oczywiście, że się musi oburzać, jeżeli straci 80% dochodów na
szybkich kredytach. to, że w wyniku niemożności spłaty szybkich
kredytów przez klientów nie spełniających warunków banki ponoszą
straty, które później wyrównywane są z budżetu państwa (taka była
forma ratowania banków zagrożonych bankrutctwem) jest przemilczane.
jest to jak najbardziej sensowne posunięcie, że stawia sie bariery
braku odpowiedzielności ze strony banków. jedynym ujemnym punktem
jest tylko brak jednoczesnej regulacji dotyczący różnego rodzaju
lichwiarzy, którzy teraz dopiero zaczną robić interesy udzielając
pożyczek zdesperowanym ludziom, których banki będą odprawiać z
kwitkiem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.