Dodaj do ulubionych

Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.09, 20:49
Jakie jest Wasze zdanie na ten temnat? Ostatnio moja bardzo
nawiedzona - jak sie niestety okazalo - znajoma probowala w bardzo
bezczelny sposob wepchac mi specyfiki tej firmy. Moje dziecko bylo
chore, a ona chcac zmusic mnie do kupna, grozila, ze moje dziecko
zapadnie w spiaczke, gdy nie kupie od niej calego stosu tych
specyfikow aby podac dziecku!!!Innej mojej znajomej, ktora byla
wtedy u mnie, tez probowala wepchac swoje "niby lekarstwa". Znajoma
nie dala sie "nawiedzonej" i stwierdzila, ze w takim razie prosi o
probke tych specyfikow aby dac je do zbadania w niezaleznym
laboratorium. Chodzilo oczywiscie o Activaizera. Nie uwierzyla, ze
daje on taki swietny naped NA CALY DZIEN i stwierdzila, ze w takim
razie musi byc w nim jakis narkotyk, bo naturalny, tylko ziolowy
specyfik nie daje takiego "kopa". Nawiedzona znajoma zaprzeczyla,
ale gdy uslyszala prosbe o probke w celu przebadania - odmowila i
natychmiast zakonczyla wizyte.
Co myslicie na temat tej firmy?
Pozdrawiam:-)
Edytor zaawansowany
  • jan-w 10.01.09, 22:36
    Cocktaile po 300 zł itp. To ten sam gatunek wyzyskiwaczy co Alveo - sok z aloesu
    po 700zł za 4 butelki, magnetoterapia po 9900zł (!) czy ciśnieniomierz tiens
    który nie tylko mierzy ciśnienie krwi ale też je poprawia za 550 zł ;-)
  • Gość: Malwina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.09, 10:20
    Witaj Janku :-)
    Naciagaczy wszelkiej masci pelno. Nie tylko pozbawiaja ludzi ciezko
    zarobionych pieniedzy, ale rowniez rujnuja zdrowie. Zetknelam sie
    juz z opiniami, ze produkty Herbalifu powoduja zapalenie watroby!!!
    Oczywiscie takie rzeczy wychodza dopiero po latach brania roznego
    rodzaju specyfikow. Ale czego sie nie robi dla kasy. Ciekawe co by
    bylo, gdyby KAZDY kto zetknal sie z taka oferta, tak jak moja
    znajoma, poprosil o probke i NAJPPIERW dal do przebadania
    odpowiedznim instytucjom, aby sprawdzic jakie oszustwo kryje sie w
    danym produkcie? Chyba szybko ci naciagacze zwijaliby swoje interesy!

    Pozdrawiam :-)
  • Gość: piotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.14, 10:07
    Sam używam i polecam wszystkim produkty fit line są mi pomocne gdy jestem zmęczony gdy jestem osłabiony itd. tak samo Alveo też sam tego produktu używam . I czuję się wyśmienicie . Dziwi mnie tylko to że negatywne opinie o tych produktach pochodzą tylko od biednych osób których to nie jest stać na nie . Bo są dla nich zbyt drogie . Tanio można się iść i wyspowiadać do księdza . Dziwie się że negujecie te produkty bo was ktoś do nich namawiał . Są osoby co liczą na jakiś tam zysk z produktu i łażą namolnie i wmawiają że to cudowny lek . To nie jest lek to nie cud po prostu naturalna odżywka dla organizmu i tyle . Wiadomo że odżywiony organizm dobrze się sam regeneruje i tyle . Po co się pokazywać ze jesteście biedni i głupi krytykanci .
  • Gość: Piotr-as IP: *.centertel.pl 21.01.14, 13:16
    Witam wszystkich . Na wstępie chciałbym nadmienić, ze każdy ma prawo do własnej opinii. Było, jest i będzie wiele firm, ludzi dla których zdrowie ludzkie nie mają żadnej wartości , tylko zarobek. Działanie takie , niestety rzuca cień na wiele dobrych produktów. Nie chcę nikogo , na siłę przekonywać do tych produktów i ich działania.Sam używam ich od 3 lat i widzę po sobie, wielu moich znajomych, rodzinie, że one działają. Niestety przez brak profesjonalizmu, nieumiejętności przekazywania wiedzy na ich temat, fenomen produktów spada na dalszy plan.Spróbowałem, przekonałem się i wiem co piszę. Nie będę przytaczać przykładów, skanów wyników badań itp. na dowód że to działa, ponieważ może to być odebrane jako nachalność a i tak żadne argumenty nie trafią do kogoś który jest nastawiony sceptycznie.Proponuję, najpierw spróbować , wziąć próbki gdzie się chce, np.laboratorium itp., następnie zapoznać się z wynikami i wtedy podjąć decyzję.Zapewniam ,że wyniki mogą wielu zaskoczyć i pytanie?, czy będą potrafili zmienić zdanie i przekonać się , że te produkty naprawdę działają.
    Pozdrawiam
  • Gość: b_s IP: 83.1.90.* 30.04.14, 11:22
    Drodzy Państwo! Co się tyczy składu ( ja osobiście nie znam , nie znam również tej firmy), polecam dać do przebadania jakiś zwykły specyfik dostępny bez recepty np. ibupron, albo łatwiejsze rozwiązanie poczytać ulotkę tego leku i jego skutków ubocznych!
    Pozdrawiam
  • Gość: Anna IP: *.chello.pl 26.01.09, 02:24
    Zanim Pani użyje tak mocnych słów trzeba zapoznać się z produktami i
    producentem Pani tego nie zrobiła !Z opisu sytuacji i Pani reakcji
    wnioskuję że nie skożystała Pani z tych produktów -więc nie zna Pani
    ich działania !Wszystko co Pani mówi jest przypuszczeniem .Opisuje
    Pani zachowanie znajomej bardzo negatywnie ale nijak to się ma do
    jakości produktów i ich działania. Moja rada jeśli wydaje się opińje
    to trzeba wiedzieć o czym się mówi !A jeżeli chodzi o produkty FIT
    LINE to są produkowane według standardów  norm ISO 9001 ,IFS ,HACCP
    i oczywiscie GMP -najwyzsza jakość i bezpieczeństwo .Życzyła bym
    sobie aby wszystkie produkty w naszym kraju miały tak doskonałą
    jakość .Ja kupuje te produkty ( nie sprzedaje ) już od 3 lat i znam
    ich działanie i powiem tak to co jest napisane w firmowych
    informatorach o produktach to tak faktycznie jest  . DZIAŁAJĄ TAK
    JAK W OPISIE, a ja dzięki nim zyskałam    zdrowie i kondycje . I
    jeszcze jedno to nie są leki !!!! I żal , że tak mało odpowiedzialna
    osoba jak Pani znajoma  te produkty rozprowadza prawdziwy
    dystrybutor powinien Pani przedstawić ich działanie i odpowiedzieć
    na pytania .Tego nie zrobiła .A Pani nie przeczytała ,że produkty są
    pod stałą kontrolą szwajcarskiego instytutu w LAUSANNE -a to mówi
    samo za siebie !
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 17:53
    Instytut w LAUSANNE ???Ciekawe!!!To proszę nazwe bo w nigdzie nie można znaleść tego instytutu!!!
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:00
    owszem jest w internecie-instytut vitamin szwajcarski
  • jan-w 24.08.09, 22:40
    Gość portalu: krystyna napisał(a):
    > owszem jest w internecie-instytut vitamin szwajcarski

    Wg oficjalnych danych, firma swissvitamin.ch ten niby "instytut" - właściciel omawianej strony zajmuje się handlem następującymi grupami produktów:

    03 Produits cosmétiques.
    05 Produits pharmaceutiques, produits vétérinaires.
    29 Produits alimentaires.
    30 Produits alimentaires.
    31 Produits alimentaires.

    Taki "instytut naukowy" jak fitline cudowną odżywką, a hadlująca nim "krystyna" prawdomówną doradczynią. Zakładanie "instytutów naukowych" w komórce przy fabryczce przez handlarzy absurdalnie drogimi przeciętnymi towarami, stało się niestety standardem.
  • Gość: norbert83wawa IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.13, 22:52
    kiepsko szukasz...jest w szwajcarii
  • Gość: gosc100 IP: 193.201.36.* 22.04.13, 11:03
    Oto adres Instytutu:

    www.swissvitamin.ch/isv.htm
    SWISS VITAMIN INSTITUTE
    Chemin des Boveresses 155
    CH-1066 EPALINGES
    Phone (41 21) 692 56 60 - Fax (41 21) 692 56 63
    E-Mail: mbui@swissvitamin.ch
  • Gość: Marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 09:46
    Droga Pani Aniu! Ostatnio moja znajoma zaproponowała mi kupno tych cudownych specyfików jednocześnie twierdząc że można na tym nieźle zarobić. Udałem się na spotkanie, gdzie usłyszałem jaki ten produkt jest cudowny i wspaniały. Mnie jako zawodowemu sprzedawcy trudno jest cokolwiek wmówić więc zapytałem o fakty. Czy źródła z których pochodzą informację są wiarygodne? W końcu czy spożywanie ponad normę różnych witamin jest na pewno nieszkodliwe?(Na opakowaniu było napisane mniej więcej:
    Witamina B2 150% RDA (rzeczywiste dzienne zapotrzebowanie organizmu)
    Niacyna 150% RDA
    itd.
    Podobno jest nieszkodliwe bo to są witaminy naturalne. Nie bardzo mnie takie tłumaczenie przekonuje. Dla smaczku tylko dodam za wikipedią:
    Nadmiar witaminy B3 (Niacyny):
    "Jest mało toksyczna, ale nadmiar witaminy PP może powodować: bóle głowy, mrowienie, zaczerwienienie skóry, swędzenie głowy, szum w uszach, niestrawność, niewydolność wątroby, arytmię serca i psychozy, utratę łaknienia, zatężenie kwasu moczowego, zwiększenie zawartości glukozy w osoczu."
    Ciekawe czy znajdą się ludzie którzy lubią odczuwać takie efekty :).
    Żeby nie być gołosłownym wypróbowałem na sobie ten specyfik. Po 15 minutach zrobiło mi się gorąco, po 20 poczułem fajny przypływ energii, a po 30 minutach poczułem taki ból głowy, że musiałem w trybie natychmiastowym z kompresem na głowie i z dwiema tabletkami Ibupromu położyć się bo nie byłem w stanie normalnie funkcjonować. Dodam też że na kofeinę nie jestem uczulony. Napisałem też o tym do mojej znajomej jak na razie minęło kilka dni bez odpowiedzi. Dlatego apeluje do was wszystkich którzy będziecie to czytać. Jeżeli chcecie kupić ten produkt za skromną sumę 350 zł + koszt przesyłki udajcie się najpierw do lekarza i skonsultujcie się z nim czy taki suplement diety nie zaszkodzi wam ani waszym bliskim. Zastanówcie się też czy nie lepiej jest wydać nawet 50 zł kupić owoców i warzyw które są mimo wszystko bardziej naturalne niż jakiś proszek. Zdrowie ma się tylko jedno. Mam jeszcze jedną uwagę tyczącą się sprzedawców tego specyfiku. Nie mówcie klientom że jeżeli będą spożywać witaminy z innych źródeł to ich życie skróci się o 12 lat oraz że jeżeli nie kupią tego produktu z ich dziećmi się coś stanie złego. To może zostać zakwalifikowane pod groźbę a groźba jest moi drodzy poważnym wykroczeniem za które trzeba będzie surowo zapłacić.Dodam też że istnieje ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2003r. Nr 153, poz 1503 z późn.zm.) Czynami nieuczciwej konkurencji są nieuczciwe zachwalanie produktów, zakazana reklama itp. Pozdrawiam wszystkich
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:09
    polecam zastanowienie sie nad nastepnym zazyciem ibupromu-czytaj ulotki -dzialania niepozadane;activize kosztuje 109zl a nie 350,stosuja te preparaty najlepsi sportowcy klasy olimpijskiej-moze pan poprostu pije za malo wody i ativize to panu pokazal albo za malo pan przebywa na swiezym powietrzu;preparaty sa znane i stosowane nawet na naszym rynku od 1994roku,radze doczytac albo dopytac
  • Gość: calaprawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 12:15
    Zdarzyło się tak, że byłam kiedyś dystrybutorem Herbalifie ale jak odkryłam ze oszukiwali mnie twierdząc ze soja nie jest modyfikowana i a do tego do produktów dodają aspartam - bardzo się zawiodłam. Nie potrafiłam oszukiwać swoje klientki. Potem byłam jeszcze w dwóch firmach z niby super suplementami ale nie dawało mi spokoju fakt ze szczycąc się ze maja naturalne produkty używają konserwantów...wciąż szukałam bo wiedziałam ze bez suplementacji nie da się być zdrowym, nasze jedzenie niestety jest zbyt ubogie żeby dostarczyć wszystkiego co potrzebuje organizm a zioła nie załatwiają wszystkiego.
    W końcu przez przypadek trafiłam na angielskiej stronie na opublikowane wyniki badań klinicznych udowadniających ze choroby cywilizacyjne można ujarzmić i doprowadzić swój organizm do tzw. homeostazy (równowagi) lecz trzeba tego dokonywać synergistycznie. Zaczęło mi to się wszystko układać w logiczną całość. Mój maż uniknął chemioterapii obecnie jest 3 lata po diagnozie raka prostaty i jest zdrowy, dokonaliśmy tego naturalnymi suplementami, zdrowym odżywianiem i zmiana stylu życia, a potwierdzenie ze jest to słuszna droga otrzymałam w Fundacji Dr Ratha w obronie zdrowia - bo są na to niezbite dowody - badania kliniczne. Teraz wszyscy uzupełniamy nasza dietę zestawem Vitacor Plus bo jestem pewna ze są to czyste produkty i nie takie drogie bo Fundacja nie jest biznesowa a prozdrowotna.
    Jeszcze jedno suplementy wg norm unijnych to pseudosuplementy o obniżonych znacznie wartościach odżywczych tylko nieznacznie lepszych od zwykłych warzyw i owoców dlatego lepiej się ludzie po tym czują ...tylko ze ze względu na biznesowy charakter dystrybucji są czasem 100 a nawet 200 % zawyżone ceny . Dlatego na miejscu dystrybutorów mających suplementy zgodne z normami unijnymi nie chwaliłabym się tak tym bo to raczej dyskwalifikuje produkt na mecie.
    Szkoda ze dystrybutorzy - dorobkiewicze nadają negatywny sens naturalnej suplementacji, ponieważ pozbawiają ludzi jedynej słusznej drogi by odzyskać lub utrzymać zdrowie, szkopuł w tym by dobrze sprawdzać suplementy i nie kupować kota w worku.
  • Gość: Asia IP: *.197.127.9.threembb.co.uk 21.06.13, 17:25
    1.Jestem na diecie, którą lekarze negują, chociaż jest bardzo logiczna i świetnie się na niej czuję. Jestem zdrowa.
    2.Jak pójdę do lekarza, to ten nie powie mi co zrobić by wyzdrowieć, lecz da coś na zwalczanie symptomów, abym nie czuła, że mój organizm się źle ma.
    3. Supplementacja w tabletkach ma swoje ( małe) skutki uboczne. Tabletka jest tabletką a nasz organizm musi powalczyć z tą powłoczką.
    4. Suplementacja zazwyczaj ma więcej niż 100% RDA ponieważ nasz organizm nie jest w stanie przyswoić sobie wszystkich produktów które jemy. Więc nawet jeśli jest tego więcej w tabletce, proszku czy czymkolwiek, to i tak nie wszystko się przyswoi.

    Suplementacja jest decyzją bardzo osobistą, bo chodzi o nasze zdrowie i jakość życia. To naturalne że gdy osoba ufająca lekarzowi, bo jest po studiach, usłyszy ze coś jest niezdrowe, będzie uważać że coś jest niezdrowe.
    Ale ja nie ufam lekarzom na tyle. Oczywiście mają oni ogromną wiedzę. I nie chodzi mi o to że nie mają szczerych intencji. Tak są nauczeni i robią co mogą. Ale ten świat jest skorumpowany. Pralki tworzy się tak by się szybciej psuły, meble nie są tak wytrzymałe, wszystko teraz jest nastawione na więcej i więcej pieniędzy od konsumentów, zwykłych ludzi. Sprzedając w dobrej firmie dobry jakościowo odkurzacz jesteś dumna z tego że sprzedajesz jakość, ale ten odkurzacz jest tak stworzony by za parę lat kupić nowy. Podobnie zapatruję się na lekarzy, którzy chcą dobrze, ale leki nie sprawią że przyczyna zniknie.

    Suplementacja jest jednym z kroków, do zdrowia. Mogłabym na ten temat pisać i pisać.

    Te suplementy o których jest mowa są zażywane między innymi przez sportowców. Oni inwestują w swoje organizmy. A co każdy z nas zadecyduje jest osobistą sprawą. :)
  • Gość: Ewa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.09.15, 13:10
    Mało fachowa koleżanka. Activizer dociera do jądra komórki dzięki technologii NTC w ciagu 7 minut, uczucie ciepła i zaczerwienienie jest efektem dotlenienia organizmy (jak po wysiłku fizycznym), jeżeli boli głowa to znaczny, że coś w tej głowie jest niepokojącego, jeśli boli serce, warto się udać do kardiologia, bo z sercem są problemy i Activizer skutecznie to pokazuje...
    To tyle w kwestii wyjaśnienia, jeśli znajoma nie przekazała takich informacji.
    Pozdrawiam,
    Ewa
  • Gość: BabaYaga IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.11, 12:55
    chciałabym cos wiecej sie dowiedziec o proiducencie tych cudowności - bo jednak i mnie to pachnie nachalnym naciąganiem - alveo tez ma wszelkie certyfikaty wymienione przez panią i co z tego? W aktimelu mają być bakterie i co z tego, ze ich tam nie ma? Jezeli nie znajdę w Internecie producenta i nie zobacze jak produkuje to nie kupuję żadnego suplementu - wybieramn najlepsze firmy ale nie takie, które sa tylko znane ze spędów nawiedzonych dystrybutorów
  • Gość: arek IP: *.sanofi.com 15.06.16, 16:34
    z Pani rozumowania wynika, iż trzeba coś spróbować żeby mówić o jego cechach, idąc tym tropem jeżeli ktoś powie ,że gów.. jest smaczne to nie będę mógł zaprzeczyć dopóki nie spróbuję. Ciekawe, mentalność godna domokrążcy
  • Gość: gosc IP: *.183.158.88.umts.static.t-mobile.pl 26.11.17, 13:06
    Kontrola Szwajcarskiego instytutu nie robi na mnie wrazenia bo pracowalam w szwajcarskiej firmie i co nieco wiem na temat dzialania tam na rynku. To są suplementy i mają wspommagac dzialanie organizmu dodatkowo konieczny jest jak do wszystkiego zdrowy rozsądek i mądre żywienie bez tego nie pomoze zadna suplementacja. Co do ludzi w tej firmie pracujących to pamietajmy oni na tym zarabiają pieniadze i to grube i juz slyszalam sama na wlasne uszy jak sie ma nowotwor to trzema zrezygnowac z chemii i wizyt u lekarza tylko kupic produkty FIT line. Ja u siebie przetestowalam Cell reset i malo nie przyplacilam szpitalem a lekarka dlugo mnie wyciągala ( dostarczalam za duzo bialka i nie radzily sobie nerki - i w razie jakiegokolwwiek ataku na to co napisalam to pilam 3 litry wody). To bylo za duze obciazenie dla organizmu i gwaltowne ale od dystrybutora uslyszalam ze to oranizm sie oczyszcza i trzeba kontynuować od lekarzy ze przestaja funkcjonowac nerki i sa bardzo zle wyniki . Zmieniajac diete i malymi kroczkami pracując z organizmem osiagam caly czas dobre wyniki. Rozsadek we wszystkim
  • Gość: marcin3 IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 17.09.18, 20:20
    Myślę że ta Pani ma bardzo dużo racji i wie co mówi .Ja także doświadczyłem przykrej niespodzianki stosując Activaizera po którym dostałe migotania przedsionków.Osoby które rozprowadzają te produkty są niedoszkoleni.Jak można proponować takiego dopalacza człowiekowi o chorym sercu,dlaczego te produkty nie są rozprowadzane przez apteki a o tym śmiesznym Instytucie w LAUSANNE to nich państwo zasięgnie informacji w internecie.
  • Gość: Aga ze Szczecina IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.02.09, 16:30
    Szkoda, że twoja znajoma była tak mało przekonywująca.
    Ja osobiście biorę preparaty FitLine od 5ciu lat i bardzo je sobie chwalę.Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia bez Activizera, Nie mówiąc o tym, że przed dłuższą jazdą samochodem jest to coś co da mi energię na wiele godzin. Mój syn prosi o niego przed każdą sesją egzaminacyjną.Uważam, że każdy kogo na to stać byłby wdzięczny za efekt jaki te preparaty powodują. Nie są zbyt tanie, ale jeśli ktoś uważa, że za 5 zł może kupić coś równie dobrego to proszę bardzo, niech idzie do apteki.
    Jest wiele stron, na których można poczytać o składzie, technologiach użytych do produkcji i instytutach zdrowia, gdzie firma cały czas uzyskuje najwyższe certyfikaty.
    Jeśli to komuś potrzebne, może nawet sprawdzić te instytuty.
    Na początku też sprawdzałam.
    obecnie najważniejsze dla mnie to świadectwa moich znajomych i przyjaciół, którzy się skusili brać te specyfiki przez jeden miesiąc.
    Są one polecane zdrowym dla podtrzymania tego zdrowia, ale mają parę skutków ubocznych.Otóż po ich systematycznym zażywaniu znika wiele chorób. Nawet tych "nieuleczalnych" np. bielactwo.
    Następnym razem zanim zaczniesz oskarżać sprawdź.
    Pozdrawiam
  • Gość: Malwina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 19:56
    Witam obie Panie. Ta znajoma o ktorej pisalam jest dystrybutorem tej
    firmy. Nawet jest menadzerem. Ale wciskanie specyfikow swojej firmy
    grozac, ze dziecko wpadnie w spiaczke, jest dla mnie zwyklym
    chamstwem. I skoro te produkty sa tak dobre, dlaczego nie dala ich
    probke mojej znajomej? Czego sie obawiala?
    I nie na wszystkie choroby te produkty pomagaja. Bez przesady. Moja
    znajoma ma niepelnosprawne dziecko. Nawet wszystkie produkty tej
    firmy razem wziete nie sprawia, ze dziecko wstanie z wozka
    inwalidzkiego i zacznie chodzic. Inna znajoma jest prawie niewidoma.
    Wciskanie jej produktow to byloby zwykle wykorzystywanie chorego
    czlowieka. Delikatnie mowiac oczywiscie.
    I podobnych sytuacji moglabym opisac wiele. Dystrybutorzy wszystkich
    tych firm maja "pieniadze w oczach". Za wszelka cene wepchac swoj
    towar, jak nie po dobroci to grozba, tak jak w moim przypadku. Poza
    tym jaka trzeba miec moralnosc i pare innych rzeczy, aby zyczyc
    dziecku ciezkiej choroby?
    Pozdrawiam:-)
  • Gość: Anna IP: *.chello.pl 11.02.09, 22:46
    Szanowna pani znowu pisze pani o zachowaniu znajomej- ma się to
    nijak do produktów .Proszę pamiętac ,że dystrybutor to nie
    przedstawiciel firmy i on sam ponosi konsekwencje swojego działania
    i zachowania .A PRODUKTY FIT LINE POTRAFIĄ ZDZIAŁAĆ WIELE DOBREGO ! -
    CHOĆ NIE SĄ LEKAMI !Wydaje mi sie ,że obie strony nie umiały się
    porozumieć .
  • Gość: Malwina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.09, 08:27
    Pani Aniu, dla mnie sprawa jest jasna. Skoro znajoma stanowczo nie
    chciała dać probki produktu do przebadania, to produkty te wcale nie
    sa takie jak to mowicie. Kryje sie za tym jakies niezle oszustwo -
    uczciwa firma nie balaby sie przebadania swoich produktow w
    niezaleznym laboratorium.
    A chęć zbadania próbki dotyczyła Activajzera. Żaden tylko naturalny
    i roslinny specyfik nie daje takiego "kopa" na cały dzien! (I to
    mala łyżeczka!!!)A do kompletu znajoma akwizytorka twierdziła, że
    bez activajzera nie umie już żyć i MUSI go pić!!! Druga znajoma
    chciała sie dowiedzieć jaki narkotyk jest w tym produkcie (albo inny
    dopalacz). Odmowiono jej, wiec sprawa jest jasna i oczywista.
    Nic dodać, nic ująć...
    Pozdrawiam :-)
  • Gość: agnes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 00:15
    Biore ten produkt, ale bez przesady to nie ma dzialania na caly dzien ....nie
    jest to zaden kop ani dopalacz...nie dziala tak jak kawa ktora daje kopa na pol
    godziny a potem zalega w zoladku a wszytkie witaminy sa wyplukane. Activizer
    dziala stopniowo w ciagu dnia .Wchlania sie do organizmu i sie utrzymuje prez
    pare godzin. Jestem nowa w kupowaniu tych produktow, ale na razie jetsem
    zadowolona.

    Widze ze Pani nadal nie rozumie co to oznacza ze dany pordukt ma patenty i
    certyfikaty jakie trudno zodbyc na rynku. Wraca Pani ciagle do tematu
    niekompetentnej dystrybutorki ktora sama tego nie rozumiala. Te produkty trzeba
    dac sprobowac tym dla ktorych sa one nowe....

    Pozdr
  • Gość: Pola IP: *.chello.pl 24.02.09, 15:09
    HAHAHHAHAHA, po prostu śmiech na sali. Wystarczy wejsc choćby na
    (zawirusowaną!!!) stronę producenta i poczytać o tych farmazonach :D !
    nanotechnologia dla naiwniaków. Następny Amway - piramida.
    Insytytut w Lozannie ?? a gdzie jest ten istytut? poprosze o adres! Ja
    tjaaaaaaaaa znowu działanie oparte na stereotypie - Szwajcarskie czy Niemieckie
    - dobra jakość!
    zawiera kofeinę więc nie dziwne, że daje kopa.
    i ze tez ludzie się na to nabierają SMUTNE
  • Gość: Malwina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.09, 18:55
    Brawo Pola!!!

    Może na poczatek maly cytat:

    Kofeina jest alkaloidem o działaniu pobudzającym ośrodkowy układ
    nerwowy. Występuje w herbacie, kawie, kakao, czekoladzie i coca-
    coli. Oprócz tego wchodzi w skład niektórych leków, głównie
    przeciwbólowych. Kofeina powoduje uzależnienie psychiczne i
    fizyczne, a po odstawieniu daje objawy głodu, czyli abstynencyjne.
    Działanie kofeiny na ośrodkowy układ nerwowy polega na: poczuciu
    jasności myślenia, przyspieszeniu akcji serca i oddechu, zwiększeniu
    wydzielania soków żołądkowych oraz wzmożonym oddawaniu moczu.
    Objawami uzależnienia są: stany lękowe, bezsenność, pobudzenie, bóle
    głowy, drżenie mięśniowe, kołatanie serca, podwyższenie ciśnienia
    tętniczego krwi, wymioty, biegunka lub zaparcia. Natomiast objawy
    abstynencyjne to: bóle głowy, zaburzenia koncentracji uwagi,
    senność, drażliwość, mdłości, ziewanie. Zatrucie kofeiną występuje
    rzadko, ponieważ jej dawka toksyczna wynosi ponad 1000 mg, czyli
    mniej więcej 10 filiżanek kawy. Postępowanie: podawanie środków
    uspokajających, przeciwwymiotnych i nasercowych.
    Magazyn Pielęgniarki i Położnej nr 06/2007 (15-06-2007) strona 42
    Autor: Jan Lechicki

    No i sprawa jasna!!!!

    Mamy odpowiedz, dlaczego znajoma nie chciala dać probki do
    przebadania!!! Doskonale wiedziała co robi!!!

    Jakie inne dopalacze sa w ich produktach? Jeden już mamy....

  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:25
    kofeina nie jest podstaa tego preparatu,przeczytaj jaka porcja tam sie znajduje
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 18:51
    Amway jest piramidą? możesz rozwinąć wypowiedz na ten temat?

    Instytut w Lozannie, proszę o to strona: www.swissvitamin.ch/isv.htm

    Kopa to daje kawa, na pewno nie piłaś Activize - tutaj energia jest rozlozona w
    czasie. Prawdziwa ignorancja z Twojej strony. Proszę nie obrażaj ludzi, którzy
    poświęcili się idei pomagania ludziom, chcesz krytykowac wysil się i sprawdz a
    nie kłamiesz albo wypowiadasz sie o czym czego nie znasz... pozdrawiam
  • Gość: ktoś IP: *.sklodowskiej.osi.pl 15.06.09, 01:03
    no powiem panu że strona
    www.swissvitamin.ch/isv.htm
    to bardzo "profesionalna strona" robi super wrażenie,
    to chyba jakiś żart,przecież to strona jak z szblonu dla początkujących ,wogóle
    nie wzbudza zaufania, a ten instytut ma tak wogóle akredytacje od 2006 roku coś
    mi sie widzi że to trochę lipne.
    z resztą jak całe to wasze fitlainowe szaleństwo
  • Gość: BabaYaga IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.11, 13:30
    Ja kupuje suplementy z firmy znanej od 40 lat - ma zakład produkcyjny i plantacje, z których czerpie rośliny do produkcji - natomiast ta strona to faktycznie śmiech - a gdzie firma, która produkuje te płynne cuda/
  • Gość: Meggi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 09:08
    a słowo w ogóle piszę się rozłącznie
  • Gość: anonim IP: *.cdma.centertel.pl 24.09.10, 13:13
    pomagają ludziom , jasne ...bardzo pomagaja, ale... uwaga tylko bogatym zestaw suplementów :activise restorate gelenk shake'i omegi itppp... to jakies marne 800 zł miesięcznie dobrrre .... jaka jest najniższa krajowa ?
  • Gość: Win IP: *.static.chello.pl 16.02.14, 15:09
    Nie 800 zł miesięcznie tylko na kilka-kilkanaście lat. Potem wystarczy nie żreć jak świnia tylko zdrowo się odżywiać, nie żreć soli, cukru i tłuszczu. Mnie pomaga, schudłem w tydzień kilka kilo i czuję się dobrze. Jestem dopiero tydzień na tej "diecie" i mi służy. Czuję się dobrze. Moja znajoma-cukrzyk po trzech tygodniach stosowania tego programu nie musi brać insuliny. Moja zona po miesiącu stosowania tego programu schudła, wyniki krwi i moczu ma bardzo dobre. Jak ktoś nie chce, nie musi tego stosować, ale też nie musi pisać jakie to jest "be" nie spróbowawszy. Ja też byłem sceptykiem, ale widzę po sobie, że to działa. Za trzy tygodnie kończę a potem tylko muszę odpowiednio się odżywiać, to tyle. Wolę raz wydać osiem stów niż potem płacić tym złodziejom w białych kitlach ciężką kasę za truciznę, którą mi przepiszą na receptach, w zamian za wycieczkę do Egiptu od firm farmaceutycznych. I wisi mi to czy kogoś przekonałem, czy nie. Żegnam.
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:23
    smutne to jest to co piszesz,doucz sie kolego nawet w przegladaniu internetu
  • zazula2007 28.10.09, 21:59
    Gość portalu: Pola napisał(a):

    >Następny Amway - piramida.

    "Niebezpieczeństwo mechanizmu piramidy finansowej istnieje zawsze tam, gdzie
    zysk jednej osoby, osiągnięty dzięki jej udziałowi w jakimś systemie, powoduje
    udział w nim oraz inwestycje osób następnych. Dokładnie taka sytuacja występuje
    w marketingu wielopoziomowym. Można jednak mówić o piramidzie dopiero wtedy, gdy
    okaże się, że do danego systemu nie napływają pieniądze z zewnątrz, czyli od
    osób w nim nie uczestniczących, a jedynie przemieszczają się one w obrębie
    systemu od tych, którzy uczestnictwo rozpoczęli w nim później, do tych, którzy
    byli w systemie wcześniej. Dwoma głównymi cechami nielegalnej piramidy są: po
    pierwsze - "obciążenie inwentarzem", czyli koncepcja, według której nowo
    zwerbowani członkowie muszą bezzwrotnie nabyć pokaźną ilość produktów, by wejść
    do interesu (za owo nabycie inwentarza wynagradza się ich sponsora); oraz po
    drugie - "opłata za złowione głowy", a więc warunek, że nowo zwerbowany członek
    systemu musi wpłacić dużą kwotę w charakterze opłaty wpisowej, której część
    otrzymuje osoba wprowadzająca. Obecność któregoś z tych czynników (lub obu
    naraz) wystarcza wg Rodneya K. Smitha, adwokata i profesora prawa kontraktowego,
    aby dane przedsięwzięcie biznesowe określić mianem piramidy.

    Trwający cztery lata proces Amway wygrał. Sprawa (FTC vs. Amway 93 FTC 618)
    została zakończona w 1978 roku orzeczeniem, że plan marketingowy korporacji nie
    stanowi piramidy, a stosowany system dystrybucji produktów oraz naliczania
    premii jest całkowicie prawidłowy i zgodny z prawem. Warto podkreślić w tym
    miejscu, iż wiele nielegalnych firm powoływało się później na ów wyrok w sprawie
    Amway. Charles Paul Conn w swej książce "Spełnione obietnice" przytacza decyzję
    sądu kalifornijskiego w sprawie przeciwko spółce Figurettes, która - oskarżona o
    piramidalność - broniła się, porównując swój plan marketingowy z Amwayowskim.
    Sąd kategorycznie odrzucił taką analogię, uzasadniając to w następujący sposób:
    "Amway uniknął nadużyć związanych ze schematem piramidkowym przez: 1) brak
    'opłaty za złowione głowy'... 2) postawienie sprzedaży produktów jako warunku
    wstępnego, koniecznego do otrzymania premii uznaniowej... 3) odkupywanie nie
    sprzedanego inwentarza... 4) wymóg, by pokaźny procent produktów znalazł się w
    sprzedaży detalicznej..."

    --
    _________________
    Litości... nie mów nic, zanim się nie zastanowisz 3 razy...
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 15:09
    Ale jeśli ktoś nie chce kupić tych produktów to nie powinien być zmuszany do tego tekstami że jeśli się nie kupi to można zapaść w spiączke itd.Sam mam problemy z zatokami i zamiast tych produktów z patentami i certyfikami wolę mieć zabieg u jakiegoś energoterapeuty.Dzięki energoterapeucie udało mi się wymknąć operacji!!!Mimo iż coś brałem i biorę z Fitlina jakoś mi nie pomaga ,zamiast usunąć katar ,spowodało nawrót choroby zatok i z powodu tych "wspaniałych rzeczy" muszę iść na operację!!!Powtarzam efektem brania rzeczy Fitlina u mnie to operacja!!!
  • Gość: KRYSTYNA IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:19
    przeczytajcie na internecie jakie instytuty badaly preparaty,we wszystkich jezykach,szkoda ze nie dala tych probek-zdziwione bylybyscie
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:16
    sadze ze pani znajoma jest zachwycona preparatami i w dobrej wierze pomyslala o pani dziecku jako potencjalnym potrzebujacym;przykro ze pania urazila-powiem pani ze wiecej pani dostanie z opieki niz pani znajoma zarobi na tych preparatach,sprzedajacy odziez maja 100%marzy.piekarze 1000%.,pani znajoma ma 20-30%-pewnie na preparaty dla siebie i swojej rodziny,a gdyby to ona miala racje a nie pani/?
  • maria10344 29.09.09, 16:53
    Gość portalu: krystyna napisał(a):

    > sadze ze pani znajoma jest zachwycona preparatami i w dobrej wierze pomyslala o
    > pani dziecku jako potencjalnym potrzebujacym;przykro ze pania urazila-powiem p
    > ani ze wiecej pani dostanie z opieki niz pani znajoma zarobi na tych preparatac
    Też byłam na zakręcie zdrowotnym i też używałam produktów tej firmy.Wydałam
    majątek,ale żebym była aż tak zdrowsza przez nie,to nie powiem.Słyszałam
    natomiast jak uczono osoby wchodzące do "interesu" a już lekko "kumające" o co
    biega jak naganiać klientów.Właśnie tak,u znajomych,przy chorym
    dziecku,mężu,wtedy gdy najbliżsi szukają zewsząd ratunku.Trzeba dodać,że
    niektórzy nowi robią to w dobrej wierze ale większość wręcz przeciwnie.
    Ja chciałam też się tym zająć,więc kupiłam te preparaty i podarowałam rodzinie i
    znajomym.Później nie było odzewu.Nikt tego aż task nie chwalił.Niektórzy tylko
    chcąc zrobić mi przyjemność nie ganili/zorientowałam się po czasie/.
    Jeżeli komuś zdrowie się poprawiło,to nikt mu nie zabrania wydawać pieniedzy.
    > h,sprzedajacy odziez maja 100%marzy.piekarze 1000%.,pani znajoma ma 20-30%-pewn
    > ie na preparaty dla siebie i swojej rodziny,a gdyby to ona miala racje a nie pa
    > ni/?
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:04
    wierze pani,ja nie mowie,ze jest to panaceum na cale zlo swiata-wielu ludzi jest zadowolonych,bylabym jednak nieszczera gdybym powiedziala ze wszyscy,kazdy z nas to zupelnie indywidualny organizm,kazdy reaguje inaczej-jezeli chodzi o wspolprace tez mi sie wiele nie podoba,a szczegolnie gdy ktos nagania itp-nikt nie lubi byc manipulowany,ja lubie konkretna wiedze i samodzielne decyzje-pozdrawiam
  • Gość: daria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 21:47
    Jestem bardzo zadowolona ,fit line biorę 2 miesiące czuje się 100% lepiej,jestem w okresie przekwitania ,chodziłam do lekarzy latami ,czułam się coraz gorzej,masę badań,gastroskopii 7
    usg itp.Córka też zaczęła brać i twierdzi ,że jej nie pomaga w takim stopniu jak mnie.
  • jan-w 28.03.11, 22:32
    Dokładnie tak samo pomogą każdemu witaminy kupowane w prawdziwej, wiarygodnej aptece, wiele razy taniej. Po co za proszki z mieszanką witamin płacić kilkaset złotych aby tylko nasycić pazerność akwizytora? A naprawdę zdrowo jest jeść witaminy w postaci naturalnej - owoców, warzyw itd a nie pochłaniać proszki produkowane w fabryce.
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 14:55
    Droga Ago!
    Jeśli bierzeż od 5ciu lat i to codziennie Activizera to znaczy że jesteś od niego uzależniona i cytat który to potwierdza:
    "Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia bez Activizera"
    Ja z Fitline wziąłem raz Activizera i nie dał mi energi na wiele godzin lecz na pół godziny!!!
    Pozdrawiam ,Anonim
  • Gość: Malwina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 15:55
    "Pobawiłam" się w małe liczenie.
    Wygląda na to, że szklaneczka przygotowanego do picia (wg. przepisu)
    Activajzera ma taką samą zawartośc kofeiny co drinki energetyczne!!!
    Dlatego znajoma bała się przebadania próbki...
    Rzeczywiscie, da sie wpaśc w niezły nałóg....
    Do kompletu twierdziła, że moje dziecko powinno pić to badziewie 3
    razy dziennie i to przygotowane z kopiastej łyczeczki, a nie tak jak
    w przepisie. Miało to wzmocnić leczniczy efekt....
    Jak widać dzięki Bogu moje dziecko ma dobrego anioła stroża, a ja
    nie posłuchałam tej kobiety. W jakim stanie miałabym dzisiaj dziecko
    gdybym go tym truła?
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 17:34
    Malwina lepiej żebyś nie wiedziała!!!Ale mogłabyś się spodziewać wszystkiego po tym "badziewiu" gdyby twoje dziecko piło to "badziewie"!!!
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 18:38
    Witam serdecznie. Prześledziłem dokładnie całą rozmowę. Powiem, że niewiedza
    robi z nas idiotów, kiedy wypowiadamy się na tematy, o których nie mamy
    zielonego pojęcia. Czepiacie się firmy i produktów, a w ogóle ich nie znacie.
    Całe to zamieszanie powstało przez niekompetentną dystrybutorkę i do tego ona
    nie posiada, żadnej wiedzy na temat Fitline. Skoro mówiła, że dla dziecka
    Activize to produkt, którego potrzebuje to zrobiła by mu krzywdę. I tu nie ma o
    czym dyskutować. Czepiacie się kofeiny i jej przedawkowania. Oczywiście
    przedawkowanie to problem i skutki mogą być bardzo nieprzyjemne. Pani Malwino,
    jeśli już mowa o kofeinie to proszę poszukać w wiarygodnych źródłach czy jej
    potrzebujemy czy nie. Prawda jest taka, że po 20 roku życia organizm ludzki
    powinien otrzymywać ją aby produkować energię. Zastanówcie się czy 5 kaw
    dziennie pijecie dla przyjemności i placicie za to podniesionym cisnieniem.
    Activize go nie podnosi dlatego tez uzywam tego produktu codziennie, bo
    dostarczam organizmowi to czego potrzebuje bez skoków cisnienia. Pisząc o niej
    zapomniała Pani, że występuje także w guaranie i własnie taka kofeina jest
    skladnikiem Activize. Chętnie spotkam się z Panią i dam Pani próbkę na badania w
    niezależnym laboratorium...

    Pola powiedz mi na jakiej stronie znalazłaś materiały na temat firmy i jej
    produktów, która to strona była zawirusowana? Śmiejesz się z nanotechnologii?
    Proponuję sprawdź to, a może wnioski zostały wyciągnięte zbyt pochopnie...?

    Drodzy Państwo. Jeśli macie na tyle rozsądku, sprawdzcie dokładnie firme i
    preparaty. Uważam, że w dobie elektroniki nie powinno być z tym żadnego
    problemu. Szukajcie wiarygodnych źródeł, bo jak mieliście przykład dystrybutorki
    od Pani Malwiny, tak samo niekompetencję można znaleźć w sieci... Zostawię
    swojego maila i jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania, rozwiać
    wątpliwości i polecić wiarygodne źródła... Pozdrawiam serdecznie

    Marcin
    pmma@op.pl
  • jan-w 17.03.09, 18:53
    Żałosny jesteś spamerze. Nie wiesz że nie wolno na forum zamieszczać ogłoszeń ? Dodatkowe piszesz bzdury. Po 20 roku życia trzeba pić kofeinę aby produkować energię? Ciekawe jak ludzkość bez tego przetrwała? Nie piła sprzedawanych przez ciebie napojów i nie zginęła?
    --------------------------------------------------------------------
    BTW: Jak udało ci się przyjść na świat? Twoi rodzice byli nieletni, czy niepełnowartościowi bo nie pili twoich odżywek? ;-)
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:03
    ja się nie reklamuje, znowu ignorancja i nie obrazaj mnie bo mnie nie znasz...
    Masz racje zyla tylko dwa razy krócej
  • jan-w 17.03.09, 19:07
    Nie skąd, nie sprzedajesz. A swój e-mail podajesz wyraźnie widoczny, wyłącznie w celach towarzyskich - gdyby komuś się nudziło.

    Kofeina przedłuża życie o 100%? Nie ośmieszaj się handlarzu.
    A w twoich odżywkach pewnie o 200%? ;-)
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:15
    Maila podałem dla ludzi, którzy mają wątpliwosci i chcą sprawdzic czy fitline to
    oszusci i naciagacze czy nie. Przede wszystkim dalem go Pani Malwinie bo chciala
    zrobic nadania Activize. A Ty zdejmij klapki z oczu i przestan obrazac ludzi,
    których nie znasz. Jak jestes taki specjalista i masz racje to przestan sie
    zloscic... Handlarzu :D:D:D to dopiero dales popis:)
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:16
    i czytaj ze zrozumieniem tekst :)
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:07
    Żałosny to Ty jesteś, bo nie masz wiedzy na temat tego co mowisz. "Odzywek" nie
    trzeba było pić jeszcze 15 lat temu tylko ze od tamtego czasu wiele się
    zmieniło. Jak można wypowiadac sie na tematy, których sie nie zna, ja nie
    rozumiem. I nie mowie o produktach fitline tylko o kofeinie a to roznica.
    Proponuje przeczytac jeszcze raz tekst ze zrozumieniem.
  • jan-w 17.03.09, 19:10
    Gość portalu: Marcin napisał(a):

    > Żałosny to Ty jesteś, bo nie masz wiedzy na temat tego co mowisz. "Odzywek" nie
    > trzeba było pić jeszcze 15 lat temu tylko ze od tamtego czasu wiele się
    > zmieniło

    Ooo! To już jest obowiązek picia odżywek kupowanych od "marcina" pod podanym
    przez ciebie adresem e-mail? Przyznaje że nie wiedziałem. Jak ten świat się
    szybko zmienia ;-)
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:17
    Janie powiedz mi tylko czy próbowaleś Activize, czy dowiadywales sie o nim z
    jakiegos zrodla? Czy rozmawiales z kims na jego temat?
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:18
    I jeszcze chcialem powiedziec ze ja nic nie sprzedaje, wiec na podanym mailu
    Drodzy Panstwo nic nie kupicie...
  • jan-w 17.03.09, 19:44
    No i kolejny handlarz rakiem się musi wycofywać po zdemaskowaniu.

    BTW: linkowany przez niego Swiss Vitamin Institute to nie żaden instytut tylko nazwa firmy handlującej odżywkami witaminowymi które i on sprzedaje :-) za cięzkie pieniądze, kiedy w aptece można kupić podobne za grosze.
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:57
    Haha... teraz juz wszystko jasne... pozdro janek, nie mamy o czym pisac:)
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:59
    Może warto zainwestować w naukę języków obcych?;)
  • jan-w 17.03.09, 20:50
    A może lepiej w naukę umożliwiającą wykonywanie uczciwej pracy? Bez wmawiania
    ludziom że tylko sprzedawane przez ciebie odżywki z kofeiną lub inną podobną
    używką umożliwiają życie po przekroczeniu 20 roku życia?
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 20:56
    Może:) żenada panie żenada...
  • Gość: 1-waldi IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.09, 00:31
    Ludzie płacą ciężkie pieniądze za różne nieznane specyfiki w myśl hasła,jak już
    trzeba chorować, to w miarę bez bólu i cierpień,jak przyjdzie umierać, - to
    przynajmniej zdrowo i bez problemu.Tak to już było kiedyś, teraz, i tak będzie
    zawsze.
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 21:11
    A może warto zainwestować trochę czasu w dowiedzenie się, czy gadam głupoty
    pisząc o handlarzach, porównując suplementy naturalne z syntetykami ( czyli te z
    apteki i te od "handlarzy" ). Każdy pogląd jest jak najbardziej na miejscu, ale
    tylko wtedy jak poznaliśmy sprawę do końca i obiektywnie. A Ty co robisz?
    Instytut porównujesz do firmy tzn. że nie rozumiesz co tam piszą, piszesz, że
    kofeina przedłuża życia, tzn że nie zrozumiałeś tego co napisałem. Wiesz nie
    chcę Cię obrażać, ale zastanów się na głupotami, które piszesz. Możesz nie
    lubisz czegoś albo kogoś ale nie generalizuj i poznaj się z tematem. Jeśli masz
    problemy ze sobą i chcesz się wyżyć anonimowo na forum to zrób to, ale nie
    mieszaj do tego mnie i nie obrażaj ludzi czy instytucji niewinnych za Twoje
    negatywne nastawienie do świata. A jak chcesz poważnej dyskusji, biorąc pod
    uwagę konsekwencje swoich słów to zapraszam, ale pod warunkiem, że poznasz
    sprawę i przestaniesz obrażać ludzi i nauczysz się prowadzić konwersację... Sam
    się sobie dziwię, że dałem się wciągnąć w dyskusję z kimś, kto prezentuje taką
    ignorancję... Hmm... Jednak nie porozmawiamy już... pozdrawiam
  • jan-w 17.03.09, 21:50
    Potrafię nie tylko czytać co wypisują takie fałszywe "instytuty" na swoich stronach, ale również bez wysiłku sprawdzać kto jest właścicielem danej strony internetowej i czym się zajmuje. W internecie każdy może sobie założyć stronę internetową o nazwie np: Wszechświatowy Instytut Medycyny Nuklearnej i umieścić na niej entuzjastyczną recenzję witaminy C sprzedawanej przez "marcina" jako środek przedłużający życie o 100%. Na szczęście nietrudno tez wyjaśnić co ta strona jest rzeczywiście warta. :-)

    Wg oficjalnych danych, firma swissvitamin.ch właściciel omawianej strony zajmuje się handlem następującymi grupami produktów:

    03 Produits cosmétiques.
    05 Produits pharmaceutiques, produits vétérinaires.
    29 Produits alimentaires.
    30 Produits alimentaires.
    31 Produits alimentaires.

    Jeszce jakieś pytania na temat umiejętności czytania i znajomości języków obcych?
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 22:07
    :D tak, dlaczego nie znasz języków obcych? Żałosny jesteś, już się nie wysilaj,
    bo się pogrążasz. Niech każdy sam sobie sprawdzi czym zajmuję się ów
    instytut...Dzięki, że mnie uświadomiłeś co do zakładania stron internetowych,
    naprawdę. Rozumiem, że się uparłeś, wszystko jest kłamstwem i chęcią zabrania
    Twoich pieniędzy. Skoro języki obce to problem i zdrowy rozsądek też, to ja już
    nie mogę pomóc... pozdrawiam i proszę nie pisz już nic do mnie...
  • jan-w 17.03.09, 22:32
    Nie piszę do ciebie oszuście, a ostrzegam użytkowników forum przed takimi hienami jak ty. Nawet kiedy pluje ci ktoś w twarz, twierdzisz że to deszcz pada? Nie masz żadnych kontrargumentów dowodzących że ten pseudo-instytut to nie firma handlowa. Tego dowiodłem w sposób oczywisty dla każdego. Forum jako kanał dystrybucji (produktów weterynaryjnych czy zwykłych spożywczych?) już ci się skończył :-)
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 22:40
    :))
  • Gość: Ewelina IP: *.gprs.plus.pl 17.03.09, 23:23
    Witam, sama nie przepadam za suplementami, ale to co on pokazujesz to
    glupota,igorancja i chamstwo. Takie osoby jak Ty nie powinny byc na forum, bo co
    innego krytykowac cos a co innego obrazac ludzi. Twoje wypowiedzi nie sa
    merytoryczne tylko obrazasz non stop Marcina. Nic mu nie udowodniles a na
    dodatek nie znasz produktu i jezykow. A poza tym juz dawno napisal ze u niego
    nik nic nie kupi. Wiec lepiej bedzie jak przestaniesz sie juz osmieszac, forum
    to nie miejsce na leczenie kompleksow :))
  • jan-w 17.03.09, 23:35
    Marcin, to że teraz łączysz się przez telefon sieci plus i podpisujesz Ewelina,
    nie wystarczy abyś nie był łatwo rozpoznawalny dla każdego. Musiałbyś jeszcze
    spróbować zmienić specyficzny język którym się posługujesz.
  • Gość: Jan-Ben IP: 94.254.170.* 18.03.09, 00:11
    Nie wnikam jakie produkty, kto co robi etc. stronke swissvitamin.ch
    odwiedzilem, posty przeczytalem. Marcin jest przekonany to swojej
    firmy itd. jan-w what the F_U_C_K is going on? szkoda jednak mojego
    czasu, jeszcze bardziej nawiedzony czub jestes niz najbardziej
    zaciekli sprzedawcy bezposredni czy "handlarze"
  • Gość: Ewelina IP: *.gprs.plus.pl 18.03.09, 00:12
    dlaczego tak sadzisz, ze to co napisałam, napisał Marcin ??? chyba za bardzo się
    wkręciłeś ... można rozmawiać ale żeby zaraz wypowiedzi następnych uczestników
    forum posądzać o wpis osoby, z którą wcześniej prowadziłeś dyskusje to lekka
    przesada :)) każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie na forum. Ale w jednym muszę
    się z Tobą zgodzić ... łaczę się z internetem przez iPlusa :D
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 18.03.09, 11:20
    Hej Ewelina. Dzięki za te kilka słów, widzisz z kim się użerałem tyle czasu...
    pozdrawiam gorąco
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 18.03.09, 21:43
    On napisał, że przez telefon;)
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 18.03.09, 11:10
    Haha... Widzę, że uprzedzenie zamieniło się w psychozę... Uważaj, bo "handlarze
    odżywkami" teraz przyjmą postać znajomych...:)
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.09, 10:56
    > Haha... Widzę, że uprzedzenie zamieniło się w psychozę... Uważaj, bo "handlarze
    > odżywkami" teraz przyjmą postać znajomych...:)
    Bardzo śmieszne!!! :-{
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 21:05
    porównując suplementy naturalne z syntetykami ( czyli te
    > z
    > apteki i te od "handlarzy" )
    Marcin z tego można wywnioskować że apteka sprzedaje suplementy naturalne a handlarze sprzedają syntetyczne suplementy nie wyprodukowanych z natury
    (Syntetyk to wytwór syntetyczny (sztuczny), otrzymany w procesie syntezy, nie występujący w naturze. z wikipedii)
  • Gość: Malwina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 21:59
    Znalezione w internecie.

    Rzecz dot. firmy Vision, również zajmującej się suplementami. Oto czym nas
    muszą truć, skoro ich preparaty śą wycofywane z rynku przez Państwowa Inspekcje
    Sanitarna:
    ------------------------------------------------------
    Informujemy, iż zgodnie z decyzją Państwowej Inspekcji Sanitarnej podnoszącej
    zastrzeżenia co do składu preparatu URSUL, Vision Polska Sp. z o.o. jest
    zmuszona wycofać z obrotu ww. preparat z dniem 24 marca br.
    Od niniejszej decyzji Vision Polska Sp. z o.o. będzie w najbliższym czasie
    wnosić odwołanie, natomiast czy i kiedy odniesie ono pożądany skutek, na dzień
    dzisiejszy nie jesteśmy w stanie określić. Wnioskując z analogicznego
    postępowanie dotyczącego preparatu Passilat, do którego składu Inspekcja
    Sanitarna wnosiła zastrzeżenia w 2006 r., skuteczne odwołanie może trwać 1 rok.
    --------------------------------------------------------------------
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:02
    Drodzy Państwo. Każdy ma prawo do swojego zdania, może mowic, robic i myslec co
    chce. Jeśli jakiś produkt nie budzi w Was zainteresowania, to nie jest nic
    zlego. Nie wszyscy musza stosowac te same produkty. Jednak oczernianie czegos na
    podstawie domysłów badz jak w przypadku Pani Malwiny - ocena firmy i produktow
    na podstawie działan kolezanki dystrybutorki - jest przesada. To tak jakbym
    zaczal uwazac ze biologia to same bzdury bo ja nic z tego nie rozumiem a moja
    nauczycielka w ogole nie ma wiedzy na ten temat. Zastanowcie sie co robicie. Juz
    nie chodzi o firme i produkty tylko o Wasze podejscie. Nie krytykujcie czegos
    czego nie znacie, nie rozumiecie... Nie opierajcie krytyki na zaslyszanych
    informacjach, bez sprawdzenia czy zrodlo jest wiarygodne. Proszę się nad tym
    zastanowic... Pozdrawiam

  • Gość: Malwina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 22:16
    jeśli już mowa o kofeinie to proszę poszukać w wiarygodnych źródłach
    czy jej
    > potrzebujemy czy nie. Prawda jest taka, że po 20 roku życia
    organizm ludzki
    > powinien otrzymywać ją aby produkować energię. Zastanówcie się czy
    5 kaw
    > dziennie pijecie dla przyjemności i placicie za to podniesionym
    cisnieniem.
    > Activize go nie podnosi dlatego tez uzywam tego produktu
    codziennie, bo
    > dostarczam organizmowi to czego potrzebuje bez skoków cisnienia.
    Pisząc o niej
    > zapomniała Pani, że występuje także w guaranie i własnie taka
    kofeina jest
    > skladnikiem Activize. Chętnie spotkam się z Panią i dam Pani
    próbkę na badania
    > w
    > niezależnym laboratorium...
    >
    > Pola powiedz mi na jakiej stronie znalazłaś materiały na temat
    firmy i jej
    > produktów, która to strona była zawirusowana? Śmiejesz się z
    nanotechnologii?
    > Proponuję sprawdź to, a może wnioski zostały wyciągnięte zbyt
    pochopnie...?
    >
    > Drodzy Państwo. Jeśli macie na tyle rozsądku, sprawdzcie dokładnie
    firme i
    > preparaty. Uważam, że w dobie elektroniki nie powinno być z tym
    żadnego
    > problemu. Szukajcie wiarygodnych źródeł, bo jak mieliście przykład
    dystrybutork
    > i
    > od Pani Malwiny, tak samo niekompetencję można znaleźć w sieci...
    Zostawię
    > swojego maila i jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania,
    rozwiać
    > wątpliwości i polecić wiarygodne źródła... Pozdrawiam serdecznie
    >

    1) Kofeina jest zawsze kofeiną. I jest to produkt naturalny i
    rosliny, nieważne skąd pochodzi. Gdyby kofeina z guarany nie była
    zwykłą kofeina tylko czymś innym (tak jak to twierdzisz) nazywala by
    się zupelnie inaczej. Poczytaj sobie może troche o kofeinie...
    2) Mam dużo więcej lat niż 20 i nie piję kawy, nie potrzebuję
    kofeiny, mój organizm jej się nie domaga, nie czuję braku kofeiny,
    nie chodzę osłabiona i zmęczona itd, moje ciśnienie to 120)70. Skąd
    te bzdurne informacje, że po 20 kofeina jest koniecznie do życia
    potrzebna? Chyba, że jesteś tak jak ta moja znajoma uzależniony od
    tego narkotyku. I jak prawdziwy narkoman masz objawy "głodu", ale
    tak ładnie nazywasz to "potrzebą organizmu" (zresztą zaspokojenie
    glodu to też potrzeba organizmu w końcu),
    3)Dlaczego mam do Ciebie pisać na prywatnego emaila? Masz cos do
    ukrycia, że nie chcesz pisać tutaj?
    4) To co do tej pory usłyszałam o tych produktach, i od tej
    znajomej, i na tym forum, i od znajomych, którzy biorą te produkty,
    pozwala mi stwierdzić, że nie chce zostać dzięki Activajzerowi
    narkomanką ani przyprawić moje dziecko o jakąś bardzo ciężką
    chorobę. Stwierdzenia na tym forum, że "NIE UMIEM żyć bez
    Activajzera i MUSZĘ go brać" znaczą dla mnie tylko jedno: pisze to
    osoba uzalezniona od narkotyku i powinna sie leczyc!!!
    5) No i na koniec o Twoich wypowiedziach tutaj..."Im dalej w las tym
    więcej drzew"...Im dalej w las tym bardziej żałosne i głupie...

    Ale i tak mimo wszystko pozdrawiam:-)
    Malwina
  • Gość: Malwina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 23:07
    Znalezione w internecie:
    ---------------------
    Kofeina w kulturze zachodniej to niesamowity fenomen. Jest to chyba
    jedyna używka w pełni akceptowana, dostępnie nieomal wszędzie. Kawa,
    herbata, orzeszki cola, yerba mate to przykłady produktów
    zawierających kofeinę. Dziś rzecz zaś będzie o guaranie, produkcie w
    kofeinę najbogatszym.

    Kryje ona w sobie wiele zaskakujących tajemnic, w które warto się
    zagłębić. Kofeina w guaranie jest związana z garbnikami, co powoduje
    ich długie uwalnianie się z żołądka, a przez to i długi okres
    działania, przeciętnie 6 do 8 godzin. Co ciekawe, wykazuje działanie
    euforyczne. Jeżeli dołożyć do tego działanie tonizujące,
    relaksujące, a także afrodyzyjne to mamy bardzo interesujące
    połączenie. A już zupełnym zaskoczeniem może być to, że małe
    (tylko!) dawki guarany poprawiają funkcjonowanie na co dzień nie
    gorzej niż żeń-szeń. Od wieków stosowana przez plemię w Amazoni,
    Guaranów, dziś ogromnie popularna w Ameryce południowej, często
    zaparzana razem z kawą, celem orzeźwienia albo zrzucenia paru
    kilogramów.

    Ale guarana ma też wady. Kofeina uzależnia, niestety dość silnie.
    Nieciekawie działa na wrzody żołądka, wywołuje nadkwaśność, zwiększa
    zaparcia. Nadmiar możeGuarana wywołać ból głowy, rozdrażnić,
    kołatanie serca. Także bezsenność.

    !!!
    ----------------------
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.09, 10:41
    Jeszcze jedno na temat kofeiny (obojętnie jakiej):
    Przedawkowanie kofeiny niesie za sobą poważne konsekwencje: przy przedawkowaniu powyżej 0,5 g powoduje silne pobudzenie psychoruchowe, przyspieszenie i niemiarowość serca, bardzo silne zwiększenie diurezy, nudności, wymioty i osłabienie. W skrajnych przypadkach (w silnym zatruciu) występują drgawki i porażenie ośrodka oddechowego. Dawka śmiertelna kofeiny dla dorosłego zdrowego człowieka wynosi 10 gramów, śmierć następuje zazwyczaj w wyniku migotania komór serca- wikipedia
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:28
    zal dziecka ze ma twardoglowa mamusie
  • Gość: Kocio IP: *.acn.waw.pl 17.10.09, 14:16
    Przepraszam, że zwrócę uwagę - je truła - nie "go"....

    A swoją drogą biorę PM FitLine od miesiąca i też podchodzę do wszelkich cudów z rezerwą ale znam język niemiecki dość dobrze i miałem okazję posurfować poniemieckich stronach na ten temat.
    Okazuje się,że wszelkie, naprawdę mocno restrykcyjne normy te specyfiki spełniają. Są uznane przez Narodowy Urząd Zdrowia i są na wyposażeniu kadry olimpijskiej Niemiec. Nie zawierają nic szczególnego czego by już nie sprzedawano w aptekach czy sklepach z odżywkami ale tu chodzi o wchłanianie.
    Koenzym Q3 lub Q5 jest dostępny na rynku od dziesięcioleci ale okazało się że nie spełnia pokładanych w nim nadziei.
    Cząstki koenzymu są za duże nie wchłaniają się prawie w ogóle.
    Potrzeba by zjeść ze 3 Kg tabletek by do organizmu dostała się ta ilość jaka jest potrzebna. I tu właśnie wkraczamy w kosmos czyli nanotechnologię. Specyfiki firmy PM są micelizowane czyli rozbijane na takiej wielkości cząstki,że po rozpuszczeniu się w wodzie wchłaniane są przez organizm bez mała w całości. I to jest główny patent działania !!!
    Używam Activiser'a niesystematycznie ale zawsze działa tak samo...
    Kilka godzin 2-4 trzyma mnie fit i to mocno.
    Nie jest to w żadnym wypadku oszustwo, jedyne na co ja mogę narzekać to oczywiście cena, ale jeśli przedstawicielka firmy z Niemiec zarabia ponad 20.000 € no to z czegoś muszą jej płacić.....
    Ja polecam specyfik na naprawę stawów. Mam 50 lat i groziła mi operacja wymiany stawu biodrowego. Najpierw musiałem schudnąć 40Kg po czym zacząłem brać naprawiacz stawów i po 6 miesiącach udałem się na Szaserów do najlepszego ortopedy w Polsce i okazało się że mam staw lewy w dobrym stanie a prawy w idealnym.
    nanotechnologia.............
  • jan-w 17.10.09, 18:45
    Ciekawe że powtarzasz dokładnie ten sam tekst co akwizytorzy fitline ;-) Czyżbyście wszyscy cierpieli na identyczne choroby?

    Jak zwykle wiele paplania o sensacyjnych wiadomościach z internetu, ale bez żadnych linków do wiarygodnych stron

    BTW: Od kiedy to pięćdziesięciolatkowie mówią:
    > Kilka godzin 2-4 trzyma mnie fit
    To język dwudziestoletnich panienek ze straganów z podrabianymi ubraniami.
  • Gość: BabaYaga IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.11, 13:40
    Nano technologia jest jak nieznany świat - dopiero za 20 lat dowiemy się, gdzie te nano cząsteczki w naszym organixmie się zagnieździły, gdzie dotarły i jakie szkody w nim poczyniły - czy musimy brac jakies cuda - wystarczą dobre suplementy naturalne bez otoczek w aminokwasach i tez się wchłaniaja - och nawiedzeni d\ystrybutorzy - nawet apteki musza zarabiac na syntetykach - dla każdego cos koniecznego. Jak ktoś nie ma rozumu to niech wali w niego nano - mozę mu przybędzie/
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 18.03.09, 11:28
    Chyba troszkę przesadziłeś. Idąc Twoim tokiem myślenia wszystko co robimy
    codziennie to uzależnienie - herbata, posiłki, toaleta, poranny jogging bez
    którego nie mogę żyć...:)
  • jan-w 18.03.09, 12:26
    Kiedy będziesz następnym razem zamawiał towar, poproś swojego dystrybutora żeby poprawił koszmarne błędy ortograficzne na swojej stronie internetowej.
    Np nie pisze się: "działa pobudzająco, ożeźwia i odświeża" ale "orzeźwia"
    określenie: "znacznie usprawnia biodostępność" nic po polsku nie znaczy :-)
    Czy można mieć zaufanie do mieszanek odżywczych których dystrybutor nie posiada wiedzy w zakresie szkoły podstawowej? Czy potrafi przeczytać i zrozumieć zasady przechowywania, jeżeli nie potrafi pisać ani przetłumaczyć na polski prostego tekstu własnej reklamy?
  • jan-w 18.03.09, 12:44
    Uwaga! Fakty!

    Skład Fitline Activizer za 352 zł opakowanie:

    Witamina C
    Witamina B1
    Witamina B2
    Witamina B6
    Witamina B12
    Biotyna
    Kwas foliowy
    Niacyna
    Kwas pantotenowy
    Ekstrakt z guarany
    PTC

    Znacznie bogatszy zestaw do nabycia w każdej aptece za 20-30 zł.
    Oczywiście bez guarany której nie należy nadużywać. Jeżeli ktos ma ochotę może kupić napój zawierający ją i pozostałe witaminy za 3,50 puszka.

    Konsumencie! Wybór (352 złote czy 30 złotych) należy do ciebie!
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 18.03.09, 15:17
    proszę o link do strony "mojego dystrybutora"... A Ty się nie ośmieszaj
    porównując syntetyki do naturalnych substancji...
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 18.03.09, 15:23
    PS. Activize Oxy Plus kosztuje 104 zł w cenie detalicznej. Jak już się czegoś
    czepiasz to nie kłam...
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 18.03.09, 15:28
    352 zł to opakowanie na 3 miesiące i to cena detaliczna...
  • jan-w 18.03.09, 15:45
    Cenę hurtową dostajesz tylko ty i inni domokrążcy. Zapomniałeś o tym robaczku?
    Normalni nabywcy płacą cenę detaliczną!

    Na marginesie - niechcący się przyznałeś że jednak tym handlujesz.

    Nic dziwnego że ci puściły nerwy. Ujawnienie prawdy doprowadza takich jak ty do szału.

    Kto kupi za 352 złote od pokątnego handlarza, to co może kupić w lepszym wydaniu, w prawdziwej kontrolowanej przez nadzór farmaceutyczny aptece za 30 zł?

    Nawet nie wiadomo w jakich warunkach przechowujesz te witaminy i jak długo. Przecież twojego interesu nikt nie kontroluje. Niszczysz przeterminowany towar który kupujesz po takiej cenie?
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 18.03.09, 16:00
    Ja jestem spokojny robaczku:) Twoje głupoty tylko mnie bawią i żenują, nic
    więcej. Cenę hurtową dostaje każdy kto chce być oficjalnym Team Partnerem
    firmy... Ode mnie towaru nie kupisz. Jest 5 DSC w naszym kraju... Ciekawe, że
    jesteś lepiej poinformowany niż "handlarze" fitline. Moi znajomi mi mówią:
    "Skończ rozmowy z archetypem dziennikarza faktu", więc tak zrobię. A teraz idę
    pochodzić do domach, sprzedać AOP bo termin ważności się kończy...;)) pozdrawiam
    wszystkich
  • jan-w 18.03.09, 16:32
    Jeden z wielu udających "zadowolonego klienta" i gorliwie zaprzeczający (do czasu) że tym handluje. Łamią nie tylko netykietę i regulamin tego forum, ale także polskie prawo i regulaminy ich własnych piramid sprzedaży. Niestety z pewnością nie ostatni. Pazerność i żądza szybkiego wzbogacenia znoszą u słabszych jednostek wszelkie bariery przyzwoitości i uczciwości. Wkrótce pojawią się kolejni "zadowoleni nabywcy" cudownych produktów o dziesięciokrotnie zawyżonej w stosunku do sklepowej cenie..
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 18.03.09, 18:30
    haha...:))
  • Gość: Sławek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 19:59
    Jan-w. Ty idioto!!! Nie wiesz nic na temat tego co piszesz!! Porównujesz
    witaminy naturalne z witaminami z apteki!! Ty debilu!! Stosuję suplementację
    innej firmy. Dziwię się Marcinowi, że jeszcze Cię nie obrzucił błotem, bo za
    takie obrażanie to ode mnie dostałbyś w pysk. Jesteś chamem, prostakiem i
    głupkiem, piszącym bez pojęcia na forum. Marcin posłuchaj kolegów i nie pisz z
    nim więcej, bo on nic nie zrozumie. Dla niego jesteś handlarzem narkotyków i
    taki zostaniesz. Jasiek dawno nie widziałem takiego kretyna, ale to dlatego, że
    nie pokazujesz twarzy. Szlak mnie trafia, że tacy mają dostęp do neta. W realu
    już dawno byś dostał w mordę za takie teksty. Konsumenci zobaczcie jaki debil
    mówi wam co jest dobre!!
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 18.03.09, 21:40
    Sławku spokojnie:) nie ma co się złościć... Niektórzy mają problemy ze sobą i
    gdzieś trzeba odreagować (osobiście wybrałbym sport ;)). Podoba mi się temat
    wątku;) pozdrawiam i dziękuję
  • Gość: Marcin IP: *.chello.pl 19.03.09, 14:45
    Widzę, że trzeba było ostro od samego początku:) Wszystkie wyssane z palca
    argumenty raptem przestały być dowodami i jan-w się uciszył. Może wreszcie
    sprawdził w wiarygodnych źródłach jakie głupoty pisał... Już nie jesteś taki
    twardy, jak ktoś obraża Cię tak jak Ty mnie? Zastanawiam się czy masz tyle
    odwagi, żeby się przyznać do niewiedzy i że wszystko co napisałeś to bzdury?
    Janie...
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 22:35
    Kultura osobista oraz dobre zachowanie to gdzie???
    Takie wypowiedzi zatrzymaj dla siebie.Zachowanie niekulturalne powinno być karalne.W ten sposób naruszyłeś netykiete.
    Coraz więcej osób używa podobnego słownictwa.Takie zachowanie Panie Sławku nie przstoi!!!
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 21:28
    Dlaczego produkty FITLINE są kilkukrotnie mniejsze i droższe od produktów z apteki???
  • 5-marzena 16.10.09, 20:26
    Kochani,
    czytam po kolei wypowiedzi na forum i, niestety, z przykrością muszę stwierdzić,
    że nie potrafimy rozmawiać. Najłatwiej jest atakować nieznane, kwestionować to,
    czego nie rozumiemy. Niewiedza budzi lęk. I to jest zrozumiałe. Nigdy nie
    odważyłabym się oceniać czegokolwiek lub kogokolwiek bez dogłębnego zapoznania
    się z danym tematem.
    Nie wiem, gdzie pracuje i czym zajmuje się Jan. To smutne, że tyle w nim
    goryczy. Mam do niego kilka pytań: co złego widzisz w pracy handlowca i czy
    wiesz, że piramida jest formą nielegalną? Co powiesz o sieci stacji benzynowych,
    sieci aptek, hoteli itd. Co wiesz na temat marketingu wielopoziomowego, który
    wspierany jest przez wiele rządów ( choćby Austrii), jako jeden z najbardziej
    sprawiedliwych i przejrzystych sposobów wynagradzania oraz awansowania
    pracujących ludzi? Jeżeli pracujesz na etacie, to Twoje wynagrodzenie wliczone
    jest w cenę towarów czy usług firmy, albo wypłacane z budżetu państwa.Nie musisz
    niczego kupować, ani w nic wierzyć. Jednak, to dzięki MLM wielu ludzi korzysta
    nie tylko z możliwości otrzymania ciekawych informacji i wiedzy we własnym domu.
    Oczywiście, jak wszędzie, zdarzają się ludzie bardziej i mniej kompetentni. Bo
    taki jest świat. Ale nie możemy wydawać opinii na podstawie odosobnionych
    przypadków, bo szkodzimy nie tylko sobie. Poza tym, często używa się określeń,
    np. "nie mogę bez niego żyć", "zabiję go za to" itp. Czy mąż, bez którego ktoś
    poczułby się mało komfortowo jest narkotykiem? Nie popadajmy w skrajności i
    przestańmy czepiać się słówek.Osobiście doświadczyłam dobrodziejstwa, jakie
    niesie zażywanie naturalnych suplementów i dodatków żywieniowych w dzisiejszym
    zatrutym świecie. Dobrze, że są. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że
    nasze ciała zamieniają się z czasem w śmietniki z groźną chemią. Jeżeli ktoś
    chce oszukiwać samego siebie - jego sprawa, ale, UWAGA: może mieć na sumieniu
    tych, którzy jeszcze są trochę mniej świadomi, a boją się zaszkodzić sobie i
    swoim bliskim. Pozdrawiam wszystkich uczestników forum.
  • jan-w 17.10.09, 09:47
    Tematem wątku jest ocena Fitline - proszku witaminowego sprzedawanego po 350 zł za słoiczek, a nie dyskusja na temat osób wypowiadających się na ten temat.

    Próba zmiany tematu z omawiania bezsensowności zakupu tego preparatu witaminowego, na krytykowanie osoby wypowiadającej się na jego temat negatywnie to prymitywny zabieg socjotechniczny.
    Dowodzi w rzeczywistości że handlarz broniący towaru, zdaje sobie sprawę z jego wad i nie jest w stanie bronić go przed zarzutami krytków. Czyli pośrednio przyznaje że kupowanie witamin w proszku po 350 zł za słoiczek to bezmyślność
  • Gość: Gość portalu IP: *.e-wro.net.pl 13.10.09, 20:25
    chłopie ale Ty to dawno nie ruchałeś ;-)
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:09
    juz pisalam kiedys o tym ze kazdy organizm dziala indywidualnie,kazdy z nas jest inny,fit line to cala gama produktow i byc moze nalezaloby po prostu zaczac od jelit?-phyto,basic,jogurtu ktory przygotowuje sie samodzielnie w domu-probiotyki i prebiotyki,pozdrawiam
  • Gość: BabaYaga IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.11, 13:05
    Teraz nie FitLine - ale o innym preparacie nazwę go X - ten preparat w pewnym czasie stał się cudem dystrybutorów - każdy go polecał bo tak mu wspaniale pomagał - ale nikt nie wiedział do końca jak z tym cudem jest. Żona jendego z prezesów zmarła na raka, póxniej kolejne zgony - byłam dystrybutorem i mój mąz tez pił - wnukowi pomagało, ale mężowi nie - rak rozwinął się w nim błyskawicznie - z wczesnych badań - źle ocenionych przez lekarzy niestety - wynikało, ze ten rak był w nim od 93 r - ale 5 lat temu po preparacie X nastapił koszmarny wzrost guza. Teraz wiem, że te preparat stymulował każda komórkę do rośnięcia w siłe - rakową również. Wnuk natomiast ma innego rodzaju problemy - kto to bada, kto to sprawdza. Dla mnie to jest jeden wielki przekręt!!! Natomiast suplementy - czyli witaminy i minerały są konieczne - musimy je dodawac do jedzenia bo w jedzeniu nie jestesmy w stanie - ale szukajmy dobrych światowych producentów - a nie monopolistów robiących wam wode z mózgu - ale ludzi i tak jest za dużo na swiecie wiec nie ma co się przejmowac -
  • Gość: Agnieszka IP: 95.108.56.* 04.04.09, 09:09
    Witam, kilka lat temu brałam Activizer miałam wtedy problem z
    nieustannymi "zapaleniami kobiecymi" upierdliwe jak mało co. Nic mi
    nie pomagało i ciągnęło się latami. Kuracje antybiotykowe działały
    tylko doraźnie a po chwili znów to samo. Przez przypadek zaczęłam
    stosować activizer tak, żeby troche się dowitaminizować. Byłam
    zdziwiona po dwóch miesiącach zażywania tego środka zapalenia się
    wyleczyły. Wreszcie odwiedzałam ginekologa tylko raz w roku.
    Kolejny przykład moja 1,5 roczna córeczka po raz drugi zachorowała
    na zapalenie płuc. Wylądowałysmy w szpitalu, dostawała full
    antybiotyków i sterydów. W szpitalu zarazili nas rotawirusem. Gdy
    wyszła to był cień dziecka. Po tygodniu było już zapalenie
    oskrzelików. Okazało się, że ma astmę oskrzelową początek. Zaczęły
    się sterydy wziewne - cholerstwo. Aż przypomniałam sobie o mojej
    pani doktor pediatra, pulmonolog, homeopata od której wczesniej moja
    mama kupiła activizera. Faktycznie potwierdziło się, że córka ma
    początek astmy. Dostałyśmy omege z firmy Fitline i sok z noni.
    Efekty były niestamowite. Już po kilku dniach było widać róznice.
    Zachowanie dziecka było zupełnie inne, pełna energii zadowolona.
    Wreszcie włoski zaczęły się kręcić i odzyskały blask. Po miesiącu
    odstawiłysmy całkowicie sterydy i tak jest do dzisiaj.Od tego czasu
    a minął już rok córka nie dostała zadnego antybiotyku. Przechodzi
    infekcje ale juz normalnie, katarek i kaszelek. Nic nie schodzi na
    płuca. To nie było normalne. Osobiście bardzo sobie chwale produkty
    tej firmy. Zawsze mam w lodówce omege dla córki. Sama tez jej uzywam
    gdy jestem przeziebiona albo mam gorsze dni. Po activizerze skóra na
    twarzy wygladziła się, znikneły drobne zmarszczki. Ja jestem super
    zadowolona i moja rodzina, ktora także stosuje te preparaty takze.
    Niestety nie odzywiamy sie tak jak powinnysmy a te preparaty
    pomagaja nam utrzymac prawidlowa diete. Łatwo sie mowi jedz duzo ryb
    a w praktyce nie masz na to czasu. Wtedy siegam po omege. Oprocz
    tego dziala swietnie na mozg, w czasie sesji egzaminacyjnej nie
    zastapiona. Czytasz i juz pamietasz wszystko - osobiscie
    wyprobowałam.
  • jan-w 04.04.09, 15:33
    Lekarka rozprowadza dopalacze na środkach pobudzających?
    I karmi tym ciężko chore dziecko?
    Nawet inteligentnie zmyślać nie potrafisz.

    > Zachowanie dziecka było zupełnie inne, pełna energii zadowolona. ;-)
    No właśnie...
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.09, 18:29
    Dopalacz i środek pobudzający to dwie różnie rzeczy!!!
  • jan-w 04.04.09, 19:47
    Nie ma żadnej definicji określenia "dopalacz". To tylko potoczne określenie
    różnych środków działających na psychikę w różny sposób. Zarówno kratomu,
    alkoholu jak też kofeiny.
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 19:13
    Czyli substancje chemiczne działające na organizm oraz psychikę ludzi.
  • a-noni-m 18.04.09, 11:17
    "Przechodzi infekcje ale juz normalnie, katarek i kaszelek."
    Podczas infekcji jest jeszcze gorączka(przeważnie)!!!
    "Zachowanie dziecka było zupełnie inne, pełna energii zadowolona."
    Dzieci nie zmieniają swojego zachowania od tak sobie.Możliwe że zachowanie twojej córki zmieniło się z powodu Omegi lub Activajzera!
  • Gość: Agnieszka IP: 95.108.56.* 28.04.09, 22:38
    No wiec wytłumacze. A wiec nie chodzi o czas jedzenia moj drogi
    tylko przygotowania. Zastanow sie ile czasu zajmuje przygotowanie
    kanapki z byle czym a ile pysznej rybki. Dlatego wlasnie zjadamy to
    co mamy pod reka a nie to co zdrowe.
  • Gość: Agnieszka IP: 95.108.56.* 28.04.09, 22:44
    A tak podsumowujac to niestety bezsensowna dyskusje wydajcie te pare
    groszy i kupcie sobie jakikolwiek produkt tej firmy to wtedy mozemy
    polemizowac. Niestety jak narazie Wasze argumenty sa bardzo
    kiepskie, bo nawet nie wiecie o czym rozmawiacie. Jezeli ktokolwiek
    zazył produkt tej firmy i poczul sie zle niech napisze. Bo jakos nie
    przeczytalam jeszcze takiego listu. Czyli wszyscy krytykujecie cos o
    czym nie macie pojecia. Napisalam o tym jak moje dziecko wyszlo z
    choroby, bo widzialam postepy na codzien. I tak przy okazji moja
    corka nie dostawala activizera jest na nim napisane wyraznie, iz to
    produkt tylko dla doroslych. Zawiera kofeine a przy okazji kawy tez
    corce nie podaje :))). Zabawna jest ta dyskusja. Z braku argumentow
    wymyslicie co tylko mozliwe. A jak ktos nie widzial jak zmienia sie
    zachowanie dziecka (ruchliwość, humor) w miare poprawy zdrowia to
    szczerze mi go zal, bo to naprawde nietrudno zaobserwowac.
  • jan-w 29.04.09, 00:04
    Ośmieszyłaś się, a teraz brniesz dalej.
    Po co ktoś ma wydawać 350 złotych na zakup od pokątnego handlarza, jeżeli to samo może kupić w aptece za 30 złotych? Z gwarancją że towar był przechowywany w odpowiednich warunkach, a nie u pana Zdzisia w komórce.
    Nie trzeba kupować zupy w proszku za 150 złotych aby móc ocenić że to absurdalny zakup
    Jeżeli rzeczywiście używałaś tej mikstury którą zachwalasz to sądząc po skutkach daje ona bardzo nieciekawe efekty...
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.09, 22:01
    [b]"Jezeli ktokolwiek
    > zazył produkt tej firmy i poczul sie zle niech napisze."
    Ja jakoś brałem kilka środków tej firmy jakoś nie POMOGŁY.
  • Gość: Agnieszka IP: 95.108.56.* 30.04.09, 22:36
    Po pierwsze prosze mnie nie obrazac, bo ja Was rowniez nie obrazam.
    Nie wiem co to w ogole za stwierdzenie, ze efekty stosowania tych
    srodkow sa widoczne w moich wpisach. Nie na temat pisze,
    niestylistycznie, robie bledy czy co takiego Tobie nie pasuje?
    POwiem Wam co nie pasuje to, ze ktos ma inne zdanie niz Wy. To ze
    ktos jest zadowolony ze stosowania tych witamin. Nie kazdy odczuwa
    zmiany po zastosowaniu tych witamin. Ale czy widzi zmiany po zazyciu
    witaminek za 30 zł. W czym problem? Kupujcie sobie te buble w
    aptekach, ktore prawie w ogole sie nie wchlaniaja. Wydacie tyle samo
    co ja tyle, ze na efekty poczekacie pare ladnych miesiecy. Ja efekty
    widze po okolo tygodniu. A przy zazyciu omegi po okolo dwoch dniach.
    Faszerujcie sie tym co Wam lekarz zapisuje na receptach, ze tak
    powiem "wisi mi to". Ja jestem szczesliwa matka zdrowego
    usmiechnietego dziecka, ktore w pore moja lekarka wyciagnela z
    astmy. Nie chodzimy do lekarzy, bo nie mamy po co. Czujemy sie
    swietnie, nie chorujemy,cieszymy sie kazdym dniem. A Wy kochani
    mozecie nam co najwyzej pozazdroscic. See you.
  • jan-w 30.04.09, 23:03
    A dzieci pojone wywarem z makówek doskonale śpią i też są szczęśliwe ;-)
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.09, 10:00
    Pani Agnieszko czy może mi pani wytłumaczyć dlaczego te środki mi nie pomogły???
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:23
    przzypuszczam,ze nie moze bo pana osobiscie nie zna ,nie wie co pan stosowal i jaki efekt chcial uzyskac
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.09, 10:06
    Anonim"krytykujecie cos o czym nie macie pojecia"
    ja toznam i mi nie pomogło.
    "nie dostawala activizera jest na nim napisane wyraznie, iz to
    produkt tylko dla doroslych"
    to dziwne bo pamiętam że znajoma która pracuje w fitline i dobrze wiedziala ze activizer jest dla dorosłych i kazała to brać dziecku znajomych
    moze mi pani wytlumaczyc dlaczego dziecko znajomych musialo brac activizera 3x dziennie???
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.09, 20:55
    Kiedy zostanie udzielona odpowiedz???
    Jak widać gdy zadaje się pytanie tym którzy chwalili te produkty
    nie odpowiadają !!!
  • Gość: Stosujacy fitline IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 18:57
    nie wypowiadamy sie o osobie sprzedajacego bo to samo powiemy o
    przedstawicielach bankow. ubezpieczen, kredytów itp. kazdy chce zarobic. mowmy o
    produkcie. mam przyjemnosc stosowac activeizera od dzisiaj i powiem ze jest to
    dobry produkt ale drogi, ja nie czuje zmeczenia, mam dobry humor i wogole jest
    ok, DOSTALEM PROBKE od sprzedajacego. pewnie go nie kupie bo za drogi i potrafie
    sie do tego przyznac a nie jak niektórzy obsmarowuja produkt bo go nie stac na
    niego i boli ich prowizja sprzedawcy!!
  • jan-w 15.05.09, 20:13
    Gdybyś po jednorazowym zastosowaniu nie czuł zmęczenia i miał dobry humor, oznaczałoby to że dostałeś narkotyk. Zestaw witamin tak nie działa. A stać na to każdego. Za grosze w każdej aptece, bez utrzymywania piramidy akwizytorów.
    Marna podpucha. Nie sprzedasz nawet jednego opakowania witamin po 300 złotyc /szt :-)
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: Stosujacy fitline IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 14:08
    nie musze tym handlowac, mam lepsza dobrze platna prace w sektorze finansowym
    wiec daj sobie spokój! mam tylko pytanie czy stosowales to chociaż??
  • Gość: Marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 16:37
    Ja się tym zajmowałem i wyraziłem już swoją opinię na ten temat. Zapraszam cię
    serdecznie do poczytania. To jest dłuższa wypowiedź więc nie będziesz miał drogi
    gościu problemu z jej znalezieniem. Pozdrawiam
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.09, 19:28
    A kiedy ktoś kto stosował produkty fitline odpowie na pytanie dlaczego to nie dawało żadnych efektów????
  • jan-w 16.05.09, 20:07
    Nigdy. Ktoś kto wyda 350 zł na mieszankę witamin którą może kupić 10 razy
    taniej, z pewnością nie korzysta z internetu, a już na pewno nie szuka w nim
    informacji czy warto daną rzecz kupić. Gdyby korzystał, nie marnował by tak
    pieniędzy. Kupił by to samo 10 razy taniej.
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: kobietka :) IP: *.chello.pl 22.05.09, 13:16
    Szanowny Panie Janie

    co do ceny ... proszę zapytać się jakiegokolwiek właściciela samochodu np.
    mercedesa lub jaguara lub jakiegokolwiek innego auta z wyższej półki- dlaczego
    nie kupi tańszego... ? Toć on ma również cztery kółka, kierownicę, silnik itd.
    :P po co wydawać tyle kasy???

    co do formy kupna myślę,że każdy wybiera opcję taką jaką uważa za dobrą-skuteczną.
    pozdrawiam Pana serdecznie :)
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 19:00
    KIEDY KTOŚ MI ODPOWIE NA PYTANIE KTÓRE ZADAŁEM KILKA POSTÓW TEMU!!!!!!!!!!!!!!?????????????????????????????
  • jan-w 22.05.09, 22:35
    Nieudolna manipulacja.
    W rzeczywistości, należałoby zapytać właściciela malucha dlaczego zapłacił za
    niego jak za poloneza. To odpowiedniejsze porównanie. Witaminy którymi
    handlujesz to witaminy jak każde inne i tylko idiota zapłaci za nie 10 razy
    więcej niż są warte. Za te pieniądze dużo zdrowiej kupować świeże warzywa i
    owoce niż zatęchłe chemikalia.
    A że każdy sam wybierze czy warto marnować pieniądze przepłacając 10 krotnie to
    prawda. Ja im właśnie pomagam podjąć właściwą decyzję i nie dać się wykorzystać
    cwaniakom. I na to nic nie poradzisz. Nie myślałaś o uczciwej pracy? Eldorado
    dla wydrwigroszy już się w Polsce skończyło.
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: kobietka :) IP: *.chello.pl 25.05.09, 21:12
    Panie Janie!

    proszę więcej ogłady...naprawdę nie przystoi...człowiek który chce pomagać innym
    powinien sam świecić przykładem a Pan Szanowny wyzywa innych... oj naprawdę nie
    ładnie, nie ładnie Panie Janie... i jeszcze do portfela innych Pan zagląda toć
    to już duża przesada tak myślę.Każdy wydaje pieniądze wedle własnych gustów i
    potrzeb.
    Co do warzyw się zgodzę -jeść jak najwięcej :)))
    Jeszcze tylko dodam...Szanowny Panie Janie... Pan mnie NIE ZNA a także moja
    profesja Panu jest nie znana- więc proszę mi nie insynuować...

    jeszcze na koniec... pozdrawiam Pana

    kobietka :)
    Proszę
  • jan-w 26.05.09, 22:25
    Uważasz że nazwanie handlarza witaminami o dziesięciokrotnie zawyżonej cenie
    cwaniakiem to użycie określenia pejoratywnego? Zgadzam się z tobą. A jak ty
    takich nazywasz? Gdybyś sama nie handlowała tymi pigułkami nie używała byś
    prymitywnych manipulacji socjotechnicznych ze szkoleń dla pracowników piramid MLM.
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: PiotrW IP: *.chello.pl 28.05.09, 20:10
    Dziwne, że ktoś rozmawia z janem w. Przecież ten człowiek nie ma zielonego
    pojęcia o czym mówi. Drodzy Państwo w dobie elektroniki proszę samemu sprawdzić
    jaka jest różnica między witaminami z apteki (syntetykami), a tymi w naturalnych
    suplementach diety, nie tylko w fitline. Janie Tobie polecam literaturę fachową
    nt. odżywiania, medycyny komórkowej, wartości odżywczych w dzisiejszym jedzeniu
    i podręcznika dotyczącego kultury osobistej. Nie usiadłbym z Tobą do dyskusji na
    jakikolwiek temat. Dlaczego? Ponieważ brak Ci wiedzy merytorycznej, a
    wypowiadasz się i co gorsza obrażasz ludzi. Rozmowa z Tobą wygląda jak dyskusja
    z prawnikiem nt. rachunku całki powierzchniowej. A najgorsze jest to, że robisz
    to imię dobra ludzi - tutaj do głowy przychodzi mi Stalin. Tutaj ktoś pytał, że
    stosował fitline i nic mu nie pomogło. Suplementy diety nie leczą, są materiałem
    do odbudowy organizmu. W związku z tym walczą z przyczyną, a nie z objawami,
    dlatego to trwa dłużej ( stan organizmu ma znaczenie ). Nie można do suplementów
    podchodzić jak do lekarstw, to dwie różne sprawy. Do suplementów podchodzi się
    jak do pożywienia. Drodzy Państwo nie sugerujcie się wypowiedziami nikogo na
    forum, gdzie nie wiecie z kim rozmawiacie, szczególnie nie sluchajcie jana w.
    Zapraszam do zasięgania porad u ludzi na forach z danymi osobowymi i zdjęciami.
    Janie w zastanawia mnie czy pod swoim imieniem i nazwiskiem ze zdjęciem też
    obrażałbyś tak ludzi. A to zawyżanie cen, socjotechnika i piramida MLM to już
    szczyt. Piramida to jedno a MLM to drugie. Proszę nie prezentuj na forum swoich
    kompleksów i braku wiedzy na jakikolwiek temat. pozdr myślących i sugeruję nie
    rozmawiać z janem w bo to zwykły prowokator bez życia w rzeczywistości.
  • jan-w 28.05.09, 23:02
    Kolejny wydrwigrosz któremu istnienie niezależnych forów internetowych podrywa źródło dochodów. Ile trzeba mieć w sobie cynizmu i bezwzględnej pazerności aby o tabletkach lub proszku będących substytutami zdrowych, naturalnych witamin - pisać: pożywienie (!)
    Oczywiście jak każdy handlarz z piramidy handlowej, nie będąc w stanie polemizować merytorycznie, próbuje zdyskredytować osobę demaskującą prawdziwą wartość sprzedawanego przez niego proszku w słoikach po 350złotych. To najlepszy dowód na to ile są warte jego witaminy w proszku i jego barwne historie o ich fantastycznych możliwościach.
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: PiotrW IP: *.chello.pl 28.05.09, 23:49
    Może prościej. Nie handluję tym. Nie wiem skąd zarzucanie mi pazerności, skoro w
    Twoim toku myślenia jestem poszkodowanym i oszukanym, bo kupuję produkty fitline
    i mam się świetnie. Moja rodzina zresztą też, ale to ja płacę za całą rodzinę;)
    Pazerność bezwzględna;). Używasz mocnych słów jak na osobę prezentującą laickie
    podejście. A w słoikach to możesz sobie trzymać ogórki kiszone;) Nawet nie
    potrafisz sobie wyobrazić, że z pomidora, ogórka, winogrona czy pszenicy albo
    ziół można "wyciągnąć" substancje odżywcze bądź lecznicze i zrobić preparat bez
    użycia chemii. Czy Twoje ograniczenia umysłowe są jedynym argumentem na "nie"
    jeśli chodzi o nasz wątek? Dla Ciebie nawet nie ma różnicy czy preparat jest w
    tabletkach czy proszku. Zarzucając mi nie bycie w stanie polemizować
    merytorycznie wynika, że nie zrozumiałeś tego co napisałem. Najfajniejsze, że
    pisałem barwne historie, bo ja takich nie pamiętam. Dziwię się, że Ci odpisałem
    na ten obraźliwy i burowaty tekst, już więcej tego nie zrobię:). pozdrawiam
  • Gość: PiotrW IP: *.chello.pl 29.05.09, 00:22
    I jeszcze jedno. Za 350 zł. to mam 4 produkty na miesiąc dla jednej osoby a nie
    Activize.
  • jan-w 29.05.09, 07:58
    Handlarz witaminami w proszku: PiotrW napisał(a):

    > I jeszcze jedno. Za 350 zł. to mam 4 produkty na miesiąc dla jednej osoby a nie
    > Activize.
    Nie wątpię ;-) Handlarz kupuje przecież towar od swojego szefa w piramidzie taniej niż sprzedaje normalnym ludziom. Na tym przecież zarabia. Te same witaminy można kupić w aptece 10 razy taniej niź od domokrążcy.
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: PiotrW IP: *.chello.pl 29.05.09, 19:32
    Zmieniam bacznie temat wątku;)
    Każdy kto zostaje team partnerem firmy kupuje z rabatem. Czy robi ten biznes czy
    nie, rabaty są takie same. Handlarz kupuje od szefa? cóż za bzdura! Drogi Panie
    ograniczony chorobą psychiczną dowiedz się czym jest plan marketingowy. Jesteś
    na tyle "inteligentny", że potrafisz wyobrazić sobie tylko jedną możliwość
    zarabiania - kupić taniej, sprzedać drożej? Czy poprzedni ustrój tak Cię
    ograniczył? A może zostałeś skrzywdzony w przeszłości bo ktoś Ci wcisnął chłam
    na Stadionie XXlecia? Czy bycie nieszczęśliwym powoduje, że chcesz, aby wszyscy
    byli tacy jak Ty, zgorzkniali? Szukanie sobie poparcia w sieci pozwala na
    kontakt z ludźmi, których brakuje Ci w rzeczywistości? Jeśli jesteś taki samotny
    zacznij szanować ludzi, których nie znasz, może gdzieś znajdzie się ktoś bliski.
    Czy głupota blokuje Cię przed sprawdzeniem jaka jest różnica między witaminami z
    apteki i naturalnymi? To może znajdź różnicę między witaminą C w cytrynie a
    witaminą C z apteki. Janie życzę Ci przede wszystkim serdeczności, bo taką
    agresję i chamstwo jakie prezentujesz na forum jest niedopuszczalne...
  • jan-w 29.05.09, 22:02
    Jeszce niedawno pisał: "nie handluje tym" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=382&w=89614309&wv.x=2&a=95932337
    Teraz już opisuje szczegóły swoich interesów w handlu proszkiem będącym nieudolnym substytutem prawdziwych źródeł witamin jakim są owoce i warzywa.
    Dowiódł w ten sposób że podobnie jak inni jemu podobni łamie prawo podszywając się pod zadowolonego klienta.

    Czy można zaufać komuś kto publicznie łamie prawo i łykać dostarczony przez niego proszek? Każdy sam może sobie na to odpowiedzieć.

    Pisał też:
    Dziwię się, że Ci odpisałem
    na ten obraźliwy i burowaty tekst, już więcej tego nie zrobię
    Słowa oczywiście dotrzymał dokładnie tak jak każdy łapczywy domokrążca. Czyli wcale. Co w jego języku oznacza "burowaty" nie wiadomo. Ma zapewne negatywną opinię o temat Burach(?)
    Nie ulega natomiast wątpliwości że używa słów których nie rozumie. Np Laicki. To typowe dla akwizytorów. Tylko ludzie zdesperowani, bez kwalifikacji, podejmują się takich metod zarabiania jak opisane w dzisiejszej Gazecie Wyborczej: wyborcza.pl/1,94898,6658829,Sprzedawali_staruszkom_koldry_po_5_tys__zl.html

    Uczulcie swoich rodziców i innych starszych członków rodziny, aby kierowani zaufaniem do innych ludzi nie dali się tak wykorzystać
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: PiotrW IP: *.chello.pl 30.05.09, 23:45
    Haha. Zabawne, że snujesz takie historie, a nie potrafiłeś się domyślić, że
    "burowaty" jest z błędem i że chodzi o "gburowaty". Łatwo Ci poszło zrobienie ze
    mnie handlarza, co jest bzdurą. Porównałeś fitline do pościeli dla staruszków,
    to dopiero przesada. Rozumiem też, że laik nie wie, że jest laikiem:) O zdrowiu
    każdy powinien coś wiedzieć, bo dotyczy wszystkich. Widzę, że chcesz, żebym
    skończył pisać. Rozmowa z Tobą mi uwłacza, ale piszę dlatego, żeby ludzie nie
    kierowali się tym co wypisuje jakiś nieszczęśliwy kretyn na forum. WSZYSTKO
    MOŻNA SPRAWDZIĆ I RÓBCIE TO, BO MOŻECIE SOBIE ZROBIĆ KRZYWDĘ. Domyślam się, że
    jakbym nie miał magistra nazwałbyś mnie idiotą. A ze mnie i mojej rodziny
    zrobisz debili wiedząc, że wszyscy stosujemy produkty fitline, nawet mój 4letni
    syn. Tylko mi zaraz nie zarzuć, że chce zarobić na moich dzieciach, bo z Twojego
    toku myślenia wyniknie, że synowi sprzedaje drożej to co kupuję u szefa :D
    Zamiast mówić, że wszystko dookoła jest złe lepiej naucz się jak sprawdzać
    wiarygodność firm i jakość ich produktów. pozdr
  • jan-w 30.05.09, 23:57
    Naprawdę musiałbyś być kretynem gdyby było prawdą że faszerujesz czteroletnie dziecko proszkiem ze środkami pobudzającymi.
    BTW: Sprawdź sobie lepiej co oznacza słowo "laicki" którego wcześniej użyłeś. Nawet będąc człowiekiem niewykształconym jak każdy domokrążca możesz korzystać ze słownika. Chyba że już się nałykałeś specyfików którymi handlujesz ;-)
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.09, 09:41
    definicja laicki:
    laicki (p.łc. laicus ‘świecki’ gr. laikós ‘ludowy’ od laós ‘lud’) 1. świecki. 2. społ., hist. ruch l. – ruch społeczny powstały w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej, dążący do rozdziału państwa od Kościoła oraz świeckiego wychowania, do laicyzacji. 3. bez znajomości rzeczy, dyletancki.

    Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.09, 09:38
    panie piotrw
    chamstwo rozumiem ale gdzie ta agresja bo ja niezauwazylem agresji ze strony pana janw
  • jan-w 29.05.09, 08:06
    Ciekaw że nagle w tym wątku (przypadkiem oczywiście) pojawiło sie tylu "zadowolonych konsumentów" tego specyfiku. Tak dzieje się w każdym wątku w którym uczestnicy forum krytykują jakiś towar sprzedawany po zawyżonych cenach przez piramidy handlowe.
    Udając zadowolonego klienta łamiesz obowiązujące prawo!

    BTW: Każdy człowiek któremu pazerny akwizytor nie zrobił wody z mózgu, wie że zdrowe jest jedzenie warzyw i owoców a nie łykanie podejrzanych preparatów nafaszerowanych na dodatek środkami dopingującymi. Kto ma wątpliwości, niech przeczyta wcześniejsze posty w tym wątku.
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.09, 11:04
    owoce i warzywa są zdrowsze i tańsze od specyfików
  • Gość: Myślący IP: 85.202.96.* 31.05.09, 23:32
    Witajcie

    Produkty marki Fitline poznałem u mojego brata, ponieważ jego żona się odchudzała. Pojechaliśmy na seminarium nt. produktów i firmy PM. Poznałem tam wiele osób, które stosują produkty Fitline. Nawet był pan, który zażegnał problemy z łuszczycą, wypowiadał się jak to zrobił. Kilka dni temu zacząłem szukać informacji w internecie. Niestety trafiłem też na to forum i uważnie przeczytałem wszystkie posty. Na szczęście jestem osobą, która nie traktuje poważnie wypowiedzi uczestników forum. Post Pani Malwiny zrobił na mnie negatywne wrażenie, dlatego, że źle mówi o produkcie i firmie. Nie lubię obrażac ludzi, jednak doszedłem do wniosku, że tu panuje atmosfera chamstwa więc pozwolę sobie na szczerość. Niech lepiej Pani prosi Boga o wybaczenie, że za karę ma Pani takich znajomych, którzy proponują preparat z kofeiną dziecku i nauczy się czytać etykiety. Jeśli Pani chciała sprawdzić preparat trzeba było sobie kupić i zanieść do niezależnego laboratorium, a nie robić aferę, bo ktoś powiedział, że nie da za darmo próbki. Nie trzeba się znać na wszystkim, tu wystarczy myśleć. Było też kilka osób, które wypowiadały się dobrze i źle o produktach. Każdy ma takie prawo. Tutaj koniec tematu fitline. Największy ubaw miałem jak czytałem posty Jana W. Takiej postaci dawno nie widziałem. Myśli, że fitline to jeden produkt. Posty pisane przez innych przekręca, robi głupków z ludzi wykształconych, handlarzy z tych co tylko stosują produkty, dodaje niesamowite tematy ( Mój ulubiony: "Kofeinę czteroletniemu dziecku" Wyobraź sobie, że fitline ma też preparaty dla dzieci). Zastanów się trochę co wypisujesz. Myślisz, że ktoś skrzywdziłby swoje dziecko w taki sposób? Pewnie Ciebie mama faszerowała jakimś świństwem i teraz są tego skutki. Kobieta pisała, że dziecko jej zaczęło wracać do zdrowia, zaczęło być wesołe, po prostu normalnie funkcjonować, to ten palant napisał, że po makówce dzieci dobrze spią i to na pewno muszą być narkotyki. Hihi tutaj myślałem, że obudzę rodzinę śmiechem bo czytałem to w nocy. Mówił coś o fałszywych adresach instytutu. Na szczęście wiem jak to sprawdzić i zrobiłem to, strona jest wiarygodna. Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał - i tu aluzja do języków obcych i pisania bzdur czym zajmuje się owy instytut. Zauważyłem, że kilka osób chciało porozmawiać jak z człowiekiem, ale się nie udało. Oni też handlują i koniec. Wszyscy, którzy są zadowoleni z produktów są handlarzami. Ktoś napisał żartobliwie, że nawet zarabia się pieniądze na dzieciach. O tym, że pojęcia o suplementach fitline czy jakichkolwiek innych nie masz juz wiemy. Teraz temat bardzo kontrowersyjny dla laików. Specjalnie użyłem tego słowa. (Laicki - przymiotnik od Laik - 1. człowiek nieznający się na danej rzeczy, niekompetentny w danej dziedzinie; dyletant; profan 2. zakonnik bez święceń, posługujący w klasztorze). MLM pomyliłeś z piramidą finansową i naubliżałeś ludziom zajmującym się akwizycją. Nie każdy akwizytor jest zły, i jedynym sposobem, żeby zarobić nie jest "kupić taniej, sprzedać drożej". Najbardziej podoba mi się w Jasiu to szukanie wszędzie oszustwa. Ktoś ładnie napisał, że musisz być nieszczęśliwy, bez życia w rzeczywistości. Wiem o czym mówię, jestem psychologiem z wykształcenia. Sprawdziłem Cię troszkę i oto moje wnioski. Prawie 20 000 postów w przeciągu 5,5 roku co daje średnio 10 postów dziennie. Wyobraźcie sobie ile czasu na to potrzeba, bo czasem będzie ich mniej czasem więcej. Ktoś kto ma normalne życie nie ma czasu na pisanie tylu postów.

    Wiecie Państwo co to jest marketing szeptany? polega na wypiswaniu w internecie, na forach, grupach dyskusyjnych itp. pozytywnych rekomendacji nt. danej uslugi czy produktu. Ale służy też do pisania negatywów o firmie, usludze, produkcie. Zauważyłem, że wiele osób Ci mówiło, żebyś przestał porównywać witaminy z apteki do naturalnych, a Ty dalej swoje. Myślałem na początku, że to dlatego, że po prostu jesteś głupi, jednak nie dawało mi to spokoju. Sam się dowiedziałem jaka jest różnica i wiem dlaczego polecasz produkty z apteki. Przemysł farmaceutyczny to potęga, zrobił sobie rynek z ludzkich ciał. Leki leczą symptomy. Jak będziemy stosować naturalne witaminy z warzyw, owoców i naturalnych suplementów nie będziemy chorować, więc apteka nam nie potrzebna. Proszę zobaczyć co propaguje Jan W.
    www.zw.com.pl/artykul/240628.html

    Są to badania nt. sztucznych witamin, które ten palant poleca. Szukałem odpowiedzi na pytanie "Dlaczego naturalne jest złe wg. Jana W?" I znalazłem odpowiedź. Codex Alimentarius, Kodeks który mówi co możemy jeść a czego nie, w pełni kontrolowany przez przemysł farmaceutyczny.

    www.youtube.com/watch?v=Ayvkr0CC3Dg ;
    www.youtube.com/watch?v=TiQ52h_IokQ&feature=related
    - oto dwa linki co CA zamierza zrobić. Zauważyłem, że nie tylko fitline, ale wszystko co naturalne to złe. Porównałeś to do kłamstw, jakich dopuszczają się małe firmy wykorzystujące ludzi. Mówisz, żeby jeść owoce i warzywa tylko i wyłącznie. Wiem dlaczego, wszyscy wiedzą, że cena jaką musimy zapłacić za postęp cywilizacyjny jest taka, że srodowisko jest zanieczyszone i co za tym idzie wszystko co urosnie na takiej wyjałowionej ziemii jest pozbawione części wartości odżywczych. I skąd ja mam wiedzieć, że moja sałata nie leżała kilka dni w nieodpowiednim miejscu? Idąc Twoim tokiem myślenia można podważyć czy aby na pewno istniejesz.
    Mówisz o manipulacji a sam jesteś łajzą, która za drobne pieniądze mówi społeczeństwu, żeby korzystali z tego co w rezultacie psuje im zdrowie. Pod pretekstem walki z kłamstwem i naciągactwem, promujesz powolną śmierć. Powinni Cię spalić na stosie. Złapany na oszustwie ciekawy jestem co teraz wymyślisz. Niech Ci to powiedzą ludzie, którzy Ci płacą sprzedajna świnio. Dla mnie nie jesteś człowiekiem.
  • jan-w 01.06.09, 00:56
    Akwizytor Myślący vel PiotrW vel kolejne nicki napisał:

    > Pojechaliśmy na seminarium nt. produktów i firmy PM. Poznałem tam wiele osó
    > b, które stosują produkty Fitline.
    Wierzę że jeździsz na spędy organizowane dla was domokrążców. Przecież szefowie twojej piramidy zarabiają głównie na swoich podwładnych.

    > Post Pani Malwiny zrobił na mnie negatywne wrażenie, dlatego, ż
    > e źle mówi o produkcie i firmie.
    Magiczne, typowe dla każdego członka piramidy handlowej - sekty słowa. "Produkt" i bezwzględny zakaz krytyki "produktu" i piramidy. Eufemizm "produkt" ma ukryć prawdziwą naturę sprzedawanego towaru. Przecież nie napiszą "witaminy w proszku", "odkurzacz", "ścierki" czy "pościel" ponieważ wiedzą że nikt nie zapłaci za to 10 - 20 razy tyle co kosztuje coś takiego normalnie. O "produkcie" można zaś opowiadać dowolne fantazje.

    > Wiecie Państwo co to jest marketing szeptany? polega na wypiswaniu w internecie
    > , na forach, grupach dyskusyjnych itp. pozytywnych rekomendacji nt. danej uslug
    > i czy produktu.
    Wiemy, wiemy. To jest to co tacy jak ty tutaj uprawiają łamiąc regulamin forum i prawo.

    > Specjalnie użyłem tego słowa. (Laicki - przymiotnik
    Tajemniczy "Myślący", udający kogoś nowego na tym forum wygadał się ! :-) Przyznał że pisz też jako PiotrW. Pisze też zapewne pod innymi nickami. Jak widać dobrze wie co to jest marketing szeptany. Uprawia go codziennie A że robi to niezdarnie? Człowiek inteligentny i uzdolniony nie zostaje przecież oszustem.

    > Mówisz o manipulacji a sam jesteś łajzą, która za drobne pieniądze mówi społecz
    > eństwu, żeby korzystali z tego co w rezultacie psuje im zdrowie. Pod pretekstem
    > walki z kłamstwem i naciągactwem, promujesz powolną śmierć. Powinni Cię spalić
    > na stosie.
    Piszesz na forum pod wpływem alkoholu, czy substancji którą handlowałeś? Nawet wypisując kolejne bzdury o wyższości sztucznych witamin nad owocami i warzywami, nie namówisz nikogo na kupno plastikowego słoika tego preparatu za cenę 50 kg truskawek i innych owoców. Nie sądzisz że mimo braku kwalifikacji warto by rozejrzeć się za jakąś pracą? Na początek proponuję poznać zasady gramatyki. Język jakiego używasz, natychmiast zdradza twój brak elementarnego wykształcenia i uniemożliwia ci zdobycie normalnej pracy.
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: PiotrW IP: *.chello.pl 01.06.09, 01:33
    Teraz to się porobiło:) Myślący pięknie to ująłeś. Tylko nie wdawaj się z
    kretynem w dyskusję. Może udałoby Ci się wyleczyć go z obsesji? Jan by nie usnął
    jakby nie rozwiązał zagadki;) Oprócz tego, że wszyscy to handlarze to na dodatek
    to ten sam w jednej osobie Haha I wychodzi na to, że ja:) Że też chciało Ci się
    pisać tak dużo takiemu debilowi. Jestem pod wrażeniem. pozdr
  • jan-w 01.06.09, 10:08
    PiotrW jako PiotrW napisał:
    > Używasz mocnych słów jak na osobę prezentującą laickie podejście

    PiotrW jako "Myślący" napisał:
    > Specjalnie użyłem tego słowa. (Laicki - przymiotnik

    Teraz, zapędzony w kozi róg próbuje nieudolnie się odcinać, nie próbując już używać jakiejkolwiek argumentacji.
    Kolejny oszust na forum zdemaskowany

    Wiesz jak się nazywa dyskutowanie z samym sobą? ;-)
    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: Myślący IP: 85.202.96.* 01.06.09, 21:51
    Dziękuję Piotrze.Spokojnie, mnie ten palant nie wciągnie w rozmowę. Obsesja to delikatnie powiedziane, tutaj jest potrzebny psychiatra. Napisałem, ponieważ nie podoba mi się, gdy ten palant robi kretynów z ludzi prezentujących inny pogląd niż jego. Życzę Ci szczęścia i powodzenia.
  • jan-w 01.06.09, 22:53
    Spróbuj chociaż zmienić swój prostacki język pisząc jako kolejna osoba. Nie
    potrafisz zrozumieć że to cię identyfikuje na pierwszy rzut oka? Pomijając to że
    sam się nieopatrznie wygadałeś ;-)

    Jeżeli w pracy kłamiesz równie skutecznie to nic dziwnego że handel prochami ci
    nie idzie i pozostaje ci wylewanie żółci na forum.

    --
    Dlaczego warto głosować
  • Gość: PiotrW IP: *.chello.pl 01.06.09, 23:34
    Dzięki wzajemnie:) Zdrowia Tobie i rodzinie. pozdrawiam
  • Gość: PiotrW IP: *.chello.pl 01.06.09, 23:51
    Rzecz jasna dla Ciebie Myślący te życzenia:)
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.09, 11:12
    a dla innych życzenia panie PiotrzeW to co ???
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:41
    prookuje pan dyskusje,po to by dojsc do konkretow?
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 20:49
    Panie PiotrzeW skoro należy traktować te produkty jak pożywienie to dlaczego przy niektórych opisach produktów FitLine napisane jest że wpływa np. na proces leczenie , wspomaga go albo przyśpiesza???
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:33
    chyba pracowale dla mlm i ci nie wyszlo
  • Gość: arek IP: *.sanofi.com 14.06.16, 19:09
    proszę nie obrażać mercedesa i jaguara porównując te światowe marki to produktu sprzedawanego przez akwizytorów.
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:25
    chyba ze produkt ma technologie pozwalajaca na latwe przyswajanie
  • Gość: Młody IP: *.chello.pl 16.03.10, 16:47
    Dzięki Pani Agnieszce mogliście dowiedzieć się czegoś konkretnego o tych
    produktach, o ich wpływie na organizm. Nie wiem czy ktoś miałby ochotę i czas
    pisać jakieś zmyślone rzeczy.
  • jan-w 16.03.10, 21:05
    Gość portalu: Młody napisał(a):

    > Dzięki Pani Agnieszce mogliście dowiedzieć się czegoś konkretnego o tych
    > produktach, o ich wpływie na organizm. Nie wiem czy ktoś miałby ochotę i czas
    > pisać jakieś zmyślone rzeczy.

    Ależ oczywiście! Handlarka usiłująca sprzedać ludziom te preparaty. Dobrze wiesz że od każdego słoika witamin którego uda jej się pozbyć ma prowizję ponad 100 złotych. A że coraz trudniej znaleźć frajera który zapłaci 350 zł za słoik witamin które w prawdziwej aptece kosztują ok 20 zł gotowa jest napisać wszystko aby tylko coś sprzedać
  • Gość: Pietrow IP: *.sklodowskiej.osi.pl 15.06.09, 00:39
    dobry wieczór
    moja Mama tego używa...mam wrażenie że to jest jednak cała masa produktów które
    uzależniają...ale inaczej...MENTALNIE...ludzie traktują je jak panaceum...a to
    chodi o efekt PLACEBO i tyle....
    Myślę że tak naprawdę problem leży gdzie indziej :
    po pierwsze skoro te produkty są takie zajebiste to czemu nie mogę znaleźć
    reklam w prasie i telewizji tylko jest to pokątnie rozprowadzane sposobem
    partyzanckim...ciekawe czy firma PM INTERNATIonal może handlować na naszym rynku
    czemu nie zdobędą stosownych certyfikatów polskich instytutów..czemu nie wejdą
    legalnie na rynek ...mam wrażenie że firmą powinna zainteresować się
    prokuratura...HANDEL W TAKIEJ FORMIE NAPEWNO NIE JEST LEGALNY!!!!
    DRUGI PROBLEM TO CENA:
    moi drodzy przykład z życia ...mamy kryzys i tylko FIAT dalej sprzedaje
    samochody nawet chcieli kupiś OPLA ..VW został kupiony przez PORSCHE..merc ledwo
    zipie... z tego wniosek że..trzeba cenę dostosować do rynku...firma PM
    INTERNATIONAL to chyba totalni debile...przecież skoro te produkty są takie
    zajebiste to wystarczyło by żeby sprzedawali np Activze nie za 104 tylko za 30pln
    wykosili by konkurencje!!!!! ...
    generalizując HANDLARZE WEJDZIE NA RYNEK W SPOSÓB JAWNY I LEGALNY
    wtedy wam zaufam ..a tak zbieram materiały aby przedstawić je koledze z
    prokuratury..bo mnie jako podatnika OKRADACIE..a moją naiwną mamę
    wykorzystujecie..A I JESZCZE JEDNO CZEMU FIRMA PM INTERNATIONAL NIE ZATRUDNIA
    LUDZI KTÓRZY HANDLUJĄ ICH PREPARATAMI NA UMOWĘ O PRACĘ TYLKO NA JAKIŚ CHRYCH
    UKŁADACH PRACA ZA SUPLEMENTY CO TO KU... JEST JEŚLI NIE KRYMINAŁ>>>W KOŃCU
    NAZBIERAM TYCH DOWODÓW NA TYLĘ ŻE UDUPIE CAŁA DO NIEMIECĄ CHOŁOTĘ chyba że
    zaczną działąć LEGALNIE I W 100% jawnie!!!!
  • Gość: Anonim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 14:53
    Panie Pietrow dobry post :-)Ciekawe czy ktoś jeszcze kto zachwala FITLINE odezwie się???
  • Gość: Uśmiech IP: *.siedlce.vectranet.pl 15.06.09, 16:04
    Ludzie przestancie sie osmieszac.Detektywi z CSI powinni rozwiazac te zagadke.
  • Gość: Agnieszka IP: 95.108.16.* 29.07.09, 22:12
    Wróciłam hello! Parsknęłam śmiechem po przeczytaniu postu Pietrowa,
    a to dobre zbiera materiały do prokuratury. Kochany daj sobie spokój
    odmowe wszczęcia postępowania masz jak w banku haha...No tak to jest
    jak ktoś nie posiada elementarnej wiedzy. Gdzie ty tu chłopcze
    widzisz przestępstwo - kryminał, dobre :)))).Tu nie trzeba być
    prawnikiem żeby ocenić, iż taki sposób sprzedaży jest legalny. A jak
    tam mamusia Pietrow, dobrze sie czuje po zazyciu tych ohydnych
    witamin?
  • Gość: Janusz IP: *.chello.pl 14.08.09, 00:01
    A mnie w tym wszystkim przeraża jedna rzecz....
    Oczywiście uważam zachowanie osoby wciskającej bezkrytyczie jakieś specyfiki innym ludziom w myśl zarobienia kilku złotych za obrzydliwe,
    Generalnie rzecz biorąc szeroko pojęta etyka jest niezbędna w każdej sferze życia tak prywatnego jak i zawodowego.
    Ale o tym co smutne w tym wszystkim....
    Brak dialogu i ziejąca z wielu postów wzajemna nienawiść. Jad, który płynie od wielu forumowiczów, wyzwiska, obelgi.
    LUDZIE TO JEST TAKIE SMUTNE.
    Rozumiem, że większość w niedziele jako katolicy pójdą do swoich kościołów w celu celebracji nabożeństwa, bo tak trzeba.
    Potem powrót do domów i kolejne "obrzygiwanie" wszytkich adwersarzy.

    Pozdrowienia dla wszystkich bez wyjątku czyli tych co są za i przeciw FitLine, MLMom, handlarzom itp
    Życzę Wam dużo uśmiechu, życzliwości, zrozumienia i miłości
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:45
    popieram,dzieki za te slowa -nie chcesz nie kupuj i idz swoja droga-a nie udawaj biedactwo na ktore zewszad czeka niebezpieczenstwo i zli ludzie-polacy za duzo ogladaja telewizji-stad ta nerwowosc i brak zaufania,akurat sprzedaje te preparaty od 14lat,kiedys przyszla do nas mama z 3miesiecznym chlopczykiem-z polecenia-kardiomiopatia przerostowa serduszko-w klinice lekarze przygotowywali ja na smierc dziecka-kupila mu jeden z preparatow za 170zl-dziecko ma zdrowe serce wada sie wycofala-mama zadala pytanie dlaczego w klinice jej nie powiedzieli o tym preparacie-CO MIALAM JEJ ODPOWIEDZIEC?znaja preparaty,ale to nie mozliwe...?POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ZYCZE DUUUUZO ZDRRROWIA bo z takim podejsciem do wiedzy bedziecie go bardzo potrzebowac
  • jan-w 24.08.09, 22:44
    Gość portalu: krystyna napisał(a):

    > akurat sprzedaje te preparaty od 14lat

    To wyjaśnia kwestię wiarygodności tej handlary. Wysysa pieniądze z chorych ludzi. Napisze każde kłamstwo, aby sprzedać kolejny słoik witamin za 320 złotych. Ile zdrowia mógłby zdobyć człowiek który kupiłby za taką sumę pełnowartościowe owoce, zamiast oddawać je za słoik niewiadomo czego?
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 25.08.09, 22:48
    kiedys przejmowalam sie opiniami,teraz interesuja mnje tylko fakty potwierdzone badaniami laboratoryjnymi i konstruktywna krytyka-swoja droga panie piszesz bo piszesz-mam nadzieje ze nikogo nie skrzywdzisz pustymi slowami-pozdrawiam,tez cie lubie
  • jan-w 25.08.09, 23:31
    No właśnie. Proszki fitline nie mają pozytywnych ocen prawdziwych instytucji
    naukowych. Tylko własnego oddziału który nazwali sobie: Szwajcarski Instytut
    Witamin. Ty też możesz za 30 złotych (a w niektórych miejscowościach za darmo)
    założyć firmę o nazwie np:
    "Międzynarodowy Instytut Dowodzenia Skuteczności Proszków Krystyny".
    A potem wydawać sobie oficjalne zaświadczenia z pieczątkami :-)
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 29.08.09, 22:56
    byc moze,al te certyfikaty sa prawdziwe-sprawdzane na naszych akademiach,wylaczajac krakowska
  • jan-w 30.08.09, 09:46
    Żadne "Akademie" nie zajmują się sprawdzaniem certyfikatów. ;-)
    Może podasz konkretne informacje i linki? Jaka "Akademia" i kiedy sprawdzała
    materiały propagandowe producenta witamin w proszku które jego akwizytorzy
    nazywają "certyfikatami"?
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 22:44
    panie zloty,sprawdzali nie certyfikaty tylko produkty-przed rejestracja,a stron i linkow sam poszukaj,z twojego uczestnictwa na wszystkich forach wynika ze masz czasu pod dostatkiem
  • jan-w 01.10.09, 23:22
    Sprawdzałem. Nie ma żadnych pozytywnych ocen.

    Fitline to zwyczajne witaminy w proszku.
    Kilkadziesiąt razy droższe niż w aptece, ponieważ pazerna piramida akwizytorów
    musi się pożywić z każdego sprzedanego słoika.

    Jeżeli twierdzisz że sprzedawane przez ciebie witaminy po 350 zł za słoik
    mają jakiekolwiek entuzjastyczne oceny prawdziwych instytucji naukowych,
    dlaczego nie jesteś w stanie tego udowodnić?
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:29
    nie sprawdzales,gdybys sprawdzal mialbys swoje zdanie na ten temat,ale instytut bys znalazl
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 29.08.09, 23:00
    swoja droga sprawdz dobrze ten instytut,ktos wczesniej podawal strone-gdybys tam zajrzal wiedzial bys ze ten instytut robi badania dla ministerstwa zdrowia-AUTENTYCZNIE-ales ty niewierny tomasz-ale to dobrze dzieki takim ludziom wiecej ludzi dochodzi prawdy,sprawdza,szuka
  • jan-w 30.08.09, 09:53
    Gość portalu: krystyna napisał(a):

    > swoja droga sprawdz dobrze ten instytut,

    Sprawdziłem i podałem konkretne linki i dane. To nie jest żaden instytut, tylko jedna ze spółek producenta odżywek weterynaryjnych (dla bydła itp) a także ludzi.

    > ktos wczesniej podawal strone-gdybys ta
    > m zajrzal wiedzial bys ze ten instytut robi badania dla ministerstwa zdrowia-AU
    > TENTYCZNIE

    Nikt nie podawał żadnego linka do żadnej wiarygodnej strony, a tylko do reklamowej producenta tych odżywek w proszku.

    Możesz podasz konkretnie: Dla jakiego ministerstwa zdrowia, jakiego kraju i jakiekolwiek informacje na ten temat?

    Typowe dla akwizytorów sprzedających za ciężkie pieniądze masowe towary jest opowiadanie bajeczek o cudownych zaletach swoich towarów, oczywiście bez podawania konkretnych danych, ponieważ łatwo byłoby sprawdzić że to nieprawda.

  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 22:46
    szwajcarii,prosze pana-nie produkuja niczego,sa placowka naukowa
  • Gość: Ciekawski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 14:54
    Witaj Krysiu. Niedawno przeczytałem cały wątek dotyczący Fitline. Trafiłem na
    Twojego rozmówcę. Powiem tak - szkoda czasu na rozmowę z nim bo to kretyn, choć
    dzięki niemu zacząłem szukać haka na Fitline i inne firmy z tej branży:)
    Sprawdziłem z czym to się je i chyba wejdę w ten biznes. Mam znajomego, który
    rok temu proponował mi współpracę. Jednak wolę sprawdzić wszystko zanim wezmę
    się do roboty. A Ty nie trać czasu na rozmowę z czymś co mam poważne zaburzenia
    osobowości i dalej rób swoje. Pozwól mu żyć w świecie, gdzie wszyscy są
    oszustami i złodziejami. Już kilka osób próbowało z nim rozmawiać, poczytaj
    jakie skutki. To taka gwiazda forum gazeta.pl :)) Wierzę, że udało się uzdrowić
    dziecko, bo sam poznałem i to bardzo dobrze pana po 60stce który wyszedł z raka.
    pozdro
  • jan-w 01.09.09, 15:16
    Draństwo tych hien sprzedających witaminy w słoiku jako cudowny lek, jestjak widać jest kosmiczne!

    Gość portalu: Ciekawski napisał(a):
    > Wierzę, że udało się uzdrowić
    > dziecko, bo sam poznałem i to bardzo dobrze pana po 60stce który wyszedł z raka


    Twierdzenie że witaminy w proszku, jeżeli są kupowane nie za 15 zł w aptece, a za 350 zł od handlarza domokrążcy - leczą z raka, to stwarzanie złudnych nadziei zrozpaczonym ludziom. Ciekawe, że nauka nie zna przypadku wyleczenia witaminami z raka.

    Jeżeli ktoś uwierzy w wasze oszustwa, możecie być winni śmierci ludzi których można było wyleczyć.
    Ale czy ludzka śmierć i choroba jest cokolwiek warta dla pazernego handlarza który zarobi na tym 100 złotych?
  • Gość: Ciekawski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 14:58
    Zgadzam się z przedmówcą. Mechanizm działania suplementów jest całkiem inny niż
    leków. Nie możemy więc mówić o wyleczeniu raka, mimo to problem został
    zażegnany. Ciekawe linki
  • jan-w 02.09.09, 16:37
    A więc jednak. Przyznajesz że nikogo z niczego nie wyleczyły.

    Filmy na Youtube, to znakomite dowody naukowe.
    Obejrzyj ten: www.youtube.com/watch?v=7g6UFzsKSOs a wreszcie otworzą ci się oczy i zdobędziesz dowody na to że ziemia jest płaska :-)
  • Gość: Hipokrates IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 13:01
    Super filmy, polecam wszystkim.
  • jan-w 03.09.09, 15:52
  • jan-w 15.09.09, 07:47
    Musisz strasznie nienawidzić tej firmy farmaceutyczno-weterynaryjnej sugerując
    że jest ona elementem drang nach osten.To tylko witaminy w proszku! Upiornie
    drogie, ale przesadzasz w swojej fobii na ich temat.
  • Gość: Wiesław K. IP: *.aster.pl 15.09.09, 15:54
    nie zmieniaj tematu
  • jan-w 15.09.09, 16:58
    Przepraszam... Myślałem że to wątek o witaminach w proszku Fitline sprzedawanych po min. 99 zł za słoiczek, z zapewnieniem że są zdrowsze niż owoce i warzywa.
    Czy ten filmik ostrzega nas przed takimi koncernami farmaceutycznymi jak ten zachodnioniemiecki: www.pm-international.com/?action=article&a_id=156&cid=81&c_id=68 ?
  • Gość: Wiesław K. IP: *.aster.pl 15.09.09, 20:09
    HAHA! niemiecki język - problem, udowodniłeś wcześniej. czytać po polsku też nie
    umiesz, jasio kicha:)))
  • jan-w 15.09.09, 21:51
    Warto nauczyć się formułowania zdań tak, aby informowały co masz na myśli, a nie
    tylko że jesteś podniecony.
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:34
    masz pan swoj sad?szczesciarz,niektorzy mieszkaja w miastach tam warzywa i owoce kupuje sie w markecie-masz troche czasu obejrzyj filmiki na temat zywnosci na you tube-smacznego
  • Gość: Obserwator IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.09, 09:52
    Wierzę, że udało się uzdrowić
    dziecko, bo sam poznałem i to bardzo dobrze pana po 60stce który
    wyszedł z raka.
    pozdro


    Jeśli faktycznie te suplementy czy jak je zwał na tyle poprawiły
    odporność człowieka, a choroba była w tak mało zaawansowanym stanie,
    że efekty był tak pozywtywny to świetnie.
    Ale.....
    1. Nie można na forum publicznym pisać takich rzeczy - proszę
    pomyśleć o wszystkich ludziach dotniętych taką lub inną chorobą,
    którzy szukają pomocy w swej niedoli. Nadzieja, miłość i wsparcie
    innych osób są niezbędne ale wzbudzanie nadziei na "cudowne
    preparaty" na forum to delikatnie mówiąć "nietakt lub forma
    obrzydliwego marketingu"

    2. Może się mylę i w przypadku tej jednostki chorobowej istnieje
    jednoznaczny związek skutkowo przyczynowy mówiący: leki nie
    pomagały, zostały odstawione gdyż stan zdrowia pacjenta ulegał
    pogorszeniu, na co wsakzują wyniki stosownych badań.
    Podano preparat "X" firmy "Y" i nastąpiła poprawa stanu zdrowia i
    wyleczenie potwierdzone wykonanymi badaniami diagnostycznymi i
    ogólnym stanem pacjenta....
    Jeżeli nie ma jednoznacznego związku proszę nie wprowadzać w błąd i
    nie rozpalać nadziei.

    3. Jestem związany z szeroko pojętą suplementacją ( zarówno sportową
    jak i zdrowotną ) lecz nie pozwoliłbym sobie nigdy na takie
    stwierdzenia.

    4. Suplementy ( niezaleznie od postaci w jakiej występują -
    proszki, forma płynna, kapsułki, tabletki itd ) stanowią element
    szeroko rozumianej profilaktyki zdrowotnej, nie leczenia

    5. Odnośnie formy witamin, minerałow itp - najlepszą formą jest
    forma płynna, ponieważ łatwej przenika przez tzw "kanały jonowe"
    komórek co podnosi tzw biodostęność ( czyli przyswajalność ). Na
    biodostęność i efekty działania wpływa też fakt czy witaminy i
    minerały są naturalne czy syntetyczne czyli inaczj mówiąć czy
    pochodzą ze świata rośłin i zwirząt czy też zostały "wyprodukowane"
    w laboratoriach producentów.

    Pozdrowienia
  • Gość: Obserwator IP: *.chello.pl 27.09.09, 22:48
    Tak patrzę, czytam i analizuję.....
    Czemu słuzy ta dyskusja?

    1. Ocenie postawy nawiedzonej znajomej?
    W moim przekonaniu postawa godna pożałowania i krytyki...
    No chyba, że faktycznie to coś mogło pomóc....

    2. Ocenie firmy produkującej te suplementy?
    Nie mam zdania. Nie znam suplementów ( choc przez zwykłą ciekawość
    zapewne coś kulpie i sprawdzę działanie )
    Z ich strony widac wyraźnie, że jest to dystrybucja droga MLM i
    każdy kto będzie się tym zajmował będzie piękny, zdrowy i bogaty.....
    Czyli typowe dla wszystkich firm MLM.
    Na temat jakosci i skuteczności suplementów trudno cokolwiek
    stwierdzić...

    Pytanie retoryczne.....
    Czy firma jest odpowiedzialna za zachowania swoich pracowników lub
    dystrybutorów?
    Jeśli kierowca jadący samochodem marki "X" w wyniku własnej brawuty,
    głupoty itp spowoduje wypadek drogowy,w którym niewinne osoby
    doznaja obrażeń czy nalezy za to winić producenta samochodu czy
    beztroskiego idiotę?
  • jan-w 28.09.09, 09:25
    Czy firma jest odpowiedzialna za zachowanie pracowników?

    1. Jeżeli sama urządza szkolenia jakimi metodami ogłupiać potencjalnych klientów
    - to tak.

    2. Jeżeli wprowadza do sprzedaży towar o zawyżonej w stosunku do aptek cenie 20
    krotnie, to chyba nie spodziewa się że ktoś to sprzeda normalną metodą?

    Wątek nie dotyczy zachowania domokrążców, ale witamin w proszku sprzedawanych po
    350 zł za słoik, podczas gdy w aptece kosztują najwyżej kilkanaście złotych.
    Co więcej, witaminy w aptece podlegają pełnej kontroli farmaceutycznej i
    sanitarnej. Pochodzenie, skład, przechowywanie itd.

    Witaminy rozwożone przez pan Józia żadnej kontroli nie podlegają. Mógł je
    przechowywać całe lato w szklarni u szwagra na wsi.

    Co lepiej kupić? Towar pewny za np 18 zł, czy od zdesperowanego aby się go
    pozbyć domokrążcy za 350 zł?
  • jan-w 28.09.09, 09:29
    > 5. Odnośnie formy witamin, minerałow itp - najlepszą formą jest
    > forma płynna, ponieważ łatwej przenika przez tzw "kanały jonowe"

    To jest pseudonaukowy bełkot.
    Najlepszą formą podawania witamin, jest spożywanie ich w formie naturalnej.
    Czyli owoce, warzywa itd. Nie wielokrotnie droższe proszki z plastikowych
    pudełek dostarczane przez pana Józia, który wczoraj układał glazurę, a jutro
    będzie handlował sznurowadłami na bazarze.
  • Gość: Załamany IP: *.aster.pl 29.09.09, 00:20
    Jasiu, widzę że jesteś specjalistą w każdej dziedzinie, szkoda tylko że te
    suplementy nie wyeliminują głupoty. Twoja mama chyba łykała farmaceutyki jak
    była z tobą w ciąży. Nie dziwię się, że piszesz takie głupoty skoro zażywasz
    witaminy syntetyczne.
  • jan-w 29.09.09, 08:42
    Ten oślizgły typ gotów na wszystko abyście kupili jego stare proszki zamiast świeżych owoców, właśnie takie kły pokaże kiedy nie zadowolicie go przekazaniem mu kilkuset złotych. Chcecie wpuścić takiego człowieka do swojego domu? Wiadomo jak może się to skończyć. Przecież to człowiek który sam jest zadłużony i krańcowo zdesperowany aby zdobyć pieniądze natychmiast.
  • Gość: Załamany IP: *.aster.pl 29.09.09, 13:08
    Przebiegły i zdeterminowany detektyw Komendy Stołecznej - jan w - znowu pokazał
    co nim kieruje w rozwiązywaniu spraw:). Mam gdzieś fitline, ale takich ludzi jak
    ty nie lubię. Jesteś ograniczonym, zgorzkniałym typem i potrafisz tylko
    krytykować różne projekty. Czytałem Twoje wypowiedzi w wielu wątkach. Największy
    popis dałeś tutaj. Przeczytałem wszystko;) W moich oczach i kilku osób, które
    prosiłem o ocenę tego co pisałeś, nie jesteś nic warty. A dlaczego? Bo kieruje
    tobą nienawiść. Co jasiek w życiu nie wyszło? Mama nie kochała? Jesteś samotny?
    Masz problemy z płynnością finansową? Za pewne jakbyś ruszył du..ę sprzed kompa
    to może zażegnałbyś problemy z kasą. Wyjdź do ludzi, może znajdzie się ktoś kto
    cię polubi:) a może jasiu jesteś chory? poszukaj w sieci, na pewno znajdzie się
    rozwiązanie;)
    PS. Podziwiam cie za te zwroty do ludzi: " Chcecie wpuścić takiego człowieka do
    swojego domu? " jan w - poprowadzi tłum w kierunku prawdy i sprawiedliwości:D
  • jan-w 29.09.09, 16:43
    Nie ma już żadnych argumentów aby przekonać do zakupu witamininizowanych substancji po 350 zł za słoiczek.
    Pozostaje mu tylko niezdarne opluwanie polemisty.

    Najwyższy czas zorientować się że coraz mniej jest naiwnych, którym można sprzedawać kolorowe paciorki opowiadając o ich cudownych właściwościach. Polska to nie XVIII wieczna Afryka, a Polacy to nie dzikie plemiona z dżungli.
  • Gość: Załamany IP: *.aster.pl 29.09.09, 17:42
    super, dziękujemy ci za przybliżenia obrazu pt. kim są Polacy. ;) oczywiście
    jasiu nie chciałeś urazić nikogo z afrykańskich plemion:)
  • Gość: Obserwator IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.09, 15:04
    Witaj janie-w
    Oczywiście masz rację termin "kanały jonowe" to pseudonaukowy bełkot.
    Podobnie jak wszystko co jest Ci obce.
    zbiof.sggw.pl/?q=node/45
    Podzieliłem się wiedzą patrząca na sprawę obiektywnie i neutralnie.
    Okazuje się jednak, że dla Ciebie każda wypowiedź inna niż się
    spodziewasz albo umieszczenie niezrozumiałego dla Ciebie słowa jest
    powodem do zaczepnych często prostackich komentarzy. Świadczy to o
    Tobie.

    Podejrzewam, że pisząc o Panu Józiu przedstawiasz obraz małej
    społeczności, w której mieszkasz i środowiska małych sfrustrowanym
    nieudaczników, których na własne życzenie życie kopie w d.....
    Czyżbyś mierzył własną miarą.

    Pan Józiu - bohater Twojej wypowiedzi nie siedzi na dupie przed
    monitorem i nie szuka komu dokopać. Dzieli czas pomiędzy układanie
    glazury, a sprzedaż plastkowych proszków. Coś robi :)

    A kim Ty jesteś?
    Jesteś małym zakompleksionym pajacem, któremu anonimowość internetu
    pozwala na pseudoleczenie rzeczywistych własnych kompleksów.

    Teraz językiem zrozumiałum dla Ciebie:

    Fakt istnienia kanałów jonowych BARANIE niezależnie od tego czym
    jest dla Ciebie jest faktem naukowym.

    Pozdrawiam Cię serdecznie nieudaczniku życiowy i paranoiczny
    frustracie. Uśmiechnij się czasem do ludzi. Życzie jest piękne,
    ludzie są dobrzy, a takich baranów jak Ty jest mało.

    ... całe szczęście
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 22:53
    dziekuje ,ja wiem ze ten czlowiek po prostu sie bawi-to chochlik forum gazeta.pl-apropos polecam ten rodzaj pracy, czlowiek jest wolny i moze nie kazdy osiagnie jakis spektakularny sukces,ale napewno moze zarobic pensje,nauczyc sie nowych rzeczy - zobaczyc swiat i normalnych ludzi,pozdrawiam
  • jan-w 01.10.09, 23:27
    Gość portalu: krystyna napisał(a):
    > apropos polecam ten rodzaj pracy, czlowiek jest wolny i moze nie kazdy osiagn
    > ie jakis spektakularny sukces,ale napewno moze zarobic pensje,

    A pomyślałaś na d tym jakim kosztem dorabiasz się pieniędzy? Sprzedajesz naiwnym ludziom proszki witaminowe nie wiadomo gdzie i w jakich warunkach przechowywane, kilkadziesiąt razy drożej niż w aptece.
    Co musisz im naopowiadać o ich cudownych właściwościach, aby ich skłonić do tak absurdalnego zakupu? Nie dręczy cię sumienie?

    Z tą wolnością też nieprawda. Przecież akwizytorzy latami spłacają długi zaciągnięte na zakup pierwszych partii towaru. A znaleźć naiwnego który to od nich kupi nie jest łatwo.
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:38
    prawde,wiem,ze ci trudno uwierzyc-swoja droga to niprawdopodobne-slyszales o uzaleznieniu od komputera?
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:56
    kto im kaze kupowac jakies wielkie ilosci produktow? moze to zachlannosc wpedza ich w klopoty,nieprzemyslane decyzje,nieodpoiedzialnosc-myslenie ma przyszlosc-kazda dobra firma przyjmuje zwroty jezeli przeliczyles swoje mozliwosci-nie znam bezpieczniejszego biznesu-zapytaj w firmie,nie musisz slepo robic tego co ci proponuje wprowadzajacy,zadbaj o swoje bezpieczenstwo-a przedewszystkim jedz obejrzyj firme,magazyny,produkcje
  • Gość: Marcin IP: *.aster.pl 03.10.09, 19:19
    Witaj Krysiu.
    To co piszesz to oczywiście prawda. Moja propozycja dla Ciebie - nie rozmawiaj z
    kretynem, szkoda Twojego czasu. Wiele osób próbowało mu wyjaśnić o co tu w ogóle
    chodzi - w jego mniemaniu nie dał się nabrać;) Janek jest znany z tego, że "zna
    się na wszystkim, broni niewinnych ludzi" i jedynym jego przyjacielem jest
    komputer, któremu tylko nie zarzuca kłamstw i naciągactwa. To taki pasożyt,
    który marzy o tym, żeby cokolwiek do niego napisać. Tobie życzę zdrowia i
    sukcesów jeśli robisz ten biznes. Mam nadzieję, że wiele osób dowie się od
    Ciebie o Fitline i właściwościach jego produktów. Pozdrawiam gorąco:)
  • Gość: fitline-info.pl IP: 81.190.126.* 24.10.09, 18:57
    A może jan-w jest po prostu celowo zatrudnionym podkręcaczem ruchu na forum :-)?
  • jan-w 24.10.09, 21:17
    Każdego kto przedstawia fakty demaskujące bezsens kupowania witamin w proszku po kilkaset złotych za słoiczek trzeba spróbować oczernić lub ośmieszyć. Wtedy nawet przedstawione przez niego dowody wydają się nieistotne.
    Problemem domokrążców - akwizytorów jest to że stosują identyczne, wyuczone na kursach metody manipulacji, a sami nie potrafią wymyślić nic oryginalnego. Dlatego są tak łatwo rozpoznawalni i nieskuteczni.

    Kto normalny kupi słoiczek witamin w proszku za 350 złotych, zamiast dostarczać je organizmowi w sposób zdrowy i naturalny wraz z żywnością?

    Jak bezwzględnym i chciwym osobnikiem trzeba być aby wmawiać ludziom że proszek - preparat witaminowy ze słoika jest zdrowszy niż naturalne witaminy z owoców i warzyw?
  • Gość: krystyna IP: *.chello.pl 26.10.09, 22:55
    ale to juz bylo-odsylam do 42 nr tygodnika wprost-jest tam artykul diagnoza-czym jest network marketing-panie janie nie zatrzyma pan swiata-przed kopernikiem ziemia byla plaska
  • Gość: Michał IP: *.aster.pl 31.10.09, 07:21
    jasiu jaki ty biedny jesteś, ale niech ci się nie wydaje, że te bzdury które tu
    wypisujesz to dowody na cokolwiek;) i jeszcze te manipulacje. Boże jaki ten
    świat straszny.:) Mówisz, że rozpoznajesz tych "domokrążców" po tym co piszą.
    Trudno ich nie poznać skoro wyraźnie mówią czym się zajmują. Noo ale ty jak
    zwykle sprawę rozwiązałeś:D
  • kancelaria522 06.08.15, 18:52
    Probowałem cos ponad 40 produktó kilkuinastu firm i ta ma wyjatkowe wchłanianie dzieki opatentowanej technologii dlatego polecam , ale zakup poprzez sklep medlife, bo wtedy nie bedziemy mieli problemów promujac inne suplementy innych marek
    Tu link do przykładowego produktu tej firm
    www.med-life.pl/index.php/sklep-internetowy/product/198-basics-plus-600-g
    Kod rejestracji w Med life: 104259
  • Gość: Volas IP: 91.230.122.* 13.11.16, 00:55
    Panie Pietrow, prosze mi powiedzieć kiedy to porsche kupiło volkswagena ? Chyba jestem źle doinformowany a gazety i Wikipedia kłamie, moim zdaniem tak pan szybko pisał ta opinie ze zatracił sie w jakiejś innej rzeczywistości... pozatym chyba oczywiste jest jeśli ktoś zna dzisiejszy system lobbowania ,nikt nie wpuści do aptek takiego produktu bo inne firmy farmaceutyczne by zbankrutowały, zobacz Pan co jest w stanach i na wykresy jak w ostatnich 10 latach wzrósł cash flow w branży farmaceutycznej w walce z rakiem , są naturalne sposoby i można w internecie posłuchać doktora coldwella ze to toksyny są przyczynami wielu schorzeń i i min raka. Niech Pan zaciągnie wiedzy najpierw a potem sie wypowiada, bo w tym momencie obrażanie innych obraza Pan Porsche, volkswagena, merca, i wszystkie osoby będące w po international. Pozdrawiam
  • Gość: Kami IP: *.80.95.88.customer.cdi.no 02.02.17, 15:56
    Ludzie, którzy handlują otrzymują bonus za sprzedaż i co więcej przez firmę PM International jasno jest określone, że od zarobionych pieniędzy należy odprowadzić podatek, a osoba handlująca ma prowadzić działalność gospodarczą i to każda poszczególna osoba/sprzedawca za to odpowiada.. takie są warunki współpracy z firmą. Dlaczego produktów nie ma w sklepach tylko sprzedawane są zazwyczaj w sprzedaży bezpośredniej? taka jest polityka firmy, każdy sprzedawca handluje produktami, które zna, których używa i które sam może polecić. Poza tym są kosmetyki, których też w normalnym sklepie nie kupimy tylko przez przedstawicieli, więc to nielegalne? Od kiedy?
  • Gość: Klaudia IP: *.146.99.10.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.03.18, 09:10
    Mega sie mylisz pisząc to. Wiem jak to wygląda z ich strony bo chłopak w tym siedzi. Jakby to było nielegalne to nie powstałaby tak duża firma działająca na całym świecie.. Na każdym ivencie jest coraz więcej ludzi którzy sie w to wkręcili. Ich reklamą sa samochody oklejone 'Fitline", które można spotkać na mieście. Skoro ciebie to nie przekonuje to nie kupuj tego i tyle, a mama zrobi co będzie chciała, jeśli widzi efekty to znaczy że jednak to działa ;) Sama też to pije i też widze po sobie efekty
  • Gość: Marek IP: *.przemysl.zicom.pl 03.03.18, 11:11
    Rewelacja. Rzeczywiście. Na opakowaniu jest napisane żeby nie przekraczać jednej dawki dziennie a oni Ci mówią żeby wypić tego syfu 12 dawek na dzień. Zobaczymy po latach jakie to cudowne środki.
  • Gość: Magik76 IP: *.icpnet.pl 23.04.18, 16:58
    jesteś debilem bo oprócz gadania nic nie sprawdziłeś
  • Gość: fitline-info.pl IP: 81.190.126.* 24.10.09, 18:54
    Przede wszystkim sugeruję oddzielić mentalnie dwie rzeczy: konkrety na temat
    FitLine (czy jakiejkolwiej tego rodzaju oferty) i bezdyskusyjnie niewłaściwe
    zachowanie Pani znajomej. Na jej zachowanie nie ma tłumaczenia, ale nie
    upoważnia to od razu do pewnych radykalnych stwierdzeń.

    Jestem użytkownikiem i dystrybutorem tych produktów. Wspomnianego Activize'a
    piję codziennie od 9 lat. Wiem na ten temat bardzo dużo i służę konkretami, o
    ile na konkretach się skupimy. Chętnie różnież przekażę próbkę do analizy :-).

    Zapraszam poza forum - info@fitline-info.pl
  • Gość: eD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 02:48
    Kilka lat temu, mój kolega zajmował się dystrybucją różnych takich cudeczek co to i wodę patyczkiem ożywają i suplementy lecznicze bardzo dla wszystkich i srebro koloidalne dziecku półrocznemu chciał podawać. Wziąłem go na uczciwą rozmowę i niestety klapa - "90 % tego co mówię klientom to zwykła lipa" - powiedział. A i FitLine'a sam nie pijał, bo zbyt drogi, ale nie ukrywał, że pomaga. Generalnie najważniejsza jest pogoda ducha i nie wiem czemu ten wątek takim jadem jest zalany. Jan-w nie chce to niech nie kupuje, Marciny, Krystyny i inne niech sobie sprzedają, ale bez stosowania takich prymitywnych zabiegów o leczeniu raka itp, bo to nie jest smaczne. Więcej uśmiechu i rychłego końca wątku życzę
  • jan-w 03.11.09, 12:25
    Witaminy fitline pomagają w przypadku niedoboru witamin w ich uzupełnieniu.
    Podobnie jak normalne witaminy z apteki za 18 złotych. W aptece mamy pewność że nie są przeterminowane i że były przechowywane w odpowiednich warunkach.

    Kupowanie podobnych witamin po 350 zł za słoiczek, przechowywanych w bagażniku akwizytora nie wiadomo jak długo i na jakim upale, to szaleństwo, głupota i olbrzymie ryzyko.

    Najbardziej pomagają świeże owoce i warzywa.
  • Gość: Michał IP: *.aster.pl 05.11.09, 00:01
    A jasiu znów usilnie reklamuje apteki i pokazuje swoją głupotę oraz brak info nt :))
  • Gość: Klaudia IP: *.via.zamek.net.pl 17.11.09, 20:48
    Oj zgadzam się z Michałem..Pan Jan powinien dowiedzieć się nieco
    więcej o tych wspaniałych specyfikach w aptece, które tak zachwala
    oraz o owocach i warzywach, a dokładnie o tym jak niewiele wartości
    odżywczych w dzisiejszych czasach w sobie zawierają przez warunki
    środowiskowe, wszechobecną chemię(modyfikacje genetyczne, sztuczne
    nawozy etc.). Dzisiejsza marchewka, czy piertuszka to nie to samo
    warzywo sprzed 15 czy 20 lat..A produkty Fit Line są wyśmienite - ja
    i rodzina stosujemy je od pewnego czasu, a rezultaty były widoczne
    już po pierwszej, miesięcznej kuracji:) Pozdrawiam
  • jan-w 17.11.09, 21:03
    Ależ bzdury :-)
    Owoce i warzywa zawierają niewiele witamin, a proszek ze słoiczka zawiera wiele
    i jest zdrowszy od nich? Od kiedy chemiczne preparaty są zdrowsze od naturalnych
    witamin?
    Sądząc po pisanych przez siebie "rewelacjach" rzeczywiście musisz spożywać
    jakieś dziwaczne chemikalia. Ale jeżeli sądzisz że to zdrowe, to się mylisz.
    Alkoholikowi też się wydaje że jest wspaniały. Do czasu...
  • Gość: Michał IP: 94.75.121.* 18.11.09, 19:42
    jasiu nie rób sobie wstydu. przed chwilą reklamowałeś apteki i syntetyki, a
    teraz chemia jest fee, zdecyduj się panie;) fitline to naturalne produkty, ale
    tego sobie nie wyobrazisz;). ty masz problem ze zdecydowaniem się co wreszcie
    jest dobre :D
    pozdrawiam Pani Klaudio:)
  • jan-w 18.11.09, 21:35
    To się zdecyduj na coś.
    1. Reklamujesz te proszki jako "naturalne", a podobno owoce i warzywa już nie zawierają witamin ;-) Pogubiłeś się. U oszustów to częste.
    2. Proszek w plastikowym słoiku to "naturalny produkt"?
    Jasne. Podobnie jak coca-cola i aspiryna.

    I oczywiście zawartość słoika wyciągniętego z bagażnika pani "Klaudii" w którym woziła go w czasie całego lata, jest zdrowsza niż świeże owoce i warzywa. Sądząc po cenie - ok 1500zł /kg musi być w niej tyle witamin co w 300-500 kilogramach cytryn, albo prawie 100 kg cytryn z certyfikowanych upraw ekologicznych. Bzdury opowiadasz handlarzu proszkami.
  • Gość: Michał IP: 94.75.121.* 23.11.09, 19:07
    jasiu, nie obrażaj mnie bo się nie znamy;) wysil się bardziej przekręcając moje
    słowa:P suplement to uzupełniacz, nikt nie mówi zastąp warzywa i owoce
    suplementem tylko dodaj suplement do swojej diety. ty jeden tego nie wyłapałeś z
    wypowiedzi wielu ludzi;) nie moja wina, że Ci życie nie wychodzi i pewne rzeczy
    nie mieszczą Ci się w głowie:) "Boże błogosław internet" - myślisz :D.
    Analizując te Twoje historie w stylu "...wyciągniętego z bagażnika pani
    "Klaudii" w którym woziła go w czasie całego lata..." nasuwa się tylko jeden
    wniosek. Co trzeba mieć w głowie, żeby pisać takie scenariusze? Zacznij pracować
    na sobą. jasiu polecam literaturę Josepha Murphy, myślę, że skłoni do
    refleksji... pozdrawiam
    PS. patrząc na twoje zdjęcie zauważyłem, że sam musisz zacząć jeść więcej warzyw
    i owoców jak i poruszać się troszkę. Nie można siedzieć cały dzień przy ekranie
    monitora, to najszybsza droga do nadwagi i chorób układu krążenia, nie mówiąc
    już o wolnych rodnikach;) Uświadom sobie, że nie każdy jest tak zepsuty jak ty i
    chce dobrze dla drugiej osoby.
  • jan-w 23.11.09, 21:01
    Rób chociaż inne błędy ortograficzne i gramatyczne udając wiele różnych osób :-)

    A kto twierdzi że lepiej wydawać 1500 złotych na kilogram proszku ze słoika, zamiast na świeże, wartościowe pożywienie, jest zwykłą pazerną hieną gotową narażać cudze zdrowie dla zarobienia paru groszy.
  • Gość: Grażyna IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 15:55
    Nie wiem czy jeszcze czytasz to forum - ale muszę ci uświadomić jedno - kurkuma jest doskonałym naturalnym produktem i wiadomo, że leczy raka - trwają na jej temat badania. Niestety nie ma wysokiej przyswajalności i chory musiałby zjeść jej 5 kg dziennie, żeby coś przyswoił. Dlatego trwają badania nad lekiem, który będzie bardziej przyswajalny. Bo cały widz polega na przyswajalności. Tak też jest z minerałami i witaminami - zjadajmy coraz mniej warzyw w postaci surowej, coraz dłuższy jest ich transport od producenta do naszej kuchni i te osoby, które codziennie nie jedzą podstawowych dawek witamin i minerałów muszą je sobie wprowadzać w postaci suplementu. O tym wiedzą naukowcy - w końcu Pauling dostał Nobla za wit C i należy ją codziennie przyjmować. Minerały w trakcie jedzenia bo są wtedy najbardziej przyswajalne - organizm traktuje je jak naturalne. Wymądrzasz się - ale nie wiesz nic na temat zdrowego życia - dlaczego psiakom daje się witaminki itp, żeby były zdrowe, dlaczego cielakom, prosiakom daje się witaminy i minerały - przecież mają zdrową trawę itp Moi rodzice trzymali się jedzenia i nic oprócz leków nie przyjmowali. Moja mama zmarła w wieku 70 lat i była bardzo schorowana, ojciec przeżył ja o 2 lata - ja mam lat 78 i nie znam lekarzy, ani leków - jestem sprawna i czuję się młodo i od 40 lat systematycznie biorę suplementy - najpierw z firmy amerykańskiej NOW - przysyłała mi je kuzynka ze Stanów, a później gdy tylko trafiły do aptek fińskie - chyba od 17 lat są w dystrybucji MLM i też z nich nie rezygnuję - po tak długim systematycznym braniu mogę powiedzieć, że dobrze trafiam w suplementy. Oczywiście nie stosuję jednego leku, który ma być na wszystko - bo nie uważam, że wzmacnianie całego organizmu na takim samym poziomie to dobra sprawa. Nie chciałabym wzmacniać komórek patologicznie zmienionych - jedynie beta-glukany działają wybiórczo i omijają komórki rakowe - cała reszta wzmacnia również komórki atypowe. Niestety przekonałam się o tym dopiero gdy ktoś z moich bliskich zachorował po takim produkcie na raka.
  • Gość: Olaf IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.12, 23:53
    Nie są to chemiczne preparaty ,ale produkty roślinne lub naturalne składniki.
  • Gość: Klaudia IP: *.via.zamek.net.pl 23.11.09, 21:34
    Ten stek bzdur Panie Janie zaczyna się robić śmieszny:) Niedwno
    znalazłam to forum, ale muszę przyznać, że mam niezły ubaw. Ale to
    na marginesie, bo śmiech to zdrowie, a przecież o to chodzi. Co do
    opowieści o bagażniku..nikt normalny nie wykłada kasy żeby zakupić
    kupę towaru, która jest narażona na różne przypadłości losowe będąc
    w bagażniku auta. Innym aspektem jest to, że nie chciałabym komuś
    zaszodzić jakimś starym towarem, bo chodzi o to żeby zadowoleni
    ludzie wrócili po produkt. Otóż PAnie Janie, rzecz polega na tym, iż
    ludzie w fimie P.M. Internationale nie są akwizytorami,
    powtarzam, bo to jest kluczowe NIE ZAJMUJĄ SIĘ AKWIZYCJĄ.
    Jeżeli ktoś z bliskich czy znajomych to złasza zapotrzebowanie i
    daje pieniążki i wtedy dopiero się kupuje to da niego, ale zwykle
    sam już jest w firmie bo jest bardzo zdowolony z działania po
    pierwszej kuracji, więc nawet nie muszę sobie zaptzątać głowy
    dostarczaniem tego. Nie znam osobiście nikogo kto wozi stos
    produktów w bagażniku i dopiero szuka odbiorców:) A zamiast pisać od
    kilku miesięcy takie fantasmagorie polecam samemu wybróbować,
    zapoznać się z działaniem firmy no i rzecz jasna produktów i dopiero się wypowiadać. Póki co w tym momencie największym nieukiem w tym
    wątku dyskusyjnym jest Pan Panie Janie, dowodząc to wieloma swoimi
    wypowiedziami. Choć z drugiej strony (jeżeli się Pan czegoś nauczy)
    nie będzie tej dobrej zabawy przy czytaniu pańskich mądrości i dość
    często trafnych ripost, które dopasowując się do pańskiego poziomu
    dostarczają wiele radości. Pozdrawiam z uśmiechem i życzę tego
    samego!
  • jan-w 23.11.09, 23:08
    Oczywiście. Jak wiadomo wszyscy akwizytorzy żyją z wzajemnego sprzedawania sobie nawzajem preparatów "uzdrawiających".

    Takie małe perpetuum mobile. Tylko skąd biorą dodatkowe pieniądze na utrzymanie, spłatę długów zaciągniętych na wejście do piramidy akwizycji itd?

    Przepraszam... Nie akwizytorzy, tylko ludzie którzy przywożą słoiki z preparatami do mieszkań tych którym chcą sprzedać. :-)

    Czytasz czasem swoje posty przed wysłaniem?
  • Gość: Grażyna IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 15:40
    Czytam wybiórcze posty - bo chciałam się zorientować kto produkuje te suplementy i taka jest różnica między tą firmą, a np: Hankintatukku oy., a pozostałymi - że istnieje, że sama produkuje - pozostałe firmy to tylko dystrybutorzy - podajcie mi linki do firm, a nie do dystrybutorów!
  • Gość: Krystyna IP: *.as13285.net 27.03.14, 22:41
    Na produktach FITLINE ja i moja rodzina jestesmy 20 lat i nie wyobrazam sobie gdyby nam zabraklo .A kto pije te wspaniale produkty to glupot nie opowiada i nie kopromituje sie .Zal mi jest tych wszystkich ludzi ,ktorzy nie maja pojecia na temat dobrej suplementacji .W pozniejszym wieku jak choroby sie rozpoczynaja to wowczas maja pretensje do kogo ? do doktora .Dzieci sie rodza chore do kogo pretensje do doktora ? Ja dziekuje bardzo firmie Fitline za tak wspaniale produkty ,ze moge kupowac ile chce i nikt mnie nie zmusza . wykonuje telef do firmy zamawiam a nastepnego dnia mam paczke
  • Gość: Anna IP: *.barn.cable.virginm.net 25.08.15, 07:59
    A skad pani miala 20lat temu te produkty? Przeciez nie byly znane ani w Polsce, ani w Niemczech ani wAnglii. Firma zaczela funkcjonowac od kilku lat na rynkach nam dostepnych bo wczesniej byla tylko w stanach. Nie piszcie glupot bo ludzie nie uwierza.
  • Gość: Grażyna IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 13:35
    Szczera prawda - zamówiłam u koleżanki w Wielkopolsce miód prosto z ula. woziła w bagażniku i miód się rozwarstwił, rozpuścił, przegrzał i nadawał już tylko na winiak! Widziałam jak ludzie sprzedają w systemie MLM olej i tez go noszą w torbach. Brrr zgroza. Jeżeli ktoś chce kupić dobry suplement to musi to zrobić osobiście w firmie dystrybucyjnej - najnormalniej w świecie zamówić paczkę - dopłacić za porto, ale ma pewną rzecz.
  • Gość: Grażyna IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 16:02
    Gdy Pauling wynalazł witaminę C z papryki - jej cena była bardzo wysoka - natychmiast firmy farmaceutyczne opracowały syntetyczna witaminę C i sprzedawały ją w ogromnych ilościach w aptekach. Później okazało się, że nie przynosi ludziom korzyści, a nawet szkodzi - lecz kto by się tym przejmował - robi się kasę. W aptekach są leki, które można kupić bez recepty - jak np prozak - okazało się, że lek ten zabija. Dlatego na depresje wolę kupić suplement, który jest naturalny, przeszedł badania kliniczne w Niemczech czy Czechach i sprzedaje mi go moja koleżanka, której pomógł, a nie sprzedawca w markecie o nazwie Apteka!!! Jesteś smieszny w swoich opiniach - co nie znaczy, że równiez z suplementami nalezy być ostrożnym bo rózni cwaniacy je produkuja - jak każdy lek zresztą i ten apteczny również.
  • jan-w 26.11.11, 16:20
    > W aptekach są leki, które można kupić bez recepty - jak np prozak
    Nieprawda. Jest na recepty.
  • Gość: karen IP: *.kalisz.mm.pl 24.05.14, 07:29
    Jesteście zwykłymi oszustami i naciągaczami. Po jednym waszym zjeżdzie uciekłam, gdyż byłam przerażona tym co tam się działo.Zdrowy rozsądek okazał się silniejszy.....i dziękuję za to Bogu ,że wyrwał mnie z tej sekty.BO DLA MNIE JESTEŚCIE JEDNĄ WIELKĄ SEKTĄ !!!!!!!!! Ludżmi którzy żerują na ludzkiej głupocie i naiwności. Pozdrawiam zdroworozsądkowców.
  • Gość: Hanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 08:54
    Bardzo nieładnie postąpiła znajoma zmuszając do zakupu, ale co na
    temat tych produktów nie ma Pan racji. Znam osoby, które będąc chore
    na stwardnienie rozsiane zeszły z wózka, moja córak dzięki tym
    produktom uniknęła operacji pęcherza, u mnie zniknęła jaskra po
    luteinie.Robi Pan sobie i innym krzywdę krytykując te produkty.
    Proszę wejść na stronę Fitt Line i skontaktować się z innym
    dystrybutorem tej firmy.To nie są leki tylko suplementy.
    Pozdrawiam
  • jan-w 20.11.09, 18:09
    Gość portalu: Hanna napisał(a):
    > u mnie zniknęła jaskra po luteinie.

    No właśnie. Sama przyznajesz że po luteinie, a nie po "cudownych" tejemniczego pochodzenia chemikaliach rozprowadzanych przez podejrzanych domokrążców.
    Na marginesie: Luteina leczy jaskrę dokładnie tak samo jak zielony groszek raka.
    Czytanie reklam zamieszczonych na stronie internetowej fitline mija się z celem. Reklama to nie jest wiarygodne źródło informacji. Masz co do tego watpliwości?
  • Gość: Klaudia IP: *.via.zamek.net.pl 23.11.09, 11:09
    Tych bzdur już się czytać nie da. Z marnej konkurencji Panie Janie
    pan jest, która za 3 lata upadnie czy co? Ta firma istnieje od 16
    lat i nie ma ani jednego kedytu zaciągniętego, a obroty są
    milionowe. Cy to o czymś nie świadczy? Gdyby to były zwykłe
    chemiczne proszki, to czy cieszyłyby się powodzeniem tyle lat?
    Najpierw niech pan spróbuje, a później się wypowiada. A co do
    produktów worzonych w bagażniku "całe lato" to wogóle
    nieporozumienie, to nie jest firma dla akwizytorów! Rodzina
    czy znajomi zgłaszają zaporzebowanie na coś, to dopiero wtedy coś
    jest zamawiane i im dostarczane.
    Pozdrawiam Panie Michale :-)
  • Gość: Oserwator IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.09, 09:16
    Do jana-w
    "5. Odnośnie formy witamin, minerałow itp - najlepszą formą jest
    forma płynna, ponieważ łatwej przenika przez tzw "kanały jonowe""

    "To jest pseudonaukowy bełkot.
    Najlepszą formą podawania witamin, jest spożywanie ich w formie
    naturalnej.
    Czyli owoce, warzywa itd. Nie wielokrotnie droższe proszki z
    plastikowych
    pudełek dostarczane przez pana Józia, który wczoraj układał glazurę,
    a jutro
    będzie handlował sznurowadłami na bazarze"

    Witaj janie-w
    Oczywiście masz rację termin "kanały jonowe" to pseudonaukowy
    bełkot. Podobnie jak wszystko co jest Ci obce.
    zbiof.sggw.pl/?q=node/45

    jan-w to jan Wielki czy Wytrwały w głupocie?
  • Gość: nieznajomy IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 03:13
    Witam,

    powiem tak, od pewnego czasu jestem obserwatorem tematu na forum, a także
    dosłownie tematu od pół roku, starając się przekonać do firmy, rozmawiałem z
    wieloma osobami na temat produktów proponowanych przez firmę, nie tylko osobami,
    które jak zauważyłem dopiero niedawno, faktycznie chcą pomóc ludziom, a przez tą
    pomoc sobie, także z osobami które tylko te produkty zażywają. W rozmowie z
    większością zauważyłem jedną podstawową rzecz, są bardzo entuzjastycznie
    nastawieni do tematu, większość uważa, że one im pomagają, było kilka rozmów,
    które mnie przekonały, po za tym każda z tych z dnia na dzień wygląda młodziej i
    to mnie przekonało sam zamierzam się tym zająć. Jeżeli Pan Jan nie wierzy w to,
    że to naprawdę jest w stanie pomóc to powinien Pan zapoznać się z tematem...
    Albo zakończyć temat bo każdy zna Pańskie zdanie.
    A jeśli ktoś ma ochotę to bardzo chętnie podzielę się wrażeniami poprzez mail,
    który podam po uprzedniej prośbie osoby, a żeby Pan Jan nie mógł powiedzieć, że
    się reklamuje, nawet jeśli w tym nie działam, wiem, że to bardzo możliwe z
    Pańskiej strony...
    Pozdrawiam wszystkich ;)
  • jan-w 07.12.09, 10:18
    Czyli pan Jan niech się zamknie ponieważ psuje mi dochodowy interesik strzyżenia
    naiwnych baranów z nadmiaru gotówki?
    Zauważ hieno w ludzkim ciele, że na wasze oszustwa o wyższości preparatów
    witaminowych w proszku nad zdrową naturalną żywnością mogą dać się nabrać także
    ludzie niezamożni.

    Co ty sam byś powiedział gdyby np twoja matka oddała połowę renty wygadanemu
    domokrążcy za słoik witamin sądząc że to ją wyleczy?

    Pamiętaj że każda naiwna staruszka którą wykorzystujesz, też jest czyjąś matką.
  • Gość: nieznajomy IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 18:47
    więc tak, patrząc na to wszystko sam dałbym jej pieniądze, akurat na produkty
    tej o to firmy, nie wiem jak działają produkty innych firm więc się nie
    wypowiadam na ich temat, sam teraz zaczynam to brać, a żywność w dzisiejszym
    świecie nie jest tak wartościowa jak kiedyś, żeby wprowadzić do organizmu
    optymalne ilości witamin i minerałów tak bardzo potrzebnych do prawidłowego
    funkcjonowania organizmu trzeba było by jeść co najmniej kilka kilogramów warzyw
    dziennie. Obejrzyj filmiki które już ktoś wcześniej tutaj umieścił.

    Dam Ci linki żebyś nie musiał się wysilać...
    www.youtube.com/watch?v=Ayvkr0CC3Dg
    www.youtube.com/watch?v=TiQ52h_IokQ&feature=related
  • Gość: nieznajomy IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 18:54
    więc tak, patrząc na to wszystko sam dałbym jej pieniądze, akurat na produkty
    tej o to firmy, nie wiem jak działają produkty innych firm więc się nie
    wypowiadam na ich temat, sam teraz zaczynam to brać, a żywność w dzisiejszym
    świecie nie jest tak wartościowa jak kiedyś, żeby wprowadzić do organizmu
    optymalne ilości witamin i minerałów tak bardzo potrzebnych do prawidłowego
    funkcjonowania organizmu trzeba było by jeść co najmniej kilka kilogramów warzyw
    dziennie. Obejrzyj filmiki które już ktoś wcześniej tutaj umieścił.

    Dam Ci linki żebyś nie musiał się wysilać...
    www.youtube.com/watch?v=Ayvkr0CC3Dg
    www.youtube.com/watch?v=TiQ52h_IokQ&feature=related
  • Gość: nieznajomy IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 19:00
    dodam jeszcze, że nie jestem na razie żadnym dystrybutorem ani nic w tym
    rodzaju, po prostu ktoś bliski zaproponował mi bym spróbował te produkty, żeby
    się do nich przekonać jeździłem w wiele miejsc, byłem u wielu ludzi, którzy to
    używają, również na kilku szkoleniach, na których raczej nie ma nowych osób, a
    Ci ludzie znają się jedni dłużej inni trochę krócej, więc po co mieli by się
    wzajemnie okłamywać???
    Tak więc kończę swoją wypowiedź gdyż sensu brak w rozmowie z osobą, która nigdy
    nie zażywała produktu, ani nie rozmawiała z osobami, które zażywają je.
    Żyj w niewiedzy i bierz leki z apteki, ja z nich zrezygnowałem, długo zanim
    poznałem tą firmę.
    Pozdrawiam.
  • Gość: nieznajomy IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 19:01
    dodam jeszcze, że nie jestem na razie żadnym dystrybutorem ani nic w tym
    rodzaju, po prostu ktoś bliski zaproponował mi bym spróbował te produkty, żeby
    się do nich przekonać jeździłem w wiele miejsc, byłem u wielu ludzi, którzy to
    używają, również na kilku szkoleniach, na których raczej nie ma nowych osób, a
    Ci ludzie znają się jedni dłużej inni trochę krócej, więc po co mieli by się
    wzajemnie okłamywać???
    Tak więc kończę swoją wypowiedź gdyż sensu brak w rozmowie z osobą, która nigdy
    nie zażywała produktu, ani nie rozmawiała z osobami, które zażywają je.
    Żyj w niewiedzy i bierz leki z apteki, ja z nich zrezygnowałem, długo zanim
    poznałem tą firmę.
    Pozdrawiam.
  • jan-w 07.12.09, 19:54
    To powtarzanie reklamy 2 razy po 2 razy, razem 4 razy to objaw zażywania sprzedawanych przez ciebie proszków? Współczuję ;-)
    Może zacznij korzystać z naturalnych, zdrowych witamin z owoców i warzyw, zamiast łykać chemikalia niewiadomego pochodzenia.

    I przestań powtarzać ten bezsensowny "argument" każdego handlarza usiłującego sprzedać swój towar - "wypowiadać się o nim może tylko ktoś kto go używał".
    Czy swoje prochy rozwozisz 30 letnim Trabantem? Nie? A więc nie masz prawa pisać o tym fantastycznym samochodzie nic złego.
  • Gość: nieznajomy IP: *.devs.futuro.pl 08.12.09, 23:14
    nie biorę jeszcze tego więc nie mów do mnie takich rzeczy i przede wszystkim nie
    obrażaj,
    mam jedno proste pytanie, czy naprawdę uważasz, że w tym momencie warzywa są na
    tyle bogate w witaminy by sprostać wymaganiom naszego organizmu ?
    spójrz na to w prosty sposób, a powodów może być tak na prawdę wiele, nawet
    jeśli chciałbyś sobie sam zasiać, nie dał byś rady mieć tak wartościowych warzyw
    jak nawet 10 lat temu a co dopiero, pójść jeszcze więcej lat do tyłu,
    podstawowym powodem dla którego ja tak twierdze i nie tylko ja, jest to że
    atmosfera jest bardzo zanieczyszczona przez spaliny i wciąż jest coraz bardziej
    zanieczyszczana, co daje efekt taki, że wszystko to wraca do gleby razem z
    deszczem, jak myślisz co dzieje się z warzywami podlewanymi naturalnym deszczem,
    z tak dużą ilością zanieczyszczeń, czy naprawdę uważasz, że jest to zdrowe ?
    Więc podaj mi przykład naprawdę zdrowej i wartościowej w witaminy żywności...
  • Gość: nieznajomy IP: *.devs.futuro.pl 08.12.09, 23:20
    nie biorę jeszcze tego i nie jestem kimś kto to rozprowadza, więc nie mów do
    mnie takich rzeczy i przede wszystkim nie obrażaj,
    mam jedno proste pytanie, czy naprawdę uważasz, że w tym momencie warzywa są na
    tyle bogate w witaminy by sprostać wymaganiom naszego organizmu ?
    spójrz na to w prosty sposób, a powodów może być tak na prawdę wiele, nawet
    jeśli chciałbyś sobie sam zasiać, nie dał byś rady mieć tak wartościowych warzyw
    jak nawet 10 lat temu a co dopiero, pójść jeszcze więcej lat do tyłu,
    podstawowym powodem dla którego ja tak twierdze i nie tylko ja, jest to że
    atmosfera jest bardzo zanieczyszczona przez spaliny i wciąż jest coraz bardziej
    zanieczyszczana, co daje efekt taki, że wszystko to wraca do gleby razem z
    deszczem, jak myślisz co dzieje się z warzywami podlewanymi według Ciebie
    naturalnym deszczem, z tak dużą ilością zanieczyszczeń, czy naprawdę uważasz, że
    jest to zdrowe ? Więc podaj mi przykład naprawdę zdrowej i wartościowej w
    witaminy żywności...
  • Gość: Rafał IP: *.siedlce.vectranet.pl 23.12.09, 12:50
    Janek chamie nie obrażaj ludzi, ty wszo sieciowa. A gdzie Twoje zdjęcie?
    Zniknęło po tym jak ktoś zasugerował, że musisz zacząć dbać o siebie. Martwisz
    się o matki innych? Pomyśl o swojej, jakby się poczuła widząc jakie obelgi
    rzucasz w stronę obcych Ci osób. Wszystkim innym uczestnikom wątku życzę
    Wesołych, Zdrowych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech czas świąteczny
    będzie okazją do refleksji nad własną personą i radością wynikającą ze spędzania
    go z rodziną.
  • jan-w 23.12.09, 17:24
    Demaskowanie oszustów nie ma nic wspólnego z obrażaniem.
    Każdy kto twierdzi że słoiczek preparatu witaminizowanego w proszku sprzedawany
    po 350 złotych jest zdrowszy niż naturalne witaminy jest oszustem i kanalią.
  • Gość: Rafał IP: *.siedlce.vectranet.pl 24.12.09, 12:07
    Demaskowanie oszustów? Przecież Ty nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz,
    przez co stajesz się tylko chamem obrażającym innych. Fakty proszę pana, troszkę
    wiedzy i wtedy można dyskutować. Ale dalej nie masz prawa nikogo obrażać.
    Co tzn. zdrowsze? Czy to oznacza, że są też bardziej chore? Z tego wątku wynika,
    że jedzenie staje się coraz mniej wartościowe. I że trzeba stosować suplementy,
    co nie wyklucza odpowiedniej diety pełnej w warzywa i owoce. Takich preparatów
    jak fitline jest na rynku wiele i są naturalne, a nie jak to powiedziałeś
    "zatęchłe chemikalia z bagażnika akwizytora". Pokory i mniej głupoty, pomyśl
    przez święta. pozdrawiam
  • jan-w 24.12.09, 13:26
    Naturalne witaminy są w owocach, warzywach, chlebie itd.
    Nienaturalne to tabletki produkowane w fabrykach i ładowane do słoików. Pół biedy jeżeli sprzedawane są w aptekach pod kontrolą nadzoru farmaceutycznego. Wtedy wiadomo z czego się składają i w jakich warunkach są przechowywane.

    Kupowanie proszków od przypadkowych handlarzy to ryzyko narażenie się na groźne choroby i zatrucie. Nie wiadomo czym są faszerowane i w jakich warunkach były przechowywane. Dlatego nikt posiadający dostęp do informacji takich rzeczy nie kupuje. Cwaniakom pozostają starsi ludzie których często cechuje łatwowierność

    Co to znaczy zdrowszy? Zapytaj swojego szefa który dostarcza ci tabletki i twierdzi jak całe to towarzystwo że proszki są zdrowsze od owoców i warzyw. Ciekawe czy sami je spożywacie? Z pewnością nie.

    Czy nazwanie złodzieja złodziejem jest obrażaniem go? Jeżeli nie chcesz być pejoratywnie określany, nie wykorzystuj staruszek.
  • Gość: Rafał IP: *.siedlce.vectranet.pl 25.12.09, 12:44
    Jesteś cham, prostak i jak zwykle każdą rozmowę sprowadziłeś do tego samego
    miejsca. Żal mi Ciebie.
    Chyba Ty wykorzystujesz staruszki skoro o tym tak często mówisz. Może Ciebie
    ktoś wykorzystał ? Debil.
    ps. Z tego co wiem fitline ma GMP, sprawdź co to jest głupku. Jak zwykle Twoja
    wypowiedź to stek bzdur wyssanych z palca i jad, który mówi jak ograniczonym,
    nieszczęsliwym i pustym jesteś człowiekiem. Po dyskusji, pa.
  • Gość: krystyna IP: *.as13285.net 28.03.14, 00:51
    Janku zal mi Ciebie , bylam w Polsce na urlopie i ZMOWILAM SOBIE PRODUKTY Z HURTOWNI 350 zl TO PLACILAM ZA TRZY PRODUKTY ABO CZYLI ACTIWAJZ BAZIK BIO PLUS ,RESTORATE ,TO WIDAC JAK KLAMIESZ NIE MA TAKICH CEN PO PROSTU NIE ZNASZ PRODUKTOW I NIE STAC CIEBIE JESTES NIEDORAJDA ZYCIOWA I DLATEGO TAK OCZERIASZ INNYCH , ale usprawiedlieie Ciebie my Polacy mamy to w genach tak sie zachowywac i wowczs sie dobrze czujemy ,NO ZALATWILEM SPRAWE fajnie nie? Musze zdradzic Tobie tajemnice kto zna bardzo dobrze te produkty jak ja i inni to jestesmy zgodni ,ze zal mi jest Ciebie skarbie .Poczytaj troszeczke i zsiegnij wiecej informacji na temat zdrowia i nie badz infantylny i bierz sie za robote i nie nazekaj na ceny a bedzie Ciebie stac na wszystko ,i nie zagladaj ludziom w kieszen kazdy ma swoj rozum .W innych krajach tego nie ma ,zeby sie takimi glupotami interesowac prawda? jak to robisz ?pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego i powodzenia w zyciu
  • Gość: Grażyna IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 18:02
    Zdrowe warzywa? Mój sąsiad najpierw jedzie na rynek hurtowy i tam kupuje skrzynki warzyw - trzyma je w zatęchłej piwnicy wpuszczonej w ziemię - gdy nie sprzeda w jeden dzień zwozi z targowiska do domu i wywozi kolejny raz. Najgorzej było po powodzi - wszystkie wpuszczone piwnice zalała woda i jego warzywa również. Wybiła kanalizacja. Widziałam jak on na drugi dzień płukał skrzynki polewając je wodą z węża ogrodowego - sporo uratował i wyniósł na rynek. Smacznego.
  • Gość: krystyna IP: *.as13285.net 27.03.14, 23:15
    Czytam te wszystkie bzdury ,ktore piszecie powiem krotko zal mi Was .Posiadacie tak mala wiedze na temat zdrowia ,przyczyny chorob ,odzywiania komorkowego ,ale Was doskonale rozumie to jest zazdrosc, ze jestescie nie zaradni w zyciu i nie stac Was na te produkty fitline dlatego tak sie zachowujecie agresywnie .I tak bys mnie i moja rdzine nie wystraszyl takimi bzdurami od zakupu FITLINE zycze zdrowia i pozdrawiam
  • Gość: Kaya IP: *.autocom.pl 10.12.09, 21:22
    ja zapisałam się do całego tego pm to jest kicha i blef po pierwsze po zażyciu
    tych specyfików omal nie zemdlałam umierałam na łózko z bólem brzucha a mój mąż
    dostał ciśnienia a nie miał nigdy to jest syf i tyle jak ktoś nie wie ze ma
    jakieś schorzenia może nawet stracić życie ludzie opamiętajcie się i tyle
    poczytajcie coś o przedawkowaniu witamin
  • Gość: nieznajomy IP: *.devs.futuro.pl 11.12.09, 12:46
    według mnie trzeba się najpierw oczyścić z całego syfu którym jesteśmy
    faszerowani, a potem zacząć odżywianie organizmu, ktoś tu mógł popełnić błąd,
    lub ja jestem w błędzie, a co państwu polecili ludzie wprowadzający ?
  • Gość: Uczynny IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 17:22
    Witam wszystkich forumowiczów biorących udział w dyskusji na temat firmy
    FitLine. Jest to mój pierwszy i ostatni post, który ma na celu wyklarowaniu paru
    prostych spraw. Jako, że jestem absolwentem Politechniki Warszawskiej nie
    zwracam uwagi na nic innego tylko czyste fakty. Oto one:

    1) Przeczytałem wszystkie posty, który ukazały się w ramach odpowiedzi na temat
    "FitLine - następni oszuści i naciągacze?". Połowa osób, które brały udział w
    dyskusji w ogóle nie tyka tematu. Skupiają się na rzucaniu wyzwisk i operowaniu
    słowami tak, żeby ośmieszyć Pana Jana W.

    2) Panie Janie, 98% napisanych przez Pana argumentów jest nie do podważenia.
    Jedyna rzecz, w której nie ma Pan prawdopodobne racji, to cena produktu.
    "Activize" kosztuje około 110 zł. Pan zaś pisze o cenie 350. Być może i tu ma
    Pan rację, bo szeroka paleta odżywek tej firmy na pewno ma również w swojej
    ofercie taką, której cena za słoiczek faktycznie wynosi podaną przez Pana kwotę.

    3) Każdy doskonale zdaje sobie sprawę, że żadna firma nigdy nie śpi. Jeśli jest
    poruszony w Internecie temat, który szarga jej dobre imię, pracownicy często są
    zachęcani do walki z „osobami z zewnątrz”. Tak więc nie dziwi mnie, że Pan Jan
    ma tu tyle przeciwników. Oczywiście z czystej teorii prawdopodobieństwa wynika,
    że wśród osób piszących posty jest tu ich odrobinę, a przynajmniej paru. Mówię
    to tylko na podstawie własnego doświadczenia. Przez jakiś tydzień brałem udział
    w szkoleniach pewnej firmy stosującej system piramidalny, na których prowadzący
    przedstawiał sposoby na walkę z „opornymi” w świecie wirtualnym.

    4) Punkt nr 4 wynika bezpośrednio z punktu nr 3. Skoro zgodziliśmy się już, co
    do obecności osób reprezentujących firmę FitLine załóżmy sobie, że było ich
    około 10 % na tym forum (bardzo niskie szacowanie, ale niech tak zostanie). Czy
    ktoś spośród tych 10% wzbudził Państwa zaufanie? Czy przekonał Państwa czystymi
    argumentami, że produkty FitLine faktycznie są tak dobre, jak sugeruje to firma?

    Bo mnie niekoniecznie. Tym bardziej, że nie wyobrażam sobie tak niemiłego
    pracownika firmy, który nie dość, że chce mi wcisnąć coś, o czym sam kompletnie
    nie ma pojęcia, to odzywa się jeszcze do mnie tak nieprzyjemnie, jak do Pana Jana?

    „Nie ma pojęcia”. Już wyjaśniam, o co chodzi.

    Po pierwsze nikt nie przetestował jeszcze odżywek i suplementów w czasie jednego
    pokolenia ludzkiego. Jaki faktyczny wpływ ma ten niesamowity proszek, który
    spożywamy przez 10,20, 30 lat? Zbyt krótko firma istnieje na rynku, żeby można
    było jej w tej kwestii zaufać. Każdy oczywiście może ryzykować na swój rachunek.
    Proponuje jednak, żeby nie robił tego swoim dzieciom, bo te po minionej dekadzie
    mogą mieć całkiem spore i uzasadnione pretensje.

    Po drugie mój bliski znajomy jest z wykształcenia lekarzem. Poruszyłem z nim
    temat odżywek. Generalnie jakiś 1% osób zajmujących się leczeniem ludzi poleca
    suplementy. Pozostała ilość jest im kompletnie przeciwna. Oczywiście nie jest to
    argument bezstronni czy, ale proszę się zastanowić, kto ma o tym tak naprawdę
    największą wiedzę? Nie wydaje mi się, żeby parę pieczątek z zagranicznych
    instytutów, czy spełnianie jakichś tam norm ISO było tu argumentem. Lekarze
    przyjmują setki osób i pomagają większości z nich (inaczej w Polsce nie żyłoby
    38 mln ludzi, tylko około 10 mln). Komu wolą Państwo zaufać? Osobie z
    wykształceniem i doświadczeniem, czy zwykłemu handlarzowi, którego interesuje
    tylko opchnięcie towaru? Bo jak inaczej można nazwać ludzi, zajmujących się
    interesem w firmie FitLine, skoro biorąc udział w naszej dyskusji popełniają
    podstawowe błędy gramatyczne?

    Teraz zwróćmy uwagę, na pewną bardzo ciekawą rzecz. FitLine organizuje szkolenia
    dla swoich przedstawicieli. Szkolenia te mają na celu zwiększenie wiedzy na
    temat produktu (wykucie na blachę podanych przez firmę danych) oraz umiejętnych
    sposobów dotarcia do klientów. Wiem, bo sam byłem na takim szkoleniu
    przeprowadzonym przez jednego z kierowników okręgu, który otworzył nawet własną
    placówkę w Warszawie. Szkolenie z zakresu wiedzy mogę zrozumieć, można nawet
    powiedzieć, że to naturalne, chociaż nikt nie jest w stanie tych danych
    sprawdzić. Po co jednak drugie z wyżej wymienionych? Jeśli produkty FitLine są
    tak dobre, to po co uczyć się technik manipulacji?

    Po to, żeby produkt ten najprościej w świecie wcisnąć. Czy myślisz drogi
    kliencie, że Twój kolega, koleżanka bądź nawet przyjaciel chce dla Ciebie
    najlepiej i rzeczywiście interesuje go Twoje zdrowie?

    Niekoniecznie. Wchodząc do sfery „FitLinowców” (jeśli dobrze pamiętam) musisz
    kupić pakiet startowy za około 1200 zł. Wtedy otrzymujesz prawa rozprowadzania
    tego cuda. Jak chcesz sobie tę kwotę zwrócić, musisz być bezlitosny nawet dla
    najbliższych, bo nie oszukujmy się, to na nich robisz biznes. Na osobach, które
    Cię znają. Na tych, które znasz Ty. Tak właśnie ja zostałem wciągnięty w ten
    interes, ale o tym za moment.

    5) Coś, a propos tego niesamowitego Instytutu w Szwajcarii. Mam nadzieję, że
    zadali sobie Państwo trud i weszli na podaną przez Pana Jana W. stronę
    internetową. Analizując, rzućmy okiem na ogromny gmach budynku INSTYTUTU na
    zdjęciu. Jakiż ten barak wielki, wysoki i potężny, prawda? Jakie niesamowite
    badania muszą zachodzić w tak ogromny obiekcie? Jak wiele musi mieć on
    pracowników, racja?

    A teraz rzućmy okiem sobie na pierwszą lepszą stronę jakiejś innej instytucji
    zajmującej się wydawaniem różnego rodzaju opinii naukowych i badaniami. Np.
    Politechnikę Warszawską. Oto jak wygląda strona WWW, która wzbudza zaufanie.
    Nazwiska, tytuły, telefony, aparatura. Słowem konkrety:

    badania.ca.pw.edu.pl/index.html
    A przecież PW jest Polsce, nie Szwajcarii. Szwajcaria = Zachód, a zachodnie =
    lepsze, prawda? Czy ktoś słyszał kiedyś o międzynarodowej firmie, tak dużej, jak
    FitLine, sprzedającej swe produkty w XXX krajach, aby robiła swe certyfikaty w
    kompletnie nieznanych i podejrzanych miejscach? Bo ja nie. No chyba, że dla
    kogoś barak na drugim końcu Europy, w kraju neutralnym, nie jest miejscem
    podejrzanym.

    Podsumowując, spójrzmy na wszystko powyższe ze strony logicznej. FitLine
    oszczędza na reklamie, – bo takiej nie posiada. FitLine oszczędza na badaniach
    robiąc je w gdzieś w szemranych barakach. Sprzedawcy (handlarze) sprzedają
    produkty, o których nie mają żadnego pojęcia, co to jest i trzymają to, gdzie
    tylko mają miejsce (osoba, które sprzedawał mi „Activize” i „Regenerate”, czy
    jakoś tak, to się zwało, trzymała te produkty w swojej szafie z ubraniami).
    Wciskają nam te cudowne suplementy mówiąc, że to dosłownie złoty środek, dobry
    na wszystko (osobiście hitem było dla mnie coś, co odnowi całą moją florę jelit,
    od góry do dołu, która po 30 latach (wg handlarza) na pewno jest w fatalnym
    stanie. Ciekawe jak sprawdzić to, co z tymi jelitami się dzieje obecnie, a jak
    co się z nimi stanie w wyniku działania tego „panaceum”?).

    Z powyższego zastanawia mnie, JAKIEJ JAKOŚCI PRODUKT OTRZYMUJEMY? I jeszcze skąd
    ta kosmiczna cena?

    Bardzo proszę o wypowiedź któregoś z obrońców FitLine. Z góry uprzedzam, że sam
    nie odpowiem na żadem post, bo domyślam się, jak słowa FitLinowca będzie wyglądała:
    „Tak działają teraz wszystkie firmy, co widzi Pan w tym dziwnego?”(Bez
    komentarza) albo, „Co za głupoty tu Pan pisze" [i tu stek różnych ciekawych
    epitetów], bądź też „Ja spróbowałem i czuję się dużo lepiej, to działa!” (Ooo, a
    nie tak mówią narkomani, odpowiadający, czemu biorą?), ostatecznie: „Na każdego
    produkty FitLine działają inaczej” (Tak, jasne. Kosmetyki, żywność, itd. testują
    najpierw na zwierzętach, później na ludziach. Skoro coś nie działa na mnie, to
    już sam nie wiem, kim jestem, bo najwyraźniej niczym żyjącym).

    Pomysłowość osób zatrudnionych w pira
  • Gość: Uczynny IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 17:24
    Pomysłowość osób zatrudnionych w piramidkach nie zna granic. Na każdy post
    odpowiedzą dziesięcioma, na każde pytanie odpowiedzą byle co, tylko nie zgodą
    bądź milczeniem.

    Na sam koniec opiszę swoje doświadczenie z produktem FitLine o nazwie „Activize”
    i „Regenerate”. Otóż brałem dwie powyższe używki przez 3 miesiące dzień w dzień,
    parokrotnie. Zostałem zachęcony, przez dobrego znajomego, któremu szczerze
    uwierzyłem w wypowiadane słowa. W końcu mówił to z takim entuzjazmem i
    pozytywnym nastawieniem – nie może mnie przecież okłamywać! Przez cały okres
    brania suplementów nie zauważyłem żadnych, ale to żadnych zmian. Po
    konsultacjach z wyżej wymienionym znajomym lekarzem przestałem używać produktów
    FitLine, dochodząc do wniosku, że jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto. I
    dopiero wtedy poczułem efekt „Activize” – a raczej efekt braku. Prawie
    natychmiastowe pogorszenie nastroju i siły fizycznej (w tamtym okresie
    uprawiałem dużo sportu). Uczycie zmęczenia. Po około miesiącu wszystkie objawy
    zniknęły i znów wróciłem do formy. Wyniki w sporcie osiągałem takie same, jak
    wcześniej, tzn. przed braniem i w trakcie.

    Tak więc współczuje osobą, które mówią o braniu tego produktu przez 9 lat.
    Wątpię, czy są jeszcze w stanie otrząsnąć się z tego FitLinowego amoku.

    Mam nadzieję, że napisany tekst pomoże Państwu w podjęciu decyzji w rezygnacji
    zainteresowaniem firmą FitLine i pokrewnymi.

    Pozdrawiam
    Uczynny
  • Gość: Rafał IP: *.siedlce.vectranet.pl 30.12.09, 16:27
    Trzy miesiące brać produkt i nie znać nazwy? Ciekawe. Z tego co napisałeś wynika
    tylko to, że sceptycznie podchodzisz do tematu, nic więcej. pzdr ;)
  • Gość: igor IP: 78.133.251.* 31.01.10, 18:39
    pozdrawiam wszystkich zainteresowanych-zarowno opty jak i pesy. uzywam produktow pm od ponad 11 lat i moge z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic ze tego typu suplementacja jest DOBRA i nikomu nie szkodzi. malo tego - opinie demagogow oraz wszelkiego typu "fachowcow" z politechniki prosze brac z przymruzeniem oka-boimy sie tego czego nie znamy,he he. a jesli ktos chcialby poczytac cos naprawde wartosciowego to polecam ksiazke p.t. "Od Lekarza do Grabarza"-tam porusza sie tematy od czytania ktorych niejednemu inzynierowi oko zbieleje. a tak od siebie-pracuje w bardzo skrajnych warunkach(temp powyzej 37 st C,wilgotnosc ok 85% itd)i picie wszelkiego rodzaju suplementow niekiedy ratuje mi zycie-jako jeden jedyny nigdy jeszcze (od 6 lat)nie stacilem przytomnosci,co niestety moim kolegom zdazalo sie dosc czesto.pozdrawiam Was zatem ze szklaneczka w dloni.
  • jan-w 31.01.10, 19:50
    Gość portalu: igor napisał(a):
    > moge z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic ze tego typu
    > suplementacja jest DOBRA i nikomu nie szkodzi.

    Nie ma to jak dokładnie uzasadniona, podparta dowodami i wynikami badań
    naukowych wypowiedź ;-)

    Kogo ci handlarze witamin w proszku zatrudniają do reklamowania?
    Widać że cienko przędą i nic dziwnego. Kto wyda 350 zł na słoiczek proszków z
    mieszanką witamin, kiedy może jeść taniej pyszne owoce i warzywa nie ryzykując
    swojego zdrowia?
  • Gość: Michał IP: *.aster.pl 02.02.10, 22:14
    pyszne;) owoce i warzywa. jasiu nie musisz pisać setny raz tego samego, twoje -
    "jedyne prawdziwe" - zdanie znamy. Jednak forma coraz ładniejsza;)
  • Gość: igor IP: 78.133.251.* 07.02.10, 18:09
    Drogi panie Janie.Czepia się Pan moich wypowiedzi oraz innych osób które twierdzą że suplementacja w takiej bądz innej formie jest o.k. A czy przekonają Pana opinie takich osób jak mgr.Sławomir Ambroziak czy dr n. med. Wiesław Tomaszewski-specjalistów którzy od ponad dekady zajmują się m.in. fit line-proszę sprawdzic!!!Czy ich zachwyt nad metodą wchłaniania się tych produktów jest dla pana obojętny?Czy to że koenzym Q 10 właśnie tej firmy z powodzeniem stosowano w Warszawskiej Klinice Kardiologii Ogólnej Instytutu Kardiologii w Aninie-dr.Barbara Lubiszenko-i tylko brak funduszy ograniczył częsciowo jego stosowanie-to też żaden dowód?.A co z opiniami sportowców którym państwo dofinansowuje taką suplementację?? Pozwolę sobie wymienic kilka przykładów-Katharina Himmler-snowboard,Malte Urban-kolarstwo,niemiecka liga hokeja oraz czeska reprezentacja siatkówki plażowej.A czy potwierdzone przypadki wyleczenia np.wrzodów zołądka,dwunastnicy po których nie zostały nawet blizny,to nic??-proszę podac adres,wyślę panu wyniki USG. A brodawczaki pęcherza skutecznie leczone produktem Deoral-74-letni pan Jan M. chętnie porozmawia z panem przez telefon a nawet spotka osobiście,żeby wytłumaczy panu co to znaczy by skazanym przez lekarzy na sztuczny pęcherz,a dwa lata pózniej, po całkowitym odrzuceniu tradycyjnej medycyny aptecznej rozpocząc niemalże nowe życie bez opcji chemioterapii-comiesięcznych wlewów przez cewkę moczową.Smuci mnie pańska oraz wielu innych osób niewiedza i brak chęci otwarcia się na nowości.A tak na marginesie-odnośnie tych wszystkich aptecznych cudów-antybiotyk o nazwie gentamycyna,który jest stosowany od 30 lat już u malutkich dzieci uszkadza słuch-dlaczego pomimo tego nadal jest stosowany??? A z resztą, co tam, ważne żeby byc zdrowym w taki czy inny sposób.Pozdrawiam wszystkich i życzę więcej jasności umysłu-byle tylko nie trzymac sie kurczowo tych 350 zł. he he he....
  • jan-w 07.02.10, 21:02
    Jeden wielki niczym nie podparty bełkot.
    Dokładnie przypomina argumentację z łańcuszków typu:
    Przekaż ten list 20 następnym osobom. Pan Charles Liar z Cincinnati wysłał ten list do 20 osób i po tygodniu wygrał milion dolarów w totolotka. Pan Hans Schimdt z Norymbergi nie wysłał i po tygodniu zachorował na raka. To jedna ze standardowych metod manipulacji stosowanych przez osoby które same nie potrafią nic sensownego wymyślić.
    Dlaczego nie podasz konkretnych linków do prac naukowych dowodzących że witaminy ze słoika sprzedawane pod nazwą fitline leczą w sytuacji gdy inne witaminy nie leczą? Dzisiaj wszystkie publikacje naukowe są zamieszczane w internecie.
    Nie ma w internecie tylko takich które zostały zmyślone :-)

    Gdyby w opisywanych cudownych wyleczeniach była chociaż odrobina prawdy, prace na ten temat byłyby powszechnie znane. Dlaczego producent tak wstydliwie ukrywa te rewelacje i ujawnił je tylko tobie? Dlatego że to tylko nieporadna opowiastka wymyślona przez zdesperowanego akwizytora na użytek naiwnych staruszek. Zdesperowanego ponieważ nikt nie chce mu zapłacić 350 złotych za słoik "cudownego" proszku, a on sam musi spłacić dług zaciągnięty nieopatrznie na zestaw prezentacyjny.

    Miłośnikom łąńcuszków takich jak zamieścił akwizytor podpisujący się jako Igor, polecam lekturę wielu podobnych na których się wzorował: atrapa.net/chains
  • Gość: igor IP: 78.133.251.* 08.02.10, 16:51
    jesteś idiotą bez czci i wiary-samo to ze tak długo ciągniesz ten temat zle o
    tobie świadczy.mam nadzieje ze nikt juz z tobą nie będzie dyskutował na ten
    temat-to nonsens.chciałbym kiedyś cię zobaczyc-w życiu widziałem już wiele
    upartych ludzi ale takiego osła jak ty to chyba nigdy.i prosze cię-oszczędz mi
    znowu swoich kąśliwych komentarzy.igor.
  • jan-w 08.02.10, 19:44
    Przygwożdżony akwizytor zawsze pokazuje swoją prawdziwą twarz. Cynicznego
    wydrwigrosza pozbawionego elementarnych podstaw kultury.
    Po raz kolejny była okazja przekonać się że obłudne uśmiechy stosują tylko tak
    długo, jak długo mają nadzieję na upolowanie naiwnego.
  • Gość: Wiesław IP: *.siedlce.vectranet.pl 09.02.10, 17:52
    Igor szkoda zdrowia na rozmowę z debilem, on nawet nie wie o czym my
    tu mówimy. Nie mieści mu się w głowie, że swoimi wypowiedziami
    krzywdzi ludzi, którzy traktują takie fora jak katechizm. To
    wszystko ubrane w "piekną misję ratowania staruszek przed pazernymi
    rękami wydrwigroszy" ładnie wygląda i niejeden w to uwierzy. Szkoda
    tylko, że przez niego wielu nie dowie się czym jest fitline i inne
    produkty zdrowotne. Jednak każdy ma swój rozum i niech nim się
    kieruje. Myślę, że na spotkaniu twarzą w twarz kontrolowałby swoje
    obelgi, bo albo dostałby wezwanie do sądu, albo po prostu dostałby w
    pysk. A tak na marginesie to spory w sieci to jedyna rozrywka jaśka
    i kontakt z innymi ludźmi, więc nawet obrażanie go sprawia mu
    satysfakcję, że ktoś zwrócił na niego uwagę. Sprawdź ile postów i w
    jakim czasie napisał:) Po za tym jego nakłanianie do sztucznych
    witamin z apteki i stawianie ich na jednej półce z naturalnymi
    preparatami o czymś świadczy, Igor wiesz o czym;) pozdrawiam:)
  • jan-w 09.02.10, 23:13
    To już nie nazywasz się Rafał ani 3grosze jak we wcześniejszych agresywnych postach tylko od dzisiaj Wiesław?
    Taka jest właśnie prawdomówność domokrążców. To ludzie zdesperowani którzy muszą szybko zdobyć gotówkę.
    "Dostałby w pysk" z postu Rafała/3Grosze/Wiesława/itd to właśnie reakcja jakiej może się spodziewać ten kto nie zaspokoi jego apetytu na pieniądze. Kto ma ochotę zaprosić taką osobę do domu? ;-)
  • Gość: jan.ben IP: *.3.pl 10.02.10, 00:39
    what? czytam ten długiiiii wątek od czasu do czasu, bo sam od 2 lat
    używam Fitline. To niesamowite, wiem, ale są tacy ludzie jak jan-w.
    Co prawda trudno mi powiedzieć na ile robi sobie tutaj jaja, a na ile
    mówi poważnie, jednak spotkałem się osobiście z osobami które
    podchodzą do tego w ten sam sposób i bardzo poważnie. Sądząc po
    ilości postów wysyłanych w świat przez Ciebie jan-w trudno mi
    jednoznacznie stwierdzić czy zajmujesz się "bujaniem" forum
    gazety.pl(wiadomo, że skandale najszybciej się rozchodzą) czy
    zwyczajnie znalazłeś tutaj sposób na siebie.
  • Gość: Wiesław/Antyjanw/R IP: *.siedlce.vectranet.pl 10.02.10, 15:31
    Bujaj forum jak ci płacą 3 grosze :D jaśku
  • Gość: Lucyna IP: *.aster.pl 01.04.10, 03:26
    A ja już drugi miesiąc piję Zestaw Podstawowy i jestem zadowolona ;) Mogę
    wreszcie popracować do późna jak na studiach.
  • Gość: Bea IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.10, 20:50
    Ja uwielbiam te produkty!!!! A Gelenk-fit polecam każdemu kto ma
    problemy z kręgosłupem i nerkami.
  • jan-w 01.04.10, 21:19
    Gość portalu: Bea napisał(a):

    > Ja uwielbiam te produkty!!!! A Gelenk-fit polecam każdemu kto ma
    > problemy z kręgosłupem i nerkami.

    Różne ludzie piszą kłamstewka 1 kwietnia ;-)
  • jan-w 01.04.10, 21:23
    Gość portalu: Lucyna napisał(a):

    > A ja już drugi miesiąc piję Zestaw Podstawowy i jestem zadowolona ;)

    Brawo! Ale wszyscy wiemy że to tylko primaaprilisowy żart!
    Nikt nie jest zadowolony płacąc za słoiczek witamin 20 razy tyle co w aptece,
    zamiast kupić naturalne witaminy w owocach i warzywach. Śmierdzące plastikiem
    preparaty z nagrzanego bagażnika akwizytora to proszki nie tylko odrażające ale
    też ryzykowne i niewarte zawyżonej ceny.
  • Gość: rozbawiona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.10, 21:19
    ja sie zastanwiam dlaczego jan-w tak się uwziął na tą firmę???
    dalczego nie przyczepił się do innych jakże znanych działających w
    network marketing ??? ta firma działa 15 lat w 142 krajach i
    wszędzie odnosi sukcesy i tak metodą dedukcji to gdyby preparaty nie
    działały to firma by upadła po 1 roku działalności.
    ja z tymi suplementami spotkałam się w USA, poza tym network
    marketing jest tam bardzo popularny.
    z ciekawości szukałam negatywnych postów na temat Fit line na
    anglojęzycznych postach...nic.
    no cóż pan jan-w, mi go szkoda musi być bardzo samotny skoro tyle
    czasu spędza na różnych forach internetowych, a te wszystkie
    zaczepki no cóż, każdy ma jakieś hobby, ja kocham konie, salse,
    zdrową żywność, po prostu życie !!!! a On... niech każdy sam
    wyciągnie swoje wnioski.
  • Gość: krystyna IP: *.as13285.net 28.03.14, 00:07
    Uczynny to Ty nie jestes prawda? jaka krzywde wyzadzil bys mnie i mojej rdzinie gdybym sluchala Ciebie .Pijac 20 lat produkty to moge na ten temat cos powiedziec ,i nie mam jak inni ludzie pretensji do lekarzy dlaczego moje wnuki choruja i sa alergikami . My tego probelemu nie mamy .My nie mamy problemy z chorobami ,wrecz przeciwnie bardzo interesuja sie lekarze moi w Angli , skad sa te wspanile wyniki czym sie odzywiam jaka prowadze diete .Moja mama jest na produktach 20 lat ,a ma w tej chwili 91 to prosze zapytac jak sie czuje i na jakich lekach jest ? Ja jestem na activizer oxy plu, bazik plus, restorate,q10 omega3plus E, nanoluteina ,itp.i moge wydac opinie o fit line ale nie Ty kochanie za male doswiadczenie masz i nie rob innym kzywdy ok? Ja naleze do ludzi, ze kocham to co jest najlepsze czyli najwysza polka malo ale konkretne .My Polacy jestesmy zawistni i zazdrsni nie stac mnie to Ciebie tez nie moze stac .Firma dala wspaniala szanse ,zeby kazdego stac bylo na produkty ma mozliwsc reklamowania siebie jak po tylu latach dzialaja produkty i jak wygladamy i czujemy sie ,jestesmy najleopsza wizytowka .Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia
  • Gość: qwertyasdfg IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.05.14, 19:59
    "Tak więc współczuje osobą"? OSOBOM!
  • Gość: Grażyna IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 13:28
    Czytam stare posty i na nie również odpisuję bo być może ktoś czyta podobnie jak ja. Czytając to co napisałeś masz w pewnym sensie racje. Owszem dystrybutorzy faktycznie trzymają zakupione preparaty w różnych miejscach swoich domów - ale nie różnią się one niczym od np Apteki, a może nawet mieszkanie jest bardziej sterylne niż apteka do której wchodzą chorzy ludzie i na opakowaniach osadzają się bakterie, które możesz zjeść otwierając buteleczkę. Uważam też, że skoro w podstawowych produktach jakie zjadamy każdego dnia nie ma odpowiedniej ilość witamin i minerałów to normalne jest, że je uzupełniamy w postaci suplementów. Moim kryterium co do suplementu jest firma, która je produkuje - wybrałam Hankintatukku oy bo europejska bo znana od 30 lat i robi suplementy z własnych roślin. Jeżeli nie znajdę producenta, a tylko dystrybutora to nie kupię i już. Żaden dystrybutor mi nie wmówi, że ma cudowny splement. Nawet z mojego miasta nie kupie suplementu bo znam firmę i wiem, że nie ma pól uprawnych, a jedynie sprowadza komponenty . Nie noszę suplementów w torebkach i nie trzymam ich wśród mąki w kredensie, ale zamawiam bezpośrednio w firmie i moi znajomi zabierają gdy je tylko poczta dostarczy. Nie krytykuję innych firm, ale gdy nie znajdę producenta to nie kupuję - każdy ma wybór i kupuje to co mu odpowiada i komu uwierzy. Apteki omijam wielkim łukiem - bo cóz może mi zaoferowac apteka - no chyba, ze w Finlandii! Nie kupuję amerykańskich bo maja normy dla idiotów - dla nic pizza jest warzywem bo jest polana sosem pomidorowym i suplement z ropy naftowej z dodatkiem wit c z dzikiej róży - jest naturanym preparatem. Szanuję stare firmy rosyjskie i ukraińskie, ale jakiś nowe korporacje rosyjsko -francuskie omijam również. Mnie jest łatwiej wybrać bo nie mam genu wiary, ale mam gen wiedzy i sama muszę wszystko rozdłubać i sprawdzić - sporo firm jest dla naiwnych emerytów, którzy wierzą we wszystko i kupują na pokazach każdą nawet dziwną rzecz.
  • Gość: Bea IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.10, 23:30
    witam,
    znam markę fit line i bardzo ją cenię. wszystkie suplementy
    zawieraja witaminy NATURALNE!!!!
    znalazłam rewelacyjny artykuł podaję stronę
    znakiczasu.pl/szlachetne-zdrowie/165-martwi-lekarze-nie-kami
    artykuł jest z miesiecznika Znaki Czasu, autorka p. Katarzyna
    Lewkowicz-Siejka

    jako zachętę na przeczytanie artykułu przytaczam próbkę:

    Jeżeli twój lekarz uważa, że dodatkowe zażywanie suplementów nie
    jest ci potrzebne lub, że wszystko znajdziesz w pożywieniu,
    natychmiast zmień lekarza. Im szybciej to zrobisz, tym większa
    szansa na długie i zdrowe życie — przekonuje dr Joel Wallach.
    Naturalne witaminy i minerały to, jak mówi, nasze najtańsze
    ubezpieczenie.

    Nasze ciała potrzebują 90 niezbędnych składników odżywczych.
    Chroniczny niedobór tylko jednego może skutkować pojawieniem się aż
    10 chorób — łącznie daje to 900 chorób, którym można zapobiegać
    prawidłowym odżywianiem. Jest tylko jedno ale — mówi Wallach. Dziś
    nie ma czegoś takiego jak prawidłowe odżywianie, bowiem w glebie
    tragicznie brakuje minerałów3. A jeśli nie ma ich w glebie, z której
    pochodzi nasza żywność, nie ma ich w naszej żywności.
    Witaminy leczą
    Dwaj najwięksi zabójcy w świecie zindustrializowanym to choroby
    układu krążenia i nowotwory. Dużej roli mikrosubstancji odżywczych w
    leczeniu raka dowiodły badania prowadzone przez naukowców Narodowego
    Instytutu Raka w USA (NIC) i Uniwersytetu Harvarda. W tych rejonach
    Chin, gdzie notowano dużą zapadalność na nowotwory, 29 tysiącom
    ludzi podawano przez pięć lat podwójne dawki różnych witamin i
    minerałów, sprawdzając wpływ suplementów na stan ich zdrowia. W
    grupie, która zażywała witaminy E, C i beta-karoten, 13 proc.
    chorych pokonało raka. Wśród chorych na raka żołądka, głównego
    zabójcę na tym terenie, poprawa była jeszcze większa, bo sięgała 21
    proc. — Są to bardzo dobre wyniki — komentuje Wallach — biorąc pod
    uwagę, że w tej dziedzinie za satysfakcjonującą uważa się poprawę na
    poziomie pół procent.

    Tego samego dowiodły badania prowadzone przez zespół dr. Matthiasa
    Ratha, twórcy medycyny komórkowej, współpracownika dwukrotnego
    noblisty dr. Linusa Paulinga. Rath udowodnił, że wysokie dawki
    składników odżywczych, w tym witaminy C, mogą nie tylko powstrzymać
    epidemię chorób sercowo-naczyniowych, raka czy cukrzycy, ale też
    cofać poważne zmiany.
    — Wiele firm produkuje witaminy i minerały, które źle rozpuszczają
    się zarówno w wodzie, jak i w soku żołądkowym — tłumaczy Wallach.
    Jeśli na opakowaniu przeczytacie np. tlenek żelaza Fe Acide, czyli
    po prostu rdza, to nie zawracajcie sobie głowy takimi suplementami i
    nie obciążajcie nimi żołądka. To jest nieprzyswajalne. Lepiej
    polizać jakiś zardzewiały płot lub samochód. Właściwą formą żelaza
    jest fumaran żelaza. Podobnym przykładem jest calcium, czyli wapń,
    który bardzo tanio możemy kupić w każdej aptece. Jest to źle
    przyswajalna forma wapnia. Prawidłowa forma to calcium magnesium,
    czyli wapń z zawartością magnezu, który wpływa na dobrą
    przyswajalność potrzebnego składnika.

    Trzeba też mieć świadomość, że nie każdy naturalny preparat ma dobrą
    jakość. Najlepszy suplement to pochodzący z firmy, która dysponuje
    własnymi ekologicznymi uprawami i jest w stanie w ciągu najdalej
    czterech godzin od zbioru przetworzyć zebrane rośliny.

    Już dawno temu Seneka zauważył, że nie otrzymujemy krótkiego życia,
    lecz sami je skracamy. Dr Wallach podkreśla: — Witaminy i minerały
    to nie antybiotyk, który bierzesz przez tydzień, gdy jesteś chory, a
    potem przestajesz. Jeśli chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem i
    kondycją, przyjmujesz je stale. Suplementację kończysz, gdy kończy
    się zapotrzebowanie twego organizmu na tlen.

    artukuł napisała p.Katarzyna Lewkowicz-Siejka

    suplementy Fit Line mają wszystkie wymagane certyfikaty, ekologiczne
    uprawy, więc aby być i zostać zdrowym!!! warto poszukać wiadomości
    na temat firmy i jej bogatej oferty.


  • Gość: Renata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 18:59
    Witam!!
    Z wykształcenia jestem lekarzem pediatrom. Znam suplementy firmy
    fitline. Ja pomijam sposób ich sprzedawania. To jest jedna z wielu
    firm będąca network marketingową siecia. Sprzedają te suplementy w
    sprzedaży bezpośredniej. Takie ich prawo. Ale ja skupię się na
    samych produktach a nie na sposobie sprzedaży który nie wszystkim
    musi się podobać. Produkty są calkowicie bezpieczne. To jedne z
    niewielu suplementów które mają certyfikat GMP. Pragnę powiedzieć
    że mało które leki sprzedawane w aptece maja ten certyfikat a to
    dlatego że po prostu leki aptecznie nigdy nie uzyskałyby tego
    certyfikatu ze wzgledu na to iż niestety nie są bezpieczne.
    Suplementy fitline jako jedyne są produkowane w nanotechnologii i
    dlatego np ich omega-3 rozpuszcza się w wodzie dzieki czemu wchłania
    sie do organizmu w przeciągu dosłownie 5 minut a jej wchłanialność
    wynosi ponad 95% a nawet najlepsza omega apteczna ( rozpuszczalna w
    tłuszczach)wchłania sie tylko w 5% w przeciągu 12 godzin. To
    zasadnicza różnica. Dużo moich pacjentów przyjmuje te suplementy.
    Rodzice pytają mnie czy mogą podawać. Ja mówie że jak najbardziej bo
    nie znam bezpieczniejszych suplementów . Nie jestem przedstawicielem
    tej firmy ale muszę powiedzieć że co do skuteczności ich jestem
    przekonana. Ostatnio miałam przypadek bardzo upartej mamy, która
    jest przeciwniczką podawania dziecku antybiotyków. Do tego stopnia
    że gdy dziecko jej zachorowało na zapalenie oskrzeli powiedziała że
    nie poda dziecku antybiotyku. Powiedziała że będzie podawała omegę-3
    firmy fitline. Ja byłam temu przeciwna ale nie mogłam nic zrobic.
    Odwiedziałam tą małą każdego dnia i drżałam o nią. Matka wlewała w
    nią duże ilości tej omegi i sama byłam w szoku gdy trzeciego dnia
    zobaczyłam dziecko wprawdzie osłabione ale dziecko w którego
    oskrzela były już prawie czyste i widziałam jak dziecko wraca do
    zdrowia. Piątego dnia dziecko było już całkowicie zdrowe. To
    niewiarygodne ale ta omega pomogła tej małej w walce z chorobą. I
    nie ma tu żadnego cudu. Od lat wiadomo że omega usuwa wolne rodniki
    z organizmu. Dlatego ja wiem że te suplementy sa całkowicie
    bezpieczne. A co do activaizera który daje takiego "kopa". Tu też
    nie ma żadnych narkotyków. Nie ma tu też ziół. Tam jest kofeina z
    guarany ( naturalna kofeina) i niacyna która rozszerza nasze
    naczynia krwionośne i transportuje tlen i kofeinę do każdej naszej
    komórki i stad właśnie zaczerwienienie na naszym ciele. Te
    suplementy działają i są na prawdę bezpieczne
  • jan-w 09.04.10, 20:58
    Gość portalu: Renata napisał(a):

    > Witam!!
    > Z wykształcenia jestem lekarzem pediatrom.

    Gdybyś była lekarzem pediatrą wiedziałabyś jaka jest nazwa twojej specjalności.

    Bełkotliwy język "niby-polski" całej reszty nieudolnie przetłumaczonej ulotki reklamowej, dowodzi że w tekście tym jest tyle prawdy ile w twoim oświadczeniu że jesteś "lekarkom" ;-)

    BTW: Activize się nazywają te witaminy w proszku nie Activaizer.
    Nawet nie oglądasz nalepek na słoikach które sprzedajesz?
  • Gość: Wiktor IP: *.siedlce.vectranet.pl 10.04.10, 02:25
    Artykułu "Martwi lekarze nie kłamią" nie skomentowałeś, ale czepić się słowa
    umiesz:) troszkę żal Ciebie.
    BTW: Ty mówisz ludziom jak się nazywa produkt? :D nie żartuj!!
    Jak ktoś napisze "Aktuś" to też go popraw;)
  • jan-w 10.04.10, 18:42
    Po pierwsze, nie mam obowiązku wszystkiego komentować.

    Po drugie, w tym artykule nie ma ani słowa na temat preparatów którymi handlujesz. Jest tylko ogólnie o przydatności witamin w razie ich niedoboru. Czyli ten artykuł w żaden sposób nie uzasadnia że za słoik witamin w proszku lepiej zapłacić 350 zł domokrążcy niż ok 20 zł w aptece. Towary w aptece przechowywane są w warunkach kontrolowanych przez nadzór farmaceutyczny.

    A kto kontroluje warunki w bagażniku twojego samochodu z którego rozprowadzasz swój towar?

    Na szczęście naiwnych którzy wielokrotnie przepłacają za specyfiki nie wiadomo od kogo, przechowywane nie wiadomo gdzie i w jakich warunkach już praktycznie nie ma.
  • Gość: Michał IP: *.aster.pl 13.04.10, 15:07
    Piszesz głupoty od kiedy powstał ten wątek. Artykułu nie zrozumiałeś, skoro
    znowu namawiasz ludzi do syntetyków z apteki. Zamiast non stop pisać te same
    bzdury, lepiej wróć do mieszania swoich ziół ;) tak, wiem dlaczego każde
    naturalne produkty (w tym FitLine) wzbudzają w Tobie tyle złości.
  • jan-w 13.04.10, 21:54
    Naturalne witaminy są w owocach, warzywach i innych naturalnych produktach.

    Wyekstrahowane przy pomocy różnych chemikaliów, przetworzone na proszki i załadowane do plastikowych słoików nie są już naturalnym źródłem witamin, ale nieporównanie mniej zdrowym od prawdziwych witamin preparatem.
    Jeżeli ktoś musi się czymś taki faszerować, lepiej żeby łykał proszki z wiarygodnej apteki niż z rozpalonego słońcem bagażnika pana Józia- obnośnego handlarza].
    Pomysł żeby płacić 20 razy drożej za witaminy od nie wiadomo kogo, nie wiadomo jak przechowywane, jest kuriozalny.
    Mógł przyjść do głowy tylko pazernym domokrążcom którzy muszą się pozbyć swojego niechcianego towaru. Każdym sposobem...

  • Gość: Michał IP: *.aster.pl 14.04.10, 22:41
    Wiem, że są tacy których horyzonty myślowe sięgają tam gdzie ich wzrok. Od dawna
    mamy naturalne preparaty w różnych postaciach, FitLine nie jest pierwszy w tej
    kwestii. Swoje ograniczenia i wyssane z palca teorie proszę prezentować w innym
    wątku, tu skupiamy się na faktach dotyczących FitLine - a Ci, którzy go stosują
    wiedzą jak jest w rzeczywistości.
  • jan-w 15.04.10, 00:23
    Przypominam że tytuł wątku jest taki jak przypomniałem w temacie.
    A wątek nie służy reklamowaniu proszków sprzedawanych z walizki przez domokrążców, ale ostrzeganiu naiwnych przed kupowaniem preparatów z niewiadomego źródła, po 20 krotnie zawyżonej cenie.

    Niemniej, wyrażam ci wdzięczność że ciągłym podciąganiem go w górę, utrzymujesz go na pierwszym miejscu w wyszukiwarkach.
    Dzięki temu, każdemu kto np w Google wpisze Fitline, ukazuje się rozwinięcie: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?
    Przyczyniasz się w ten sposób do ostrzeganie ludzi przed wyrzucaniem pieniędzy na specyfiki w plastikowych słoiczkach, zamiast na naturalne witaminy z owoców i warzyw.
    Liczę na dalszą pomoc z twojej strony i dalsze utrzymywanie tego wątku na czołowej pozycji.
  • Gość: Michał IP: *.aster.pl 15.04.10, 16:02
    1. FitLine jest NATURALNY.
    2. Słoiki nie są plastikowe.
    3. Domokrążca nie sprzedaje produktów, sami robimy zakupy - jak to w Network
    Marketingu.
    4. Tytuł wątku to prowokacja.

    Dobrze wiemy, że bronisz swojego interesu bezpodstawnie oczerniając FitLine.
    Na szczęście nie jesteś autorytetem w dziedzinie wellness i każdy kto sprawdzi
    te głupoty, które wypisujesz, dowie się z kim ma do czynienia.
  • jan-w 15.04.10, 21:12
    1. Naturalne są owoce i warzywa. Preparat ze słoika nie jest naturalny. Na jakim drzewie rosną słoiki z proszkami którymi usiłujesz handlować? Wmawianie ludziom że proszki są naturalne i zdrowsze niż prawdziwe, świeże witaminy jest żałosnym chwytem zagonionego w kozi róg handlarza.

    2. Z czego w takim razie są słoiki które próbujesz sprzedawać jako lepsze od prawdziwych owoców i warzyw? Plastiki i nasączona nim zadrukowana tektura. Czyli znów handlarz manipuluje.

    3. Domokrążca nie sprzedaje, tylko jego ofiara sama kupuje(!) Byłoby bardzo zabawne gdyby nie było kolejną manipulacją.

    4. Tytuł wątku jest taki jaki nadała założycielka i sądząc z tego co w nim wyprawiają handlarze podszywający się wbrew prawu pod konsumentów miała do tego powody.

    Na szczęście nie jesteś autorytetem w dziedzinie marketingu i twoje pozbawione merytorycznej argumentacji, agresywne posty nikogo nie przekonają do sprzedawanego przez ciebie towaru.
    Nie jesteś tez autorytetem w dziedzinie informatyki, jeżeli sądzisz że pisanie kilku postów z tytułami - reklamami zmieni wysoką pozycje tego wątku w wyszukiwarkach.
    Tradycyjnie - dziękuję za niezamierzoną współpracę w ostrzeganiu ludzi przed bezwzględnymi akwizytorami i towarem z ich składzików.