Bojkotuję nierzetelnych- o Vision express Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
                    • Gość: Wielki Ktos IP: *.ists.pl 06.08.09, 23:08
                      Ja sie zgdazam z carlosem i trzymam kciuki za jego walke z
                      nieuczciwa firma! Sama mam niemile doswiadczenia z VE, wlasnie
                      jestem w trakcie skladania reklamacji, dlatego tez trafilam na yto
                      forum.
                      Do Pana ktory zwrocil uwage komus, aby problem zalatwil sobie po
                      cichu, nie na forum: Sam sobie zalatwiaj po cichu i nie wchodz na
                      takie forum, tymbardziej jesli nie nosisz okularow. Dla mnie forum
                      jest bardzo miarodajnym zrdlem informacji i czesto z niego
                      korzystam. Pzed wizyta w vE nie skorzystalam i zaluje.
                      Druga sprawa: polskie spoleczenstwo wciaz ma komplekt PRL i nie umie
                      walczyc o swoje. jeszcze 20 lat temu cieszylismy sie z byle g...a
                      jakie udalo nam sie kupic w SPOLREM albo PEWEKSIE, nawet jesli
                      okazalo sie popsute, nie do jedzenia czy slabej jakosci, mielismy to
                      gdzies, bo nie bylo zadnej alternatywy...nie wspominajac o
                      istytucjach wspierajacych prawa konsumentow. teraz jest podobnie,
                      niewiele sie zmienilo. Idziemy do VE dostajemy pare g.....n,
                      wydajemy na nie kupe kasy, ale potem jak sie okazuje ze cos nie ta,
                      czasami idziemy do salonu, gdzie pracownicy powiedza nam
                      swoje 'zlote mysli' i siedzimy cicho. Nie dociekamy swoich praw,
                      chociaz mamy do nich prawo o ktore tak dlugo walczylismy. Jak w PRL,
                      siedziec cicho, zacisnac zeby, przezyc swoje i wydac kolejna kase na
                      nowe g......a, a tamta co stracilismy...coz, odzaluje sie.
                      W wielu krajach istnieje cos takiego jak ksiega skarg i zazalaen,
                      jest to ksiega oficjalnie zarejestrowana, istniejaca w kazym punkcie
                      hadlowym, uslugowym, i jest sprawdzana przez inspektorow w razie
                      jakiejs kontroli. Ja sie wielokrotnie z tym spotkalam, np. siec
                      komorkowa nie wlaczyla mi pewnej uslugi, choc za nia zaplacilam. Ide
                      do salonue , tlumacze, a oni na to, ze ma zlozyc wniosek, czy tam
                      jakies zawiadomienie i oni rozpatrza. Ja na to, ze nie moge czekac
                      na rozpatrzenie, chce miec usluge teraz, zaplacilam za nia i prosze
                      o ksiazke skarg i zazalen....i co? natychmiast inna rozmowa, po
                      kilkudziesieciu minutach usluga byla wlaczona i dostalam na nia
                      rabat za 1 miesiac. A w polsce co? Kiedys poszlam do banku, chcialam
                      zalozyc konto, ale w regulaminie byly niejasnosci, zwrocilam na to
                      uwage, kobieta nie potrafi wyjasnic, zadaje jej pare innych pytan,
                      widze ze jest ´zielona´, mam zal ze obsluga niekompetentna i chce
                      ksiazke skarg i zazalen, i co? nie ma, a jak mi sie nie podoba, to
                      za rogiem jest inny, konkurencyjny bank.
                      Rodacy, nie dajmy sie nabijac w butelke!
                      Pozdrawiam!
                      PS. Czy ktos moze polecic dobrego optyka z Krakowa?
                    • Gość: Gość IP: 109.243.217.* 26.02.10, 02:02
                      Walczyłeś-dostałeś. Nie chcieli się dłużej użerać z oszołomem to odpuścili.
                      Dobrze Ci z tym?? Z problemami emocjonalnymi to do psychologa a nie truć d..
                      ludziom w sklpach:P
      • Gość: Okularnica IP: 109.243.217.* 26.02.10, 01:50
        Tak to monotonne, że nawet nie jestem w stanie przeczytać do końca. A poza tym
        kto normalny czyści okulary trzymając za zausznik. Normalnie ze się wykrzywią.
    • Gość: zawiedziona IP: 195.117.130.* 02.06.09, 21:59
      Być może odejdę od tematu,ale chciałabym poruszyć temat promocji w VE.MOże ktoś miał podobne doświadczenie,bo ja już zgłupiałam i naprawdę nie wiem,jak to jest.W związku z tym,że planowałam zakup dwóch par okularów-"kuszona"reklamą,która mówi,że kupując jedną parę,drugą otrzymuje się gratis-wybrałam się do jednego z salonów VE.Kiedy doszło do podliczenia ewentualnego kosztu po wyborze oprawek,okazało się,że ceny szkieł,za które trzeba zapłacić dodatkowo,są dużo wyższe,niż w innych salonach.No dobrze,jestem w stanie zrozumieć-do czegoś trzeba doliczyć koszty,aby zbyt dużo nie stracić i nie czepiłabym się tego,jednak byłam wcześniej dwa razy(w okresie przed promocją)w tym samym salonie i zapytałam o koszt szkieł odpowiednich do mojej wady,które chciałam osadzić w mojej starej oprawce i pracownik(za każdym razem inny) podał mi cenę,która była o 65zł niższa od tej,którą zapłaciłam teraz kupując okulary w promocji.Pytałam jeszcze wtedy,czy ta cena będzie ciągle obowiązywać,niezależnie od tego,kiedy przyjdę na wymianę i otrzymałam odpowiedzi twierdzące.Teraz,gdy o tym wspomniałam sprzedawcy,odrzekł,że to niemożliwe,cena zawsze była taka,jak obecnie.Więc,jak to jest?W związku z tym,że zależało mi na czasie,zdecydowałam się na zakup i po tym,co piszecie,mam poważne wątpliwości,czy dobrze zrobiłam.Po pierwsze okulary w promocji wyszły tyle samo,ile zapłaciłabym u mojego dotychczasowego optyka,więc o żadnej oszczędności nie ma mowy.Po drugie,kiedy miałam dotychczas jakiś problem z oprawkami uszkodzonymi nawet z mojej winy,bez problemu,zawsze nieodpłatnie,mój optyk usuwał ewentualne wady(to się nazywa dbanie o klienta)a tu nie wiem,co będzie przy ewentualnej reklamacji,bo nie podpisałam umowy ubezpieczeniowej.Uważam bowiem,że sprzedawca powinien odpowiadać za towar,który sprzedaje i nie powinno się za to płacić jednak po waszych postach-zaczynam się obawiać,że nawet jeżeli usterka będzie winą towaru,to i tak nie zostanie uwzględniona.Jestem zła sama na siebie,że nie wybrałam się do swojego sprawdzonego salonu,z którego usług byłam do tej pory bardzo zadowolona.Następnym razem nie popełnię tego błędu.To były chyba moje pierwsze i ostatnie zakupy w VE.A do pracowników mam taką prośbę,aby nie wprowadzali ludzi w błąd.Nie każdego stać na niespodziewane koszty.Dla Was ważna jest sprzedaż,dla mnie każda złotówka,którą wydaję.
      • Gość: Loken IP: *.chello.pl 03.06.09, 12:06
        Jesteś zawiedziona po odwiedzeniu forum, a jeszcze nic ci się nie zdążyło stać.
        To się nazywa myślenie stadne :)

        Co do promocji natomiast, to miałem podobnie. Tylko, że kiedyś chciałem soczewki
        bez antyrefleksu i też pytałem o cenę i się nie zmieniła. Potem jednak dałem się
        namówić (czego nie żałuję) na antyrefleks, który kosztuje dodatkowo. Może i u
        ciebie stąd ta różnica.
        A drugą parę zabarwiłem w salonie ((powiedziano mi, że jeśli biorę drugą parę
        bez antyrefleksu, to można) i mam tanim kosztem okulary przeciwsłoneczne korekcyjne.
        • Gość: zawiedziona IP: 195.117.130.* 03.06.09, 19:05
          Gość portalu: Loken napisał(a):

          > Jesteś zawiedziona po odwiedzeniu forum, a jeszcze nic ci się nie zdążyło stać.
          > To się nazywa myślenie stadne :)

          Niestety mylisz się kolego.Nie jestem zawiedziona po odwiedzeniu forum,tylko po zakupach w salonie VE.To forum znalazłam,kiedy zaczęłam się zastanawiać nad słusznością swojego zakupu w celu sprawdzenia,co inni mają do powiedzenia na temat tego sprzedawcy.

          > Co do promocji natomiast, to miałem podobnie. Tylko, że kiedyś chciałem soczewk
          > i
          > bez antyrefleksu i też pytałem o cenę i się nie zmieniła. Potem jednak dałem si
          > ę
          > namówić (czego nie żałuję) na antyrefleks, który kosztuje dodatkowo. Może i u
          > ciebie stąd ta różnica.

          Tylko się cieszyć,że trafiłeś do salonu,w którym ktoś chciał Ci doradzić.Ja niestety odniosłam wrażenie,że osoba która mnie obsługuje
          robi dla mnie łaskę.Odpowiedzi na moje pytania były mało precyzyjne i najlepiej byłoby,gdybym w ogóle się nie odzywała.Rozumiem-każdy może mieć zły dzień,lecz niestety powinien się powstrzymywać od manifestowania tego,bo zakup dobrych okularów,przynajmniej dla mnie jest dość dużym wydatkiem i myślę,że w tym przypadku należy oczekiwać profesjonalizmu ze strony sprzedawcy,no chyba że nie zależy im,aby klient wrócił następnym razem.Osobiście mam duże problemy ze wzrokiem-moja wada ciągle się pogłębia,więc szkła i oprawki zmieniam dość często.
          Jeśli zaś chodzi o cenę soczewek,to podczas swoich wszystkich zapytań ,konkretnie określałam ich rodzaj,a zbyt długo noszę okulary,żeby nie wiedzieć,co chcę kupić.Więc nie jestem w stanie zrozumieć,dlaczego ich cena przed promocją była niższa,choć zapewniano mnie,że w najbliższym czasie się nie zmieni.Być może pracownicy żle mnie zrozumieli,ale żeby aż dwóch w różnym czasie?Brak kompetencji,nie umiejętność słuchania klienta?Bo naprawdę nie wiem z czego się to wzięło.
          W każdym bądż razie ta cena przy okularach promocyjnych okazała się wyższa.Mało tego-niestety już po fakcie i odebraniu tych nieszczęsnych okularów-wybrałam się z ciekawości do innych salonów i co się okazuje-wyciągając średnią ceny
          soczewek(biorąc pod uwagę rodzaj,moc i konkretnego producenta)na dwóch kompletach szkieł przepłaciłam naprawdę sporo i tę kwotę wolałabym dołożyć do droższej oprawki.Według mnie-ta różnica to jest częściowa zapłata za te drugie okulary,które miały być rzekomo gratis.Do każdych soczewek innych niż zwykłe należy dopłacać.To akurat jest zrozumiałe-droższy materiał,większy komfort używania-ale chyba w reklamie,powinna być umieszczona informacja na ten temat,żeby konsument wiedział na co się decyduje i nie doświadczał rozczarowania. Na zakończenie przytoczę dwie z wypowiedzi,która padły na forum,w moim domyśle byłego i obecnego pracownika VE:
          1.
          Gość portalu: malinka.ve napisał(a):

          > Pamiętajcie,proszę,że w VE i nie tylko nic tak naprawdę nie jest
          > GRATIS! Wszystko jest skalkulowane w najgorszym razie na poczet
          > przyszłych zysków. Pracownicy salonu celowo czasem nie mówią
          > wszystkiego do końca żeby nie wzbudzić podejrzeń lub nie zniechęcić
          > klienta-mówią o pozytywnych aspektach omijając dalsze konsekwencje
          > wynikające z podpisania ZLECENIA.Bo to ono jest najważniejsze,jest
          > najzwyklejszą umową,którą podpisując wyrażamy zgode na wewnętrzny
          > regulamin ve,którego dobrze nie znamy.

          I proszę mi powiedzieć,jak tu sie nie obawiać ewentualnych reklamacji?

          2.
          Gość portalu: były pracownik napisał(a):

          > Mało tego!!! FIRMA VISION EXPRESS OSZUKUJE SWOICH KLIENTÓW
          > SPRZEDAJĄC IM JEDEN RODZAJ SOCZEWEK W DWÓCH RÓŻNYCH CENACH..
          > WCISKAJĄ LUDZIOM PLASTIKOWE SOCZEWKI ZARÓWNO JAKO SOCZEWKI BEZ
          > POWŁOKI UTWARDZAJĄCEJ (90 PLN) LUB -JEŚLI NAKRĘCĄ KLIENTA NA
          > UTWARDZENIE, FILTR UV ITP (OD 120- 135 PLN) A I TAK MONTUJĄ TE SAME
          > SOCZEWKI NA KTÓRE ŻADNYCH DODATKOWYCH POWŁOK SIĘ NIE NAKŁADA!!! NIE
          > MAM POJĘCIA JAK TO SIĘ DZIEJE ŻE TEN PROCEDER TRWA JUŻ TYLE CZASU I
          > NIKOMU TO NIE PRZESZKADZA. PRACOWAŁAM TAM I SZCZERZE ŻAŁUJĘ, ŻE
          > PISZĘ O TYM DOPIERO TERAZ... ŹLE SIĘ CZUJĘ Z FAKTEM ŻE FIRMA DLA
          > ZYSKU KAZAŁA MI OSZUKIWAĆ KLIENTÓW... A DLA TYCH CO CHCIĘLIBY TAM
          > PRACOWAĆ MAM RADĘ: OMOJAJCIE MIEJSCE Z DALEKA- W WIĘKSZOŚCI SALONÓW
          > V.E. PANUJE WYŚCIG SZCZURÓW I BARDZO NIEPRZYJEMNA ATMOSFERA WŚRÓD
          > PERSONELU..

          Tu zastanawiam się,czy szkła,które dostałam naprawdę warte są tej ceny,bo niby jak zwykły konsument może sie o tym przekonać?Pewnie okaże się to po pewnym czasie użytkowania.

          Po tej lekturze mam wrażenie,że chyba mam jednak trochę racji w swoich przemyśleniach.
          Jestem gotowa na krytykę tego,co napisałam.Być może znajdzie się ktoś,kto pomoże zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi i że być może się mylę.
          • Gość: Magda IP: 79.110.198.* 07.06.09, 00:05
            Proponuje wrócić do salonu i jeszcze raz dokładnie o wszystko się
            wypytać na jakich zasadach jest promocja a po za tym mozesz poprosić
            o regulamin promocji. Ja jestem klientka VE od paru lat i bardzo
            jestem zadowolona. Polecam ta firmę wszystkim znajomym i każdy jest
            zadowolony, wystarczy dokładnie słuchac co mówi personel.
            • Gość: ania IP: *.aster.pl 16.06.09, 23:44
              Tu się zgodzę z Magda:) Ludzie przede wszystkim słuchajcie co sie do Was
              mówi!!!!!!!! pracownicy czesto tłumacza po 5 razy jak krowie na miedzy a skoro
              ktos nie rozumie to znaczy, ze jest po prostu nie kumaty i pretensja do siebie
              samego. Sama usłyszalam rozmowe klienta ze sprzedawca. Klient był strasznie
              wulgarny, niemiły, brak obycia, a sprzedawca musial go uspokoic. Ludzie co w tym
              kraju sie dzieje????? Nie masz sie na kim wyżyć do idz do lasu i tam sie
              wydzieraj do bólu, bo to jedyne miejsce dla takich palantow ( a jest ich coraz
              wiecej). Najlepsze jest to, ze czest zdaża sie, ze osoba ktora sie awanturuje ma
              podobna prace (z klientem). mam nadzieje ze kiedyś sie to zmieni. Pozdrawiam Magde:)
          • Gość: qwerty IP: *.acn.waw.pl 04.12.09, 23:09
            ceny należy porównywać przed zakupem w kilku miejscach i wybierać
            najkorzystniejszą ofertę, a nie kupować na pałę i później pisać
            pierdoły
            • Gość: nika IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.11, 18:52
              to prawda! nigdy więcej nie kupię okularów w tym badziewiastym sklepie!
              wydałam 1200 - a w zasadzie to zostałam na nie naciągnięta. okulary miały mi służyć ok. 3-4 lat, naciągnięto mnie również na ich ubezpieczenie, krtóre miało działać 2 lata. w efekcie się okazało, że ubezbieczenie trwało rok, okulary w drugim roku użytkowania nie nadawały się już do noszenia, ja błam lżejsza o 1200 zł, ale bogatsza o nowe doświadzenie.
              omijam was szerokim łukiem, tym bardziej, że u zwykłaego optyka identyczne okulary dostałam za....350 zł. Banda oszustów i naciągaczy!!!
      • Gość: dar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.12, 14:09
        mi zle zrobili szkła.. mój okulista jak je zobaczyl to powiedzial ze dobrze ze ich nie nosiłam !!!!!!! srodki były tam gdzie nie potrzeba.. oni sie nie znają !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Baaaa IP: *.polkowice.vectranet.pl 25.08.12, 18:27
          A,ja powiem wręcz odwrotnie, Pani w VE pokazała mi jaki błąd popełnił optyk,robiąc mi okulary, przesunął sferę o 10 stopni (nie nieprzyznając się do tego), a ja męczyłam wzrok i psioczyłam na okulistkę.Tak,że co do tego nie znania się to nie byłabym taka pewna.Pozdrawiam:)
          • Gość: kkk IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.12, 09:36
            Nie można przesunąć sfery, to bzdura. Prawdopodobnie chodzi o zmianę położenia kątowego osi cylindra. Pytanie czy dobrze zmierzyła, jaka moc tego cylindra, bo np. dla 0,25 taka niedokładność mieściłaby się w granicach dopuszczalnych tolerancji. A poza tym VE nie jest wyjątkiem. Od kiedy do wykonywania zawodu optyka nie są potrzebne jakiekolwiek kwalifikacje, w wielu zakładach pracują ludzie nie mający pojęcia o korekcji optycznej narządu wzroku. Bywa również, że formalnie pracownicy posiadają kwalifikacje, ale ich rzeczywista wiedza i umiejętności są nadal na poziomie kandydata do zawodu.
      • Vision express to są oszuści, kupiłem okulary korekcyjne w oprawkach metalowych i jeszcze z umową ubezpieczeniową. Po niespełna roku używania głównie do oglądania tv, zaczęły się utleniać oprawki coś jak grynszpan. W Vision express powiedziano mi że to mój pot i przecież nie sprawdzą mi DNA. Zaproponowali mi żebym kupił w ramach ubezpieczenia nowe okulary za ileś tam % wartości starych. Po miesiącu od reklamacji i odwołania których mi nie uwzględnili zgodziłem się. Oczywiście mógłbym używać starych okularów zrobionych gdzie indziej w których nic się nie dzieje, ale wada mi się powiększyła i nie chciałem dalej ciągnąć tej sprawy. Teraz znów po roku nowe okulary z Vision express zaczynają się sypać, oczywiście idąc za radą sprzedawcy wziąłem plastikowe oprawki z elementami metalowymi. Plastik pęka a z elementów metalowych schodzi lakier i tworzy się zielona maź (grynszpan). Dobrze że nie chodzę z tymi okularami po polu, bo kwaśny deszcz albo słońce (;
        • Gość: kkk IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.12, 21:38
          Większość opraw metalowych wykonana jest ze stopów miedzi.Ten zielony nalot to sole miedzi, tak jak np. patyna na miedzianych kopułach kościołów. Metal pokrywany jest galwanicznie powłokami ochronnymi, często dodatkowo lakierowanymi. Jeżeli powłoki i lakiery są kiepskie, albo źle położone np. złota powłoka doskonale przyspieszająca korozję w przypadku nawet niewielkiego przerwania jej ciągłości , a tak jest często w kiepskich, tanich oprawach, to taki zielony nalot jest prawie natychmiast. Prawdą jest, że intensywność korozji zależy również od pH potu użytkownika okularów, ale decydującym jest jakość materiału i powłok dekoracyjno-ochronnych. Jeżeli z pierwszą oprawką miał pan problem korozji, jak twierdzą wynikający z agresywności pana potu, to bardzo dużym błędem było proponowanie ponownie oprawki z metalowymi elementami.
        • Gość: moni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.12, 12:52
          jak byś mył te okulary to zielone glony by się nie robiły!! Dobrze Ci tak skoro nie dbasz o okulary to płać
        • Gość: Mariola P. IP: *.compower.pl 26.09.12, 09:41
          Co do promocji w Vision Express,to aktualnie jest promocja "wiekowa".
          Sama widziałam w jednym salonie jak pracownice szybciutko przemetkowywały oprawy z niższych cen na wyższe o 50 - 60 zł.
          Teraz wiem na jakich zasadach funkcjonują promocje :)
      • Gość: magda IP: *.lodz.mm.pl 17.08.12, 09:30
        czaiłam się na okulary w Vision Express; dzięki Bogu wybrałam sie do mojego osiedlowego optyka - wybrałam śliczne okulary humphreysa i zapłaciłam za mnie 350 zł z soczewkami. w Vison cena kazdych oscylowała w granicach 600 zł.
        poza tym moj optyk za darmo naprawił mi poprzednio kupione u niego oprawki (kupiłam je 4 lata temu). wiem ze w ve nie zostałabym tak potraktowana. doceniajmy małe lokalne salony prowadzone przez Polaków.
      • Gość: elaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.14, 12:13
        A ja jestem bardzo zadowolona z usług Vision Express. Kiedyś kupiłam 3 pary okularów w cenie 1. Zapłaciłam ok. 400 zł. Co prawda z jednej nie korzystam, ale jakość okularów jest bardzo dobra. Plastik czy metal jest dobrej jakości, lakier nie schodzi. Kiedyś z jednej pary wypadła śróbka. Pani z Vision Express bez problemu ją wymieniła i dodatkowo założyła nowe noski.
    • Gość: ktoś IP: *.rtk.net.pl 26.07.09, 16:45
      Zostałam zaproszona na rozmowę w sprawie pracy do VE. Czytałam już w necie, że
      rozmowa to podobno koszmar, mimo to idę. Jednak większość wypowiedzi na temat
      pracy pochodzi od byłych pracowników i nie są one zbyt pozytywne. A czy ktoś tam
      pracuje i jest zadowolony?
      • Gość: Laborator IP: *.chello.pl 01.08.09, 20:59
        Ja pracuję i jestem bardzo zadowolony. Moja pierwsza praca, do której jak wstaję
        rano, gdy mam iść, to nie wzdycham ciężko.

        Co prawda zdaję sobie sprawę, że co salon, to inny świat, ale mój konkretny jest
        fenomenalny. Współpracownicy i kierownicy są bardzo sympatyczni, dość regularnie
        spotykamy się na mieście na piwku (-ach). I nie, nie jestem nie wiadomo kim z
        VE. Jestem zwykłym "szeregowym".
        Wszystko stety (albo niestety) zależy od ludzi, oczywiste. W kilku salonach w
        Warszawie, z których miałem okazję poznać ludzi jest raczej sympatycznie.

        Od strony pieniężnej też jest ok, klarowny system bonusów, urlopów, godzin do
        wyrobienia etc, żadnych szemranych umów.

        Pozdrawiam,
        pracownik :)
        • Gość: andd IP: *.adsl.alicedsl.de 16.11.09, 19:44
          o czym ty piszesz debilu....??? uwazaj bo w alkoholizm wpadniesz w
          tej pijackiej firmnie ,,,i patrz co pijesz zebys wzroku nie
          stracil,,,glabie !
          • Gość: Laborator IP: *.chello.pl 22.11.09, 14:41
            Drogi Panie Andrzeju. Piszę o tym, o co ktoś zapytał. Wypicie dwóch-trzech piw z
            koleżankami i kolegami z pracy raz na miesiąc czy dwa chyba nie podpada pod
            alkoholizm, prawda?

            Nazywanie mnie debilem i głąbem z powodu nieuznanej reklamacji okularów jest
            dosyć śmieszne. Moim zdaniem powinien Pan oddać te okulary do drugiej instancji.
            To, że druga instancja znajduje się w Krakowie, nie oznacza, że to Pan musi tam
            jechać. Oddaje je Pan w Głogowie i to oni się martwią. Prawdopodobnie uznanoby
            Panu tę reklamację.

            Tak jak napisałem gdzieś wcześniej, co salon, to inny świat. I nie tyczy się to
            tylko VE. Tyczy się to wszystkich placówek wszystkich firm, w których obsługa
            klienta zajmuje się czymś więcej niż tylko wydawaniem kanapek. Niestety, jeden
            feralny sklep/salon rzutuje na opinię reszty firmy.
      • Gość: ~ IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.08.09, 08:37
        Ja też tam pracuję i zgadzam się z moim przedmówcą atmosfera w pracy jest dobra
        mamy młody zgrany zespół, choć na piwku nie spotykamy się zbyt często głównie ze
        względu na godziny pracy, aczkolwiek czasem się zdarza. Jeżeli ktoś lubi
        rozmawiać z ludźmi to praca w sam raz dla niego. Niekiedy trafia się
        niezadowolony klient (jak to w usługach) i wtedy rozmowa ta jest nieco mniej
        przyjemna, jednak w większości przypadków klienci są zadowoleni, (szczególnie
        wtedy kiedy zakładają nowe okulary) Żeby jeszcze tylko ta niedziela była wolna...
      • Gość: brat pracownika ve IP: 81.210.53.* 25.10.10, 11:35
        trzymaj się z daleka od tej firmy!wymagania mają ogromne ale płacić za bardzo to nie mają ochoty.co prawda pensja wpływa na konto na czas ale od 3 lat nie ma podwyżek a mogą być dopiero w 2012r i to nie jest pewne.większość klientów jest naprawdę podła a to ty będziesz musiała znosić ich niezadowolenie,ładnie się uśmiechać i przytakiwać bo jak szanowny pan pójdzie do biura to i tak winna będziesz ty!najgorsze jest to że za bardzo nie można się bronić bo i tak racja będzie po stronie klienta co by nie zrobił i jak ci nie naubliżał.są inne firmy optyczne które mają wymagania adekwatne do wynagrodzenia.daj sobie spokój z ve,poszukaj gdzie indziej.
        • Gość: kkk IP: *.chello.pl 16.11.10, 14:55
          Na stronie internetowej VE przeczytałem, że jako pierwsi wprowadzili w Polsce godzinny serwis. Tym akurat nie powinni sie chwalić, bo prywatny optyk robił takie okulary w przeciągu góra 30 minut. I tak jest nadal, a zważywszy na to, że wyposażenie prywatnych zakładów bywa nawet lepsze niż w VE, czas ten jeszcze się skrócił. Zasługą VE w Polsce jest fakt, że pokazali polakom jak wysokie mogą być ceny okularów i (to liczy się im na plus) wymusili poprawe wystroju polskich zakladów optycznych. Reszta.... Pamiętam ogłoszenie o naborze pracowników w jednym z miast, gdzie napisano: kwalifikacje mile widziane. I tak zostało.
      • Gość: pracuję w V.E. IP: *.205.37.235.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.05.11, 12:20
        Przykro mi się czyta większośc wypowiedzi an temat V.E., chociaż zdaję sobie sprawę, że najłatwiej wylewac gorzkie żale. Klienci, których jest mnóstwo, a są niezmiennie zadowoleni, nie maja potrzeby pisania o nas na forum - stąd tyle negatywnych opinii. Wiadomo - łatwiej jest narzekac.
        Ja pracuję już dwa lata i jest to najlepsza praca jaką miałam - a pracowałam wcześniej w kilkunastu zakładach pracy.
        Zespół jest bardzo koleżeński, jajcarski i pomocny :) Kierowniczki to super dziewczyny, kiedy trzeba - postawią nas do pionu i dadzą popalic, zawsze jednak w granicach rozsądku i sprawiedliwie. A gdy wszystko gra na salonie, to poprostu świetne koleżanki, z którymi spędzamy czas nawet po pracy :) Zespołu nie zamieniłabym na inny!
        Wciąż odbywamy szkolenia, które coraz bardziej szczegółowo wdrażają nam specjalistyczną wiedzę. Ktoś pisał w jednym z postów, że pracownicy sa wzięci z warzywniaka, czy coś w tym stylu :)
        I owszem, nie trzeba miec kierunkowego wykształcenia żeby zdobyc tą pracę, jednak nikt nie dopuści do współpracy z klientem bez serii wprowadzającej i mnóstwa cwiczeń. I jak na "babę z warzywniaka" jestem chyba dosc ambitna decydując się na szkołę optyczną, żeby zwiększyc swoją wiedzę i poprawic wiarygodnosc. Dokształcam się z własnej nieprzymuszonej woli, a v.e. idzie mi na rękę dając wolne w dniach zjazdów i dopłacając do nauki!
        Po półtorej roku zwiększono mi etat i przedłużono umowę na czas nieokreślony, o czym u prywaciaży mogłam tylko pomażyc :) Awansowałam oraz dostałam już drugą podwyżkę z kolei.
        Zaplecze socjalne jest bardzo bogate: liczne dofinansowania, bony, konkursy z nagrodami pieniężnymi, długie urlopy wakacyjne..... Itp.,itd.
        Mogłabym długo pisac, rozmawiam z wieloma optykami w szkole optycznej i wiem jakie przekręty robi się w prywatnych zakładach. Jestem dumna z przestrzegania przez nas bardzo licznych procedur i z poczucia odpowiedzialności za nasze produkty.
        I nie, nie "obciągam regionalnemu" ani nie jestem z centrali.
        Poprostu przez tyle lat w innych zakładach dostałam ostro po dupsku i wiem teraz że mam jak u Pana Boga za piecem. Pensja jak na kobietę bardzo dobra, są oczywiście problemy, trudne sytuacje i to zazwyczaj konfliktowi klienci obrzydzają nam pracę.
        A jednak czasem trzeba zacisnąc zęby i robic co do nas należy. A każda awantura nas dotyka, czasami nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo.
        Jednak salon to nasz drugi dom i musimy go bronic jak swojej własnej twierdzy.
        Zyczę każdemu takiej pracy, do której miło bedzie wracac.
        Ja już taką znalazłam i będę próbowac każdemu klientowi mówic szczerze i uczciwie co kupuje, za co warto zapłacic i jak długo trzeba czekac na produkt wykonywany zawsze na zamówienie ;)
        Pozdrawiam, R.Z.
    • Gość: hava IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.08.09, 16:03
      Zdecydowanie nie polecam usług Vision Express. Obsługa jest miła i pomocna do
      momentu uregulowania płatności - potem jest tylko gorzej. Nie potrafią się
      wyrobić z terminem, a błędu popełnionego w szacowaniu długości realizacji
      zamówienia nie potrafią zrekompensować ani telefonem z informacją, że jest
      obsuwa, ani nawet słowem "przepraszam".

      Mowa tutaj o salonie w warszawskich Złotych Tarasach. Odradzam każdemu.
      • Gość: j.s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 09:02
        Nierzetelna firma z pseudopromocjami. Uważajcie na oszustów. Omijajcie z daleka
        punkt Vision Expres w Leclercu na Ślichowicach.
      • Gość: nnn IP: 176.116.204.* 09.08.13, 18:30
        Zgadzam się w 100%! jak tylko wpłaci się kasę to obsługa ma klienta w głębokim poważaniu. Nie dzwonią, każdy podaje inną informację, nie szacują dobrze czasu realizacji zamówienia, atmosfera niemiła, napięta, frustrująca. Mowię o salonie VE w galerii krakowskiej. Łącznie chodzę też do bonarki w krakowie oraz do arkad we wrocławiu i w tamtych obsługa jest ok, poprawna. Ale galeria krakowska się nie zmienia, i to od dwóch lat.
    • w VE kupowalam dwukrotnie okulary i zaprzestalam, nie dlatego ze cos namieszali,
      tylko ze znalazlam lepszy punkt, z tanszymi oprawkami w wiekszym wyborze. Wlos
      sie jezy po przeczytaniu na forum, o tych kantach jakie sie praktykuje na
      nieswiadomych klientach:/
    • Gość: Magdalena Garlicka IP: 188.33.76.* 20.10.09, 17:01
      Zgadzam się całkowicie z bojkotem. To tak trudna firma i wiele rzeczy
      trudno tam załatwić, wszystkie ich zasady, przepisy i promocje są
      totalnie pogmatwane. Ostatnio tez wyprowadzili mnie z równowagi sprawą
      związaną z soczewkami. Koszmar... Ludzie nie chodźcie tam, zbojkotujmy
      vision expres, tak kibice PZPN!!
      • Gość: Szeregowiec VE IP: *.chello.pl 28.10.09, 02:33
        > Zgadzam się całkowicie z bojkotem. To tak trudna firma i wiele rzeczy
        > trudno tam załatwić, wszystkie ich zasady, przepisy i promocje są
        > totalnie pogmatwane. Ostatnio tez wyprowadzili mnie z równowagi sprawą
        > związaną z soczewkami. Koszmar... Ludzie nie chodźcie tam, zbojkotujmy
        > vision expres, tak kibice PZPN!!

        Z każdą firmą jest dokładnie tak samo. Jacy ludzie, taka firma. W każdej firmie
        znajdą się perełki oraz czarne owce. Do każdej firmy prędzej czy później trafi
        klient, którego sprawy nie da się rozwiązać na jego (klienta) korzyść i będzie
        on niezadowolony.
        Osobiście nie generalizowałbym, ponieważ samemu niejednokrotnie spotkałem się z
        przypadkami rozmaitych niedogodności w rozmaitych firmach i wcale ich nie
        przekreślam. To wina człowieka w danym punkcie, a nie całej sieci.
        Jako pracownik VE wyciągam rękę i przepraszam za któregoś z "naszych".
        Opisz swój problem i czego dokładnie nie rozumiesz, to Ci to naświetlę :)

        Pozdrawiam.
      • Jestem za bojkotem. 3 miesiące temu kupilem w vision express
        okulary. Oprawy okularów zaczęły mi śniedzieć i przez to zacząłem
        odczuwać bolesność w miejscu kontaktu opraw ze skórą. Oprawy
        wyglądaja fatalnie. Zamiast barwy tytanu sa teraz koloru zielono-
        rdzawego. Zareklamowałem oprawy i po 2 tygodniach otrzymałem
        odpowiedź, że oprawy są w porządku ale ja jestem nieodpowiednio do
        nich dopasowany. Uszkodzenie opraw jest natury mechaniczno(?)-
        chemicznej i to ja jestem temu winien bo mam nieodpowiedni odczyn
        skóry i dodatkowo jestem uczulony na metal. Wygląda mi nba to, że to
        oprawy sa uczulone na mnie a nie ja na nie. Pracownica salonu
        poinformowała mnie, że centrala w Warszawie odrzucila moja
        reklamację. Tyle, że na piśmie, które od niej otrzymałem były
        pieczątki salonu w Grudziądzu, w którym kupiłem, a później
        reklamowałem okulary. Nastepnie poinformowano mnie, że okulary ida
        do kolejnej ekspertyzy, tym razem na miesiąc, do Warszawy.
        Pracownica odmówiła podania mi swoich danych personalnych, a w
        pewnym momencie stwierdziła, że nie ma dla mnie czasu, bo ma
        klientów, więc osoba zglaszająca reklamację klientem juz nie jest.
        Podobnie bylo podczas wyboru szkiel, wciskano mi coraz droższe
        oprawy, droższe szkła, ubezpieczenie okularów. gdy sie pani
        zorientowała, że jestem z tych co nie daja sobą manipulować i sie
        podpuszczać załatwiła mnie bardzo szybko. W tej chwili czekam na
        rozstrzygnięcie tej kwestii przez serwis w Olsztynie (bo gdy
        zacząłem dalej naciskac okazalo się, że okulary jada do Olsztyna, a
        nie do Warszawy). przez cały czas mam wrażenie, ż osoby z którymi
        rozmawiałem są mało kompetentne, nawet pożadnie kłamać nie potrafią.
        Z doboru szkieł tez nie jestem zachwycony. Czytając posty
        niezadowolonych klientów vision myślę, że jest to jedna z tych firm,
        ktore idą na ilość, a nie na jakość. chwyty to pseudo promocje,
        zawyżone ceny, ładne wnętrza, prawie mistyczne badanie, z które
        zamiast kilkanaście mogloby trwać kilka minut. Jest to firma o
        ktorej nawet byli i obecni pracownicy źle się wypowiadają. To oczym
        tu czytalem tgo jest material na sledztwo, bo świadome wprowadzenie
        klienta co do wartości i właściwości towaru np. sprzedaż
        nieutwardzonych soczewek jako i po cenie utwardzonych jest
        przestępstwem i nazywa sie to oszustwo - jest przestępstwem ściganym
        z urzędu. Wśród postow tylko nieliczni, jakis tam pracownik vs
        wypowiadaja się o tej firmie dobrze ale uważam, że nie to jest
        ważne, bo nie opinie pracowników budują wizerunek firmy ale
        klientów. A z tymi jak widać vision się nie liczy. Dla nich jesteśmy
        tylko złotówkami. Tak właśnie wygląda prawdziwe oblicze kapitalizmu.
        Nadmieniam, że z oferty vision na krótko przede mną skorzystali moio
        rodzice i teraz też bardzo żałują. Oprawy za ktore zapłacili
        naprawdę duże pieniądze sa niestabilne, bardzo szybko się zużywają,
        nadmiernie wyginają. Takie oprawy zamiast po 300-400 zl w vision
        mozna kupic bez problemu w pierwszym lepszym markecie, tyle że za 5-
        10 zł, bez jakiegos tam emblematu. Powinni zmienić nazwę na vizja
        wielkiej kasy kosztem frajerów! Olejmy ich i kupujmy gdzie indziej.
        • Gość: Loken IP: *.chello.pl 21.01.10, 01:43
          jaceklev napisał:

          > Pracownica salonu poinformowała mnie, że centrala w Warszawie odrzucila moja
          > reklamację. Tyle, że na piśmie, które od niej otrzymałem były
          > pieczątki salonu w Grudziądzu, w którym kupiłem, a później
          > reklamowałem okulary. Nastepnie poinformowano mnie, że okulary ida
          > do kolejnej ekspertyzy, tym razem na miesiąc, do Warszawy.

          Okłamano Cię. Pierwsza reklamacja jest rozpatrzana na miejscu, po jej odrzuceniu, możesz odwołać się do drugiej instancji, która jak najbardziej jest w Warszawie. Złóż skargę na ten salon, bo regularnie słyszę jakieś historie o tych ludziach w tamtym salonie. Nawet jeśli pracownicy bardzo po łbie nie oberwą, to dyrektor będzie się musiał tłumaczyć na zebraniu regionalnym :)

          > To oczym
          > tu czytalem tgo jest material na sledztwo, bo świadome wprowadzenie
          > klienta co do wartości i właściwości towaru np. sprzedaż
          > nieutwardzonych soczewek jako i po cenie utwardzonych jest
          > przestępstwem i nazywa sie to oszustwo - jest przestępstwem ściganym
          > z urzędu.

          Jest na opak. One są tak czy siak utwardzone, więc osoba, która z powodów finansowych decyduje się na tzw. nieutwardzone i tak dostaje utwardzone. Inna sprawa, że usunięto chyba już z oferty te nieutwardzone, bo i tak nie schodziły.

          Takie oprawy zamiast po 300-400 zl w vision
          > mozna kupic bez problemu w pierwszym lepszym markecie, tyle że za 5-
          > 10 zł, bez jakiegos tam emblematu.

          Emblemat jest marką i za nią ludzie decydują się płacić. Gucci, Louis Vuitton czy Prada to też marki, w których płaci się od 1000% do 10000% marży i nikt nie narzeka, że drogie.

          Pozdrowienia.
        • Gość: kkk IP: *.chello.pl 15.11.10, 23:18
          Jeżeli oprawy korodują i miejsca korozji mają kolor zielony, tzn,że to nie jest oprawa tytanowa. Kolor zielony to barwa soli miedzi (np. jak patyna na miedzianej kopule kościoła). Oprawa jest ze stopu miedzi. Standard, pewnie made in China za 2,50 zl./szt.
    • Gość: okularnica IP: *.chello.pl 29.10.09, 19:32
      Witam, strasznie żałuję, że wcześniej nie trafiłam na to forum. Zamówiłam w VE
      okulary - niestety. Podczas montażu soczewek optykowi zepsuła się oprawa, więc
      czekałam aż niby sprowadzą nową. Gdy oprawki przyszły to podczas kolejnego
      montażu zostały porysowane soczewki. Babka chciała mi je wcisnąć mówiąc, że jak
      dostaną nowe szkła to zostaną wymienione. Na szczęście nie zgodziłam się. Teraz
      się trochę boję, że przy użytkowaniu też coś się stanie z oprawką. Moje pytanie:
      czy mogę zrezygnować z okularów w związku z niedotrzymaniem przez VE terminu
      odbioru i czy odzyskam bez problemów zaliczkę?
      • Gość: okularnica IP: *.chello.pl 30.10.09, 15:17
        cd wczesniejszej wypowiedzi. Bylam w VE i zrezygnowalam z zamowienia - problemow
        nie bylo ale slowa przepraszam tez nie. U innego opytka zamowilam okulary, beda
        w przeciagu 3 dni :-)
        • Gość: pracownik IP: 77.222.253.* 09.11.09, 13:18
          ludzie do pracy w ve są brani z ulicy, przechodzą jakies smieszne dwu tyg
          wewnetrzne kursy mowa tu o refrakcjonistkach nie maja pojecia o dobieraniu mocy,
          Optycy tez brani z ulicy uczeni fachu ,bez szkoły, wszystko robione pod zarobki
          firmy a nie dobro klijenta. Maja cele do zrealizowania maja wcisnac w danym
          miesiacu tyle i tyle . JA PROPONUJE kupowac oprawki bo owszem mozna sobie cos
          ciekawego wyybrac spokojnie pryzmierzyc ale szkla to wybrac najtansze mineralne
          i wymienic u normalnego optzka
          • Gość: Magda IP: 79.110.198.* 11.11.09, 20:32
            Drogi kolega widac i ty tez zostałeś wzięty z ulicy najwidoczniej
            nic sie nie nauczyłeś a lojalność w stosunku do pracodawcy masz
            gdzieś. Trudno i na tepych ludzi VE trafia.
            Bardzo porządna firma. Polecam
            • Gość: Waldek IP: *.146.77.31.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.11.09, 17:23
              Porządna firma????!!!
              Jeśli ktoś z Was dokonał zakupu okularów w ostatniej promocji czyli -oprawki za 50% ceny- niech sprawdzi paragon lub fakturę jeśli oczywiście brał. No cóż niby "MAŁA" wpadka "WIELKIEJ FIRMY" czyli nieuzasadnione obciążenie klienta dodatkowym kosztem. Mówię o swoim przypadku, a czy były inne zobaczcie sami na swoich paragonach i fakturach. A przedstawia się to tak:

              W ekspozycji sklepu widniały oprawki za kwotę 299 złotych - reklama promocyjna krzyczała oprawki za 50% widocznej ceny. No wiec skoro i tak potrzebowałem okularów skusiłem się i dokonałem zakupu. Bozie w niebiesiech chodziłem do szkoły i uczyli mnie że nie ma mniejszej lub tez większej połówki - zasadniczo i niezbywalnie są one równe. A jednak żyłem w ciemnocie i zakłamaniu VISIO EXPRESS udowodnił mi że połówki nie są równe a reklama jest tylko reklamą.
              Jak się okazało oprawki kosztowały 313,95 zł a nie polecane 299 a w związku z tym obliczone 50 % ulgi wyniosło 149,40 (czyli dla kwoty 299 zł) a do zapłacenia te drugie 50 % wyniosło mnie 164.45 zł. No i takie to są równie połówki według vision ekspress. Tym sposobem zostałem nabity w przysłowiowa butlę na kwotę 14,95 zł. W tym miejscu trzeba zadać pytanie ilu było takich jak ja?
          • Gość: pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 21:54
            Daj sobie spokój z taka opinią , a ty skąd się wziąłeś w VE ? Czy ktoś Cię tam
            za karę trzyma , przymus pracy już dawno się skończył !Nóż się w kieszeni
            otwiera , jak czyta się taki bełkot ! Kochanie cofnij się do podstawówki , coś
            Cię chyba w edukacji ominęło , spójrz na swoje błędy i nie ośmieszaj się !
      • Gość: spiooch IP: *.sunnet.3s.pl 13.01.10, 20:41
        Przyłączam się do wszystkich, którzy piszą, że VE to dziadostwo. Kupiłem tam
        okulary, i jeszcze jak były na gwarancji odpadł nosek. Pisma, prośby... nic nie
        dało, dziady nie uznali gwarancji. Okulary były użytkowane normalnie, ale
        niestety to taka dobrze reklamowana tandeta. Odradzałem juz wszystkim znajomym
        zakup w VE, teraz pisze tutaj. NIE KUPUJCIE U NICH NIE WARTO!!! Ilość opinii w
        tym temacie o czymś świadczy!
    • Gość: andrzej IP: *.adsl.alicedsl.de 16.11.09, 19:39
      ..Podpisuje sie po tym obiema rekami i nogami !!! Firmna
      dziadowska jak malo ktora za takie pieniadze!!! Zamowilem u nich
      okulary,wszystko bylo pieknie jak w bajce,,,,az do dnia kiedy
      obluzowalo sie jedno szklo w opawce,zreszta z ich winy bo zle
      osadzili te szklo.Szklo zaczelo sie wyszczerbiac na
      obrzezach ,Zglosilem reklamacje i co,,,,jak myslicie,,? Wlasnie
      tak,,dokladnie !!! Naucz sie czlowieku nosic okulary ..bo to jest
      Twoja wina a nie ,,,,vision,,,Zaplacilem za te gowno 1300
      zl...Gwarancji dali mi pol roku,na oprawki chyba rok,ktore i tak tez
      sie rozlecialy !!! po roku czasu,,,Na moja reklamacje na te
      odpryski,,wiecie co zrobili,,,oszlifowali szkla dookola,,,Prawe
      szklo 3,5_+ ,lewe0.5 roznica w grubosci szkiel jak szybka i denko od
      butelki !! Szkla progresywne,czyli do patrzenbia i
      czytania,Oczywiscie ni9e unali mi reklamacji,,bo nie umiem nosic
      okularow a na odpryski nie daja gwarancji,,,,To bylo w salonie
      vision w Głogowie.Odsylali mnie do drugiej instancji do
      Krakowa,,dalem sobie luz,,,olalem ich i tyle NIGDY WIECEJ TEJ
      FIRMY !!!!!!! Pojechalem do Niemiec,poszedlem do Fielmana,,tez
      okulary zrobic,,,zaplacilem ta sama kase co w vision ,ale oblsuga
      niebo a zmiemia,,,Dalej idac,,,dostalem 3 lata pelnej gwarancji na
      cale okulary!!!!!!,plus ubezpieczernie,,,Badanie wzroku,,,tez
      pozostawia duzo do zyczenia u vision,,,,mam porownanie to
      wiem,,,LUDZIE OMIJAJCIE TA FIRME DALEKIM LUKIEM JAK NIE CHCECIE MIEC
      ZSZARPANYCH NERWOW ZA SWOJA KASE 1!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: magg IP: *.plock.mm.pl 17.05.10, 22:48
      Niestety miałam szansę przekonać sie o "profesjonalizmie" Vision Ekspress... i powiem Wam, że Fielmannowi nie dorasta do pięt.. W Vision przy odbiorze okularów zgłosiłam, że mało przez nie widzę, by dostrzec coś co jest daleko musiałam mrużyć oczy... Pani "doktor" stwierdziła, że oczy muszą się przyzwyczaić.. po miesiącu było tak samo, a po 6 tyg kończył się termin tzw. reklamacji. Niestety nie miałam czasu zająć się sprawą i chodziłam w tych okularach 1,5 roku...;/
      W Fielmannie doznałam szoku... Miła, bardzo kompetentna obsługa, chcąca naprawdę pomóc klientowi. Oprawki OK, szkła drogie, ale za obecny komfort użytkowania okularów zdecydowanie stwierdzam, że mogłabym zapłacić duuużo więcej.. okularki są po prostu perfekcyjne. w Fielmanie za komplet zapłaciłam 360 zł, a w Vision półtora roku wcześniej 470 i kompletnie nie byłam z nich zadowolona.. Polecam Sklep Optyczny Fielmann
      • Gość: Jurek IP: *.chello.pl 18.05.10, 22:20
        Mam podobne zdanie. Dzisiaj 0 14.30 byłem w punkcie VE w Galerii Bałtyckiej w
        Gdańsku gdzie chciałem zlecić wykonanie okularów. Przez dobre 20 minut oglądałem
        oprawki... obok 3 młode panie były tak zajęte rozmową, że nawet mnie nie
        zauważyły. Pozostałem dla nich niewidzialny...czyżby w tym sklepie optycznym
        zatrudniano niewidomy personel????
        Po takim doświadczeniu z obrzydzeniem wyszedłem. Na tym samym poziomie Galerii
        jest sklep Fielmanna... miła, sympatyczna obsługa dostrzegła mnie natychmiast.
        Pełny profesjonalizm, rzeczowa rozmowa, fachowe doradztwo.... i niższe ceny. Nie
        mam żadnych wątpliwości gdzie kupię okulary....i jaki sklep będę omijał szerokim
        łukiem... Pozdrawiam.
    • Gość: były pracownik IP: *.slupsk.vectranet.pl 30.07.10, 14:41
      Jeśli musisz kupić okulary idź do Vission i zobacz ile tam kosztują oprawki firmy np. Brendel lub Humphrey, a potem idź do zwykłego „małego optyka”. Te dwie firmy są znane więc powinien je mieć. Około 200 zł taniej (lub jeszcze więcej!) u „małego optyka”. Dodatkowo małe firmy sprowadzają najnowsze modele, a w Vission nie można się o nic doprosić. Przysyłają starocie z magazynu i koniec. Oprawki są często porysowane zanim trafią na panele!, potem jak klient zauważy to mu się mówi, że to pewnie od paneli i wybiera się inne lub daje się 5% zniżki. Śmiech. Ceny soczewek tak samo 290 zł za teflexa, 120 soczewki innej firmy w tym samym indeksie u "małego optyka". Szef małej firmy to zazwyczaj pasjonat kochający ten zawód, w Vission pracują najczęściej humaniści co nie znaleźli pracy w zawodzie. Pracowałem w Vission i u małego optyka więc znam realia. Zarobki te same tylko mały optyk nie przyjmuje ludzi jak leci, a już na pewno nie do robienia okularów gdzie w Vission zajmują się tym osoby nie mające zielonego pojęcia o optyce! Ceny soczewek z utwardzeniem, jak najbardziej potwierdzam. Kupując soczewki za 120 zamiast za 90 dostajesz TE SAME SOCZEWKI! Byłem tam optykiem i sam takie wstawiałem. Ja takich nie sprzedawałem i często mi się pytano dlaczego. „Dlaczego nie zaproponowałeś Pani/Panu utwardzenia?”. Postaw się to cię zwolnią i tyle, bo ludzi do pracy nie brakuje. Mnie zastąpił koleś sprzedający wcześniej telefony, teraz robi okulary :). Omijajcie Vission, sprawdzajcie małe firmy, często z kilkunastoletnią tradycją, co oznacza, że pracują tam w większości ludzie z kilkunastoletnim doświadczeniem.
      Uwielbiam ludzi mówiących, że są stałymi klientami Vission :) Takie coś tam nie istnieje. Przed kryzysem zniżkę 100zł na antyrefleks mógł dostać każdy kto nam się spodobał. Przychodził "stały klient", dostawał stówę zniżki i był uhahany, bo nie wiedział że nowy klient ma tak samo. Dlaczego tak było? Bo firma płaci kilka zł za soczewkę! Oprawki są kupowane w podobnych cenach na kilogramy! Wiem bo dyrektor nam się chwalił. Teraz już wiadomo dlaczego "mały optyk" może sprzedawać taniej? Bo te oprawki/soczewki są tak naprawdę tanie. Kryzys stał się wymówką na zakaz dawania zniżek bo firma sobie nie radzi:). Czytaj, prezes nie ma na najnowszy model mercedesa i musi jeździć dwuletnim autem. Jestem jak najbardziej za bojkotem, tylko czy to forum coś zmieni? Wątpię, ciągle są klienci którzy wydając 1200 na okulary widzą lepiej niż w okularach za 500. Psychika tak działa i Vissin dobrze o tym wie. Pozdrawiam bojkotujących, jestem z wami i pracowników chwalących firmę, która zajeżdża człowieka z przodu i z tyłu swoimi statystykami sprzedaży antyrefleksu (podstawa) i progresów. Nie zdziwcie się jak pójdziecie po okulary do czytania, a namówią was na półprogresywne. Niby to dla dobra klienta, taka nowość o której Pani/Pan nie słyszała. Ale tak naprawdę to duży plus do statystyk na koniec miesiąca bo progres sprzedany. To samo lekarze. Za progresa mają 30 zł ekstra więc jeśli masz wadę do dali i bliży to na pewno zostanie ci zaproponowany. Najśmieszniejszy progres jakiego robiłem miał +2,00 do czytania i –0,25 do dali (bez cylindrów). Jak ktoś nie wie to –0,25 można olać bo praktycznie nie widać różnicy (to jest najmniejsza możliwa wada, szczególnie bez cylindrów) i uczciwy sprzedawca by Ci o tym powiedział. A tak poszedł progres za 1000 i 10zł bonus wpadł sprzedawcy :). (jeden procent od sprzedaży należy się sprzedającemu, od tego odciąga się oczywiście podatek).
      • Dziękuję za te cenne ostrzeżenia. Właśnie rozwaliła mi się oprawka.
        Już miałam się udać do VE, ale zostałam skutecznie zniechęcona.
        Forumowicze powyżej narobili mi smaku na Fielamanna i kicha.
        Sprawdziłam, u mnie ich nie ma (Warszawa) :(. Do najbliższego salonu
        musiałabym jechać jakieś 100 km. Wielka szkoda.
        • Gość: sowa IP: *.warynski.net 02.10.10, 08:37
          Niestety Filemann to tez jedna wielka masówka ;/ zacheca tylko duzym wyborem oprawek

          Ja wczoraj oddałam na reklamacje moje 2-tygodniowe okulary u Filemanna- gdzie zostałam bardzo niemiło portaktowana, wręcz zgnojona... I chciałam sie wybrac do VE ale po poczytaniu tego forum, na pewno tego nie zrobie. Jest przeciez duzo lokalnych optyków...
          • Gość: szczecinianka IP: *.cable.smsnet.pl 15.10.10, 16:54
            To ja też coś dołożę ze Szczecina.!5.09 odebrałam okulary,które potrzebuje do pisania i czytania.Wszystko super,gratis badanie wzroku,rabaty na soczewki i takie tam chwyty marketingowe..Znam to z autopsji ale nic głośno nie mówię.Niech tak będzie.Następnego dnia mała poprawka bo coś się poluzowało.Zdarza się ,zrobiono na poczekaniu,ok.Po tygodniu kolejna wizyta w Sterze bo soczewka mi wypadła.Pewnie też się zdarza,jeszcze pełna spokoju delikatnie zwracam uwagę i proszę o naprawę.Zrobiono również na poczekaniu.Nie mam zastrzeżeń.Ale wszystko do czasu.Gdy kolejny raz wypada mi ta sama soczewka już nie jestem tak pokojowo nastawiona i znowu wizyta w salonie.Mówię co i jak...zaznaczam,że okulary mam 3 tygodnie i jestem już 3 raz,że nie chce mi się ciągle do nich chodzić no i ,że potrzebuje je do pracy i aby naprawili raz a dobrze...Tak..tak..wszystko rozumieją ..po konsultacji dotną mi nową soczewkę.Na drugi dzień odbieram okularki,soczewka wymieniona ale też uwaga,że to na niewiele się zdało,bo nadal wypada.Zamówiono nowe oprawki,które powinny przyjść 12-13.10 a póki co to mam delikatnie się z tymi obchodzić a najlepiej nie używać.No przecież to ,,oczywiste''.Nie po to kupuje się okulary żeby je nosić na nosie..prawda???Dzisiaj jest piątek wiec odwiedzam salon w nadziei,że oprawki przyszły a tylko ktoś zapomniał do mnie zadzwonić.I co????Nie ma...no i tu już moja cierpliwość się totalnie wyczerpała.Pani nie ma możliwości sprawdzenia kiedy te oprawki będą...Trochę to dziwne ale może u nich tak jest.Na moją sugestię aby zwrócono mi pieniądze albo na miejscu wymieniono na nowe okulary pani wyjeła druk reklamacji i go wypełniła.Super...zostałm bez okularow do 30.10 albo i dłużej ale za to mam druk reklamacji.Jestem super szczęśliwa.Telefonia cyfrowa przy reklamacji tfn daje aparat zastępczy...Może Vision Expres będzie odpowiadało za błędy jakie ew się popełni pracując bez okularów.A może jakiś inne formy rekompensaty???A może jakieś przepraszam i jest mi przykro???Okulary kosztowały mnie 400 pln..Może nie jest to zbyt duża kwota ale nie stać mnie na kolejny zakup po to aby móc pracować i spokojnie czekać na rozpatrzenie reklamacji...Nigdy więcej tam!!!Swoje pierwsze okulary kupowałam parę lat temu w małym zakładzie optycznym i nie miałam z nimi najmniejszego problemu.Co za licho mnie podkusiło na zakupy w VE???Totalna pomyłka.Nikomu nie polecam!!
      • Gość: kkk IP: *.chello.pl 15.11.10, 23:31
        Wada na poziomie -0,25 to rzeczywiście niewiele, ale zdarza się, że decyduje o prawidłowym widzeniu. Dla soczewek progresywnych kazde 0,25 dioptrii ma znaczenie. Soczewki progresywne moga być i często są wygodne również dla osób, które w ogóle nie mają wady na dal, czyli do dali mają w progresach moc 0,00 dioptrii. Nie zmienia to faktu, że klient jest namawiany do progresów, nawet wówczas, gdy z góry wiadomo (a wkażdym razie powinno być wiadomym), że będzie miał problemy z adaptacją.
      • Gość: omena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 12:46
        No to ja już tam nie wracam! A bliska byłam zamówienia u nich okularów! Dają promocję PÓŁ CENY, ale za szkła sobie liczą kilka stów więcej niż gdzie indziej.
      • Gość: www IP: 193.104.99.* 10.07.11, 17:31
        Pracowałeś w Vision a nawet nie potrafisz napisać poprawnie nazwy firmy.... żenujące....
    • Gość: sicky IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 14:07
      Kupiła okulary w VE. Po 2 miesiącach użytkowania zaczeła schodzic powloka antyrefleksyjna ze szkieł. Oddałam do reklamacji. Pani napisała: rysa na szkle. Mówię jej, że to nie rysa tylko powłoka się ściera i kto jak kto ale ona powinna o tym wiedzieć. Ona mówi, że tak, tak o to właśnie chodzi.
      w Przyczynach napisała: w czasie użytkowania.
      Reklamacji mi odmówiono!
      VISSION EXPRESS TO BANDA OSZUSTÓW! Nie dbają o klienta! Naciągają nieświadomych ludzi na bubel! Obiecują gwarancje, serwis a później podają byle jaki powód, żeby się z tego nie wywiązac!!!!!!!
      To najgorsza firma optyczna z jaką miałam doczynienia!
      • Gość: Loken IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.10, 11:47
        Odwołaj się zwyczajnie.
      • Gość: aluch IP: *.icpnet.pl 20.02.11, 14:51
        Ja miałam też fajną przygodę.
        Poszłam do badania przez ichniego okulistę. Orzekł wadę wzroku (-) i astygmatyzm.
        Wykupiłam receptę, okulary odebrałam.
        To były moje pierwsze okulary w życiu, nie miałam więc pojęcia "jak się zachować". Przymierzyłam, odebrałam i pomyślałam, że wzrok musi się przyzwyczaić.

        Widziałam w nich jednak kiepsko i ciągle bolała mnie głowa. Przestałam je nosić. Zapisałam się do porządnego okulisty, który orzekł, że:
        - nie mam astygmatyzmu
        - że w okularach sprzedanych mi przez VE zamiast - jest +!!!!

        Uwierzycie w to? Recepta z VE była na korektę wady, której NIE BYŁO, a w jednej soczewce optyk pomylił szkła.

        Chciałam odzyskać kasę z VE, to pan kierownik mnie pouczył, że takie rzeczy się zdarzają, nikt nie jest nieomylny, a klient powinien sam wiedzieć o tym czy okulary ma dobrze dobrane.

        Teraz żałuję, że ich nie pozwałam za ewidentny błąd w sztuce. Dobrze, że w miarę rzadko nosiłam te okulary i nie narobiłam sobie szkód.

        Z daleka!!!!
    • Gość: małżonek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 19:39
      Vision Express- Firma z obcym kapitałem czyli totalny wyzysk. Podwyżki raz na dwa trzy lata tak jak by dyrekcja nie wiedziała że inflacja jest co roczna. Teraz hit !!!!! moja Pani po 10 latach otrzymała złoty identyfikator (złoty oznacza kolor) a podwyżki tak raz na dwa lata. Uwaga!! teraz będzie hit w wysokości 60zł brutto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. To jest nagroda za obsługiwanie, doradzanie oraz sprzedawanie prac nawet do 10.000zł (jeden klient z rodziną) praca na stojąco!! przez 12 cholernych godzin!!!! Takie działanie zmotywuje ich do jeszcze cięższej pracy, oraz niebywale nastawi na pokonywanie nowych budżetów które to z pewnością bo jak by inaczej wzrastają wprost proporcjonalnie do ich "podwyżek" 2%-3%hahahah!!!! W następnym moim artykule będą same konkrety czyli co pracownikom zabrano i w jaki sposób zmieniają naliczanie prowizji tak aby jeszcze więcej zarobić. Będą także kwoty,targety, obroty, marże, sposoby naliczania premii i dopiero wtedy będą mieli Państwo prawdziwy obraz firmy Vision Express.
      • Gość: Riklop IP: *.51.101.196.smlw-legionowo.pl 28.01.11, 21:50
        O, a zastanawiałem się nad zakupami w Vision Express. Po lekturze tego forum już wiem, że będę od nich stronił.
        • Gość: Azazel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 00:13
          To jest firma która bardzo chętnie bierze pieniądze a potem gdy okazuje się jak jest jej towar mówią, że owszem jest gwarancja ale przecież nie ma wykupionego ubezpieczenia(!). Nie wiem gdzie robia te oprawki , może w Pekinie na ulicy składa je jakaś emerytowana prostytutka ale one kosztuja słono. Niestety po paru miesiącach odrywa się ten zausznik, fleks czy jak to zwał i wtedy mówią wam - sorry ale pewnie pan na nich usiadł... Dziadostwo i poruta.
    • Gość: Tomek IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.11, 20:21
      Jak się tak pracuje jak Pani kierownik.... Elżbieta Ś... i jej protegowana Pani doktor w Krakowie na Alejach to i taka firma upadnie.
      • Gość: viki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 19:07
        Mądry Polak to taki co przed zakupem zrobi rozeznanie co gdzie i za ile mozna kupic oraz na czym polegaja promocje. nikt nikogo nie znusza do zakupu. Skoro nie stac mnie na okulary z Vision - nie kupuje - szukam dalej czegos odpowiedniego dla siebie. ale lepiej kupic a potem ponarzekac że drogo i niemiło - ot typowy madry polak po szkodzie...Zyczę udanych i przemyslanych zakupów z wyobraźnią,
    • Gość: AG01 IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.11, 14:06
      Przyłączam się do apelu. Próbowałam w salonie Vission Express w Gliwicach reklamować soczewki, które po miesiącu od zakupu, na zewnętrznych brzegach wyszczerbiły się "same z siebie". Otrzymałam odmowę, z uzasadnieniem że spowodował to jakoby czynnik zewnętrzny, mimo że charakter uszkodzenia ewidentnie to wykluczał
    • Gość: zadowolony klient IP: 193.104.99.* 19.04.11, 18:07
      Każdemu czasem zdarzyło się poczekać na jakiś towar. Bo z jakichkolwiek przyczyn ten towar nie dotarł na czas. Nikt nie jest maszyną ani jasnowidzem, żeby wiedzieć jak będzie wyglądać sytuacja. Zresztą sądzę, że każdy ma "swoją własną" wersję wydarzeń... więc mnie nie przekonujesz. A ja kupuję w vision express i zawsze będę kupował. I jestem bardzo zadowolony z obsługi!
    • Gość: lublinianka IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.11, 21:03
      Już od jakiś dwóch lat korzystałam z usług salonu Vision Express w Lublinie, dokonując zakupów soczewek kontaktowych i płynów, i byłam zadowolona z jakości obsługi i podejścia do mnie jako klienta. Jednakże dziś, gdy przyszłam dokonać standardowego u mnie zakupu płynu do soczewek, byłam świadkiem całkowicie niedopuszczalnego potraktowania innego klienta: odmowy obsłużenia go na zasadzie "nie, bo nie, bo nam się pan nie podoba"!
      Przede mną stało dwoje kolorowych obcokrajowców - kobieta i mężczyzna - i próbowało dogadać się z obsługą (którą stanowiły dwie młode panie). Panie z obsługi mówiły do tej pary po polsku, że nic nie rozumieją i zrezygnowani klienci chcieli już odejść, wtedy zaoferowałam się, że znam angielski i mogę pomóc w komunikacji, na co panie z obsługi błyskawicznie zareagowały..... tłumacząc mi, że mojej pomocy nie potrzebują, gdyż angielski owszem znają, ale nie będą z tamtymi klientami rozmawiać, bo skoro przyjechali do Polski, to się powinni paru słów po polsku nauczyć(!!!)
      Obcokrajowcy w trakcie naszej rozmowy wyszli, ja kupiłam płyn do soczewek i choć do mnie obsługa odnosiła się życzliwie, to wyszłam z salonu z głębokim poczuciem niesmaku, delikatnie mówiąc... Pragnę podkreślić, że nie zauważyłam niczego niewłaściwego w wyglądzie czy zachowaniu cudzoziemców, co by mogło uprawniać obsługę do odrzucenia klienta!

      Zaczęłam się zastanawiać, po co tym paniom z obsługi znajomość angielskiego, skoro nie chcą z niej skorzystać wtedy, kiedy powinny i czy one, gdy pojadą na egzotyczne wakacje, będą się uczyć egzotycznego języka, by zadowolić lokalnych sprzedawców? Zastanawiam się też, z racji tego, że sama należę do innego rodzaju mniejszości w Polsce, czy gdyby moja odmienność była tak widoczna, jak ciemny kolor skóry u owych cudzoziemców, czy nie zostałabym potraktowana przez obsługę tak samo, jak ci cudzoziemcy?
      Po zastanowieniu, doszłam do wniosku, że jako osoba wrażliwa na wszelkie przejawy dyskryminacji różnych grup społecznych, nie mogę się zgodzić na takie traktowanie klientów i już więcej nic nie kupię w salonach Vision Express. Właśnie stracili stałą klientkę - mam nadzieję, że da to im do myślenia.
      • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 17:37
        lublinianko a czy tobie dało to do myślenia, że przez ciebie te dwie jak to ujełaś młode panie mogą mieć poważne kłopoty? czy z twojej strony to nie jest na wyrost? może to są prawdziwe patriotki i dlatego nie chciały mówić po ang skoro są w Polsce, w swoim rodzimym kraju. wiesz ja też pracuję w firmie gdzie przychodzi sporo obcokrajowców i tez mam ich czasami sredecznie dosyć, bo my polacy ich po prostu rozwydrzyliśmy tym, że rozmawiamy po ang aby oni mogli się swobodnie dogadać. nie mamy jakoś z nich wielkiego zysku, a jednak pracując nastawiasz się na zysk a nie dla przyjemności... powiem ci tak- daj sobie na wstrzymanie, ciebie jako klientke stracili i maja za swoje, a te dziewczyny zapewne maja przejeb... z takiej glupiej jak dla mnie afery... źle się z tym czułaś ? ok ale wywlekanie brudów tutaj w necie to chyba jest nie na miejscu
        • Gość: Pawel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.11, 19:41
          Burasie, zdejmij buty, które nosisz prawdopodobnie jako pierwszy w swoim pokoleniu i wróć na wieś, by głosić dalej swoje błazeńskie podglądy!
        • Gość: pepicek honzik IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 13:34
          Suchaj penisie, rzebyś spadał od nas w czehach, zahowasz sie jak burak, to cie wypiepszą ze sklepu (hoć to tesz zalezy skturego)i nic nie zrobisz, wienc ucz sie ciulu spszedawczyku jezyka klientuw, bo ohrona cie wywali i na policji wylondujesz a tam tonfa w ruh i dupa zbita.
          Pszepraszam za blendy, nie jestem polakiem, ale sie ucze i idzie mi coraz lepiej obiecuje duzo ćwiczyć pisownie polska. A te dwie pipy povinny bolesnie odczuć sfoje nie wlaściwe zahowanie do klientuw.
      • Gość: emo IP: *.marsoft.net 02.07.11, 15:48
        ja zostałam skandalicznie potraktowana w Lublinie w Vision Express, a to dlatego że śmiałam przyjść z reklamacją. Pomylili się i zrobili inne szkła niż były na recepcie, zorientowałam się gdy zaczęłam wpadać na futryny i miałam zaburzenia równowagi. Zgłosiłam się z reklamacją, gdzie usłyszałam, że coś zmyślam, że to niemożliwe, a może sama podmieniłam szkła, pracownik nie dał mi dojść do głosu, sam mówił podniesionym głosem. Dopiero po zbadaniu okularów rura mu zmiękła i okazało się że co innego jest na recepcie a co innego na zleceniu. Ale nie usłyszałam "przykro mi" czy "przepraszam" czy cokolwiek w tym stylu.

        Nigdy więcej moja noga tam nie stanie, wszystkim znajomym opowiadam jak zostałam potraktowana, będę rozmyślnie robić im czarną reklamę, bo na to zasługują.
        Przestrzegam wszystkich, są mili gdy wyjmujecie kasę ale gdy jest jakiś problem to pracownicy nagle stają się grubiańscy.
      • Gość: Włocławianka IP: *.satfilm.net.pl 23.06.13, 12:52
        Dziś byłam w VE we WŁOCŁAWKU, we Wzorcowni, kobieta ( w okularach i czarnych krótkich włosach), która stała za ladą i wielce była zajęta przeglądaniem papierków, była strasznie niewychowana. Pierwszy raz spotkałam się z taką obsługą, zawsze korzystałam z usług VE, ale dziś to skończyło się. Owa kobieta przesądziła o wszystkim. Niedopuszczalne jest, aby ekspedientka żuła i niewyraźnie mówiła do klienta i to jeszcze od niechcenia. Poza tym były jeszcze dwie urocze panie ekspedientki i żadna z nich nie raczyła podejść i obsłużyć klienta. To mam pytanie do właścicieli tego salonu, po co zatrudniają takie osoby, które nie umieją zachować się? Jest tyle ludzi bezrobotnych, że znajdą się takie osoby, które będą miłe do klienta i będą umiały zachować się i nie żuć gumy jak "krowa która żuje trawę".
    • Gość: Iwona IP: *.play-internet.pl 28.04.11, 18:38
      Kupiłam okulary i ogólnie byłam zadowolona ale jak przyszło do tego ,że w ramach gwarancji chciałam nowe okazało się ,że nie ma tego modelu.Gwarancja obejmował uszkodzenie z mojej winy- otarcia przebarwienia,zniszczenie. Wybrałam inny model ale nikt mi nie powiedział ,że mam oddać stare. Pojechałam (z wywalonym jęzorem) po nowe i pan mi powiedział, że ich nie dostanę jeśli nie oddam starych. Jak na złośc nie miałam ich na sobie ale zburwarsowało mnie to że nikt mi o tym nie powiedział,że musze je oddać. Jestem zła czekaniem jeżdźeniem i niedoinformowanie. Nie wiem czy jak teraz zrezygnuje z nowych to oddadzą mi pieniądze.
      Te stare sa trochę odarte i przefarbowane ale w domu mogę w nich chodzić. Po co im moje stare okulary? Właściwie to co dałam za gwarancję plus dopłata za nowe to wychodzi ,że bez tych całych ceregieli kupiłabym nowe.
      • Gość: pracownik v.e. IP: *.181.114.168.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.05.11, 12:42
        Umowa serwisowa obejmuje wymianę zniszczonych okularów na nowe za 20% wartości. Wymiana oznacza, że trzeba nam pozostawic zniszczone (stare) okulary aby otrzymac nowe. Jeśli oprawy które miała pani wcześniej zostaly wyprzedane ze wszystkich salonów w Polsce, można wymienic okulary na inne o tych samych parametrach cenowych badź dopłacic różnicę, gdyby zdecydowała się Pani na droższą oprawę.
        O warunkach umowy opowiadamy w trakcie sprzedawania jej, jednak wiadomo że klientowi ciężko jest zapamietac cały regulamin, dlatego też dodajemy dokument umowy serwisowej, na którym są wypisane warunki.
        Zawsze również można się dopytac. Wydaje mi się jednak, że gdyby porozmawiala pani z kierownikiem salonu, który może indywidualnie podejśc do każdej sytuacji, mogłaby Pani pozostawic sobie poprzednie okulary.
        A zabieramy je, ponieważ częsc klientów próbuje szczęścia w kilku salonach pokazując ciągle te same okulary i kupując nowe za 20% nawet kilka razy ;)
        Jest to zatem zabezpieczeniem firmy.
        Pozdrawiam.
      • Gość: kkk IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.11, 23:04
        "Właściwie to co dałam za gwarancję plus dopłata za nowe to wychodzi ,że bez tych całych ceregieli kupiłabym nowe. "
        I tu jest sedno sprawy. Ludzie są naiwni jak dzieci. Gdyby nie dali sie nabierać na drugie, trzeci ......dziesiate pary, gwarancje i ubezpieczenia, to kupiliby sobie nowe okulary takie jakie chcą i gdzie chcą bez jakichkolwiek ograniczeń.
    • Gość: jlufo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 14:57
      Niestety widać tak jest we wszystkich salonach - ja mam dokładnie tak samo w salonie na Bielanach Wrocławskich. Tragedia i odradzam wszystkim te salony.

      Informację wysłałem do centrali, ale wątpię czy raczą odpowiedzieć.

      • Gość: Jacek Orloff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 23:50
        Nie zgadzam się!! Dzisiaj byłem w Elblągu i tam jest jeszcze gorzej!!Mnie , moim zdaniem okradziono (emocjonalnie).Jakaś laska obrażona chyba , że nie jestem frajerem ,któremu można wcisnąć wszystko na własnych warunkach zaprowadziła mnie do półki z chińskim g.wnem i powiedziała , że tu mam wybrać , takie jakieś z blaszki , bo miałem kupon na okulary za 199zł.Zrezygnowałem , ale skorzystałem z kuponu za 1 zł i zbadałem wzrok , zapłaciłem złotówkę i wszystko było miło aż poprosiłem o wynik badania. Tutaj okazało się , że go nie dostanę , bo jest on ich własnością (!!!!!!!) ? W…wiłem się i poszedłem , bo nie miałem czasu , ale mam ten paragon i idę w poniedziałek (serio!) do skarbowego , albo do jakiegoś PIH’u … Serio , mnie złość nie przechodzi…. Zostawcie w spokoju tychchchch „Państwa” z VE , nie dawajcie im zarobić na chińskim chłamie , który jest w aptekach po 9zł.
    • Gość: Marta IP: *.play-internet.pl 11.08.11, 17:21
      Mam przykre doświadczenia ze sklepem internetowych VE, w którym zaopatrywałam się w soczewki.
      Otóż jakieś dwa tyg temu zamówiłam soczewki. Po kilkunastu minutach domówiłam także płyn. Oba zamówienia otrzymały dwa różne nr (oczywiście).
      Zrobiłam przelewy (do tej pory współpraca odbywała się bez zarzutu, więc nie miałam powodu się obawiać) i czekałam na towar. Szybko otrzymałam potwierdzenie wpłaty i informacje, że towar (soczewki i płyn) został przekazany do firmy kurierskiej i niedługo do mnie trafi.
      Tak też się stało, z jednym małym wyjątkiem. Otrzymałam jedną małą paczkę ( w której na pewno płyn by się nie zmieścił). Paczka zawierała tylko soczewki. Podpisałem odbiór z myślą, że skoro dokonałam dwóch zamówień powinny dotrzeć do mnie dwie paczki i to zapewne przeoczenie firmy kurierskiej. Lecz, ku mojemu zdziwieniu, na stronie firmy kurierskiej w obu zamówieniach status został zmieniony na "doręczono do klienta". Okazało się, że oba zamówienia mają ten sam nr przesyłki kurierskiej.
      Zwróciłam się więc drogą mailową do VE z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Dostałam odpowiedź, że oba zamówienia zostały zrealizowane. Napisałam więc drugiego maila, na którego nikt nie raczył mi już odpisać.
      Po dwóch dniach oczekiwania ponownie skontaktowałam się z VE. Tym razem dostałam odpowiedź, że z ich strony wszystko się ok,i muszę kontaktować się z dostawcą towaru. Gdyby nie fakt, że za płyn zapłaciłam z góry, pewnie darowałabym sobie to mailowanie. Ale napisałam do firmy kurierskiej. Szybko dostałam odpowiedź, że w moim przypadku dotarła do nich tylko jedna przesyłka.
      Ponownie skontaktowałam się z VE. Tym razem przesłałam maila otrzymanego z firmy kurierskiej i zażądałam wyjaśnienia sytuacji i dostarczenia opłaconego towaru. Niestety nikt nie pofatygował się opisać mi na maila. Po kilku dniach ciszy dostałam informację od firmy kurierskiej, że mają dla mnie przesyłkę. Towar dostałam dzisiejszego dnia.
      Ze strony VE do tej pory nie otrzymałam wyjaśnienia nie mówiąc już o przeprosinach.
      Ostrzegłam wszystkich znajomych, dokonujących zakupów na stronie VE, przed nieuczciwością tego sprzedawcy. Sama zaczynam przeglądać oferty innych "dostawców soczewek."

    • Gość: ala361 IP: *.net.stream.pl 20.08.11, 18:26
      Witam
      Zawsze kupowałam okulary w lokalnych salonach. Ale o VE nie mogę powiedzieć nic złego.
      W zeszłym roku w moich okularach odpadł mi nosek (kupione u lokalnego optyka), poprosiłam w VE o wymianę i zrobili to na miejscu, a co mnie bardzo zdziwiło - nie wzięli za to nawet złotówki (nawet nie zapytali się czy kupiłam u nich okulary).
      Teraz kupowałam dwie pary okularów, dla siebie i córki i jestem bardzo zadowolona z obsługi.
      Jeśli chodzi o badanie wzroku, to dobierał nam moc soczewek lekarz - specjalista chorób oczu.
      Faktem jest, że nie jest to tani salon i ceny oprawek są wysokie. Moje poprzednie soczewki (plastikowe, utwardzane z antyrefleksem), kupione u zwykłego optyka - w najtańszej opcji za 250zł, były bardzo nietrwałe i szybko się porysowały (wręcz zmętniały po roku), a kupowałam je na zamówienie z kolorowego katalogu (podobno dobrej firmy) u optyka.
      Myślę, że te poliwęglanowe za 290zł z VE nie będą gorsze i wytrzymają z 2 lata.



      • Gość: kkk IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.11, 22:26
        Obsługa to nie firma, ale ludzie. Jak personel na poziomie, to i obsługa klienta bez zastrzezeń i to bez względu na firmę. Takie drobne naprawy nie robi się za darmo. Lepiej to robić za np. jeden uśmiech. Od razu robi się sympatyczniej. Ceny bywają wysokie, ale zależy to też od mocy soczewek. Cena pani zwykłych soczewek wydaje się wysoka. Jak mocne ma pani soczewki w swoich okularach?
      • Gość: wroclawianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.12, 18:39
        byl dobry i nadal jest ale nie do soczewek

        Trivex go punktuje w kazdym calu - najwieksza wada to niska liczba Abbego! Poczytaj o tym... rozprasza swiatlo bardziej poliweglan

        Doskonalosc optyczna idzie tak od najlepszej: Cr39, trivex, poliweglan ten jest na szarym koncu.
        Ja mam trivex i widze roznice na nie korzysc do CR39 ale jest to bardzo nie duza roznica ale poliweglan by juz konkretnie rozpraszal na krancach soczewki.

        Trivex do -2D cylinder i jakies -4 sfera u optyka moze kosztowac nawet 200-240zl, znacznie lepszy material od poliweglanu i dziwne ze VE to wciska klientom.

        pozdrawiam, nie udzielam wiecje porad bo watkow na forach jest masa, googlowac.
    • Gość: FioleK IP: *.home.aster.pl 25.10.11, 22:42
      Ja też dorzuce swoje 3 grosze. Wiem, żę Vision Express nie jest najtańszy, ale cenowo wychodzi podobnie jak "mali optycy" w okolicy, a zwykle ma większy wybór oprawek i robi okulary w 1h. Był to mój drugi zakup w Vision Express. Pomijajać, że z poprzednich oprawek zaczął schodzić lakier, ale to już po 2 latach i soczewki się strasznie porysowały (ale nie miałem twardego etui wtedy, to byłem zadowolony.
      Tym razem w sierpniu skusiłem się na promocję 3w1.

      3. okulary wziąłem dla mamy. Te okulary były reklamowane klika dni po zakupie - wychodziły szkła. Zostały wymienone oprawki oraz soczewki, niestety kolor oprawek trochę inny - brzydszy. Obecnie po 2 miesiącach znów nadają się do reklamacji.

      2. Okulary - przeciwsłoneczne, reklamowałem niedawno - w tak zwanym miedzyczasie. Wychodziło szkło. Dodam, że samochodu nie posiadam i nigdzie nie zostawiłem okularów na słóncu. Przeciwsłoneczne były tylko na nosie albo w twardym etui. W salonie wyciągnięto mi szkło i nad (zapewne opalarką) coś poprawiono i wsadzono szkło. Prawą rączka okularów po "naprawie" wymaga użycia 3 razy większej siły niż lewa do składania i rozkładania okularów. Poza tym jak na raize OK - minął tydzień.

      1. Okulary podziałały ponad miesiąc (24 września reklamacja, a kupione 6. sierpnia), pojawiło się WEWNĘTRZNE pęknięcie tuż przy prawej rączce, która ciężej pracowała. Mówie wewnętrzne bo efekt był jak przy wielowarstwowej klejonej szybie przedniej w samochodzie. W dotyku idealnie gładkie, nie dało się wyczuć z żadnej ze stron pęknięcia. Dodam, że z okularami obchodzę się jak z jajkiem i noszę w sztywnym etui. Choć kupiłem ponoć super wszystko hiper TEFLEXY. Reklamacja rozpatrzona pozytwnie. Okulary odebrałem poirytowany po prawie 2 tygodniach. Byłem bardzo zdziwiony, bo na kartce znalazłem pieczątkę dzwoniono (a nikt do mnie nie dzwonił, a tym bardzej nie zostawił mi wiadomości na poczcie głoswoej.) Okulary odebrałem chyba 6 (albo gdzieś w okolicach) października... 15 października widzę na okularach takie samo pęknięcie tylko od dołu - od strony żylki. Okulary pokazałem w Vision Express w Rzeszowie, gdzie je kupiłem. Pani powiedziała, że trzeba reklamować i jak zdarzyła się już taka sytuacja (wcześniej reklamowałem w Warszawie w Reducie), że to pewnie rozwarstwienie soczewki. Oczywiście nie zrobią od ręki, to wolałem reklamować w Warszawie, niż rodziców specjalnie ciągać i jeszcze wysyłać pocztą. Pech, ale po jezdzie autobusem do Warszawy (ja spałem, okulary w sztywnym etui w plecaku) odpadł kawałek uszkodzonej soczewki. 17 października złożyłem reklamację, a dziś odebrałem odpowiedź i nienaprawione okulary. Zdziwiłem się, ponieważ w odpowiedzi jest mowa o soczewkach ClearView Supreme (a mam TEFLEX!!!) i że uszkodzenie nie powstało podczas montażu i jest uszkodzeniem mechanicznym powstałym na skutek działa czynnika zewnętrznego (zapewne noszenie okularów na nosie, z drugiej strony jaka to siła musi być, aby odłupać kawałek PLASTIKOWEJ soczewki!!). Generalnie stwierdzono, że to moja wina.

      Tutaj już jestem wk... szczególnie, że poprzednie okulary z Vision ze zwykłymi utwardzanymi (lub czytając wcześniejsze posty nieutwardzanymi) soczewkami spadły mi conajmniej 20 razy na ziemie i nic im się nie stało. A tu TEFLEX noszony na nosie się rozpada !!!

      NIGDY WIECEJ VISION EXPRESS!! Właśnie szukam rzecznika praw konsumenta i piszę odwołanie do 2 instancji. Od razu załącze im pismo do rzecznika. Niech sobie nie myslą, że mogę sprzedawać złom i potem wypinać się na klienta.
    • Gość: Ela IP: *.gorzow.hypnet.pl 03.11.11, 13:24
      Galeria Askana - Vision express, moim zdaniem najgorszy optyczny sklep w Gorzowie. Panie nie maja zielonego pojęcia o dobieraniu oprawek do kształtu twarzy. W tym temacie nie można liczyć na pomoc. W tym boksie są tumany ukrytego kurzu, ktory wiruje po całym pomieszczeniu poprzez właczony nadmuch. Wstyd, że w takich warunkach " obsługiwani " są klienci.
      Alergicy powinni obchodzioć ten bałagan kurzowy szerokim łukiem.
    • Gość: Ela IP: *.gorzow.hypnet.pl 03.11.11, 13:29
      Galeria Askana - Vision express, moim zdaniem najgorszy optyczny sklep w Gorzowie. Panie nie maja zielonego pojęcia o dobieraniu oprawek do kształtu twarzy. W tym temacie nie można liczyć na pomoc. W tym boksie są tumany ukrytego kurzu, ktory wiruje po całym pomieszczeniu poprzez właczony nadmuch. Wstyd, że w takich warunkach " obsługiwani " są klienci.
      Alergicy powinni obchodzioć ten bałagan kurzowy szerokim łukiem.
    • Gość: Dana IP: *.play-internet.pl 12.11.11, 20:44
      Mam takie prozaiczne pytanie....dlaczego VISION EKSPRES nosi taką nazwe kiedy jest firma naciągaczy i oszustow...zamowilam okulary z soczewkami progresywnymi /cena przeszlo 1300 zł./..i obiecano mi,że będą wykonane w ciągu 3-4 dni....Bylam zadowolona z takiego terminu gdyż zależało mi na czasie..Zapewniali mi w salonie w Zabrzu w M1..że zadzwonią do mnie i poinformują o odbiorze..czekam i czekam kilka dni a telefonu od nich nie mam...więc jadę sama do salonu......stwierdzono,że jeszcze nie zrobiono i poproszono mnie o cierpliwość i że zadzwonią gdy będą gotowe....powiedzialam,że rezygnuję z tych okularów...Nadmieniam też że wplacilam 50% wartośći ich jako zaliczkę...powiedziano,że mogę zrezygnowac oczywiście ale za soczewki musze zaplacić ..tj,ok 900 zł....
      VISION EXPRESS uważam za bandę złodzieji i oszustów...

      PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED ZAKUPEM W ICH SALONACH...
      • Gość: kkk IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.11, 22:46
        Jeżeli ma pani na piśmie termin odbioru 3-4 dni, a firma się z tego nie wywiązała, to rozwiązując umowę ma pani prawo do zwrotu wpłaconej zaliczki. Jeżeli to był zadatek, a nie zaliczka (ważne co pisze na umowie/zleceniu) ma pani prawo do zwrotu podwójnej kwoty wpłaconego zadatku. Jakby co wygra pani w każdym sądzie, chyba że w umowie zleceniu były jakieś dodatkowe warunki.
      • Gość: Adzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 21:30
        Ja też zadaję sobie takie pytanie. Dlaczego na zleceniu progresów nie ma opisanego rodzaju panoramy a to jest istotne dla komfortu patrzenia i portfela cena od 400,- do 1800,- zł. Dlaczego na szkłach nie ma identyfikatora jakości szkła i marki. Dlaczego na stronie VE nie ma nic o ofercie szkieł, jakiej marki są (producent), jakiej jakości, rodzaju, zwłaszcza progresywnych. Strona VE to tylko reklama TV i nic więcej, nawet opis progresów jest szczątkowy. Co to jest Classic, Performance, Professional? Jak stwierdzić że mam professional a nie classic. Myślę że tu firma ma duże pole do popisu (zarobu - zysku). Mi za antyreflex dołożyli 140,- zł a podobno wszystkie są anty i utrwardzone. Myślę że VE to dealer chińskiej firmy z filią w Europie, bo jak czytam to sama amatorszczyzna zero zawodowstwa. Osoba ktora badała mój wzrok była na tyle leniwa i opieszała że nie reagowała na moje spostrzeżenia bo jak powiedziala 15 minut to i tak za wiele czasu na badanie, a przyrząd miała chyba 200 letni bo co chwilkę szkiełka wypadały i musiała je szukać pod fotelem albo pod szafą - podobno to najnowocześniejszy salon na świecie (w Chinach). Kupiłam progresy o 50% taniej u zwykłego optyka niż w promocji w VE (mam 62 lata). Tak to jest jak się w Polsce nie kontroluje handlu i usług a jedynie wypowiedzi polityczne.
        • Gość: pll IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.11, 23:13
          A to ciekawe. Soczewki okularowe są wyrobem medycznym. Zgodnie z ustawą o wyrobach medycznych (art.13 ust 2 ustawy o wyrobach medycznych Dz.U. 2010,107,679) " Nazwę i adres wytwórcy podaje się w oznakowaniu wyrobu i w jego instrukcji uzywania...". Na soczewce progresywnej naniesione sa oznaczenia (widoczne w odpowiednim oświetleniu) mocy dodatku do bliży od strony skroni i od strony nosa oznaczenie rodzaju materiału i konstrukcji. Nazwy mogą sobie przyjmowac jakie chcą, aby sie odróżnić lub np. aby nie dało się porównać z innymi (to na pewno dałoby swobodę w ustaleniu cen), ale wytwórca powinien być podany. Prosze poprosić o certyfikat lub oryginalne torebki od soczewek. Tam musi być podany producent i podmiot odpowiedzialny za wprowadzenie wyrobu do obrotu i używania.
    • Gość: ZYBI IP: *.mofnet.gov.pl 23.11.11, 08:51
      dokonałem zgłoszenia reklamacyjnego w dniu 08.11.2011 r, na uszkodzony zawias w okularach 175657 Gentelmen, za które zapłaciłem 614,90 złotych, reklamacja miała być załatwiona w dniu 22.11.2011 r., a tu ani widu ani słychu od firmy vision "express" "powolny" dzwoniłem nie wiedzą kiedy będą oprawki i kiedy otrzymam , z łaski przyjęte do reklamacji okulary. Pracuję przy komputerze i w terenie jako urzednik i jestem ślepy, dzięki za taka firmę. Zastanówcie się gdy chcecie kupić okulary, na pewno nie polecam vision express.
      • Gość: FioleK IP: *.home.aster.pl 23.11.11, 08:55
        Dołączam się do Twojego bólu, ja swoje okulary 2 raz oddałem w VE na reklamacje... wróciły, odrzucili... napisałem do 2 instancji.. teraz ponoć mają 30 dni... też chodzę ślepy...

        PS. Vision Expres Powolony rozumie ustawowe 14/30 dni jako najkrótszy/zalecany termin realizacji...
    • Gość: Violka IP: *.icpnet.pl 23.11.11, 23:29
      A czy wam też powiedziano, że wykupując ubezpieczenie roczne, po upływie czasu jego obowiązywania i przy braku zniszczeń okularów dostaniecie 80% zniżkę na następną parę?
      • Gość: wiadoma IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.11, 12:19
        Ubezpieczenie-a dokladnie umowa serwisowa polega na tym,ze jezel w ciagu roku, cos sie stanie z okularami np. z winy wlasciciela,jego psa,czy czyjejkolwiek, mozna jednorazowo wymenic jej element lub calosc z 80%znizka. po uplywie tego czasu mozna liczyc na darmowe uslugi typu-wymina noskow,prostowanie itp.
        • Gość: pll IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 09:43
          Faktycznie to może być niezły interes. Drobne usługi, takie jak prostowanie i dopasowanie opraw, wymiany śrubki itp. i tak każdy szanujący sie zaklad robi za darmo (i to nie tylko dla swoich klientów, ale kazdemu) to takie ubezpieczenie byłoby ekstra kasą. Gdyby jeszcze np. kupić oprawę i szkła za 100 zł, a sprzedać np. za 600 zł, to 20% odpłatności przy ewentualnej wymianie (a większość i tak pewnie nie realizuje ubezpieczenia) dałoby zwrot towaru z 20% górką, a ubezpieczenie , czy jak to zwał, umowa serwisowa, to byłyby ekstra pieniądze za nic. Mnie się to podoba, ale czy uda się zrealizować?
          • Gość: Załamany IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.11, 16:34
            Mam Problem z VE mianowicie udałem się na badanie wzroku + miałem dostać soczewki po 3 na jedno oko bo mam różne wady miało to wynosić 156zł po wszystkim okazało się, że mam do zapłacenia 311zł ponieważ moja wada jest większa niż 6 i muszę kupić 2 paczki soczewek. nie wiem czemu ze stresu zapłaciłem zaliczkę 155zł i potem doszło do mnie, że zostałem przez te panie źle poinformowany a wręcz oszukany. Czy mogę zrezygnować ?
            • Gość: Zoe_Michigan IP: 91.232.96.* 26.01.13, 07:27
              Johnson screamed something like Cut that out you young punks, people <url></url> trying sleep in here. Somebody has got Natascha McElhone nude pictures and I <url></url> believe that person is me. We had everything to have fun with, right fellows? Anyhow, let's say goodbye to each other and I <url></url> see you next time tomorrow. 36c-25-33 and for those that want to know the same numbers but only in Europe currency here <url></url> it is. When I saw that <url></url> scene first think I thought about was Jaime King boobs as they are quite big of size plus their shape reminds be Angelina Jolie tits which I love the most. No, I took about five sips <url></url> right from the bottle and in about next ten minutes I felt a bit better. I wasn't looking back because I needed to <url></url> keep my eyes on the road and that's way I got it with no looking back almost blindly. Her age is 33 and I haven't met any woman yet <url></url> that would have that kind of young and fresh breast. Do you think I would lie to you? Hell no, I have made this website because I love that woman and I am crazy about <url></url> her and her tits as well. Anywho, let's discuss this picture of her together because it is not fun doing that <url></url> by yourself. I saw the other <url></url> day this photo where you can see Isla having a rest or maybe that was just a photo shoot. I got to play with Nintendo's <url></url> Wii, yes it's a funny name and not very revolutionary but it was fun whipping your arms around. She <url></url> is saying that just so we stop thinking about it is easy and not that good as it seems. Don't you just love its main theme? That's right, you will find here as many <url></url> Kelly Brook nude pictures as possible and thus you can masturbate on them even now.
            • Gość: Addison_Virginia IP: 91.232.96.* 26.01.13, 13:42
              Damn it, I haven't seen her real naked photo on the web but that website <url></url> you're seeing right now has got plenty of them. My <url></url> research showed me that this is sixteen review of her and that would be the last one. But I guess all of them failed as this girl has got some new and pretty high demands <url></url> that have lead her to where she is right now. Anyway, all I have <url></url> to say is that she shouldn't think this way because even now she has all chances to be the hottest woman who is beyond 60. If someone would offer me either one hundred thousand dollars or touch for ten seconds Kendra Wilkinson ass I would surely picked the second <url></url> option. They are natural as well so stop watching her topless photos for finding any little detail about <url></url> her boobs. Hey brothers <url></url> and sisters, how are you today doing? I hope you alright and even if you're not here is something that you can have a great time with. The whole time she was at the Playboy mansion Bridget was married to Chad Christopher, her ex <url></url> husband. Those <url></url> kind of women just care about the way they look and brunettes like Salma don't focus only on that, however if you watch Salma Hayek naked photos you will be amazed. It is just I think she has got way too much clothes <url></url> on her and that is not right. Man, I wish I was doing that photo shoot behind the camera and I would say Ok, honey, it is getting hot, now strip down a bit And in about five minutes we would see Estelle Skornik naked <url></url> already.
            • Gość: Ashley_Illinois IP: 91.232.96.* 26.01.13, 18:32
              If you look at her naked the first impression you will get is that she is <url></url> something between 5'8 and 5'9. Now question yourself this Why is this happening, I think <url></url> she is tall, but it turns out I am wrong? If you feel the same way, don't worry as you're not crazy, well, maybe a little. her quote is just sort of an excuse for being that fat and having <url></url> all those curves. Some people like to masturbate on them like <url></url> I said and some use them as posters in their rooms which is also I guess for masturbating. I have pretty big experience in convincing people and make them <url></url> change their minds. I don't think seeing Jennifer Connelly naked in such movies are surprising but one thing I know for sure is that <url></url> it is pretty exciting and you can count on a portion of pleasure after watching it. I look at my watch <url></url> and it is already 5'30 so didn't even plan to go there because it would be too late and we would never make it till bank. I have this photo of Marian <url></url> that was made probably in early 80's however I'm not so sure. Mainly, we want to look at their photos just because we want to <url></url> masturbate on them, right? Come on, we all know that this is what it is. Anyhow, let's say goodbye to <url></url> each other because this review has got to end up like this. Rachel's height is 5'5 and I can't say she looks <url></url> any taller although if she wears her high heels only. I hope you like some medieval times and all those warriors with knifes and swords because today we are going to talk about this one photo with <url></url> Hudson on it and believe me, she looks ten times sexier than Lucy Lawless while dressed in Xena. There are not so many movies featuring Kirsten Dunst naked or at least her topless <url></url> but I think there are couple of them you didn't see yet. By the <url></url> way, I almost forgot to say that this will be the last time I do a review for her and next time you will see here some other sexy and surely famous women.
            • Gość: Morgan_Arizona IP: 91.232.96.* 26.01.13, 21:31
              I have watched some Jessica Simpson naked photos (fakes) and then I thought it would be nice to put a wig of black and long <url></url> hairs instead of her blond color. What if I do a short review of what I have seen <url></url> on those pics? Maybe people will love my thoughts or something like that. I guess that phrase a bit higher should have been the last one in this review, but then I realized that I haven't made to say goodbye to ya'll so this is kind of impolite, <url></url> right? Goodbye ya'll people. This character of hot stupid glamour blond <url></url> is kind of fading away and we can't see something clear right here. Starting right from what I think you want to know I have to say that <url></url> Ashley Greene boobs look very big and natural. It is just I feel like that woman fits <url></url> me more because she has got absolutely all that it needs to please me in bed. Her age is 33 and I haven't met any woman yet that would have that kind of young and fresh <url></url> breast. You will have to do your best to find them as this is something quite rare <url></url> and unique. Now, who wants some Kourtney <url></url> Kardashian nude pictures to check because I ain't got nothing except them right in this review? Anyone. If you have, then you should tell everybody else <url></url> how great it is to watch Diane Lane nude and dancing a striptease. Right now, I believe her <url></url> old fashioned hairstyle would be something a lot of people would make fun of if this is not some kind of costume challenger or something else.
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-231
(201-231)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.