ja tez uwazam że to szczyt buraczanego prostactwa i brak podstawowego taktu i umiejętności rozdzieleniażycia zawodowego od prywanego. Postępując za Twoją logiką, dociekliwy pracodawca powinien drążyć temat by dowiedzić się jaka jest przyczyna bezdzietności. No bo przecież w grę wchodzi choroba, bezpłodność, odmienne preferencje seksualne i wiele innych. Buractwo rodem z PGRu i tyle. Nie za zatrudnianie się takim brac tylko za wypas owiec. Tam niech sobie sprawdza i kontroluje, która z kim i ile potomstwa wydała.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.