Dodaj do ulubionych

Bank Cetelem na siłę wciska karty kredytowe

29.03.09, 16:47
to samo w ge money, na którejś ze stron umowy, kwadracik do zaznaczenia a obok, "nie zgadzam się na wydanie karty kredytowej"..., kartę dostałem, nie aktywowałem, pociąłem na setki kawałków, wyrzuciłem, od czasu do czasu dzwonią z banku, pytają czy mogą zająć chwilę, mówię że - nie - i tyle.
Edytor zaawansowany
  • Gość: zezzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 17:00
    "Uwaga na sytuację, gdy bank prześle nam niezamówioną kartę listem poleconym:
    jeśli wcześniej np. oferowano nam tę kartę w rozmowie telefonicznej, może się
    okazać, że już sam fakt odebrania przez nas przesyłki poleconej zostanie
    uznany za równoznaczny z podpisaniem umowy o korzystanie z karty. W takim
    przypadku niezwłocznie skontaktujmy się z bankiem i ustalmy tryb rozwiązania
    tej umowy." Przepraszam czy my żyje w republice bananowej. Jeśli mi ktoś
    postawi auto przed domem i wyśle umowę kupna listem poleconym wraz z ratami do
    zapłacenia to ja mam za to płacić? Jeśli tak to gdzieś jest jakiś bubel prawny.
  • Gość: lukev IP: *.chello.pl 29.03.09, 18:49
    Żaden bubel prawny. Tylko Pan Samcik nie jest prawnikiem i dlatego nieraz zdarza
    mu się pieprzyć głupoty.
  • Gość: mm IP: *.cust.tele2.pl 29.03.09, 23:39
    nie wiem jak jest z kartami, ale tak sprzedają ubezpieczenia -
    konsultanci prowadzą rozmowę wg formularza, wymuszają
    odpowiedzi "zgadzam się", "tak". rozmowa jest nagrywana, o czym nie
    informują. nagranie może być dowodem zawarcia umowy; nie każdy
    rodzaj umów musi mieć formę pisemną. potem przychodzi kurierem
    dokument umowy (potwierdzenie odbioru też może zawierać różne
    treści).
  • Gość: gosc IP: 78.8.104.* 19.09.09, 00:15
    ostrzegam wszystkich aby nie podpisywali nigdy umowy z cetelem bank to bank
    drani oszustow i lichwiarzy powinien umrzec smiercią naturalna mam u nich kartę
    kredytową na trzy tysiące i nie mogę jaj spłacic od sumy 270zł 200zł to odsetki
    jakie to gó... weszło na nasz rynek, przy min.opóżnieniu wysyłają pisma
    zastraszające
  • Gość: BASIA IP: *.play-internet.pl 17.04.12, 09:38
    jAK SIĘ BIERZE KREDYT TO TRZEBA GO SPŁACIC I TYLE W TYM TEMACIE. JA MAM KARTĘ Z SYGMA JAK MI JEST POTRZEBNE TO KORZYSTAM Z TEJ KARTY I SPŁACAM REGULARNIE RATY I NIGDY NIE MIAŁAM PROBLEMU.
  • Gość: Jerzy IP: *.chello.pl 29.03.09, 17:11
    Przy zakupie na raty 0% w Mediamarkt otrzymałem czy tego chcę czy nie KK GE
    MoneyBank. Miały być raty 0% i na razie są - pierwszy wyciąg - choć w taryfie
    opłat widnieje opłata 30zł za używanie kary - ciekawe czy mnie obciążą? Jeśli
    tak, to będę protestował!
  • Gość: gosc IP: *.lublin.mm.pl 29.03.09, 18:37
    obciążą, jedyna rada to wypowiedziec umowe i napisac, ze panienka celowo
    wprowadzila w blad nie informujac o drugim produkcie (pierwszy - sprzedaz
    ratalna)jakim jest KK.
  • Gość: Roland IP: *.as.kn.pl 29.03.09, 21:17
    Jeśli było w umowie to nic nie da. Ja nigdy nie biorę na raty. Wolę kredyt
    konsumpcyjny w swoim banku. Bardziej klarownie. A i historia kredytowa ładna. A
    przydaje się...
  • Gość: Niedźwiedź IP: 89.191.152.* 25.02.11, 22:58
    Trzeba iść do tej panienki co zapomniała nam wspomnieć o tym pakiecie i dać jej porządnego klapsa, niech to ona odkręca. Można tak siedzieć w jej punkcie cały dzień i odstraszać wszystkich klientów.
  • Gość: gosciu IP: 87.204.210.* 29.03.09, 20:27
    podpisując umowę zaakceptowało się jej treść; jeżeli dali tam kartę
    kredytową to teraz nie ma co się dziwić, widziały gały co brały
  • Gość: pracownik GE IP: *.limes.com.pl 02.04.09, 16:59
    Jeżeli karty nie aktywujesz, to opłata roczna się nie naliczy.
  • 29.03.09, 17:24
    odwracaja role. To ja moge byc klientem pod takim czy innym warunkiem a nie
    odwrotnie, tak jak chcialby ten, ktory "wyjasnia" jak postepowac.

    To nie ja szukam klientow ...
    To Cetelem chce bym zostal jego klientem ...
    Jesli chce to albo przyjmuje moje warunki .. albo ide szukac innego kredytu
    konsumpcyjnego.
    Jesli chce kupic na raty i nie odpowiada mi ta jedyna opcja w sklepie to ide
    do innego sklepu.
    Wszelkie "domyslne" opcje dyskredytuja propozycje.
    To sie nie nazywa inaczej jak zwykle zlodziejstwo i oszustwo.
    To jest zwykly handlowy bandytyzm.
    Takie tlumaczenia sa wynikiem sposobu w jaki powstawal w naszym kraju rynek
    uslug kredytowych.
    Nikt takiego bezczelnego "domyslnego" oszustwa nie karal poteznymi karami
    pienieznymi, ktore oduczylyby handlowych zlodziei na roznych szczeblach z
    dyrektorskimi wlacznie takich bandyckich praktyk.

    Bank Cetelem na siłę wciska karty kredytowe
  • 29.03.09, 17:33
    W PKO BP tak samo. Weźmiesz jakiś kredyt to dostaniesz za chwilę kartę
    kredytową. Aktywujesz czy nie- musisz płacić. Zrezygnujesz- też płacisz.
  • Gość: ksin IP: *.toya.net.pl 29.03.09, 23:26
    itakmasz szczescie ze nie w PKO SA...
  • Gość: jurek72 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 17:42
    Czy biorąc taki kredyt, zawsze on jest ubezpieczony 0,7 proc. od
    całości? Czy w ogóle istnieją raty bez ukrytych kosztów kredytu?
  • Gość: gosciu IP: 87.204.210.* 29.03.09, 20:31
    nie; tylko panienka od kredytu wciska kit;
    zależy to od oceny zdolności kredytowej;
  • Gość: Kat IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.09, 23:17
    Ostatnio kupowałam sprzęt na raty w media i powiedziałam miłej
    pani ,że nie życzę sobie ubezpieczenia i rata wyniosła mnie
    dokładnie wartośc sprzętu podzielic na 10
  • Gość: szalanki IP: 194.126.210.* 24.03.10, 11:38
    w moim przypadku (30 x 0% w euro agd) samowolnie i bez uprzedzenia
    dopisano mi do umowy dodatkowe ubezpieczenie (ok. 20 % wartości
    produktu) oraz dodatkowe usługi banku typu linia kredytowa i karta
    kredytowa. Gdy to zauważyłem i protestowałem, w żywe oczy zapewniano
    mnie, że są to warunki konieczne dla zawarcia umowy. Po małej
    weryfikacji i awanturze okazało się, że można bez wszytkiego i
    dostałem kredyt równe 30 rat wartości towaru bez żadnego procentu
  • Gość: nieufna IP: *.lublin.mm.pl 29.03.09, 18:35
    i na dodatek w BIK-u wisi taka karta jako zobowiązanie. Nie ma innego wyjscia -
    trzeba wypowiedziec pisemnie.
  • Gość: geralt IP: *.tsi.tychy.pl 29.03.09, 18:36
    To samo ale tym razem z bankiem HSBC. Historia prawie identyczna jak opisana w
    artykule. Ja mialem dodatkowy problem. Otóż nieaktywna karta kredytowa
    znajdowala sie w BIK okolo rok czasu, co powodowalo z kolei problemy przy
    staraniu sie o kredyt hipoteczny.
  • Gość: b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 18:37
    no to masz pecha, bo to ze pytaja czy masz chwile nie powoduje ze
    działania windykacyjne nie sa podejmowane. a oplaty masz naliczane
    zgodnie z taryfa oplat za karte. jesli nie czytasz umowy to masz
    problem,a nagle z 40 zlotych zrobi sie 200..300...a predzej czy
    pozniej bank to sciagnie- uwierz mi.;]
  • Gość: gosciu IP: 87.204.210.* 29.03.09, 20:35
    nie wierz;
    przeczytaj co podpisałeś;
    cetelem daje kartę przy kredytach ratalnych, a w umowie jest
    napisane że punkt umowy kk nie obowiązuje jeżeli nie aktywujesz
    karty, jeżeli tego nie zrobisz to żadne opłaty nie będą ci naliczone;
  • 29.03.09, 18:47
    mialem tą samą sytuację kupując radio samochodowe w saturnie. niedość, ze
    musiałem osobiście dostarczyć pisemną rezygnację to jeszcze mogłem to zrobić
    tylko w głównej siedzibie banku. z małych oddziałów, do których mam rzut
    beretem zostalem odesłany z kwitkiem...
  • Gość: kminek IP: *.chello.pl 29.03.09, 19:06
    Tak jak Wy wszyscy mialem to samo z Cetelemem. Kupowalem komputer na raty.
    Niestety nie doczytalem umowy - moj blad. Ale to w jaki sposob postepuje cetelem
    przy procedurze rozwiazywania takiej umowy to szczyt ignorancji i nierzetelnosci.

    Opisze w skrocie proces rezygnacji:
    1. Wysylamy pismo o rezygnacji (innej drogi: telefon, internet nie ma!)
    2. Na rozwazenie pisma CETELEM daje sobie od 15 do 30 dni (i tu uwaga)... roboczych!
    3. Wszystkie pisma ląduja w skrytce pocztowej ktora jest otwierana nie czesciej
    niz raz na tydzien a nawet 2 tygodnie! (nawet jak wysylacie list priorytetem to
    i tak czeka)
    4. Pracownicy obslugi klienta nie sa w stanie sprawdzic czy juz Wasze pismo
    zostalo wyjete ze skrzynki czy tez nie. Trzeba dzwonic i pytac codziennie.
    5. Po rozpatrzeniu wniosku CETELEM odsyla odpowiedz... zwyklym listem! Nie zaden
    priorytet, polecony czy cos w tym stylu.
    6. Proszenie pracownikow osblugi klienta o zaznaczenie ze nie jestescie w zaden
    sposob zainteresowani teraz i w przyszlosci kartami kredytowymi nie przynosi
    skutkow. W momencie kiedy moj wniosek byl juz rozpatrzony otrzymalem 3 razy
    oferte cetelmu: AKTYWUJ KARTE a dostaniesz 1000 PLN

    Nie wspomne o kompetencjach pracownkow obslugi klienta bo byc moze sa oni
    jedynie wynajetym call center - po prostu zero wiedzy i mozliwosci pomocy klientowi.

    Reasumujac, CETELEM bank mistrzowsko opanowal sztukę zwodzenia klientow i
    wykorzystywania ich niewiedzy.

    Ja sam bylem tylko jednym zdzwiony: jak dokonujac zakupu ratalnego mam
    domniemywac ze chce rowniez karte kredytowa? To jest SKANDAL ktory UOKiK
    powinien zbadac.

    Omijajcie CETELEM z daleka i niestety czytajcie umowy od A do Z.
  • Gość: kminek IP: *.chello.pl 29.03.09, 19:08
    PS. Najgorsze jest to ze wszystko winieje w BIKu wiec powiedz KREDYCIE
    HIPOTECZNy PAPA!
  • Gość: robus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 00:58
    ZUS prawda
    mam karty kredytowe i bank daje mi bez problemu kredyt na domek
    (oczywiscie trzeba miec zdolnosc odpowiednia)
  • 29.03.09, 20:22
    tak, wcisnąć karty itp itd, to nawet pomyśleć o tym nie trzeba a wcisną, ale żeby się wycofać to już rzucają masę kłód pod nogi a nóż któraś wywróci
  • Gość: Dellgado IP: *.18.25.213.easy-com.pl 15.07.09, 12:28
    Witam.Posiadam kartę kredytową cetelem bank.Straciłem prace a karta jest
    ubezpieczona od utraty pracy.Dzwoniłem niby wszystko w porządku i co miesiąc
    wysyłam zaświadczenia ze jestem na zasiłku i wszystko niby dobrze.Po 3
    miesiącach przychodzi sms ze mam zapłacić 340 zł bo inaczej sprawa trafi do sadu
    komorniczego.Dzwonie a tam najpierw mnie łączą od osoby do osoby a po chwili
    jakiś pan nawet nie przedstawiając się mówi mi ze jeszcze raz mam przesłać
    wszystkie papiery bo świadectwo pracy jest nie takie jak trzeba ale ja mu mówię
    że nie mam innego.Więc stwierdził ze od nowa mam wszystko przesłać i jeszcze raz
    zweryfikują moje świadectwo pracy i zaświadczenia które im co miesiąc wysyłam.Na
    same faksy wydałem już 20 zł a teraz znów wszystko od nowa mam wysłać,to jakaś
    paranoja.Pozdrawiam wszystkich klientów tego Banku i życzę im lepszej współpracy.
  • 29.03.09, 21:02
    Gość portalu: kminek napisał(a):



    > 3. Wszystkie pisma ląduja w skrytce pocztowej ktora jest otwierana nie czesciej
    > niz raz na tydzien a nawet 2 tygodnie! (nawet jak wysylacie list priorytetem to
    > i tak czeka)

    Korespondencję z szemranym bankiem pisze się zawsze listem poleconym za zwrotnym
    potwierdzeniem odbioru i wysyła na adres banku z KRS a nie do żadnych skrytek
    pocztowych.


    --
    31 prawd o życiu, którewynosisz z filmów porno
  • Gość: Roland IP: *.as.kn.pl 29.03.09, 21:09
    Hehe. Dokładnie tak samo z tepsą. Zdrowy rozsądek zresztą podpowiada, że w razie
    konfliktów tak należy robić.
  • Gość: ja IP: *.chello.pl 29.03.09, 19:11
    > pociąłem na setki kawałków

    No to żeś im pokazał, na drugi raz się poważnie zastanowią zanim Ci wyślą taką
    kartę.
  • Gość: uaksz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 19:31
    list pana Jacak pokazuje, że konsument lubi się obrażać: samo
    pocięcie karty nie skutkuje od razu rozwiązaniem umowy (jeżeli robi
    się to w domu), a po drugie pracownicy Go Sportu są raczej od butów
    i nart a nie od kredytów... niemniej Pan Jacek się obraził i z usług
    banków korzystać nie będzie. a wystarczyło udać się do banku, kartę
    oddać oraz zażądać pisemnego potwierdzenia rezygnacji z karty i po
    sprawie... to tak jakby kupić mieszkanie z kredytu po czym go nie
    płacić bo się tam nie mieszka.
  • Gość: xxx IP: *.aster.pl 29.03.09, 19:34
    Opiszę sprawę związaną z cesją telefonu i numeru PLUSA. W związku z przejściem
    na emeryturę uzgodniłem z pracodawcą cesję numeru i telefonu na moja rzecz.
    Czegóż zatem żąda POLKOMTEL powołując sie na swoje Procedury? Otóż żąda
    dodatkowo m.in. wykazaniem się posiadania karty typu VISA (ale nie wszystkich
    banków) oraz potwierdzenia aktualnego miejsca zameldowania z urzędu gminy(choć
    uprzednio żądał i otrzymał ksero dowodu osobistego ważnego do 2013 roku). TO
    JAKAŚ ABERRACJA. Chyba, że POLKOMTEL prowadzi politykę wskazującą na brak
    zainteresowania utrzymania dotychczasowych klientów. Mimo skierowania sprawy
    do Rzecznika Prasowego POLKOMTELA nie otrzymałem dotąd wyjaśnień. Jeśli ich
    nie otrzymam, to zrezygnuję z usług firmy wprowadzającej bzdurne Procedury.
  • Gość: x IP: *.chello.pl 29.03.09, 19:44
    Pamiętaj o uszach. Teraz może już być problem, żeby je odmrozić, ale jakby się
    udało, to tym im dasz nieźle popalić ;-)
  • Gość: hella IP: *.icpnet.pl 30.03.09, 02:15
    to jest jakaś totalna bzdura...
    robiłam cesję w plusie i poszło gładko jak po maśle, żadnych dodatkowych problemów...
  • Gość: maciej IP: 217.97.182.* 29.03.09, 20:06
    GE MONEY,POLBANK,CETELEM: wszystkie z którymi mam cokolwiek wspólnego i
    nieprawdą jest ,że wysyłają karty po analizie rzetelności spłacanych rat przez
    klienta...karty wystawiają od razu,przed pierwszą ratą wręcz!!!!!
  • Gość: ;-) IP: 188.33.30.* 29.03.09, 22:31
    Kupowałem na raty 0% telefon komórkowy, w umowie był zapis, ze zostanie mi
    przyznana karta kredytowa Cetelem, o ile będę solidnym klientem. Karta przyszła
    pocztą chyba po zapłaceniu 1 raty, a ja automatycznie wysłałem na nieszczęsną
    skrytkę pocztową pisemną rezygnację z tego kawałka plastiku (list polecony
    priorytetowy ze zwrotką, wprawdzie drogo, ale chciałem mieć potwierdzenie).
    Otrzymałem zwrotkę, otrzymałem odpowiedź z banku, że moja rezygnacja z credit
    card została przyjęta. Kilka dni później dzwoni do mnie nawiedzona konsultantka
    i pełnym emfazy głosem oznajmia, że została mi jako solidnemu klientowi
    przyznana super-hiper karta kredytowa i pyta mnie, czy chcę teraz dokonać jej
    aktywacji; ja na to panience odpowiadam, że z tej kredytówki zrezygnowałem, że
    mam nawet zwrotne pismo z banku. Panna poprosiła o chwilę cierpliwości,
    sprawdziła, i brzmiąc tym razem jak przekłuty balonik potwierdziła moją
    rezygnację i życzyła miłego dnia.
    Wniosek: niezły burdel musi być w tym banku, jeśli dzwoni do mnie babka i
    proponuje aktywację karty, z której już zrezygnowałem. Na szczęście jeszcze
    tylko pół roku rat przede mną i żegnam się z Cetelem Bank, au revoir!
  • Gość: BRD IP: *.adsl.alicedsl.de 29.03.09, 20:13
    i wiary nie daje,mam pytanie
    czy w Polsce ktokolwiek jeszcze rzadzi?
    WASZE WPISY-ROZNE ARTYKZLY,WYCHODZI SODOMA I GOMORA.
    Jak mozna zyc w takim kraju?.
  • Gość: gosc IP: 78.8.104.* 19.09.09, 00:27
    w tym kraju się ku... nie da rzyc
  • Gość: EDDI IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.09, 20:32
    Tam jest punkt że wyraża się zgodę na otrzymanie karty kredytowej (węzykiem, wężykiem).Kto czyta nie błądzi.
  • Gość: roza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 20:54
    Tego samego możemy się spodziewać przy zakupie sprzętu w Saturnie!!!!
  • Gość: aSio IP: *.lannet.pl 29.03.09, 21:47
    Ja bym nie nazywal tej instytucji bankiem. Kupywalem aparat fotograficzny na
    raty i na swoje nieszczescie skorzystalem z ich "uslug". Przy podpisywaniu umowy
    zostalem wprowadzony w blad przez pracownika punktu kredytowego, gdyz
    zastrzeglem, ze nie chcem ich karty kredytowej, na co pracownik mi odpowiedzial,
    ze jak nie chem to jej nie otrzymam. Nie chcialem ale i tak ja otrzymalem.
    Odeslalem z powrotem pismo z rezygnacja z tej karty, to dostalem odpowiedz od
    jakiejs dyletantki z tej lichwiarskiej instytucji, iz moja rezygnacja z karty
    zostala zintepretowana jako wypowiedzenie umowy kredytowej przeze mnie, a co
    wiaze sie z tym, ze cala kwota kredytu zostala postawiona do natychmiastowej
    splaty!!!! Postanowilem, ze nie bede dzwonic do nich i narazac sie na dodatkowe
    koszty i postanowilem sprawe wyjasnic poczta tradycjna i mailowa. Na moje maile,
    bylo ich okolo 80, dlugo nie zadnej odpowiedzi. Natomiast moje listy (w sumie 5
    sztuk)zamiast trafic do Biura Obslugi Klienta krazyly po innych departamentach,
    szczegolnie jeden krazyl wewnatrz firmy 1,5 miesiaca zanim dotarl do wlasciwej
    komorki. Trwalo to 8 miesiecy. Sprostowali swoja "interpretacje" ale nie
    uslyszalem zednego slowa przepraszam z ich strony. Z tej calej historii
    wyciagnalem wnioski aby te instytucje omijac szerokim lukiem. I radze Wam
    wszystkim abyscie czytali umowy przed ich podpisaniem. Pracownik podpisujacy
    umowe z Wami winien Wam odpowiedziec na wszelakie pytania. Jesli zaslania sie
    brakiem czasu i czymkolwiek to zrezygnujcie z uslug takiego sklepu.
  • Gość: jg IP: *.nplay.net.pl 29.03.09, 22:05
    Malo tego cetelem zgłasza te karty do BIK i w przypadku późniejszego
    prześwietlania przez inny bank , karta ta widnieje jako zadlużenie.
  • Gość: Krzysiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.09, 22:06
    Cetelem robi to od lat. Jakies 8 lat temu brałem u nich kredyt. Na umowie nie
    zaznaczyłem kratki odnośnie karty. Nigdy też jej nie dostałem. Ale po 2 czy 3
    latach dostałem pismo z tego banku o tym, że minął bezpłatny okres używania
    karty :)

    Okazało się, że pracownik punktu kredytowego dopisał krzyżyk na umowie PO TYM
    JAK ZŁOŻYŁEM PODPIS. Sfałszował tym samym jej treść, ale ja tego udowodnić nie
    mogłem. Wysłałem pisemne oświadczenie o rezygnacji i jak na razie mam spokój.
  • Gość: Beata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.09, 11:08
    Jak nie mogłes udowodnic?klient dostaje 1 egzemplarz umowy
  • Gość: bazyl IP: *.chello.pl 29.03.09, 22:26
    Ja również chciałem skorzystać rat 0% w sklepach Euro Agd.
    Zamówiony towar czekał, Pani z punktu kredytowego przeprowadziła ze
    mną rozmowę celem uzyskania wszystkich danych do sporządzenia umowy,
    upewniłem się czy raty na pewno są 0% i czy nie ma innych haczyków
    typu dodatkowe ubezpieczenie. Po zapewnieniu, że wszystko jest ok
    poproszono mnie o wizytę za 20 min. Po tym czasie Pani wręczyła mi
    formularz umowy, na których markerem zaznaczyła kilka punktów w
    umowie. Zazwyczaj czytam rzeczy które podpisuję a więc zabrałem się
    do lektury. Na pierwszy rzut oka dodatkowa karta kredytowa (a mnie
    się wydawało, że sprzedaż wiązana jest w Polsce niedozwolona), dalej
    kwoty prowizji i odsetek jakie pojawiły się w tekście trochę mnie
    przeraziły. Pani wyjaśniła,że to tylko w przypadku jak bym nie
    spłacał w terminie ale mimo wszystko było to zdecydowanie powyżej
    dozwolnych limitów antylichwiarskich. No więc zacząłem starannie się
    wczytywać i szlag mnie trafił bo nie byłem w stanie zrozumieć tekstu
    umowy. W tym momencie stwierdziłem, że jeżeli umowa jest tak
    skonstruowana, że nie mogę jej zrozumieć to czegoś takiego nie
    podpiszę i tak zresztą zrobiłem. Zdecydowanie odradzam korzystanie
    z takich rat 0%.
  • Gość: Credito IP: *.catv.net.pl 29.03.09, 23:35
    Bazyl:
    1. Nie panikuj. Raty 0% to 0%. Korzystałem zarówno w GE jaki Cetelem. Jedyne
    gó... na jakie się nadziałem to 0,5% do raty w MM z obowiązkową kartą kredytową.
    Ci durnie naliczali mi odsetki - poradziłem sobie szybko z tematem żądając
    wyjaśnienia do umowy, którą podpisałem. Reklamacja rozpatrzona, odsetki anulowane.
    2. Jeśli karta do Ciebie trafi - nie aktywuj. Potnij, wyrzuć a jeśli zależy Ci
    na "odzyskaniu" zdolności kredytowej - wyślij pismo do banku.
    3. Którego zapisu z umowy Euro nie rozumiesz? Idź do stanowiska ratalnego w Euro
    - wytłumaczą Ci.

    Jak już napisałem brałem kredyty 0% w Euro w 2007 i 2008r, wszystkie już
    spłaciłem - żadnych odsetek nikt mi nie naliczył.
    Mam też kartę Euro i GE, w zeszłym roku były promocje na paliwo, zakupy w ich
    sklepach, coś tam na święta. Nie aktywowałem. Przysyłali jakie ulotki ale od
    jakiegoś czasu spokój.
  • Gość: agnitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 10:22
    A ja tam uważam, że Bazyl postąpił słusznie. Skoro nie mógł zrozumieć - nie
    podpisał. I gdyby tak postępowali wszyscy, to nie byłoby problemów z
    niespłaconym odsetkami, zawyżonymi kredytami itd. Bazyl - to najlepszy sposób
    wyboru towarów i sklepów - wybór nogami :)), czyli "nie traktujecie mnie
    poważnie jako klienta, to nie skorzystam z Waszych usług"
  • Gość: smoky IP: *.chello.pl 29.03.09, 22:28
    Miałem identyczną sytuacje z bankiem Cetelem. W pierwszym roku mimo,
    ze nie aktywowałem karty - nie mialem tez kosztów. Natomiast juz w
    drugim roku pojawiła się pierwsza opłata 15 zł za ubezpieczenie
    karty i mimo wielu rozmów z BOK i pism wysłanych do nich , opłaty
    rosły w przerazającym tempie. Dopiero po kilku mieisącach zamkneli i
    umozyli całośc zadłuzenia ( wirtualnego ) z wykresleniem informacji
    w BIK u.
  • Gość: cechu IP: *.gprs.plus.pl 29.03.09, 23:16
    bylem 2 tygodnie temu w Saturnie dowiedzieć się o raty 0% i
    dowiedziałem się, że już kredytów nie dają, tylko karty kredytowe z
    limitem kredytowym. Bodajże GE, ale głowy na 100% nie dam.

    No i 0% polega na tym, że nie naliczają odsetek i prowizji od
    zakupów tą kartą w sklepach Saturn. Jak zawsze diabeł tkwi pewnie w
    szczegółach, bo nie lada wyczynem jest zorientowanie się w
    minimalnych spłatach, terminowych spłatach i innych spłatach.
    Napewno da się to ogarnąć, ale tylko jeśli ktoś baaardzo dokładnie
    przeczyta umowę, zrozumie na 100% wszystkie zapisy, ma spójną z
    bankiem ich interpretację i w dodatku śledzi co miesiąc, czy
    wszystko reguluje w wyznaczonych kwotach i napewno na czas. Idę o
    zakład, że sprawa się komplikuje jeśli ktoś użyje tej karty do
    innych zakupów które są już prowizją objęte, i tu odnalezienie się w
    gąszczu przepisów pewnie graniczy z cudem.


    Piszę, że idę o zakład, bo zaintrygowany tym rozwiązaniem poprosiłem
    o regulamin tej karty kredytowej, że chciałbym się z nim na luzie
    zapoznać i przemyśleć sprawę, i tu... schody... Pani powiedziała, że
    regulamin jest na odwrocie umowy i jak przyjdę załatwiać formalności
    to będę mógł sobie go spokojnie przeczytać. Ciekawe dlaczego od razu
    nie mogli mi tego dać do przeczytania. Czyżby to się wiązało z
    ryzykiem, że zrezygnuję i wogóle wniosku nie złożę.... chyba tak...
    przecież jakbym przyszedł już na zakupy, to szkoda tak z kwitkiem
    odejść, człowiek jest elastyczniejszy, więcej zaakceptuje, przecież
    już ma plazmę prawie kupioną, żona stolik przygotowała w domu, nawet
    sąsiad przyjechał większym samochodem z nami, żeby nam pomóc wtachać
    nowy sprzęcior. I rodzina juz na niedziele zaproszona... jak tu
    zrezygnować, a że kilka dziwnych zapisów, no cóż trudno, napewno to
    nic groźnego, przecież taki duży porządny sklep i bank nie
    oszukiwałby tylu klientów...

    przypominało mi się jak kilka lat temu brałem kredyt 0% w Saturnie,
    banku nie pamiętam, no i oczywiście była dodatkowa prowizja za
    ubezpieczenie. Nawet ją zaakceptowałem, niska była 1%, a na sprzęcie
    mi baardzo zależało. Zaintrygowany tematem, nie chciałem kupować
    kota w worku i dokładnie Pani się wypytać od czego jest to
    ubezpieczenie, kiedy spłacają za mnie, i co, czy tylko odsetki, czy
    całość, w jakim okresie, w przypadku jakich zdarzeń: śmierć,
    kalectwo, utrata pracy itd. Nie muszę oczywiście mówić, że Pani nie
    wiedziała, bo nikt jeszcze o to wcześniej nie pytał, ale wszystkim
    to domyślnie oferowali i drukowali w standardzie. Coś mnie podkusiło
    i spytałem, czy to ubezpieczenie jest obowiązkowe (o którym nic nie
    wiedzą) i się dowiedziałem, że NIE. hahaha, robili wszystkich na to,
    że kwota mała, i z reguły ludzie nie pytają i płacą. I ja też bym
    zapłacił, bo kwota mała i o pierduły czasem nie pytam. A tu mnie coś
    podkusiło i... pięknie patencik został obnażony.

    heja
  • Gość: Credito IP: *.catv.net.pl 29.03.09, 23:40
    > Nie muszę oczywiście mówić, że Pani nie
    > wiedziała, bo nikt jeszcze o to wcześniej nie pytał,

    oj coś ściemniasz. Przecież to są pracownicy GE. Nie wiedzą co sprzedają? Mało
    prawdopodobne.
  • Gość: gość IP: *.centertel.pl 28.11.09, 23:02
    aleś TY bystry hehehe
  • Gość: ep IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 23:18
  • Gość: Credito IP: *.catv.net.pl 29.03.09, 23:47
    > Jeśli dostaliśmy niezamówioną kartę

    Panie Samcik, przecież autor wyraźnie napisał, że w umowie był zapis o
    możliwości wydania takiej karty. Po co wypisuje pan bzdury o niezamówionych
    kartach, wystawianiem czegoś w ciemno itp?
    Pana rzetelność dziennikarska nie obowiązuje?
    Co to znaczy "wcześniej z tym samym bankiem podpisaliśmy jakąś umowę"?
    Nie ma "jakiejś umowy" tylko jest konkretna, zawierająca precyzyjne zapisy. No
    ale takie to już medium. Każdy - łącznie z dziennikarzami - wypisuje co mu
    ślina na język...
  • Gość: Abusik IP: 157.25.139.* 30.03.09, 06:54
    Tez sie naciąłem na takie praktyki-ale zaraz przeczytałem umowe
    gdzie było napisane że 10 dni od otrzymania karty mozna pisemnie ją
    wypowiedzieć.List polecony z potwierdzeniem odbioru załatwił resztę-
    CZYTAJCIE UMOWY -SAMO POCIĘCIE KARTY TO NIE WYJSCIE !!! - pozdrawiam-
    Adrian
  • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 07:21
    ...której wcale nie chciałem. Ale na tej zasadzie oni udzialają "rat 0%".
    Później oczywiście są jakieś opłaty i tak + oczywiście wiszący limit kredytowy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.