o teori hmm tez sie nia nie
      wykazales.
      Z uporem maniaka powtarzasz zdarty slogan z przed paru lat ze SL- to
      recepta na wszystko. Jst to .. a nie powiem bo moze jescze podbijemy licznik.

      > Ale pan tego nie rozumie bo pan ma pewnie w szafie 15 par.
      > Koncze ten temat...

      Wiesz jezdze [ w sumie jezdzielm bo zmienima w tym sezonie]
      w osrodku przez ktory przewija sie ok 700.000 tysiecy tak 0.7miliona
      statystycznych narciarzy. W dziale skipatorl jest pionad 100
      aktywnie pracujacych na stokach osrodka ludzi [nie myl ski patrol
      z ratownictwem gorskim tutaj to dwie rozne organizacje o roznych celach
      nie mniej prznikajace sie mniej lub wiecej w zaleznosci od regionu
      w ktorym dzialaja. Podlegamy pod ten sam pion co szkola narciarska wiec
      mamy duzo szkolen, zebran i wspolnych treningow.
      Co do nart i testowania tak mamy duzo mozliwosci nie obnosze sie z tym
      za bardzo czasmi wspominam na pdbudowanie moich opini na ale jesli jzu tak
      skomlesz to uchyle raba tajemnicy. Praktycznie mozemy testowc wszystko co
      jest dostepne za tzw. free. Mamy wspolna narciarnie i wymienimay sie czasmai
      nartami ot tak dla funu.
      Jedyna zasada jest to ze jak np ktos bierze moje narty to musi zostawic
      z takimi ustawieniami jakie byly i nalepic karte ze bral i jezdzil
      Ot tak dla bezpieczenstwa.
      No to tyle na temat pana teoretyka co ma w szafie 15 par nart.
      A i nem ma kasy o ktora mnie podejzeawsz jakbym mial to by mnie wozli
      jetem i helkopterem na narty w moje wymazone tereny.
      Jak widzisz nawet tuaj nie miasz racji.
      Wez sie w garsc, przeciez masz doswiadczenie i wiedze, nie musisz ucekac
      sie do atakow osobistych nie zacietrzewiaj sie uzyj to wiedze i dosiwadczenie
      i napisz wreszcie cos naprawde z sesem.
      Zdrowka, Jozzo
    • mino1104 10.07.07, 20:11
      > 167 - nie wiem nie jezdzilem ale na ubite stoki moze byc OK
      Taką wybrałem bo w sumie to "kurdupel" jestem a slalomki już mam.
      Na alpejskich trasach brakowało mi na nich tych 20 cm.
      Jeździłem na paru nartkach (i tu problem bo u różnych producentów to różne
      grupy) parametry pośrednie pomiędzy SC a RC + szeroka talia np. fischera
      progressor to taki racowy-allround niby jakaś tam dynamika jest (i to nawet
      zadziwiająco wielka) ale z uwagi na szeroką talię nie taka (oczywiście w/g
      mnie) jak być powinna ale dla kogoś kto ma tylko jedną parę to być może będą
      OK.
      > Teraz mam bol glowy bo cos trzeba kupic i tak sie miotam miedzy
      Ja się już nie miotam bo mam i sc i rc :)
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 20:57
      Masz racje producenci ciagel kombinuja zeby wycisnac kase
      byla na ten temat spora dyskusja, Ja na bazie postow na forum
      linkow i sowich obserwacji i rozmow z kumpalmi wypracowalem sobie
      poglad a w zasadzie taka strukture o ktorej wspominalem
      mimo ze sie troche zdezaktualizowala to jestniezlym narzedzeim do
      wstepnego wyboru. W sumie wiem z jakij grupu narchce i wiem
      jakie grupy mnie nie iteresuja a to jzu duzo przy ciagle zmieniajcym sie
      haosie. Ostatnio nawet juz nie jezdze testowych nart no moze nie tak jzedze
      tylko to co potecjaknie wchodzi w rachube
      Dylemat jest w tym zeby zdefiniowac poprawnie co a w zasadzie gdzie sie
      bedzie w wiekszosci jezdzic w nastepnych 2-3 latach.
      Chyba przewazy wszechstronnosc xrc 1400 od Heada.

      > Na alpejskich trasach brakowało mi na nich tych 20 cm.
      cos chba musisz jechac do Zlelenca na przeszkoleni - naprostuja ci
      kregoslup i odrazu przestanie ci brakowac cm ;) Tez bym sie wybral
      gdzyby bylo blizej. ;)

      Jozzo
    • mino1104 10.07.07, 21:04
      > Chyba przewazy wszechstronnosc xrc 1400 od Heada.
      To jakiś model na "zamówienie" u nas po 1200 jest już tylko Chip XRC :)
      no i nazwa grupy jest zajefajna "Aggressive All Moumtain :)"
      A może Chip Supershape szersze w tali takie bardziej uniwersalne się wydają ?
    • Gość: Jozzo IP: 70.51.118.* 10.07.07, 22:00
      Opss, tak tak o chip mowie to
      w zeszlym roku nazywalo sie 1400 i takie jezdziele,
      Dzis po publicze zakcentowali ze to chip.
      Moze uchodze gdzie za pol ceny zeszloroczne 1400
      co do linku masz racje spacj sie zgublia i pocagnleo pod link
      slow z nastepnej linikjki
      link powinien byc
      head.com/ski/products.php?region=eu&tag=all_mountain_aggressive
      a w sumine
      head.com/ski/products.php?region=eu&tag=all_mountain_aggressive&id=917
      jezdziel rowniez to to wspaniale ale drogie i bez kompa w srodku jak head ;)
      www.volkl.com/ski/supersport_s5_titanium.html
      ja raczej z duzym promienim skretu wiec wezme pewnie maxa.
      Jozzo
    • Gość: Jozzo IP: 70.51.118.* 10.07.07, 23:03
      > A może Chip Supershape szersze w tali takie bardziej uniwersalne się wydają ?
      Niby tak ale sa mocnej wyprofilowane i maja mnieszy R co jak dla mnie jest
      upierdliwe. Poprostu nie lubie nart ciasno skrecajacych. zabieraj mi wolnosc
      na stoku Wiec jeli juz head to te co zgubily przez lato napis 1400
      i zostal im tylko chip
      Jozzo
    • Gość: Jozzo IP: 70.51.118.* 10.07.07, 23:35
      Dzieki za ta sugestie o supershape i no i specjalne dzieki
      Instruktowoi za dywagaje.
      Nie miej supeshape spowodowalo ze zdefiniowalem sobie czego
      naprawde szukam i o ile narty na zachod
      juz wiem jakie kupie i tu zadnie Kuby ma swoja wage AC4
      www.volkl.com/ski/unlimited_ac4_titanium.html
      oczywiscie pod warunkiem ze jakos sie uporam z nawrotem kontuzji
      i wroce w tym sezonie na parwdziwsze stoki a co do east ski to
      albo
      www.volkl.com/ski/supersport_s5_titanium.htmlalbo
      head.com/ski/products.php?region=eu&tag=all_mountain_aggressive
      i tu chyba ostatecznym kryterium bedzie max R przy max dlugosci
      chociaz jazda na narcie z chipem brzmi dosc intrygujaco.
      Cos mi to zaczyna wygladac na spojnosc konceptu jak na moje
      podejscie.
      Czyli tutejsz podejscie to cos uniwersalnego na east a extema
      backcoutry na west. No co mi sie przejania pod pokrywa.

    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 16:46
      W minionym sezonie widzialem w klepach sportwoych nie firmowych
      nie wiem jak to nazwac nie mnie to co widzialem to dech zaparlo
      bo wygldalo na podrobki np RPM 100 o kroju slalomki - mocne przewezenie
      przy 170 i 180 cm co jest totalna paranoja.
      Ale kolorystyka zblizona do orginalnej wlacznie z cala szata graficzna.
      To naprawde niepokojace zjawisko.
      Pozatym sporo innych dziwolagow ze znanycm etykietami nazwami
      nie majacoch wiele wspolnego z tym co markowy producent
      oferuje na rynku ot atka mala uwaga na marginesie
      "jakie narty ..."
      Jozzo
    • Gość: Jozzo IP: 70.51.118.* 12.07.07, 00:05
      OK pogadalismy sobie i odplynelismy od tematu daleko.
      Tak nawsem mowiac brakuje mi w tym watku wypowiedzi tych co
      niedawno weszli lub wchodza w arkana narciarstwa a szkoda
      bo mozna bys sie dowiedzic duzo ciekawych rzeczy i napewno
      zrewidowac swoje poglady.

      Jozzo

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka