3 lata temu wpadlem w duze klopoty finansowe i mialem problem ze
splata dosc duzego kredytu poinformowalem bank przed tym nim
wszystko zaczelo sie "sypac" liczac na to ze bank chcac ratowac
swoje pieniadze i widzac to ze chce byc wobec banku uczciwy bedzie
szukal razem ze mna rozwiazania. Po rozmowie z tzw. "bankierem"
otrzymalem wypowiedzenie umowy kredytowej i nakaz zaplaty calej
kwoty w ciagu trzech dni ( a przed ta rozmowa nie bylo ZADNYCH
zaleglosci na kredycie ). Nie mialem skad zaplacic wiec bank zajal
kredytowane maszyny ( splacone w 54% - tak dla szczegolowosci ) oraz
dostal z sadu prawo zajecia firmowej siedziby wartej ponad 8 krotnie
wiecej niz cala kwota kredytu!! Sprzedalem wszystko co mialem (
doslownie ) i splacilem cala zaleglosc ale kiedy chciam odzyskac
swoje rzeczy bank odblokowal dostep do maszyn ale ciagle wymyslali
cos zeby nie zwrocic kamienicy ( np dostalem pismo ze zalegam
bankowi jeszcze z odsetkami na 5,60 PLN wiec nie zdejma
zabaezpieczenia na nieruchomosci) Okazalo sie ze bank chce zrobic
sobie siedzibe w mojej nieruchomosci i liczyl ze odestki mnie
zalatwia wiec oni majac wyrok sadowy przejma za frajer kamienice.
Kiedy to sie w koncu skonczylo zawzialem sie i powiedzialem ze nie
popuszcze. Zatrudnilem naprawde dobrego ksiegowego i prawnika bo
obiecalem sobie ze nie oddam panstwu wiecej niz ABSOLUTNE MINIMUM za
ten wyrok dla banku. Mam rachunek w banku ale nie biore ZADNYCH
kredytow czy pozyczek ( chociaz banki wciaz do mnie pukaja bo firma
zyskowna i z duzymi obrotami ) Jezdze samochodem gorszym niz czesc
moich pracownikow, mieszkam na wynajetym a wakacje spedzam pod
namiotem ale czuje sie dobrze wiedzac ze z bandytami w bialych
kolnierzykach mozna wygrac.:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.