• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

BANKI najgorsze. Dodaj do ulubionych

    • Gość: Mag IP: 195.94.196.* 09.01.02, 08:58
      Zdecydowanie : Pekao S.A. od lat kilku i Citi, które owszem ma dobry system ,
      łatwo płacisz przelewy ale ludzie jak z łapanki.
      Pekao jest wolne, założysz konto w małym oddzale to albo zamknięty albo coś
      popsute. Jak założysz w dużym to kolejki jak jasna cholera.
      Citi - sprawa mojej reklamacji ciągnie się od listopada 2001, a konta nie mam
      już od czerwca 2001. Obłęd.
      • Gość: Lo IP: *.cst.tpsa.pl 16.01.02, 10:14
        Najgorszy jest PKO BP SA: co z tego że mają dosyć nisko oprocentowany kredyt,
        kiedy nigdy nie wiem ile mam pieniędzy. Skorzystałam z oferty sprawdzania salda
        przez internet - pogratulować- opóźnienie w księgowaniu jakieś 7 dni. W tym
        czasie saldo ulegało znaczącej zmianie, ta usługa to wywalone pieniądze, bo
        oczywiście kosztuje. Tak samo przez telefon: nie znają aktualnego salda bo nie
        mają bankomatów on - line. W kolejkach przoduje PKO BP w Uniwersamie Grochów-
        1 - 1,5 godz czekania do okienka. Pracownicy sfrustrowani - przy takich
        zarobkach nic dziwnego. Wolę BZ WBK na rondzie Babka ( Babka Tower)Miła,
        kompetentna obsługa. Mogę już zapłacić 0,5 zł. za saldo, ale jest ono aktualne
        i mam je w 5 sekund. W PKO BP czekałam godzinę na nieaktulne.
    • Gość: mjs IP: *.wcss.wroc.pl 09.01.02, 10:58
      Raczej niepowazna instytucja. Branie kredytow wysoko
      niewskazane.

      www.pb.pl/artykul.asp?SEC=PUL&id=134114
      • Gość: Pit IP: 195.117.105.* 23.01.02, 12:51
    • Gość: MEN IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 19:41
      moze tam zalozyc lokate niezle placa zalezy od wysokosci wkladu min.100.000 zł
      • Gość: karciarz IP: 195.205.137.* 06.03.02, 17:02
        Od 19 listopada czekam na decyzje o przyznaniu lub nie - karty PARTNER.
        Balagan, brak kompetencji oddzialow i odsylanie do Centrum Kart i Czekow,
        kolejki w oddziale, ktos obiecuje ze oddzwoni a nie oddzwania. To norma. Kiedys
        bylem klientem banku - mialem Eurokonto, potem tylko karty, teraz i tej nie
        moge dostac, choc spelniam wszelkie warunki.
        Juz nie bede wiecej klienetm tego banku - szkoda mojego czasu.
    • 21.03.02, 11:02
      Ja mam taka historie wspolpracy z Pekao SA w Lublinie. Kiedys bedac tam w
      przejezdzie chcialam wplacic jakies 2 tys. na swoje konto w Pekao SA, ale
      niestety w Warszawie. Okazalo sie, ze Pani w okienku nie wie jak to zrobic i
      kazala podac mi caly numer konta (tego numeru oczywiscie nie mialam, bo jak
      dotad do zalatwienia wszystkiego wystarczal krotki numer konta podany na karcie
      bankomatowej). Musialam (ja) tlumaczyc Pani co to jest za numer na karcie
      bankomatowej i ze ona moze w komputerze odnalezc numer oddzialu banku w
      WArszawie. Poza tym, to ja przeciez posiadam karte IKM i uzywajac tej karty
      mozemy dokonac wszystkiego, bo to jest karta identyfikujaca mnie jako
      posiadaacza konta. Karta IKM? To co ja mam z nia zrobic? - Pani na to. Ano
      trzeba ja wczytac, wstukac pin i bedzie Pani miala pelna informacje o mnie i o
      moim koncie - ja na to. Ale jak ja mam to zrobic? No wiec wytlumaczylam Pani.
      Pieniadze udalo sie wplacic. Pani z niedowierzaniem patrzyla na to, ze to
      wszystko co jej wyjasnilam z kartami dziala! I jaki to fajny wynalazek ta karta
      IKM. Ciekawa jestem kto ta Pania szkolil.
    • Gość: Robert IP: 195.94.196.* 21.03.02, 11:11
      Jak dla mnie MBank. Już mija miesiąc odkąd mam konto wirtualne. Dosłownie
      wirtualne. Zachęcony wysokim oprocentowaniem tuż po otrzymaniu numeru konta
      poleciłem pracodawcy przelać tam wynagrodzenie. I tutaj zaczeły się problemy.
      Aby z konta móc wypłacić cokolwiek trzeba je uaktywnić. Co dzieje się po
      odesłaniu podpisanej umowy. Najpierw bank wysłał umowę na zły adres. Niestety
      ta banda baranów na infolinii nie chciała przyjąć tego do wiadomości - na
      prośby o wysłanie duplikatu kazli mi cierpliwie czekać "niech Pan poczeka
      jeszcze trochę na pewno dojdzie. Wie Pan jak działa Poczta" tylko jak ma do
      mnie dojść list na adres który nie istnieje? Niestety w Łodzi (siedziba mBanku)
      ludzie myślą zupełnie inaczej. Póżniej okazało się, że faktycznie przesyłka do
      nich wróciła. Wysłali duplikat i im odesłałem. Po 7 dniach ją dostali (ciekawe
      jak list z W-wy do Łodzi idzie 7 dni? - chyba listonosz niósł go na piechotę).
      Niestety to, że mają już podpisaną umowę nie wystarcza. Teraz przez 3 dni będą
      ją weryfikować!? Ciekawa kiedy w końcu dostaną moją wypłatę sprzed misiąca?
      • Gość: Janusz IP: 217.98.233.* 25.03.02, 23:15
        A ja jestem za**biście zadowolony z mBanku. Mam go od pół roku. I jak dotąd
        żadnych problemów - ani z bezpieczeństwem, ani z przelewami. Niecierpliwie
        czekam, kiedy mój firmowy rachunek będę mógł tam przenieść. Polecam wszystkim
        mBank.
        A co do tematu: Number one w rankingu: PKO BP oczywiście. W małej miejscowości
        (Busko) jest oddział, ale stare kasjerki jakby nie zauważyły, że komuna już
        odeszła. Najbardziej wk**wia mnie to, że na pytanie o stan konta zawsze
        odpowiadały całej sali klientów. Życzę PKO szybkiego i bolesnego bankructwa.
      • 26.03.02, 12:12
        Robercie, trzeba bylo troszke poczekac. Przeciez wiadomo, ze umowa musi do nich
        najpierw dojsc podpisana przez Ciebie, dopiero pozniej uaktywnia konto. Chyba
        nie doczytales pisma, ktore przyslali Ci razem z nr konta. Ale to juz, wybacz,
        nie ich wina.
    • Gość: herbat IP: *.acn.waw.pl 23.03.02, 17:05
      ich lew jest szalenie głodny
      mam konto gospodarcze u nich od 97r.
      ostatnio podnosza prowizje regularnie co 3 miesiaca
      przykladowe opłaty:
      0,5% salda winien
      +
      60 pln za prowadzenie "systemu transakcyjnego" dwóch kont głównego oraz VISA(o!
      k.. trudno mi sobie
      wyobrazic bank bez systemu transakcyjnego)
      + zaczardzowali mnie "z czapy" za kartę VISA Business, która nie odebrałem
      (teraz wycofują sie z VISA Business a wiec na jaka cholre za nia zaplacilem)
      + dodatkowe opłaty których sensu wogóle nie widać..

      Wysłałem do nich pismo z prośbą aby mi ktoś odpowiedział skąd sie biorą te
      prowizje i dlaczego. Zadzonila jakas kobita jak mnie nie bylo i powiedziala
      zeby do niej zadzwonic. Dzwonilem 5 raz. Nikt nie odbiera. Moze strajk! Abo
      wywózki! albo kolejna firma "w reorganizacji"
      Dwa tygodnie temy wysłałem do nich kolejne pismo rozwiązujące umowe. Przechodze
      na Inteligo. Miałem u nich ponad 200K pln. W zyciu nic od nich nie kupie.
      Zadzwonila jakas kobita i powiedziala ze dzwoni z Irracionale Nederalden i
      dostala namiar na mnie z ING ze jestem dobry klient i wogóle.
      Przez 10 minut zjechałem kobite jak sw. Piotr diabła.
      Myslalem, ze chociaz poninformuje swoich szefów ze klient jest niedazowolony i
      wogóle. Gdzie tam... szkoda słów.

    • 28.03.02, 12:58
      miliarder napisał(a):

      > 1. PKO BP - brak systemu informatycznego! kwity od lokat prowadzone na jakichś
      > archaicznych tekturkach! obsługa niewykwalifikowana, kolejki emerytów...
      > straszne.
      >
      > 2. PEKAO SA.
      > słaba, mierna oferta, stosunkowo mało oddziałów i wysokie ceny +kiepska obsługa
      > .

      ad 1 Akurat ja jestem najbardziej zadowolony z PKO BP ze względu na dużą sieć
      filli i bankomatów, nieskomplikowane zasady prowadzenia rachunków, kredyt
      odnawialny na uczciwych zasadach (przyzwoite oprocentownie, szybkie rozpatrywnie
      wniosku, nie ma "ukrytych" dodatkowych opłat, alles clares. A co do stania w
      kolejkach to uważam, że nie ma takiej potrzeby. stałem w kolejce tylko raz gdy
      zakładałem rachunek. Teraz nie muszę wogóle odwiedzać banku. Saldo dostaję
      codzienie SMS, zlecenia stałe załatwiam przez telefon. To dobry bank. Poza tym
      mam internetowy rachunek w PKO BP i jestem z niego zadowolony. Lokaty zakładam w
      kilka minut. i nie stoję w kolejkach.

      ad 2 tu akurat masz rację znajomi rezygnują masowo ze współpracy z Peako Sa.
      Dostępność kredytowa praktycznie żadna, chora akceptacja ryzyka (zabezpieczenia,
      ubezpieczenia, żyranci, żyranci i Bóg wie co jeszcze)
      • Gość: Bob IP: *.pl 01.04.02, 14:38
        PEKAO SA. Jestem jego klientem i uważam że to po prostu zły bank. Notorycznie
        psujące się bankomaty mogę przezyć, ale makabrycznej arogancji obsługi juz nie.
        Mam konto w jednym oddziale i jest fatalnie. Otworzyłem rachunek WWW przez inny
        oddział - jeszcze gorzej: "panienka" zadzwoniła wieczorem, nie mówiąc w jakiej
        sprawie, żądając od żony numeru mojego telefonu do pracy (chodziło o odbiór
        dokumentów do konta WWW), następnego dnia w oddziale inna panienka mówi mi że
        nic nie przyszło z centrali, po paru minutach okazuje się że przyszło, ale nie
        kompletne, pytam się czy mogę od razu wystąpic o dosłanie brakujących
        dokumentów, pada odpowiedż że do konta www to trzeba już pisać podania w
        internecie. Oba oddzialy w Warszawie. Koszmar.
        • Gość: miranda IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.04.02, 10:23
          PKO SA który wkurza mnie za każdym razem jak tam wchodzę. Na dzien dobry są
          trudności a dezinformacja jest godna kontrwywiadu. Zapytasz się trzech panienek
          o to samo uzyskujesz trzy odmienne informacje. Za punkt honoru uznają sobie jak
          największe piętrzenie problemów przy załatwianiu najprostszej sprawy nie mówiąc
          o ilości formularzy które musisz wypełniać. Na mój komentarz, że tak to nie
          wygląda w banku europejskim odpowiedź jest niezmienna "Jesteśmy w Polsce" co
          jeste niestety prawdą i dzięki takim właśnie leniwym biurwom nigdy ten bank nie
          będzie na poziomie europejskim.
    • Gość: sz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 08.04.02, 10:17
      moj bank ponoc w rakinkigu Gazety Wyb. bywa raz do drugi raz to trzeci ...

      wspaniale zachwala swoje produkty na swoim serwisie www
      ale cudownie kłamie marketingowo (po warszawsku, choć niby on 'ślonzok')

      opisuje jak cuenie miec limit zadłuzenia na koncie
      NIGDZIE nie stoi napisane ze,
      - za przynanie limitu zadluzenia kasuje 50 zet (na dzien dobry)
      - za prowadzenie limitu tez 50 zet rocznie
      taka lichwa

      ani slowa o tym na str. www w dziale o kontach i limitach
      ani slowa o tym w papierowych ulotkach
      ani slowa przy tabelce o oplatach za konto

      wlasciwie inaczej; było napisane --- na samym końcu i malymi
      literami w dziale KREDYTY (za kredytami mieszkaniowymi) nudnego dlugiego
      dokumentu PDF do sciagniecia i do przekopania się




      • Gość: naiwniak IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 14:28
        Faktycznie wspaniały bank w zachwalaniu swoich ofert i nabijaniu
        klienta w butelke. Bo jak nazwac oszczedzanie na mieszkanie w kasie
        mieszkaniowej banku ktore przynosi straty? Mam na to tylko jedno
        okreslenie- złodziejstwo w bialych rekawiczkach. Przyklad, prosze bardzo:
        oszczedzalem w kasie mieszkaniowej prawie 5 lat (umowa byla na 7) i
        z przyczyn obiektywnych musialem rozwiazac umowe w terminie
        wczesniejszym.I jak myslicie co sie stalo? Tak, dostalem mniej pieniedzy
        niz wplacilem.Jak to mozliwe? Prosto- prowizje banku sa wieksze niz
        oprocentowanie.Bank pobieral prowizje od kazdej wplaty w wys.1,8%, a
        przy wyplacie srodkow pobraL sobie jeszcze dodatkowo 3,5% , czyli
        razem ok 5,3%, a naliczone odsetki wynoszą ok 2,5%. Rachunek jest wiec
        prosty - trzeba bankowi dopłacic!!!!!! Nie jest istotnym , że bank w
        czasie gdy środki były w jego posiadaniu "obracał" nimi zarabiając ok
        20%. Mało , trzeba jeszcze klienta wyssać! Tak wiec reasumując
        oszczedzajac w banku straciłem ok 1500 zł. Fenomen na skale światową,
        oszczedzając w banku oddajesz dobrowolnie swoje cieżko zarobione
        pieniażki dla biednego banku i stajesz sie hojnym ofiarodawcą. Myślę
        więc ze moja propozycja zmiany logo banku jest uzasadniona. A może coś
        bardziej lotnego - z sępem?. LUDZIE OMIJAJCIE BANK ŚLĄSKI Z DALEKA-
        CHRONCIE SWOJE POIENIĄDZE.!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ADI IP: *.teta.com.pl 16.04.02, 12:57
      Mam konto w TELEPekao S.A.
      jest to dokładnie eurokonto WWW,
      jestem bardzo z niego zadowolony
      • Gość: smerf IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 23:04
        nie wiem o co wam chodzi z tym bz wbk. ja mam tam konto - xtrastudent24,
        prowadzone bezpłatnie, przelewy - bezpłatne wykonuje przez internet, sprawdzic
        saldo moge na bezpłatnej infolinni, albo przez net, albo sms. zakładam sobie
        lokaty terminowe przez internet.
        jestem bardzo zadowolony, jedyne do czego moge sie przyczepic do
        oprocentowanie, ale w innych bankach jest tylko minimalnie wieksze.

        a najgorszy bank? - pkobp, po pół roku zlikwidowałem konto
        • Gość: Bankier IP: *.chello.pl 29.04.02, 23:12
          U nich lokata jest oprocentowana na 8 %, śmiech na sali, ja mam na ROR 9,5%. A
          obsługa?? Tragedia! A pozatym płaci się za prawie wszystkie czynności w ich
          własnych bankomatach. Może ten bank nie jest najgorszy bo może i ma jakieś
          inne atuty, ja jednak wolę trzymać moje pieniądze w banku najlepszym, a nie
          przeciętnym. Pozdrawiam
          • Gość: smerf IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.02, 21:23
            no dobra, ale gdzie ty masz te 9,5? pewnie w internetowym banku. ja mam konto w
            mbanku i też mam 8,5. ale chodzi o tradycyjne banki. co do bankomatów to nie
            wiem bo tylko wybieram z nich kasę, a za to nie pobierają żadnej prowizji.
            no i moim zdaniem najważniejsza zaleta, że wszystko za darmo można wykonywać
            przez internet włącznie z zakładaniem lokat terminowych.
            • Gość: Bankier IP: *.chello.pl 07.05.02, 23:14
              A po co CI lokata na 8% jeśli masz w mBanku 8.5 % ;).
              Wiem, że banki "tradycyjne" mają swoje zalety, ale co do BZ WBK to czepiam się
              głównie ich podejścia do klientów.

              Pozdrawiam
              • Gość: smerf IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.05.02, 21:00
                mi nie potrzebna ta lokata, ale mówię o ludziach, którzy nie mają kont w
                wirtualnych bankach. a te 8,1% w bzwbk to dużo!
                • Gość: laffer IP: *.it.volvo.se / 153.112.40.* 11.07.02, 15:47
                  Mógłbym długo pisac o przygodach, z BZWBK.
                  O tym, jak zapomnieji mi przedłużyć lini kredytowej i dowalili mi
                  karne odsetki za bebet; o zmianie numeru konta w zwiazku ze zmiana
                  Konta24 na Konto24Plus; o przygodach z aktywacją karty bankomatowej
                  (trwało to 1.5 miesiąca...); o tym, jak bank nie dał mi kredytu w
                  wysokości 2.5 penski na 18 miesięcy (brak wydajności kredytowej!)
                  Sam nie wiem, czemu trzymam tam pieniądze. Hyba z lenistwa.
                  Może lubię płacić 6 zł miesięcznie za nic...
          • Gość: Pawcio IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 11:57
            Czy ty aby orientujesz się w zakresie bankowości!?!?! Pokaż mi jeden bank,
            który w bankomatach ma wszystkie opcje bezpłatne?!?!?!!?
        • Gość: Pawcio IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 11:55
          Jakie bezpłatne przelewy i jaka bezpłatna infolinia?!!?!?

          Najtańszy przelew przez internet kosztuje 0,50zł.(tanioszka!), a linia 0801 6xx
          xxx to numer płatny!!! Oj, Smerfik ,Smerfik...

          Ale BZ WBK to i tak jeden z najlepszych banków!!!
    • Gość: Sven IP: 217.153.10.* 16.05.02, 10:26
      Mialem konto w Pekao SA. Oto wybrane przygody

      1. Kupilem mieszkanie, za ktore placilem sprzedajacemu
      przelewem. Obaj mielismy konta w Pekao SA. Zlozylem wiec
      polecenie przelewu on-line, zeby doszedl w tym samym dniu.
      Po 5 dniach dzwoni sprzedajacy z pytaniem, czy mam jakies
      klopoty z kasa bo nie ma przelewu (!!!) Po interwencji znalazly
      sie w jakims dziwnym miejscu (mimo zgodnosci danych adresata
      przelewu juz przy jego nadaniu). Nikt z obslugi nie rozumial
      zajscia.

      2. Czas oczekiwania na karte Visa Concerto 3 m-ce, poniewaz
      jakas gwiazda, umiejaca czytac do gory nogami, wlozyla ja do
      szuflady klientow oczekujacych o nazwisku zaczynajacym sie na
      "M" zamiast "W". W efekcie wyjazd za granice bez karty.

      3. Wymieniona wyzej Visa zostala mi skradziona w Holandii.
      Szybko polapalem sie co jest i juz po ok. 10 min. zadzwonilem
      by ja zablokowac. Polecenie przyjeto. Po powrocie okazalo sie,
      ze nigdy nie zostala zablokowana (!!!) Na szczescie bez straty
      dla mnie.

      Sorry, ale to juz lekka przesada. Pozdr.
      • 23.05.02, 18:10
        To co spotkało mnie (nadal trwa) ze strony PEKAO SA Oddziału XVII przy
        ul.Bieluńskiej nadaje się na film kryminalny. Szczerze mówiąc straciłam już
        wiarę w instytucje i ludzi. Poszukuję kogoś kto być może miał sprawę z bankiem
        i poradzi mi jak się do tego w ogóle zabrać. Być może jest także ktoś kto miał
        do czynienia ze wspomnianym oddziałem? A może ktoś kto miał do czynienia z
        Doradcą Bankowym, który w moim przypadku okazał się złodziejem. W skrócie moja
        sytuacja wygląda tak, że najpierw DB zatrzymał zwracaną mu kartę kredytową, na
        którą rozpoczęły wpływać sprytnie przemyślane transakcje, które nie uruchomiły
        blokady a po przekroczeniu limitu bank nawet mnie o tym nie
        powiadomił...Oczywiście wszystkimi trasakcjami obarczył mnie. Nastęnie po
        wypowiedzeniu konta i przy stanie zerowym tegoż konta pozwolił zrobić kolejny
        debet Urzędowi Skarbowemu (dwa razy powyżej dopuszczalnego limitu) i o tym
        również mnie nie powiadomił (dowiedziałam się z wyciągu z konta). Nie będeę się
        dalej rozpisywać ale wygląda na to, że będę utzrymywała bank do końca swoich
        dni. Błagam o pomoc!
        • Gość: Misiek IP: *.kghm.pl 27.05.02, 07:17
          Trudno jest ocenić sytuację po tak krótkim opisie sytuacji.
          Mam rachunek w PEKAO od kilku lat i trochę z tym problemów ( wcześniej miałem w
          BZ ( obecnie BZ WBK ) i miałem do czynienia z PKO BP - w tych to bankach
          dopiero były " cuda na kiju". Jeśli chodzi o PKO SA to udało mi się wygrać
          kikanaście reklamacji dotyczących uzyskanych odsetek oraz cofnięcia
          bezpodstawnie pobranych prowizji ( w niektórych sytuacja musiałem składać
          pisemne reklamacje). Tak więc głowa do góry . I pamiętaj za każdym bankiem stoi
          armia prawników, i to jest problem. Jednak jako klient z reguły prowadzisz
          rozmowy z mało kompetentnymi dziewczynami ( te bardziej kompetentne zostały
          zwolnione bo za dużo chciały zarabiać ), jeszcze mniej kompetentnymi
          kierowniczkami, i beznadziejnymi dyrektorkami - i to jest twoja szansa. Na
          każdą reklamcję musisz mieć papier i żądać potwierdzenia przez bank jej
          otrzymania ( inaczej będziesz ignorowany). Ścieżki wyjaśniania reklamacji wcale
          nie muszą przebiegać tak jak przedstawia to bank ( z reguły działają na
          zmęczenie klienta). Należe stosować skróty przez co najmniej dwa poziomy
          zarządzania, gdyż pozwala uniknąć uduszenia sprawy na poziomie towarzystwa
          wzajemnej adoracji, które w bankach są bardzo silne. Jeżeli jednak brak ci
          nawet koncepcji na rozwiązanie problemu to spróbuj skorzystać z pomocy
          organizacji zajmujących sie ochrona konsumentów
          Zyczę powodzenia
          • Gość: DMITRI IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 00:34
            Byłabym wdzięczna za podanie namiarów na którąś z wymienionych przez Ciebie
            organizacji. PKO SA właśnie po raz czwarty ściągnęło mi kwotę stałego zlecenia
            z konta i przelało na konto zleceniobiorcy W JEDNYM MIESIĄCU i to po mojej
            osobistej interwencji w banku zaledwie 24h godziny wcześniej. Jeśli zakładacie
            konto, unikajcie II oddziału przy ul. Masztalarskiej w Poznaniu. To najbardziej
            nieodpowiedzialna ekipa jaką kiedykowiek spotkałam. Nieprofesjonalna, żle
            przygotowana i arogancka - jak można tuż po rozmowie ze mną zamiast cofnąć
            błędną transkację, dołożyć do niej następną. Znikają moje pieniuądze,
            przepadają, odsetki - ba, to ja będę musiała zapłacić odsetki, bo dzięki
            niekompetencji banku weszłam w kredyt, choć mam de facto środki na koncie! To
            nie pierwszy dowód braku profesjonalizmu i rzetelności ze strony PKO SA, ale
            ostatni, który zostawię własnemu losowi. Będę wdzięczna za pomoc.

    • Gość: Spec IP: *.fibercitynetworks.net 05.06.02, 18:03

      Niezle horrory tu wypisujecie. Ja obecnie przebywam w Nowym Jorku, moja firma
      ma umowe z CitiBankiem (kilka ulic od pracy), dzieki temu mam konta czekowe i
      oszczednosciowe na bardzo preferencyjnych warunkach (ogolnie zero oplat i
      minumum za wszystko co dotychczas mi sie przydawalo, nie zagladalem glebiej).
      Mam rowniez konto na koncie internetowych ingdirect.com (ING jest rowniez w
      Polsce jak zauwazylem). Ale po tym co tu przeczytalem i co podejrzewalem
      wczesniej, jak rozumiem ze Citibank w Stanach to nie jest Citibank w Polsce, to
      samo z ing. Citibank w Polsce to katastrofa, tu jest porzadna firma. Troche
      mnie to denerwuje, ale jestem juz przyzwaczojony ze jak dzwonie do Citibanku
      (czy dowolnej innej instytucji) to zazwyczaj pani mowi o innej filli a nawet
      innym dziale tej samej fili itp. "they" a nie "we", co sugeruje "odczep sie ja
      tego nie zrobilam".

      Ogolnie pisze tu dlatego ze bardzo dobre konto oszczednosciowe
      www.ingdirect.com to obecnie 3% w skali rocznej (odpowiednik avista). No i
      myslalem zeby te pieniadze wlozyc do banku w Polsce gdzie oprocentowanie jest
      dwa razy wieksze (?), a dolar utrzymuje sie na tym samym poziomie od min 1-2
      lat. Czy warto?

      Rowniez mialem przeboje z kartami w Polsce, odkad dostalem amerykanska, jak
      czytam takie historie to nie wiem czy sie smiac czy plakac. Na amerykanskiej
      karcie praktycznie nie ma oplat co do obslugi rozumianej jako wszystko inne niz
      kredyt. Dopiero jesli sie nie zaplaci na koniec miesiaca za wydatki naliczany
      sa stale odsetki (od 5-20%). No i poza tym w sumie za uzywanie karty klient tu
      zarabia a nie placi. Moga to byc mile lotnicze lub tez 1-2% z powrotem liczone
      od wydanych pieniedzy (z haczykami ale zwracaja), nie liczac rzeczy jak
      ubezpieczenia przy wypozyczaniu samochodu, przedluzona gwarancja na sprzed
      elektroniczny i innych takich rzeczy....

      ogolnie widze ze nadal nie doganiamy Murzynow a wrecz przeciwnie - sie
      oddalamy... ten caly kapitalizm chyba Polsce nie sluzy...\

      pozdr.
    • Gość: grazka IP: 195.117.142.* 07.06.02, 13:24
      bank PKO SA
    • Gość: wawa IP: *.gamma.com.pl 11.06.02, 10:11
      mBank zdecydowanie jest bankiem do ... Od miesiąca usiłuję założeć konto na
      firmę. W końcu kiedy udało mi się już wysłać wszystkie papiery i po długich
      rozmowach z opryskliwym teleoperatorem przelałem pierwsze pieniądze żeby
      zapłacić ZUS i kiedy zadzwoniłem aby dokonać tej operacji (można tylko przez
      telefon!!!!) dowiedziałem się że moje konto jest NIEAKTYWNE!!!! bo ktoś
      zapomniał albo mu się nie chciało od ponad tygodnia poinformować mnie że jakieś
      numery się nie zgadzają. (Moja umowa leży i czeka tam już tydzień!!!) Dla
      wyjaśnienia podaję że przez ten tydzień telefonowałem do nich codziennie żeby
      się dowiedzieć czy umowa już dotarła i czy na pewno będę mógł zapłacić ZUS, na
      co odpowiadano mi że jeszcze nie , ale na pewno dotrze w swoim czasie.
      Cała ta historia zakończyła się tym że kiedy zapytałem bardzo niegrzecznej
      teleoperatorki gdzie mogę złożyć reklamację lub do kogo się mogę odwołać -
      usłyszałem że tylko do niej. To co zrobili to po prostu SKANADAL - tracę przez
      to ubezpieczenie chorobowe na 6 miesięcy!!!! i nie mam możliwości
      zareklamowania ich usług.

      bardzo bardzo wkurzony klient

      WAWA wawa@g.pl
    • Gość: realista IP: *.ey.com.pl / 195.187.55.* 20.06.02, 14:00
      Nie ma idealnego Banku i na pewno Pekao SA do nich nie należy
      Ja mam pieniądze w małej filii w Warszawie i jestem zadowolony z obsługi
      Teraz rzadko tam bywam osobiście - korzystam z teleserwisu
      Co do oszczędzania to polecam Mbank, bo Pekao się po prostu do tego nie nadaje
      • Gość: Kosa IP: *.acn.waw.pl 23.06.02, 20:10
        Mam rachunek w PKO SA,ma wady i zalety, oprocentowanie tragiczne, obsługa(pewnie
        to jeszcze kwestia ludzi, ja mam szczęście) bardzo dobra. Niekiedy Matka mnie
        prosi(mam jej pełnomocnictwo)abym coś jej załatwił w PKO BP, słuchajcie idę
        zdrowy, wracam chory. Jak się na ten 19 wiek napatrzę, to nie mogę wyjść ze
        zdziwienia jak oni to robią, że ktokolwiek, poza moją Matką ma jeszcze tam
        rachunek. To nie Bank, to dramat. Najprostrza operacja 10 minut, zrobienie
        lokaty 20 minut! Nie mają kart IKM, ciągle kwestionują mój podpis, ruszają się
        jak mucha w smole. Takie bezrobocie, ciekawe jak u nich płacą?
        Pozdrawiam.
    • Gość: juras IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 12:47
      W Inteligo zaginęły mi pieniądze ( 3000 zł. ) w podejrzany sposób - próba
      kradzieży ?
      Już 3 tygodnie walczę o ich odzyskanie. Nie odpowiadają na e-maile, nie można
      się dodzwonić do kompetentnej osoby. Zero kompetencji. Brak normalnego telefonu
      do reklamacji, lekceważenie klientów.
    • Gość: the_foe IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 05.07.02, 14:49
      Umarlem kiedy od chamowatej grubej kasjerki dostalem reprymende, ze jak sie
      daje do kasy pieniadze to powinne one byc poukladane od nominalu najwyzszego
      do najnizszego i w ten sposób aby nominaly byly po tej samej stronie. Pani
      powiedziala, ze ostatni raz w ogole przyjmuje tak niechlujnie podane pieniadze
      (ze to bylo kilka tysiaczkow nie robilo na niej wrazenia). Myslalem, ze to
      zart, ale katem oka zauwazylem duza kartke z napisem instruujacym jak powinno
      podawac sie pieniadze pani kasjerce. Zaniemowilem. Szkoda, ze Bareja nie zyje.
    • Gość: Jerzy G. IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 17:41
      leniwi, niekompetentni i nieprzyjaźni - załóz konto gdzie indziej,
      Jerzy G. Sosnowiec
    • Gość: wrona IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 26.07.02, 12:59
      ZDECYDOWNIE NAJGORSZY BANK PEKAO SA I CENTRUM KLIENTA KORPORACYJNEGO. ZA
      SPŁACENIE DUŻEGO KREDYTU INWESTYCYJNEGO W TERMINIE, PRZY KREDYCIE OBROTOWYM,
      UKARANO MNIE WYŻSZYM OPROCENTOWANIEM. POWÓD? JESTEM Z BRANZY WYSOKIEGO RYZYKA.
      NIC NIE ZNACZY ŻE JA JESTEM WIARYGODNY, TO BRANŻA JEST ZŁA. WYPROWADZAM SIE DO
      INNEGO BANKU.
      • 09.10.02, 12:24
        PKO SA naprawdę robi klientów w bambuko, zmieniają tabele kursów wymiany na
        karcie Visa Classic dolarowej bez powiadamiania klientów.
        Najpier znieśli oprocentowanie, a teraz transakcje bezgotówkowe rozliczają
        gorzej niż w kantorach, radzę się wynosić z tego banku.
        Tracą 500 mln zł w stoczni i odbijają sobie na maluczkich!
    • 28.07.02, 17:03
      pozwolic nanizsza jakosc
    • Gość: pawel IP: 62.233.204.* 30.07.02, 05:32
      miliarder napisał(a):

      > 1. PKO BP - brak systemu informatycznego! kwity od lokat prowadzone na
      jakichś
      > archaicznych tekturkach! obsługa niewykwalifikowana, kolejki emerytów...
      > straszne.
      >
      > 2. PEKAO SA.
      > słaba, mierna oferta, stosunkowo mało oddziałów i wysokie ceny +kiepska
      obsługa
      > .

      ZDECYDOWANIE PEKAO SA.
      ZAŁOŻYŁEM SOBIE U NICH KONTO INTERNETOWE Z POTWIERDZANIEM OPERACJI PRZEZ TOKEN.
      PIN I HASŁA PRZYSŁALI MI, TAK PIĘKNIE ZABEZPIECZONE W STARANNIE OKLEJONEJ
      KOPERCIE, DO TOKENU O INNYM NR. SER... MUSIAŁEM ZWRÓCIĆ TOKEN I CZEKAĆ NA
      PRZYSŁANIE NOWEGO ORAZ PINU I NOWYCH HASEŁ. CZEKAŁEM 1,5 ROKU (18 MIESIĘCY).

      ACHA, I JESZCZE KAZALI MI PŁACIĆ ZA LIKIWADCJĘ TEGO RACHUNKU (2MIES.
      WYPOWIEDZENIE) - WYKORZYSTALI TO, ŻE ROZWIĄZANIE UMOWY NASTĄPIŁO Z MOJEJ
      STRONY - A NIE Z ICH WINY. BEZCZELONOŚĆ - CZŁOWIEK IM DARUJĘ, A ONI W PODZIĘCE
      OSTATNI GROSZ Z NIEGO ZEDRĄ.
    • Gość: Klient IP: *.wprost.pl / *.zabrze.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 22:37
      Jak sie chce zalogowac w INTELIGO biore tydzien urlopu.
      To duzo czy normalnie.
    • Gość: uotr IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.08.02, 00:59
      Pewnie nie bede oryginalny, ale mialem nieciekawe doswiadczenia z Pekao SA.

      3 lata temu uruchomnilem dzialnosc gospodarcza i zalozylem tam konto firmowe.
      Bylo znosnie. Po 3 miesiacach wprowadzili nowa oferte - Eurokonto Biznes.
      Namawiali by na to przejsc. Policzylem, pomyslalem - dalem sie przekonac.
      Od tamtego czasu bylo juz tylko gorzej.
      Do zwyklych "codziennych" problemow zwiazanych z zawozeniem odobiscie
      wypelnionych drukow przelewow do okreslonego oddzialu (rachunek nie jest
      odmiejscowiony) czy kolejkami w obsludze doszly kolejne sprawy. By dowiedziec
      sie tak fundamentalnej sprawy ile MOICH pieniedzy lezy na ich koncie trzeba
      bylo wykupic jakis Teleserwis za kilka zl miesiecznie. Problem ten omijalem
      tylko dzieki temu ze dzwonilem po znajomosci do pewnej milej pani ktora w tym
      banku poznalem.
      Przelewy poczatkowo trzymaly sie jakos przyzwoitych norm, ale kiedy rok temu
      podwyzszyli je z 3 do 5 zl za szt to juz zrezygnowalem.
      Dobilo mnie jeszce wprowadzenie oplat za przelewy do ZUS i US (byly na poczatku
      za darmo), a Visa, ktora kosztowala mnie na poczatku 10 zl rocznie, zaczela
      kosztowac 100 - i byla obligatoryjna.
      Za prowadzenie rachunku oplaty miesieczne siegnely 25 zl
      Oprocentowanie? Smiechu warte.
      Policzylem w pewnym momencie koszty i wyszlo mi ze przy jedynie 5-10 przelewach
      miesiecznie bankierzy zabieraja mi w sumie 80 zl miesiecznie! (koszty przelewow
      + 25 za prowadzenie + 100/12 za karte - grosze za odsetki). I to za jaka
      obsluge! Bez telefonu, bez internetu, kolejki, jazda pol miasta do oddzialu.
      Spora dysporoporcja, no nie?

      Jak tylko pojawilo sie Inteligo, to szybciutko - juz w maju 2001 sie tam
      przenioslem. I nagle zamiast placic 80 miesiecznie zaczalem nawet... zarabiac
      na koncie! (ale fakt - wtedy byly wyzsze stopy no i Inteligo podwyzki
      wprowadzilo w miedzyczasie).
      Bardzo sobie do dzis chwale ten bank. Polecam.
    • Gość: Barbara Marek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.10.02, 17:34
      Bank PKOBP IIo/Warszawa ul. Mickiewicza 25
      1. Informacja - pani w okienku informacyjnym ogólnie niedoinformowana.
      KU PRZESTRODZE!
      2.Ponad dwa tygodnie temu wysyłałam pieniadze za opłatę nauki angielskiego do
      Anglii.
      Bank potwierdził zlecenie przelewu i pieniadze zostały pobrane z konta.
      Zapewniono, że pieniadze "dotrą" do Londynu najpózniej w ciagu tygodnia.Córka
      wyjechała i niestety w szokle nie odnotowano do tej pory przelewu (SWIFT) z
      Polski. Córka nie moze uczęszczać na zjecia z powodu braku opłaty.
      Na moją interwencję w oddziele dokonującym zlecenia przelewów zagranicznych
      zapewniano mnie, że na pewno szkoła juz dostała pieniądze. Schody zaczęły sie
      gdy poprosiłam o potwierdzenie faktu wysłania pieniędzy. Dano mi nowy papierek
      z powierdzeniem zlecenia (przez nikogo nie podpisany), a nie dokonania
      przelewu. Pojechałam na ul. Sienkiewicza do głównego Działu Obsługi Przelewów
      Zagranicznych. Tam Panie długo szukały nr mojego zlecenia potwierdzonego przez
      II oddział i z wielkim zdziwieniem stwierdziły ,że do nich nie dotarło
      zlecenie przelewu. To jak mogły "dojść" pieniądze do Londynu, jeżeli nawet nie
      pokonały odległości z ul. Mickiewicza na ul. Sienkiewicza.
      Ale to oznacza, ze do tej pory nie wiem, gdzie są moje pieniądze. Nie mam ich
      od dwóch tygodni na koncie , nie ma ich na koncie szkoły angielskiej i nie ma
      ich w oddziałe pośredniczącym na Sienkiewicza. Czyżby je sobie ktos z
      pracowników banku pożyczył i włożył na max. lokatę?
      Aktualnie Oddział Przelewów Zagranicznych przez resztę dnia nie znalazł moich
      pieniędzy.
    • Gość: jarek IP: BEBRSPDC* / 62.102.33.* 23.10.02, 21:38
      Do listy dodam Kredyt Bank - oddział przy ulicy Różanej w Warszawie - bałagan,
      długie kolejki (rano działa jedno stanowisko obsługi klienta), na rozpatrzenie
      wniosku o kredyt odnawialny czekam 23 dni bezskutecznie - miało być 7 dni,
      lekceważenie klienta...
    • Gość: mixxer IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 13:04
      PEKAO SA KATASTROFA I NIEKOMPETENCJA I KOLEJKI I DROGO
      • Gość: :) IP: *.acn.waw.pl 27.10.02, 04:33
        DB 24
        wyjaśnienie w innym miejscu (GE mieszkaniowy)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.