Stek bzdur zwany "Rekomendacją T" będzie miał o wiele poważniejsze i
przykre konsekwencje od tego, że banki w końcu przestaną pożyczać
pieniąze ludziom, których nie stać na kredyty, przez co
niejednokrotnie rujnują sobie życie.
Najgorsze więc w tym tworze jest to, iż dzieki niemu bank udzielając
kredytu, np hipotecznego, w związku z pogorszeniem się wartości
nieruchomości, albo spadkiem dochodów klienta, będzie mógł
podwyższać marżę, czyli czynić kredyt bardziej kosztownym dla
kredytobiorcy. Ciekawe jak "podrażanie" kredytu u osoby w choćby
drobnych tarapatach finansowych ma pomóc bankom zabezpieczyć się
przed utratą kredytu? Chyba raczej banki właśnie dostają do ręki
narzędzie do zwiększania kosztów kredytu poza wszelka kontrolą. Ale
to im się akurat podoba, a KNF - tworca rekomendacji, widac ma
gdzieś Polaków gnieżdżących się po katach u rodziny, lub w
wynajmowanych melinach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.