Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    smiertleny wypadek w Czarnej Gorze 24 stycznia

    • 24.01.09, 18:16
      www.polskatimes.pl/depesze/80598,tragiczny-wypadek-na-stoku-w-tatrach-zginal-narciarz,id,t.html
      Coz mozna powiedziec: ze albo mial strasznego pecha, albo idiota, co jechal 20
      razy z

      gory na dol na maxa; nie starczylo umiejetnosci, brak wyobrazni. Gdyby mial
      kask... (mowei sie o obrazeniach glowy).
      Pozostaje jednak kwestia wieku, ze to jeszcze szczeniak, ktos za niego ponosil
      odpowiedzialnosc. I ten ktos jest winny (rodzic? Opiekun grupy?)

      Trzeba sie cieszyc, ze nikogo nie zabil. Tego na polskich stokach obawiam sie
      najbardziej i wlasciwie z powodu zabicia przyjemnosci jezdzenia (tlok i
      niebezpiecznie) juz dawno zrezygnowalem z jazdy w Pl.
      Wlasciwie to do kogos mozna by miec pretesnsje, ze w ojczyznie nie da sie
      bezpiecznie i przyjemnie pojezdzic...
    • Gość: Andrzej IP: *.gl.digi.pl 05.02.14, 00:44
      Nie wypowiadajcie sie na temt jazdy goscia jesli nie widzieliscie. Moze i jechal szybko tego nie wiem. Ale wiem napewno ze stok nie powinien byc czynny szczegolnie ta nowa kanapa 4 osobowa i 2 osobowa . W gornej parti bylo takie oblodzenie ze nawet z dobra narta bylo by trudno jechac . Sporo zaniedban ze strony zerzadzajacego . Oblodzenie, kamienie, a w srode to wielkie kupy sniegu z armatek nieoznakowanych . Z tego powodu po srodzie i czwartku postanowilem zrezygnowac w piatek z jazdy . Zwracalem obsludze nieprawidlowosci ale uznali mnie za nie wiem kogo moze i pieniacza . I olali pewnie to na co zwracalem uwage.
      Wiec wg mnie to nie tylko wiatr byl przyczyna lecz stan stoku, oczywiscie narciarz moze zawsze zrezygnowac ( ja tak zrobilem bo bylem z dzieckiem) ale gdyby ńie to to moze bym liczyl na szczescie ,ze nic sie nie stanie ale po 10 interwencjach GOPR-u w czwartek i widocznej pogodzie poztanowilem nie kupowac karnetu.

      Gdyby byl rozsadek a nie gonitwa za kasa to by nie doszlo pewnie do takiego wypadku w tym miejscu.
    • Gość: Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 25.01.09, 14:39
      Trudno cos powiedziec, bezpieczenstow na polskich stokoch to cos czego wogiole
      nie ma [mowic o wspoczesnych standatach swiatowych]
      Pare lat temu wypadek w Kielcach byl przykadam jak mozna czlowieka wykonczyc w
      czasie transportu ze stoku do koaretki i potem odwriocic kota ogonem zwlajac
      wina na wszystko a nie brak koncecpji na bezpieczenstwo na stokach poza wysokimi
      gorami gdzie GOPR ma ses i zdaje egazmin.
      To powaznijsza sprawa wychodzaca poza ramy tego tragiczneo wypadku.
    • 25.01.09, 20:41
      ogladnalem dzisiejszy dtv. bylo o tym wypadku.
      Dosyc to smieszne jest, ze przygotowany byl ewidentnie material na brak kasku,
      az tu nagle.... no wlasnie, okazalo sie, ze mlodzieniec mial kask! Ale skoro
      teza byla postawiona wczesniej, to to nic nie przeszkadza. znakmoita czesc
      informacji byla poswiecona nakazowi stosowania kasku w Pl.

      Mimo to, ze mial kask zginal. To sie tez czasem zdarza. Z tego nie wynika, ze
      nie warto miec kasku. Ale widac, ze silny impuls zostal nadany obowiazkowi
      kaskow. Tusk tez narciarz.

      Czy jest na swiecie kraj, gdzie dosrosli (poza snow-parkami) maja obowiazek
      posiadania kaskow na stokach???? No chyba nie jestesmy wyjatkowym krajem.
      Ponoc serio sie to rozwaza w Austrii.
    • Gość: Jozzo IP: 74.13.98.* 26.01.09, 06:07
      Generalnie caly system bezpieczenstwa na stokach w Polsce jest
      skostnialy i o ile tam gdzie wysokokwlifikowni GOPRowcy sa to jest jako tako ale
      na stokach poza wysokimi gorami jest to wszystko
      bardzo cienko ustawaione.
      Oglnie rzecz biorac w GOPRze powinna postas skecja cos na wzor Ski Patrol
      zajmujaca sie zapewnienim bezpieczenstwa na stokach
      np Gdzies w Siweitokrzyskim nie trzeba GOPRu z wyskokwalifkowanymi
      ratownikami gorskimi a potrzebni sa dosc zaawansowani narciarza z umiejtnosciami
      niesienia pomocy na stokach z przeszkolenim jak zwizsc bezpicznie pacjeta do
      karetki lub samochodu ktorum rodzina, znajomi moga go zawsc do np do szpitala.
      Trzeba tu ujednoloconych standartow, uwzgledniajacych specifika
      pirwszej pomocy na stokach, sprzetu i odpowiednich szkolen.
      Mogla by to byc odrebna organizacja na wzor GOPR albo jakis oddzal GOPR w
      wysokich gorah ludzie z tych sekcji czy organizacjiji czy tez same organizacje
      przenikaly by sie ze wzgledow oczywistych
      Tak czy inzczej powinna byc albo sekcja albo oddziena oraganizacjia zajumuaca
      sie niesienem pomocy narciarzom na stokach

      No tak ale kto to pojmie i kto to by wprowadzil w zycie.
    • Gość: Sebel IP: 213.192.73.* 26.01.09, 06:30
      Jozzo, idziesz w kierunku błędnego koła. Policja stokowa czy Snow Patrol, jak
      zwał tak zwał ale to nie jest rozwiązanie, to bardziej system organizacji stoku
      i jego zabezpieczenia niż bezpieczeństwa. To też znaczne koszty które albo
      poniesiemy My narciarze za głupotę szaleńców stokowych albo reszta społeczeństwa
      która nigdy na narty nie pojedzie. Dopóki w głowach ludzi jeżdżących na nartach
      nie przybędzie świadomości i ogólnej pokory dla natury i sił fizyki oraz uznania
      że jest to sport niebezpieczny lecz także iż piękno i urok tegoż polega na
      satysfakcji z jazdy a nie udowadnianiu innym że jest się np. najszybszym etc, to
      zadne kaski,żółwie czy Snow Patrole nie spowodują że na stokach będzie bezpieczniej.
    • Gość: Jozzo IP: 74.13.93.* 26.01.09, 22:12
      chowasz glwoe w piasek w ogilonkach unikajac dyskusji i wyraznia swojej opini.
      Ja pisze na przykaldzie Kandyjskich doswadczen.
      Znam ten sytem dosc dobrze i na poczatku wydawal mi sie przegieciem paly ale w
      sumie po latach uwazam ze jest jednym z leprzych

      Sa standarty wymagan standarty postepowan, szkolenia cerytyfikacje a co
      najwazniejsze obowaizek zapewniania bezpieczenstwa narciazaom zgodnie z
      standartami. Ski Patrol csps.ca jest w sumie organizacja skupiajaca zarowno
      wyrpiaarzy gorskich jak i narciarzy mniejszych stokow niosacych pomoc tam gdzie
      jest ona potrzebana zgodnie z
      wypracowanymi zsasadami jednolitymi bezpieczenstwa.
      A w sumie w Polsce nie ma zadnego systemuu wiec wprowadzenie jakiegokolwiek to
      bedzie juz postep. Policja nie zalatwi sprawy bo tu chodzi o zapewnienie
      bezpieczenstwa a w sumie udzielanie pomocy
      w sposob wlasciwy i bezpieczny w konkretnych warunkach na danych stokach. No ale
      to jest na dluzsz dyskusje malo to kogo w Polsce obchodzi wiec dajmy spokoj tym
      dywagacjom. Do nastepnego tragicznego wypadku. Potem znowu ktos ponazeka reszta
      oleje itd.

    • Gość: Sebel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 07:13
      > chowasz glwoe w piasek w ogilonkach unikajac dyskusji i wyraznia swojej opini.
      ... napisałeś ogólniki i nic więcej w swym tekście.
      Ale do rzeczy. Jeśli chodzi o te snow patrole czy policje stokową to podtrzymuję
      swoje zdanie jak poprzednio. To jest organizacja pracy stoku i w rzeczy samej
      może przyczynić się do polepszenia bezpieczeństwa, jednakże samego
      bezpieczeństwa podnieść nie może, bo to leży w mentalności narciarzy a nie
      lotnych patroli czy przepisów. Czy to jest jasne. Pewnie że ilość "policji" może
      działać na "szaleńców" uspokajająco ale z drugiej strony ten dreszczyk emocji,
      to podkorowe działanie wszystkiemu wbrew, na przekór itp, może spowodować z
      kolei wzrost wypadków związanych z jazdą poza trasą, właśnie tam gdzie żadnego
      snow patrolu nie będzie. Nie jestem wcale temu przeciw ale nie oszukujmy siebie
      i innych że to w sposób absolutny rozwiąże problemy bezpieczeństwa na stoku .
    • Gość: Jozzo IP: 74.13.97.* 27.01.09, 13:44
      Znowu walisz dzioecinny tekst opary na braku realizmu i rozumienu sprawy. Innymi
      slowy wyrzucmy wszystki znaki dorogowe, przepisy a na dorgach bedzie
      bezpieczniej = to chyba tak lopatologicznie mozna by zinterpretowac twoje
      podejscie do narciarastaw.

      Naricarswao salo sie masowa dziezina rekreacji i to jest fakt.
      zMalo tego dzieki technologi zeszlo z gor na tereny powiedzmy pagorkowate,. To
      juz nie dawne czasy gdzie na nartach jezdzili ludzi znajacy i majacy
      doswadczenie gorskie.

      Dzis na narty wybieraja sie rowzniez ludzie ktorzy przesiedzieli wikszosc zycia
      za biurkiem i majac okolo 40++ bez zaprawy bez przygotowania i wyobrazni
      pojawiaja sie na stolu.

      Dlatego nie do sie teog samoregulowac jak powiedzmy w latach 70' i przed. Dzi
      utrzymanie toku to powazna operacja wymagajaca nie tylko technologi ale i a w
      sumie glownie zapewnienia bezpieczenstwa.

      Tak czy inaczje staram sie powiedzic ze GOPR [mam wielki szacunek dla taj
      organizacji ]robi swietan roabita ale mentalnie [podobnie jak ty ] jest w latach
      70'

      Tak sie zlizylo ze jestem mcno zaangazowny w te spray po drugiej stronie
      wielkiej wody i to juz ponad 15 lat wiec jak chesz to mozemy popolemizowac na te
      tematy. No lae njpierw spozyj realistynie na problem.

      Co do policji to uwazam ze nie jest to najszczesliwszy pomysl z wielu przyczyn [
      glownei psychologicznej] Mysle ze model Pn Amerykanski a wszczegolnosci
      Kanadyjcki jest godny uwagi
      Poprostu zdaje on egzamin zarowno w wysokich gorach [ co nie jest problemem w
      Polsce bo GOPR tu jest OK] ale i na stokach popwedzmy nizinnych z czym w Polsce
      jest powazny problem.
      Jest ktos zainteresowany to moge cos wiecej nastukac na ten temat.
    • Gość: Andrzej IP: *.gl.digi.pl 05.02.14, 00:51
      Jesli by byla taka sekcja to powinna ona miec rowniez mozliwosc zamykania tras i wyciagow a przynajmniej opiniowania . I jesli po negatywnej opini bylby wypadek to odpowiedzialnosc w 100% na wlascicielu terenu i wyciagu . W koncu placimy za karnety i liczymy na przygotowanie tras by jazda byla bezpieczna .
      I usuwaniu szalencow z tras rowniez .

      Ale czy nie doszlo by do przegiec w druga strone ? Sam nie wiem.
      Bo jak sie czuje narciarz jesli jedzie na narty a tam za karnet jaki zakupi bedzie tylko czynny wyciag na oslej laczce.
    • Gość: Biniu IP: *.skanska.pl 05.02.14, 12:25
      Następny zwolennik nakazów i zakazów?
      pole do popisu macie szerokie, w następnej kolejności proponuję obowiązkowe żółwie,
      a może tak obowiązkowe badania lekarskie przed wyjściem na stok?
      to jest trend typowy dla komunistów którzy uważają ludzi za stado baranów którymi trzeba kierować na każdym kroku.
      Proponuję jednak zostawić decyzję czy używać kasków dorosłym ludziom którzy sami wiedzieć powinni co dla nich jest najlepsze.
      W przeciwnym wypadku powinniśmy z góry zakazać cały szereg aktywności ze względu na niosące zbyt duże ryzyko.

      Pozdrawiam
      Biniu

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.