Nie wiem co mnie naszło, by pójść po odbiór tej cholernej ryby przed 18nastką
koleżanki. Niestety kolega z samochodem nawalił, więc w szpilkach, sukience ze
sporym czerwonym wiadrem w którym beztrosko chlupotał jesiotr wpakowałam się do
autobusu. A ciężkie to było- powiadam. Miny pasażerów bezcenne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.