Dodaj do ulubionych

Niechcący stłukłam talerzyk w sklepie

15.11.10, 20:02
Dziś byłam w sklepie, dość ciasnym i dość ciasno zastawionym półkami i regałami z talerzami, filiżankami, dzbaneczkami itp. Naustawiane było tam było strasznie dużo, aż się bałam wziąć czegoś do ręki- bo wydawało mi się, że coś potrącę i stłukę. Ale niestety gdy obracałam się, niechcący stłukłam mały talerzyk. Baba za ladą niemal napadła na mnie i kazała mi płacić 80 zł. Może trzeba było jej inteligentniej ustawić towar, na kupie to mogą ciuchy leżeć a nie porcelana. Nie zapłaciłam. A wy co byście zrobiły?
Edytor zaawansowany
  • teletoobis 15.11.10, 20:06
    Tak to jest jak sie slonie wpuszcza do sklepu z porcelana. juz wieszcz kiedys to opisal
    --
    www.radioalex.pl/
  • piotr_57 15.11.10, 20:07
    Zgadzam się zarówno co do postępowania jak i argumentacji .
    Postąpiłbym identycznie tak samo, i rozumował identycznie.
    Tak też nie raz rozstrzygały sądy.
  • tygrysio_misio 15.11.10, 20:13
    z drugiej strony, idac tropem orozncow palenia wszedzie i zawsze.. to przeciez autorka watku nie musiala tam wchodzic


    --
    Zdesperowany Królik
  • olkazzielonejdoliny 15.11.10, 20:15
    Tzn dobrze zrobiłam, że nie zapłaciłam?
  • piotr_57 15.11.10, 20:41
    oczywiście:)
  • figgin1 15.11.10, 20:18
    Prawo jest po twojej stronie. Może im ten szmelc nie chciał się sprzedać i taki sposób wymyślili na upłynnienie towaru?
    --
    Biedni somalijscy piraci porwali statek obsadzony przez czelabińskich marynarzy, którzy od roku nie schodzili na ląd..
  • cup_of_t 15.11.10, 20:22
    a tak w ogole to ten talerzyk chyba ze zlota byl? 80 zeta.... ^^
  • olkazzielonejdoliny 15.11.10, 20:27
    nie ona mówiła, że to ręcznie malowane. Obok stała cukiernica za 90 zł.
  • cup_of_t 15.11.10, 20:39
    Bylo minelo. Pamietaj, ze szklo sie na szczescie tlucze ;)
  • akle2 15.11.10, 22:42
    Prawdopodobnie ona będzie musiała zapłacić za Ciebie lub potrącą jej z pensji (coś o tym wiem). A z drugiej strony powinna zabezpieczyć towar, aby nie uległ uszkodzeniu. Tu jest wina szefostwa tego sklepu, że źle zaaranżowali wnętrze.
  • figgin1 16.11.10, 01:03
    Niekoniecznie, chyba, że w umowie ma odpowiedzialność materialną. Pamiętam, jak w zamierzchłych czasach pracowałam w sklepie i odpowiedzialność materialna wyglądała tak, że w zależności od wyniku inwentaryzacji mieliśmy ustaloną wysokość premii.
    --
    Czelabiński jogurt zawiera kultury bakterii, których Domestosem nie zwalczysz.<*>
    W Czelabińsku podczas siarczystych mrozów, rozgrywane są zawody w odklejaniu języka od stalowej rury na czas.
  • chersona 15.11.10, 20:32
    No to ja się przyznam, że kiedyś moje dziecko słutkło słoik z kawą w Auchan. No i cichaczem odłożyliśmy go na półkę.
  • figgin1 15.11.10, 20:36
    To troszkę cięższy kaliber zbrodni ;)
    --
    Czelabińska kampania honorowa jest tak twarda, że strzela na wiwat z karabinów z tłumikami.
  • piotr_57 15.11.10, 20:55
    figgin1 napisała:

    > To troszkę cięższy kaliber zbrodni ;)

    za to powinni rozstrzeliwać. :D:D:D
  • chersona 15.11.10, 20:55
    Zdaję sobie z tego sprawę. ale tłumaczyliśmy sobie, że Auchan nie zbiednieje.
  • silic 15.11.10, 21:45
    Jak ukradniesz ze stacji benzynowej 100litrów paliwa to też nie zbiednieją. Śmiało.


    --
    A z takim ryjem kim on może być ?...Thajem ?
  • lenkaaaa 15.11.10, 20:34
    Kiedyś w sklepie z glazurą stłukłam całą ścianę kafelków. Ekspedientka jak podliczyła straty to moja matka mało nie zeszła na zawał. Na szczęście przyszedł właściciel i przeprosił za personel. Powiedział,że to ich wina ,że ekspozycja tak słabo zamontowana i że zawsze pewną ilość mają na straty obliczoną. Mama jakby nowe życie dostała. Pewnie gdyby przyszło nam płacić to mama pozbierałaby te wszystkie skorupy i mielibyśmy najciekawszą mozaikę w łazience.:)
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.11.10, 20:41
    Gdybym czuł że przez swoją słoniowatość stukłem, bo nie uważałem, lub łapami machałem to bym zapłacił.


    --
    Usta me ogrzej...
  • chersona 15.11.10, 20:47
    No a jeśli czujesz, że to przez słoniowatość a nic na tę słoniowatość poradzić nie możesz, bo taki twój urok, to co? Też płacisz? Zbankrutował byś wtedy, Słoniu o prawym serduszku.
    przy okazji - wielkie dzięki za zabranie głosu w moim debiutanckim a nudnym wątku. zapamiętam Ci to na plus :)
  • piotr_57 15.11.10, 20:57
    chersona napisała:


    > przy okazji - wielkie dzięki za zabranie głosu w moim debiutanckim a nudnym wąt
    > ku. zapamiętam Ci to na plus :)

    Co to za wątas? Daj linka, pójdę zobaczyć :)
  • chersona 15.11.10, 21:02
    znajdziesz, go niedaleko pod stłuczonym talerzykiem, ale nie warto
  • fomica 15.11.10, 22:45
    Ja chyba też. Widuje czasem osoby które wchodzą do sklepów z wielgachnymi torbami, albo nawet siatami z zakupami, obracają się i manewrują z tym całym majdanem, wcale nie trudno jest cos trącić nawet nie ręką ale czymś trzymanym w ręku. Wtedy mam wątpliwości czy to faktycznie nie ich wina, że wlazły takie obładowane między pólki gdzie stoi coś kruchego. Świetnie to widac w autobusach w tłoku jak sie przeciska człowiek a pół metra za nim pcha sie jego torba albo siatka, tudzież plecak.
  • a1ma 15.11.10, 20:52
    Zdarzyło mi się kilkukrotnie coś zniszczyć, stłuc w sklepie - nigdy nikt nie kazał mi za to płacić ani np. sprzątnąć. To problem obsługi i koszt, który należy brać pod uwagę prowadząc sklep. Prawo i dobry obyczaj są po Twojej stronie.

    --
    From 0 to bitch in less than 5 seconds!
    chez alma
  • silic 15.11.10, 21:51
    Mógłbym się z tobą wybrać do takiego Saturna i popatrzeć jak kopniesz w ekran telewizora za 20000zł i powiesz, że powinni to brać pod uwagę prowadząc sklep ?
    --
    Któregoś dnia kupię sobie psa
    Przynajmniej będę miał co kopać z rana
  • chersona 15.11.10, 21:57
    Ależ my mówimy o nieumyślnym wyrządzeniu szkody. Żeby rozwalić taki ekran, to dopiero musiałby być wypadek. Nie obeszłoby się bez ofiar, w postaci uszkodzonych rąk i nóg.
  • happy_time 15.11.10, 21:13
    I bardzo dobrze, że nie zapłaciłaś.
    Widziała kiedyś podobną sytuację w sklepie, ale kobieta oglądała jakieś naczynie, wzięła je do ręki i jej wypadło. Podeszła obsługa, kobieta chciała zapłacić ponieważ to była jej wina. Obsługa odmówiła i posprzątała, nikt nie robił problemów. Pewnie część i tak jest przeznaczonana straty,choćby w transporcie.
    --
    "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
    o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
  • leonardadikarpia 15.11.10, 21:19
    Porcelana porcelaną, jeśli poukładana na pryzmy, to można odpuścić ponieważ towar powinien być dostępny, ale bez "pułapek". A co z ubraniami , że tak wtrącę np.gdzie dziewuchy nagminnie brudzą fluidami?Bo, że guzik czasem odpadnie-bywa, był za słabo przyszyty.
  • kiira_korpi 15.11.10, 21:42
    Czasem, gdy zdarzy mi się przypadkiem coś potłuc albo rozlać w sklepie, proponuję, że pokryję koszty. Zawsze wtedy słyszę, że nie, nie trzeba, bo sklep wliczy to sobie w koszty. Ale imho zaproponować wypada. W końcu jednak zniszczyłaś ten talerzyk.
    --
    [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/md/cf/negb/S0AszZp3lB8igcgfxA.jpg[/img]
  • eva.belter 15.11.10, 21:58
    Pewnie bym zaplacila, bo ja taka juz glupia jestem.
  • vandikia 15.11.10, 21:59
    ze dwa lata temu w jakimś markecie stałam przed półką z talerzami ułożonymi pionowo do góry, gdy dotknęłam jeden na wysokości moich rąk sypnęły się wszystkie od góry do dołu - każdy był osobno umocowany, to nie tak że wyciągnęłam najniższy z układanki
    przyszedł kierownik działu, przeprosił za stres, posprzątali
    no gdyby mi ktoś kazał za to płacić, to bym zwyczajnie obśmiała
    szczególnie, że miałam świadków na to, że talerze były badziewnie ułożone i mieli szczęście, że mi się o głowę nie rozstrzaskały
    --
    ups
  • hildegarda-z-plocka 16.11.10, 00:44
    ja kiedys stuklam sos w auchan. poszlam po pania tam pracujaca, zebys tarla iz apytalam, czy mam za niego zaplacic, ale odpowiedziala, ze nie. to, czy bym zaplacila czy nie, zalezy od tego, czy winna bylaby moja niezbornosc:P czy nieprawidlowe ulozenie rzeczy. jesli rzeczywiscie byly zle porozkladane, to dobrze zrobilas
    --
    "- Masz coś przeciwko czarnym ?
    - Mam coś przeciwko wszystkim. "
  • princessofbabylon 16.11.10, 01:15
    Miałam kiedyś podobną sytuację, ale w drogerii. Stłukłam perfumy. I też oczywiście larum, że muszę zapłacić. No i zapłaciłam. Co prawda nie 80 złotych, no ale przez to nic innego już nie kupiłam. I wyszłam. Potem pisałam maile do centrali, czy słusznie płaciłam i co by na przykład było gdybym zemdlała i zrzuciła na siebie cały regał. Nie odpisywali kilka tygodni, więc zadzwoniłam. Po moim telefonie odpisali po 30 minutach. Konkretnych odpowiedzi nie uzyskałam rzecz jasna :|, ale za to tonę przeprosin. Po jakichś 2 tygodniach dostałam torbę kosmetyków z oficjalnymi przeprosinami.


    --
    Pomóż futrzakom!
  • leonardadikarpia 16.11.10, 01:17
    pedzę jeszcze dziś do drogerii i tłukę z impetem "Panią Walewska"-może i ja dostanę prezenta i co najważniejsze ha, przeprosiny;-)
  • argentea 16.11.10, 12:52
    Cholerka, to tak można? Kiedyś stłukłam szklaną żabkę, od razu zaoferowałam, że zapłacę a pani skwapliwie moją ofertę przyjęła. Teraz widzę, że jestem frajerka.
    Historia o kafelkach - super.
  • meja1222 16.11.10, 19:31
    wydaje mi sie ze moga to egzekwowac w malych sklepach
    ale jesli jest duzy sklep to na pewno jakos sobie proadza


    ====
    www.studio-mody.com.pl
  • Gość: taka jedna IP: *.home.aster.pl 18.11.10, 00:41
    Zaplacic trzeba jesli sie wzielo cos do reki tz. pokazalo,ze zamierza sie kupic - poniewaz juz w tym momencie dziala umowa kupna,nawet przed zaplaceniem. Ale jesli ktos cos niechcacy potraci, to inna bajka :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka