Komentarze do artykułu

Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP zrobił rodzinę w "zero"

Bank PKO BP pozostawił bez środków do życia czteroosobową rodzinę Grzegorza Górnika, chorego na hemofilię inwalidy I grupy. Bankowcy wbrew prawu bankowemu i decyzji komornika o zwolnieniu spod egzekucji zablokowali mu na koncie zasiłek rodzinny i opiekuńczy z MOPS.

Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
            • Gość: Misiek IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.06.11, 22:57
              To lepiej dla dobra ogółu zawiesić jego wykonywanie.
              • Chciałabym wiedzieć, dlaczego według Ciebie nie powinnam wykonywać swojego zawodu ?
                Bo doświadczenie pokazuje mi, że wielu klientów najpierw stwarza sobie własną wizję swojej sytuacji prawnej a później postępując zgodnie z nią coraz bardziej ją komplikuje przychodząc po fachową pomoc gdy jest już po przysłowiowych ptakach by później skarżyć się wszystkim dookoła jacy ci prawnicy są głupi i niedouczeni.
                Może sytuacja tamtego Pana rzeczywiście była nadużyciem prawa, lecz użycie przez niego stwierdzenia o zajęciu pieniędzy na podstawie potrącenia przez bank każdemu prawnikowi karze przede wszystkim sprawdzić kwestię potrącenia wierzytelności a nie potrąceń komorniczych. Jeśli było to zajęcie komornicze to tym bardziej bank był na prawie, bo rzeczywiście takie jest zbójeckie prawo egzekucyjne, że kasa po wejściu na konto przestaje być zasiłkiem tudzież innym świadczeniem z opieki społecznej a staje się kwotą pieniężną, którą można zajmować bez ograniczeń. To okropne, bo ostatnio razem z klientką walczyłyśmy przez prawie pół roku by komornik łaskawie zwolnił spod egzekucji z konta bankowego i oddał już zabrane alimenty jakie jej były partner przesyłał na jej konto na podstawie wyroku sądowego dzieciom. Tak więc sytuacje jak w artykule nie są mi obce.
                Czasami po prostu człowiek ma dosyć sytuacji gdy klient sam sobie strzelił w kolano przez swoją nieznajomość swoich praw lub ich nadużywanie tudzież błędną interpretację a w związku z tym staje się zbyt obcesowy, lecz nie oznacza to jego mniejszego zaangażowania w pracę na rzecz klientów a jedynie większy realizm w ocenie ich wypowiedzi zwłaszcza jeśli są tak skonstruowane jak post, na który odpowiedziałam.Mi po prostu współczucie i zrozumienie dla ludzi z takimi problemami nie odbiera trzeźwego osądu pozwalającego ustalić, ze niestety niejednokrotnie sami są sobie winni jeśli chodzi o problemy z prawem. Nie zmienia to faktu, że zawsze próbuję im pomóc. Frustruje mnie jednak ich zachowanie gdy uczciwie mówię komuś, że w świetle obowiązującego prawa nie ma praktycznie żadnych szans na wygraną a osoba ta idzie do sądu gdzie utyka z swoją sprawą na lata zwiększając dodatkowo panujący tam chaos spowodowany rosnącą liczbą spraw sądowych. Wiesz jakie to "przyjemne" uczucie dowiedzieć się potem w 3 na 4 przypadkach, że mogę mu z czystym sumieniem zaśpiewać piosenkę Halamy "ja wiedziałem, że tak będzie" ?. A i, że oprócz wcześniejszych problemów prawnych ma po takiej sprawie sądowej jeszcze problemy finansowe, bo moi koledzy po fachu kochają takie długie i rozwlekłe postępowania, w których jedna ze stron jest zacietrzewiona do tego stopnia, że gotowa walczyć do samego końca z uporem godnym jakiejś lepszej sprawy. Dlaczego ? Ano dlatego, że mogą wtedy w tak skomplikowanej sprawie znacznie podwyższyć koszty zastępstwa procesowego. Szczególnie na gruncie prawa cywilnego gdzie jeśli coś twierdzisz to musisz to udowodnić. Same poczucie krzywdy to o wiele za mało by wygrać proces cywilny, w którym oskarżasz instytucję o wykonanie niezgodnie z prawem zajęcia komorniczego tudzież musisz udowodnić nieprawidłowość czynności potrącenia wierzytelności przez taką instytucję.
                • Gość: Misiek IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.11, 09:36
                  Nie jesteś, bowiem oceniając należycie twoje wypowiedzi na tym forum dyskusyjnym do tego wykonywania tego zawodu należycie przygotowany, ani też nie masz predyspozycji do jego wykonywania.
                  • Gość: Dark Angel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.11, 10:21
                    cotbus76 jasno i klarownie opisuje sytuacje z jakimi się spotyka, pisze też jakie spotykają go reakcje ze strony ludzi i wypowiada swoje opinie. Co go dyskwalifikuje według Ciebie jako prawnika? Lecz się człowieczku...
                    • Gość: Misiek IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.11, 12:58
                      No i z tej wypowiedzi wynika, że tak z pewnością nie zachowuje się profesjonalista w prawniczym zawodzie. Chodzi o wiedzę i poziom emocjonalny wypowiedzi. Zupełne nieporozumienie.
                      • W sytuacji gdy nie znasz dokładnie okoliczności faktycznych i prawnych sprawy nie jesteś w stanie przedstawić zgodnej ze sztuką opinii na temat danej sprawy.
                        Jestem człowiekiem a nie maszyną w związku z tym mam emocje. Każdy prawnik je ma i mogę Ci zagwarantować, że naprawdę nie chciałbyś słyszeć co o swoich klientach oraz prowadzonych sprawach myślą i mówią w swoim gronie.
                        Jeśli uważasz, że moje wypowiedzi w zakresie obowiązującego w Polsce prawa są błędne to powiedz jakie i dlaczego. Nie twierdzę, że jestem wszechwiedzącym omnibusem prawniczym, ponieważ praca polegająca na bezpłatnym poradnictwie prawnym dla klientów pomocy społecznej oraz osób, których nie stać kupienie usług prawnych ma to do siebie, że musisz znać się właściwie na wszystkich dziedzinach prawa, bo w polskim społeczeństwie wiedza o obowiązującym prawie jest nikła i ludzie bardzo często naruszają prawo lub padają ofiarami takiego naruszenia. Ponadto bardzo często ludzie nie umieją dobrze wyjaśnić na czym ich problem polega i musisz przeprowadzić naprawdę długą rozmowę by poznać wszystkie okoliczności sprawy. Taka sytuacja rzeczywiście nie sprzyja posiadaniu przeze mnie superszczegółowej wiedzy prawniczej w każdej dziedzinie.
                        • Gość: Misiek IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.11, 17:12
                          Owszem forum to nie sala sądowa, ale na forum można także wykazać się podstawową znajomością prawa. Art. 498 KC stanowi w § 1 o warunkach, jakie muszą zostać spełnione, aby możliwe było potrącenie wierzytelności wzajemnych, a w § 2 o skutkach potrącenia. Art. 505 zaś dotyczy przypadków, gdy wierzytelności nie mogą być umorzone przez potrącenie. Ograniczenia potrąceń wynikają nie z przepisów kodeksu cywilnego, lecz z wielu innych przepisów prawa, które odnoszą się do konkretnych okoliczności faktycznych. Tak więc to nie przepisy KC decydują o tym, czy bank prawidłowo potrącił swoją wierzytelność. Społeczni prawnicy, którzy sądzą, że wszystko jest w porządku, jeśli bank potrącił wierzytelność zgodnie z przepisami KC są więc w wielkim błędzie. Decydują o tym nie tylko różne przepisy prawne znajdujące się poza zakresem KC, ale i konkretne okoliczności faktyczne.
                          • Najprostszym wyjaśnieniem sytuacji gdy bank komuś potrąca środki jest to, ze korzysta z instytucji potrącenia wierzytelności określonej we wskazanych przeze mnie przepisach prawa cywilnego. To prawda, że okoliczności faktyczne sprawy decydują o tym czy potrącenia wierzytelności można było dokonać, ale wszystko sprowadza się koniec końców do tego czy stosunek prawny stron polegał na tym, że byli dla siebie wzajemnie dłużnikiem i wierzycielem.
                            W przypadku zobowiązań kodeks cywilny to Nowy Testament a przepisy innych ustaw to Listy Apostolskie.
                            Problem człowieka, na którego post odpowiedziałam dotyczył sytuacji gdy bank dokonał potrącenia a człowiek ten zarzucił bankowi naruszenia przepisów kpc, ponieważ w jego ocenie ograniczenia egzekucji dotyczą także potrącenia. Napisałam, że nie ma szans wygrania w sądzie sprawy opartej na zarzucie naruszenia przepisów kodeksu postępowania cywilnego w przypadku jeśli ze strony banku doszło do potrącenia na podstawie wskazanych przeze mnie przepisów kc. I bardzo mi przykro to ja mam rację, bo kodeks postępowania cywilnego w żadnym ze swoich przepisów dotyczących ograniczeń egzekucji cywilnej nie ogranicza możliwości potrącenia na podstawie art. 498 i następnych.
                            Na jakiej podstawie stwierdzasz, że bank nie mógł na podstawie przepisów zawartych w artykułach od 498 do 505 kc potrącić sobie zasiłku chorobowego tamtego człowieka. Mógł i według wszelkiego prawdopodobieństwa dokładnie to zrobił, bo w takie cuda, że w przypadku tak istotnego naruszenia prawa przez bank wobec konsumenta rzecznik praw konsumenta przeszedł nad tym do porządku prawnego nie wierzę, choć to prawda, że pomoc świadczona przez tę instytucję rzeczywiście często pozostawia wiele do życzenia.
                            • Gość: Misiek IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.06.11, 09:46
                              Wszystko jest dość dobrze opisane pod tym adresem, poza tym, że ograniczenia wynikają także z art. 54 Prawa Bankowego.
                              www.net4lawyer.com/openlaw/wikka.php?wakka=SchematPotracenie
                              Należy przy tym zauważyć, że w wielu przypadkach świadczenia wyjęte spod egzekucji trafiają bezpośrednio na konto bankowe. Świadczenia takie mają określony tytuł wskazany w przelewie oraz dane przekazującego. Bank nie może uznać, że tego rodzaju świadczenia zmieniły charakter trafiając na konto bankowe (temu celowi służy celowa wykładnia prawa), Nie może być np. tak, że zasiłek chorobowy należny od ZUS, nie podlega potrąceniu, a w momencie przekazania na konto już podlega bankowe, choć jest to jedyny wpływ i jest on dokładnie oznaczany co do tytułu, jak i co do danych ZUS.

                              Celem przepisów ograniczających egzekucję jest zapewnienie minimum egzystencji lub inne cele, należy więc badać w każdym przypadku, czy te cele są realizowane przy stosowaniu przepisów i mając to na uwadze dokonywać odpowiedniej wykładni przepisów prawa. W przeciwnym przypadku dochodzi, bowiem do nadużycia prawa (art. 5 kc).
    • Gość: rk IP: *.elau.de 20.06.11, 12:37
      czy mozna tu mowic o naduzyciu i ile w takiej sytuacji kosztowac bedzie ew. winnych doprowadzenie do smierci dziecka. Pytam powaznie.
      • zastosowanie obowiązujących przepisów prawnych. Wszak już Rzymianie mawiala dura lex sed lex.
        • Gość: dddddddd IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 13:31
          co nie zmienia faktu, że pośrednio przez działanie banku niewinny człowiek nie żyje.
          • Gość: Dark Angel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 13:43
            Pośrednio i bezpośrednio całej sytuacji są winni nierzetelni dłużnicy... Słyszałeś o powiedzeniu "kochajmy się bracia a liczmy jak żydzi"? Ciekawe czy byłbyś taki pobłażliwy jakby to Tobie ktoś był winien pieniądze - też byś się roztkliwiał na dłużnikiem?
            • muszę przypominać swoim klientom ( prowadzę bezpłatne poradnictwo prawne dla klientów pomocy społecznej w moim powiecie), że jeśli jesteś komuś winny pieniądze to w świetle prawa musisz je oddać. Niestety wiele osób niezamożnych dostaje małpiego rozumu przy zaciąganiu zobowiązań w ogóle nie zastanawiając się nad konsekwencjami swoich decyzji. A potem u siebie w biurze mam biblijny płacz i zgrzytanie zębów. Szczególnie trudne są sytuacje gdy dłużnik olewa sobie wszelkie "pokojowe" metody odzyskania przez wierzyciela długów. Potem jeszcze beztroskie olanie nakazku zapłaty i pism wierzyciela. I na końcu dramat bo ten s...n komornik zajął MOJE pieniądze. Taki scenariusz to dla mnie normalka. A potem mnie się też dostaje, bo co ze mnie za prawnik, że nie potrafię tak zrobić by bez spłacenia długu nie wysłać tego złodzieja komornika na szczaw.
              Niestety nie zawsze tak jest. Czasami wierzyciel sam działa na własną szkodę nie zgadzając się na żadną formę współpracy z dłużnikiem, który chce, ale nie może go zaspokoić w pełnej wysokości. Doprowadzają swojego dłużnika do nędzy a pomimo to nie odzyskują swojego długu.
              Wierzycielem i dłużnikiem w życiu raz się bywa a raz nie, ale człowiekiem trzeba być zawsze.
              • Gość: Dark Angel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:17
                Otóż to! Czemu dłużnikami nie są Ci, którzy może nie żyją na hajlafie, ale potrafią gospodarować pieniędzmi? Niestety w porażającej większości nierzetelnymi dłużniakami są Ci, których dochody nie są na najwyższym poziomie... Jak słusznie napisałeś po wzięciu kredytu dostają małpiego rozumu a winę zwalają na wszystkich wokoło, samemu próbując się wybielać.... Inna sprawa, że banki dopiero od niedawna rzeczowo weryfikują klientów kredytowych, jeszcze kilka lat temu taki kredyt mogł dostać niemal każdy i na tym banki przejechały się najbardziej.
                Masz też sporo racji, że banki doprowadzają do nędzy dłużnikow (często nieściągając należnych im pieniędzy) ale to nie są instytucje dobroczynne, to firmy nastawione na zysk, tam nie ma miejsca na ludzkie odruchy...
                • zrozumieć, co leży w ich interesie a na pewno nie jest to bankructwo dłużnika przed odzyskaniem długu. Rozumiem, że to nie Caritas, ale czasami przydałoby się trochę zdrowego rozsądku przy windykacji należności. Szczególnie w sytuacji gdy dłużnikiem jest ktoś kto dotychczas był dobrym klientem. Naprawdę niejednokrotnie bank lepiej by wyszedł dogadując się z takim dłużnikiem i dając mu szansę na spłatę długu na rozsądnych warunkach niż działając jak lichwiarz z powieści Dickensa. Niemniej to, że tak uważam nie daje mi prawa by nazywać komornika bezdusznym gdy wykonuje swoją pracę oraz pluć jadem na firmę odzyskującą swój dług w sposób zgodny z prawem, choć nie podobający się mi jako cżłowiekowi sposób.
                • Nie rozumiem co w tym dziwnego że kredyty biorą biedni a nie ci co mają pieniądze. Skoro mają to nie muszą brać kredytów. Chyba to jasne.
                  • środków na coś w danej wysokości, lecz jest w stanie regularnie przez określony czas odkładać (czyt. oddawać ) określone kwoty. Problemem nie jest dla nich to, że nie mają pieniędzy tylko ich brak w odpowiedniej wysokości w określonej chwili.
                    Tymczasem współcześnie wiele kredytów zaciąganych jest przez ludzi, którzy nie mają pieniędzy oraz nie są w stanie ze swoich dochodów wygenerować środków na spłatę długu. A stąd już krok do nieszczęścia przez duże n.
          • Gość portalu: dddddddd napisał(a):

            > co nie zmienia faktu, że pośrednio przez działanie banku niewinny człowiek nie
            > żyje.

            Pośrednio niewinny człowiek nie żyje dlatego, że go rodzice spłodzili (bo gdyby tego nie zrobili, to nie mógłby umrzeć). Sens mniej więcej ten sam.

            --
            weiss, rot, gelb, blau
            SOS dla lasów tropikalnych
            Stalinogród, Oberschlesien ; Zapiski kiepsko uczesane
      • Gość: taka prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 19:32
        Można mówić o nadużyciu. Bo na pewno takim jest staranie się o kolejne dziecko nie posiadają na niego środków, oraz nie płacenie swoich zobowiązań, czyli okradanie innych. Do tego ta patologiczna rodzinka robi hałas że komornik zablokował pieniądze nie ich tylko innych uczciwych ludzi łożących na nich.
        • Potencjalny klient banku może byc głupi. Dlatego instytucje w państwie powinny dobrze człowieka prześwielić zanim taki ktoś zostanie wplatany w zobowiązania, z których nie będzie sie w stanie wywiązać. Tymczasem pazerne banki dają kredyty jak leci, a potem ostatnie skarpetki zabierają człowiekowi.
          Ludzie, po to mamy Państwo, które utrzymujemy, aby nas chroniło.
          • Bank może sprawdzić człowieka w momencie, kiedy ten stara się o kredyt, ale nie może przewidzieć, że w przyszłości taki osobnik zacznie żyć "ponad stan", nie myśląc o konsekwencjach swojego zachowania.
    • Gość: Banki Moon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:38
      Może komisja śledcza dla ujawnienia KTO dał Banksterom uprawnienia świętych krów? Zwolnienia z podatków, tajemnica bankowa, bankowy tytuł egzekucyjny:
      abckonsumenta.pl/
    • Gość: sputi IP: 217.97.156.* 20.06.11, 12:41
      Dobrze, że już od kilku lat nie jestem klientem tego tzw. "banku".
    • Gość: reklama banku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:47
      Pasuje do obecnej kampanii reklamowej
    • Gość: c IP: *.safecomp.com 20.06.11, 12:59
      Konto na zero. Ogolimy Cię na zero. Kolejne pomysł na reklamy z udziałem p. Majewskiego.
    • Gość: ojciec IP: 122.104.40.* 20.06.11, 13:12
      Nie pozyczaj pieniedzy jak cie nie stac.
      Takie jest zycie.
    • Sytuacja:
      3,72zł - niedopłacone Z WINY urzędniczki która nie podała dokładnej sumy do zapłaty (sprawdzone i dowiedzione!).
      860zł - komornik :)
      Wiecie co pomogło? Nie uwierzycie. "Interwencja" tzw. brukowca na poziomie lokalnym. Co wy byście zrobili?

      Sytuacja oczywiście inna niż "tytułowa", bo i pytanie moje inne jest:
      Skąd w was wirtualne Katony taka sztywna praworządność? Czy tylko dlatego, że w internecie każdy mędrcem? Pomijam już elementy tła typu empatia (życie to złośliwa istota, każdy może się "wywrócić"), chciwość (nie będę bulił na dzieciorobów), odpowiedzialność p. Górnika (zgadzam się: pożyczyłeś-oddaj) itp. - nie razi was dysproporcja między tym jak łatwo i przyjemnie za 6tys. złotych można ujebać "groźnego złodzieja" a tym jak "nie da się ściągnąć" od dłużników "milionerów"?

      Nie, nie mam długów, zaległości, komornika na karku. Nie wziąłem kredytu, nie boję się skoków "franka". Bywałem już w życiu i "na wozie" i "pod wozem" więc dziś mam Arktykę i Antarktydę zimnej pogardy dla was ,jebanych forumowych Katonów którzy dzisiaj klaszczą "komornikom" a jutro będą płakać w innym temacie, że ten kraj to syf, że ktoś ich w państwowej instytucji olał.
      Ech, faryzeusze... przyjdzie "czarna godzina" zapłaczecie wy inaczej...



      --
      ...zawsze młody i zły na byle co,
      nic do stracenia i do zyskania nic,
      zbyt silny i dumny by wierzyć w każdy mit...
      • Gość: Dark Angel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:01
        Kolego, sytuacja którą opisujesz "nieco" odbiega od tej w artykule....

        Nie będę się wypowiadał za innych ale mogę Ci powiedzieć skąd u mnie takie podejście: między innymi przez nierzetelnych platników ten kraj (czyli Ty, ja i wielu innych) tonie w długach. Akurat nie ma dla mnie znaczenia czy dłużnikiem jest milioner czy człowiek pokroju Pana Górnika - zasada jest jedna: pożyczasz to oddawaj i nie ma tu zmiłuj.

        Mam kredyt na mieszkanie we Frankach, owszem denerwują mnie jego ciągłe skoki ale czy to jest powód, żebym przestał go spłacać? Każdego dnia mogę znaleźć się "pod wozem" ale po to mam ubezpieczony kredyt i oszczędności żeby móc zapobiegać znalezieniu się w sytuacji "nierzetelnego płatnika". Owszem ubezpieczenie kosztuje mnie dodatkowe pieniądze, ale daje mi zabezpieczenie. I nietrzeb atu być ani Katonem ani faryzeuszem, żeby mieć takie podejście do życia!
        • Nie przeczytałeś mojego posta. Przejrzałeś go tylko i "trafiły" cię Katony i faryzeusze. Napisałem wyraźnie, że sytuacja inna. Napisałem także, że skoro się pożycza to się oddaje... Pytanie moje dotyczyło zupełnie innego aspektu działania "forumowych Katonów", napisałeś się ale na odpowiedź nie zdobyłeś...



          I bez urazy, proszę abyś się jednak nie spoufalał - nie jesteśmy i nie byliśmy kolegami (choć nie znaczy to ,że kiedyś nie możemy nimi zostać). Ale póki co - zachowaj dystans ;)


          --
          ...zawsze młody i zły na byle co,
          nic do stracenia i do zyskania nic,
          zbyt silny i dumny by wierzyć w każdy mit...
          • Gość: Dark Angel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:34
            Przeciez przedsatwiłem Ci mój punkt widzenia w temacie dłużników - czego wymagasz więcej? Mam zacząć płakać, bo ktoś nie jest w stanie płacić swych zobowiązań? No, bez przesady... Fakt, pozostawienie tejże rodziny w przysłowiowej czarnej dupie nie jest może na miejscu, ale sami do tego w znacznym stopniu doprowadzili niestety...

            Jeśli uraziło Cię powiedzenie "Kolego" to przepraszam.
            • Jako widzę mam do czynienia z dorosłym/kulturalnym człowiekiem - więc tłumaczę cierpliwie:
              Pytałem czy nie razi dysproporcja w sprawnym wykończeniu "małego" dłużnika i "niemożności" dłużnika "milionera" w kontekście wysypu praworządnych Katonów na forum. Obserwuję to tutaj już 10 lat (tyle jestem na forum GWybiórczej), nieraz zadawałem to pytanie i nikt nigdy nawet się nie pokusił o próbę odpowiedzi.
              Zjawisko o które mi chodzi polega na tym: tam gdzie jest mowa o "ujajeniu" małego sfora szczyci się i domaga poszanowania prawa, wszyscy chcą karać. Gdy idzie o "dużego" już tak łatwo nie jest - tłumaczenia bo to i tamto... Mam nawet swoich faworytów na tym forum którzy w tym celują, ale że to mój subiektywny "ranking" więc zostawiam go dla siebie :)
              Nie jestem ani Janosikiem ani Mości Murgrabią więc stać mnie aby na daną sytuację spojrzeć z różnych punktów. Skąd ta chęć do karania słabeuszy przy jednoczesnej tolerancji dla tłustych?

              Nie musisz przepraszać za "kolegę" - po prostu uważam że dorośli, nieznajomi ludzie powinni zachować do siebie pewien dystans, i to zwłaszcza gdy format dyskusji na forum internetowym niejako narzuca nam formę Ty ;)

              pzdr

              -b-

              --
              ...zawsze młody i zły na byle co,
              nic do stracenia i do zyskania nic,
              zbyt silny i dumny by wierzyć w każdy mit...
              Oi Oi Oi HorrorShow ;)
              • Gość: Dark Angel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 15:21
                Tak jak napisałem wcześniej - nie patrzę na to czy to "mały" dłużnik czy "duży": dług to dług i należy go spłacić. Ponieważ dyskusja toczy się na temat rodziny Państwa Górnik to wypowiadam się akurat o nich i uważam, że to co pożyczyli powinni oddać.
                Jeśli dyskuja dotyczyłaby Pana Kulczyka, Solorza czy Waltera twierdziłbym to samo i nie szukałbym żadnych wymówek dla nich, twierdziłbym dokładnie tak samo czyli: pożyczyłeś - oddaj i nie ma zmiłuj. Absolutnie nie uważam, że "duży" ma większe prawa - teoretycznie jest ono równe dla wszystkich (choć praktyka nierzadko pokazuje inaczej) więc karać według mnie należałoby wszystkich tak samo.

                Pozdrawiam,
                DA

                • Ohh aniołku...po co te truizmy, ktoś pożycza to i musi oddać. Tu jest jasność. Chodzi jednakże o to, że gdyby pewnego dnia wyszło, że twój ubezpieczony kredyt wcale nie jest ubezpieczony bo jakiś bankowiec zapomniał go wrzucić w system/ zalałby kawą/nie miał papieru do d..y. to tak naprawdę nikogo by to nie obchodziło i to nie on ponosiłby konsekwencje tego, ze spieprzył...ty byś robił wielkie zdziwione oczka bełkocząc coś nt ubezpieczenia, plącząc byś płacił . Tak, tak, wiem, nie o tym jest artykuł. Sęk w tym, że konsekwencje ponoszą tylko te szaraki jak p.Górnik, gdyby to trafiło na grubą rybę co ma do oddania 10 mln, to wyżelowany fircyk z PKO bez wazelinki proponowałby mu dogodne waruneczki spłaty ratki, a komornik uśmiechałby się zawstydzony, że śmie prosić ów wielką osobistość o takie drobne.

                  --
                  deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
                  • Gość: Dark Angel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 15:52
                    Ohh, ojczulku o moje ubezpieczenie się nie martw... Akurat to czy jakiś chłopczyk-bankowczy cokolwiek z nim zrobi to nie mój problem. A wiesz czemu? A temu, że ubezpieczenie wykupiłem niezależnie od kredytu i wcale nie firmie polecanej przez bank, który dał mi kredyt...

                    Prawdopodobnie masz rację w tym co piszesz, sęk jednak w tym że to nadal nie zmienia mojego podejście - wszyscy wobec prawa powinniśmy być równi. A że tak nie jest? Hmm, już kiedyś tak coś ponad 2000 lat temu już był taki co chciał zbawić ten świat i jakoś mu nie wyszło...
      • 20.06.11, 15:36

        Brawo...:), w końcu jakieś słowa prawdy, ale niestety dotrą one do forumowych studenciaków wtedy gdy sami zderzą się z twardą rzeczywistością, która nie jest taka jak zapisano w podręcznikach.

        --
        deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
      • Gratuluję kultury. Jeśli w ten sposób rozmawiał Pan z pracownikami banku to nie dziwię się, że się nie dogadaliście, bo nikt nie ma ochoty rozmawiać z chamem - pewnie stąd te 860 zł.
    • Gość: mb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:01
      nasz polski dobry bank;
      narodowy taki..a nie niemiecki
    • Gość: ggo IP: 217.98.90.* 20.06.11, 14:03
      to sa wlasnie nasze zarobki ,ze na kwote 6 tys trzeba brac kredyt .....
    • najgorszy z mozliwych systemow,pomieszanie resztek socjalizmu z bezwzglednym kapitalizmem.PRL to byla sielanka.Polsce potrzebna jest prawdziwa rewolucja.
    • Gość: Lilu IP: *.itsa.net.pl 20.06.11, 14:33
      Nie rozumiem... pieniedzy nie ma na nic i juz teraz nie moga wyzywic rodziny, ale to nie przeszkodzilo im zrobic kolejnego dziecka... Samo to swiadczy juz o poziomie tych ludzi.
      I pewnie nadal beda robic jak sily zbiora, bo co tam - latwo zawsze wszystko zwalic na panstwo, na bank, na skorke od banana, niz zastanowic sie nad soba i swoim nieudacznictwem.
    • PKO to naprawdę dziwny bank, podporządkowany szwajcarskiemu Credit Suisse nawet w czasach komuny, wielu klientow ma podobne problemy. Potrafią uprzykrzyć zycie najlepszemu człowiekowi i spuścić na dno. Do PKO i Szwajcarów nie dociera, że swiatowym centrum rozwoju gospodarczego jest obecnie Azja i ratują swoje nędzne posady oraz zyski kosztem biednych i chorych ludzi
    • "Pan Grzegorz napisał reklamację do banku. Ten nie pozostawił mu złudzeń: "Środki, które wpływają na rachunek bankowy, tracą przymiot alimentów lub zasiłków. Kodeks postępowania cywilnego nie nakłada na bank obowiązku analizowania źródła pochodzenia środków na rachunku," ...

      deser.pl/deser/1,111857,9813660,Fiskus_przypadkiem_przelal_mu_110_tys__dolarow__Teraz.html
      No to ciekawe kto by poszedł siedzieć, gdyby to fiskus temu panu przez pomyłkę przesłał jakieś środki, skoro bank nie analizuje, tylko od razu łapę kładzie.
      • Gość: m. IP: 31.61.110.* 20.06.11, 15:20
        > No to ciekawe kto by poszedł siedzieć, gdyby to fiskus temu panu przez pomyłkę
        > przesłał jakieś środki, skoro bank nie analizuje, tylko od razu łapę kładzie.
        Oczywiście że właściciel konta (dłużnik) by poszedł siedzieć. Była już taka sprawa, tyle że nie fiskus przelał a jakaś firma. Komornik od razu położył łapę na całości, a dłużnik oczywiście nie miał z czego oddać tej nienależnej mu kasy, więc został oskarżony o bezpodstawne wzbogacenie (sic!) kosztem tej firmy co się pomyliła i dostał wyrok więzienia (nie pamiętam tylko czy zawiasy czy nie).
    • Gość: dionizy ass IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 15:20
      komornik, komorowski, comorra
    • "Dorian", "Eryk" - znać chama.
    • I rozumiem, że reszta społeczństwa ma za to zapłacić. A kto moje rachunki zapłaci?
    • Gość: Marek IP: *.ip.netia.com.pl 20.06.11, 15:42
      Właśnie po to się je płaci, że na wypadek takich sytuacji spłatę kredytu przejmuje ubezpieczyciel?? Przecież do każdego kredytu nam to wciskają i z uśmiechem mówią, że "jak straci pan pracę to ubezpieczyciel będzie spłacał za pana kredyt"!!!
    • Pan Grzegorz napisał reklamację do banku. Ten nie pozostawił mu złudzeń: "Środki, które wpływają na rachunek bankowy, tracą przymiot alimentów lub zasiłków. Kodeks postępowania cywilnego nie nakłada na bank obowiązku analizowania źródła pochodzenia środków na rachunku, wręcz nakazuje, aby bank wszystkie środki przekazywał na rachunek komornika. Bank nie ma wiedzy, czy komornik zajął np. wynagrodzenie u pracodawcy lub świadczenie ZUS. Organ egzekucyjny powinien wystawić dokument informujący bank o tym, iż środki wpływające od wskazanego nadawcy czy tez określonym tytułem są zwolnione z egzekucji" - wyjaśnia nam biuro prasowe banku.

      Biedny bank nie wie...ale gdyby chodziło o to, że ktoś bankowi jest coś winien to by pewnie wiedział. Prawo działa, ale dla Rywina, Sobiesiaka, komorników...
    • Gość: quam 2 sec IP: *.org 20.06.11, 16:18
      Wogóle mnie to nie dziwi - przecież rządzi Tusk i PO - to nie powinno nikogo dziwić.

      Majewski za to dostaje 10 mln za reklamy.
      Najpierw majewski pluł na Kaczyńskiego i PiS - obrzucał kalumnimi i za to cała Polska się zrzuciła na wynagrodzenie tego beznadziejnego typa który nawet nie ma matury.

      Ale przecież partia żydów czyli PO dba o swoich i ich interesiki - tyle ,że płaci z naszych wspólnych pieniędzy. Kontrakty dla Welman i Prokopa i innych pracowników ITI którzy się przydali i przydają przy lżeniu na opozycję....
    • bieda, dlugi, choroby, trzy lata spędził na wózku inwalidzkim, i jeszcze to trzecie dziecko, ktore najprawdopodobniej jest sasiada lol
      • Gość: MN IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.11, 20:34
        Wow... ale ty jesteś dowcipny... pewnie siedzisz w domku i jesteś z siebie dumny... Well, życie potrafi płatać figle, żeby tobie się nic nigdy nie przytrafiło... Wówczas też będziesz się z tego śmiał? Trollu?
    • Gość: M. Alec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 16:31
      Miałem też doświadczenia z tym samym bankiem. Za niezapłacone skarbówce 10 zł odsetek (dodam, że każdego miesiąca płacę im kilka tysięcy zł) bank zablokował mi konto firmowe na blisko 2 tygodnie! Gdyby nie prywatne oszczędności nie mógłbym prowadzić firmy. Pozdrawiam urzędasów
    • ZZIIIIIRRRROOOO
    • co tam finanse...dzidziusia stwarzac jest bardzo przyjemnie...
    • Gość: gosc IP: *.lsanca.fios.verizon.net 20.06.11, 16:58
      gazetka pisze od kulczyka po gornika. Kazdy ma swoj problem, pierwszy zeby dorobic 1 mld wiecej drugi zeby kupic chlebek, z tego wynika ze kazdy rozwiazuje swoje problemy sam.kazdy moze byc swoim kulczykiem
    • Gość: ziuta IP: *.altec.pl 20.06.11, 16:58
      nie ma na chleb ale trzecie dziecko se stuknol nawet choroba mu nie przeszkodzila w ciupciani wiec do roboty a nie plakac mediom bo mu sie krzywda dzieje a na co liczy ze inni beda na jego dzieci i jego samego pracowac trzeba myslec glowa a nie ku..sem
    • zalegajacych ze splatami kredytu.
    • Gość: mamusia-mamusia IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 17:11
      znam bardzo dobrze postepwania banku pkobp.kiedy miałam na koncie duże pieniazkiskrzetnie zbierane,odklaane na lokate bylo oki bo jeszcze sobie pobierali co miesiac oplaty-to za prowadzenie konta to za karte z ktorej nie moglam zrezygnowac(wezwalam kierownika i kazala mu anulowac moja karte b z niej nie orzystam i nie chce pacic) anulowano...ale wziela pozyczke 5tysiecy kiedy zaszlam w ciąże,wydatki okazaly sie bardzo wysokie a pieniazki znikaly z konta w mgnieniu oka....splacalam ratyeguarnie...caza zagrozona lezala w zpitalu 3 miesiace nie iala jak splacac nie pracowalam...bank nie chcial zadnej ugody,zadnego odkladania terminu,pmio ze do splaty pozostal 1tysiac(do dzisiaj nie ma jak splacic)...teraz pozostaje mi odwiedzanie dzieciatka na cmentarzu,szukanie nowej pracy,bank nie interesowa sie nawet tym,ze moja mama byla osobiscie w oddziale banku z papierami ze szpitala ze moje zycie jest zagrozone,zeby wstrzymali komornika..nic to nie dalo..a najlepszy tekst pani z katowickiego oddzialu-"jak uierajaca -to pani z zasilku bedzie mogla corke splacic..."a ja jestem po 3zabiegach,ledwo chodze i mam juz dosc....jejst jeszcze 4letnia coreczka dla ktorej walcze o zycie dalej-tez wymaga rehabilitacji-ale chociaz nfz-troche sie postaral(!).kazdemu sytuacja rodzinna moze sie zmienic,i nawet bank kazda sytuacje powinien indywidualnie rozpatrywac.............
    • Gość: normals IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 17:37
      na zasiłek, stary sie rozchorował bo chlał, naprawde takich ludzi tylko do gazu lub do australii a nie szopke w gazecie jeszcze odstawiac
    • Gość: bankomat IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 17:44
      Zrezygnujcie z tego chorego banku. Natychmiast wypowiedźcie im umowę. W instytucjach podajcie konto dobrego znajomego nie informując o tym instytucji. Kasa będzie wpływała do znajomego, a on ją Wam wypłaci. Warunek to uczciwy znajomy!
    • Gość: Jan III IP: *.6.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 20.06.11, 17:55
      idę do mojego BYŁEGO banku pko bp...likwiduję konto...wstyd mi za tych gnoj...z zarządu...wstyd...
    • Gość: maciek IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 18:40
      Jak można zajść w trzecią ciąże nie mając kasy na utrzymanie pozostałej dwójki dzieci ?? Jak dla mnie kretynizm. I nie jestem wcale za tym ,że dzieci tylko dla bogatych... ale mieli już dwójke. Rozumie, że nawet jak ktoś nie ma kasy to chce mieć dzieci, ale czy dwójka była im za mało ?? . Poza tym inwalida na wózku i zrobił dziecko ??
      • Gość: maxx IP: 173.233.207.* 20.06.11, 20:10
        "Jak można zajść w trzecią ciąże nie mając kasy na utrzymanie pozostałej dwójki dzieci ?? Jak dla mnie kretynizm."

        Kretynizm? Zaraz, zaraz... przecie Polska to ultrakatolicki kraj! Ci ludzie, po prostu, zyja po bozemu, tak jak im kosciol rzymsko-katolicki przykazuje !!!
    • BOJKOTUJCIE ZŁODZIEJSKIE I BEZPRAWNE BANKI!!!
      www.youtube.com/watch?v=loAkxdji-G4
    • Gość: HWDPKOBP IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 19:01
      żebyście zdechli życzę wam znalezienia się na bruku !
    • .....
    • Gość: TransDeusz IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 19:22
      Niestety takich historii będzie coraz więcej. Może warto poczytać o błędach innych by samemu ich nie popełniać?
    • PANOWIE POLITYCY NIE MAJĄ NA LEKI DLA NAJBARDZIEJ POTRZEBUJĄCYCH ALE ZA TO MAJĄ PIENIĄDZE DLA WATYKAŃSKICH PASOŻYTÓW
    • ..jak każdy bank. Tylko chyba z głowami cos nie tak jezeli majac taka sytuacje "mnożą" się. tak to trzeba nazwac po imieniu. Głupota czy prymitywizm. Moze trzeba by cos brac na popęd.
      www.plmbielu.pl
    • Chyba jest odwrotnie:głupi bank i bezduszne przepisy. Bo jeżeli bank płacił ciężkie miliony za beznadziejną reklamę S. Majewskiemu i jednocześnie zniszczył rodzinę inwalidy, p.Górnika, to wystawił sobie jednoznaczną ocenę: mnniej niż zero w jakichkolwiek rankingach polskich banków. Prezesowi PKO BP życzę" dobrego samopoczucia i udanej dalszej kariery".
    • Gość: gaga IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 20:42
      Ludzie olejcie banki, olejcie te szmaty. Po co tam trzymać pieniądze. Ja swoje odbieram w okienku w pracy i trzymam w domu. Nie chce żeby żadna szmata z banku dorabiała się z mojej wypłaty. Omijajcie te szmaty z banków jak najdalej. TO BEZMÓZGIE ISTOTY, żerujące na ludziach. Śmierć dla bankowców powinna być prawem w państwie prawa.
    • Gość: opt IP: *.150.155.217.internetia.net.pl 20.06.11, 22:52
      Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz.Kilka pytań:czy zbierają materiały wtórne,czy mają jakiś ogródek, czy korzystają ze szmateksów,czy mama szyje , czy robi na drutach....... czy tylko płodzą kolejne dzieci i czekają na pomoc?
    • Gość: Gość IP: *.pres.cable.virginmedia.com 20.06.11, 23:13
      Ten Bank należy zbojkotować.
      Bezduszna biurokracja i wizja premii jakiegoś urzędasa niszczy ludziom życie. Człowiek, który wydał taką decyzję w banku powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności cywilnej za straty zdrowotne i z własnej kieszeni powinien wypłacić im odszkodowanie. Najłatwiej zgnębić tego maluczkiego.
    • Dlaczego banki nie dbają o swoich klientów tylko żerują na nas ,dla czego ja klient tego banku od 10-ciu lat muszę płacić za prawie wszystko a osoby które łowią okazje dostają wszystko za "0" dla mnie to nie jest bank któremu można powierzyć pieniądze,tylko któremu można?
    • znany tekst Kapitana Bomby: "Wy tępe ch..je!".
    • Gość: Edy IP: 193.22.252.* 21.06.11, 07:02
      Każdy dług musi być spłacony, też bym chciał 100 tyś kredyty a później co mam iść po umorzenie przez bank.
    • Gość: jeronimo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.11, 07:22
      Och. Robi się czarny piar PKO BP. Pewnie - zagraniczne banki to centra miłosierdzia i rozdają pieniądze biednym.
      No to kiedy PKO BP zostanie "legalnie" rozkradziony? Już się hieny cieszą na świeżą padlinę.
    • Banki łupią ludzi bez skrupułów. Wystarczy chwila nieuwagi i już trzeba płacić kilkadziesiąt złotych kary za parę złotych nawet jedniodniowego debetu na karcie. Kary sa nieproporcjonalne do przewinienia.
    • Gość: gregory IP: 82.141.171.* 21.06.11, 08:24
      Nigdy nie założę konta w tym banku.
    • Gość: ja IP: 212.160.248.* 21.06.11, 09:12
      mają konto PKO to maja ....

      od dawna wiadomo co to za bank
    • Niedługo pól Polski bbędzie miało problemy z windykatorami i wtedy zrobi się rewolucja jak w Grecji.
      Tam wierzycielem sa niemcy którzy opłacają rząd łupiący Greków.
      Jak Grecy się zbuntują to dochody z floty zamiast do USA pujdą do greckiego podatnika.
    • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 10:43
      Ja również miałam trudną sytuacje. Poszłam do banku (również PKO BP) porozmawiałam i zawieszono mi kredyt na pół roku, tylko odsetki spłacać musiałam. Gdy się ma kłopoty nie należy chować głowy w piasek i myśleć "jakoś to będzie" tylko działać!
      Gdy straciłam pracę a później skończył mi się zasiłek poszłam do banku i powiedziałam, że obecnie jestem na utrzymaniu rodziców, nie mam żadnych dochodów prócz alimentów na dziecko od byłego męża (100zł bo tatuś tak bardzo kocha synka). Dzięki zawieszeniu kredytu miałam jeden problem mniej. Znalazłam pracę, odzyskałam płynność finansową i mogłam dalej spłacać kredyt.
      Ja rozumie, że mówienie o swoich kłopotach przed obcymi jest straszna i wstydliwa, ale naprawdę warto przełamać się.
    • Gość: Sylwia IP: *.173.28.39.tesatnet.pl 23.02.12, 19:45
      A jak do tego się ma Art.42punkt3, Art.45, Art.76 Konstytucji RP, Art.221, Art.385par2, Art.3851par.1,3, Art.3853 Kodeksu Cywilnego oraz klauzule niedozwolone-abuzywne. W tej sytuacji najlepiej zwrócić się po pomoc do Miejskiego lub Powiatowego Rzecznika Konsumentów.
    • Gość: saimon IP: 77.252.87.* 09.11.12, 18:42
      To je dzika kraina.Najpierw piorą temu bidnemu społeczeństwu kupuj bo jest okazja [choć po komunie nie bedzie nas stać na normalne zachodnie zycie co najmniej 1000 lat]a potemskubia go do reszty[choc pieniedzy dla dzieci nie wolno dotknac]jak tak dalej pojdzie to nawet kto obronic nas nie bedzie mial kto bo dzieci nie bedzie a sojusznik by chcial ale akurat tera nie moze.Rodzina to przynajmniej 2 plus dwa musi w swoim kraju miec prace a bank oceni czy go stac na zakupy czy nie.a ze u nas tera w modzie w niedziele kosciol a w domu co najwyzej zona [jak nie konkubina]moze pudelek ale nie za duzy by za wiele nie zarl,no bo rata za mieszkanko 1000 za autko 1000 a jajeczko trza zjesc.to i o dzieciach nie ma mowy,bo za co i kiedy,jak szef[pan i wladca dzwoni ze do pracy bo premie zabiore a ze to juz nadgodziny 10-te w tym tygodniu to nic,Powiem tak moj tato przyjechal na slask sam bez grosza i wychowal nas troje mama nie pracowala ,ale on pracowal ciezko tez na kopalni i to w tych niby ciezkich czasach.Moze powiecie wtedy tak bylo ale na fabrykach zarabialo sie duzo mniej i kobita musiala robic i dawali rade.Ana kopalnie kazdy mogl isc.Tak wiec panstwo to spoleczenstwo a nie pieniadze.Apropos wiecej spawaczy a mniej menagerow bo piniadz to produkcja a nie myslenie.
(101-200)
przejdź do: 1-100 101-200 201-296

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.