Bank Cetelem na siłę wciska karty kredytowe Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • to samo w ge money, na którejś ze stron umowy, kwadracik do zaznaczenia a obok, "nie zgadzam się na wydanie karty kredytowej"..., kartę dostałem, nie aktywowałem, pociąłem na setki kawałków, wyrzuciłem, od czasu do czasu dzwonią z banku, pytają czy mogą zająć chwilę, mówię że - nie - i tyle.
    • Gość: zezzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 17:00
      "Uwaga na sytuację, gdy bank prześle nam niezamówioną kartę listem poleconym:
      jeśli wcześniej np. oferowano nam tę kartę w rozmowie telefonicznej, może się
      okazać, że już sam fakt odebrania przez nas przesyłki poleconej zostanie
      uznany za równoznaczny z podpisaniem umowy o korzystanie z karty. W takim
      przypadku niezwłocznie skontaktujmy się z bankiem i ustalmy tryb rozwiązania
      tej umowy." Przepraszam czy my żyje w republice bananowej. Jeśli mi ktoś
      postawi auto przed domem i wyśle umowę kupna listem poleconym wraz z ratami do
      zapłacenia to ja mam za to płacić? Jeśli tak to gdzieś jest jakiś bubel prawny.
      • Gość: lukev IP: *.chello.pl 29.03.09, 18:49
        Żaden bubel prawny. Tylko Pan Samcik nie jest prawnikiem i dlatego nieraz zdarza
        mu się pieprzyć głupoty.
        • Gość: mm IP: *.cust.tele2.pl 29.03.09, 23:39
          nie wiem jak jest z kartami, ale tak sprzedają ubezpieczenia -
          konsultanci prowadzą rozmowę wg formularza, wymuszają
          odpowiedzi "zgadzam się", "tak". rozmowa jest nagrywana, o czym nie
          informują. nagranie może być dowodem zawarcia umowy; nie każdy
          rodzaj umów musi mieć formę pisemną. potem przychodzi kurierem
          dokument umowy (potwierdzenie odbioru też może zawierać różne
          treści).
      • Gość: gosc IP: 78.8.104.* 19.09.09, 00:15
        ostrzegam wszystkich aby nie podpisywali nigdy umowy z cetelem bank to bank
        drani oszustow i lichwiarzy powinien umrzec smiercią naturalna mam u nich kartę
        kredytową na trzy tysiące i nie mogę jaj spłacic od sumy 270zł 200zł to odsetki
        jakie to gó... weszło na nasz rynek, przy min.opóżnieniu wysyłają pisma
        zastraszające
    • Gość: Jerzy IP: *.chello.pl 29.03.09, 17:11
      Przy zakupie na raty 0% w Mediamarkt otrzymałem czy tego chcę czy nie KK GE
      MoneyBank. Miały być raty 0% i na razie są - pierwszy wyciąg - choć w taryfie
      opłat widnieje opłata 30zł za używanie kary - ciekawe czy mnie obciążą? Jeśli
      tak, to będę protestował!
    • odwracaja role. To ja moge byc klientem pod takim czy innym warunkiem a nie
      odwrotnie, tak jak chcialby ten, ktory "wyjasnia" jak postepowac.

      To nie ja szukam klientow ...
      To Cetelem chce bym zostal jego klientem ...
      Jesli chce to albo przyjmuje moje warunki .. albo ide szukac innego kredytu
      konsumpcyjnego.
      Jesli chce kupic na raty i nie odpowiada mi ta jedyna opcja w sklepie to ide
      do innego sklepu.
      Wszelkie "domyslne" opcje dyskredytuja propozycje.
      To sie nie nazywa inaczej jak zwykle zlodziejstwo i oszustwo.
      To jest zwykly handlowy bandytyzm.
      Takie tlumaczenia sa wynikiem sposobu w jaki powstawal w naszym kraju rynek
      uslug kredytowych.
      Nikt takiego bezczelnego "domyslnego" oszustwa nie karal poteznymi karami
      pienieznymi, ktore oduczylyby handlowych zlodziei na roznych szczeblach z
      dyrektorskimi wlacznie takich bandyckich praktyk.

      Bank Cetelem na siłę wciska karty kredytowe
    • W PKO BP tak samo. Weźmiesz jakiś kredyt to dostaniesz za chwilę kartę
      kredytową. Aktywujesz czy nie- musisz płacić. Zrezygnujesz- też płacisz.
    • Gość: jurek72 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 17:42
      Czy biorąc taki kredyt, zawsze on jest ubezpieczony 0,7 proc. od
      całości? Czy w ogóle istnieją raty bez ukrytych kosztów kredytu?
      • Gość: gosciu IP: 87.204.210.* 29.03.09, 20:31
        nie; tylko panienka od kredytu wciska kit;
        zależy to od oceny zdolności kredytowej;
        • Gość: Kat IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.09, 23:17
          Ostatnio kupowałam sprzęt na raty w media i powiedziałam miłej
          pani ,że nie życzę sobie ubezpieczenia i rata wyniosła mnie
          dokładnie wartośc sprzętu podzielic na 10
      • Gość: szalanki IP: 194.126.210.* 24.03.10, 11:38
        w moim przypadku (30 x 0% w euro agd) samowolnie i bez uprzedzenia
        dopisano mi do umowy dodatkowe ubezpieczenie (ok. 20 % wartości
        produktu) oraz dodatkowe usługi banku typu linia kredytowa i karta
        kredytowa. Gdy to zauważyłem i protestowałem, w żywe oczy zapewniano
        mnie, że są to warunki konieczne dla zawarcia umowy. Po małej
        weryfikacji i awanturze okazało się, że można bez wszytkiego i
        dostałem kredyt równe 30 rat wartości towaru bez żadnego procentu
    • Gość: nieufna IP: *.lublin.mm.pl 29.03.09, 18:35
      i na dodatek w BIK-u wisi taka karta jako zobowiązanie. Nie ma innego wyjscia -
      trzeba wypowiedziec pisemnie.
    • Gość: geralt IP: *.tsi.tychy.pl 29.03.09, 18:36
      To samo ale tym razem z bankiem HSBC. Historia prawie identyczna jak opisana w
      artykule. Ja mialem dodatkowy problem. Otóż nieaktywna karta kredytowa
      znajdowala sie w BIK okolo rok czasu, co powodowalo z kolei problemy przy
      staraniu sie o kredyt hipoteczny.
    • Gość: b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 18:37
      no to masz pecha, bo to ze pytaja czy masz chwile nie powoduje ze
      działania windykacyjne nie sa podejmowane. a oplaty masz naliczane
      zgodnie z taryfa oplat za karte. jesli nie czytasz umowy to masz
      problem,a nagle z 40 zlotych zrobi sie 200..300...a predzej czy
      pozniej bank to sciagnie- uwierz mi.;]
      • Gość: gosciu IP: 87.204.210.* 29.03.09, 20:35
        nie wierz;
        przeczytaj co podpisałeś;
        cetelem daje kartę przy kredytach ratalnych, a w umowie jest
        napisane że punkt umowy kk nie obowiązuje jeżeli nie aktywujesz
        karty, jeżeli tego nie zrobisz to żadne opłaty nie będą ci naliczone;
    • mialem tą samą sytuację kupując radio samochodowe w saturnie. niedość, ze
      musiałem osobiście dostarczyć pisemną rezygnację to jeszcze mogłem to zrobić
      tylko w głównej siedzibie banku. z małych oddziałów, do których mam rzut
      beretem zostalem odesłany z kwitkiem...
      • Gość: kminek IP: *.chello.pl 29.03.09, 19:06
        Tak jak Wy wszyscy mialem to samo z Cetelemem. Kupowalem komputer na raty.
        Niestety nie doczytalem umowy - moj blad. Ale to w jaki sposob postepuje cetelem
        przy procedurze rozwiazywania takiej umowy to szczyt ignorancji i nierzetelnosci.

        Opisze w skrocie proces rezygnacji:
        1. Wysylamy pismo o rezygnacji (innej drogi: telefon, internet nie ma!)
        2. Na rozwazenie pisma CETELEM daje sobie od 15 do 30 dni (i tu uwaga)... roboczych!
        3. Wszystkie pisma ląduja w skrytce pocztowej ktora jest otwierana nie czesciej
        niz raz na tydzien a nawet 2 tygodnie! (nawet jak wysylacie list priorytetem to
        i tak czeka)
        4. Pracownicy obslugi klienta nie sa w stanie sprawdzic czy juz Wasze pismo
        zostalo wyjete ze skrzynki czy tez nie. Trzeba dzwonic i pytac codziennie.
        5. Po rozpatrzeniu wniosku CETELEM odsyla odpowiedz... zwyklym listem! Nie zaden
        priorytet, polecony czy cos w tym stylu.
        6. Proszenie pracownikow osblugi klienta o zaznaczenie ze nie jestescie w zaden
        sposob zainteresowani teraz i w przyszlosci kartami kredytowymi nie przynosi
        skutkow. W momencie kiedy moj wniosek byl juz rozpatrzony otrzymalem 3 razy
        oferte cetelmu: AKTYWUJ KARTE a dostaniesz 1000 PLN

        Nie wspomne o kompetencjach pracownkow obslugi klienta bo byc moze sa oni
        jedynie wynajetym call center - po prostu zero wiedzy i mozliwosci pomocy klientowi.

        Reasumujac, CETELEM bank mistrzowsko opanowal sztukę zwodzenia klientow i
        wykorzystywania ich niewiedzy.

        Ja sam bylem tylko jednym zdzwiony: jak dokonujac zakupu ratalnego mam
        domniemywac ze chce rowniez karte kredytowa? To jest SKANDAL ktory UOKiK
        powinien zbadac.

        Omijajcie CETELEM z daleka i niestety czytajcie umowy od A do Z.
        • Gość: kminek IP: *.chello.pl 29.03.09, 19:08
          PS. Najgorsze jest to ze wszystko winieje w BIKu wiec powiedz KREDYCIE
          HIPOTECZNy PAPA!
        • tak, wcisnąć karty itp itd, to nawet pomyśleć o tym nie trzeba a wcisną, ale żeby się wycofać to już rzucają masę kłód pod nogi a nóż któraś wywróci
          • Gość: Dellgado IP: *.18.25.213.easy-com.pl 15.07.09, 12:28
            Witam.Posiadam kartę kredytową cetelem bank.Straciłem prace a karta jest
            ubezpieczona od utraty pracy.Dzwoniłem niby wszystko w porządku i co miesiąc
            wysyłam zaświadczenia ze jestem na zasiłku i wszystko niby dobrze.Po 3
            miesiącach przychodzi sms ze mam zapłacić 340 zł bo inaczej sprawa trafi do sadu
            komorniczego.Dzwonie a tam najpierw mnie łączą od osoby do osoby a po chwili
            jakiś pan nawet nie przedstawiając się mówi mi ze jeszcze raz mam przesłać
            wszystkie papiery bo świadectwo pracy jest nie takie jak trzeba ale ja mu mówię
            że nie mam innego.Więc stwierdził ze od nowa mam wszystko przesłać i jeszcze raz
            zweryfikują moje świadectwo pracy i zaświadczenia które im co miesiąc wysyłam.Na
            same faksy wydałem już 20 zł a teraz znów wszystko od nowa mam wysłać,to jakaś
            paranoja.Pozdrawiam wszystkich klientów tego Banku i życzę im lepszej współpracy.
        • Gość portalu: kminek napisał(a):



          > 3. Wszystkie pisma ląduja w skrytce pocztowej ktora jest otwierana nie czesciej
          > niz raz na tydzien a nawet 2 tygodnie! (nawet jak wysylacie list priorytetem to
          > i tak czeka)

          Korespondencję z szemranym bankiem pisze się zawsze listem poleconym za zwrotnym
          potwierdzeniem odbioru i wysyła na adres banku z KRS a nie do żadnych skrytek
          pocztowych.


          --
          31 prawd o życiu, którewynosisz z filmów porno
    • Gość: ja IP: *.chello.pl 29.03.09, 19:11
      > pociąłem na setki kawałków

      No to żeś im pokazał, na drugi raz się poważnie zastanowią zanim Ci wyślą taką
      kartę.
    • Gość: uaksz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 19:31
      list pana Jacak pokazuje, że konsument lubi się obrażać: samo
      pocięcie karty nie skutkuje od razu rozwiązaniem umowy (jeżeli robi
      się to w domu), a po drugie pracownicy Go Sportu są raczej od butów
      i nart a nie od kredytów... niemniej Pan Jacek się obraził i z usług
      banków korzystać nie będzie. a wystarczyło udać się do banku, kartę
      oddać oraz zażądać pisemnego potwierdzenia rezygnacji z karty i po
      sprawie... to tak jakby kupić mieszkanie z kredytu po czym go nie
      płacić bo się tam nie mieszka.
    • Gość: xxx IP: *.aster.pl 29.03.09, 19:34
      Opiszę sprawę związaną z cesją telefonu i numeru PLUSA. W związku z przejściem
      na emeryturę uzgodniłem z pracodawcą cesję numeru i telefonu na moja rzecz.
      Czegóż zatem żąda POLKOMTEL powołując sie na swoje Procedury? Otóż żąda
      dodatkowo m.in. wykazaniem się posiadania karty typu VISA (ale nie wszystkich
      banków) oraz potwierdzenia aktualnego miejsca zameldowania z urzędu gminy(choć
      uprzednio żądał i otrzymał ksero dowodu osobistego ważnego do 2013 roku). TO
      JAKAŚ ABERRACJA. Chyba, że POLKOMTEL prowadzi politykę wskazującą na brak
      zainteresowania utrzymania dotychczasowych klientów. Mimo skierowania sprawy
      do Rzecznika Prasowego POLKOMTELA nie otrzymałem dotąd wyjaśnień. Jeśli ich
      nie otrzymam, to zrezygnuję z usług firmy wprowadzającej bzdurne Procedury.
    • Gość: maciej IP: 217.97.182.* 29.03.09, 20:06
      GE MONEY,POLBANK,CETELEM: wszystkie z którymi mam cokolwiek wspólnego i
      nieprawdą jest ,że wysyłają karty po analizie rzetelności spłacanych rat przez
      klienta...karty wystawiają od razu,przed pierwszą ratą wręcz!!!!!
      • Gość: ;-) IP: 188.33.30.* 29.03.09, 22:31
        Kupowałem na raty 0% telefon komórkowy, w umowie był zapis, ze zostanie mi
        przyznana karta kredytowa Cetelem, o ile będę solidnym klientem. Karta przyszła
        pocztą chyba po zapłaceniu 1 raty, a ja automatycznie wysłałem na nieszczęsną
        skrytkę pocztową pisemną rezygnację z tego kawałka plastiku (list polecony
        priorytetowy ze zwrotką, wprawdzie drogo, ale chciałem mieć potwierdzenie).
        Otrzymałem zwrotkę, otrzymałem odpowiedź z banku, że moja rezygnacja z credit
        card została przyjęta. Kilka dni później dzwoni do mnie nawiedzona konsultantka
        i pełnym emfazy głosem oznajmia, że została mi jako solidnemu klientowi
        przyznana super-hiper karta kredytowa i pyta mnie, czy chcę teraz dokonać jej
        aktywacji; ja na to panience odpowiadam, że z tej kredytówki zrezygnowałem, że
        mam nawet zwrotne pismo z banku. Panna poprosiła o chwilę cierpliwości,
        sprawdziła, i brzmiąc tym razem jak przekłuty balonik potwierdziła moją
        rezygnację i życzyła miłego dnia.
        Wniosek: niezły burdel musi być w tym banku, jeśli dzwoni do mnie babka i
        proponuje aktywację karty, z której już zrezygnowałem. Na szczęście jeszcze
        tylko pół roku rat przede mną i żegnam się z Cetelem Bank, au revoir!
    • Gość: BRD IP: *.adsl.alicedsl.de 29.03.09, 20:13
      i wiary nie daje,mam pytanie
      czy w Polsce ktokolwiek jeszcze rzadzi?
      WASZE WPISY-ROZNE ARTYKZLY,WYCHODZI SODOMA I GOMORA.
      Jak mozna zyc w takim kraju?.
    • Gość: EDDI IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.09, 20:32
      Tam jest punkt że wyraża się zgodę na otrzymanie karty kredytowej (węzykiem, wężykiem).Kto czyta nie błądzi.
    • Gość: roza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 20:54
      Tego samego możemy się spodziewać przy zakupie sprzętu w Saturnie!!!!
    • Gość: aSio IP: *.lannet.pl 29.03.09, 21:47
      Ja bym nie nazywal tej instytucji bankiem. Kupywalem aparat fotograficzny na
      raty i na swoje nieszczescie skorzystalem z ich "uslug". Przy podpisywaniu umowy
      zostalem wprowadzony w blad przez pracownika punktu kredytowego, gdyz
      zastrzeglem, ze nie chcem ich karty kredytowej, na co pracownik mi odpowiedzial,
      ze jak nie chem to jej nie otrzymam. Nie chcialem ale i tak ja otrzymalem.
      Odeslalem z powrotem pismo z rezygnacja z tej karty, to dostalem odpowiedz od
      jakiejs dyletantki z tej lichwiarskiej instytucji, iz moja rezygnacja z karty
      zostala zintepretowana jako wypowiedzenie umowy kredytowej przeze mnie, a co
      wiaze sie z tym, ze cala kwota kredytu zostala postawiona do natychmiastowej
      splaty!!!! Postanowilem, ze nie bede dzwonic do nich i narazac sie na dodatkowe
      koszty i postanowilem sprawe wyjasnic poczta tradycjna i mailowa. Na moje maile,
      bylo ich okolo 80, dlugo nie zadnej odpowiedzi. Natomiast moje listy (w sumie 5
      sztuk)zamiast trafic do Biura Obslugi Klienta krazyly po innych departamentach,
      szczegolnie jeden krazyl wewnatrz firmy 1,5 miesiaca zanim dotarl do wlasciwej
      komorki. Trwalo to 8 miesiecy. Sprostowali swoja "interpretacje" ale nie
      uslyszalem zednego slowa przepraszam z ich strony. Z tej calej historii
      wyciagnalem wnioski aby te instytucje omijac szerokim lukiem. I radze Wam
      wszystkim abyscie czytali umowy przed ich podpisaniem. Pracownik podpisujacy
      umowe z Wami winien Wam odpowiedziec na wszelakie pytania. Jesli zaslania sie
      brakiem czasu i czymkolwiek to zrezygnujcie z uslug takiego sklepu.
    • Gość: jg IP: *.nplay.net.pl 29.03.09, 22:05
      Malo tego cetelem zgłasza te karty do BIK i w przypadku późniejszego
      prześwietlania przez inny bank , karta ta widnieje jako zadlużenie.
    • Gość: Krzysiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.09, 22:06
      Cetelem robi to od lat. Jakies 8 lat temu brałem u nich kredyt. Na umowie nie
      zaznaczyłem kratki odnośnie karty. Nigdy też jej nie dostałem. Ale po 2 czy 3
      latach dostałem pismo z tego banku o tym, że minął bezpłatny okres używania
      karty :)

      Okazało się, że pracownik punktu kredytowego dopisał krzyżyk na umowie PO TYM
      JAK ZŁOŻYŁEM PODPIS. Sfałszował tym samym jej treść, ale ja tego udowodnić nie
      mogłem. Wysłałem pisemne oświadczenie o rezygnacji i jak na razie mam spokój.
    • Gość: bazyl IP: *.chello.pl 29.03.09, 22:26
      Ja również chciałem skorzystać rat 0% w sklepach Euro Agd.
      Zamówiony towar czekał, Pani z punktu kredytowego przeprowadziła ze
      mną rozmowę celem uzyskania wszystkich danych do sporządzenia umowy,
      upewniłem się czy raty na pewno są 0% i czy nie ma innych haczyków
      typu dodatkowe ubezpieczenie. Po zapewnieniu, że wszystko jest ok
      poproszono mnie o wizytę za 20 min. Po tym czasie Pani wręczyła mi
      formularz umowy, na których markerem zaznaczyła kilka punktów w
      umowie. Zazwyczaj czytam rzeczy które podpisuję a więc zabrałem się
      do lektury. Na pierwszy rzut oka dodatkowa karta kredytowa (a mnie
      się wydawało, że sprzedaż wiązana jest w Polsce niedozwolona), dalej
      kwoty prowizji i odsetek jakie pojawiły się w tekście trochę mnie
      przeraziły. Pani wyjaśniła,że to tylko w przypadku jak bym nie
      spłacał w terminie ale mimo wszystko było to zdecydowanie powyżej
      dozwolnych limitów antylichwiarskich. No więc zacząłem starannie się
      wczytywać i szlag mnie trafił bo nie byłem w stanie zrozumieć tekstu
      umowy. W tym momencie stwierdziłem, że jeżeli umowa jest tak
      skonstruowana, że nie mogę jej zrozumieć to czegoś takiego nie
      podpiszę i tak zresztą zrobiłem. Zdecydowanie odradzam korzystanie
      z takich rat 0%.
      • Gość: Credito IP: *.catv.net.pl 29.03.09, 23:35
        Bazyl:
        1. Nie panikuj. Raty 0% to 0%. Korzystałem zarówno w GE jaki Cetelem. Jedyne
        gó... na jakie się nadziałem to 0,5% do raty w MM z obowiązkową kartą kredytową.
        Ci durnie naliczali mi odsetki - poradziłem sobie szybko z tematem żądając
        wyjaśnienia do umowy, którą podpisałem. Reklamacja rozpatrzona, odsetki anulowane.
        2. Jeśli karta do Ciebie trafi - nie aktywuj. Potnij, wyrzuć a jeśli zależy Ci
        na "odzyskaniu" zdolności kredytowej - wyślij pismo do banku.
        3. Którego zapisu z umowy Euro nie rozumiesz? Idź do stanowiska ratalnego w Euro
        - wytłumaczą Ci.

        Jak już napisałem brałem kredyty 0% w Euro w 2007 i 2008r, wszystkie już
        spłaciłem - żadnych odsetek nikt mi nie naliczył.
        Mam też kartę Euro i GE, w zeszłym roku były promocje na paliwo, zakupy w ich
        sklepach, coś tam na święta. Nie aktywowałem. Przysyłali jakie ulotki ale od
        jakiegoś czasu spokój.
        • Gość: agnitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 10:22
          A ja tam uważam, że Bazyl postąpił słusznie. Skoro nie mógł zrozumieć - nie
          podpisał. I gdyby tak postępowali wszyscy, to nie byłoby problemów z
          niespłaconym odsetkami, zawyżonymi kredytami itd. Bazyl - to najlepszy sposób
          wyboru towarów i sklepów - wybór nogami :)), czyli "nie traktujecie mnie
          poważnie jako klienta, to nie skorzystam z Waszych usług"
    • Gość: smoky IP: *.chello.pl 29.03.09, 22:28
      Miałem identyczną sytuacje z bankiem Cetelem. W pierwszym roku mimo,
      ze nie aktywowałem karty - nie mialem tez kosztów. Natomiast juz w
      drugim roku pojawiła się pierwsza opłata 15 zł za ubezpieczenie
      karty i mimo wielu rozmów z BOK i pism wysłanych do nich , opłaty
      rosły w przerazającym tempie. Dopiero po kilku mieisącach zamkneli i
      umozyli całośc zadłuzenia ( wirtualnego ) z wykresleniem informacji
      w BIK u.
      • Gość: cechu IP: *.gprs.plus.pl 29.03.09, 23:16
        bylem 2 tygodnie temu w Saturnie dowiedzieć się o raty 0% i
        dowiedziałem się, że już kredytów nie dają, tylko karty kredytowe z
        limitem kredytowym. Bodajże GE, ale głowy na 100% nie dam.

        No i 0% polega na tym, że nie naliczają odsetek i prowizji od
        zakupów tą kartą w sklepach Saturn. Jak zawsze diabeł tkwi pewnie w
        szczegółach, bo nie lada wyczynem jest zorientowanie się w
        minimalnych spłatach, terminowych spłatach i innych spłatach.
        Napewno da się to ogarnąć, ale tylko jeśli ktoś baaardzo dokładnie
        przeczyta umowę, zrozumie na 100% wszystkie zapisy, ma spójną z
        bankiem ich interpretację i w dodatku śledzi co miesiąc, czy
        wszystko reguluje w wyznaczonych kwotach i napewno na czas. Idę o
        zakład, że sprawa się komplikuje jeśli ktoś użyje tej karty do
        innych zakupów które są już prowizją objęte, i tu odnalezienie się w
        gąszczu przepisów pewnie graniczy z cudem.


        Piszę, że idę o zakład, bo zaintrygowany tym rozwiązaniem poprosiłem
        o regulamin tej karty kredytowej, że chciałbym się z nim na luzie
        zapoznać i przemyśleć sprawę, i tu... schody... Pani powiedziała, że
        regulamin jest na odwrocie umowy i jak przyjdę załatwiać formalności
        to będę mógł sobie go spokojnie przeczytać. Ciekawe dlaczego od razu
        nie mogli mi tego dać do przeczytania. Czyżby to się wiązało z
        ryzykiem, że zrezygnuję i wogóle wniosku nie złożę.... chyba tak...
        przecież jakbym przyszedł już na zakupy, to szkoda tak z kwitkiem
        odejść, człowiek jest elastyczniejszy, więcej zaakceptuje, przecież
        już ma plazmę prawie kupioną, żona stolik przygotowała w domu, nawet
        sąsiad przyjechał większym samochodem z nami, żeby nam pomóc wtachać
        nowy sprzęcior. I rodzina juz na niedziele zaproszona... jak tu
        zrezygnować, a że kilka dziwnych zapisów, no cóż trudno, napewno to
        nic groźnego, przecież taki duży porządny sklep i bank nie
        oszukiwałby tylu klientów...

        przypominało mi się jak kilka lat temu brałem kredyt 0% w Saturnie,
        banku nie pamiętam, no i oczywiście była dodatkowa prowizja za
        ubezpieczenie. Nawet ją zaakceptowałem, niska była 1%, a na sprzęcie
        mi baardzo zależało. Zaintrygowany tematem, nie chciałem kupować
        kota w worku i dokładnie Pani się wypytać od czego jest to
        ubezpieczenie, kiedy spłacają za mnie, i co, czy tylko odsetki, czy
        całość, w jakim okresie, w przypadku jakich zdarzeń: śmierć,
        kalectwo, utrata pracy itd. Nie muszę oczywiście mówić, że Pani nie
        wiedziała, bo nikt jeszcze o to wcześniej nie pytał, ale wszystkim
        to domyślnie oferowali i drukowali w standardzie. Coś mnie podkusiło
        i spytałem, czy to ubezpieczenie jest obowiązkowe (o którym nic nie
        wiedzą) i się dowiedziałem, że NIE. hahaha, robili wszystkich na to,
        że kwota mała, i z reguły ludzie nie pytają i płacą. I ja też bym
        zapłacił, bo kwota mała i o pierduły czasem nie pytam. A tu mnie coś
        podkusiło i... pięknie patencik został obnażony.

        heja
      • Gość: ep IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 23:18

        Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

        Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

        lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.